11.04.07, 21:47
Witajcie dziewczyny smilesmile
Dzisaj byłam u ginekologa, będe miała robione HSG, mam do was śliczną prośbę -
czy to boli, ile trwa takie badanie, jak wygląda hsg? Dziękuję za odpowiedz i
pozdrawiam was ciepło z Płocka smile


------------
chcę ślicznego różowego smilesmile i jak do mnie przyjdzie będe kochac go
najbardziej na świecie smile
Obserwuj wątek
    • eszforcik Re: HSG 12.04.07, 08:03
      Witaj!
      Ja miałam robione HSG i powiem Ci tylko tyle, że badanie troche boli, ale trwa tak krótko, że szybko zapominasz o bólu. Po badaniu przez godzinkę kręciło mi się w głowie, więc miałam zalecone leżenie i odpoczynek, ale jeszcze tego samego dnia wróciłam do domu.
      Nie bój się, wszystko będzie dobrze smile
      • martyna_ajp Re: HSG 18.04.07, 11:25
        dziekuję, pozdrawiam
        • aniaresz Re: HSG 18.04.07, 13:39
          Witam. Ja mam jutro zabieg HSG i trochę się boję ale jak dzwoniłam do lekarza to mówił że spokojnie zaraz po mogę jechać autem czyli chyba nie będzie aż tak źle.Jak coś to po zabiegu na świeżo dam znać jak było. Pozdrawiam.
    • katarzyna.br Re: HSG 18.04.07, 14:15
      Zyczę Ci ślicznego różowego...żebyś miała kogo kochać najbardziej na świecie.

    • loubna Re: HSG 18.04.07, 15:03
      2 lata temu mialam robione hsg. jest to rodzaj przeswietlenia z kontrastem.
      lezy sie na stole, to szyjki macicy przyczepiany jest cewnik doprowadzajacy
      kontrast plastikowa rureczka. obok stoi ekran (podobny jak to usg. calosc
      badania wraz z zakladaniem cewnika (nie boli) trwala mniej niz 20 min. troche
      bolalo przy wpuszczaniu kontrastu - tak jak bolesna @, ale tylko przez jakies
      20 sek. potem czulam lekkie pobolewanie przez moze 2-3 minuty - takie bardziej
      rozpieranie w srodku. jak wstalam ze stolu to zaczal wyplywac kontrast (dostaje
      sie podpaske). mialam przez kilka dni lekkie plamienie. po zabiegu nie musialam
      ani lezec ani odpoczywac (bylam zadowolona, bo wyniki byl ok) i polecialam z
      radosci na zakupy smile). badanie nie jest straszne, nie boj sie!
    • szeja Re: HSG 19.04.07, 18:23
      A ja miałam dziś robione badanie i powiem ci że nie taki diabeł straszny,
      prawdę mówiąc to najgorsze jest przygotowanie do badania to trwało z 10-15
      minut jeszcze mało tego u mnie trudniej bo mam małą szyjkę, dostałam zastrzyk
      w postaci srodka uśmieżającego potem te zakładanie cewnika, rurki
      odprowadzającej itd, po tym wróciłam na oddział na 20 minut które wydawały mi
      się wiecznością bo miałam okropne fale bólowe, było mi niedobrze, byłam blada,
      spocona i słaba. Następnie poszliśmy z doktorem do budynku obok na rentgena
      przy czym ja się wlokłam za nim jak cień i weszłam do tej całej aparatury a ona
      tak się przekręciła że byłam w pozycji leżącej i badanie trwało zaledwie 2
      minuty,zupełnie bezbolesne, wszystko drożne, wszystko w porządku, zrobili
      zdjęcia i od razu lekarz wysiągnął mi wszystko co wcześniej zamontował w moim
      środku i było już tak ręką odjał, kompletnie zero bólu, zero oznak jakie miałam
      wcześniej.
      A więc życzę powodzenia i nie bój się bo to wszystko jest do zniesienia
      naprawdę.
    • betty-b Re: HSG 21.04.07, 17:49
      18.04 byłam na HSG Przyjęto mnie na oddział, zrobiono b. szybko badania i zanim
      zaczęłam się zastanawiać kiedy będę miała zabieg zabrano mnie na HSG. Zaróno
      lekarz jak i pielęgniarki byli bardzo pomocni. Informowali mnie o wszystkim, a
      lekarz kiedy stęknęłam przepraszał mnie za niedelikatność. Muszę zaznaczyć, że
      jestem straszną panikarą. Byłam zaskoczona, gdy powiedziano mi że już jest po
      wszystkim. Przed zabiegiem wstrzyknięto mi dożylnie lek przeciwbólowy, który
      natychmiast zaczął działać. Wiele zależy od lekarz i pielęgniarki, ale nie jest
      to ani straszne, ani bolesne badanie. Mówi Wam to panikara! Pozdrawiam!
      • aniaresz Re: HSG 21.04.07, 22:23
        Ja już po hsg, miałam 19.04. Rzeczywiście dłużej trwa całe przygotowanie do badania niż samo badanie. Najpierw dostałam zastrzyk przeciwbólowy, potem doktor zdezynfekował szyjke macicy i po jakiś 15min było hsg. Całe badanie trwało ok 5min, ale najgorszy ból był przy wpuszczaniu kontrastu i jak robili zdjęcie rtg to było ok 10 sekund. Ból okropny ale rzeczywiście szybko się zapomina. Na szczęście oba jajowody wyszły drożne i to jest najważniejsze. Wszystko zniosę tylko żeby już się dzidzia zagnieździła. Pozdrawiam!!!!!!!!
        • martyna_ajp Re: HSG 01.05.07, 21:49
          Dzieki dziewczyny za słowa pocieszenia smilesmile Jest 1 maja - idę na hsg 10 maja -
          już blisko, dzis zaczęłam myslec, jeszcze dwie tabletki defastonika i ... no
          włąśnie, przyjdzie czy nie przyjdzie @, nie robię już testów ciazowych bo mnie
          one dobijają sad ale mówia sobie kochana głowa do góry będzie śliczny maluszek
          różowy, wtedy przyjdę do was będziemy się cieszyć razem smile
          • martyna_ajp Re: HSG 01.05.07, 21:50
            Całuje was wszystkie, dobranoc smile
          • 88888a1 Re: HSG 09.05.07, 18:37
            Witaj Martynko. Chcę podzielić się z Tobą moimi odczuciami, dziś miałam robione
            HSG , bałam się, nie powiem że nie bolało bo to nie prawda, uczucie jakby
            rozpychano jajniki, ale da się przetrwać i trwa to tylko moment, warto dla
            pewności się poswięcić, dodam ze u mnie ok. Zyczę Ci również dobrych
            informacji. Powodzenia i nie martw się będzie dobrze.
    • maryla.mozdzier3 Re: HSG 01.05.07, 21:55
      Na to pytanie nikt tobie nie odpowie. Ja miałam robione hsg pół roku temu i
      kilka tygodni temu. Nie jest przyjemne, ale wszystko jest do przetrwania.
      Słyszałam, że każda inaczej reaguje, mnie bolało. Po hsg zaszłam w ciążę , ale
      później poroniłam.
      Nie bój się, bo zabieg jest też leczniczy.
    • przytulskaster Re: HSG 03.05.07, 09:00
      jak jajowody są zrośnięte i kontrast je "rozrywa" to boli (tak było w moim
      przypadku), jak są drożne to nie powinno boleć. Pocieszające jest to, że nawet
      gdy boli, szybko się zapomina a warto zrobić to badanie jeśli chcesz
      próbować "normalnie" zajść w ciążę. Niektórzy lekarze twiedzą, że nawet
      udrożnione jajowody nie spełniają swoich funkcji gdyż mają naruszone rzęski,
      które pomagają w przemieszczaniu się plemników a później zapłodnionego jaja.
      Znam jednak przypadki gdy przy niedrożności na krótkim odcinku później było ok.
      pozdrawiam i trzymam kciuki
      aniak
      • agulka1001 Re: HSG 04.05.07, 16:49
        bylam na histeroskopii,w trakie ktorej mialam robione takze czyszczenie po
        poronieniu (3 zabieg po 1 poronieniu)!znieczulenie miejscowe,ból jak przy
        okresie,dla mnie dosyc intensywny,ale moze dlatego,ze bylam juz tyle razy
        czyszczona!da się przeżyc,a po zabiegu ból ustępuje natychmiast!
    • martyna_ajp Re: HSG 09.05.07, 22:09
      Jestem już spakowana smile i jutro jadę na hsg do Łodzi, dziasja dziewczyny
      poczytałam wasze posty i czuję się lepiej, wiem co mnie czeka, kocham was i
      dzięki za słowa pocieszenia, zniosę wszystko abu mieć malutkiego różowego, po
      powrocie napisze jak było, papa
      • 88888a1 Re: HSG 09.05.07, 22:15
        Witaj.Życzę powodzenia. Niech Bóg będzie z Tobą Matynko.smile
      • sotie Re: HSG 10.05.07, 18:08
        martyna, i jak poszlo?

        ja mialam hsg dzisiaj i wydaje mi się, że wszystkie straszne historie o HSG są
        mocno przesadzone.
        albo po prostu mialam tyle szczęścia, że u mnie jakoś gladko to przebieglo.
        nie mialam żadnego znieczulenia, nawet glupiego jasia (choć nie wiem czemu, bo
        gin mówil, że dostanę),
        i jedynie nieprzyjemne (momentami nawet bardzo) bylo zakladanie calego
        ustrojstwa, którym wlewano kontrast,
        czulam jakby mi wkręcal jakąś śrubę, która czasami lapala skórę i wtedy czulam
        bolesne uszczypnięcia, ale trwaly momencik.
        samo wlewanie kontrastu absolutnie bezbolesne, pyk zdjęcie i już.
        bylam bardzo zdziwiona, że już po wszystkim po też nic mnie nie bolalo. może
        ja jakaś dziwna jestem wink
        w sumie nie taki diabel straszny jak go malują smile
        • martyna_ajp Re: HSG 14.05.07, 08:56
          Witaj,
          ... o matko było ok ... co za ulga, zrobili mi usg a potem hsg, legendy o hsg
          są prawdziwe nie taki diabeł straszny jak go malują i do przezycia, bolało mnie
          przy wpuszczaniu kontrastu, to taki strumień ciepła wlewający się we mnie smileale
          szybko poszło, myślałam tylko o tym że robię to dla mnie męża i naszego
          różowego malucha, poszło szybko smilesmilesmilesmilesmile A wyniki? hsg wykazało, że wszystko
          jest ok. lekarz zapisał mi dephuston i jeszcze dwa lekarstwa - powiedział, że
          podejrzenie jest, że mam za dużo pęcherzyków (wykazało to usg) i
          farmakologicznie będziemy pozbywac się ich smilesmile no i ... seksik, seksik,
          seksik smileza dwa cykle mam wizyte czyli w lipcu, odpoczęłam po tych badaniach i
          do pracy wzięłam się wczoraj wink
          • martyna_ajp Re: HSG 16.05.07, 18:17
            a mnie dziś trochę bolały jajniki sad
            ale na szczęście niezbyt długo smile

            całuję
            • sotie Re: HSG 16.05.07, 18:43
              dobrze że juz po wszytkim, trzymam kciuki żeby badanie przynioslo upragniony
              efekt smile))
    • citri Re: HSG 16.05.07, 08:33
      Juz jestem po badaniu oba jajniki drożne chodź jeden w pierwszym żucie nie ale
      za drugim razem przeszlo dr mówi że ok

      nie boalam no moze jak ból podczas miesiaczki uszczypniecie na szyjce jest ale
      da sie przerzyć ciesze sie że to juzza mną

      teraz bardziej boli niż podczs badania bo pewnie juzna dobre przestal dzialać
      dolargan nawet sama wrociłam pks-em co teraz uwazam za niezbyt fajny pomysl
      drugi raz bym tak nie zrobila ale nie chcialo mi się czekać prawie 3 godzin za
      bratem i pojechałam sama torba niesonia chyba mi teraz wychodzi ale leze i mam
      nadzieje ze bedzie ok
    • szeja Re: HSG 16.05.07, 21:49
      Już po i nie było tak strasznie, chociaż jak założyli mi ten cewnik, balonik
      itd a potem czekałam na badanie 20 minut to było chyba najdłuższe 20 minut w
      moim życiu bo miałam fale bólowe okropne, byłam mokra, blada, słaba i było mi
      niedobrze ale zaraz po badaniu pan doktor ściągnął te wszystkie różności i
      poprostu momentalnie jak ręką odjął bez bólu a, potem jak wracałam z lekarzem
      na dodział to powiedział mi że oni mają troszkę inną metodę robienia tego
      badania bo normalnie założyli by na mnie jakiś sprzęt wielki ale podobno to
      by się u mnie nie sprawdziło bo mam strasznie małą szyjkę.
      Ale teraz i tak myśle że nie taki diabeł straszny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka