Dodaj do ulubionych

ku pokrzepieniu serc

16.12.05, 23:28
Witam Wszystkich!

Dawno nie byłam na tym forum i widzę to same nowe nieznane mi nicki, a mojego
pewnie nikt nie rozpoznaje. Mnie się udało jestem w 31 tygodniu ciąży po in
vitro ICSI, mam bliźniaki, chłopca i dziewczynkę. To nasze największe
podwójne szczęście. Powoli zbliżamy się do szczęśliwego rozwiązania, ciąża
przebega bez większych komplikacji.

Nie piszę żeby się chwalić tylko ku pokrzepieniu serc. Też byłam jedną z
Was, płakałam co miesiąc jak się nie udawało i jak kolejne badania i zabiegi
nic nie przynosiły. Było to moje drugie ISCI, pierwsze się nie udało. Była
wilka radość bo zaszłam niespodziewanie w ciążę naturalnie i ......... wielki
płacz bo ciąża zakończyła się poronieniem. Było kilka nieudanych
inseminacji. Myśleliśmy już o adopcji.

Na to drugie in vitro zapożyczyliśmy się u rodziny, bo wszystkie wcześniejsze
zabiegi totalnie nas spłukały z kasy, ale było warto. Nie poddawajcie się!!!
Wiem że łato mi to teraz mówić z dwójką dzieci w brzuszku, ale wierzcie mi -
było mi ciężko tak jak Wam teraz, były łzy, płacz i rezygnacja.

Trzymajcie się ciepło, Ślę ciążowe fluidki (podwójne, do wyboru na chłopca i
na dziewczynkę).
Pozdrawiam,
s
Obserwuj wątek
    • meg24 Re: ku pokrzepieniu serc 16.12.05, 23:45
      Witaj, Sandro, ja Cię pamiętam!!!

      Cudownie ze to juz 31 tc i wszystko ok, no i gratuluję chłopca i
      dziewczynki!!!!!!!!! Naprawdę musisz być bardzo szczesliwa mamusią smile))

      Ściskam Cie mocno i życzę lekkiego porodu!!!
    • maretina Re: ku pokrzepieniu serc 17.12.05, 09:53
      sandro! ja Cie doskonale pamietam!smile
      pozdrawiam i zycze lekkiego porodusmile. ja mialam ccsmile
    • nika782 Re: ku pokrzepieniu serc 17.12.05, 11:39
      Witaj Sandro WIELKIE GRATULACJE
      Ja też jestem po inv/icsi mialam wykonane w Bialymstoku w AM prowadzi mnie dr
      Domitrz .Transfer byl w sobote 10-12-05 mam 2 zarodki
      po tej dacie (14 dni) mam wykonac test ciazowy , wychodzi to wigilja To moje
      pierwszy zabieg Bardzo sie boje ze sie nie uda bo czuje bolesci brzucha tak jak
      na msc i jeszcze mocniejsze Martwi mnie to ze moge nie utrzymac te zarodki .
      Czy mogłabysmi napisac jakie ty mialas objawy,po transferze
      Biore progesteron dopochwowo i starm sie nie forsowac.
      Wina jest ze strony meza azospermia-mial robiona biobsje W dni mojej punkcji
      mezowi z joder pobrali plemniczki cale szczescie ze tam byly
      Teraz sie martwimy ze te bolesci to cos jest zlego
      I jeszcze jedno pytanko kiedy ty robilas test ciazowy po inv 14 dni tak jak u
      mnie kazali czy wczesniej
      Za odpowiedz jestem z gory wdzieczna-Joanna
      • donata72 Re: ku pokrzepieniu serc 17.12.05, 11:44
        witajcie ja jestm tez po ivf mialam transfer 3 grudnia podano mi 3 zarodki w 9
        dniu zaczelam plamic wiec zwiekszono mi dawke progesteronu i w 10 polecialam na
        bete i beta 59 wiec chyba sie udalo w poniedzialek powtarzam bete czy dobrze
        przyrasta unas niedrozne jajowody byly powodem ivf obiawy no oprocz plamienia
        tez pobolewal brzuch jak na malpe powodzenia zycze
    • kawka74 Ja Ciebie pamiętam :) 17.12.05, 12:16
      i cieszę się, że się udało i jesteś szczęśliwa smile
    • finni Re: ku pokrzepieniu serc 17.12.05, 19:25
      Ja cie pamietam. Gratuluje takiego obrotu sprawy. To naprawde wspaniale, ze ta
      walka tak sie zakonczyla, do tego z podwojna nagrodasmile
      Bardzo chetnie przyjme ciazowe fluidki i na dziewczynke i na chlopcasmile
    • sandra123 Re: ku pokrzepieniu serc 17.12.05, 21:37
      Witam !

      Tak się cieszę że tyle osób mnie jeszcze pamięta. Życzę wszystkim takiego
      szczęścia jak mnie w końcu spotkało. Chętnie służę odpowiedziami. Ja miałam
      iVF/ICSI w Gamecie w Łodzi. Powód - jakość i ilość nasienia męża. Objawów po
      transferze nie miałam żadnych. Dostałam tydzień zwolnienia i praktycznie
      leżałam cały czas. Potem byłam 2 dni w pracy, były to bardzo intensywne dni.
      Był wtedy straszny upał. Dostawałam duphaston i luteinę dopochwową. Po 10
      dniach od transferu miałam test beta HCG z krwi. Było 46, a byłam przygotowana
      na zero jak tyle razy wcześniej. Jechałam z takim nastawieniem i bardzo mnie
      taka wysoka beta zaskoczyła. Tego dnia dostałam znowu zwolnienie, na którym
      tkwię całą ciążę. W 6 tygodniu miałam USG powierdzające że zarodki się
      przyjęły i oba są żywe. Od tego beta HCG do USG jeszcze było trochę niepewności
      ale bardzo się modliłam i oszczędzałam. Już jedno IVF miałam nieudane i
      przeżyłam jedno poronienie więc bałam się na początku cieszyć.

      Pozdrawiam, jeszcze raz ślę fluidki ciążowe,
      s
    • sandra123 i jeszcze jedno 17.12.05, 21:40
      Aha - jeszcze dodam że nie wytrzymałam i zrobiłam test sikany tego dnia co
      jechałam na betę - był negatywny, a beta z krwi była 46 !!
      Pozdr,
      s
      • agakra Re: i jeszcze jedno 18.12.05, 00:02
        gratulacje, ciesze sie ze stara gwardia sie rozdwaja. Ja urodzilam dziewczynke.
    • piegoosek Re: ku pokrzepieniu serc 18.12.05, 00:53
      ogromne gratulacje dziewczyny!! szczesliwego rozwiazania Sandra smile) ja Ciebie
      tez pamietam smile i Ciebie agakra rowniez smile
      u mnie nic nowego...
      sciskam moooocno!!
      • agakra Re: ku pokrzepieniu serc 18.12.05, 12:04
        spokojnie piegoosku, na ciebie tez przyjdzie pora i to wtedy, kiedy bedziesz sie
        tego najmniej spodziewala. ja juz bylam umowiona na inseminacje, mialam recepte
        na prochy i czekalam na @ no i sie doczekalam slicznej coruni. we wtorek bedzie
        miala miesiac
        I tego ci wlasnie zycze.
        • gg24 Re: ku pokrzepieniu serc 18.12.05, 21:45
          Podchodziłyśmy do ICSI w tej samej klinice w jednym czasie. Bardzo Ci
          gratuluję! Ja też zaszłam w ciążę, ale niestety moje bliźniaki nie żyją...
          • inga30 Re: ku pokrzepieniu serc 18.12.05, 22:13
            Sandro, oczywiście Cię pamiętam, u mnie niestety bez sukcesów mimo wielu już
            prób. Musisz być bardzo szczęśliwa z powodu tej dwójeczki. Buziaki. Inga
    • samanta25 Re: ku pokrzepieniu serc 18.12.05, 22:43
      Życzę szczęśliwego porodu a potem samych radosnych chwil z dzieciaczkami smile)

      ********
      50 cykl starań i nie
      poddaję się .....
    • mila333 Re: ku pokrzepieniu serc 19.12.05, 09:38
      Cześć szczęśliwa Mamusiu!
      Widzisz, uderz w stół, a... same stare nicki się odezwą. Muszą mieć tylko dobrą
      okazję, np. wpis dawnej forumowej kumpeli. smile
      Bardzo sie cieszę, że wszystko u Ciebie przebiega jak trzeba. Moje in vitro
      nadal się odsuwa z powodu niedoleczenia innego schorzenia.
      Pozdrawiam Ciebie i Twoje Bliźniaki smile
      Mila
    • bacardi2003 Re: ku pokrzepieniu serc 19.12.05, 11:27
      nie pamiętam Cię ponieważ, nie byłam wtedy jeszcze tak czynną foremką,
      ale szczerze Ci gratuluję walki, tego że się nie poddałaś i tak wspaniałej
      nagrody!!
      dziękuję również za Twoją historię, to miód na moje serce, przygotowuję się do
      icsi z tego samego powodu...
    • sandra123 DZIĘKI ZA CIEPŁE SŁOWA 19.12.05, 13:20
      Dzięki, naprawdę jestem wzruszona. Trzymam kciuki za wszystkich sttarających
      się. Mogę Wam jedyynie napisać - NIE PODDAWAJCIE SIĘ !!!!!
      S
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka