coś na wspracie duchowe - moja historia

10.10.06, 18:55
cześc wszystkim
Ostani raz pisałam na forum w lipcu. Przedstawiłam wtedy moją historię walki
przez ostatnie 1,5 roku o fasolkę. Dzis juz spokojnie mogę napisać, że sie
udało. Moja dzidzia ma 13 tygoni. ja postrzegam to w kategoriach cudu.
problem z zaciążeniem leżał po mojej stronie i po stronie męża. test ciążowy
nie wykazywał ciązy nawet 3 dni po terminie spodziewanej @. miałam zaprzestac
w następnym miesiącu stymulowania janików bo pojawiła sie torbiel na prawym
jajniku. Jak poszlam do lekarki tydzień po spodziewanej @ aby sprawdzic czy
torbiel sie zmniejszyla, to okazalo sie ze jest pęcherzyk. Poźniej miałam
plamienia. w efekcie okazało sie , że pod zarodkiem jest krwiak. Chwila
załamania ale dzieki wspaniałej lekarce oraz silnej wierze i checi aby
wszystko było ok, krwiak sie wchłonął i w sobote zobaczylismy nasze dziecko
jak rusza sie w moim brzuchu. kochane dziewczynki napisalam ten post aby Was
podtrzymac na duchu, ze kiedys dla wszystkich Was nadejdzie ta chwila.
Pozdrawiam Anitka
wczesniej na formum miałam nick anitka76 ale zapomnialam hasla i zalozylam
nowe konto.
    • mimi282 Re: coś na wspracie duchowe - moja historia 10.10.06, 18:58
      słodka historia...naprawde aż chce się wstać i walczyć!
      trzymaj sie cieplutko i dbaj o siebie i o fasolkę.
      a jaka była przyczyna twojej niepłodnosci?
      • anitka762 Re: coś na wspracie duchowe - moja historia 10.10.06, 19:04
        dzieki wielkie
        z mojej strony. bardzo niski progesteron, estradiol. W sumie cykle
        bezoowulacyjne oraz problem ze wzrostem blony sluzowej macicy. Ze strony meża
        astenozoospermia. ilosc plemnikow o ruchu A 5% a o ruchu B 10%.Bylam
        stymulowana CLO od 2 do 6 dnia cyklu, brałam także ovestin od 6 do 12 dnia
        cyklu, od 16 dnia cylku luteina do 25. Maż brał regularnie folik oraz Androvit.
    • ivoral Re: coś na wspracie duchowe - moja historia 10.10.06, 19:00
      Serdeczne gratulacje i zyczenia spokojnej dalszej czesci ciazy.
    • alinka761 Re: coś na wspracie duchowe - moja historia 10.10.06, 19:11
      Anitko dziękuję Ci za ten post.Mój M ma w ruchu A 9% a w B 14%,ja też jestem
      stymulowana Clo.Naprawdę udało się naturalnie przy takim ruchu plemników???
      Warto więc wierzyćsmile))
    • mezatkaap Re: coś na wspracie duchowe - moja historia 10.10.06, 23:19
      Dzięki Anitka smile))) i szczęśliwych rozwiazań!
      Uśmiechnęłam się, bo z tej strony Anita, rocznik 76 smile
Pełna wersja