01.11.06, 19:05
Dziewczyny
Dzisiaj pomyślałam, że ból niepłodności naprawdę jest ogromny i nie umiem
sobie z nim poradzić. Ale dziś myślę również o tych wszystkich rzeczach,
które mam i ze zdziwieniem stwierdzam, że mam dużo i jest się z czego
cieszyć. Oczywiście od razu przychodzi myśl o Dziecku Którego Nie Ma, ale
dziś tylko o tym ,co mam...
Mam wspaniałego Męża i cudowną Mamę oraz pracę dającą satysfakcję. I jeszcze
coś. Pewnie pomyślicie, że to dziecinne, ale...mam kilka ładnych ubrań na
zimę. I z tego wszystkiego bardzo się cieszę. A z czego Wy się dzisiaj
cieszycie?
Pocieszmy się razem...
Obserwuj wątek
    • szyszka39 Re: co mam? 01.11.06, 19:40
      ja sie dzisiaj z niczego nie ciesze wlasnie dostalam @ sad(((((((((((
      • mama-smyka Re: co mam? 01.11.06, 19:48
        Ja też niestety od popołudnia mam kiepski nastrój.
        Ciągle mi się płakać chce.
        Mieliśmy zacząć starać się o dzidzię a tu po kolei wyskakują nowe rzeczy
        do "naprawienia" przed staraniami, chyba nawet ze dwa zabiegi czy operacje się
        szykują. sad
        Miałam dziś nawet moment, że zastanawiałam się, czy nie byłoby wszystkim
        (najbardziej oczywiście mnie wink) łatwiej, gdybym już umarła albo nigdy się nie
        urodziła. sad((
        Na szczęście po godzinie płaczu obudziło się moje szczęście i sens życia i
        natychmiast odgoniło ode mnie chmury. smile
        Ale i tak mam podły nastój, źle się czuję, a dzisiejszy dzień skłania mnie do
        dodatkowych dołów - miałam dziś wizję - nie krzyczcie, piszę szczerze i wiem
        już, że jestem głupia wink - 4-letniego Antosia idącego we wszystkich świętych za
        rękę z tatą na grób mamy...
        Boże, ja chyba psychiatry potrzebuję, nawet nie komentujcie, bo mi dzisiaj po
        prostu odbija.
        Ale taki tydzień w sanatorium dla zmęczonych mam buntujących się dwulatków
        niewątpliwie by mi sie przydał... wink
      • eszforcik Re: co mam? 02.11.06, 10:27
        Szyszka, ja też dostałam @
        Nie martw się i dla nas zaświeci słońce smile
    • paula005 Re: co mam? 01.11.06, 19:51
      a ja mam ....nadzieję, że tym razem się uda (3 dpt) smile)))
      Ale jestem monotematyczna, co ? wink
      Ale Ty masz rację, takie pozytywne myślenie czyni cuda! Czasem trzeba na siłę
      znaleźć coś pozytywnego w swoim życiu, nawet jeśli ma to być tak błahe jak
      fajne ciuchy, ważne jest dobre samopoczucie, bo to może pomóc w leczeniu smile

      Pozdrawiam.
      Paula
      • mezatkaap Re: co mam? 01.11.06, 20:00
        Mam dwa zdrowe koty i ciepło w wynajmowanym domu big_grin
    • jula1232 Re: co mam? 01.11.06, 20:07
      Mam dobra pracę no i kilka dobrych koleżanek. Poza tym problemy z M. i z
      zajściem w ciążę! Nic dodac i ni c ując!! rewelka!
    • leda77 Re: co mam? 01.11.06, 20:57
      Cieszę się,że zyje, ze mam fajnego męża, wprawdzie dzaidzię mam, ale tak
      ogromnie chcę drugiego!
      Ciesze się, że mogę usiąśc nad gazeta z kubkiem kawy i ciasteczkiem na
      talerzyku.
      Cieszę się, że choc liści wprawdzie na drzewach nie ma, to jednak wciąż kwitną
      stokrotki!
      Cieszę się, że za parę miesięcy będzie wiosna i będe mogła znów obserwowac, jak
      pąki buków i grabów wydłużają się, zaostrzają i wypuszczaja takie sliczniutkie,
      dziewiczo zielone listeczki.
      Cieszę się, że do całkowitego osiwienia brakuje mi jeszcze jakiegos roku he he!
      Cieszę się, że ci wszyscy, którzy mają dziś święta już zawsze są z nami, bo w
      pamięci i gdzies tam słuchają nas.
      Cieszę się, że jestem kobietą, cieszę się,ze mam - choc bardzo chude, to
      jednak mam całkiem fajne nogi, cieszę się, że choc biust mam obwisły , to
      mojemu M wcale a wcale to nie przeszkadza.
      I cieszę się z tego, że są jeszcze tacy, jak Ty, którzy potrafią cieszyc się
      taką błachostką jak ciuchy na zime, bo nie sztuka cieszyc się z dużych rzeczy,
      ale z tych drobnych cegiełek , które mozolnie budują nasz dzien powszedni...
      Spróbujmy każdego dnia znalesc coś, co będzie nas choc odrobinę cieszyc chocby
      barwa nieba, nawet, a może dlatego, że tak niesamowicie szara i ciemna - ja to
      uwielbiam!
      Wielu radosnych chwil na co dzień!
    • ivoral Re: co mam? 02.11.06, 11:54
      Ja tez staram sie cieszyc tym co mam, tym co mi sie w życiu udalo.

      Nawet kiedy zadajemy sobie z M. pytanie, czy tak caloksztaltowo jestesmy
      szczesliwi, to odpowiadamy, ze wlasciwie mimo wszystko tak.

      Kocham mojego męża i całą moją rodzinę.

      Kocham moje cudowne 2 psy przybłędy, ktore sa u nas juz ponad 2 i 3 lata.

      Jestem bardzo szczesliwa, ze mam wspaniałych przyjaciol. Na prawde to doceniam.

      Cieszę się przyrodą - pieknym lasem, tym, ze moge codziennie spacerowac po
      lesie, cieszę się zmieniającymi sie porami roku - lubie wszystkie nawet jesień
      i zimę. Ogromna frajdę sprawiają mi czytane książki, dobre filmy, dobrze
      zagrane przedstawienia teatralne.

      Oczywiście, że tez czasami miewam doły i mega doły. Reaguję na nie juz coraz
      spokojniej. Wiem, ze prędzej, czy później będę miała też dzieci - biologiczne,
      albo adoptowane.
    • nie_po Re: co mam? 02.11.06, 13:15
      z tego, ze mam naprawde fajnego meza
      ze mam ekstra wrzaskunca, ktory juz za chwile wroci z przedszkola i bedzie
      poganial platki sniegu, zeby szybciej spadaly (zeby mikolaj mial na czym
      przyjechac)
      ze jestesmy zdrowi
      ze zaczynam nowa przygode zawodowa
      ze najpozniej od jutra znowu bede mogla zaczac przezywac to oczekiwanie,
      staranie i oczekiwanie
      ze JEDZIEMY NA URLOP po raz pierwszy od roku
      nawet ta cholerna pogoda mi tego nie odbierze ;P
    • amoniaaa Re: co mam? 02.11.06, 13:45
      a ja się cieszę że mamy tyle pieniędzy że w razie potrzeby będzie nas stać na
      jakieś in vutro czy coś tam... Też mam cudownego męża i resztę wspaniałej
      rodziny... Poza dzieckiem mam wszystko co do szczęścia potrzebne smile
    • magdulcia78 Re: co mam? 02.11.06, 15:40
      witam fajny temat jak też się dołączam.
      cieszę się bo:
      mam fajnego mężulka, który właśnie przyjechał
      a jak go nie ma przy mnie to są przyjaciele
      niedługo mam urodziny i robię ogromną imprezę
      znalazłam to forum i ludzi z podobnymi problemami

      i chociaż czasem dopada mnie zły dzień że nie ma przy mnie mojej fasolki to wiem
      że jutro będzie lepiej i szansa na to czego pragnę najbardziej i siła by móc to
      zrealizować. Muszę się spieszyć bo mąż wyjeżdża znów już w niedzielę


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka