sandra123
16.12.05, 23:28
Witam Wszystkich!
Dawno nie byłam na tym forum i widzę to same nowe nieznane mi nicki, a mojego
pewnie nikt nie rozpoznaje. Mnie się udało jestem w 31 tygodniu ciąży po in
vitro ICSI, mam bliźniaki, chłopca i dziewczynkę. To nasze największe
podwójne szczęście. Powoli zbliżamy się do szczęśliwego rozwiązania, ciąża
przebega bez większych komplikacji.
Nie piszę żeby się chwalić tylko ku pokrzepieniu serc. Też byłam jedną z
Was, płakałam co miesiąc jak się nie udawało i jak kolejne badania i zabiegi
nic nie przynosiły. Było to moje drugie ISCI, pierwsze się nie udało. Była
wilka radość bo zaszłam niespodziewanie w ciążę naturalnie i ......... wielki
płacz bo ciąża zakończyła się poronieniem. Było kilka nieudanych
inseminacji. Myśleliśmy już o adopcji.
Na to drugie in vitro zapożyczyliśmy się u rodziny, bo wszystkie wcześniejsze
zabiegi totalnie nas spłukały z kasy, ale było warto. Nie poddawajcie się!!!
Wiem że łato mi to teraz mówić z dwójką dzieci w brzuszku, ale wierzcie mi -
było mi ciężko tak jak Wam teraz, były łzy, płacz i rezygnacja.
Trzymajcie się ciepło, Ślę ciążowe fluidki (podwójne, do wyboru na chłopca i
na dziewczynkę).
Pozdrawiam,
s