My 18.10 jedziemy do lekarza. Staramy się od maja i nic z tego

Jedziemy do
Novum. Przy zapisywaniu się powiedziano nam, że przydałoby się przywiezc
wszystkie wyniki badan, jakie byly do tej pory zrobione. Niestety mam tylko
swoja morfologie krwi z kwietnia i meza badanie tarczycy z 2004 roku. Aha i
swoja cytologie z 2005 roku z sierpnia? Moze cos mi jeszcze polecicie zrobic
poki mam czas? Bo nie chce jechac tam z pustymi rekami. Zaznaczalam w
kalendarzu, kiedy sie kochalismy. Jest sens to lekarzowi pokazywac? Moze
zadaje smieszne pytania, ale jestem bezradna. Nie znam nikogo, kto mialby
problemy z zajsciem w ciaze i czuje sie w tym osamotniona. Maz bardzo mi
pomaga, ale mamy mala wiedze. Aha i jeszcze - ten monitoring cyklu na czym
polega? Bo mieszkam okolo 200 km od Warszawy i nie jestem w stanie jezdzic
tam co tydzien, bo pracuje i boje sie, ze bedzie z tym problem, jesli wiaze
sie to z czestym jezdzeniem. Napiszcie cos, niech mi sie w glowie rozjasni.
Tak czekam na ta swoja Martusie albo Bartka

Usciski dla Was wszystkich! I
duzo otuchy!