Dodaj do ulubionych

IVF/ICSI - kwiecień, maj - kolejny

    • lusiasia kobitki-musimy wierzyc!!! 26.04.07, 16:24
      trudno nie wiemy kiedy, ale wierzyc ze bedziemy mamami musimy caly czas ze
      wszystkich sil!!!!!!
      a sily to my juz mamy napewno, faceci by juz wymiekli po paru dnia zastrzykow
      nie mowiac o punkcji itp
      pozdrawiam

      • malutka1939 Julia 26.04.07, 17:17
        bardzo mi przykro, aż nie mogę w to uwierzyć!!!!
    • anik771 Re: IVF/ICSI - kwiecień, maj - kolejny 26.04.07, 19:35
      Jula - strasznie mi przykro - wiem jak to jest bo tez to przechodzilam w
      styczniu. Kochana, trzeba zebrac sily i walczyc. Niestety nie wszystkim udaje
      sie za pierwszym razem. Bedziemy sie tu wspierac. Sciskam Cie moooocno i zycze
      zebys szybko znalazla sily do dalszej walki
      Pozdrawiam
      Anik
      • kaka154 :-((((( 26.04.07, 20:11
        Przytulam cię Julia
        nie wiem co napisać, nigdy nie wiem w takich przypadkach...
        Bardzo mi przykro i plakac mi się chce...
        • sun32 Re: :-((((( 26.04.07, 21:13
          Jula wszystko w porządku..? sad( Martwimy się o Ciebie.
          • lilyan Re: :-((((( 27.04.07, 08:26
            Jula, bardzochce, sylvunia... musicie wiedzieć, że Majorka trzyma kciuki,
            żebyście dzielnie przetrwały ten czas... nawet mimo odległości jest tu z nami.
            • szyszka39 Milego weekendu 27.04.07, 09:04
              Dziewczyny, dzisiaj wyjezdzam na dlugi weekend, poprosze kogos zeby wam napisac
              czy przyszla @.
              trzymam za was kciuki i przytulam te co sa bardzo smutnesad
              cos czuje ze przylacze sie do tych drugichsad
              Milego weekendu
              • sun32 Re: Milego weekendu 27.04.07, 09:19
                Szyszko odpoczywaj i daj nam jakoś znać koniecznie smile My ciągle trzymamy kciuki
                za Ciebie.
                • agineczka Julia, tak mi przykro:( 27.04.07, 09:52
                  dopiero dzisiaj przeczytałam...wiem jak się czujesz Kochanasadale nie poddawaj
                  się.Jestem z Tobą!!
                • agineczka mój wczorajszy transfer 27.04.07, 09:59
                  wczoraj o 12.30 wreszcie nastąpiła ta chwila...
                  wszystko poszło sprawnie i bez problemów.Dr na koniec powiedział, że był to
                  idealny transfer.Cała "akcja" trwała bardzo króciutko, ok 1 minuty.
                  Teraz 12 dni oczekiwań.
                  ps. wczoraj byłam tak podekscytowana całą sytuacją, że zapomniałam się zapytać
                  lekarza jak teraz dbać o siebie.Może to głupie ale boję się, że zarodki wypadną,
                  boję się kichać i w ogóle jestem kłębkiem nerwów.Kiedy powinny się
                  zagnieździć?Poradźcie bo oszaleje, czego nie powinnam robić, jakie objawy
                  powinny mnie zaniepokoić?
                  Podzielcie się swoim doświadczeniem.
                  pozdrawiam.
                  • lilyan Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 10:26
                    na pewno nie powinnaś się przemęczać, nosić ciężkich rzeczy, zakupów itp., ja
                    po transferze nie mogłam też zbyt dużo chodzić, bo mnie bolały jajniki, ale to
                    chyba jeszcze była pozostałość po punkcji.
                    a poza tym chyba trzeba normalnie funkcjonować smile może tylko więcej odpoczywać
                    i cieszyć się, że już za chwileczkę, już za momencik... big_grin

                    no i oczywiście przestań się tak stresować !!! powtarzać Wam wszystkim będę do
                    znudzenia, że fajniej jest zostać ze szczęśliwą, uśmiechniętą mamą!!! to się
                    nazywa psychologia zarodka ;P

                    a wypadnięcie zarodków Ci nie grozi big_grinDD przepraszam, ale śmiesznie to brzmi big_grin
                    faktycznie dziwnych rzeczy się boisz big_grin nic się nie martw, natura skonstruowała
                    nas odpowiednio do tego, żeby ten zdrowy zarodek wiedział gdzie ma siedzieć big_grin

                    niepokoić Cię mogą tylko krwawienia, niektóre dziewczyny mają też lekkie
                    plamienia implantacyjne, więc nie zawsze jest to zły znak, ale zawsze lepiej
                    dmuchać na zimne smile

                    ile zarodków Ci podano??
                    • agineczka Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 10:35
                      dziękuję za pocieszenie, przyszły tatuś też się śmieje z moich teorii na temat
                      wypadnięcia zarodka...sama nie wiem skąd mi się to wzięłosmile
                      a zarodków podali mi 2 i mam nadzieję, że tyle zostanie.
                      Wiesz może po jakim czasie się zagnieżdżają, to kwestia 2- 3 dni czy dłużej?
                      ps, z tego co pamiętam to Ty też chyba jesteś od dr Dworniaka?
                      • lilyan Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 10:46
                        ja chyba wiem skąd Ci się to wzięło, a na pewno wiem sąkąd mi się to wzięło...
                        kiedyś tu na forum jakaś dziewczyna założyła wątek, że chyba wypadł jej
                        embrion... na szczęście dziewczyny jej wytłumaczyłu podstawy anatomii i się
                        dziewczyna uspokoiła big_grinDD teraz to jest śmieszne, a jeszcze tak niedawno sama
                        nie wiedziałam co się tak naprawdę tam w środku dzieje, aż wstyd się przyznać
                        jakia była niewyedukowana w kwestii własnych wnętrzności smile dobrze, że mamy
                        forum, gdzie można się dowiedzieć o co w tym wszystkim chodzi smile
                        ale mój mąż do tej pory mi mówi dla żartu "nie przemęczaj się, bo Ci embrion
                        wypadnie big_grinDDDD"
                        agineczka, ja też jestem pacjentką dr D., skoro Ty też to jestem pewna że Ci
                        się uda smile on ma bardzo dobrą rękę smile a zagnieżdżenie to chyba w około 5 - 7
                        dobie pt. fajnie by było jakby oba z Tobą zostały. ja nie miałam szans na
                        bliźniaki, ale za to ten jeden szkrab będzie miał luźniej big_grin
                        • agineczka Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 10:54
                          Wierzę, że jesteśmy w dobrych rękach.
                          Ciążę też prowadzisz u dr?
                          • lilyan Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 11:02
                            agineczka napisała:

                            > Wierzę, że jesteśmy w dobrych rękach.
                            > Ciążę też prowadzisz u dr?

                            Myślę, że zostanę u dr D jeszcze jakiś czas, pewnie nawet do końca, ale później
                            będę chciała znaleźć też lekarza, który pracuje w szpitalu i zrobi mi cc (mam
                            wskazania).Teraz wolę zostać u dr D, bo on wie najlepiej czego potrzebuje moje
                            maleństwo sokoro jesem po inv: jakie leki itp. No i myślę że na pewno będzie
                            dokładniejszy, niż np ogólny gin przy standardowej ciąży.
                            • agineczka Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 11:15
                              byłaś już na pierwszym USG?Odpoczywasz w domu czy pracujesz?
                              Dbaj o Wassmile
                              • lilyan Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 14:21
                                pierwsze usg już za mną smile lekarz powiedział mi, że muszę mu uwierzyć na słowo
                                i pokazał w wieeeelkim przybliżeniu pęcherzyk, który ma 11mm...

                                tak więc wierzę big_grin

                                ja nie siedziałam w domu zbyt długo po transferze. transfer miałam w piątek
                                przed świętami, święta u rodzinki, a we wtorek normalnie poszłam do pracy. ale
                                na szczęście ja mam spokojną pracę. siedzę za biurkiem i głównie stukam w
                                klawiaturę smile mam nadzieję że będę pracować prawie do samego końca smile w domu
                                umarłabym z nudów...
                  • loubna Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 10:32
                    agineczko, ja mialam transfer w 2005 roku. lekarz mi powiedzial, ze moge robic
                    to co zawsze. nie boj sie kichac wink przeciez jak kobiety naturalnie zachodza w
                    ciaze to o tym czesto nie wiedza przez pierwsze 2-3 tygodnie i robia to, co
                    zwykle. ja nawet po transferze nie lezalam - spytalam lekarke czy jest to
                    konieczne bo mi sie strasznie chcialo siusiu, a ona powiedziala,ze to lezenie
                    to bardziej z uwagi na psychike pacjentek bo dowodow nie ma zadnych, ze jak
                    polezysz godzinke po transferze to on sie przyjmie. reasumujac - ja po
                    transferze od razu polecialam siusiu, nie lezalam, po drodze do domu poszlam na
                    zakupy, wzielam 1 dzien wolnego i poszlam sobie na dluuugi spacer po lesie dla
                    wyciszenia nerwow wink
                    potem normalnie do pracy, fitness (choc zrezygnowalam z ciezkich cwiczen
                    silowych), duzo sexu smile), nie zmienialam w ogole diety
                    9 i 10 dpt mialam leciutkie plamienie i bole jak na @ i myslalam, ze nici
                    wyszly z transferu(nawet mezowi powiedzialam, ze niestety nie udalo sie) a 12
                    dpt po pobraniu krwi zadzwonil lekarz i pogratulowal ciazy smile)))
                    • agineczka Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 10:51
                      uspokoiłyście mniesmile
                      wiem, że śmieszne są te moje obawy, ale nie mogę pozbyć się strachu.Rok temu
                      straciłam ciążę i do tej pory trudno mi się z tym pogodzić, więc zrozumcie...po
                      prostu wolę dmuchać na zimne niż później zarzucać sobie, że mogłam bardziej dbać
                      o siebie.
                      • loubna Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 11:08
                        agineczko, kazdy ma swoje obawy. bardzo mi przykro z powodu straty ciazy.
                        domyslam sie, jak Ci jest teraz ciezko. postaraj sie wyluzowac i na ile to
                        mozliwe, nie myslec ciagle o zarodkach w Twoim brzuszku. to, czego im trzeba to
                        Twoje pogodne nastawienie do zycia, zadowolenie, relatywny spokoj. nie odmawiaj
                        sobie przyjemnosci i bron boze nie siedz sama w domu i nie zadreczaj sie zlymi
                        myslami. spedzaj jak najwiecej czasu z innymi ludzmi - ja tak robilam. to
                        pozwala oderwac sie od wlasnych trosk. usmiechaj sie jak najwiecej! jest
                        pieknie, wszystko budzi sie do zycia... szukaj ukojenia w drzewach, kwitnacych
                        kwiatach, spiewajacych ptakach. kazda chwila jest teraz piekna i
                        niepowtarzalna. laduj swoje zarodeczki pozytywna energia...musza sie przekonac,
                        ze swiat jest piekny i przyjazny i ze warto sie na nim pojawic!
                        • agineczka Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 11:19
                          Jestem pogodna, staram się z uśmiechem i nadzieją patrzeć w przyszłość.
                          Na razie jestem jeszcze bardzo obolała po punkcji i nie doszłam jeszcze do
                          formy, ale z dnia na dzień jest lepiejsmile
                          a z moich wyliczeń wynika, że twoje maleństwo ma już ponad rok, prawda?chłopczyk
                          czy dziewczynka?
                          • loubna Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 11:40
                            kazdy inaczej reaguje na punkcje. mnie nie bolalo po punkcji, ale wiem, ze moze
                            byc po niej calkiem nieprzyjemnie. pamietam, ze po transferze dostalam jakiegos
                            takiego kopa energii i zaczelam eksperymentowac kulinarnie, ku wielkiej radosci
                            mojego meza smile pomyslalam sobie, ze jesli uda sie i zostane mama to musze
                            dobrze wywiazac sie z tego obowiazku i musze nauczyc sie gotowac. zaczelam wiec
                            codziennie szykowac kolacje na cieplo smile teraz to na wiele mi sie nie przydaje,
                            bo kazda wolna minute wole spedzic z synkiem, ktory ma juz 10 miesiecy. jest
                            przecudownym bobasem, ktory dzielnie mknie na kolankach z predkoscia
                            ponaddzwiekowa po korytarzu i co chwile przystaje napotkawszy na swej drodze
                            same ciekawe rzeczy: a to kawalek listka, ktory wpadl z ogrodu, a to zablakana
                            mrowke czy tez zwykly paproszek. po cichu przyznam Ci sie, ze wtedy nawet
                            niespecjalnie chcialam zostac mama - bylam bardzo zadowolona, z wygodnego zycia
                            jakie prowadzilam. to maz nalegal, abysmy juz probowali. nawet myslalam sobie
                            ze spokojem, ze jak sie nie uda, to nie szkodzi. teraz mysle sobie, jaka glupia
                            bylam i samolubna. cale szczescie, ze sie udalo. dziecko zmienilo mnie
                            kompletnie.
                            a tak przy okazji spytam (pewnie juz gdzies pisalas, nie znalazlam jednak) ile
                            zarodkow mialas transferowanych?
                            • agineczka Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 12:44
                              gratuluje syneczkasmile
                              miałam 2 zarodki
                              • loubna Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 14:33
                                ja tez mam 2 mrozaczki, ktore beda transferowane w czerwcu. niesmialo licze,ze
                                oba sie przyjma, fajnie byloby miec bliznieta smile
                                podchodzilas na cyklu naturalnym czy stymulowanym? czy zarodki mialy nacinane
                                powloczki?
                                serdecznie pozdrawiam!
                                • wiktoria33 Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 16:36
                                  Witajcie smile))
                                  dołaczam do Was jesli mozna smile
                                  bede leciec dlugim protokolem w klinice IVF u dr Janeczki

                                  dzis 5dc dlugi zaczynam decapeptylem od 18go dnia czyli za ok 2 tygodnie
                                  boje sie sad((
    • sun32 Re: Julcia 27.04.07, 16:15
      Chciałam Wam przekazać, że Jula dzielnie stawia czoła przeciwnościom losu i
      czuje się już lepiej smile Niedługo ma do nas tutaj wrócić smile
      Czekamy Juluś na Ciebie.
      • julia56 Kochane 28.04.07, 08:55
        dziękuję za wszystkie ciepłe słowa, które tutaj napisałyście. Jesteście
        kochane.

        Duuży buziak dla mojej kochanej Sun, Ty już wiesz za co. kiss**

        Nie było mi łatwo, jeszcze teraz zdarza mi się wybuchnąć płaczem, ale nie
        poddam się.
        W 12 dc jadę do dr D. Zobaczymy, co powie.
        Mam zamiar zrobić hsg, i jeśli chociaż jeden jajowód jest jednak drożny, zrobić
        kilka miesięcy odpoczynku (od lekarzym stymulacji, badań, etc), i podejść do
        kolejnego programu po wakacjach (może w sierpniu, jeśli wszystko będzie oki).

        Jeszcze raz dziękuję bardzo, bardzo za pamięć.

        I oczywiście witam wszystkie nowe koleżanki, a za dziewczynki po transferze
        trzymam mocno kciuki. Juz dość złych wiadomości w tym wątku.

        Całuję.
        • kaka154 Re: Kochane 28.04.07, 09:23
          Julia przytulam cię mocno!!!!!
          życzę ci sily i wytrwalości, dobrze że już masz naszykowane dalsze plany!!!
          wierze że będzie dobrze!
          buziaki
          • misiama Re: Kochane 28.04.07, 10:09
            Julia, jak dobre ze jestes. tak strasznie mi przykro, ze ci sie nie udalo. ale
            wszystko przed nami. jesli bedziesz podchodzila do ivf, to zrob koniecznie
            histeroskopie. moj lekarz twierdzi, ze to konieczny zabieg przed, bo jesli z
            macica jest cos nie tak, to w-tko o kant d..y rozbic. a i HSG nie zaszkodzi i
            moze IUI? choc z doswiadczenia wiem, ze to nieskutecznesadpozdrawiam cie
            serdecznie i zycze milego weekendu
            • zxcvb503 po histeroskopi 28.04.07, 11:07
              Z Macicą super .Byłam 3 dni w szpitalu na NFZ .CZekam na miesiączke około 10
              maja (jak się niespóżni)i zaczynamy program in vitro.
              • julia56 Re: po histeroskopi 28.04.07, 19:52
                Zetka, napisz coś więcej o tej histeroskopii. Jak wygląda, przez pochwę, etc?
                Proszę.
                • mytest Re: po histeroskopi 28.04.07, 20:16
                  Ja Ci napiszę smile
                  Histero jest przez pochwę, polega na wprowadzeniu kamery i narzędzi i oglądaniu
                  wnętrza macicy na monitorze. Wykrywa zrosty, polipy itp. Powinno się zrobić to
                  przed inv. Nic nie boli i nic nie nacinają jak w laparo. 3 dni w szpitalu.
                  Oczywiście zdecydowana większość ma wszystko ok. Na pewno ci dr zaproponuje,
                  możesz go przestować.
                  Trzymaj się Julia ! I Sun32 i inne dziewczyny też ! Wątek rewelacyjny
                  • julia56 Re: po histeroskopi 28.04.07, 20:45
                    Dzięki, Mystest.
                    Ty też się trzymaj. A tak w ogóle to gdzie Ty się podziewasz? Dołącz do nas. smile)
                    • mayaxx Kryotransfer 29.04.07, 13:08
                      witam Was wszystkie! z calego serca gratuluje dziewczynom, ktorym sie udalo
                      (ciekawe ile dzieci ma majorka???)!!! jednoczesnie bardzo mi przykro z powodu
                      smutnych informacji...

                      bylam na usg w piatek i mam nowe wiesci (dla przypomnienia: stymulowalam sie
                      gonalem do transeru mrozakow)- endo super. wiec w piatek wieczorem zrobilam
                      sobie zastrzyk z choragonu (jak ja tego leku nienawidze!!! brzuch mnie boli do
                      dzis). od jutra zaczynam brac progesteron (Crinone), a w srode 02.05 o godz. 13
                      kryoTRANSFER !!! bede miala podane 2 zarodki (jesli sie rozmroza), a jeszcze 2
                      czekaja w lodowce.
                      po transferze 2 mies. temu bardzo na siebie uwazalam i nic z tego nie wyszlo.
                      jak myslicie, czy po transferze powinnam przestac z fitness (earobic, yoga) -
                      zapomnialam spytac mojego lekarza??
                      zycze Wam milej niedzieli! pozdr., mayaxx
                      • dagps wiadomosc od szyszki:( 29.04.07, 13:53
                        dziewczyny, niestety przyszlo mi wam powiedziec, ze dzis szyszka dostala @sad((
                        • julia56 Dag 29.04.07, 14:59
                          przekaż Szyszce, że jest mi cholernie przykro.
                          • sloneczko271 Re: szyszko:-((((( 30.04.07, 12:19
                            szyszko bardzo mi przykro:'-(((((((((((((((((((((((
                        • misiama Re: wiadomosc od szyszki:( 30.04.07, 08:55
                          kurcze Szyszko - trzymaj sie!!! bardzo mi przykrosad((
                          • sloneczko271 Re: sun. 30.04.07, 11:23
                            sun skarbie lepiej idz jak najszybciej na tą laparoskopie bo podobno od 21 maja
                            znowu zaczynają się strajki w szpitalach. więc jeśli teraz się za to nie
                            wezmiesz to pózniej znowu będziesz musiała czekać aż skończą strajkować. ja
                            właśnie w tamtym roku tak musiałam czekać 2 miesiące na swoją laparoskopie żeby
                            skończyli strajkować-to było straszne! myślałam że mnie szlak trofi bo człowiek
                            jest beradny i nie może nic zrobić tylko trzeba czekać i uzbroić się w
                            cierpliwość a cykle uciekają.
                            • julia56 Kobitki kochane 30.04.07, 21:55
                              gdzie Wy się podziewacie? Wypoczywacie weekendowo? smile))

                              Ja już zapisana na wizytę 9 maja do dr D.

                              Nasza Sun przesyła pozdrowionka, będzie z nami w środę. smile

                              Sylvusia, Bardzochce, co u Was kochane? Nie zostawiajcie mnie tu samej.
                              • misiama Re: Kobitki kochane 01.05.07, 19:58
                                Julia no co ty - nie jestes sama!!! tylko ten dlugi weekend... To super, ze
                                masz juz wizyte zamowiona. Trzeba isc za ciosem! i musi sie udac. ja ciagle
                                sobie to powtarzam i zagryzam zeby idac do kolezanki, ktora urodzila drugie
                                dziecko. i bede sie glupio usmiechac, a co!!!
                                odpoczywaj wiec - a noz wyjdzie naturalnie - ponoc cuda sie zdarzaja! pozdrawiam
                                • sun32 Re: Kobitki kochane 02.05.07, 09:29
                                  Dzień dobry Kochane smile

                                  Szyszko bardzo, bardzo mi przykro sad(( Nie wiem co napisać, jak pocieszyć. Mogę
                                  się domyślać co czujesz sad(

                                  Jula cieszę się że już się tutaj spotykamy big_grin Widzę że jesteś podobny typ wink
                                  Plan B już musi być bo tak łatwiej żyć prawda? smile)
                                  Zetka a czy usypiają do histero?
                                  Mytest i Słoneczko kiss**
                                  Laparo 22 maja ale w prywatnej klinice która ma umowę z NFZ. Oni raczej nie
                                  strajkują. To był najszybszy możliwy termin do tego lekarza który robił mi
                                  pierwszy raz.
                                  Mayaxx trzymam kciuki za dzisiejszy kriotransfer smile)
                                  • kaka154 Re: Kobitki kochane 02.05.07, 10:43
                                    cześć dziewczynki
                                    nie jesteście same, Julia coś ty!!!! ALe tak jak Sun pisala grunt to plan B!!!!
                                    Caly czas pamiętam bardzo mocno jak się staralam i wszystkie procedury i lęk. Z
                                    tego sie "nie wyrasta" i nie zapomina!
                                    Zimno na dworze, dobrze że sloneczko chociaż jest... a ja siedzie sama w domku
                                    bo m. normalnie pracuje, dopiero juro tylko wolne.
                                    W poniedzielk mam usg i sie troszkę martwie, może nawet więcej niż troszkę...
                                    wiem to dziwne... ale zobaczycie poznacie i ten lęk.
                                    ściskam was mocno
                                    • sun32 Re: Kakuś 02.05.07, 10:57
                                      Kakuś czemu się martwisz? sad Taki strach czy wszystko jest w porządku czy coś
                                      się dzieje? sad
                                      • agineczka czy są tu jeszcze jakieś oczekujące? 02.05.07, 12:08
                                        Czas się tak strasznie dłuży.Transfer miałam w czwartek, a na betę idę we
                                        wtorek.Chyba oszalejęsad
                                        Dziewczyny w podobnej sytuacji odezwijcie się! Macie jakieś objawy?Coś was
                                        niepokoi? Ja od od jakiś 2 dni jestem ciągle śpiąca, poza tym brzuch pobolewa
                                        jak na miesiączkę, szczególnie wieczorem, już trochę zmalał po punkcji ale do
                                        dawnego rozmiaru jeszcze mu dalekosmile
                                        pozdrawiam,
                                        A
                                        • sun32 Re: czy są tu jeszcze jakieś oczekujące? 02.05.07, 12:16
                                          Agineczka dziewczyny zawsze pisały że brzuch bolący jak na @ to dobry objaw smile
                                          Wiem że to czekanie dobija ale już malutko Ci zostało...
                                          • agineczka Re: czy są tu jeszcze jakieś oczekujące? 02.05.07, 12:30
                                            mam nadzieję, że to dobry znak.Chciałam już nawet dzwonić do doktora, ale chyba
                                            nie będę mu zawracać głowy.Skoro to dobry znak to niech bolismile
                                            dziękuję za pocieszenie.
                                            • julia56 Agineczka 02.05.07, 15:40
                                              trzyamamy kciuki za wysoką betę. Tak jak napisała Sun - brzuch bolący na @ to
                                              dobry znak. smile)

                                              A gdzie Ty się leczysz?
                                      • kaka154 Re: Kakuś 02.05.07, 19:40
                                        Sun martwię się ponieważ brzuch mi często twardenieje, poza tym lekarz frajer
                                        którego odwiedzialm i więcej nie odwiedzę, nastraszyl mnie że przy bliźnietach
                                        to trzeba szew na szyjkę zakladać, i puchna mi ręce i nogi i dużo, bardzo dużo
                                        przytylam. A to możę być oznaką zatruciasad Poza tym naczytalam się z tych
                                        cholernych książek o różnych przypadkach i się bojęsad Tak więc strach nie
                                        znika tylko się zmienia: bo juz nie o siebie...
                                        • julia56 Re: Kakuś, kochanie 02.05.07, 19:47
                                          na pewno wszystko będzie dobrze. A teraz do profa jedziesz? On Cię na pewno
                                          uspokoi.
                                          • kaka154 Re: Kakuś, kochanie 02.05.07, 20:08
                                            Julia dziękuję, kochana jesteś, sama masz przed soba kolejna walkę!
                                            Tak jadę do prof i w nim cala nadziejasmile
                                            • julia56 Re: Kakuś, kochanie 02.05.07, 20:24
                                              Ale teraz muszę trochę Kakuśkę wesprzeć, bo widzę, że smutna minka. sad

                                              Tamten gin to rzeczywiście jakiś geniusz, nastraszył i tyle to wszystko było
                                              warte.
                                              A prof uspokoi, rozwieje wątpliwości. Będzie dobrze. Jeszcze trochę i maluchy
                                              będą na świecie. Tak szybko ten czas leci. Dopiero co pamiętam Twoja betę. smile))
                                              Zamawiam juz teraz zdjęcia. smile))
                                    • sloneczko271 Re: Kobitki kochane 03.05.07, 11:11
                                      kaka154 napisała:

                                      > cześć dziewczynki
                                      > nie jesteście same, Julia coś ty!!!! ALe tak jak Sun pisala grunt to plan
                                      B!!!!
                                      > Caly czas pamiętam bardzo mocno jak się staralam i wszystkie procedury i lęk.
                                      Z

                                      kakuśsmile wiem co czujesz. ja teraz mam usg za 3 tygodnie i też z jednej strony
                                      się nie mogę doczekać żeby zobaczyć czy wszystko jest ok a z drugiej strony to
                                      panicznie się boję żeby właśnie wszystko było dobrze. to są takie dziwne
                                      sprzeczne dwa uczucia.
                                      wiem że dziewczyny które się starają to pewnie teraz czytając mnie czy kake to
                                      sobie myślą że chyba jesteśmy głupie i że się nie mamy czym martwić ale tak jak
                                      kaka napisała i wy dziewczyny już w krótce poznacie ten lęk który będzie wam
                                      towaszyszył juz chyba zawsze. najpierw jest lęk o bete, pózniej o to by na usg
                                      zobaczyć malutki pęcherzyk płodowy, pózniej czy serduszko bije, pózniej usg
                                      genetyczne, pózniej żeby poczuć pierwsze ruchy dziecka, pózniej usg połówkowe i
                                      tak do końca ciąży jest lęk o dziecko czy jest zdrowe. a pózniej znowu poród i
                                      znowu lęk a pózniej to już jest lęk przez całe życie o dziecko. więc same
                                      widzicie dziewczyny że to już jest chyba wpisane w nasze żecie-taki wieczny
                                      strach o dzieci.
                                      > tego sie "nie wyrasta" i nie zapomina!
                                      > Zimno na dworze, dobrze że sloneczko chociaż jest... a ja siedzie sama w
                                      domku
                                      > bo m. normalnie pracuje, dopiero juro tylko wolne.
                                      > W poniedzielk mam usg i sie troszkę martwie, może nawet więcej niż troszkę...
                                      > wiem to dziwne... ale zobaczycie poznacie i ten lęk.
                                      > ściskam was mocno
                                      >
                                  • julia56 Re: Kobitki kochane 02.05.07, 15:41
                                    Tak, Sunuś, plan B podtrzymuje mnie na duchu. smile)
                                  • mayaxx Re: Kobitki kochane 02.05.07, 18:14
                                    dzieki sun32!!!
                                  • sloneczko271 Re: Kobitki kochane 03.05.07, 11:03
                                    sun32 napisała:
                                    > Zetka a czy usypiają do histero?
                                    > Mytest i Słoneczko kiss**
                                    > Laparo 22 maja ale w prywatnej klinice która ma umowę z NFZ. Oni raczej nie
                                    > strajkują. To był najszybszy możliwy termin do tego lekarza który robił mi
                                    > pierwszy raz.

                                    sun kochaniesmile di histero usypiają. a co do twojej laparo to się cieszę że
                                    masz już ustalony termin i obojętnie czy będą strajkować czy nie to ty będziesz
                                    mieć już w krótce to za sobąsmile super! cieszę się bardzo i trzymam kciukismile
    • majorka79 Witajcie moje drogie~! 02.05.07, 13:56
      Wróciłam. Przeczytałam cały wątek.
      Tak cholernie mi przykro, że tyle niedobrych wieści. Jula, szyszka, sylvusia
      brak mi słów. To jest loteria. Nie potrafię ineczej tego wytlumaczyć. Mogę się
      tylko domyslać co czujecie, bo przechodziłam coś podobnego w styczniu. Wiem, że
      jesteście dzielne i już wkrótce Wasza walka się zakończy. Jestem tego pewna.
      Bardzochce, Twoja historia jest porażająca. Tak mi przykro kochana. Kinga,
      pamiętam też o Tobie, pieprz... lekarze!

      Mayaxx, trzymam kciuki za Twój dzisiejszy transfer.
      Agineczka, za betęsmile~!
      Sun, za laparo, obyś jak najszybciej miała to z głowy!
      Lilyan, a Ty wyjechałaś? Czy uciekłaś na inne forum?

      Ja z drżeniem serca czekam na wizytę w przyszły czwartek. Jak wiecie tuż przed
      wjazdem zrobiłam betę, wyszła bardzo dobrze. Nie mogliśmy z M. w to uwierzyć,
      nadal to do mnie nie dociera. Po takim wyczekiwaniu trudno uwierzyć, a strach o
      to,czy wszystko w porządku jest niewyobrażalny. Robilismy jeszcze kilka testów,
      wszystkie wychodziły pozytywnesmile Niestety zatrułam się czymś i od kilku dni mam
      biegunkę i to mnie doprowadza do szału, bo strasznie, strasznie boję się, aby
      bakterie nie zagroziły dzidzi. Nie mam żadnych objawów, schudłam w tydzien dwa
      kilo i jestem ciągle głodna.
      No i czekam na wizytę, muszę zobaczyć, żeby uwierzyć, że to prawdasmile

      ściskam Was mocno.

      m.
      • sun32 Re: Witajcie moje drogie~! 02.05.07, 14:10
        Majorka witamy!!! smile))
        Odpoczęłaś troszkę? Jakie wrażenia?
        Trzymam kciuki za Twoją wizytę. Nie martw się proszę.
        • majorka79 Re: Witajcie moje drogie~! 02.05.07, 14:12
          czescsmile
          odpoczęłam, nawet bardzo, to był cudowny urlop, oszałamiający wręcz - i
          bynajmniej nie ze względu na pustynne krajobrazysmile
          • sun32 Re: Witajcie moje drogie~! 02.05.07, 14:31
            Wcale się nie dziwię wink))
            Chyba dopiero gdy zobaczymy II krechy to można tak naprawdę psychicznie
            odpocząć...
          • sloneczko271 Re: Witajcie moje drogie~! 03.05.07, 11:20
            majorka79 napisała:

            > czescsmile
            > odpoczęłam, nawet bardzo, to był cudowny urlop, oszałamiający wręcz - i
            > bynajmniej nie ze względu na pustynne krajobrazysmile

            witaj majorkobig_grin to napewno były najcudowniejsze wakacje w waszym życiu-co? big_grin
            super! smile)))))))))))))) teraz trzymamy kciuki za (***)
      • mayaxx Re: Witajcie moje drogie~! 02.05.07, 18:28
        Witaj Majorko! Dziekuje Ci za kciuki za moj dzisiejszy transfer! Gratuluje Ci z
        calego serca i zycze spokojnej ciazy!
        PS. 2 zarodki nie rozmrozily siesad podano mi wiec 2 ostatnie. jesli sie nie
        uda, to zaczynam od poczatku.
        • julia56 Mayaxx 02.05.07, 19:44
          uda się. Zobaczysz.
      • sloneczko271 Re: Witajcie moje drogie~! 03.05.07, 11:18
        o tym strachu o którym pisałam ja i kaka to widze że już go poznała majorka. to
        jest właśnie ten strach o dzieci o którym pisałyśmy.
        majorko przyzwyczajaj się bo tak już się będziesz bać chyba przez całe życiesmile
    • majorka79 Dziękuję wszystkim za gratulacje 02.05.07, 14:14
      złożone podczas mojej nieobecności. jesteście niesamowite!
      • sun32 Re: Dziękuję wszystkim za gratulacje 02.05.07, 14:33
        Kurde Majorka to była radość! smile)) I to z mrozaczków więc dajesz nadzieje...
        Myślę nad nacinaniem osłonek jak Ty zrobiłaś. Możesz mi przypomnieć czemu
        pierwszy transfer niezbyt Ci się podobał? Chodziło o czas prawda?
        • majorka79 Re: Dziękuję wszystkim za gratulacje 02.05.07, 14:43
          sun, pierwszy transfer uważałam za porażkę z kilku powodów.
          po pierwsze osoba trzymająca głowicę usg wydawała się zupełnie niekompetentna,
          tzn. lekarz się denerwował, że nic nie widzi, przesuwał jej tę głowię, a ona
          znowu swoje itd.
          po drugie lekarz nie mógł się dostać do macicy, zmieniał cewnik w trakcie
          transferu, nie wiem co było przyczyną, może ja się za bardzo spinałam...
          po trzecie transfer trwał długo, nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się,że z
          15 minut
          po czwarte wiedziałam już, że coś nie gra jak embriolog zapytał lekarza jak
          poszedł transfer a on na to "średnio"sad

          teraz poszło gładko, podano mi jakiś lek "ogłupiający", żebym się nie spinała,
          nie wiem - może to pomogło??? brałam też teraz dużo leków, których nie brałam
          przy świeżakach.
          poza tym myślę, że mrozaczki to duża szansa, bo organizm nie jest tak
          wykończony hormonami jak zaraz po stymulacji.
          zresztą to chyba jest loteria, tak dużo czynników wchodzi w grę. grunt to, moim
          zdaniem, dobra klinika.
          uda się, zobaczysz!
          • loubna ja rowniez gratuluje :))) i pozwolisz, 02.05.07, 15:50
            ze spytam przy okazji: jakie leki bralas przed transferem tzn cykl byl
            stymulowany?
            • majorka79 Re: ja rowniez gratuluje :))) i pozwolisz, 02.05.07, 15:56
              dziękuję za gratulacje!
              cykl był bezowulacyjny, przed transferem bralam estrofem, stopniowo zwiększając
              dawkę do 4x1, biorę go do dziś.
              • loubna Re: ja rowniez gratuluje :))) i pozwolisz, 02.05.07, 16:12
                ja tez zamierzam miec transfer mrozaczkow - 2 sztuki w czerwcu. no i
                najprawdopodobniej na cyklu stymulowanym hormonalnie. musze jeszcze zdecydowac
                czy z AH czy bez - o ile mrozaczki przezyja rozmrazanie... jeszcze raz
                gratuluje z calego serca i zycze spokojnych 9 miesiecy!
                • majorka79 Re: ja rowniez gratuluje :))) i pozwolisz, 02.05.07, 16:14
                  trzymam kciuki.
                  ja mialam podane trzy i wszystkie z AH.
                  • sun32 Re: ja rowniez gratuluje :))) i pozwolisz, 02.05.07, 16:17
                    Majorko lekarz mówił jakie ryzyko niesie AH?
                    • majorka79 Re: ja rowniez gratuluje :))) i pozwolisz, 02.05.07, 16:20
                      nie, nic nie mówił.
                      czytałam tylko w necie, że nacięty zarodek może sie podzielić na 2..
                      • loubna Re: ja rowniez gratuluje :))) i pozwolisz, 02.05.07, 20:25
                        dzieki majorka!
                        co do skutkow ubocznych AH to slyszalam, ze teoretycznie moze dojsc do
                        uszkodzenia zarodka, ale tylko w wypadku, gdy naciecie wykonuje niedoswiadczony
                        lekarz lub niewykwalifikowany embriolog. o zwiekszonym "ryzyku" blizniat
                        jednojajowych czytalam w kilku publikacjach.
    • sun32 Re:Majorka 02.05.07, 14:41
      A robiłaś betę po powrocie?
      • majorka79 Re:Majorka 02.05.07, 14:46
        nie, nie robiłam, nie miałam możliwości, a poza tym lekarz nie kazał.
        ale robię sikańceco chwilę. ostatni przedwczorajsmile
        • sun32 Re:Majorka 02.05.07, 15:33
          Rób rób, długo czekałaś na taki widok smile)
          Ja nie miałam w ogóle usg podczas transferu... uncertain
          Masz tak piękną betę że pewnie będą bliźniaki albo nawet trojaczki big_grinD

          Nasza Jula jest chora, ma anginę sad(
          • sun32 Re:Majorka 02.05.07, 15:34
            Majorko a transfer robił dr D?
            • majorka79 Re:Majorka 02.05.07, 15:44
              tak, dr D.
              całusy dla Juli
              • julia56 Skarby 02.05.07, 15:46
                zalogowałam się na chwilę, bo wzięłam czopek smile)) i mi tempka spadła. smile)ale
                gardło to mi chce odpaść.

                Majorko, witaj kochana. jeszcze raz wielkie gratulacje. Ja też myślę, że parka
                to minimum. smile))
                • julia56 Re: Skarby 02.05.07, 15:47
                  Kobitki, kojarzycie czy między programami muszą byc trzy cykle odpoczynku?
                  9 maja mam wizytę u dr D, zobaczymy, co powie.
                  • majorka79 Re: Skarby 02.05.07, 15:57
                    julka, witaj moja droga!!!!!!
                    nie wiem ile powinna wynosić przerwa, ale nasz kochany dr D na pewno wszystko
                    Ci powie i nie będzie tracił czasu - on z tych niezwlekających jestsmile
                    • sun32 Re: Skarby 02.05.07, 16:09
                      Jula wg mojej kliniki przerwa pomiędzy programami to ok 6 m-cy.
                      • julia56 Re: Skarby 02.05.07, 16:13
                        No to trochę odpocznę. smile))
          • sloneczko271 Re:juluś. 03.05.07, 11:25
            juluś kochanie szybko wracaj do zdrowiasmile
    • julia56 Zetka 02.05.07, 15:54
      a gdzie Ty się nam podziewasz? Co u Ciebie?
    • zxcvb503 Re: IVF/ICSI - kwiecień, maj - kolejny 02.05.07, 21:36
      Melduję się.Czekam na 10 maj z zaczynam program in vitro ,ale to już wiecie.Nie
      mogę się doczekać.Mam pytanie w jakim dniu cylku robiiłyście badania na P/ciała
      Toksplaznaza 2razy ,hiv ,Rubella 2 razy . A i czy zawsze przed in virto bierze
      się antykoncepyjne tab.Pozdrawiam.Dzięki za pamięć.
      • lusiasia Re: IVF/ICSI - kwiecień, maj - kolejny 03.05.07, 08:33
        Ja nie biore antykoncepcji, ale za to biore "super" lek o nazwie synarela

        pojawil sie u mnie niestety problem zdrowotny (nie zwiazany z nieplodnoscia),
        jutro ide znowu do lekarza i zabczymy co powie, ogolnie nie byl zadowolony z
        mojego leczenia nieplodnosci ( bo nie mozna leczyc dwoch rzeczy naraz i podawac
        lekow itp), wszystko to mnie przerasta ;-(
        ide na kawe do kolezanki, pogladam sobie jej niemowlaka i pomarze sobie...
        • bardzochce Re: Dzieńdobry :):) 03.05.07, 11:59
          witam wszystkich serdecznie...

          majorko kochanie witaj.. gratulacje juz były ale wszystkie zazdroscimy ci
          urlpou..może nie tyle pięknej wycieczki co urlpu w 2 + 3 big_grin piękna sprawa co??

          julia co jeszcze mozemy zrobić żeby zwiększyć szanse? jakie jeszcze badania?
          dziewczyny pisza o histo cos tam??? wymieniajmy sie informacjami bo ja juz sie
          pogubiłam...

          ja robie w przyszłym tygodniu rezonans- jeżeli nic się nie zmieniło tzn. guzy
          nie urosły to pod koniec maja mam zamiar spróbować od nowa.. lekarz mnie zdziwił
          ze antykoncepcja trwa 72 dni??? czytałam ze 41... kase mam - hurraa czyli plan b
          można zrealizować

          pozdrawiam wszystkich
          • julia56 Re: Dzieńdobry :):) 03.05.07, 12:07
            Cześć, kochana. Ale się cieszę, że jesteś. No bardzo. smile))

            Ja idę 9 maja na wizytę, ale będę chciałą zrobić histeroskopie przed kolejnym
            programem. Ty też? (to badanie macicy, jest diagnostyczna - tylko patrzą i
            operacyjna - usuwają ewentualne polipy, zrosty etc).

            A co to za guzki, Skarbie? Jejku...
            Sylwia, Ty nie masz mrozaków, prawda? Jeśli piszesz o antykoncepcji to lecisz
            chyba długim, tak?
            Też mnie dziwi, że tak długo to ma trwać...
            Pod koniec maja już zaczęłabyś nowy protokół? A gin mówił coś, ile musi być
            odstępu?
            • bardzochce Re: julia 03.05.07, 12:14
              ..mi lekarz powiedział że można w kolejnym miesiacu zacząć ale nalepiej odpocząć
              psychicznie 3 miesiace.. powiedział ze długi protokół zwiększa prawie o 2 razy
              szanse i wolę chyba dmuchac na zimne...

              mrozaczków nie mam niestety.. guzy to nowotwór niezłośliwy - w rdzeniu i na
              połączeniu tyłka z kręgosłupem drugi - qr..maćcc..

              • julia56 Re: julia 03.05.07, 12:17
                Kochanie, trzymam wobec tego mocno zaciśnięte kciuki za dobre wyniki rezonansu.
                Musi nam się teraz do jasnej cholerki udać.
    • julia56 Lilyan 03.05.07, 11:35
      co z Tobą, kochana? Pisz nam tu jak na podglądanku kropeczki było. smile))
    • julia56 bardzochce, Sylvusia 03.05.07, 11:36
      co u Was, Skarby? Nie zostawiajcie nas tu. sad
      Piszcie jakie macie plany. Najbliższe i dalsze. Czekamy na Was.
    • julia56 Kinga 03.05.07, 11:37
      kochanie, co u Ciebie? Wygoiło sie wszystko? kiss
      • julia56 Lusiasia 03.05.07, 11:44
        co sie dzieje, kochana? Dasz radę wyleczyć szybko ten problem zdrowotny?
        Trzymam mocno kciuki.
      • julia56 Sunulek 03.05.07, 11:45
        tęsknię. smile***
        • bardzochce Re:też mam angine:( n\t 03.05.07, 12:05
          • julia56 Re:też mam angine:( n\t 03.05.07, 12:08
            No wiesz Ty co? Ale nas przyatakowała. Antybiotyk bierzesz jakiś? Ja zinnat i
            psikam sobie tantuum verde.
            • bardzochce Re:jade na 1 urodziny :( 03.05.07, 12:16
              tantum verde antybiotyk w ostatecznosci - narazie nie jest tak źle..zaraz
              uciekam bo brata syn ma 1 urodziny...jak ja to zniose...
              • julia56 Re:jade na 1 urodziny :( 03.05.07, 12:18
                Nie będzie łatwo, niestety. Muisz być dzielna.
              • bardzochce Re:acha julia.. 03.05.07, 12:20
                ..lekarz powiediał ze miałam bardzo dobrej jakości komóreczki..powiedział ze to
                zasługa metformaxu i mam brać go dalej do odwołania..teraz biorę go w dawce 850
                dwa razy dziennie...znów ładnie chudnę po nim.. no i kawas foliowy 3*15 mg
                • majorka79 Re:acha julia.. 03.05.07, 12:33
                  czesc kochane,
                  ale moge tu jeszcze z Wami zostać, co? tak mi dobrze, znajomo na tym wątku...
                  robilam dzis koleny testsmile, mówię Wam niezła schiza. no bo ja ciągle nie mam
                  objawów i dlatego ciągle się boję, czy ja na pewno jestem w ciąży????

                  ale zimno, co?

                  buziaki
                  • julia56 Majorka 03.05.07, 12:43
                    siedź tu ile chcesz, kochana. Jak najdłużej z nami. smile)
                    A co do testów: jak byłam w ciąży, robiłam co dwa dni. Rozumiem Cię
                    doskonale. smile))
                    Całuski.
                  • sloneczko271 Re:acha julia.. 04.05.07, 11:17
                    majorka79 napisała:

                    > czesc kochane,
                    > ale moge tu jeszcze z Wami zostać, co? tak mi dobrze, znajomo na tym wątku...
                    > robilam dzis koleny testsmile, mówię Wam niezła schiza. no bo ja ciągle nie mam
                    > objawów i dlatego ciągle się boję, czy ja na pewno jestem w ciąży????
                    >
                    > ale zimno, co?
                    >
                    > buziaki

                    majorkosmile)) ty się kochanie ciesz że nie masz narazie objawów ciążowychbig_grin ja
                    pamiętam że też się nie mogłam doczekać na pierwsze objawy a pózniej jak
                    dokładnie od 6 tygodnia ciąży zaczełam mieć najpierw mdłości a pózniej żygałam
                    jak kot noc i dzień do 16 tygodnia ciąży to marzyłam tylko o tym żeby to
                    przetrwać i żeby te wymioty się już skończyłysmile)) więc sama widzisz że
                    wszystko przed tobą skarbiebig_grin
                    coprawda życzę ci tego żebyś miała dużo szczęścia i nie miała żadnych objawów
                    ciążowych przez całą ciążę (np. moja siostra tak miała-szczęśćiara) smile))
                    ale jeśli czekasz na mdłości to zaczną ci się od 6 tygodnia ciąży-czyli już
                    lada dzieńbig_grin
                    • sloneczko271 Re:acha julia.. 04.05.07, 11:19
                      majorko sorkismile pomyliłam się, ja żygałam od 6 do 14 tygodnia ciązy a nie do
                      16.
                • julia56 Re:acha julia.. 03.05.07, 12:43
                  a co to jest ten metformax?
                  • julia56 Majorka 03.05.07, 12:44
                    a Ty brałaś przed transferem kwas foliowy?
                    • truskaweczka05 Re: Majorka 03.05.07, 13:03
                      kochana, kwas foliowy to ja od dwóch lat łykamsmile))
                      • majorka79 Re: Majorka 03.05.07, 13:05
                        no i napisałam z innego nicka, którego używam w innym temaciesmile

                        tak, łykam od dwóch lat foliksmile
                        • julia56 Re: Majorka 03.05.07, 13:29
                          No właśnie trochę zbaraniałam, jak mi truskaweczka z kwasem foliowym
                          wyjechała. smile))))))

                          A ile łykasz, jedną tabletke dziennie?
                          • majorka79 Re: Majorka 03.05.07, 13:43
                            tak, jednąsmile
                    • sloneczko271 Re: Majorka 04.05.07, 11:20
                      julia56 napisała:

                      > a Ty brałaś przed transferem kwas foliowy?

                      ja też już 2 lata przed transferem łykałam codziennie kwas foliowysmile
    • julia56 Dzień dobry. :) 04.05.07, 10:20
      Jak się czuję nasze kobitki czekające na betę?
      • majorka79 Re: Dzień dobry. :) 04.05.07, 11:54
        no właśnie testujące, co tak cicho siedzicie?
        my panikowały strasznie, a wy takie spokoniutkie?smile
        a może po prostu wszystkie wyjechały, co julka?
        • julia56 Re: Dzień dobry. :) 04.05.07, 13:02
          no istnieje taka szansa, no to czekamy do poniedziałku. smile))
          Majorka, a Ty mogłabyś do Lilyan napisać, bo ona miała mieć podglądanie
          malucha. Co u niej?
        • mayaxx Re: Dzień dobry. :) 04.05.07, 13:09
          a gdzie sie Lylian zapodziala????
          bez tego jej grafiku to ja juz kompletnie nic nie wiem...

          2 dzien po transferze...
          • majorka79 Re: Dzień dobry. :) 04.05.07, 13:23
            Lylian pisała mi 27.04, czyli w 21 dpt:
            "Zobaczyłam pęcherzyk 11 mmsmile Mój mąż jest dumny jak paw z tej małej kropki na
            zdjęciusmile"
            miala wyjechac na weekend, pewnie jak wróci to odświezy kalendarium
            • agineczka melduję się! 04.05.07, 15:25
              Miło, że się interesujeciesmile
              Ja jakoś ostatnio kiepsko się czułam, ciągle chce mi się spać i oczy mi się
              kleją, a szczególnie jak siedzę przed komp.Poza tym siedzę jak na szpilkach i
              zaczyna mnie dopadać panika przed wtorkowym testowaniem.Brzuch od czasu do czasu
              pobolewa tak okresowo, piersi raz bolą, raz nie.Ogólnie to jakoś czarno zaczynam
              to wszystko widzieć i jak zaczynam myśleć co będzie we wtorek to same łzy
              zaczynają napływać do oczusad
              sorki, że tak smucę ale musiałam się wygadać.
              a jak nastroje u Was?
              • mayaxx Pytanie 04.05.07, 19:01
                Agineczko, smuc sobie ile chcesz... my Cie swietnie rozumiemy. Oby Ci do wtorku
                czas szybko zlecial! Trzymam kciuki!

                Pytanie do Lylian, Majorki, Sloneczka, Julii i innych szczesliwych przyszlych
                mam: za ktorym razem sie Wam udalo (ile x punkcja i ile x transfer)?
                (przepraszam, jesli o tym pisalyscie, a ja nie doczytalam).
                Usciski, m.
                • julia56 Re: Pytanie 04.05.07, 19:04
                  Mnie się Skarbie nie udało. Jestem po jednym programie, nie mam mrozaków.
                  Wiem, że Słoenczko za pierwszym razem. Majorka za drugim, ale w tym samym
                  programie (z mrozaków). smile))
                  • mayaxx Re: Pytanie 04.05.07, 20:25
                    Julio kochana, przepraszam, tak mi przykro (juz przeczytalam poprzednia strone
                    i wszystko wiem).
                    • julia56 Re: Pytanie 04.05.07, 22:11
                      Nie szkodzi, Skarbie, nic, a nic.
                      Teraz kibicuję bardzo mocno Tobie. Kiedy testujesz?
                      • mayaxx Re: Pytanie 05.05.07, 10:36
                        dzis jest dopiero 3 dpt, wiec mysle, ze 15 lub 16 maja. mimo tego, juz dzis
                        kwalifikuje sie na forum "dla schizujacych" smile
                        • sloneczko271 Re: Pytanie 05.05.07, 10:51
                          mayaxx napisała:

                          > dzis jest dopiero 3 dpt, wiec mysle, ze 15 lub 16 maja. mimo tego, juz dzis
                          > kwalifikuje sie na forum "dla schizujacych" smile

                          wiem jakie to uczucie ja schizowałam od samego dnia transferu i zamiast ze
                          swojego transferu wrócić z uśmiechem na twarzy to ja wróciłam z płaczem że nie
                          mam mrożaczków i tak ryczałam jeszcze przez kilka dni po transferze, pózniej
                          przez chwile zaczełam wierzyć że może się udało-że przecież mam szanse i są
                          dziewczyny którym się udaje za pierwszym razemsmile
                          no ale pózniej kilka dni przed betą rozkleiłam się zupełnie i ryczałam jak
                          krowa-normalnie nie mogłam się powstrzymać i wszystko widziałam w czarnych
                          kolorach i już sobie układałam w głowie plan ,,b" i kombinowałam skąd tu wziąść
                          kase na kolejny program? a mój mąż tylko mówił że teraz to już tak będzie-takie
                          zmienne nastroje bo w końcu w ciąży jestem, a ja wtedy ryczałam jeszcze
                          bardziej. ale kochany jest ten mój misiek bo we mnie wierzył od początku że się
                          udało i od początku nie zwątpił ani razu żeby mogło być inaczej i zaraz po
                          transferze tak się mną opiekował jak bym była już w ciążysmile)) no bo zresztą w
                          końcu byłam, tylko że ja w to nie wierzyłam.
                • sloneczko271 Re: Pytanie 05.05.07, 10:44
                  mayaxxsmile)) skarbie możesz pytać o wszystko-pamiętaj o tymbig_grin
                  ja miałam jedno podejście do icsi w ,,gamecie" u profesora radwana.
                  przy punkcij wyciągneli mi 6 jajek.
                  zapłodniły się tylko 2. więc mrożaczków nie mam wogóle.
                  i w moim brzuszku został ze mną jeden dzidziuśsmile)) mój najkochańszy skarb na
                  świecie(*) smile)))) dziś jestem w 17 tygodniu ciąży i 4 dnismile))))
                  życzę ci powodzenia skarbiebig_grin i tabie się uda-zobaczysz! big_grin
                  • szyszka39 czesc dziewczyny:) 05.05.07, 12:00
                    • julia56 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 13:03
                      Cześć, kochanie, tęskno. kiss**
                      • szyszka39 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 14:04
                        czesc Julciu, pozbieralas sie? Ja zaczynam dzialac, ale nie wiem czy dobrze
                        robie decudujac sie na dr Janeczko? Jak myslisz? Moze jechac tam gdzie ty?Kurcze
                        to takie trudne, a najgorsze to to ze trzeba w gamecie tak dlugo czekac na 1
                        wizytesad
                        • julia56 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 14:20
                          Skarbie, już się podniosłam. Ja mam wizytę 11 czerwca, więc półtora miesiąca
                          czekam, to nie aż tak strasznie długo. Ale jakoś wierzę, że tam mi się uda.

                          Potem jeszcze Kuczyński zostaje...
                          To są bardzo trudne decyzje, Szyszelek. A co Cię skłania ku Janeczko?
                          Ja stawiam na megadoświadczenie i świetnego embriologa (Tekla mówiła).
                          • majorka79 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 14:26
                            cześć kochane,
                            jestem z Was dumna, że macie już plan, że nie tracicie wiary. juluś, co Cię
                            skłoniło do zmiany kliniki?
                            • julia56 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 15:22
                              Jeszcze nie zmieniłam. Umówiłam się na konsultacje. smile
                              • szyszka39 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 16:03
                                Julius Janeczko kusi mnie tym transferem w 5 dobie, nie wiem czy to dobrze czy
                                zle, ale ogladalam film w ktorym pokazywali transfer z 5 dh i mowili ze sa
                                wieksze szanse. Tekla tez mi napisala ze to troche ryzykowne, ze wtedy w gre
                                wchodzi wiekszy blad ludzki przy hodowli zarodkow. Sama juz nie wiem...dzisiaj
                                od rana siedze i czytam bociana....dziewczyny pisza ze w innnych klinikach robia
                                transfery w 2 dh bo chce powypychac zardoki, ze nia chce przeplacac na materiale
                                stracomym podczas hodowli zarodkow, ze tam patrza tylko na kase....juz sama nie
                                wiem co robicsad
                                ja chce zajsc naturalnie....buuuuuuuuuuuu
                                Majorko, nie wiem czy zmieniac czy nie.....to jest okropne -podejmowac takie
                                decyzje.
                                Janeczko przez tel kazal mi zrobic FSH i LH no i kariotyp.
                                Mam bardzo wysokie fsh ponad 14 , a lh ponad 3sad
                                Co o tym myslicie?
                                A tak wogole to my chyba powinnysmy przeniesc sie na nowy watek prawda?
                              • sylvia22 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 16:10
                                Juleczko, kto to jest Kuczyński?? Może się zgubiiłam , bo mnie nie było kilka
                                dni. A o jakiej klinice teraz myślisz?
                                • majorka79 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 16:30
                                  dziewczyny, a nie myślałyscie o Novum?
                                  ja na etapie przekonania,że mi nie wyszło, planowałam, że przeniosę się do
                                  novum... w koncu mają podobno najlepsze wyniki w Polsce. Polecają też
                                  Bialystok, ale dla Was to chyba za daleko..

                                  sylvunia, witaj kochanasmile
                                  • sylvia22 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 16:36
                                    Dziewczyny, mam pytanie: moja @ po niudanym transferze trwa już 12 dni , czy
                                    wy tez tak długo miałyście?
                                    Majorka, dzięki za powitaniesmile
                                    • szyszka39 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 16:55
                                      Kuczynski jest chyba z bialegostoku, moja @ trwala normalnie 4-5 dni.
                                      O Novum myslalam ale nie chce tam jechac tam jest taka masowka ,co wizyta to u
                                      innego gina, wlansie moja kol zrezygnowala ze wspolpracy u nich bo nie dawala
                                      rady psychicznie. Ja po moim ostatnim transferze wiem ze nie chce zeby cos
                                      takiego sie powtorzylo. Jak sie zdecyduje na jakiegos gina to sie go zapytam czy
                                      bedzie mial dla mnie czas od poczatku do konca, bo inaczej rezygnuje.
                                      • julia56 Sylvusiu, Szyszka 05.05.07, 17:13
                                        Kochane,
                                        u mnie "pokapy" już siódmy dzień. smile
                                        Kuczyński to Kriobank, Białystok, podobno magik w tej dziedzinie, ogromne
                                        doświadczenie, wiedza i intuicja. Chyba najdroższe IVF w POlsce, więc zostawiam
                                        go jako plan C.
                                        Na razie chcę spróbować do prof. Radwana. Zobaczę, co powie. A tak zupełnie na
                                        razie to chcę odpuścić. Do po wakacjach.

                                        Sylvusia, jakie u Ciebie plany?

                                        Szyszelek, to Ty juz jakiś kontakt z doktorem nawiązałaś? Świetnie.
                                        A wczesniej gdzie się leczyłaś, przepraszam, nie pamiętam. sad((
                                        • szyszka39 Re: Sylvusiu, Szyszka 05.05.07, 17:52
                                          Jezdzilam do Zaka do Poznania do MedAru
                                          Z janeczko rozmawialam telefonicznie, wydal mi sie bardzo mily,teraz mysze tylko
                                          przebrnac przez te badania. Julciu wiesz co, w pon zadzwonie do gamety i tez sie
                                          umowie, jak mi sie Janeczko nie spodoba to pojade do gamety a juz bede miala
                                          kolejke zaklepana. Zawsze moge zadzwonic i przeprosic ze cos mi wypadlo prawda?
                                          • julia56 Re: Sylvusiu, Szyszka 05.05.07, 17:59
                                            Świetny pomysł. Już dziś niestety nie pracują.
                                            Tak zrób, kochanie. Potem można wybierać.
                                        • sylvia22 Re: Sylvusiu, Szyszka 05.05.07, 19:50
                                          Teraz mam jeszcze mrozaki. Nie wiem , czy nie powinnam zrobić histero (
                                          wszystko super, zarodki cudne, endo piękne a tu nic. ) Dopiero teraz
                                          poszperałam na forum i poczytałam o Kuczyńskim. Pewnie też się z nim umówię,
                                          może 3 program ivf zrobię tam.Pzdr.
                                          • julia56 Sylvusia 05.05.07, 20:08
                                            ja wierzę, że nie będzie Ci potrzebny 3 program. Bardzo wierzę.
                                            • szyszka39 Re: Sylvusia 05.05.07, 20:37
                                              Tak jest tyle klinik ze trudno sie zdecydowac na jena, a zreszta po 2 nieudanych
                                              probach czlowiek podchodzi do tego wszytskiego z rezerwa i stara sie jakos
                                              ubezpieczyc. dzisiaj caly dzien siedzialam na bocku, az mi glowa peka....za duzo
                                              info.
                                            • sylvia22 Re: Sylvusia 05.05.07, 21:54
                                              No cóż... Ja mimo wszystko też wierzę, że wszystkim nam się uda.
                                              • julia56 Re: Sylvusia 05.05.07, 22:27
                                                Sylvusia, smutno mi jakoś brzmisz, kochana. sad
                                                • sylvia22 Re: Sylvusia 05.05.07, 22:31
                                                  Bo mi smutno, Juleczko. Jakoś nie widzę sensu w niczym...
                                                  • julia56 Re: Sylvusia 05.05.07, 22:33
                                                    Kochana Ty moja, to teraz ja troche powierzę za nas dwie, teraz ja troche będę
                                                    miała nadzieję. Ale potem Ty, bo sama nie udźwignę. smile))
                                                    Myślałaś o adpocji? (jeśli nie chcesz, nie mów).
                                                    My o tym rozmawiamy, bo nie chcę całe życie być umęczona staraniami...
                                                  • sylvia22 Re: Sylvusia 05.05.07, 23:16
                                                    Mam nadzieję, że to chwilowy spadek formy.Myślałam, ale chyba nie dam rady.
                                                    Zresztą mąż nie chce.
                                                  • szyszka39 Re: Sylvusia 06.05.07, 10:51
                                                    Ja sie interesowalam adopcja, czytalam w jaki sposob i podpytalam ludzi z forum
                                                    adopje o ich przejsciach. I wiecie co....mysle ze w naszym przypadku to tylko
                                                    zmiana instytucja do ktorej trzeba chodzic i sie udaniac. Bardzo trudno jest o
                                                    adopcje, czekaja po pare lat....no i dostana ale jak maja kase albo znajomosci.
                                                    Ja mam juz dosyc myslenia o cyklach wizytach, obojetnie kogo mialabym odwiedzic
                                                    OAO czy gina. Chyba sie wypalilamsad
                                                  • julia56 Re: Sylvusia 06.05.07, 12:55
                                                    Ja też coraz częściej myślę, żeby dać sobie totalnie spokój.
                                  • sloneczko271 Re: czesc dziewczyny:) 06.05.07, 20:57
                                    majorka79 napisała:

                                    > dziewczyny, a nie myślałyscie o Novum?
                                    > ja na etapie przekonania,że mi nie wyszło, planowałam, że przeniosę się do
                                    > novum... w koncu mają podobno najlepsze wyniki w Polsce. Polecają też
                                    > Bialystok, ale dla Was to chyba za daleko..
                                    >
                                    > sylvunia, witaj kochanasmile

                                    majorko z tego co ja wiem to pierwsze miejsce ma ,,novum"
                                    drugie miejsce ,, białystok"
                                    a rzecie miejsce ,,gameta"
                        • sloneczko271 Re: czesc dziewczyny:) 06.05.07, 20:51
                          szyszka39 napisała:

                          > czesc Julciu, pozbieralas sie? Ja zaczynam dzialac, ale nie wiem czy dobrze
                          > robie decudujac sie na dr Janeczko? Jak myslisz? Moze jechac tam gdzie ty?
                          Kurcz
                          > e
                          > to takie trudne, a najgorsze to to ze trzeba w gamecie tak dlugo czekac na 1
                          > wizytesad

                          szyszko trzeba długo czekać ale wartosmile ja ci z całego serca polecam gamete i
                          profesora jerzego radwanabig_grin
                • lilyan Re: Pytanie 06.05.07, 15:02
                  mayaxx napisała:

                  > Pytanie do Lylian, Majorki, Sloneczka, Julii i innych szczesliwych przyszlych
                  > mam: za ktorym razem sie Wam udalo (ile x punkcja i ile x transfer)?
                  > (przepraszam, jesli o tym pisalyscie, a ja nie doczytalam).
                  > Usciski, m.

                  To ja powiem tak:
                  1 program, 1 punkcja, 1 transfer, 1 zarodek podano, 1 SUKCES big_grin
                  • sloneczko271 Re: Pytanie 06.05.07, 21:09
                    lilyan napisała:
                    > To ja powiem tak:
                    > 1 program, 1 punkcja, 1 transfer, 1 zarodek podano, 1 SUKCES big_grin

                    lilyansmile to ja widze że ty miałaś jeszcze więcej szczęścia odemniesmile))
                    jeden zarodek i zwycięstwo-super! sprawabig_grin
                    ale wiesz co lilyan, ja zauważyłam że jeśli chodzi o zarodki to nie w ilości
                    ale w jakości tkwi powodzeniebig_grin
                    • lilyan słoneczko 06.05.07, 21:16
                      sloneczko271 napisała:

                      > lilyan napisała:
                      > > To ja powiem tak:
                      > > 1 program, 1 punkcja, 1 transfer, 1 zarodek podano, 1 SUKCES big_grin
                      >
                      > lilyansmile to ja widze że ty miałaś jeszcze więcej szczęścia odemniesmile))
                      > jeden zarodek i zwycięstwo-super! sprawabig_grin
                      > ale wiesz co lilyan, ja zauważyłam że jeśli chodzi o zarodki to nie w ilości
                      > ale w jakości tkwi powodzeniebig_grin

                      wiesz, to fakt, u mnie lekarz wybrał naprawdę bardzo dobry zarodek, bo mogłam
                      mieć podany tylko jeden smile a było z czego wybierać...
    • lilyan Kalendarium - reaktywacja !!! 06.05.07, 15:16
      Testujące:
      16.04. populek - (1) beta 145 w 12 dpt.!!! 25.04. pęcherzyk miał 12 mm
      18.04. lilyan - (1) kreski cień, a imię jej 92,4 12dpt big_grin
      22.04. majorka - (3) beta 142 w 11dpt big_grin zeschizowana na maxa ;P
      08.05. agineczka – (2) boi się że oszaleje....
      16.05. mayaxx – po kriotransferze 02.05 czeka na dobrego niusa smile

      Kolej teraz na transfer:
      ??.??. ...

      Punkcja:
      ??.??. kiedy następna randka z chłopakami???

      Inne ważne daty:
      27.04. marcy_83 - była na wycieczce do kliniki i nic nie mówi o efektach...
      09.05. wizyta julii u dr D.
      10.05. majorka idzie na podglądanie maleństwa smile
      10.05. zxcvb503 - skoro histero było ok, to może ruszać smile
      22.05. sun32 laparo na nfz, ale w prywatnej klinice
      10.06. julia - konsultacje dr Janeczko (???) jesli dobrze zrozumiałam...

      Czekają na swoja kolej:
      julia56 - jest z nami i ma juz plan B, hsg i wakacyjna ciąża smile, a na razie
      walczy z anginą sad
      lusiasia - ruszyła, jest pierwsza do awansu w górę kalendarium smile
      bardzochce - 3 mrozaki w zapasie - będzie walczyć !!! czekamy na wyniki
      rezonansu!!!
      szyszka – sad( teraz szuka najlepszego planu B
      sylvusia - podstępna @ przyszła nocą, w przyszłym cyklu mrozaczki! myśli o
      histero...
      sun32 - jednak będzie laparo... a potem, to już z górki na pazurki big_grin
      misiama – w czerwcu będzie walczyć o zmianę nicka na misiaMAMA big_grin
      kinga38 – odpocznie, uspokoi się i wróci może już w lipcu. jesteśmy z Tobą!!!
      anik771 - odwiedza nas rzadko, liczymy na wiecej!
      malutka1939 - czy zostanie z nami na dłużej???

      cdn...
      • lilyan Witam :D 06.05.07, 15:20
        Wróciłam do Was wymęczona smile teraz chętnie wrócę do pracy od poniedziałku, żeby
        odpocząć po urlopie smile)

        Od razu przepraszam jeśli coś ominęłam w kalendarium - ciężko się nadrabia tak
        długie zaległości... nie próżnowałyście smile

        Majorka... nie odbierasz sms-ów???

        Zajrzę później, teraz muszę się rozpakować sad to najmniej przyjemna część
        wyjazdów...
        • misiama Re: Witam :D 06.05.07, 20:42
          ja rowniez witam po urlopie!!! za tydzien z kawalkiem zaczynam antyki. no a
          potem to chyba zlecismile))
          pozdrawiam
          • lilyan NOWY WĄTEK !!! 06.05.07, 20:54

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=61897423
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka