Jestem pierwszy raz na tym forum i chcialabym sie podzielic tym co sie juz oczytalam.Mam 25 lat i jeszcze nie planuje miec dziecka ale chodzi mi to juz po glowie.Boje sie ze jak zaczne za pozno sie starac to szanse beda mniejsze.Moj partner ma juz 33 lata wiec duzo czasu nie ma.
Ineteresuje sie metodami naturylnymi w leczeniu chorob.
Przez szesc lat chorowalam na grzybice pochwy i wreszcie sie udalo pokonac to homeopatycznie.
Nauczylam sie pojmowac organizm jako calosc i podstawowe procedury przy jakiejkolwiek chorobie sa te same.
Takze przy nieplodnosci nalezy rowniez zasiegnac tych procedur.
Ogolnie mozna nazwac je oczyszczaniem organizmu i najwazniejszych organow jak jelita i watroba.I wlasnie watroba moze miec zwiazek z nieplodnoscia.
Zaczyna sie od wysokiego poziomu estrogenu ktory jest pozbywany przez watrobe.Jezeli watroba nie pracuje prawidlowo(co jest raczej spotykane w 90 procentach u kazdego czlowieka gdyz nasze odzywianie i srodowisko wokol zakluca prace organizmu) estrogen nie jest usuwany prawidlowo i tworzy problem.
Toksyny, pestycydy, przetworzone jedzenie,leki,tabletki przeciwbolowe, kontrolne, wszystko to wplywa negatywnie na nasza watrobe.Tworza sie nawt kamienie ktore sa z nadwyzki cholesterolu.I tu o dziwo rowniez prawie kazdy je nosi i one powoduja problemy po kilkudziesieciu latach noszenia a moga byc usuniete naturalnie.
Niby zbieglam z tematu ale jednak to wszsytko ma impakt na nasze zdrowie.
Takze kazdy powinien wziasc sie porzadnie za swoje zdrowie.Cokolwiek komu dolega najpierw oczyszczanie.
To tak ujete ogolnie ale tego co mozna zrobic jest duzo,wiec jesli ktos chce moge rozszerzyc temat.
Oczyszcajcie watrobe kobitki

))