Chciałam Was zapytać, czy bakterie, jakie mo wyhodowano (...) powinny być
powodem do zmartwienia, czy nie? Otóż latem jeszcze zanim trafiłam na to
Forum i dowiedziałam się, że Novomedice nie można ufać (różne posty na ten
temat, euthyrox itd)robiono mi PTC, który wypadł tak, że na 12 pktów miałam
12 (punktacja szyjkowa). Ale przebadano też te nieszczęsne bakterie i
wyszło,że mam wzrost b. obfity eschericmia coli (esbl), z badania
mykologicznego wyhodowano candidia albicans (wzrost b skąpy). Dr M.
przepisał zastrzyki (chyba gentamycynę, ale sprawdzę..)i kazał zrobić
później posiew. Poszłam do miejscowego ginekologa, który !!! powiedział i
pokazał, jakbym nie wierzyła w fachowej publikacji, że ww. bakterie są
normalne dla środowiska pochwy. No i teraz nie wiem jak to jest naprawdę z
tymi bakteriami. Aha, ten ginekolog wykrył nadżerkę, którą kilka mieisięcy
leczyłam i już chyba mam zaleczoną. Ale dr M. oczywiście nawet mnie nie
badał ani razu, więc nie mógł wiedzieć że mam nadżerkę (miałam). Moje
pytanie jest takie: czy te bakterie to normalna sprawa czy mam zmienić
ginekologa?? Do Novomedici już nie wrócę, pójdę do Bytomia, ale komu ufać?
Czy miejscowy ginekolog (kasa chorych

)) miał rację czy nie?? To tyle
pytań na razie, dziękuję z góry za odpowiedzi, pozdrawiam, Bea.