Gość: Kot
IP: *.riviera.pw.edu.pl
04.12.02, 01:37
Kilka lat temu poroniłam w 5 tygodniu. Lekarz namawiał mnie na badania
(choroba odzwierzęca, etc.), ale wyjechałam na stałe i jak to
bywa "odpuściłam". Zbliżam się do wieku "macierzyńskiego" (podobno ostatnia
szansa na idealny poród), a mój ginekolog uważa, że nie muszę robić żadnych
badań "na zapas", bo dzisiaj mogę być OK, a jutro już nie
(niepłodność=choroba cywilizacji). Czy na pewno? Poradźcie coś. Jeśli mam
problem z donoszeniem ciąży (a leczenie trwa kilka lat) to może być troszkę
za późno. Please, ja chcę być mamą!!!