Pojechałam dziś w końcu do gina w ponad 70 dc! i co się okazało! Że mam
piękny pęcherzyk z koszyczkiem z jajeczkami na prawym jajniku. Dostałam
zastrzyk z pregnylu i mam działać 4 dni a w czwartek znowu na USG. Ale numer!
Zupełnie sama bez żadnego clo wyhodowałam sobie po ostatniej torbieli takie
cudo!

Cieszę się tym bardziej, że tak mi się wszystko pomieszało ostatnio.
Wychodzi na to, że to krwawienie ostatnie z tej torbieli to była @ i teraz
mam 19 dc! a nie 70 któryś! A może organizm był pod wpływem clo z
poprzedniego cyklu, a może aletra zadziałała, którą sobie sama zaczęłam nagle
brać 2 tyg. temu... Nie wiem naprawdę nie wiem jak to się stało ale nawet jak
się teraz nie uda to mam w tej chwili tyle radości że nieważne

)))))
Kolejny raz się potwierdza, że jak się zapomni to organizm spłata figla