Dodaj do ulubionych

płyn w zatoce Douglasa

IP: 10.10.1.* 21.11.01, 10:43
W wątku dotyczącym przyjmowania Clo ania napisała, że o owulacji świadczy
obecność płynu w zatoce Douglasa. Tymczasem ja po każdym monitorowaniu USG
miałam w wyniku formułkę: "zatoka Douglasa wolna" i nigdy nie niepokoiło to
mojej lekarki. Przyznaję, że teraz nic nie rozumiem.
Czy Wasi lekarze wypowiadali się na ten temat?
Czy to oznacza, ze właśnie mam się czym martwić?
Pozdrawiam
D.
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: płyn w zatoce Douglasa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 14:28
      Lekarz, który robił mi usg powiedział, że 8 mmm endometrium oraz brak śladu
      płynu wolnego świadczy o tym, że nie przebyłam owulacji. Pogrzebałam w
      książkach o niepłodności i w tomisku pt. "Niepłodność" (Pisarskiego i
      Szamotowicza) na str. 27, w rozdziale pt. "Badania potwierdzające owulację",
      przeczytałam:
      "Najczęściej obserwuje sie stan po pęknięciu, który charakteryzuje się (...)
      pojawieniem niewielkiej ilości płynu w zatoce Douglasa". Na str. 36
      przeczytałam: "Wymieniona sekwencja zdarzeń, tj. całkowite lub częściowe
      zapadnięcie się ścian pęcherzyka i gromadzenie się płynu w zatoce Douglasa jest
      akceptowane jako wyraz odbytej owulacji". Ale z kolei inny lekarz, chyba dzień
      wcześniej (nie pamiętam dokładnie, ile czasu minęło), powiedział, że oba
      pęcherzyki na sto procent pękły! Więc naprawdę, sama już nic nie rozumiem...
      • Gość: Ulkaa Re: płyn w zatoce Douglasa IP: 10.0.205.* 21.11.01, 23:15
        Ja juz nic nie rozumiem mialam badania USG w 14 dniu cyklu. Tez plyn w zatoce
        Douglasa badanie wykazalo. Dodatkowo byla zawarta informacja o pecherzykowatych
        jajnikach. Lekarz stwierdzil ze jest duze p-stwo PCO, mam skierowania na
        badania hormonalne. Powiedzial ze nie mozna kierowac sie obecnoscia plynu ze
        powinno byc widoczne jajeczko. I badz tu madry i pisz wiersze

        Ulkaa
      • Gość: DeDe Re: płyn w zatoce Douglasa IP: 10.10.1.* 22.11.01, 07:25
        Dzięki aniu za te cytaty. Przejrzałam wczoraj zdjęcia USG i stwierdziłam, ze
        mam same zdjęcia pęcherzyków i żadnego po pęknięciu. I może dlatego na
        wszystkich jest ta "wolna" zatoka. Nie pozostaje mi nic innego jak skontaktować
        się z lekarką, która te zdjęcia robiła. Jeśli dowiem się czegoś więcej dopiszę
        w tym wątku.
        Pozdrawiam
        D.
    • Gość: Vikii Re: płyn w zatoce Douglasa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 17:45
      Właśnie jak z tym jest? Ja przez 2 lata podczas leczenia i monitorowania
      owulacji słyszałam że kiedy jest ten płyn to znaczy że była owulacja ( pęka
      pecherzyk wylewa się płyn w którym przecież pływała komórka jajowa). Ale kiedy
      przeniosłam się do kliniki leczenia niepłodn. (tamten lekarz robił tylko Usg)
      dowiedziałam się ze obecnosć płynu nie swiadczy o przebytej owulacji ???????
      No to co w końcu???
      • Gość: Iwona Re: płyn w zatoce Douglasa IP: *.proxy.aol.com 07.12.01, 23:29
        Juz niczego nie rozumiem...
        Z okrutnym bolem podbrzusza pojechalam w nocy do szpitala.
        Po USG lekarze stwierdzili obecnosc plynu w zatoce douglasa.
        Pod narkoza zrobili mi punkcje, ktora potwierdzila obecnosc w z.d. krwi.
        Natychmiast mnie operowano.
        Skonczylo sie na "czesciowej resekcji jajnika".
        Wiec o co chodzi z tym plynem ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka