Dodaj do ulubionych

ALVEO - piłyście?

19.09.06, 17:40
piję ten lek od ok.4 miesięcy...najśmieszniejsze jest to że miał na celu
zmiejszenie bólów kręgosłupa i nie powiem albo pomógł albo samo przeszło na
jakiś czas...
ale nie do tego zmierzam - przeczytałam ostatnio że bardzo pomaga w leczeniu
niepłodności - wiecie coś o tym?
Obserwuj wątek
    • tymonka30 Re: ALVEO - piłyście? 19.09.06, 18:00
      Skądś znam tą nazwę ale nie mogę skojarzyć skąd...
    • mimi968 Re: ALVEO - piłyście? 19.09.06, 18:05
      Też miałam nadzieję żę pomagasad ja piłam przez 1 rok ale bez skutku i jakichś
      innych pozytywnych odczuć też nie miałam. Sercowcy lepiej się czują po tych
      ziołach-potwierdzone, na niepłodność niektórzy twierdzą że też.
    • jula1232 Re: ALVEO - piłyście? 19.09.06, 18:44
      Hej piłam i żadnych większych efektów. Tylko kupę kasy stracone, bo jest bardzo
      drogie to ALVEO.
      • raviador Re: ALVEO - piłyście? 19.09.06, 19:30
        nie piłam i nie zamierzam pić....chociaż moja była gin której mąż to sprzedawał
        próbowała mnie przekonac ze to nam pomoże ale.............. musimy pić to z
        mężem oboje przez co najmniej 3 miesiące co nie wiąze sie z jakakolwiek poprawa
        wyników. Dlatego właśnie jest moją byłą ginekolog.
        • melancholia133 Re: ALVEO - piłyście? 19.09.06, 21:37
          a ja dzisiaj właśnie byłam na spotkaniu z panią, która rozprowadza ten
          preparat. zachęcała mnie do niego bardzo, ale szczerze powiedziawszy to nie
          wiem, czy się zdecyduję. ostatnio robiłam przegląd różnego tego typu preparatów
          na rynku i udało mi się znaleźć tylko jedną firmę, która ma całą kurację na
          leczenie bezpłodności, tak wprost. oczywiście, nie wiem czy to pomoże, ale
          spróbować warto. cenowo pewnie wyjdzie tak samo jak alveo.
          w wykazie chorób, które leczy alveo nie znalazłam bezpośrednio kuracji
          pomagającej zajśc w ciązę. nie chce mi się też jakoś wierzyć w inteligentne
          zioła, które same rozpoznają czego brakuje organizmowi. co oczywiscie wcale nie
          podważa skutecznosci tego preparatu, podobno jest super jeżeli chodzi o
          utrzymanie ciązy, pozytywnie wpływa i na matkę i na maleństwo. tylko, że ja
          niestety nie jestem wciąż na tym etapie...
          pozdrawiam
    • tymonka30 Re: ALVEO - piłyście? 20.09.06, 08:24
      Już sobie przypomniałam! Koleżanka z pracy kiedyś to rozprowadzała i strasznie
      zachwalała ale to było strasznie drogie i się nie zdecydowałam. Poza tym z tego
      co pamiętam to pomaga na prawie wszystkie choroby świata - nie ma czegoś
      takiego moim zdaniem!
      • mimi282 Re: ALVEO - piłyście? 20.09.06, 11:02
        Tymonka,ja jestem wierna aletrze. czuję że ona mi pomaga.wink
        • tymonka30 Re: ALVEO - piłyście? 20.09.06, 11:18
          Ja też w nią uwierzyłam. Zobaczymy, w dłuższym okresie czasu. Bardzo bym
          chciała no!
    • sylwia2714 Re: ALVEO - piłyście? 20.09.06, 14:26
      cos więcej... poczytajcie

      www.alveo.pl/wlasciwosci.html
    • sylwia2714 Re: ALVEO - piłyście? 20.09.06, 14:33
      butelka starcza na ok 1,5 miesiąca systematycznego picia...koszt to ok.115zł-
      140zł ...dość drogi...ale co zauważyłam u mnie po 4 miesiacach picia: stałam
      się spokojniesza, jezeli zapomnę wypić przez ok 2-3 dni wracają bóle
      kręgosłupa -okropne...chociaz te bóle wracaja jak sie bardzo zdenerwuję...może
      uspokaja i tym je łagodzi, normalna miesiączka tzn. bez brunatnych plamien i
      skrzepów...i sporo więcej śluzu...jak sobie jeszcze cos przypomne to dam znac..
      jak wpływa na płodność powiem wam dziewczyny za 7 dnismile
      buziaczki
      • tymonka30 Re: ALVEO - piłyście? 20.09.06, 14:42
        No ciekawe... smile
    • babyplease Re: ALVEO - piłyście? 21.09.06, 18:26
      Dziewczyny
      Niestety nie ma cudownych ziół ani na płodność ani na świetne samopoczucie.
      Alveo odradzam. Nie ma wystandaryzowanej zawartości, nie wiadomo co zawiera,
      nie ma jasnych wskazań i przeciwwskazań, jest drogi i jeśli działa to na
      zasadzie placebo. A placebo również ma działania niepożądane.
      Zioła mogą być bardzo toksyczne. a jeśli do tego nie wiemy skąd pochodzą, w
      razie zatrucia mamy problem.
      Widziałam w szpitalu pacjentkę po Alveo. Niestety doszło do uszkodzenia nerek i
      wątroby. Nie znalazły się na czas narządy do przeszczepienia.
      Oczywiście ona akurat miała osobniczą nadwrażliwość na jakieś zioła w tym
      preparacie. Nie wszystkich to dotyczy.
      Pozdrawiam.
      • raviador Re: ALVEO - piłyście? 21.09.06, 19:41
        Popieram!!!!! nie ma cudownych leków a zamiast alveo lepiej i bezpieczniej jest
        kupić sobie najnormalniejsze witaminki..... Pzdr
        • honeybeam Apel 22.09.06, 11:56
          Dziewczyny nie dajcie się podpuszczać tego typu ludziom, którzy często i gęsto
          są wynajmowani przez producentów i dystrybutorów tego całego badziewia, aby
          żerować na takim forum jak to, gdzie zdesperowane laski "łykną wszystko".
          Ludzie, gdyby istaniał taki skuteczny specyfik to ktos kto go wynalazał,
          opływał by w dostatki i byłoby o nim głośno na całym świecie. Dziewczyny, nie
          bądźcie naiwne i nie dajcie się nabierać na te wszytskie ziółka, srółka,
          preparaty, które mają za zadanie głównie wyciągnąć jak najwięcej kasy z ludzi w
          desperacji. Nie wierzcie w te bzdury. A Pani Sylwia niech idzie sobie dorobić
          na innych naiwnych!!!!
          • sylwia2714 Re:nikomu nic nie doradzam!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.09.06, 15:17
            zapytałam tylko dziewczyny czy wiedzą coś na ten temat...ja pije te zioła z
            powodu nalegań mojej mamy ...jest zalamana od momentu jak dowiedziala sie ze
            mam nowotwor na kręgoslupie i szuka każdej najmniejszej nadzei...nie napisalam
            ze pomaga...napisalam tylko ze uspokaja...i nikogo nie namawiam do picia tych
            ziół..nie jest to moja praca...zioła wpadly mi w reke przez przypadek -
            chcialam sie dowiedziec czegos więcej na ich temat..nie rozumiem ataku w moją
            stronę...
            • jula1232 Re:nikomu nic nie doradzam!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.09.06, 15:25
              sylwia nie przejmuj sie !!!!! Zamiast cie atakowac i niesłusznie osadzać niech
              najpierw ktos pomysli. Wypowiadanie sie na twój temat w ten sposób, nie wiedząc
              jaka jesteś świadczy tylko o tej osobie. Zlej to.
              • sylwia2714 Re:dzięki jula :):) 22.09.06, 15:34
                mam dzisiaj bardzo zły dzień...czytając to załamałam sie bo zostałam
                potraktowana jak intruz...
                codziennie chodze do pracy i wracam jeszcze bardziej załamana----juz nie daję
                rady ...byłam taka silna ..ale juz nie potrafię walczyć..
                jak patrze na kobiety w ciąży i niemowlęta to serce mi pęka....... Najgłupsza
                rzecza w moim życiu było założenie firmy....prowadzę sieć sklepów z atykułami i
                odzieżą dla niemowląt, dzieci i kobiet w ciąży........OSZALAŁAM CHYBA i chyba
                po 4 latach musze zrezygnowac bo psychicznie nie daję już rady......
                POZDRAWIAM
                • honeybeam Sylwia 22.09.06, 15:42
                  Jeśli Cię uraziłam - wybacz. Ale jak widzę tego rodzaju infromacje o
                  kolejnych "cudownych preparatach na wszytsko" to dostaję szału. Bo zazwyczaj
                  producenci całego tego "badziewia" zarabiają na najbardziej zdesperowanych,
                  którzy są w stanie chwycić się wszystkiego za ostatnie, ciężko zarobione
                  pieniądze. Jeśli nie jestes przedstawicielem tego typu firmy, to nie gniewaj
                  się. A tego tupu marketing uważam za wyjątkowo podły, tzn polegający na cichym
                  zaskarbianiu sobie łask wśród grona "z takim samym problemem" i "subtelenym"
                  podtykaniu cudownych środków. Nie twierdzę teraz, że zaliczasz się do tego
                  typu "handlowców" i mam nadzieję, że nie. Wybacz - jesli uraziłam.
                • jula1232 Re:dzięki jula :):) 22.09.06, 17:30
                  Sylwia jestem tu po to byśmy się wzajemnie wspierały. A tak wogóle to nie
                  rezygnuj z pracy. Bo pomyśl co bedzie gdy jej nie będziesz miała. Dopiero z
                  nudów sie załamiesz. Ja pracuje jako ksiegowa. Wiem że ty masz prace, która
                  przypomina ci odiach, ale przyzwyczaisz sie. Na razie musimy stać sie obojetne
                  na widok dzieciątek i kobiet w ciąży. Bo się wykończymy!!!!! Głowa do góry!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka