Dodaj do ulubionych

tarczyca a ciaza

25.10.06, 12:02
Mam problem z tarczyca.Moje TSH ostatnio bylo O,69.Czy to nie przeszkadza by
starac sie o dziecko?
Jestem pod kontrola endokrynologa,mialam 7lat temu operacje,bralam letrox
[od 5 lat nie biore zadnych leków]
Podobno z chora tarczyca trudniej zajsc w ciaze?Bardzo chcialabym zeby
jeszcze w tym roku nam sie udało...
Ktora ma podobny problem?
Obserwuj wątek
    • honeybeam Re: tarczyca a ciaza 25.10.06, 12:08
      A nie jest zbyt niskie to TSH? A co na to Twój endokrynolog?
      • milkamon Re: tarczyca a ciaza 25.10.06, 12:42
        Chyba zmienie lekarza bo ona raczej mi nie pomaga...
        W piatek ide na kolejne TSH mam nadzieje,ze bedzie w normie.
        Lekarz mowila ze gdyby cos prosze przyjsc i na razie wstrzymac sie z ciaza.
        A czy majac chora tarczyce w ciazy nic sie nie da zrobic!
        • honeybeam Re: tarczyca a ciaza 25.10.06, 12:45
          Ciąże czasem "da się zrobić", tylko w nadczynności narażasz dziecko na
          upośledzenie, a w niedoczynności narażasz się na poronienie. TSH powinno być
          wyregulowane i pod ścisłą kontrolą w trakcie ciąży. Czy żaden endokrynolog nie
          rozmawiał z Tobą przed wycięciem tarczycy? Miałaś wycinaną tak?
          • milkamon Re: tarczyca a ciaza 25.10.06, 12:50
            7 lat temu mialam wycinana tarczyce.Lekarz powiedzial,ze w moim przypadku
            lepiej to zrobic,by potem nie miec problemu z ciaza.
            I co teraz wychodzi na to ,ze problem nadal istnieje...
          • jamile Re: tarczyca a ciaza 25.10.06, 19:40
            honeybeam napisała:
            > w nadczynności narażasz dziecko na
            > upośledzenie, a w niedoczynności narażasz się na poronienie

            Odwrotnie - to niedobór hormonów matki (za niskie T3/T4, przy których TSH jest
            powyżej normy) może upośledzić rozwój cewy nerwowej płodu. Nadmiar hormonów T3
            i T4 (to wówczas TSH jest często poniżej normy) nie jest aż tak niebezpieczny,
            ale zwiększa ryzyko poronienia.

            Piszę w pewnym uproszczeniu. Sama jestem w ciąży i mam bardzo niskie TSH ale na
            szczęście poziom T3 i T4 jest w normie. Polecam sprawdzić poziom tych dwóch
            hormonów, bo to ich wydzielanie jest niejako "regulowane" przez TSH. Jesli mimo
            niskiego TSH T3 i T4 będą w normie, to dobry prognostyk.
            • honeybeam Uuups 25.10.06, 22:36
              jamile napisała:

              > honeybeam napisała:
              > > w nadczynności narażasz dziecko na
              > > upośledzenie, a w niedoczynności narażasz się na poronienie
              >
              > Odwrotnie - to niedobór hormonów matki (za niskie T3/T4, przy których TSH
              jest
              > powyżej normy) może upośledzić rozwój cewy nerwowej płodu. Nadmiar hormonów
              T3
              > i T4 (to wówczas TSH jest często poniżej normy) nie jest aż tak
              niebezpieczny,
              > ale zwiększa ryzyko poronienia.
              >
              > Piszę w pewnym uproszczeniu. Sama jestem w ciąży i mam bardzo niskie TSH ale
              na
              >
              > szczęście poziom T3 i T4 jest w normie. Polecam sprawdzić poziom tych dwóch
              > hormonów, bo to ich wydzielanie jest niejako "regulowane" przez TSH. Jesli
              mimo
              >
              > niskiego TSH T3 i T4 będą w normie, to dobry prognostyk.

              Oczywiście, masz rację. Myli mi się niedoczynność z nadczynnością smile. Tak czy
              owak trzeba to kontrolować i leczyć. A nie zgadywać smile
    • mamalgosia Re: tarczyca a ciaza 25.10.06, 12:35
      TSH masz niskie, ale jeszcze w normie. Natomiast ciekawe, że brałaś kiedyś
      letrox - rozumiem, że operacją wpędzili Cię w niedoczynność. A teraz wszystko
      kieruje sie ku nadczynności.
      Chora tarczyca jak najbardziej ma wpływ na zajście w ciążę a także na
      donoszenie ciąży (no i na płód również)
      • milkamon Re: tarczyca a ciaza 25.10.06, 12:46
        Bralam letrox przed i po operacji.Od 5lat zadnych leków
        Co bedzie jesli wynik nie ulegnie poprawie?
        • mamalgosia Re: tarczyca a ciaza 25.10.06, 14:02
          Trudno powiedzieć. Wynik jest w normie, więc teoretycznie powinno być ok. Ale
          to już sam dół tej normy, więc kto wie, w jakim kierunku pójdzie to dalej. Przy
          nadczynności na pewno jest trudniejsze zajście w ciążę i utrzymanie jej. Ale w
          Twoim przypadku nie można mówić jeszcze o nadczynności, więc do kitu cała ta
          moja wypowiedź
          • szyma13 Re: tarczyca a ciaza 25.10.06, 15:15
            Czytam te ostatniw wypowiedzi o wyniku TSH w tym wątki i poprzednim. I widzę że
            są ogromne rozbierzności. Piszecie że wynik ok to od 0,5-1. Ja mam 2,0 i moja
            pani dr. stwierdziła że jest w normie. Bo norma to od 0,64-6,.. z hakiem. I
            teraz nie wiem czy to moje TSH 2,0 jest ok czy też nie.
            Może coś podpowiecie. To badanie zrobiłam profilaktycznie i teraz nie wiem czy
            zawracać tym głowę mojemu ginowi czy sobie darować i czekać na resztę wyników.
      • milkamon Re: tarczyca a ciaza 25.10.06, 23:42
        Czyli na to wychodzi,ze jesli moje kolejne TSH bedzie ponizej tego obecnego
        0,69 to bardzo zle wróży.Czy leki to unormują?I jak dlugo bede musiala sie nimi
        faszerowac?
        • milkamon Re: tarczyca a ciaza 27.10.06, 16:13
          Wlasnie odebralam wynik,jestem przerazona TSH 0,098 czyli wysoka nadczynnosc!
          Co robic!W we wtorek ide do endo
          Kiedy bede mogla starac sie o dziecko!
          POmocy!
    • to-ja-007 Re: tarczyca a ciaza 25.10.06, 16:02
      Mikamon

      > Moje TSH ostatnio bylo O,69.Czy to nie przeszkadza by
      > starac sie o dziecko?

      Na takim poziomie raczej nie powinno przeszkadzac. Jesli tsh by spadlo to trzeba
      pilnowac hormonow bo nadczynnosc moze sie przyczynic do poronienia. Ale nie
      trzeba panikowac - bo to juz musi byc wyrazna nadczynnosc. Mam 2 znajome, ktore
      mialy lekka nadczynnosc, w ciazy byly pod stala opieka endokrynologa ale nic nie
      braly - i nie mialy zadnych problemow z ciaza. Obie maja Graves-Basedowa.
      Z zajsciem tez nie bylo problemow ...

      Szyma
      Twoje tsh jest na granicy norm miedzynarodowych. Nie sadze zeby jakis lekarz
      probowal juz teraz Cie leczyc (jelsi bedzie rosnac to wtedy warto sie tym
      zainteresowac).
      A to czy moze przeszkadzac ... to trudno zgadnac. Sa kobiety ktore z wyzszym tsh
      zachodza w ciaze ale sa i takie (na www.nasz-bocian.pl) ktore twierdza ze
      zaszly w ciaze dopiero po obnizeniu tsh.

      pozdr.
      ula
      • remka1 Re: tarczyca a ciaza 25.10.06, 18:53
        O rany dziewczyny, tak czytam i się coraz bardziej przerażam tymi wynikami
        hormonów tarczycy. Moje wyniki niby w normie: TSH (3-cia generacja) 3.03 (norma
        0.4-4.0); FT4 1.11 (norma 0.8-1.9); T3 102 (norma 81-178). Ale wszystkie tutaj
        mówicie, że lepsze niższe normy. Nie wiem co o tym myśleć. Czy mogło to mieć
        wpływ na moje poronienie, a teraz trudności z zajściem w ciążę? Myślicie,że
        trzeba to skonsultować z endokrynologiem? Jakieś 5 lat temu moje TSH wynosiło
        1.99....Ratunku!!! Poradźcie, co robić.
        • to-ja-007 Remka 26.10.06, 11:04
          Remka
          Wysokie to tsh. Zrob usg tarczycy oraz badanie na przeciwciala TPO oraz Tg i
          jesli wyjda dodatnie idz do ednokrynologa (tylko nie do pierwszego lepszego ale
          poszukaj takiego ktory ma troche doswiadczenia w leczeniu pacjentek z chora
          tarczyca i z problemami z zakresu nieplodnosci).

          Same "skaczace" hormony tarczycy moga sprzyjac poronieniom. Tak przynajmniej
          jest napisane w paru "ginekolog." artykulach. Na pewno przy niedozcynnosci
          tarczycy sa czesto problemy z zajsciem w ciaze bo wysokie tsh powoduje wysoka
          prolaktyne (albo hiperprolaktynemie czynnosciowa) oraz niskie fsh i lh - ktore
          steruja dojrzewaniem i pekaniem pecherzykow w jajnikach.

          Przy podwyzszonych przeciwcialach TPO - mozna miec problemy z poronieniami nawet
          jak hormony tarczycy sa normie ale tsh skacze pow. 1.5. Gdybys miala te
          przeciwciala podwyzszone to przy Twoim tsh - rzeczywiscie jest bardzo
          prawdopodobne ze poronienie bylo wlasnie tym spowodowane.

          Z normami nalezy pamietac ze normy sa ustalane na podstawie statystyk. I te
          ostatnie badania wykazuja ze tsh u 85% zdrowych ludzi miesci sie w przedziale do
          2. Jednak nie znaczy to ze KAZDY kto ma wieksze tsh jest chory i nalezy go leczyc.

          Ja mam za soba 4 wczesne poronienia. Od ponad 2 lat wiem ze mam Hashimoto czyli
          oprocz podwyzszonych przeciwcial TPO i Tg mialam juz wtedy niedoczynnosc
          tarczycy (tsh ok. 5).
          Unormowanie hormonow tarczycy dalo tylko tyle ze zaczelam zachodzic w ciaze.
          Jednak nie przeciwdzialalo poronieniom. Musialam brac sterydy w pierwszym
          trymestrze ciazy. To tak gwoli ostrzezenia - ze problemy z tarczyca
          niekoniecznie musza byc glownym problemem przy poronieniach.

          pozdr.
          ula



          • milkamon tarczyca 26.10.06, 11:19
            Robilam rok temu usg i biobsje ,niby wszystko dobrze
            Jakie powinnoo byc to TSH bym mogla starac sie o dziecko?
            Czy moze dieta ma jakis wplyw na wynik?
            Staram sie dbac o siebie[nie pale,nie pije kawy,alkoholu...
            • to-ja-007 Mikamon 26.10.06, 15:13
              Jesli sie boisz ze Twoje tsh jest za niskie to idz do endo i pogadaj o tym. Moze
              on stwierdzi, ze lepiej minimalnie zmnieszyc dawke letroxu. Wg mnie masz piekne
              tsh ...

              Jesli chodzi o diete to przy lekkiej sklonnosci do nadczynnosci moze pomoc dieta
              z ograniczeniem soli jodowanej (ktora ostatnio jest wszedzie wiec to nie jest
              latwe) i ryb morskich.
              Ale moim zdaniem u Ciebie bez badan fT3 i fT4 nie ma sensu zaczynac takiej diety.

              pozdr.
              ula

    • mika_marcina Re: tarczyca a ciaza 25.10.06, 19:55
      hej Dziewczyny. Ja wlasnie dzis odebralam wyniki i wyszło mi tsh 0,89 norma
      jest od 0,47 - 5,01. Myślałam że to dobry wynik, a teraz po tym poscie sama już
      nie wiem. Wyjasnijcie mi czy mam sie czym martwic. Jak jest nisko to
      nadczynnosc czy niedoczynnosc bo ja laik jestem w tej dziedzinie.
      • honeybeam dla zainteresowanych 25.10.06, 22:28
        www.forumginekologiczne.pl/txt/print,1908,2
      • to-ja-007 Mika_marcina 26.10.06, 10:40
        Panikujesz. Masz normalne tsh. Do nadczynnosci Ci daleko.
        Akurat dolne normy dla tsh sa w porzadku - to gorne od niedawna sa krytykowane.
        • milkamon Re: Mika_marcina 26.10.06, 10:53
          A czy ty mialas z tym problem?
          Moje ostatnie TSH 0,69 a jutro ide zrobic nowy wynik
          pozdrawiam
          • to-ja-007 Re: Mika_marcina 26.10.06, 15:07
            > A czy ty mialas z tym problem?

            Z tarczyca mam stale problemy ale z nadczynnoscia osobiscie nie mialam problemu
            ale moja przyjaciolka ma Graves-Basedowa i nie tylko przed ciaza ale i w ciazy
            miala lekka nadczynnosc
            (czyli tsh ponizej norm a nie jak u Ciebie). Stale byla w kontakcie z endo ale
            donosila ciaze bez problemu i bez brania lekow.

            Jesli bardzo sie boisz to mozesz zrobic fT3 i fT4 - bo dopiero nadmiar ktorego z
            tych hormonow to nadczynnosc tarczycy.
            Ja jestem w koncowce 8-go miesiaca i cala ciaze mam tsh sporo ponizej normy.
            Wg niektorych lekarzy pewnie mialabym powazna nadczynnosc ale hormony tarczycy
            mam zaledwie w polowie zakresu normy.

            pozdr.
            ula
    • sylasia Milkamon 26.10.06, 17:43
      Jestem w szoku ( trochę nie na temat ). Miałaś wyciętą tarczycę i nie musisz
      brać letroksu ? Ja jestem w tej samej sytuacji i powiedziano mi,że letrox będę
      brała dożywotnio. Jak to możliwe ?
      • remka1 to-ja-007 26.10.06, 20:11
        Serdecznie dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Przestraszyłam się i to dość
        porządnie, więc do dzieła! Muszę z tym zrobić porządek. Niestety nie mam
        superowego endokrynologa w zasięgu ręki,ale...przyjeżdża do naszego miasta
        ktoś "dobry" w soboty...Umówię się na wizytę. Myślisz,że przed tą wizytą
        powinnam zrobić te przeciwciała TPO i Tg? Co to za badanie, czy też z krwi? I
        czy zrobię je w zwykłym labolatorium? Drogo? Widzę, że dobrze znasz temat, więc
        zasypię cię pytaniami. POMOCY!!!HELP!!!Pozdrawiam
        • remka1 Re: to-ja-007 26.10.06, 20:20
          Wiesz co jest najsmutniejsze?! To,że najpierw straciliśmy trochę czasu na to,
          żeby się zebrać do kupy po tych trudnych przeżyciach....a teraz gdy sił jest
          już więcej i rozsądek wrócił...sami szukamy przyczyn, robimy badania na własną
          rękę, coś próbuję wydębić od lekarzy na NFZ. Płacimy takie ogromne składki, a i
          tak wszędzie trzeba chodzić prywatnie.Dobrze,ze znalazłam to forum i tyle osób
          z tak bogatą wiedzą na ten temat. Dzięki Tobie i innym których podczytuję,
          czuję, że w końcu sama coś zaczynam wiedzieć i rozumieć.
          • maja744 Re: to-ja-007 26.10.06, 22:05
            Remka,
            zrob te p/c anty TPO i TG. Sa po ok 30 zl za sztuke, ja tak place w panstwowej placowce w Warsz.
            Wynik za kilka dni. Z krwi oczywiscie.
            No i powinno sie badac ft3 i ft4, (a nie t3 i t4) - wazne!

            Remka, sluchaj Uli, Ona jest bardzo lebska w sprawach tarczycysmile
            Pozdrowienia
            • remka1 Re: to-ja-007 27.10.06, 17:55
              Ok słucham. Muszę to sprawdzić, bo nie daje mi to spokoju. Te trzy hormony już
              zbadane, więc jutro idę na te przeciwciała TPO i Tg. U mnie w labolatorium po
              35 zł każde. I umawiam się do endokrynologa. Zobaczę co mi powie. Może coś
              wykluczę, a może właśnie znalazłam przyczynę? Jeszcze nie wiem. Dzięki za rady
              dziewczyny.Duuużżżża buźka.
              • banan311 troche otuchy 29.10.06, 00:42
                Dziewczyny, dokladnie wiem jak to jest z ciaza i tarczyca. I chce Wam
                powiedziec, ze sie da i to bez lekow. Nalezy byc ostroznym, ale tez nie
                zamartwiac sie. U mnie wszystko odbylo sie dobrze.
                W 1998 dostalam diagnoze graves-basedow. Bralam leki (ptu), stany eutyreozy
                utrzymyaly sie okolo 6 miesiecy, potem znowu nawrot. Zastanawialam sie nad
                operacja, ale na usg przed zabiegiem lekarz mi odradzil, znalazlam dobrego
                endokrynologa (w Bydgoszczy - jesli ktos potrzebuje), znowu leki. W 2003
                postanowilam odstawic wszystko i leczyc sie dieta oraz zredukowac stres,
                wyciszyc, modlic sie wiecej (tsh jest bardzo czule na stres). Leczylam sie soja
                i brokulami (dzialaja naturalnie przeciw tarczycy). W 2005 roku zaszlam z ciaze
                bez zadnego problemu, ciaza przebiegla dobrze (tsh dwa razy mi spadalo, ale
                wolne t3 i t4 byly w normie, antygeny i immunoglobuliny tez ok), obylo sie bez
                brania lekow (na moja prosbe, bo ginekolog juz mi przepisala ptu). Dzidzia
                urodzila sie zdrowa (cesarka, bo dziecko mialo 4400 g.). Bylo to istne
                blogoslawienstwo od Boga, bo moj pierwszy endokrynolog powiedzial mi na
                wstepie, ze nigdy nie zajde w ciaze, jesli zajde, to poronie, a jesli donosze,
                to dziecko bedzie mialo niska wage urodzeniowa wink.
                Moja rada -
                1. Dobry endokrynolog(!)
                2. Wiedz co chcesz z tym zrobic - operacja, leki itp. do tego trzeba sie
                wyedukowac - internet jest do tego swietny, bardzo pomocni inni ludzie na
                przeroznych grupach dyskusyjnych. Zbadaj swoje opcje.
                3. Doprowadzenie do stanu eutyreozy (hormony w normie) i potem zajscie w ciaze.
                Ciaza moze naturalnie skorygowac nadczynnosc, gdyz zapotrzebowanie na hormony
                wzrasta. Sa one tez potrzebne do prawidlowego rozwoju ukladu nerwowego plodu
                (stad niedoczynnosc tarczycy w zasadzie jest "gorsza" w ciazy).
                4. Stala kontrola hormonow w czasie ciazy - nalezy pamietac, ze wartosci
                referencyjne dla kobiet ciezarnych sa inne! - najlepiej byc pod opieka patologa
                lub swojego endokrynologa. Dziecko powinno byc badane przez usg.
                5. POZYTYWNE MYSLENIE
                6. POZYTYWNE MYSLENIE
                7. POZYTYWNE MYSLENIE
                Pozdrawiam serdecznie!

    • magdulcia78 Re: tarczyca a ciaza 31.10.06, 11:07
      Od ponad roku często zaglądałam na to forum, ale jako cichy czytelnik.Mam
      wrażenie, że wiecie wszystko. Ja mam niedoczynność tarczycy. Wg mojej endo
      prawdopodobnie wywołaną poronieniem. Moje ostatnie wyniki tsh 6,17; pozostałe w
      normie. W tej chwili przyjmuję Letrox od półtora miesiąca. Jeszcze w tym
      tygodniu wybieram się na ponowne badania TSH. Do jakiego poziomu muszę zbić to
      TSH i kiedy moge się starać o ponowne zajście w ciążę
      • milkamon Re: tarczyca a ciaza 31.10.06, 17:08
        Dziewczyny czy ktoras z was zna jakiegos sprawdzonego endokrynologa w
        Szczecinie?
      • zajacowna Re: tarczyca a ciaza 31.10.06, 19:19
        nalepiej w ciazy miec tsh ok 1. Takie jest "najzdrowsze". Bardzo wązne są
        równierz parametry ft3 i ft4.
        • to-ja-007 Re: tarczyca a ciaza 01.11.06, 11:06
          Zajacowna napisala jakie powinny byc hormonki.

          Ja tylko chcialam dodac, ze taka "niedoczynnosc po poronieniu" (czy
          "niedoczynnosc po ciazy") to bardzo czesto Hashimoto czyli autoimmunoogiczne
          zapalenie tarczycy ...

          Jesli uregulowanie hormonow nic nie da to warto zbadac przeciwciala TPO i Tg i
          zapraszam na forum o Hashimoto ...

          pozdr.
          ula

          • remka1 Re: tarczyca a ciaza- to-ja-007 03.11.06, 19:34
            Ponieważ traktuję Cię jako eksperta od spraw tarczycy, czekam na twoją opinię w
            sprawie moich dalszych badań. Chciałabym wiedzieć, co myślisz o wynikach
            przeciwciał anty-TG wynik: 41.6 IU/ml (norma max 40) oraz anty-TPO <10.0 IU/ml
            (norma max 30). Pozostałe już znasz z mojego wcześniejszego postu. Jutro mam
            wizytę u endokrynologa.Zobaczę co mi powie.Ale wyczytałam tu, że po poronieniu
            mogło się to rozregulować. Mogło?????????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka