asiunia555
01.07.06, 11:54
lekarz powiedział że gdybym ja przy takich wynikach męża normalnie
jajeczkowała to byśmy się spotkali w ciąży. a skoro nie to radzi aby jak
rozpcznę stymulację (po wakacjach)poddać się iui.
sama nie wiem.
wyniki męża są takie:
abstynencja: 4 dni
czas upłynnienia: 10 min (norma do 30 min)
objętość: 7 ml (norma powyżej 2 ml)
lepkość: prawidłowa
liczba plemników: 65 mln (norma powyżej 20 mln)
liczba plemników w ejakulacie: 455 mln (norma powyżej 40 mln)
ruchliwość (%): 54 (norma A+B powyżej 50%)
typ A: 8 (prawidłowy)
typ B: 26 (prawidłowy)
typ C: 20 (nieprawidłowy)
typ D: 46 (martwe)
morfologia (%): +30 (norma pow. 30% prawidłowych)
aglutynacja: + (norma brak)
komórki okągłe: 0,8 (norma do 1 mln)
rozpoznanie; asthenozoospermia
Dr powiedział że wprawdzie jest bardzo mało tych najszybszych i najlepszych A
i B to jednak jest bardzo dużo tych plemników i tą ilością nasienie nadrabia
jakość. Ponadto zlecił powtórzenie za ok. miesiąc bo nasienie się zmienia.
Dziewczyny o co chodzi z tą aglutynacją i ilością plemników a potem ilością w
ejakulacie (jaka różnica?). I co oznacza to rozpoznanie?
No i czy uważacie że on ma rację: tzn. że jak tylko ja zacznę stymulację to
od razu iui. Pytam bo wiadomo że kliniki niepłodności są nastawione na zysk z
iui i ivf więc najchętniej od razu by zlecali takie metody działania.
sama już nie wiem....proszę napiszcie co o tym myślicie.