Dodaj do ulubionych

do dziewczyn z endometriozą

28.10.06, 13:15
Hej Dziewczyny.

Kiedyś byłam stałym bywalcem tego forum, ale widzę że po tych kilku
miesiącach same nowe osoby... Wszystkim życzę powodzenia i oby nie musiały
zaglądać tu tak długo jak ja smile

O dziecko staramy się ponad 2,5 roku, a leczymy od prawie 2 (niby wszystko
ok, tylko nie pękają pęcherzyki). Mam za sobą nieudane ICSI. Ze względu na
podejrzenie endometriozy zdecydowałam się na laparoskopię - zawsze to jakis
krok na przód.

16.10.2006 miałam laproskopię, a własciwie lapartomię - usunięcie torbieli
endometrialnej. Oczywista diagnoza - endometrioza. Usunięto mi większość
prawego jajnika wraz z torbielą oraz uwolniono zrosty (jelito zrośnięte z
jajnikiem). za tydzień mam wizytę kontrolną i z tego co zapowiedział lekarz,
czeka mnie kuracja analogami.
Muszę przyznać, że chciałabym tego uniknąć - bardzo źle znoszę hormony, nawet
tabletki antykoncepcyjne, i nie wyobrażam sobie jak zareaguję na tak silne
leki...
W związku z powyższym mam pytanie: jak reagowałyscie na te leki i czy któraś
po laparoskopii nie przechodziła tej kuracji mimo stwierdzonej endo?
Wolałabym wariant, żeby starać się od razu...
Acha, jeszcze jedno - kiedy lekarz powinien określić stopień zaawansowania
choroby? Na podstawie wyniku badań histopatolog.? Ja wciąż nie wiem, który
stopień endo mam.

Będę bardzo wdzięczna za wszelkie info,

Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • kinga38 Re: do dziewczyn z endometriozą 28.10.06, 14:30
      Hej!
      Ja miałam laparo we wrześniu.Wykryto endometrioze 2stopnia i mi ją wypalono.Nie
      muszę brać żadnych leków,nic!W tym miesiącu podchodzę do inseminacji.Na
      naturalnym cyklu,bez hormonów.
      Pozdrawiam!


      ------------------------
      35cykl starańsad
      • kamka3 Re: do dziewczyn z endometriozą 28.10.06, 19:07
        No właśnie, ciekawy temat. U mnie po laparoskopowym usunięciu torbieli
        stwierdzono endometriozę III stopnia, ze względu na odkryte laparoskopowo
        ogniska endometrialne na pęcherzu moczowym miałam kurację Danazolem przerwaną
        po 2 miesiącach ze względu na fatalne wyniki prób wątrobowych, ciąży do tej
        pory brak. Kilku z moich późniejszych lekarzy twierdziło, że kuracja po
        laparoskopii była bez sensu, trzeba było od razu zacząć starania o ciążę, która
        de facto najlepiej powstrzymuje rozwój endometrozy.
        • magrob Re: do dziewczyn z endometriozą 28.10.06, 20:26
          dziobek 25 mój przpydaek bardzo podobny do twojego. Miałam operację w maju w
          lipcu podchodziłam do I ICSI - nie udało się. W październiku do drugiego jestem
          w 6dpt i czekam. Mój lekarz powiedział, że lepiej od razu próbować chociaż inny
          mówił o półrocznym leczeniu.
        • babyplease Re: do dziewczyn z endometriozą 28.10.06, 20:29
          Ja po laparotomii byłam na antykach przez pół roku. Potem, po ich odstawieniu
          nieudane próby zajścia w ciążę. Na razie bez nawrotu choroby. Na razie...
    • sun32 Re: do dziewczyn z endometriozą 28.10.06, 22:00
      Ja też mam endo wypalone przy okazji laparo. Lekarz kazał się starać od razu.
      Do tej pory się nie udało ale mamy też słabe nasionka. Przygotowuję się do IMSI.
    • ivoral Re: do dziewczyn z endometriozą 29.10.06, 15:03
      Dziobek,
      czy masz na mysli 6 miesieczna kuracje po laparo wprowadzajaca w sztuczna
      menopauze?
      Ja to przechodzilam bedac pod opieka prof. Malinowskiego z Lodzi. 6 miesiecy na
      Decapeptylu.
      Prosze potwierdz, ze o tego rodzaju kuracje wlasnie Ci chodzi.
      • mimi282 Re: do dziewczyn z endometriozą 30.10.06, 08:36
        moja historia walki z endomertriozą jest taka:
        po tzrech latach leczenia w novum, trafiłam do prof wołczyńskiego. 11/11/2005
        laparoskopia i potwierdzenie pierwszej diagnozy profesora: endometrioza.
        od razu leczenie diphereliną 3,75. (2 dawki).i potem od razu ifv. nie udane.
        teraz jestem już 4 m-c na dipherelinie i mam do ,,wzięcia" jeszcze dwie dawki.
        prawdopodobnie w styczniu drugie ifv.
      • dziobek25 Re: do dziewczyn z endometriozą 30.10.06, 09:29
        Tak, dokładnie. Mam na myśli sztuczną menopauzę wywołaną najprawdopodobniej za
        pomocą zastrzyków.
    • ivoral Re: do dziewczyn z endometriozą 30.10.06, 10:57
      Dziobek,
      Ponizej dla Ciebie podsumowanie tego co wiem o sztucznej menopauzie po laparo,
      kiedy i dlaczego sie ja robi i o tym jak przechodzilam to ja i moja owczesna
      kolezanka z pracy. To co ponizej oparte jest na tym co powiedzieli mi lekarze
      (prof. Malinowski z CZMP i dr Wojewodzki z Novum). Nie czytalam nic wiecej na
      ten temat, bo kiedys bezgranicznie ufalam lekarzom i bezkrytycznie wierzylam we
      wszystko, co tylko mi powiedzieli, a teraz jest to dla mnie temet z przeszlosci
      (wykorzystuje czas na czytanie o tym, co bedzie mi potrzebne w przyszlosci).
      Gdybym byla na Twoim miejscu, to zanim bym sie na to zdecydowala, to
      przeczytalabym wszystko, co wiem na ten temat i skonsultowala to niezaleznie z
      2-3 bardzo dobrymi lekarzami. Polecam forum endometrioza
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33396 i Forum Ginekologiczne (nazwa
      mylaca, publikuja tam wyniki najnowszych badan, raporty i zalecenia PTG)
      www.forumginekologiczne.pl/
      W sztuczna menopauze po laparoskopii wprowadza sie pacjentke jesli bezposrednio
      w ciagu 3 miesiecy po laparoskopii nie ma zamiaru zajsc w ciaze (bo np. nie
      chce) lub najpradopodobniej w takim terminie nie zajdzie (bo np. od dawna leczy
      sie na nieplodnosc, wiec prawdopodobienstwo jest male, a in vitro nie chce na
      razie robic). Innymi slowy - albo pacjentka zdrowa, plodna i prawdopodobnie w
      ciaze po laparoskopii zajdzie, bo chce zajsc, albo in vitro, albo sztuczna
      menopauza. Jesli sie sztucznej menopauzy nie zastosuje, a ciazy w krotkim
      czqasie po laparo nie bedzie, to pacjantka stanie sie trwale nieplodna (nie
      wyjasniel mi dlaczego dokladnie i jaki jest tego mechanizm).
      To wg prof. Malinowskiego, albo przynajmniej tak go zrozumialam.
      Prof. prowadzil na ten temat badania.

      W opisanych wyzej przypadkach wprowadzenie w sztuczna menopauze tylko z pewnym
      prawdopodobienstwem chroni przed trwala nieplodnoscia. U pewnego (nie wiem
      jakiego) procenta pacjentek to nie dziala i mimo kuracji, po laparo pacjentki,
      ktore nie zaszly w ciaze zaraz po laparo staja sie trwale nieplodne. To jest
      prawdopodobnie moj przypadek.
      To wg dr Wojewodzkiego, a przynajmniej tak to zrozumialam.

      Moja kolezanka z owczesnej pracy (tez leczaca sie u prof. Malinowskiego)nie
      miala zadnych dolegliwosci zwiazanych z ta sztuczna menopauza.

      Ja te kuracje Decapeptylem znosilam na prawde zle, ale ja ogolnie zawsze zle
      znosze wszelkie leki.
      Fale zimna, fale goraca. Mialam ogromne trudnosci z zasypianiem. Przestalam sie
      spotykac ze znajomymi. Wieczorem o 10 lezalam juz codziennie w lozku i
      probowalam zasnac. Czesto tak lerzalam do rana, nie zasypiajac ani na chcwile.
      Kiedys najdluzej nie spalam w ogole przez 2 tygodnie. Czulam sie jak pijana,
      marzylam o tym zeby zasnac.
      Dr HR w mojej owczesnej pracy wezwala mnie na rozmowe - zapytala mnie czy mam
      problem z alkoholem, bo tak podobno wygladalam. Opowiedzialam jej o wszystkim.
      Odtad w pracy bylam "pod ochrona".
      Bralam po kolei wszystkie mozliwe leki dostepne na rynku lagodzace skutki
      menopauzy (dla kobiet przechodzacych menopauze)i absolutnie nic na mnie nie
      dzialalo, nic tych skutkow nie lagodzilo.
      To byl absolutny koszmar.

      Podkreslam, ze moja kolezanka z pracy nie miala zadnych skutkow tej menopauzy,
      wiec reakcja jest chyba kwestia indywidualna.

      Dzisiaj obie z ta kolezanka leczymy sie u tej samej dr, w tej samej klinice
      nieplodnosci.



      Powodzenia.





    • ivoral Re: do dziewczyn z endometriozą 30.10.06, 11:37
      Chcialabym jeszcze dodac, ze kiedys zdecydowalam sie na te sztuczna menopauze,
      bo "pan dr podjal taka decyzje."
      Dzisiaj kazdy lekarz moze mi zaproponowac jakies dzialania, pokazac za i
      przeciw, a ja decyduje (po skonsultowaniu powaznych kwestii z jeszcze 1-2
      innymi lekarzami).
      Powodzenia.
      • mimi282 Re: do dziewczyn z endometriozą 30.10.06, 14:43
        ja własnie przechodzę ,,sztuczną menipauzę". da sie wytrzymać, chociaż jest
        ciężko czasami.
        teraz, tuż przed 5 zastzrykiem diphereliny, nie przeszkadzają już mi tak bardzo
        uderzenia gorąca, jakoś się nauczyłam z tym żyć.;-(, chociaż jak mówiłam jest
        cięzko. najgorzej w nocy, kiedy nie mogę zasnąć, a jak już zasnę to budzę się
        po 10 razy w ciągu nocy...nie mam wogóle ochoty na sex, ,,robię to" bardzo
        mechanicznie, nic nie czuję, jestem zimna jak lód w ,,tych " sprawach. i chyba
        to mi najbardziej przeszkadza. mój m jest bardzo cierpliwy, ale ja sama nie
        czuję się z tym dobrze. nie czuję się jak 28 letnia kobieta, tylko ajk
        saruszka, której mózg chce się ,,kochać", a ciało nieeeee.
        Ale wytrzymam choćby nie wiem co!
        • dziobek25 Re: do dziewczyn z endometriozą 31.10.06, 11:52
          Dziewczyny dziękuję Wam serdecznie za wszystkie posty. W piatek mam konsultację
          z dwoma lekarzami - jeden jest ze szpitala w którym mnie operowano, a drugi z
          kliniki leczenia niepłodności. Zobaczymy co mi zasugerują.....
          Przyznam ze się boję podjąć jakiejkolwiek decyzji z obawy, czy będzie słuszna
          czy nie. Nie chciałabym niczego zepsuć, ale nie chcę znowu odkładać starań na
          pół roku... A jeszce fakt, że źle reaguję na większość leków, też przemawia
          przeciw menopauzie.
          Nie wiem, co robić...

          Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję. Napiszę w piatek o tym co powiedzieli lekrze.

          Pozdrawiam wink
          • dziobek25 Re: do dziewczyn z endometriozą 07.11.06, 23:07
            Cześć wszystkim.
            No więc byłam u 2 lekarzy. Oto co powiedzieli:
            1. ten ze szpitala - "należałoby to przeleczyć analogami, ale decyzję
            pozostawiam Pani lekarzowi z kliniki, bo oni maja inne podejście do leczenia
            endometriozy"
            2. z kliniki niepłodności - jest kilka mozliwości, można leczyć, ale nie 6
            mies. tylko 3 bo z punktu widzenia leczenia niepłodności to wystarczy
            aby "wyciszyć" chorobę, bo wyleczyć się jej nigdy nie da. Powiedział, ze same
            ogniska endometriozy nie powodują niepłodności, tylko problem tkwi w
            immunologii, więc nie ma znaczenia, czy teraz przejdę to leczenie, czy np, za 3
            miesiące. Powiedział też, że nie udowodniono skuteczności leczenia analogami w
            przypadku niepłodności. Jedyne co można powiedzieć, to to że wg badań jednego z
            Amerykańskich uczonych w grupie pacjentek którym podawano analogi przed in
            vitro był nieco większy odsetek ciąż niż w grupie kobiet, które analogów nie
            brały (oczywiście wszystkie mialy endometriozę).
            Scenariusz jaki ustaliliśmy jest taki:
            2-3 cykle luz, bez niczego, potem ICSI, jak się nie uda to analogi i kolejne
            ICSI. Wiem, ze rozsądniej by było po tych 3 cyklach jak się nie uda wziąć
            analogi przed ICSI, ale ja się strasznie boję tych skutków ubocznych, więc będę
            liczyła na szczęście

            Pozdrawiam Was serdecznie w ten ponury dzień...
            • mimi282 dziobek25 08.11.06, 09:51
              witaj,
              widzisz ja przeszłam kurację diphereliną pzrez 3 m-ce, i dla mnie to było za
              krótko.
              już po dwóch m-cach czułam że ona znowu ,,jest aktywna"
              też miałam do wyboru kuracje 3 lub 6 m-cy. teraz jestem po 5 dawce diphereliny.
              mam nadzieję że nam sie w koncu uda wygrać z tą chorobą. pozdrawiam. monika.
    • zocha72 ciąża po diphereline 08.11.06, 11:45
      cześć
      opiszę mój przypadek. 3 lata leczyłam się aby zajść w ciążę. W końcu
      trafiłam do lekarza, który od razu zaproponował laparo, ponieważ podejrzewał,
      na podstawie wywiadu i badań, że mogę mieć endometriozę. Zrobił mi laparo i
      histeroskopię za jednym razem. I nie pomylił się - endo 3-go stopnia (polipy w
      macicy, torbiele w jajniku i wiele ognisk w jamie otrzewnej - to tak w
      skrócie). Na szczęście jajowody drożne. Od razu po laparo - 6 dni dostałam
      pierwszą 3 miesięczną dawkę diphereline, a potem jeszcze jedną 1 miesięczną. No
      i czekałam na miesiączkę. Lekarz absolutnie był zdania, że trzeba spróbować
      naturalnie zajść w ciążę. Miesiączka nie pojawiła się po 8 tygodniach, zrobiłam
      test ciążowy i okazało się że jestem w ciąży. Była nawet początkowo trudno
      ustalić termin porodu bo nie wiadomo było kiedy zaszłam w ciążę. Ustalił go
      lekarz na podstawie usg. Moja córeczka ma dzisiaj prawie 3 latka. Staram się od
      pół roku zajść w drugą ciążę i na razie mi się nie udało, ale wierzę, że będzie
      dobrze.Lekarz twierdzi że endo nie wróciło więc mam nadzieję. Najważniejsze
      żeby myśleć pozytywnie i uwolnić umysł od negatywnych myśli. Mi chyba naprawdę
      pomogło to że zarzuciłam temat zachodzenia w ciążę i pogodziłam się z tym że
      nie będę miała dzieci w sposób naturalny.
      Pozdrawiam
      Zocha
      • jola733 Re: ciąża po diphereline 08.11.06, 12:14
        smile
      • dziobek25 Re: ciąża po diphereline 08.11.06, 12:21
        Mam pytanie, czy u Ciebie też problemem były niepękające pęcherzyki??
        • zocha72 Re: ciąża po diphereline 08.11.06, 13:46
          Pęcherzyki pękały, ale nie było możliwości zagnierzdzenia się z powodu
          wszechobecnej endo.
    • lali81 Re: do dziewczyn z endometriozą 08.11.06, 14:15
      Kochane, w maju przeszłam laparoskopie. Wczesiejsze leczenie hormonami nie
      pomagało i mja cysta na lewym jajniku rosła. W trakcie laparoskopii okazało
      się, że mam policystyczne jajniki. Szanse na ciąże-niewielkie. Dziś jestem w 16
      tygodniu ciąży smile Nie brałam żadnych leków po laparo. Po prostu się udałosmile
      Trzymam mocno kciuki za Wasz powrót do zdrowia.
      • dziobek25 Re: do dziewczyn z endometriozą 08.11.06, 17:35
        Gratulacje wink

        Widzisz, bo w przypadku endometriozy połowa sukcesu to normalnie pękające
        pęcherzyki, bo pozostaje "tylko" problem zagnieżdzenia. U mnie niestety ani
        razu przez 2 lata nie pękł pęcherzyk.

        Pozdrawiam.
        • mimi282 Re: do dziewczyn z endometriozą 08.11.06, 17:41
          tylko zagnieżdżenie......no tak, ale wiesz jak ciężko jest ,,przeskoczyć" to
          TYLKO ? jakie ono jest wielkie?
        • leila78 Re: do dziewczyn z endometriozą 08.11.06, 17:42
          u mnie nie pękają. Przez 6 monitorowanych cykli pękły raz. Przyczyną jest
          prawdopodobnie tkanka bliznowata jaka pozostała na jajnikach po usunięciu
          torbieli endo. Właśnie podchodzę do ICSI.
    • animrrumrru1 Re: do dziewczyn z endometriozą 15.11.06, 15:06
      witam
      ja ostatnio dowiedzialam sie ze moge miec endometriozę.
      w sumie nigdy nie probowalam zejsc w ciaze, a diagnoza lekarza została
      postawiona po tym jak przez rok niemal biegałam wciaz do niego z bólami w
      podbrzuszu (cos jakby po obu stronach na samym koncu pochwy).
      leczylam sie najrozniejszymi globulkami, antybiotykami a bol nie przechodzil.
      zwykle bolalo po miesiaczce. teraz to roznie bywa.
      poki co lekarka kazala odstawic anty (biore od 7 lat z przerwami) i przyjsc w
      lutym...
      marwie sie, bo to nie jedyny moj problem zdrowotny...i przeraza mnie ze moge
      jeszcze miec problem z urodzeniem dzidziusia.
      a jak to u Was wygladalo? czy mialyscie podobne objawy? bezpodstawny ból gdizes
      tam w srodku? czy wyszlo na jaw dopiero przy probach zajścia?
      pozdrawiam
      a
      • ap77 Re: do dziewczyn z endometriozą 15.11.06, 15:38
        Dziobek witaj i tutaj smile
        Znamy sie z Bociana tylk tam mam inny nick.

        Ja przeszlam juz wszystko, poza in vitro (do ktorego zreszta sie szykuje).
        jesli moge cos polecic, to: jesli nie chcecie zachodzic, mozecie brac analogi
        (albo antykoncepcje non-stop tzn. pigulki "bez przerw")
        Jesli chcecie zachodzic to szybciutko stumulacja lub in vitro!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka