Dodaj do ulubionych

miesniaki a ciaza/ jej brak

23.04.06, 11:36
moj problem- opisalam w watku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=40617380
w skrocie- mam trzy miesniki, 5.5, 3 i 2 cm, z czego ten najwiekszy lezy
srodsciennie i nieco zmienia ksztalt macicy i niestety urosl w ciagu
ostatniego pol roku.
byc moze- utrudnia on implantacje- gdyz bezkutecznie staramy sie od roku.
postraszono mnie poza tym ze w ciazy moze rosnac- spowodowac poronienie, lub
zmartwiczec.
zaleca sie mi operacje (ciecie brzucha, nie laparo)- i 6 miesieczna przerwe
po niej-co mnie- ze wzegledu na moj wiek (skonczone 35) nieco zalamuje.

dziekuje wszytskim dziewczynam ktore sie dopisaly do poprzedniego watku.
zakladam ten watek- o bardziej pasujacym tytulesmile.

prosez o wszytskie doswiadczenia z miesniakami, operacja itp.
wiem ze wiele dzeiwczyn z miesniakami donosilo szczesliwie ciaze.
ale czy ktoras miala z tego powodu problemy?

dzekuje za wszelkie rady, uwagi

pozadrwiam lilka


ps. wiem ze ten post chyba bardziej pasuje na forum o ciazy.
ide takowe poszukacsmile
Obserwuj wątek
    • lolilo Re: miesniaki a ciaza- do abc15 23.04.06, 11:44




      napisała:

      > lekarz, u którego byłam - spec od niepłodzności, ale także wycina te wstretne
      > miesniaki, mówił, że można sie starać 2,/3 miesiące po operacji bez względu na
      > położenie mięśniaka,a współżyć po 6 tygodniach.

      a kim jest Twoj lekarz i gdzie pracuje?
      ten, co mi radzi operacje to profesor tutejszej kliniki nieplodnosci, czyli
      lokalnie instancja najwyzsza (ja mieszkam poza polska).
      stwierdzil, ze macica,jak rozcieta- musi miec czas by sie zrosnac, no bo musi
      utrzymac ciaze. w uszypulowalych lub lezacych tylko pod otrzewna- najlepiej w
      kapsule- to faktycznie wystarczy 3 mies.
      a pekniecie macicy w ciazy- to prawdziwa tragedia.

      eh...
      nie wiem jak ja przezyje te 6 mies...




      skonsultuj to z innym lekarzem.
      > po 6 tyg. robią USG i widać, czy w-tko jest ok. czy nie ma krwiaka i czy
      dobrze
      > sie goi. ja tez wahałam sie nad operacją. przeryczałam kilka dni. bylam na
      > konsultacjach u kilku lekarzy - jedni bagatelizowali, inni doradzali operacje.
      > jednak stwierdzilam, ze ryzyko jest za duże, by go zostawić. po operacji
      dostał
      > a
      > 2 miesiące zwolnienia - czas przeleciał bardzo szybko. potem poswiecilam czas
      n
      > a
      > badania - Hsg, hormony, i znow zlecial czas.
      > ja mialam tez malego miesniaka na scianie macicy, wycieli mi w-tko.
      > te pół roku, to przesada. skonsultuj sie koniecznie z innym lekarzem - takim
      > który kroi i zna sie na rzeczy
      • abc15 Re: miesniaki a ciaza- do abc15 24.04.06, 14:23
        mój lekarz - ordynator oddziału ginek. ale ja konsultowałam z kilkoma - żaden
        nie wspominał o pólrocznej przerwie. ale może tam u ciebie jest inna szkoła.
        powiedzieli mi jedynie, ze skoro rosnie, to trzeba wyciąć, bo w ciązy też może
        urosnąć. co prawda zdarzają sie operacje w ciąży, ale to bardzo ryzykowne. aha i
        dlatego robią operację, bo to laparoskopia jest bardziej niebezpieczna dla
        macicy, jesli chce sie rodzić.
        • lolilo Re: miesniaki a ciaza- do abc15 25.04.06, 14:11
          dokladnie, przy operacji- mozna lepiej i pewniej zaszyc macice.
    • tekla12 Re: miesniaki a ciaza/ jej brak 23.04.06, 13:27
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=17691848
      • lolilo Re: miesniaki a ciaza/ jej brak 23.04.06, 21:42
        dzieki tekla za link.

        i dalej nie wiem,
        a raczej wiem ze niedobrze.
        miesniak niedobrze.
        operacja na macicy- tez niedobrze- bo zawsze blizna.
        czekac 6 miesiecy- tez niedobrze.
        niedobrze i niedobrze
        • mewka4 Re: miesniaki a ciaza/ jej brak 24.04.06, 17:47
          Ja mam mięśniaka uszypułowanego w zatoce Duglasa który 2 miesiące temu miał
          wymiary 10,5/8 cm. teraz ma 6/4 Super sie zmniejszył. lekarz oczywiście namawia
          mnie na operację ale ja sie nie decyduję bo boję się komplikacji przy operacji i
          po niej. Lepiej żyć z mięśniakiem, który nie daje żadnych objawów niż żyć bez
          najważniejszych narządów. Na ciążę jestem już zdecydowana i jesteśny po
          pierwszych od poronienia (LUTY 2006) starankach. Różnie to z tymi lekarzami
          bywa. Jakieś 3 tyg temu okazało się ze mam jeszcze 3 dodatkowe mięśniaki (jeden
          na pewno na tylniej ścianie) a już teraz ich nie mam. USG robił ten sam lekarz.
          Cuda chyba.
          • lolilo Re: miesniaki a ciaza/ jej brak 25.04.06, 13:41
            wiesz, ze tgo co czytalam- uszypulowanego bym chyba jednak operowala.
            one moga sie skrecic i zmartwiczec. i wtedy jest problem.
            wyobraz sobie ciaza- macica sie powieksza- i ten gad sie rusza wrza z nia.
            a w uszypulowanym- nie ruszasz sciany macicy- czyli starac mozesz sie szybko po
            zabiegu (3 mies.).
            miesniak penwie ci sie zmniejszyly przez ciaze.
            ale oczywiscie- prze 3 tyg- zaden miesniak nie znikniesmile moze prostu- nie udalo
            sie go zlapac na usg.
    • korlewna Re: miesniaki a ciaza/ jej brak 25.04.06, 14:01
      Moja wiedza na temat mięsniakow nie jest imponująca, ale napisze co mi lekarze
      powiedzieli:
      - jeśli mięsniak zmienia macicę to należy go usunąć, bo istnieje duże
      prawdopodobieństwo, że będzie przeszkadzał dziecku - stąd czeste przy
      mięsniakach poronienia, zarowno wczesnych ciąż, jak i póznych. Usuwac także
      jeśli jest bardzo duży, albo jeśli rośnie szybko.
      - Jeśli mięsniak jest malutki i w niczym nie przeszkadza to nic z nim nie
      robić, bo szkoda ruszac narzady wewnętrzne (przy czym mięsniaki 3 x 3 cm są
      uznawane za male)
      - mięsniaki w ciązy najpierw rosną (część kobiet o mięsniakach dowiaduje się
      dopiero w ciązy, kiedy są na tyle duże, ze wykrywa je usg), a potem albo stają
      w miejscu, albo maleją (często znacznie maleją).
      - mięsniaki są wskazaniem do cesarki i jeśli nie było powiklań w czasie
      operacji to podczas cc mięsniaki usuwa się.

      I jeszcze..... jak lekarz powie, ze jest mięsniak, to zasuwajcie do innego
      lekarza, żeby potwierdzil, bo czasem sami nie wiedzą czy jest, czy nie; czy
      rośnie, czy nie....

      Jak coś mi się przypomni to dopiszę.
      Pozdrawiam
      • lolilo baba ma problem.... 25.04.06, 15:05
        mi tez tak mowiono.
        dlatego poprzednio przy miesniaku 3-4 cm nie zdecydowalam sie na op.- liczylam
        na szybka ciaze.
        niestety nie udalo sie (nie wiem teraz czemu, bo hh jednak dobre, jajowody
        drozne- a wtedy jama macicy byla jeszcze idealna).

        a tera operacja, albo...

        znalazlam jeszcze cos.
        cos zupelnie nowego. "wypalanie" miesniakow falami usg. lezy sie 2-3 godziny w
        rezonansie a fale ultrasonograficzne wypalaja miesniak.

        dla znajacych niemiecki (dla nie znajacych jest obrazek):

        www.charite.de/rv/str/patinfo/myome/nm_invasiv/mrgfus/index.php
        metoda jest super nowa- na swiecie leczono do tej pory ok.1000 pacjentek (moze
        w meidzy czasei trochu wiecej).
        i jest juz kilka kobiet w ciazy- po leczeniu.
        teoretycznie- moje miesniaki - a zwlaszcza- TEN miesniak jest idealny dla tej
        metody (przynajmnije wg tego co czytaalam) gdyz lezy na przejsciu przedniej
        sciany w dno macicy, czyli blisko sciany brzuchasmile

        zadzwonilam tam- i przeprowadzaja wlasnie badania u kobiet starajacych sie, i
        wlaczyli by do badan (normalny koszt to 4000 euro).

        a tera ma baba problem...
        zeby ta metoda nie byla taka nowa...
        pewnie za rok dwa bedzie to standard leczenia, bo brzmi bardzo obiecujaco.
        taka embolizacja- tylko bez obciazenia rtg.
        ale ja potrzebuje usunac tego dziada teraz nie za rok.

        i teraz mam myslowa kolomyje-
        operacja (z jej konsekwencjami- 6 mies. przerwy, blizna na macicy- a co jesli
        bedzie konieczna cesarka? dwa raza ciac macice w cigau roku (jelsi sie szybko
        uda ciaza, ale przez te 6 mie. bede chciala sprawdzic wszysciutenko)? czy bede
        mogla miec drugie- trzecie dziecko?- bo mam wciaz taka nadzieje!!!!)


        z drugiej strony metoda nieinwazyjan, zabieg trwa 3 godziny, teoretycznie
        obiecujaca-
        ale NOWA. ryzykowac?
        szamoce sie myslami jak zwierzatko w klatcesmile)))

        co myslicie?

        na razie sie zglosilam, czekam na dalsze informacje.
        mam jeszcze 2-3 tygodnie na decyzje- jesli chce byc operowana w nastepnym cyklu.


        lilka

        • mila_do_nieba Re: baba ma problem.... 25.04.06, 18:58
          Ja chyba bym sie zdecydowała na tą nowoczesna metode. Nowa ale przynajmniej
          nieinwazyjna, zawsze jezeli sie nie powiedzie mozesz sie dac pokroić. Ja bym
          spróbowała. A jakie ryzyko niesie ta metoda? Jakie skutki uboczone?
          • alicja0 Re: baba ma problem.... 25.04.06, 19:58
            ja mogę powiedzieć tylko w sprawie cesarek (mam miesniaka, ale małego i nikt
            się do niego na razie nie przyczepił):
            mając 34 lata miałam cesarkę (pierwsza ciąża) i po kilku konsultacjach
            lekarskich dowiedziałam się, że w zasadzie to mogę starać się o dziecko ... od
            razu! Nawet jak będzie druga cesarka, to też nie będzie źle. Miałam dobrze
            zszytą macicę, ładnie się zagoiła. To pękanie macicy po cesarce to kwestia
            porodu i wysiłku z tym związanego, ale w naszym wieku, po jednej cesarce (czy
            jakimkolwiek innym zabiegu operacyjnym) biorą taką rodzącą szybko na stół, a
            już przy pierwszej ciąży (jak rozumiem, tak jest u Ciebie) po ewentualnym
            zabiegu operacyjnym i w wieku po 30-tce - masz prawie 100% pewność, że nikt nie
            będzie czekał na pękanie macicy, tylko od razu pokroją. Sama znam dwie kobiety,
            które miały 3 cesarki, a mówiły, że są i takie kobiety, które miały nawet
            więcej, więc tylko trzymać się dobrego lekarza i będzie OK.
            Ale jeśli masz możliwość wypalenia mięśniaka - ja bym skorzystała na Twoim
            miejscu. Niedawno "polegując" w szpitalu spotkałam kobietę, której mięśniaki
            bardzo urosły i lekarze zastanawiali się nad usunięciem macicy (fakt, kobieta
            nie planowała więcej dzieci).
            Dlatego warto patrzeć jak tam mięśniaki rosną i jeśli masz możliwość - to
            lepsze jednak nieoperacyjne ich usuwanie. A czy to wypalanie może być takie
            groźne? Nie jestem lekarzem, ale pewno zagrożeniem mogą być ewentualne ubytki w
            tkankach macicy, zrosty itp. Ale przecież to samo ma się zagwarantowane przy
            cesarce..
            • lolilo Re: baba ma problem.... 25.04.06, 20:16
              nie mam pojecia jakie moga byc skutki uboczne.
              ja to dopiero co znalazlam, grzebiac po sieci nt miesniakow i od razu tam
              zadzwonilam.smile
              czekam na odpowiedz- maja przyslac pisemnie.
              jak juz dorwie lekarza stamtad- to go wymecze pytaniamismile.

              ultradzwieki powinny byc- teoreycznie przynajmiej bezpieczne. tak mysle.
              na moj chlopski rozum- najwieksze niebezpieczenstwo- to jak sie porusze i
              wiazka poleci mi w macice, endometrium, w jajnik. tutaj polozenie mojego
              miesniaka
              • lolilo Re: baba ma problem.... 25.04.06, 20:27
                z drugiej strony- tutaj nie ma hormonow, lekow, genetyki-
                leczenie jest prawie ze mechaniczne-
                czyli badania na zwierzetach powinny sie przenosic na ludzi---tak mysle
                (ale to caly czas moje malo-rozumkowe dywagacje)

                lojoj
                co ja mam zrobic??

                trza sie bylo cionc dwa lata temu, o! a terza sama mam!
    • ksara44 Re: miesniaki a ciaza/ jej brak 25.04.06, 20:05
      dzis pytalam w klinice o te miesniaki, gin powiedzial, ze jak urodze to dopiero
      moge sie zajac miesniakiem!!!!!
      wiec juz nie wiem, a moj jest maly
      • mewka4 Re: miesniaki a ciaza/ jej brak 25.04.06, 20:23
        Z tymi mięśniakam i to jest różnie i zależy na jakiego lekarza trafisz. Gdy
        lekarka wykryła te 3 w środku to stwierdziła że ten uszypułowany nie jest
        problemem (na pewno przez niego nie poroniłam)ale te w środku. Nie mapisłam też
        że korzystam z bioenergoterapii i to ona jest dla mnie nadzieją że gdy zajdę w
        ciąże mięśniak nie będzie rósł i przeszkadzał dziecku.
        • lolilo Re: miesniaki a ciaza/ jej brak 25.04.06, 20:32
          dzieuchy, co wy z tymi bioenergoterapeutami?
          to ja juz bardziej w jpII wierze..

          a xara- jak Ci pisalam, obserwuj,
          i jesli rosnie- tnij.
          i jesli ci przekroczy 4, no 4,5 cm- tez tnij-jesli jest srodscienny.
          jesli podotrzewna- to tnij przy 5 cm.
          z watku- podrzuceno przez tekle odnioslam wrazenie ze od 7 cm zaczynaja sie
          problemy (ale to zadna statystykasmile)).
          czyli 5 cm- to ostatni dzwonek.

          na szypule- cielabym zawsze. operacja latwa- a skret szypuly- malo przyjemny.
          • mewka4 Re: miesniaki a ciaza/ jej brak 25.04.06, 21:02
            Nie mam żednych dolegliwości bolących miesiączeki obfitych krwawień dlatego też
            nie decyduję się na operację. Ten mięśniak był wykryty przez "przypadek" nie
            przez mojego gina. Mój lekarz prowadzący go nie stwierdził (a podobno jest
            dobrym specjalistą) dlatego też staram sie tak zachowywać jakbym o nim nie
            wiedziała. Myślę ze on zapomni o mnie. Mój bio-terapeuta jest jednym z
            najlepszych w Polsce.
            • lolilo Re: miesniaki a ciaza/ jej brak 25.04.06, 21:18
              > Nie mam żednych dolegliwości bolących miesiączeki obfitych krwawień dlatego
              też
              > nie decyduję się na operację.

              bo jak ci siedzi na szypule (to taki ogonek) w zatoce douglasa to ci objawow
              zadnych nie da, bo jaksmile (najwyzej sklonnosc do zatwardzen).
              jak ci macica w ciazy urosnie to on moze swoje polozenie zmienic (i juz nie byc
              taki stabilny w zatoczce).
              a szypula moze sie skrecic. a wtedy jest to problem.
    • ksara44 a mnie boli miesniak 25.04.06, 21:32
      w ogole to bylo tak, ze mialam, a po 2 tyg juz nie mialam- cuda czy co?
      a teraz znow mam????
      a ten, co mialam to byl 3 na 4 cm!!!!!!!
      no i czuje, ze mnie boli!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      kluje!!!!!
      nie wiem czy miesniak kluje? moze to bolec? na pewno sie skrecil na tej
      szypule sad((
      hehe, zwariuje przez was
      • lolilo Re: a mnie boli miesniak 25.04.06, 21:37
        ty masz przeciz srodsciennego, nie na szypule.
        srodscienny sie nie skreca.smile
        • tekla12 Re: a mnie boli miesniak 25.04.06, 23:01
          lolilo napisała:

          > ty masz przeciz srodsciennego, nie na szypule.
          > srodscienny sie nie skreca.smile

          A jakie jest prawdopodobieństwo, że uszypułowany mięśniak "się skręci"?
          • lolilo Re: a mnie boli miesniak 25.04.06, 23:15
            > A jakie jest prawdopodobieństwo, że uszypułowany mięśniak "się skręci"?

            teklus, nie mam zielonego pojecia. moze tylko teoretyczne?
            na chlopski rozum- im dluzsza szypula tym wieksze prawdopodobienstwo. wielkosc
            pewnie ma mniejsze znaczenie.
            ale skoro skrecaja sie torbiele na jajniku?

            znalazlam cos jeszcze, ale po angielsku

            humupd.oxfordjournals.org/cgi/reprint/9/2/139
            jak bede miala czas sie przez to przegryzc (a znajde!)- to zreferuje.
            jak ktoras z was bedzie pierwsza- to bede tez wdzieczna.
            • tekla12 Re: a mnie boli miesniak 25.04.06, 23:30
              Mój chłopski rozum podpowiada mi, że skoro mój okazały uszypułowany mięśniak nie
              wzbudzał zainteresowania rozumnych ginów, to prawdopodobieństwo skrętu musi być
              nikłe.

              • lolilo Re: a mnie boli miesniak 26.04.06, 21:35
                > Mój chłopski rozum podpowiada mi, że skoro mój okazały uszypułowany mięśniak
                ni
                > e
                > wzbudzał zainteresowania rozumnych ginów, to prawdopodobieństwo skrętu musi
                być
                > nikłe.

                i na pewno tak jest. i tak kazdy przypadek jest indywidualny.
                a po ciazy na pewno miesniak ci sie zmniejszy jeszcze bardziejsmile)

                lilka

                znow troche smutna

                ps. a artykul co mi sie znalazl- to nie na temat miesniakow.smile
    • ksara44 Re: miesniaki a ciaza/ jej brak 25.04.06, 23:42
      czyli dlaczego mnie boli?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka