maliniaq
18.10.05, 08:54
Dziewczyny, nie wytrzymałam i polaząłm wczoraj do doktorka z moim
nieśmiertelnym wykazem temperaturowym. W 13 dc tempka obniżyłą się o 4
kreski, po to, by w 14dc wzrosnąć z 36,6 do 37 i potem spadłą, nie
utrzymywała się dłużej. Lekarz stwierdził tak: "owulacja wypadałoby że była,
ale mierniutka, mogło udać się zapłodnienie zobaczymy, ale słabiutka owu,
krótki skok tempki". Powiedzcie mi co to znaczy "słaba owulacja", tzn., że
mało było pęcherzyków, czy że mogły nie pęc (jak mój tata mawia), czy jeszcze
co innego... Co to znaczy??? PS. Czy w sytuacji "słabej owulacji", luteina
może jakoś pomóc w razie gdyby doszło do zapłodnienia?
Pozdrawiam. Agnieszka.