Dodaj do ulubionych

Laparoskopia - proszę o radę

24.02.06, 19:32
Witam!
Chciałam porozmawiać z dziewczynami, które są po laparoskopii. Ja idę na ten
zabieg w najbliższy czwartek i strasznie się go boję. Chciałam zapytać te z
Was, które już to przeszły, o czym powinnam wiedzieć, jak się przygotować,
czego się spodziewać. Proszę... pomóżcie... ;-(
Obserwuj wątek
    • jagoda1234 Re: Laparoskopia - proszę o radę 24.02.06, 19:39
      ja miałam w Poznaniu, nic strasznego
      • aggaxx Re: Laparoskopia - proszę o radę 24.02.06, 19:42
        Powiedz mi proszę jak mam się przygotować. Wiem tylko, że nie powinnam nic jeść
        przez 6 godzin przed. A pić można? Palić? Co w ogóle tam powinnam ze sobą
        zabrać? Jak to będzie wyglądać? Nie wiem czy zamiast na chirurgię nie trafię w
        czwartek na psychiatrię. Dostaję juz obłędu pomału.
        • jagoda1234 Re: Laparoskopia - proszę o radę 24.02.06, 19:58
          ja dzień wcześniej miałam leki przeczyszczające i na noc wlewkę. Do 22 mogłam
          pić, później już nie. Zabieg miałam o 8.00. Ja miałam ze sobą aktualne wyniki
          badań (morfologię, gr krwii, czas kk, elektrolity, bad ogólne moczu), dowód
          osobisty, legitymację ubezpieczeniową, szlafrok, koszule nocne, bieliznę,
          kosmetyki, podpaski (można krwawić kilka dni po zabiegu), kubek i sztućce, dużo
          wody mineralnej niegazowanej, gazety. Po południu już sama chodziłam po
          szpitalu i nic mnie nie bolało. Także głowa do góry, będzie dobrze, nie masz
          się czego obawiać.
    • kasiaaa85 Re: Laparoskopia - proszę o radę 24.02.06, 19:53
      Czesc Aggaxx.Przede wszystkim wogole sie nie boj i nie stresuje sie!!!Nie taki
      diabel straszny...Ja po laparoskopii jestem juz 2 tyg i czuje sie swietnie.U
      mnie byly pewne komplikacje i lezalam na "stole" operacyjnym ponad 2,5 godz.A z
      reguly laparoskopia trwa ok 30-40min.Takie rady ode mnie to nie objadaj sie
      dzien przed zabiegiem ,mozesz ogolic sobie miejce intymne bo inaczej zrobi to
      za ciebie polozna lub siostra.W nietorych szpitalach robia lewatywe ale nie
      koniecznie ja dostalam jakies plyny do wypicia a na noc moj gin dal mi tablete
      na spanie zebym sie nie stresowala i przespala cala noc.I tak tez bylo.Spalam
      jak zabiata smile))
      Rano na obchodzie gin powiedzial ze zaraz wezma mnie na blok.Dostalam szpitalna
      seksowna koszulke i na blok...Na bloku czekal juz moj gin, tzrymal mnie za reke
      jak anasteziolog mnie usypia i dalej juz nie pamietam wink))
      Obudzilam sie zaraz po zabiegu i bylam calkowicie przytomna, pogadalam z moim
      ginem i lezalam w lozeczku do wieczora.Wieczorem siostra wyjela mi cewnik i
      poszlam na maly spacerek.Samopoczucie ogolnie nie najgorsze.Za dwa dni wypisali
      mnie do domku.A za tydzien poszlam na zdjecie szwow.
      I prawde mowiac juz zapominialam ze mialam laparoskopie smile))
      Wszytsko bedzie oki.Nie martw sie na zapas i napisz koniecznie jak juz bedziesz
      w domku.
      Pozdrawiam serdecznie
      Ps.Przepraszam ze sie tak rozpisalam.
      • kasiaaa85 Re: Laparoskopia - proszę o radę 24.02.06, 19:55
        Zapomnialam Ci napisac ze przed w dzien zabiegu lepiej zebys nie palila.Moj gin
        mi nie pozwolil.
        • kociaczek22 Re: Laparoskopia - proszę o radę 24.02.06, 20:03
          No właśnie!
          A mnie niczego nikt nie zabraniał przed laparoskopią.Ale moje doświadczenia są
          chyba przykre, bo do mnie lekarz, który miał mnie operować i który
          mnie"prowadził"w ogóle nie przyszedł.
          W sumie sama laparoskopia nie miała być przykrym doświadczeniem, przykrym
          doświadczeniem było to, że trafiłam na takiego lekarza, a nie innego.
          Napewno będzie dobrze.
    • kociaczek22 Re: Laparoskopia - proszę o radę 24.02.06, 19:56
      Ja nie musiałam sie w ogóle przygotowywać
      Przyszłam do szpitala i dopiero zaczęto się mną "zajmować"
      Miałam 3 lewatywy, głodówkę (tylko woda),później miała być irygacja pochwy i
      kąpiele i w czymś, ale tego już nie doznałam.
      Chyba w każdym szpitalu jest inaczej.
      Z tego co wiem to w każdym szpitalu jest inaczej.
      Ale wszystko da się wytrzymać!
      • kasiaaa85 Re: Laparoskopia - proszę o radę 24.02.06, 20:04
        Tak masz racje w kazdym szpitalu jest inaczej.
    • mpalka6 Re: Laparoskopia - proszę o radę 24.02.06, 21:18
      ja tez jestem wielki tchorz. Laparo mialam 11 stycznia, balam sie bardzo.
      Moj maz , ktory wie, ze ja na widok igly mdleje , po zabiegu dopiero powiedzial
      mi, ze nie wiedzial jak ja to przezyje, bo sam mial 4 operacje. Nie bylo zle,
      zabieg malo inwazyjny, wszystko sie szybko goi. Najbardziej bolal mnie zastrzyk
      przeciwbolowy smile..reszty nie czujesz bo spisz....bedzie dobrze...diagnoza
      troche smutna endo III stopnia, usunieta torbiel i duze zrosty kolo odbytu.
      Pewnie dlatego zawsze zbieraly mi sie gazy i przy wyproznianiu bardzo
      bolalo..Ja 5 dni po wyjsciu ze szpitala lecialam do stanow...


    • aggaxx Re: Laparoskopia - proszę o radę 24.02.06, 21:38
      Dziękuję Wam wszystkim wink Z tego co widzę to faktycznie w każdym szpitalu
      inaczej. Zastanawia mnie teraz tylko to, że każda z Was była juz wcześniej w
      szpitalu, tzn. dzień przed zabiegiem. Ja mam się zgłosić godzinę przed. Zabieg
      jest planowany na 16.30 a ja mam tam być po 15.00 Ciekawe jak w tak krótkim
      czasie przygotują mnie do tego. Kurcze... chciałabym mieć to już za sobą. Nie
      tylko sam zabieg ale też diagnozę po. Mam PCO i mój gin uważa, że ta
      laparoskopia to dla mnie duża szansa. Muszę to wszystko jakoś przetrzymać.
      Chyba nie mam innego wyjścia.
      • kasiaaa85 Re: Laparoskopia - proszę o radę 24.02.06, 21:57
        O kurcze to ja nie wiem jak oni Cie przygotuja.W takim razie radze zrobic sobie
        glodowke w dzien zabiegu,pij tylko wode niegazowana a dzien wczescniej zjedz na
        obiadek tylko zupke i jakos wytrzymaj.Powodzenia,wszystko bedzie dobrze!!!
      • gg24 Re: Laparoskopia - proszę o radę 24.02.06, 21:57
        Mam bardzo małą radę dotyczącą jedzenia i picia. Moja mama miała 3 operacje i
        po kazdej strasznie cierpiała nie z powodu szwów, ran, bólu, ale z powodu
        wymiotów. Nie wiedzieliśmy jak temu zaradzić. Ja leżałam przed moją
        laparoskopią z dziewczyną, która mi poradziła, żebym nie jadła dłużej niż
        zalecają lekarze. Przyznam, że trochę się osłabiłam, ale za to nie miałam
        żadnych sensacji potem. A inne dziewczyny... no nie chcę tego opisywać.
        Ja byłam na zwolnieniu 4 tyg po laparoskopii,ale tak naprawdę już po 2 tyg było
        ok.
        Standardowo przychodzi się do szpitala poprzedniego dnia, robią badania i
        wieczorem lewatywę - przynajmniej w moim przypadku tak było. Najlepiej zadzwoń
        do lekarza i upewnij się jaki mają plan na ten dzień, będziesz spokojniejsza.
    • zonia72 Re: Laparoskopia - proszę o radę 25.02.06, 11:05
      Co szpital, to inna reguła, ale wiele się "zazębia". Ja byłam w szpitalu dzień
      przed laparoskopią z plikiem badań (morfologia, koagulogram, badanie moczu
      podstawowe, OB, CRP, grupa krwi, posiew wymazu z kanału szyjki macicy i inne. W
      szpitalu byłam w niedzielę o 13:00 i od tej pory już nic nie jadłam, zjadłam w
      domu tylko śniadanie, ale piłam wodę mineralną niegazowaną, tylko do momentu
      zaśnięcia. Potem nie wolno już pić nawet w nocy. Po południu zażywałam co 2
      godziny węgiel, na sam wieczór dotałam co godzinę Relanium i na noc małą dawkę
      Lorafenu (na sen). Lekarz mówił, że lepiej się usypia wtedy pacjentki. I
      faktycznie byłam zdenerwowana, ale jakaś taka bardziej obojętniejsza. W
      niedzielę ok. 20:30 miałam lewatywę, potem jeszcze dostałam Metronidazol
      dopochwowo - zapobiegawczo infekcji. Rano w poniedziałek przed 6:00 miałam
      kolejną lewatywę, no i oczekiwanie na zaproszenie na blok operacyjny. Weszłam
      na blok o 9:30, a wyjechałam o 11:20. Pamiętam tylko wkłucie wenflonu i bardzo
      kojący głos anestezjologa - "zasypiamy, zasypiamy". Obudziłam się to było po
      wszystkim.
      Po laparoskopii zostałam przewieziona na blok pooperacyjny, gdzie spędziłam
      dobę, aż do wtorku rano. Cały czas byłam podpięta pod EKG, pomiar ciśnienia.
      Dostałam ok. 1,5 l kroplówki, no i cały czas cewnik przez tę dobę, został
      wyjęty rano we wtorek. Temperatura utrzymywała się na poziomie 37,2.

      Przez cały czas miałam wspaniałą opiekę, cały czas ktoś (położna) czuwał na
      pooperacyjnej nad moim stanem, lekarz doglądał co jakiś czas, sprawdzał diurezę
      i cały czas miałam poczucie, że jestem pod opiekę i nic złego się nie dzieje.
      Bardzo szybko doszłam do siebie, nic mnie nie bolało, pierwszy zastrzyk o który
      poprosiłam to w nocy z poniedziałku na wtorek, bo nie mogłam zasnąć i męczyłam
      się sama ze sobą. Ale i tak niewiele spałam. A we wtorek rano już sama wstałam
      umyć twarz i zęby i sama poszłam w asyście położnej na salę chorych. Dostałam
      już lekkie śniadanie ok.10:00, a potem lekkostrawny obiad. Zdjęto mi opatrunki
      i miałam "wietrzyć" rany. Poszłam też, powoli, bo powoli, ale poszłam, pod
      prysznic i po nim czułam się jak nowonarodzona.
      W szpitalu spędziłam 4 dni, wyszłam w środę. Dostałam 34 dni zwolnienia.
      W czwartym tygodniu po laparo jeździłam już na nartach. I z tego co pamiętam,
      to miałam zdecydowanie więcej strachu i stresu niż fizycznego bólu.
      Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki za Ciebie. Odezwij się jak będziesz
      już po laparoskopii. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania - odpowiem. Wszystkiego
      nie da się ująć.
      Pozdrawiam!
    • edyta805 Re: Laparoskopia - proszę o radę 25.02.06, 13:15
      Witam. Widze, że w tym samym dniu będziemy się stresować! Ja tez w czwartek rano
      mam laparo, też bardzo się boję i nie wiem jak to przeżyję ale po tym co
      dziewczyny piszą to może jakoś będzie... Mam nadzieję że po odezwiesz się i
      wimienimy doświadczenia. Ja w środe ide na wizytę a w czw rano już do kliniki. W
      prywatnej to nie trzymają tak długo jak dziewczyny pisały bo mnie już na drugi
      dzień puszczą do domu... Trzymam za Ciebie kciuki i powodzenia!!! Mam nadzieję
      że po zabiegu w końcu uda mi się zaciążyćsmile Tobie też tego życzę!!!
      Pozdrawiam
    • lomre Re: Laparoskopia - proszę o radę 27.02.06, 14:38
      Z tym jedzeniem to racja. Ja mialam zabieg ok 10 i nie jadlam od poprzedniego
      dnia od 13, do wieczora pil wode a pozniej juz nic. Oprocz slabosci nie malam
      zadnych wymiotow ani nic. Czulam sie niezle
    • ewa.sz3 Re: Laparoskopia - proszę o radę 28.02.06, 13:20
      wogóle nic się nie bój; ja mialam laparo robioną we wrześniu i naprawdę spoko,
      nie musisz się specjalnie przygotowywać bo to w sumie taki większy zabieg smile))
      głowa do góry - podzro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka