Dodaj do ulubionych

słaba owulacja, co to znaczy?

18.10.05, 08:54
Dziewczyny, nie wytrzymałam i polaząłm wczoraj do doktorka z moim
nieśmiertelnym wykazem temperaturowym. W 13 dc tempka obniżyłą się o 4
kreski, po to, by w 14dc wzrosnąć z 36,6 do 37 i potem spadłą, nie
utrzymywała się dłużej. Lekarz stwierdził tak: "owulacja wypadałoby że była,
ale mierniutka, mogło udać się zapłodnienie zobaczymy, ale słabiutka owu,
krótki skok tempki". Powiedzcie mi co to znaczy "słaba owulacja", tzn., że
mało było pęcherzyków, czy że mogły nie pęc (jak mój tata mawia), czy jeszcze
co innego... Co to znaczy??? PS. Czy w sytuacji "słabej owulacji", luteina
może jakoś pomóc w razie gdyby doszło do zapłodnienia?
Pozdrawiam. Agnieszka.
Obserwuj wątek
    • maliniaq Re: słaba owulacja, co to znaczy? 18.10.05, 09:01
      A dokładny przebieg tempki wygląda tak:
      8dc 37
      9dc 36,9
      10dc 37
      11dc 36,9
      12dc 37,1
      13dc 37
      14dc 36,6
      15dc 37
      16dc 36,8
      17dc 36,7
      18dc 37
      19dc 37,1

      Wiem, że to jeszcze nie koniec cyklu. Od dziś zaczęłam brać luteinę. No i jak
      to wygląda Waszym zdaniem? Co to ta "słaba owulacja"?
    • angieblue26 Slaby lekarz... 18.10.05, 09:58
      Grrr... Moim zdaniem wypowiadanie sie na temat jakosci owulacji tylko i
      wylacznie wykresu tempki to jak wrozenie z fusow....
      Moze zapytaj go co rozumie przez termin "slaba owulacja" ?
      • pimpek_sadelko Re: Slaby lekarz... 18.10.05, 10:00
        ano angie ma racje. dupa nie lekarz jak nieplodnosc diagnozuje na podstawie
        wykresikowuncertain
      • angieblue26 Re: Slaby lekarz... 18.10.05, 10:11
        Przepraszam, z wrazenia zjadlam " na podstawie". Mialo byc "tylko i wylacznie
        na podstawie wykresu".
        Przydaloby sie jakies hormonki oznaczyc, a przede wszystkim zrobic monitoring.
        A czy Twoj maz mial juz robiony spermogram ? Bo jesli cokolwiek jest nie tak,
        od razu trzeba przejsc do dzialan, bo nawet "najmocniejsza" owulacja nic tu nie
        pomoze.
        • maliniaq Re: Slaby lekarz... 18.10.05, 11:05
          Witajcie! tak, mąż miał badania robione (co prawda 2 lata temu, kiedy
          staraliśmy się o pierwsze dziecko, bo teraz to są staranka o drugie), i wyniki
          były książkowe. To tylko moja owulacja stwarzała problemy. Wtedy byłam pod
          opieką lekarza z ICZMP, leczyłam się pruwatnie, miałam monitoring, cykle
          stymulowane clo (3 x dziennie), dostawałam pregnyl. Teraz po prostu nie stać
          mnie na leczenie prywatne. Poaszłam do lekarza ginekologa pierwszego kontaktu
          na rejon. I co? Po prostu powtórzył te leki, co dostawałam w Łodzi, kiedy
          zapytałam o monitoring, nagle okazało się że niepotrzebny, bo p. dr NIE
          INTERESUJĄ MOJE PĘCHERZYKI. Kazał mi tylko mierzyc tempkę i na jej podstawie
          wyznaczać owulację. Wczoraj zginęła mi recepta na luteinę a od dziś powinnam ją
          brac, więc poszłam do lekarza i przy pokazji pokazałam mu wykresik. Powiedział
          to, co napisałam. Ech, przykre to wszystko. Wiem, że powinnam być inaczej
          traktowana. KLekarz nawet nie podniósł oczu znad karty, nie mówiąc o
          jakimkolwiek badaniu, stwierdził, że mam brac w przyszłym cyklu clo 3 x (w tym
          brałam 2). Oczywiście nadal bez pregnylu, bez monitoringu... Trudne to życie...
          Ale niestety taka jest nasza polska rzeczywistość, nasze realia. Jak ktoś nie
          ma pieniędzy to musi pogodzić się z góry z oprzegraną i olewatorskim podejściem
          lekarzy do pacjentek. W tej chwili nie wiem nic: czy skoro nasienie męża było
          książkowe, super 2 lata temu, to do tej pory mogło się popsuć? Czy, skoro
          wyniki badania hormonów u mnie były extra, to do tej pory mogły tak bardzo się
          popsuć... co to znaczy mierna owulacja... W kwietniu wezmę pożyczkę. Wtedy
          pewnie wszystko stanie się prostsze... Dziękuję serdecznie za Wasze odpowiedzi.
          Agnieszka. PS. Gdyby ktoś chciał jeszcze cos napisać, będę wdzięczna.
          • angieblue26 Re: Slaby lekarz... 18.10.05, 11:19
            Jesli wyniki spermogramu byly super, nie trzeba go powtarzac. Oczywiscie, o ile
            w ciagu ostatnich 2 lat maz nie chorowal, nie pracowal w szkodliwych warunkach
            etc.
            Przede wszystkim - popros o skierowanie na badania FSH i LH,juz teraz, bo
            trzeba je wykonac na poczatku cyklu.
            Po drugie - postaraj sie wymoc na lekarzu skierowanie na monitoring, od
            nastepnego cyklu. Koszt USG nie jest jakis kosmiczny , w zeszlym roku, w
            trakcie wakacji, udalo mi sie zrobic 3 podgladanka - zaplacilam za calosc ok
            150 zl, i to w Novum, ktore do tanich nie nalezy.
            Piszesz, ze przed ciaza mialas problemy z owulacja. Czy poznano przyczyne ?
            Pozdrawiam,
            Ola
            • maliniaq Re: Slaby lekarz... 18.10.05, 11:38
              Nie, po prostu dostałam clo na wywołanie i to było wszystko. W razie gdyby się
              nie powiodło, miałam być stymulowana menogonem. Na szczęście clo wystarczyło.
              Szczerze mówiąc, chyba dam sobie luz do tego kwietnia czy marca. Po co
              szpikowac się hormonami, tracic co miesiąc nadzieję... Jak się uda, to się uda.
              A jak nie, to pojedziemy znów do Łodzi, do lekarza, który stał się "ojcem"
              mojego Synka. Nie widze innego wyjścia. B ędę miała 3.500 pożyczki to starczy
              na kilka iui i badania (mój lekarz robi 2 iui w cyklu obie za 500zł. razem).
              Ale te badania spróbuję zrobic mimo wszystko i napisze tu wyniki, może powicie
              mi czy mogą być. Ja jeszcze myślę, że to może mój śluz jest "wrogo usposobiony"
              do plemniczków.. PCT nigdy nie miałam, a może to właśnie to. Pójdę jeszcze do
              innego dr, może potraktuje mnie inaczej. Pozdrawiam serdecznie. Agnieszka.
              • angieblue26 Re: Slaby lekarz... 18.10.05, 11:44
                A czy Wasze dziecko zostalo poczete przez IUI ?
                Jesli nie, na pewno nie masz wrogiego sluzu.
                • maliniaq Re: Slaby lekarz... 18.10.05, 11:59
                  tak, Adaś jest wynikiem 6 iui, cyklu stymulowanego clo (3x), pregnylem 5000 i
                  luteina dopochwową. W wyniku tak końskiej dawki clo, był tylko 1 pęcherzyk w
                  jednym jajniku. No i udało się go zapłodnic. Właśnie lekarz nie upierał się
                  zbytnio przy PCT, bo twierdził, że w przypadku iui nie ma to większwego
                  znaczenia. I chyba w tym miał rację.Agnieszka.
                  • angieblue26 Re: Slaby lekarz... 18.10.05, 12:08
                    Hmmm.... To zmienia obraz rzeczy.
                    Jesli tak czy inaczej bedziesz stymulowana, nie ma co bawic sie w wykladanie
                    dodatkowych pieniedzy na monitoring, nie sadze, zeby w tej sytuacji
                    ktorykolwiek gin pokusilby sie o probe na cyklu naturalnym.
                    Na pewno trzeba zbadac hormony, zeby zdecydowac, ktory lek i metoda beda
                    najlepsze.
                    Nie mamy co gdybac, jedynym wyjsciem jest szybka zmiana lekarza (bo, o ile
                    dobrze zrozumialam "opiekuje sie" Wami od jakiegos czasu)i przystapienie do
                    dziela smile Az dziwne, ze w Twojej sytuacji gin zadowala sie, ze tak powiem,
                    termometrem i swistkami papieru.
                    Grrr...
                    Pozdrawiam i mocno trzymam kciuki,
                    Ola
                    Ps. Pomierz ta temperature dla swietego spokoju, az do nastepnego cyklu, a w
                    zamian wynegocjuj skierowanie na hormony. Jakby nie chcial dac - zrob sama,
                    chocby FSH i Lh, przyda sie na pewno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka