Dodaj do ulubionych

Błagam, powiedzcie jak to jest z PCOS

06.11.06, 13:20
Kochane, wesprzyjcie mnie radą
Mam 27 lat, nigdy wcześniej nie miałam żadnych problemów hormonalnych, okres
miiałam zawsze co 32-35 dni, w polowie cyklu dużo płodnego śluzu itd
w kwietniu tego roku zaczęliśmy starać się o dziecko, no i zaczęło się; w
pierwszym cyklu nie dostałam okresu- lekarz na USG powiedział, że nie pękł mi
pęcherzyk, ale to nie problem, dostałam Luteinę i okres przyszedł, ale
bardziej skąpy, zaczęłam się bardzo stresować,przez kolejne trzy miesiące
miałam okres co 39,36,31 dni, w międzyczasie miałam robione USG, lekarka
powiedział, że wszystko jest OK;macica OK, jajniki OK, w jednym 19 mm
pęcherzyk, znów się nie udało dostałam okres w 31 dniu. Teraz okres mi się
spóźnia, w ciazy nie jestem, miałam USG, na nim widać sporo pechęrzyków, ale
żadnego dominującego, kazała mi zrobic badania hormonów (tj. w 50 dniu cyklu)
żeby zobaczyc co się stało, co mi zaburzyło okres.
Naczytałam się dużo o PCOS, jak uslyszałam o tych pecherzykach to się
przeraziłam

Moje pytanie, czy PCOS można dostać nagle, czy policystyczne jajniki
uniemożliwiają ciążę ?? jak wygląda leczenie ??

Błagam podzielcie ise doświaczeniem, nie moge spać, jeść ciągle płaczę

Czy mam szansę na dziecko ??
Obserwuj wątek
    • tymonka30 Re: Błagam, powiedzcie jak to jest z PCOS 06.11.06, 13:44
      PCO się po prostu ma tylko można o tym nie wiedzieć, czasem wychodzi szydło z
      worka dopiero jak się zaczyna starać o dziecko a czasem dziewczyny z PCO
      zachodzą w ciążę i nie wiedzą nawet, że to mają. Moja jedna koleżanka dopiero
      przy drugich staraniach się dowiedziała, bo nie mogła zajść naturalnie więc
      udała się do spec. i wtedy dopiero się okazało. Przy PCO można mieć normalnie
      regularne @ i wtedy by nikomu nawet nie przyszło do głowy, że coś nie tak. I na
      koniec na pocieszenie: jestem w drugiej ciąży przy PCO!!! Jeśli nie ma jakichś
      dodatkowych problemów to duże szanse, że jajeczkowanie wywoła się
      farmakologicznie. Wszystko zależy czy coś jeszcze Ci dolega i czy mąż zdrowy.
      Ale MASZ SZANSĘ NA DZIECKO! Pozdrawiam smile
      • madziula261 Re: Błagam, powiedzcie jak to jest z PCOS 06.11.06, 16:43
        Niebawem skoncze 27lat. U mnie tez lekarz stwierdzil 3 lata temu ze mam PCO,
        mialam tez nieregularne @, i bezowulacyjne cykle.
        Leczylam sie na poczatku luteina, pozniej duphaston.
        A gdy to nie pomagalo przepisano mi CLO, i juz po 1 cyklu zaszlam w ciaze,teraz
        jestem w 19tygodniu smile
        Nie ma sie co martwic, tobie na pewno tez sie uda
        pozdrawiam
        • agusia275 Re: Błagam, powiedzcie jak to jest z PCOS 12.11.06, 15:53
          ja jestem w podobnej sytuacji tylko nie jestem jeszcze w ciąży mimo starań. Też
          mam 27 lat, PCO, cykle bezowulacyjne. Problemy z hormonami miałam od początku
          jak zaczęłam miesiączkować (6 klasa szkoły podstawowej)zawsze miałam
          nieregularne cykle, niektóre dochodziły do roku. W wieku 19lat udałam się w
          końcu do lekarza. Dostałam diane-35, potem jakieś inne tabletki anty. Ale nigdy
          po odstawieniu tabletek nie miałam miesiączki więc wywoływaną miałam luteiną. Od
          ok 1,5 roku staramy się z mężem o dziecko i na razie nic nie wychodzi. Na razie
          główny problem to brak owulacji, jajniki nie chcą "ruszyć". Brałam clo, jestem
          już po laparo i nic.
          • funia79 Re: Błagam, powiedzcie jak to jest z PCOS 17.11.06, 19:02
            no to już na pewno wiem,że mam PCOS. Prolaktyna na szczęście niska pomimo, że
            badanie zrobiłam po kilku miesiącach życia w stresie i nieprzespanej nocy (7,3
            ng/ml),
            tarczyca zdrowa (TSH 1,25), DHEAS w normie, estradiol jak powiedziała moja
            lekarka "bardzo fajny", rezerwa jajnikowa duża.
            Niestety LH wysokie, lekko podwyższony testosteron i androstendion.
            Z tym PCOS to chyba naprawdę plaga, moja koleżanka z pracy tez się dowiedziała,
            że to ma.
            Czemu k... ja też to mam !!!, miesiączkę mam od 12 roku życia, zawsze była Ok,
            nigdy nie miałam żadnych zaburzeń przez 15 lat... bo mam 27 teraz.Zawsze
            myślałam, że dziecko sobie machnę ot tak...no i mam!!!
            Teraz jestem pod opieką ginekologa i ginekologa- endokrynologa, obydwie kobitki
            siedzą ze mną w trakcie wizyty i główkują, oglądają,konsultują, prześwietlają
            na USG, a ja siedzę w gabinecie i popłakuję. One mówią: będzie dobrze, takich
            pacjentek miałyśmy dużo, wszystko było OK. I kategorycznie zabraniają mi
            grzebać w internecie, bo mówią, że każdy przypadek jest inny i na nic mi
            historie innych....
            Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze !!!! Musi być bo już mi łez brakuje.
            Czy któraś z Was też tak miała, że wszystko OK od początku, a teraz nagle
            PCOS !!!!Nikt w rodzinie tego cholerstwa nie miał, jestem wybrańcem czy co ???
            Na szczęście wyniki męża są bardzo dobre... ehhh

            • tymonka30 Re: Błagam, powiedzcie jak to jest z PCOS 17.11.06, 19:26
              Mógł ktoś mieć i nawet o tym nie wiedzieć, bo po prostu zaszedł naturalnie w
              ciążę. Przy PCO nie jest to niemożliwe!
        • aynne Trzeba miec nadzieję! 05.12.06, 12:05
          W 2005r stwierdzono u mnie PCOs, byłam załamana,
          naczytałam się mnóstwa rzeczy w necie. Starałam się o dziecko
          i po dwóch latach, w tym 1,5 roku leczenia luteiną, clo, dupchastonem,
          po monitorowaniu cyklu udało mi się zajśc w ciążę, mimo, że miałam
          miec już skierowanie do szpitala na bardziej inwazyjne metody leczenia.
          W marcu 2006r urodziłam w 35tc synka. Urodził się ponad miesiąc za wcześnie,
          byłam z nim w szpitalu 6 dni. Miał mocną żółtaczkę i problemy z termoregulacją.
          Ale szybko doszedł do siebie. teraz ma 9m-cy i rozwija się wspaniale.
          Obecnie jestem w 2 ciąży - 25tc, zaszłam tym razem bez "wspomagaczy", termin
          mam na luty/marzec. Muszę tylko bardzo na siebie uważąc. Podobno po 1 ciąży
          można szybciej zajśc, ja sie cięszę, bo przy PCOs prawie zawsze są trudności
          z zajściem w ciążę, a nie chciałam miec 1 dzidziusia, sama jestem jedynaczką
          i wiem jak jest z tym niedobrze. Zatem głowa do góry! Acha - przy PCOs duży
          problem to również psychuka i nastawienie, gdy usilnie staraluiśmy się o 1
          dziecko nic nie wychodziło, gdy sobie odpuściłam na wakacjach i zajęłam umysł
          czymś innym - cud! Ciąża! Zatem dziewczyny - nic na siłę - czasami odprężenie
          i relaks dużo więcej zdziałają niż nam się wydaje! smile
    • twojahanus Ja mam policystyczne jajniki i tak... 14.11.06, 11:50
      Najpierw powiedizał mi o tym lekarz u którego byłam pierwszy raz w życiu (inni
      jakoś tego nie widzieli, w tym znany prof. z ul. Polnej w Poznaniu), stwierdził
      to po USG, po badanich jajników, ale macica łądna jest OK. Aha, bo zapomniałam
      nie miesiączukję prawie wcale. Zlecił kupę badań. Nie chciałam ich robić
      prywatnie, bo szkoda kasy- mam znajomą lekarkę endokrynolog. Ja zobaczyła to
      wszystko, jak jej powiedziałam, od razu mnie chciała położyć do szpitala. Bo to
      za dużo badań, trzeba je powtarzać i tak 2 tygodnie sobie idę do szpitala. I co
      mi powiedziała pani endokrynolog- ze teraz to jest plaga tych policytycznych
      jajników, kupę młodych dziewczyn to ma. Nie wiadomo dokładnie od czego.
      Leczeniem jest branie antykoncepcji doustnej, bo zmusza jajniki do pracy- czyli
      ja brałam przez 7 lat tabletki anty. Poza tym dowiedziałam się, ze w takiej
      dolegliwości jajniki pracują 2 równocześnie. I albo nie mają jajeczka albo
      tylko jedno. Więc małe szanse na ciąże. Ale czeka mnie dalej leczenie
      hormonalne. Jest szansa, zę się uda, pani endokrynolog była bardziej
      pesymistyczna, ginekolog natomiast jaoś nie dawał powodów do zmartwień.
      Usłyszałam, ze zawsze jest invitro... Moja siostra miała 2 zapłodnienia invitro-
      oba udane, jest właśnie na poczatku ciąży z drugim dzieckiem. Wszystko dzięki
      naszej znajomej pani endokrynolog, zaoszczędizła tez około 2000 na badanich.
      Teraz ja się modlę, zeby się udało. na szczęście wcześnie się obudziłam, bo w
      lipcu odstawiłam tabletki.
    • funia79 Re: Błagam, powiedzcie jak to jest z PCOS 23.11.06, 10:09
      jestem po wizycie u ginekolog-endokrynolog, niby powiedziała, że jest wiele
      sposobów na uzyskanie ciąży przy PCO,
      ja mam podobno klasyczne lekkie PCO, poza tym nie mam innych zaburzeń
      (prolaktyna, tarczyca itp)

      przede wszystkim kazała mi się uspokoić, bo moje PCOS mogło się ujawnić w
      wyniku długotrwałego stresu?? poza tym w ciągu ostatnich dwóch lat przytyłam 10
      kg ze względu na leniwy tryb życia, siedzącą praca, duuużo słodyczy
      czy spotkałyście się z czymś takim tzn taką przyczyną PCOS??

      tak się pocieszam, że może jak nie miałam do tej pory problemów to jeszcze może
      mam szanse się wyregulować chociażby na tyle, żeby zajść w ciążę

      moja lekarka chce mi dać na poczatek metforminę (ale ja nie mam
      insulinooporności), mam schunąć i się odstresować (jak?), jak to nie pomoże to
      będzie CLO

      nie wiem co mam myśleć?
      boję się,że wpadnę w depresję...
      • alinka761 Re: Błagam, powiedzcie jak to jest z PCOS 23.11.06, 11:47
        funia tylko nie wpadaj w depresję bo to do niczego dobrego nie doprowadzi.Skoro
        masz łagodną formę Pco masz naprawdę duże szanse na zajście w ciążę.Ja też nie
        mam typowego zespołu PCOS,cykle miałam regularne z tym że bezowulacyjne oraz
        wysoką prolaktynę na którą zażywałam prawie rok Parlodel.W 3 cyklu z clo udało
        mi się naturalnie pomimo słabej ruchliwości plemników M.
        • funia79 do alinka761 23.11.06, 12:17
          mój mąż ma plemniki o klasie ruchliwości:
          A:25 %
          B:40 %
          C:30 %
          D:15 %

          czy tych A nie jest za mało ?? bo noram wynosi >25 %, więc jest na granicy
          • alinka761 Re: do alinka761 23.11.06, 12:18
            suma A i B powinna wynosić 50% - jest rewelacyjniesmile Mój miał A 9% a B14%.
            • funia79 Re: do alinka761 23.11.06, 12:25
              czyli jeden problem mniej ?
              jak długo się leczyłaś? najpierw rok zbijania prolaktyny, a potem 3 m-ce CLO ?
              ja akurat prolaktynę mam na poziomie 7,3 ng (norma 5-15)więc raczej OK

              a czy twój M brał coś na polepszenie parametrów nasienia ??
              • alinka761 Re: do alinka761 23.11.06, 12:34
                O PCO dowiedziałam się już w wieku 23 lat jednak do czasu starań moja ginekolog
                nic z tym nie robiła.Kiedy zaczeliśmy się starać to już po 3 cyklach poszłam do
                innego lekarza i dokładnie rok temu we wrześniu rozpoczęłam leczenie.Hormonki
                oprócz Prolaktyny i Testosteronu były w normie.Na PRL dostałam Parlodel i już 3
                miesiące poźniej spadła do granic normy.W między czasie leczyłam
                nadżerkę,musiałam się doszczepić przeciwko różyczce.Jednocześnie 2-3
                monitoringi naturalnego cyklu pokazały ze nie mam owulacji.W lutym miałam
                pierwszy cykl stymulowany Clo,ładnie reagowałam na ten lek i miałam 3
                dominujące pecherzyki,niestety w tym czasie M zrobił badanie nasienia który
                wyszło tragicznie,właściwie nie nadawało się wtedy nawet do
                inseminacji.Przerwałam leczenie Clo a zaczał leczyć się mój M - brał przez 3
                miesiące Salfazin,Macę,Żeń-szeń,foloc i Pentohexal.Kolejne wyniki w czerwcu
                owszem przyniosły poprawę ilości ale ruch pozostał praktycznie bez zmian.Mimo
                to postanowiliśmy spróbować naturalnie,wróciłam od lipca do brania Clo i we
                wrześniu zaszłam w ciążę.A już podjeliśmy decyzję o przeniesieniu się do
                kliniki leczenia niepłodności,szcześliwie jednak ominęło nas dalsze leczenie.
              • tymonka30 Do Funii 23.11.06, 12:52
                Funia naprawdę się aż tak nie martw. Ja z PCO jestem w II ciąży! Jeśli masz
                tylko PCO, nie ma przy tym dodatkowo niedrożności czy innych niepodzianek to
                efekt może być szybko. Oczywiście wagę doprowadź do równowagi, bo wtedy spadnie
                testosteron, który teraz może być podwyższony. A potem jeśli nie zajdziesz
                naturalnie to zobaczysz jak reaguje organizm na clo. Ja też po clo zaszłam.
                Trochę to trwało za II razem ale brzuszek rośnie smile
                • funia79 Re: Do Funii 23.11.06, 13:05
                  nie wiem czy nie mam niedrożnych jajowodów, bo nie miałam HSG, lekarka
                  powiedziała, że najpierw chudnę, odstresowuje się, robię krzywą cukrową i
                  insulinową, kortyzol, ACTH,17-OH progesteron i potem metformina
                  potem jak się nie uda w ciągu kilku miesięcy to HSG i CLO

                  na razie wiem, że mam za wysokie LH, podwyższony testosteron i androstendion.
                  naprawdę testosteron obniża zrzucenie wagi ?? a co jeszcze ???
                  • tymonka30 Re: Do Funii 23.11.06, 17:29
                    Plan jest dobry. Jesteś świadoma tego co Cię czeka i musisz się uzbroić w
                    ciepliwość, bo nie wiadomo jak długa będzie droga.
                    Umiarkowanie podwyższony poziom testosteronu może występować u kobiet otyłych
                    czyli bardziej, że u kobiet z nadwagą może on być wyższy. Redukcja wagi w takim
                    przypadku prowadzi do normalizacji jego poziomu.
                    • no_sense Re: Do Funii 06.12.06, 13:48
                      Funia Twoje wyniki wcale nie są takie złe. Nawet powiedziałabym bardzo dobre!
                      W porównaniu z moimi...
                      jestem zalamana nie chce mi sie juz zyc, szkoda ze natura nie wyeliminowala
                      mnie wczesniej
                      mam zaburzone mnowstwo hormonow, lecze sie na niedoczynnosc tarczycy. estradiol
                      mialam jak w menopauzie-teraz troszke wyzszy, lh/fsh zawyzony, testosteron w
                      normie. oznaki hiperandrogenizmu nawet nie wiem jakiego pochodzenia, w kazdym
                      razie diane35 na mnie dzialala. mam insulinoopornosc i troszke za wysoki poziom
                      cukru-przed i po obciazeniu. obraz usg pco - zapadl wyrok p[o raz drugi u
                      innego gina. mam 22 lata, jeszcze nie staram sie o dziecko, nawet nie ma z
                      kim... nie wyobrazam sobie co bedzie za kilka lat jak zapragne.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka