mika805 07.02.07, 17:11 To już 5 lat mojej walki.4 inseminacje i 2 in vitro. teraz test znów ujemny!Słyszałam coś o castagnusie co myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mimi282 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 17:16 5 lat ...to tak jak ja. masz w dorobku o jeden program więcej ode mnie. castangus biore, własnie zaczęłam. do etgo biorę aletrę, kwas foliowy,olej wiesiołka. czytałam o tym dużo i czemu mam nie spróbować? nie zaszkodzi,a mam juz tego wszystkiego dosyć. teraz czekam na @, po półrocznej kuracjii diphereline i pod koniec marca pewnie drugi program. Odpowiedz Link Zgłoś
fioco78 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 17:16 hej! a z czym masz problem? bo skoro piszesz o castagnusie, to zakładam, że z prolaktyną. nie podajesz co mogłoby być u ciebie potencjalną przyczyną braku ciąży. przez te 5 lat starań lekarze coś sugerowali? napisz coś więcej. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 17:20 Niby mam endometriozę.A tak poza tym to wszystko ok.miałam transfer w styczniu.leżałam 2 tyg po i nc test ujemny. ale@ nie ma.mam zrobić test za 3 dni ale czy to ma sens? Odpowiedz Link Zgłoś
mimi282 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 17:22 mika, ale jak to ,,niby masz?" napisz wiecej to pogadamy. ja mam na 100% endometriozę . i to IV stopnia ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 17:24 co to znaczy 4 st? pierwszy raz słyszę Odpowiedz Link Zgłoś
mimi282 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 17:38 4 stopień endometriozy, sa 4 ja mam ten najcięższy. a kiedy miałaś laparoskopię? moze endo wrociła? brałaś jakieś leki? ja np. miałam laparo, potem 3 m-ce dipherelina, potem ivf. teraz jestem po półrocznej kuracji diphereline, czekam na @ i znowu ivf. Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 17:42 laparo miałam w maju a leków nie kazał bo to niby mała była.potem miałam 2 inseminacje i 1 in vitro w pazdzierniku.teraz miałam 2 w styczniu z zamrożonych i już nic nie mam.musiałabym zaczynać od nowa ale chyba na razie nie dam rady....już brak mi sił!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fioco78 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 18:34 hm... o endometriozie nie mam niestety pojęcia, więc nie pomogę ale trzymam kciuki za ten test. Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 18:35 nie dziękuję bo wiesz...ale tak na prawdę to sama w to nie wierzę.ale fajnie że się odezwałaś! Odpowiedz Link Zgłoś
fioco78 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 18:58 wczoraj też jeszcze miałam kryzys-@, ale wierzę, że się nam wszystkim uda, jednym wcześniej, drugim nieco później, w końcu nie może nas być tyle na tym forum! trzymaj się cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 19:06 ty też się trzymaj. ja wczoraj przeryczałam cały dzień a dziś juz trochę lepiej. ale czy może być lepiej?jak dostanę @ to znów będzie wycie...trudno się mówi i żyje się dalej... ale co to za życie!!!!!!!!!!!pozdrawiam i całuję.przytulam! będzie lepiej...kiedyś... Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 17:23 miałam usunięte zrosty i udrożniony jajowód więc powinno być dobrze a nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
mimi282 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 17:48 mika, uspokój się bo nerwami nic nie zdziałasz.zreszta spokój jest nam potrzebny.ja też czuję się bezsilna. leczę sie już tak długo, ale dopiero od dwoch lat leczę endometriozę.wczesniej w dobrej klinice nie rozpoznano u mnie tej choroby, chociaz miałam jej wszystkie objawy.dopiero w listopadzie 2005 roku zmieniłam lekarza i on na pierwszej wizycie stwierdził że na 99,9% mam endo.potem laparoskopia to potwierdziła. też już brakuje mi sił, ale chciałabym cię trochę jakos pocieszyć . tylko jak ????głowa do góry!! nam też się uda! zobaczysz!! Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 17:51 wiesz ale to jest dolujące skoro prof stwierdza że jest juz wnerwiony na to co się dzieje a raczej nie dzieje.myślę czasem o adopcji ale chyba trochę za wcześnie mam 26 lat.pozdrawiam.bede teraz tu częściej wcześniej tylko czytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mimi282 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 17:55 u kogo się leczysz? ja mam 28 lat i też myślimy już powoli o adopcji, jednak mój lekarz mówi, ze tak naprawde to musze jeszcze powalczyć. miałam bardzo dużą endometrioze i do tego ona ze mną była odkąd pamietam. a lecze ją dwa lata. wczesniej łykałam dużo ketonalu przed @,w czasie@ i po@. to straszne trucie organizmu, więc moze dlatego miałam tak słaby efekt ifv? Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 17:58 Mimi282 kobito! Wreszcie Cię dorwałam, już gdzie indziej Cię zaczepiałam ale odp. niet...... Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: od 5 lat staram sie o dziecko.... 07.02.07, 17:58 leczę się w lublinie ab-ovo prof putowski.w sumie to konkretny lekarz bo wcześniej przerobiłam kilku i twierdzili że jestem młoda i mam czs!!!!!!!!widać jak mam go dużo! Odpowiedz Link Zgłoś
mimi282 mika 07.02.07, 18:11 no własnie! ja jak miałam lat 18 to już strasznie cierpiałam przed i podczas@. a lekarz mówił: współżyła pani? ja: nie, on: to taka pani uroda, jak pani będzie współżyc to bóle przejdą! no dobra mysle sobie i cierpie dalej, zre tabletki(dostep chociaz łatwy miałam do nich). niestety, wyszłam za mąż i nic.boli jak cholera jeszcze gorzej. lekarz mówi: współzyła pani?ja : tak, on: rodziła pani?, ja: nie, on: aa po porodzie przejdzie. a tu dupa blada.nawet w ciąże zajść nie mogę!!!!!! i niech mi ktos powie, ze się nie leczyłam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: mika 07.02.07, 18:19 ja to już nie wiem...w co wierzyć a w co nie.wiesz teraz z czasem to myślę że to po prostu cud i tyle.właśnie wyczytałam o jakiejs terapeutce z ukrainy w warszawie przyjmuje. ja to raczej nie wierze w takie rzeczy a może warto?a propo twojej wypowiedzi to moja babcia twierdzi że nie mam dzieci bo w za ciepłej wodzie siękąpałam jak byłam młodsza hahaha teraz to można gdybać! Odpowiedz Link Zgłoś