Dodaj do ulubionych

Mam wynik-HCG beta- 582 MIU/ML.Czy już mogę :-))?

26.10.05, 22:06
Jestem w stanie lekkiego szoku-amoku, więc wybaczcie jesli pytania będą nie
najlepiej o mnie świadczyć smile Czy taki wynik w 33 dc mogę już interpretować
jako ciążę? Przegrzebałam z 200 starych postów, widze, że wiele z Was miewało
w 33 dc znacznie wyższy wynik bety ... Kurcze, ja chyba bardziej byłam
przygotowana na dalsze leczenie-tu znałam wiecej szczegółow, a teraz-lekka
konsternacja ale serce aż pod sufit skacze! Dziewczyny, jeśli TAK-co teraz?
Odstawilam Luteinę w 27 dc, zacząć znowu brać? Gnać do ginki najwcześniej jak
się da czy zrobić powtórkę bety za 2 dni i wtedy? Cały czas biorę Siofor-
odstawić? Poradźcie proszę, bo chyba mi ciut na łepetynę padło i nie wiem w
którą stronę ruszyć. Pzdr ciepło i dzięki za kciuki!Chyba (?) poskutkowały!M
Obserwuj wątek
    • ave13 Re: Mam wynik-HCG beta- 582 MIU/ML.Czy już mogę : 26.10.05, 22:18
      Bede pierwsza 'smile
      GRATULACJE smile MAMUSIU smile
      Wynik bety - baaardzo ładny i nie marudzic prosze bo sie dzidzia denerwuje wink
      Nie wiem na co ten Siofor to w tym nie pomoge ale luteinke radzilabym brac
      (lepiej dmuchac na zimne), ja przyjmuje duphaston 3X1 tabletke i pilnuje tego
      jak oka w głowie.
      Oj ciezka noc przed Toba - ciezko bedzie zasnać z takimi wiesciami smileTrzymaj
      sie cieplutko smile i niech dzidzia rosnie zdrowo.
      Pozdrowionka - Ewa
    • annalalik Re: Mam wynik-HCG beta- 582 MIU/ML.Czy już mogę : 26.10.05, 22:30
      Olbrzymie gratulacje smile))
    • piegoosek Re: Mam wynik-HCG beta- 582 MIU/ML.Czy już mogę : 26.10.05, 22:35
      moze zbadaj progesteron, moze wcale nie musisz go sobie aplikowac? moze biegnij
      do ginki, lub do niej zadzwon! spytaj! wszystko zalezy od tego, dlaczego go
      zazywasz! jesli bierzesz, bo masz niedomoge, to lepiej bierz! jesli np. bralas
      Clo, to rowniez bierz! generalnie ja tam bym wziela, zaszkodzic nie zaszkodzi,
      a moze pomoc wink
      trzymajcie sie i odpedz czarne mysli!! JEST SUPER! JESTES W CIAZY!!! z taka
      beta, to na 1000%!!
    • mafrolka Re: Mam wynik-HCG beta- 582 MIU/ML.Czy już mogę : 26.10.05, 22:37
      Baaaardzo dziekuję, faktycznie-chyba nie zasnę z wrażenia smile)) Siofor to
      metformina (ja miałam 2x500 mg), bo do PCO mam "gratisa"-insulinooporność.
      Ściskam-trwając w szoku ;-0
      • samanta25 Re: Mam wynik-HCG beta- 582 MIU/ML.Czy już mogę : 26.10.05, 23:06
        Gratulacje i życzę szczęśliwej ciąży smile)

        ********
        48 cykl starań w
        moim sercu jest ból
        każda nowa możliwość przynosi mi nadzieję
    • maretina Re: Mam wynik-HCG beta- 582 MIU/ML.Czy już mogę : 27.10.05, 07:36
      to pieny wynik!!!smile gratulacjesmile
      wreszcie jakas ciaza na forumsmile
    • lidek0 Spokojnie możesz się cieszyć. 27.10.05, 07:54
      To na pewno fasolka. Wynik jednka jako cyfra nic nie mówi, bo każde
      labolatorium ma inaczej wyskalowany aparat, więc musisz miec normy
      labolatoryjne. Poza tym sprawdź jak beta rośnie po 72 godzinach
    • egoscicka gratuluje, powiedz nam jaka byla twoja historia... 27.10.05, 08:12
      gratuluje kochan, nawet nei wiesz jak sie ceisze.Powiedz prosze albo do link z
      opisem twojej historii, chcialbym wiedziec , co teraz u was bylo inaczej i
      wogule.Jak to jest doznac takiego szczescia, pozdrawiam i trzymajcie sie cieplutko
      • mafrolka Re: gratuluje, powiedz nam jaka byla twoja histor 27.10.05, 09:18
        Jeszcze raz bardzo dziekuję za gratulacje, no skoro tak wiele znawzyń tematu
        twierdzi, że to ciąża to powoli zaczynam się oswajać z tą myślą smile, noc w
        wiekszości przegadana z M, z wrażenia sen nie nadchodził. Dobrze, że "wyganano"
        mnie na zaległy urlop, bo nie byłabym dziś zbyt wydajnym pracownikiem.
        Egoscicka-jestem ciut upoślodzena komputerowo, wiec linku nie wkleję, ale
        pokrótce opiszę jak to u nas było. 2,5 roku temu podjeliśmy decyzję, ze staramy
        się o dziecko. Po pół roku bez efektów, zaczęłam błąkać się po krakowskich
        ginekologach, takich z przypadku, i najczęstsze rady: jedźcie na wakacje a sie
        uda, krótko się staracie wiec bez paniki, ma pani uśpione hormony po 5 latach
        tbl anty, trzeba czasu itd. NIKT nie zrobił mi badań hormonów, USG, kasy
        zostawilam fure a efektów 0. Ba-jedna lekarka to tak "skutecznie" mnie leczyła,
        ze miałam @ co 10 dni-po prostu zgroza, nieuctwo i ignorancja na max. Czułam,
        że coś nie gra, bo samoistnych miesiączek praktycznie nie miałam, tyłam pomimo
        niskokalorycznej diety, cera jak u 15-tki, włochatość wszędobylska.Zaczęłam
        szukać w Necie i znalazłam TU pochlebne opinie o dr Góreckiej, umówiłam się i
        diagnoza-PCO. Obraz USG nie pozostawiał złudzeń, jajniki obrośnięte
        pęcherzykami jak winogrona, do tego plejada innych objawów. Zaczęłam stymulację
        CLO, piewrwszy cykl-brak reakcji( 1 tabl na dobę), w drugim-pęcherzryk ruszył.
        I kiedy zbliżały się najważniejsze dni-dostałam propozycję nowej pracy, na
        którą czekałam przez 5 lat studiów. Z bólem-odłożyliśmy starania, dr Górecka
        była wyrozumiała, powiedziała żebym wróciła jak już te inne sprawy się ułożą. W
        czerwcu tego roku uznaliśmy, że startujemy znowu. 2 cykle samodzielnych starań -
        bez efektów, @ przychodziła jak chciała, wróciłam do leczenia.Tak na marginesie
        wspomnę, że wzięliśmy pożyczkę,żeby do owego leczenia wrócić....kochana
        bezpłatna służba zdrowia, nie? Tym razem już kompleksowo-nasienie M, hormony,
        chlamydie, cukier itd. Zbiegło się to w czasie z moim ostrym postanowieniem
        zrzucenia wagi-przez 3 m-ce, ograniczajac prawie do 0 węglowodany i tłuszcze,
        zgubiłam bez mała 10 kg.Pomógł mi w tym zapisany przez dr G Siofor
        (metformina), lek dla cukrzyków, który u mnie fajnie zmniejszał łaknienie-
        szczególnie na słodycze, moją pasję smile Lipiec-brak reakcji na CLO, dół.
        Sierpień-urlop najpierw lekarki, potem mój sprawiły, że miałam problemy z
        monitoringiem, nie dostałam zgdoy na stymualcję bez kontroli, a na wsi nie było
        jak. Wrzesień, po @-badanie drożności jajowodów, CLOx2, pęcherzyk bez rewelacji
        ale rósł. Przy ok 20 mm Pregnyl- 5000j, przytulanie i czekanie z Luteiną od 17
        do 27 dc. W 25 dc-jak gąska pognałam po test-sikaniec-negatywny. W 27
        odstawiłam Luteinę, w 28 dc-kolejny test-negatywny, przestałam wierzyć.Był
        browarek, ciut Marlborasów, "dziki" sex, forsujace eskapady rowerowe i brykanie
        na basenie.Oczywiscie teraz TAAAAAKIE wyrzuty. @ coś nie nadchodziła, choć
        cycki jak kamienie a w dole brzucha dziwne ciągnięcie. Wczoraj-bez emocji-
        sikaniec na TAK, potem galop na bete no i teraz czekam na pt, żeby sprawdzić
        czy po 48h urośnie. Gdybym miała "wróżyć" co u mnie mogło pomóc, to obstawiam,
        że 1)obniżenie wagi, 2) "przepachanie" kontrastem jajowodów. No to tyle w
        skrócie, który i tak zrobił się elaboratem smile Pzdr goraco i rozsyłam fliudki
        ciążowe(chyba juz mogę?)
        M<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<Ściskam
        • maretina mafrolka:))) 27.10.05, 10:12
          nie prejmuj sie malboraskami i browarkiem oraz brykaniem na rowerku.
          ja w sylwestra obciagnelam z mezem i szwagierkami dwie litrowe butlemartini,
          jakies winko i dwa szampany..... w ogole od swiat podciagalam sobie po drinku z
          martini dzien w dzien, bo strasznie mi smakowalo ( czerwone z sokiem
          pomaranczowym i z lodembig_grin). na dodatek koilo moje zszargane nerwy po 4(!!!)
          poronieniiu ( 1 listopad)i pomagalo sie oswoic z mysla o wycieczce do
          bialegostoku na dalsza diagnostyke i leczenie.
          no! a w nowy rok poszlismy jak przykladne malzenstwo do kosciolka, w kosciolku
          dreptalam z nogi na noge czekajac az skonczy sie msza, bo bylam pewn, ze za
          chwile dostne @ albo, ze juz te cholere mam. nawet sie cieszylam, bo zaraz po @
          mialam stawic sie u prof wołczyńskiego.
          no ale nic, cisz, @ nie bylo, brzuch pobolewal, a ja wisialam na mezowskim
          ramieniu i mendzilam, ze teraz dla odmiany porabaly mi sie cykle, bo 32 dc a @
          nie mauncertain
          ciazy pod uwage nie bralam, bo bylam przekonana, ze cykl byl bezowulacyjny.
          3 stycznia w pracy dzwonilam do gina z zapytaniem czy moge sobiepolykac
          progesteronik na wywolanie, bo chce jak najszybciej pojechac do bialegostoku a
          przed @ nie moge... a lekarz: pani marto.... najpierw test, potem niech
          panidzwoni...
          mialam zamiar zadzwonic po poludniu bez testowania ( hmmm no oszukac chcialam,
          bo w ciaze nie wierzylami wkurzalam sie... bo testowania w swoim zyciu mialam
          juz po wszytskie dziurki w moim organizmie).... ale kolezanka z pracy wywalila
          mnie do apteki. i szok... blada krecha....
          dzwonie do meza, zeby wypisal mi clexane ( wiedzialam, ze w kolejnej ciazy to
          bede brac), bo jestem w ciazy. a maz na to.... ze co jestes? JESTEM W
          CIAZY!.... cisza w sluchawce....a za chwile: O QRFA!big_grinDDD
          dzis moja blada kreska i brak owulacji ma 6 tygodni i ma kolkismile
          bedzie gitsmile
          • hali11 Re: mafrolka:))) 27.10.05, 13:56
            Jak miło poczytać takie posty!!!!!Mafrolka,Maretina GRATULUJĘ.Podnosi się pozim
            adrenaliny i optymistyczne patrzenie na przyszłość.Mój M się zbuntował,niestety
            nie namówię go na IUI.jeszcze chyba nie dojrzał.Dlatego po1- ednym IUI teraz
            naturalsiki.Testuję 1.11.Po CLO i podaniu pregnylu.wcześniej ładne w 10 dniu
            cyklu 17mm pęcherzyki,pregnyl 13 dn rano,i trzy przytulanka co 12 godzin.Ale
            obawiam się , że to coś ze mną jest nie tak,Sluzik na pewno wrogi,chłopaki i
            hormonki ok.Może coś temu śluzikowi się odmieni.Jestem chyba niezła
            optymistką ,no nie? Ale tego wszystkim życzę.Co będzie,nie przebiję głową
            muru.Pozdrawiam.Trzymjcie się cieplutko,zima mroźna nadchodzismile
        • annba Re: gratuluje, powiedz nam jaka byla twoja histor 27.10.05, 17:17
          GRATULACJE
    • agnieszka.krak Re: Mam wynik-HCG beta- 582 MIU/ML.Czy już mogę : 28.10.05, 11:23
      Bardzo, bardzo Ci gratuluje. Jak bardzo tez bym chciała pisać takiego posta jak
      TY.....
    • niunia90 Re: Mam wynik-HCG beta- 582 MIU/ML.Czy już mogę : 28.10.05, 12:17
      Oczywiście, że możesz się cieszyć!!!
      Ogromne GRATULACJE!!!!
      Dbaj o siebie i dzidziusia!
      • korunia1 Re: Mam wynik-HCG beta- 582 MIU/ML.Czy już mogę : 28.10.05, 15:55
        Jestem pod ciężkim wrażeniemwink GRATULUJĘ!
        Słowo "zazdroszczę ci" tu nie pasuje, ale też bym tak chciała wink
        Bardzo budujące są takie posty. A ja znowu mam nadzieje...
        My się staramy 1,5 roku. Piąty cykl stymulacji CLO i mam nadzieję że ta 5 dla
        mnie będzie szczęśliwa, bo mam 28 dc i żadnych objawów @...
        Co mam myśleć? Większość z takich szczęśliwców jak ty pisze, że bolały piersi i
        dół brzucha - prawie jak na @... hmmm....
        Czy któraś z was gdy zaszła w ciążę nie miała żadnych objawów?
        ........ chyba zaraz polecę po test........smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka