Dodaj do ulubionych

Moja historia!!

11.10.05, 13:05
Witajcie! Mam dziś "doła" i chciałam się "wygadać" i przybliżyć Wam moja historię. Otóz kiedy minął rok od ślubu a ja nadal nie byłam w ciąży postanowiłam wybrać się do ginekologa. Już na pierwszej wizycie USG wykazało, że mam polipa w szyjce macicy i prawdopodobnie, to jest przyczyna, że nie zachodzę w ciążę. Później były kolejne wizyty, równiez u innych lekarzy. Zrobiłam sobie badania hormonów, które wyszły OK. W kwietniu 2004 dostałam skierowanie na histero, któremu w rezultacie poddałam się we wrześniu 2005 wink Jakież było moje zdziwienie, kiedy lekarz stwierdził, że żadnego polipa nie ma. Skoro wieć to nie polip jest przyczyną, to co?? Nie wiem już co mam robić. Wydawało mi się, że juz nad tym panuję i przez jakiś czas udawało mi się nie przejmować tym, że nie zachodzę w ciążę, ale dziś kiedy dostałam @, to się po prostu poryczałam. Mąż bardzo mnie wspiera i bardzo go za to kocham, ale mam juz 33 lata i coraz mniej czasu. Może jednak trzeba zacząć przyzwyczajać się do myśli, że nie będę mamą?? Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • aga43214 Re: Moja historia!! 11.10.05, 13:10
      dlaczego nie pojdziesz do jakiejs dobrej poradni leczeia nieplodnosci, a mąż
      zostal przebadany??
      • eszforcik Re: Moja historia!! 11.10.05, 13:27
        Nie wiem, wydaj mi się, że te kliniki nastawione są tylko na kasę. Tak, mąż został przebadany.
        • aga43214 Re: Moja historia!! 11.10.05, 13:29
          To niech Ci sie dalej tak wydaje, jezeli obecny stan rzeczy Ci odpowiada to nie
          ma problemu!
          pozdrawiam
          • aga43214 Re: Moja historia!! 11.10.05, 13:30
            poza tym ty masz 33 lata! nie masz ani chwili do stracenia!
          • eszforcik Re: Moja historia!! 11.10.05, 13:44
            Wyniki męża nie są najlepsze, więc pojechaliśmy do Wawy, do poleconego lekarza (poleciła nam go p. ginekolog u której byłam). Facet obejrzał wyniki męża a także moje i przepisał mężowi leki. Stwierdził przy tym, że to i tak nie pomoże i że proponuje inseminację. Nie mów mi więc, że nie jest to nastawione na kasę, bo nie uwierzę. Być może Tobie udało się znaleźć lekarza, dla którego najważniejszy jest pacjent. Ja jeszcze na takiego nie trafiłam.
            • tekla12 Re: Moja historia!! 11.10.05, 13:59
              eszforcik napisała:

              > Wyniki męża nie są najlepsze, więc pojechaliśmy do Wawy, do poleconego
              lekarza
              > (poleciła nam go p. ginekolog u której byłam). Facet obejrzał wyniki męża a
              tak
              > że moje i przepisał mężowi leki. Stwierdził przy tym, że to i tak nie pomoże
              i
              > że proponuje inseminację. Nie mów mi więc, że nie jest to nastawione na kasę,
              b
              > o nie uwierzę. Być może Tobie udało się znaleźć lekarza, dla którego
              najważniej
              > szy jest pacjent. Ja jeszcze na takiego nie trafiłam.

              Trafiłaś na lekarza, który mówi rozsądnie. Złe parametry nasienia poprawia się
              trudno i trzeba się uzbroić w cierpliwość nie licząc na zbyt wiele. Inseminacja
              nie jest w tym wypadku konsekwencją nastawienia na kasę tylko normalnym
              sposobem postępowania.
            • schuflada Re: Moja historia!! 11.10.05, 14:17
              Nie rozumiem co ma wspólnego propozycja inseminacji z nastawieniem na kasę??
              Dr na którego trafiłaś niewątpliwie miał rację! Mężczyzn się nie leczy, bo nie
              ma udowodnionych sposobów na powyższe a przy obniżonych parametrach nasienia
              inseminacja jest pierwszym krokiem w leczeniu niepłodności, więc o co chodzi?
              Niestety moja droga, żyjesz w takim chorym kraju w którym za IUI nikt ci nie
              zapłaci, tylko sama musisz ją sfinansować, ale to żaden argument przemawiający
              za "nastawieniem na kasę", myślę, źe to bardziej świadczy o tym, że jednak
              trafiłaś na dobrego lekarza tylko masz jakieś dziwne uprzedzenia...
              pozdrawiam
              • eszforcik Re: Moja historia!! 11.10.05, 14:47
                Pewnie masz rację. Pewnie boję się, że inseminacja też się nie powiedzie i będzie kolejne rozczarowanie. Z drugiej strony jeśli nie spróbuję, to mogę sobie potem "pluć w brodę", że być może przegapiłam szansę. Jakąkolwiek decyzję podejmę, będzie to tylko moja decyzja i nikt z tego, czy innego forum nie będzie miał na nią wpływu. Pozdrawiam.
            • aga43214 Re: Moja historia!! 11.10.05, 14:20
              to nie ich do kliniki nieplodnosci! niech zostanie tak jak jest!
              • eszforcik Re: Moja historia!! 11.10.05, 14:40
                Strasznie nerwowa jesteś, wyluzuj.
                • aga43214 Re: Moja historia!! 11.10.05, 14:42
                  Sorry, mam kiepski dzień!
                  • eszforcik Re: Moja historia!! 11.10.05, 14:51
                    Nie przepraszaj. Każdy ma lepsze i gorsze dni. Ja dziś też mam nie najlepszy i może dlatego tak reaguję. Mam niestety taki głupi charakter, że jak ktoś mi coś radzi, to mnie to denerwuje, ale później przychodzi opamiętanie i wtedy rozpatruję te rady wink Pozdrawiam.
        • tekla12 Re: Moja historia!! 11.10.05, 13:41
          eszforcik napisała:

          > Nie wiem, wydaj mi się, że te kliniki nastawione są tylko na kasę. Tak, mąż
          zos
          > tał przebadany.

          W klinikach (przyzwoitych, oczywiście) przyjmują lekarze, którzy potrafią
          leczyć niepłodność. Mijscowy gin, który musi umieć leczyć trzy pokolenia kobiet
          i zna się na wszystkim po łebkach częściej przeszkadza niż pomaga. I właśnie u
          takich specjalistów traci się najwięcej czasu i kasy.
    • agat78 Re: Moja historia!! 11.10.05, 13:17
      Proponuję znaleźć dobrego specjaliste od niepłodności. Niech mąż zbada
      nasienie. Miałaś badaną drożność jajowodów? Może zrobcie test na wrogość śluzu.
      To są podstawowe badania.
      Życze powodzenia.
    • kamelia111 Re: Moja historia!! 11.10.05, 14:45
      Niestety, potrzebujecie z mężem pomocy specjalisty. Ja chodzę do lekarza
      państwowo, ale za wszystkie badania, których nie finansuje NFZ trzeba płacić
      samemu - i płacę, bo chcę mieć dziecko...
      Inseminacja w Waszym przypadku wydaje się być rozsądną propozycją lekarza...
      Nie buntuj się, bo to i tak nic nie da. To są realia Polski i nawet bardzo
      dobrzy lekarze jakich można tu spotkać nic na to nie poradzą.
    • niunia90 Re: Moja historia!! 11.10.05, 15:04
      eszforcik, dziewczyny mają rację. Skoro czujesz uciekający czas, to na co
      czekasz??? IUI to pierwszy krok jaki powinnaś zrobić. Jeśli parametry nasienia
      nie są bardzo złe, to macie szansę na pozytywny wynik. Ja po dwóch nieudanych
      IUI zdecydowałam się na ICSI, bo w przypadku nasienia mojego męża, szanse na
      zaciążenie drogą IUI to 5-10%. Nie było sensu próbować dalej. Teraz jestem na
      ostatniej prostej, bo za kilka dni będę miała punkcję a potem transfer.
      Pozdrawiam.

      ps. Naprawdę nie każda klinika nastawiona jest tylko na kasę. Chociaż miałam
      okazję trafić właśnie na taką. Teraz jestem w Novum i jestem bardzo zadowolona.
      • eszforcik Re: Moja historia!! 11.10.05, 15:06
        Dzięki!
    • truskaweczka7 Re: Moja historia!! 13.10.05, 00:44
      a może jednak to czas na zrobienie dokładnych badań i określenie dlaczego nie
      zachodzisz?! Może wtedy można będzie leczyć , a moze warto na badania wysłać
      też M.?
      • truskaweczka7 Re: Moja historia!! 13.10.05, 00:46
        o przepraszam jakoś nie doczytałam widzę, że M. już przebadany, ale nie
        poddawajcie się!
        • eszforcik Re: Moja historia!! 13.10.05, 08:58
          Nie mamy zamiaru się poddać. Dzięki za słowa otuchy smile Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka