Dodaj do ulubionych

PCO, 28 lat a ciąża

23.11.06, 22:50
Witam Wszystkich! (chyba raczej Wszystkie)

Dziś wróciłam od lekarza i okazało się, że mam PCO.
Pani doktor zasugerowała różne badania dodatkowe.. ale generalnie stwierdziła
że sposób dalszego leczenia w dużej mierze zależeć będzie od tego co chce:
a)regulacja cyklu
b)regulacja + anykoncepcja
c)zajście w ciążę.

Zmroziło mnie... sama diagnoza... ale i ten wybór.
Dzieci BARDZO chciałabym mieć tylko ze chyba jeszcze nie teraz.
Ale czy nie jest tak, że 28 lat to trochę późno zwłaszcza przy PCO? i może
pora zacząć się starać?!

a dlaczego nie można najpierw uregulować cykl i za rok czy dwa próbować zajść
w ciążę?
tylko ten gnający do przodu czas...

pozdrawiam
m.
Obserwuj wątek
    • lisek78 Re: PCO, 28 lat a ciąża 23.11.06, 22:58
      Mam pco,od 1,5 nie mogę zajść w ciążę...pomyśl o tym.Przy pco to podobno nie
      jest najłatwiejsza sprawa.
      • malou1 Re: PCO, 28 lat a ciąża 23.11.06, 23:41
        Ja mam 21lat i Pco o którym wiem od lat 4. Ciągle się leczę hormonami.Za
        miesiąc czeka mnie zabieg gdyż też nie mogę zajść w ciążę. Przemyśl to-ja mam
        21lat i nie mogę zajść w ciążę,a Ty masz 28. Radziłabym Ci zacząć się starać i
        to jak najszybciej,jeśli chcesz mieć dzidziusia. Porób też dokładne badania.
        Życzę powodzenia!!!
    • molonela Re: PCO, 28 lat a ciąża 23.11.06, 23:38
      coś Ci powiem, 28 lat to naprawdę najwyższa pora, bo jak się już przekroczy 30.
      to płodność spada na łeb na szyję, to nie są żarty, za moment może być za późno
      i piszę to na podstawie doświadczeń swoich i wielu innych dziewczyn, nie żeby
      Cię straszyć broń Boże, po prostu wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy, że czas
      działa na niekorzyść i żyją w błogiej nieświadomości sądząc, że jeszcze mają
      mnóstwo czasu, a jak przychodzi co do czego to są w szoku, że się nie udaje
    • tymonka30 Re: PCO, 28 lat a ciąża 24.11.06, 07:59
      Nie odkładaj tego, nie chcę Cię straszyć, bo z PCO może być naprawdę różnie, ja
      chyba bym zaczęła szybciej gdybym wiedziała, że to jest takie stresujące.
      Trzeba chodzić często na wizyty, łykać różne hormony w różnych dniach cyklu,
      liczyć, pilnować... kochać się w określonych dniach... a jak nie wychodzi to
      nie ma radości życia - no bo ciągle pytanie dlaczego?
      • wiktoria33 zupelnie inaczej 24.11.06, 13:16
        ja mam 33 lata i kiedys dawno temu ktos zdiagnozowal mi PCO, ktore samo sie
        chyba cofnelo bo tego sie nie leczy a aktualnie juz nie mam PCO
        wiec to nie jest powiedziane - bo albo diagnoza byla bledna albo sie samo
        cofnelo?
        Dziwia mnie wasze odpowiedzi i to popedzanie do macierzynstwa
        Jak widac dziewczyna nie jest jeszcze gotowa i nie wie czy chce TERAZ miec
        dziecko
        ja uwazam ze najpierw ZASTANOW sie ( zastanówcie sie wspolnie z mezem) czy
        chcecie i dopiero potem sprobuj zajsc
        A chec poczecia dziecka po to zeby - potem uniknac ewentualnych komplikacji z
        zachodzeniem to nieporozumienie wedlug mnie
        zycze powodzenia
        ps
        nie straszcie jej bo PCO nie rowna sie nieplodnosc
        dziewczyny z pco zachodza normalnie w ciaze tak jak inne,
        moja kolezanka w 2 lata po urodzeniu dziecka (z wpadki) przy usg kolejnego
        dowiedziala sie ze ma PCO smile))
        • karolina_marta Re: zupelnie inaczej 24.11.06, 13:21
          Ja też mam 28 lat. PCO i od 2 lat staram się zajść w ciążę. Obecnie szykuję się
          do in vitro.
          • rrenatak do karolina_marta 24.11.06, 13:35
            Piszę do Ciebie bo mnie też ta opcja chodzi po głowie tzn. podejście do in
            vitro. Ja co prawda mam 26 lat no i te nieszczęsne PCOS ale za sobą 2,5 roku
            starań (nieudane próby z CLo-brak reakcji, laparoskopia 07.2006r. i znowu CLO
            bez efektów gonadotropiny też w zasadzie bez rewelacji chyba że w większych
            dawkach do czego mój Prof. ma jakoś mało zdecydowane podejście) i teraz
            rozważam czy w konsekwencji podejście do IVF w Białymstoku nie będzie mniej
            kosztowne niż kilka prób z gonadotropinami (ostrożnie zwiększając dawki).
            Napisz jaki dostałaś schemat posępowania, jakie badania, jaki protokół
            stymulacji.
            • karolina_marta Re: do karolina_marta 24.11.06, 14:34
              Ja też jestem po laparoskopii i gonadotropinach, na które przez 3 bezowocne
              cykle wydałam miesięcznie 1600 zł. Uznałam, że nie ma sensu więcej faszerować
              się hormonami tak bez przerwy z zerowym efektem. W środę miałam histeroskopię,
              żeby sprawdzić "warunki" macicy. Następny miesiąc będzie wyciszenie, będę brać
              tabletki antykoncepcyjne, potem stymulacja pewnie też gonadotropinami. Ja nie
              mam innych szans jak tylko in vitro.
      • forum78 Re: PCO, 28 lat a ciąża 24.11.06, 19:47
        witam ponownie!
        dziękuje za odpowiedzi i porady.
        ...
        minęła doba a ja nadal biję się z myślami co zrobić...
        boję się, ze potem może być za późno (bardzo mnie to przeraża) ale i jakoś nie
        mogę się zdecydować, że to już TERAZ...
        chciałabym ale się boję...
        ...
        proszę napiszcie jakie badania jeszcze powinnam zrobić?
        na razie zrobiłam: USG transwaginalne, tsh, prolaktyna, testosteron
        zlecone mam do zrobienia: shbg, progesteron, acth, kortyzol
        co jeszcze?

        pozdrawiam
        m.
        • mila_do_nieba Re: PCO, 28 lat a ciąża 24.11.06, 19:58
          warto zrobić FSH i LH w 3-5 dniu cyklu. Od tego trzeba zacząc
          • forum78 Re: PCO, 28 lat a ciąża 24.11.06, 20:00
            no tak.. tylko @ nie ma od końca września...
            pozdrawiam
            m.
            • mila_do_nieba Re: PCO, 28 lat a ciąża 24.11.06, 20:07
              To trzeba do gina iść po duphaston na wywołanie. Potem oznacz hormony o których
              napisałam, do kompletu jeszcze prolaktyne (na czczo, nie po wysiłku, do 10
              rano). Przy PCOS njwazniejsze jest by utrzymać w miare regularną @ i nie
              dopuszczać do długich (np kilkumiesięcznych) cykli. Przy staraniach w tym celu
              dobiera sie leki tak w odtworzyć prawidłowy cykl - np clo na wzrost i
              dojrzewanie pęcherzyka, pregnyl na jego pęknięcie, duphaston na ewentualną pomoc
              zagnieżdzającemu a potem rozwijającemu sie zarodkowi. GDy do zaplodnienia nie
              dochodzi przychodzi @. Gdy sie nie starasz bierzesz antyki, przy podniesionym
              testosteronie najlepiej takie o lekkim działaniu antyandrogennym np cilest lub
              przez kilka miesiecy diane a potem cilest.
              • forum78 Re: PCO, 28 lat a ciąża 24.11.06, 20:22
                byłam wczoraj... i kurcze gin nic nie mówiła o badaniu FSH i LH.
                Mogę to jeszcze zrozumieć (bo brak @), ale nic nie wspomniała o konieczności
                stosowania duphastonu na wywołanie!
                ....
                teraz oprócz moich dylematów zaczynam się zastanawiać czy nie powinnam zmienić
                lekarza (choć do tej pory słyszałam pozytywne opinie na Jej temat)
                dodam, że to była moja 3 wizyta u tej Pani.

                pozdrawiam
                m.
      • jabuszko26 Re: PCO, 28 lat a ciąża 24.11.06, 21:47
        Dziewczyny jestem na tym forum od niedawna czy moglybyscie mi napisac co to jest
        PCO???
        • maretina Re: PCO, 28 lat a ciąża 24.11.06, 21:49
          zespol policystycznych jajnikow. wrzuc w google, znajdziesz wyjasnienie, zapewne
          lepsze i bardziej szczegolowe niz moglabym napisac.
      • jabuszko26 Re: PCO, 28 lat a ciąża??? 24.11.06, 21:48
        Dziewczyny jestem na tym forum od niedawna czy moglybyscie mi napisac co to jest
        PCO???
    • maretina Re: PCO, 28 lat a ciąża 24.11.06, 20:33
      nie ma regul. z pco czasami mozna zajsc szybko, ale najczesciej okres staran
      jest stosunkowo dlugi ( statystycznie).
      decyzja nalezy do Ciebie. jesli zakladasz sobie, ze dwa czy trzy lata chcesz juz
      miec dziecko, to moze sprobuj leczenia juz dzis. w mlodym wieku latwiej,
      mniejsza presja czasu. masz wiecej lat na leczenie.
      zycze Ci, zebys nie musila biegac po lekarzach, zeby natura wlasciwie zadzialala
      w odpowiedniej dla Ciebie chwili.
    • twojahanus Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 21:07
      Bo nie wiadomo ile potrwa lecznie, czy będzie akurat w Twoim wypadku skuteczne.
      Sama mam PCO i właśnie w tym momencie jestem na endokrynoligii na oddziale,
      robią mi badania, co 4 godziny prolaktynę, cukier, usg i inne badania. Mam 27
      lat. Zanim mnie wyleczą, jeśli wogóle zacznę jajeczkować, to może za rok się
      uda... Tylko idz do dobrego lekarza, a najlepiej od razu do endokrynoloda
      • mila_do_nieba Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 21:18
        PCOS nie wyleczysz, nie wierz lekarzom jeżeli tak twierdzą. W PCOS można tylko
        walczyć z objawami. Niestety z tym się jest do końca sad(( Nie ma w leczeniu PCOS
        czegoś takiego jak leczenie przez rok a potem starania. Albo sie starasz i w
        przypadku braku owulacji stymulujesz jajniki clo lub gonadotrpinami, jezeli
        prolaktyna wysoka to faktycznie sią ją bo zbyt wysoka przeszkadza, jezeli
        wychodzi insulinoporności dostaje sie metforminę; średnio przynosi najlepsze
        efekty w połączeniu z clo. Ja przerabiałam w wieku 18 lat "biegłą" panią
        endokrynolog, która na podobne badania skierowała mnie na tydzień do szpitala.
        Korzyść z badań żadna, nie wiele wniosła do tego że aktualnie jestem w ciąży.
        Oddałam sie w ręce kliniki która na codzien zajmuje sie doprowadzaniem do ciąż
        takich jak mój przypadków. Pani endokrynolog serdecznie podziekowałam bo po
        szpitalnej diagnostyce i obiecywanym wyleczeniu zapisała duphaston i bromergon sad
        • twojahanus Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 21:36
          Źle sformułowałam- wyleczysz się. Chodziło mi jak będize podczas leczenia. Jak
          akurat się ciesze że trafilam na endokr., bo mój lek. ginakolog znany prof. S.
          Sajdak z Poznaniu przez 5 lat tego nie widział. A tak przynajmniej będę mieć
          krzywą prolaktyny, za darmo nie biegając ciągle na badania
          • maretina Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 21:40
            a do czego przydaje sie krzywa prolaktyny? albo prl jest dobra albo podwyzszon,
            to juz widac po jednym badaniu, ktore zajmuje minute czasu.wykonanie krzywej nie
            zmieni leczenia.
            • twojahanus Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 21:44
              Prolaktyna podwyzsza sie po posiłku, w nocy, spada nad ranem. Nie wiadomo
              akurat jak jest u mnie, na jakim jest poziomie. Poza tym ma tez krzywa na
              cukier i wielkie sińce na rękach
              • maretina Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 21:47
                tak, rosnie po posilku, ale na pewno nie do poziomu hiperprolktynemii. dlatego,
                zeby badanie bylo wiarygodne robi sie na czczo. prl rosnie tez od stresu, seksu
                itd... nigdy nie ma gwarancji, ze nie podskoczy od naszych emocjismile. krzywa
                cukrow mozna zrobic w domu glukometrem, nie trzeba sie klasc na tydzien do
                szpitla. to bez sensu. tydzien dola szpitalnego, kilka pobran krwi a koszt tego
                wszystkiego przewyzsza korzysci.
                • twojahanus Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 21:53
                  Nie napisiałam nic ze jestem tu tydzień ani że zamierzam być. Jutro o 8 rano po
                  ostatnim badaniu wychodzę (w sumie doba). Moja siostra była podobnie leczona,
                  tylko biegała kilka razy dziennie do przychodni na pobranie krwi.
                  Skoro mogę sama zrobić sobie badania glukozy, to co robi na tym oddizale 80%
                  kobiet z badaniami krzywej na cukier.
                  Ja się ciesze bo bede miec wreszcie wszystkie badania wykonane, bez stania w
                  kolejkach, proszenia się i uśmiechania. Za darmo. Zaoszczędziłam około 1000 zł
                  • maretina Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 21:55
                    z tym tysiacem to pojechalassmile
                    • twojahanus Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 22:00
                      Moja koleżanka robiła teraz pierwsze badanie hormonalne zapłaciła 140 zł. Ja
                      mam komplet od ręki. Wiesz dziwni mnie Twoje podejście, ze mnie atakujesz,
                      zamiast wspierać nas wszystkie w tak trudnym okresie. Kosztuje to wiele nerwów
                      i wytrwałości.
                      • maretina Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 22:02
                        dlaczego czujesz sie atakowana? jakim slowem? wdalam sie w dyskusje, ale ataku w
                        moich postach i stanie ducha nie ma.zapewniam.
                        • twojahanus Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 22:12
                          No wiesz każdde zlecone przez lekarza - fachowca badania negujesz. Proklaktyna
                          źle, insulina też, NFZ też, czy umie robić (lekarz radiolog) i wie po co USG.
                          Czyż to nie atak?? Nie narzekam na szpital, ma dobre warunki, nawet kuchnia
                          super jak na szpital, poza tym no nowa placowka około 3 lata.
                          • maretina Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 22:18
                            nie.tak nie napisalam. napisalam natomist, ze zamiast 8 probowek utoczonej krwi
                            moglabys oddac 3 i miec te sama wiedze na temt swojego orgnizmu a w dodtku nie
                            miec tej wtlej przyjemnosci lezenia w szpitalu. w nfz zostloby wiecej pieniedzy
                            na leczenie. moze dzieki racjonlnemu postepowaniu milabys jakis monitoring
                            owulcji za darmo?
                            naprawde z kilku oznaczen prolktyny na dobe nie dowiesz sie wiecej niz z jednego
                            porannego.itd.
                            • twojahanus Re: Staraj się od Dzidzię 25.11.06, 08:19
                              Maretino- Pani pretensjo, powinnaś być dyrektorem NFZ i uleczać świat. A moze
                              dać Ci telefon do mojego endo. i go przeszkolisz, bo chyba Ci lekarze u mnie w
                              szpitalu to niedokształceni. Nie to co Ty.
                              Życzę powodzenia... I zastawiam się co robisz na takim forum o PCO, skoro go
                              nie masz?? No natura niektórych Polaków-zaliczasz się do nich- jest to żeby
                              tylko coś wytknąć, zrobić na złość, skrytykowć. Udało Ci się.
                • twojahanus Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 21:57
                  A i te kilka badań to- ciśnienie, mocz, o 10 rano krwe- sama już nie wiem jakie
                  badania i na co- pierwsze pobranie krwi, to 8 próbuwek, co 4 godziny insulina i
                  prolaktyna, USG brzucha, dopochwowe. Dziś jeszcze o 23 mam sotanie badanie, o
                  połnocy jakieś tabletki dostane, kolejna prolaktyna o 4 rano i ostatnia o 8.
                  Czyżo nie fachowe podejście?? I wiesz co po znajomości mam te badania, bo tak
                  to by mi nie zrobili albo bym biegała do przychodni jak kot z pęcherzem, albo
                  prywatnie musiałabym to zrobić, na co mnie nie stać
                  • maretina Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 22:01
                    mam tylko nadzieje, ze ten kto zlecal i wykonywal te badania ( szczegolnie usg)
                    wiedzial po co to robi i ze zrobil to dobrze.
                    przyznaje, ze z powodow jakosciowych leczenia nie chodzilam na nfz.dobrzy
                    lekarze siedzieli w prywatnych gabinetachsad placilam, bylo ciezko, ale mialam
                    pewnosc, ze ten kto robi usg ma dobry sprzet i umiejetnosci w machaniu glowica.
                    czasami w szpitale chc zdobyc wiecej punktow, za ktore placi nfz i celowo
                    przedluzaja hospitalizacje i wymyslaja badania, zeby pobyt pacjenta w placowce
                    byl oplacalny. przykre to nie?
                    • twojahanus Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 22:05
                      Mój dobry prywatny lekarz przez 4 lata nie widział jakie mam jajniki. MOja
                      lekarka z NFZ (endo) z samej mojej opowiastki, od razu powiedizała że to PCO. A
                      USG robi się po to żeby określi stan nadnerczy, dopochwowe po to aby określić
                      stan jajników, jak dużo jest pęcherzy- o czym się dopiwedizałam na NFZ a nie u
                      mojego 'świetnego' gina.
                      • maretina Re: Staraj się od Dzidzię 24.11.06, 22:06
                        jesli 4 lta nie wyweszyl choroby, to zapewne nie byl taki dobry.bardzo to
                        smutne. widac chlop mial dobry marketing.
                    • lukbeson Maretina Ty jesteś chyba zazdrosna 24.11.06, 22:08
                      Każda z nas chciałaby mieć takie badania zrobione na cito. Jak ma się możliwość
                      to super. A hormonalne badania sa zaje..... drogie. Moja siostra w sumie
                      wyadała przez rok 2000 zł!!!!
                      • maretina Re: Maretina Ty jesteś chyba zazdrosna 24.11.06, 22:15
                        zazdrosna o co? o brak pco?. zartujesz.
                        badani na cito? tk, le te potrzebne. nikomu nie jest potrzebne oznacznie prl co
                        4 godziny. to marnotrawienie pieniedzy, ktorych potem brakuje na badania i
                        pewnie po czesci z tego powodu rzesze ludzi bada sie prywatnie. to nie jest
                        prztyczek do tych, ktorym sie badania robi, tylko do tych, co wbrew logice i
                        najnowszym doniesieniom nuki zlecja je nie tak jak trzeba.
                        od kilku lat konsultant krajowy endokrynologii mowi glosno o tym, ze badanie prl
                        po mtc nie ma zadnego racjonlnego uzadnienia. mimo to, masa lekarzy cigle zleca
                        to badnie.bo tak sie przyzwyczaili. przyklady mozna mnozyc. co to za leczenie,
                        jesli natrzaska sie mase badan bez wzgledu na to czy ich zrobienie wniesie cos
                        do postepowania w leczeniu?
    • mila_do_nieba Re: PCO, 28 lat a ciąża 24.11.06, 21:25
      Tak naprawdę najważniejsza jest trafność diagnozy i wykonanie przez lekarza
      właściwych badań. Faktycznie robienie badań w szpitalu, jeszcze co 4 godziny
      sprawia wrażenia właściwego działania lekarza. Prawda jest często taka, że taki
      lekarz często działa po omacku. Fachowiec zleca na początek kilka badań, w
      przypadku PCOS podstawa to
      FSH i LH w 3-5 dc (określenie stosunku LH:FSH powinno byc ok 1)
      obraz jajników w USG (nie jedno!)
      można dorzucic testosteron, prl, hormony tarczycy, krzywą cukrową i insulinowa.
      Postawienie diagnozy też nie jest jeszcze pełnym sukcesem, gdyż w przypadku PCOS
      nigdy na początku nie wiadomo jakie jest to NAJSKUTESZNIEJSZE działania w
      przypadku danej pacjentki. Najczęściej wszystko wychodzi w praktyce.
      • maretina Re: PCO, 28 lat a ciąża 24.11.06, 21:31
        mila, badania, ktore opisujesz sa wazne w przypadku staran o ciaze. nie w
        diagnostyce samego pco. pco jest choroba metaboliczna, ktorej jednym z wielu
        objawowo sa pecherzykowate jajniki. zapewne jesli autorka zdecyduje sie na
        leczenie w kierunku ciazy, to te WAZNE badania, ktore radzisz, ktos jej zleci.
        jesli o ciaze sie nie stara, to rozpiska badan, ktora przedstawila jest w miare
        sensowna.
        ps. czy juz wiesz, kto u Ciebie zamieszkal?smile
        • forum78 Re: PCO, 28 lat a ciąża 24.11.06, 22:19
          dzięki,
          choć tyle że plan działania jest ok. trochę to uspokajające.
          teraz nie pozostaje nic innego jak tylko zrobić te badania, poczekać na wyniki a
          potem.... już tylko podjąć decyzję......i stosować odpowiednie leczenie
          oby TRAFNĄ decyzje!.....

          tylko ten uciekający czas!

          pozdrawiam
          m.
          • maretina Re: PCO, 28 lat a ciąża 24.11.06, 22:22
            pamietam, jak czulam presje czasu. to jest bardzo uciazliwe uczucie. staraj sie
            olac czas.swidomosc uplywu tego czegos nic nie daje oprocz nerwowsmile rob to co
            trzeba. efekty sie pojawia. powodzenia w leczeniu.
          • twojahanus Re: PCO, 28 lat a ciąża 25.11.06, 08:22
            Kiedy tylko będziesz już w ciązy, albo urodzisz, powiesz sobie w myślach- jejku
            jak ja marnowałam czas na głupstwa, zamiast od razu robić dziecko. Moje
            WSZYSTKIE koleżanki to mówią. Że to najcudowniesze co w życiu im się
            przytrafiło. Choć tego jeszcze nie mam, myślę że tak jest. Bo dziecko to cel w
            życiu.
          • tymonka30 Do Forum78 25.11.06, 08:30
            Przemyśl sobie wszystko na spokojnie. Piszesz, że chcesz bardzo dzieci, wiesz,
            że masz PCO i jak to jest przy nim z zajściem w ciążę, piszemy Ci tu, że może
            być bardzo różnie. Musisz naprawdę się poważnie zastanowić, żebyś nie żałowała
            odkładania, bo pzykro to jest ogromnie jak się bardzo chce a nie wychodzi, masz
            28 lat. Kiedy byś była gotowa - za rok? Masz pracę? Jaka jest przyczyna tego,
            że chcesz to odłożyć? Już samo to, że od wrz. nie masz @ nie wróży dobrze - bo
            niby w którym dniu będziesz mieć tą owu. Moje cykle dochodziły do roku! Jakbym
            mogła z Tobą pogadać w 4 oczy to na pewno bym Cię przekonywała do rozpoczęcia
            starań, bo widzę w tym wszystkim co piszesz trochę siebie... m. chciał zaraz po
            ślubie i studiach a ja cały czas, żem nie gotowa, był cierpliwy, jak się
            zdecydowałam i zobaczyłam jak to jest to żałowałam, że nie zaczęłam
            wcześniej... no a jeślibyś chciała mieć więcej niż 1 dziecko to tym bardziej.
            Pozdrawiam serdecznie.
            • forum78 Re: Do Tymonka 30 25.11.06, 22:41
              cześc! Dziękuje za porady i wsparcie.
              Wierz mi, że tak bardzo intensywnie dawno się nie zastanawiałam! boję się tego,
              że kiedyś, jak już będę gotowa to niestety może się okazac, że jest za późno.
              A z drugiej strony - teraz chyba nie jestem jeszcze gotowa..
              najpierw chyba chciałabym uporządkowac swoje życie ... póki co żyję w
              nieformalnym związku z facetem (mieszkamy razem od blisko 3 lat a znamy się
              jeszcze dłużej)
              do tej pory mi to nie przeszkadzała.... ale teraz zdecydowanie wolałabym "po
              Bożemu" - najpierw ślub, potem dziecko.
              Tylko że ten nasz ślub... to już miał parę RÓŻNYCH dat - i ciągle go odkładamy..
              ...
              pozdrawiam
              m.

              • tymonka30 Re: Do Tymonka 30 26.11.06, 08:27
                smile Zorganizujcie się a potem do roboty. Powodzenia życzę. Pisz czasem jak
                sprawy idą do przodu smile
        • mila_do_nieba Re: PCO, 28 lat a ciąża 25.11.06, 10:40
          Martina, ten zestaw badań nie jest na początek starań. Ginekolog która u mnie
          zdiagnozowała PCOS zrobiła to własnie na podstawie tych wymienionych wcześniej
          przeze mnie badań. A wtedy o staraniach nie było nawet mowy.
          We wszystkich publikacjach jest wyraźnie wskazane co sprawia że diagnzouje sie
          właśnie ten zespół. I wykonanie tych własnie badań daje odpowiedź.
          No a ja będę mieć synka smile))) Na USG ważył juz prawie 300 g!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka