Od 2 miesięcy biorę Euthyrox 25 mikrogramów na zbicie TSH. Zalecił mi ten lek
mój gin. łącznie z clo.
Moje TSH nie było tragicznie wysokie - około 3 (norma na wynikach badań do 4)
ale przy okazji podwyższona prolaktyna (około 400 gdzie norma do 496) - czego
efektem prawdopodobnie jest stwierdzony brak owulacji (1 monitoring cyklu) i
nasze 1,5 roczne starania bez efektu.
Dałam sobie trochę czasu na unormalizowanie TSH po Euthyroxie sądząc że
spadnie PRL. Zaplanowałam sobie, że jeśli naturalnie nie wróci mi owu to
wówczas sięgnę po clo.
Ale moje ostatnie badanka mówią że TSH spadło do 1,57 natomiast PRL ciągle
wysoka - 400 (norma do 500)... Czy powinnam czekać - bo PRL sie może
unormalizować, ale wymaga to więcej czasu?? Miałyście może podobny przypadek?
Druga sprawa że mam ostatnio b. nerwowy czas w pracy i zastanawiam sie czy ta
podwyższona PRL to nie od tego....
Pozdrawiam serdecznie