Dodaj do ulubionych

kiedy my pomyslimy o dziecku

07.08.06, 09:35
bylam na malym przyjeciu i wlasnie takie pytanie padlo ze strony jednej mamy
malego niemowlaczka, chociaz niby ukrywamy to z mezem, lubie ta dziewczyne i
nie chcialam jej odpowiedziec ze jeszcze trzeba kupic to lub tamto, ze
jeszcze czas i powiedzialam ze to nie jest takie proste..

i wiecie co, on mi odpowiedziala ze wie o czym mowie, miala @ 3 razy w roku i
tez sie dlugo starala, a jej siostra mimo tego ze ma obecnie 2 dzieci, ma tez
za soba 2 poronienia niestety

milo mi sie rozmawialo mimo tego ze balam sie tych wszystkich mam i ich
niemowlat, i tych pytan kiedy my?

zaczynam powoli wierzyc ze to nie jest tak, ze wszyscy wokolo maja dzieci
prosto i szybko, a tylko ja mam problemy

oczywiscie lepiej by bylo jakby nikt nie mial takich problemow, ale jednak
moze wlasnie dzieci i ciezarne kobiety ktore nas otaczaja sa najlepszym
przykladem ze sie udaje
smile

Obserwuj wątek
    • dagps Re: kiedy my pomyslimy o dziecku 07.08.06, 09:54
      ja sie odwazylam i powiedzialam szefowej, a potem jeszcze dwom najblizszym wspolpracowniczkom, okazalo sie ze szefowa rozumie jak malo kto, uspokaja, zatrudnia na dluzej mimo moich planow, co raczej rzadko spotykane, kto by chcial pracownika ktory bedzie latal na usg a potem jeszcze urodzi i moze ciaze na zwolnieniu przesiedzi? z tych dwoch wspolpracowniczek jedna zachodzi w ciaze latwo, ale rozumie stres zwiazany z utrzymaniem. nas jest naprawde duzo, juz dawno przestalam odpowiadac "bedzie czas, to bede w ciazy", albo "jeszcze chcemy sie soba nacieszyc", to teksty zarezerwowane tylko dla malo bliskich osob.
      magasi, jak tam twoje szykowanie do iui?
      • magasi9 dagps 07.08.06, 11:32
        biore jeszcze 3 dni primulot N i czekam 2-4 dni na @
        po tym leku wygladam jak pryszczata nastolatka co mi sie srednio podoba

        mam same egzaminy i jakos mi teraz wszystko jedno, a poza tym niedlugo sie
        przeprowadzam do nowego mieszkania smile) wiec mysle czesciej o przeprowadzce i
        urzadzaniu mieszkania, co jest akurat zbawiennie dla mojej psychiki

        za to moj maz wierzy ze nam sie teraz uda (za trzech, za mnie, za siebie i za
        nasze przyszle dziecko)

        Pozdrawiam


        • dagps Re: dagps 07.08.06, 12:06
          to silnego maz meza jak tak za trzech wierzy, ty sie odwdziecz i za trzech badz zajeta przeprowadzkasmile)))
      • klusqa Re: kiedy my pomyslimy o dziecku 07.08.06, 20:28
        Mój szef też zachował się super, kiedy mu powiedziałam kilka miesięcy temu.
        Powiedział, że będzie trzymał kciuki i ma nadzieję, że przyjdę do niego
        niedługo z dobrą nowiną.
    • ronia.p Re: kiedy my pomyslimy o dziecku 07.08.06, 10:32
      dzięki, że napisałaś ten post, wlałaś kojący balsam na moje serduszko smile))
    • klusqa Re: kiedy my pomyslimy o dziecku 07.08.06, 20:27
      Gdybyście tylko Wy mieli z zachodzeniem problemy, na tym forum gadałabyś sama z
      sobą smile
      A ja spotkałam dziś dawno niewidzianą koleżankę, która po przywitaniach
      zapytała świergotliwie "A co u was? Jakieś dzieci?". Oboje z m. uśmiechnęliśmy
      się promennie i powiedzieliśmy "Nie". Obyło się bez pytania "A dlaczego?", ale
      ja teraz już odpowiadam na odlew: "Bo nie mogę". To nie moja wina, więc nie mam
      się czego wstydzić, a ludziom zaraz robi się głupio. I słusznie, bo to nie ich
      sprawa smile
      • dagps Re: kiedy my pomyslimy o dziecku 07.08.06, 21:48
        jak robilam strasznie duzo na raz badan w kier pcos to musialam przesiedziec w poczekalni 2 godziny z 3 kobietami w 6 m-cu - krzywa cukrowa robily. w koncu nie wytrzymalam i powiedzialam prawde co ja tu tyle zcasu robie i czemu im pobieraja po jednej probowce a mi kilka. najpierw nie chcialam, nie chcialam zeby czuly sie jakos zle bo mialy w brzuchach dzieci, ale w koncu wymieklam, ile moglam odpowiadac na pytanie w ktorym jestem miesiacu ze nic nie widac?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka