lusiasia kobitki-musimy wierzyc!!! 26.04.07, 16:24 trudno nie wiemy kiedy, ale wierzyc ze bedziemy mamami musimy caly czas ze wszystkich sil!!!!!! a sily to my juz mamy napewno, faceci by juz wymiekli po paru dnia zastrzykow nie mowiac o punkcji itp pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malutka1939 Julia 26.04.07, 17:17 bardzo mi przykro, aż nie mogę w to uwierzyć!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anik771 Re: IVF/ICSI - kwiecień, maj - kolejny 26.04.07, 19:35 Jula - strasznie mi przykro - wiem jak to jest bo tez to przechodzilam w styczniu. Kochana, trzeba zebrac sily i walczyc. Niestety nie wszystkim udaje sie za pierwszym razem. Bedziemy sie tu wspierac. Sciskam Cie moooocno i zycze zebys szybko znalazla sily do dalszej walki Pozdrawiam Anik Odpowiedz Link Zgłoś
kaka154 :-((((( 26.04.07, 20:11 Przytulam cię Julia nie wiem co napisać, nigdy nie wiem w takich przypadkach... Bardzo mi przykro i plakac mi się chce... Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: :-((((( 26.04.07, 21:13 Jula wszystko w porządku..? ( Martwimy się o Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilyan Re: :-((((( 27.04.07, 08:26 Jula, bardzochce, sylvunia... musicie wiedzieć, że Majorka trzyma kciuki, żebyście dzielnie przetrwały ten czas... nawet mimo odległości jest tu z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszka39 Milego weekendu 27.04.07, 09:04 Dziewczyny, dzisiaj wyjezdzam na dlugi weekend, poprosze kogos zeby wam napisac czy przyszla @. trzymam za was kciuki i przytulam te co sa bardzo smutne cos czuje ze przylacze sie do tych drugich Milego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: Milego weekendu 27.04.07, 09:19 Szyszko odpoczywaj i daj nam jakoś znać koniecznie My ciągle trzymamy kciuki za Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
agineczka Julia, tak mi przykro:( 27.04.07, 09:52 dopiero dzisiaj przeczytałam...wiem jak się czujesz Kochanaale nie poddawaj się.Jestem z Tobą!! Odpowiedz Link Zgłoś
agineczka mój wczorajszy transfer 27.04.07, 09:59 wczoraj o 12.30 wreszcie nastąpiła ta chwila... wszystko poszło sprawnie i bez problemów.Dr na koniec powiedział, że był to idealny transfer.Cała "akcja" trwała bardzo króciutko, ok 1 minuty. Teraz 12 dni oczekiwań. ps. wczoraj byłam tak podekscytowana całą sytuacją, że zapomniałam się zapytać lekarza jak teraz dbać o siebie.Może to głupie ale boję się, że zarodki wypadną, boję się kichać i w ogóle jestem kłębkiem nerwów.Kiedy powinny się zagnieździć?Poradźcie bo oszaleje, czego nie powinnam robić, jakie objawy powinny mnie zaniepokoić? Podzielcie się swoim doświadczeniem. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lilyan Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 10:26 na pewno nie powinnaś się przemęczać, nosić ciężkich rzeczy, zakupów itp., ja po transferze nie mogłam też zbyt dużo chodzić, bo mnie bolały jajniki, ale to chyba jeszcze była pozostałość po punkcji. a poza tym chyba trzeba normalnie funkcjonować może tylko więcej odpoczywać i cieszyć się, że już za chwileczkę, już za momencik... no i oczywiście przestań się tak stresować !!! powtarzać Wam wszystkim będę do znudzenia, że fajniej jest zostać ze szczęśliwą, uśmiechniętą mamą!!! to się nazywa psychologia zarodka ;P a wypadnięcie zarodków Ci nie grozi DD przepraszam, ale śmiesznie to brzmi faktycznie dziwnych rzeczy się boisz nic się nie martw, natura skonstruowała nas odpowiednio do tego, żeby ten zdrowy zarodek wiedział gdzie ma siedzieć niepokoić Cię mogą tylko krwawienia, niektóre dziewczyny mają też lekkie plamienia implantacyjne, więc nie zawsze jest to zły znak, ale zawsze lepiej dmuchać na zimne ile zarodków Ci podano?? Odpowiedz Link Zgłoś
agineczka Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 10:35 dziękuję za pocieszenie, przyszły tatuś też się śmieje z moich teorii na temat wypadnięcia zarodka...sama nie wiem skąd mi się to wzięło a zarodków podali mi 2 i mam nadzieję, że tyle zostanie. Wiesz może po jakim czasie się zagnieżdżają, to kwestia 2- 3 dni czy dłużej? ps, z tego co pamiętam to Ty też chyba jesteś od dr Dworniaka? Odpowiedz Link Zgłoś
lilyan Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 10:46 ja chyba wiem skąd Ci się to wzięło, a na pewno wiem sąkąd mi się to wzięło... kiedyś tu na forum jakaś dziewczyna założyła wątek, że chyba wypadł jej embrion... na szczęście dziewczyny jej wytłumaczyłu podstawy anatomii i się dziewczyna uspokoiła DD teraz to jest śmieszne, a jeszcze tak niedawno sama nie wiedziałam co się tak naprawdę tam w środku dzieje, aż wstyd się przyznać jakia była niewyedukowana w kwestii własnych wnętrzności dobrze, że mamy forum, gdzie można się dowiedzieć o co w tym wszystkim chodzi ale mój mąż do tej pory mi mówi dla żartu "nie przemęczaj się, bo Ci embrion wypadnie DDDD" agineczka, ja też jestem pacjentką dr D., skoro Ty też to jestem pewna że Ci się uda on ma bardzo dobrą rękę a zagnieżdżenie to chyba w około 5 - 7 dobie pt. fajnie by było jakby oba z Tobą zostały. ja nie miałam szans na bliźniaki, ale za to ten jeden szkrab będzie miał luźniej Odpowiedz Link Zgłoś
agineczka Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 10:54 Wierzę, że jesteśmy w dobrych rękach. Ciążę też prowadzisz u dr? Odpowiedz Link Zgłoś
lilyan Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 11:02 agineczka napisała: > Wierzę, że jesteśmy w dobrych rękach. > Ciążę też prowadzisz u dr? Myślę, że zostanę u dr D jeszcze jakiś czas, pewnie nawet do końca, ale później będę chciała znaleźć też lekarza, który pracuje w szpitalu i zrobi mi cc (mam wskazania).Teraz wolę zostać u dr D, bo on wie najlepiej czego potrzebuje moje maleństwo sokoro jesem po inv: jakie leki itp. No i myślę że na pewno będzie dokładniejszy, niż np ogólny gin przy standardowej ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
agineczka Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 11:15 byłaś już na pierwszym USG?Odpoczywasz w domu czy pracujesz? Dbaj o Was Odpowiedz Link Zgłoś
lilyan Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 14:21 pierwsze usg już za mną lekarz powiedział mi, że muszę mu uwierzyć na słowo i pokazał w wieeeelkim przybliżeniu pęcherzyk, który ma 11mm... tak więc wierzę ja nie siedziałam w domu zbyt długo po transferze. transfer miałam w piątek przed świętami, święta u rodzinki, a we wtorek normalnie poszłam do pracy. ale na szczęście ja mam spokojną pracę. siedzę za biurkiem i głównie stukam w klawiaturę mam nadzieję że będę pracować prawie do samego końca w domu umarłabym z nudów... Odpowiedz Link Zgłoś
loubna Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 10:32 agineczko, ja mialam transfer w 2005 roku. lekarz mi powiedzial, ze moge robic to co zawsze. nie boj sie kichac przeciez jak kobiety naturalnie zachodza w ciaze to o tym czesto nie wiedza przez pierwsze 2-3 tygodnie i robia to, co zwykle. ja nawet po transferze nie lezalam - spytalam lekarke czy jest to konieczne bo mi sie strasznie chcialo siusiu, a ona powiedziala,ze to lezenie to bardziej z uwagi na psychike pacjentek bo dowodow nie ma zadnych, ze jak polezysz godzinke po transferze to on sie przyjmie. reasumujac - ja po transferze od razu polecialam siusiu, nie lezalam, po drodze do domu poszlam na zakupy, wzielam 1 dzien wolnego i poszlam sobie na dluuugi spacer po lesie dla wyciszenia nerwow potem normalnie do pracy, fitness (choc zrezygnowalam z ciezkich cwiczen silowych), duzo sexu ), nie zmienialam w ogole diety 9 i 10 dpt mialam leciutkie plamienie i bole jak na @ i myslalam, ze nici wyszly z transferu(nawet mezowi powiedzialam, ze niestety nie udalo sie) a 12 dpt po pobraniu krwi zadzwonil lekarz i pogratulowal ciazy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
agineczka Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 10:51 uspokoiłyście mnie wiem, że śmieszne są te moje obawy, ale nie mogę pozbyć się strachu.Rok temu straciłam ciążę i do tej pory trudno mi się z tym pogodzić, więc zrozumcie...po prostu wolę dmuchać na zimne niż później zarzucać sobie, że mogłam bardziej dbać o siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
loubna Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 11:08 agineczko, kazdy ma swoje obawy. bardzo mi przykro z powodu straty ciazy. domyslam sie, jak Ci jest teraz ciezko. postaraj sie wyluzowac i na ile to mozliwe, nie myslec ciagle o zarodkach w Twoim brzuszku. to, czego im trzeba to Twoje pogodne nastawienie do zycia, zadowolenie, relatywny spokoj. nie odmawiaj sobie przyjemnosci i bron boze nie siedz sama w domu i nie zadreczaj sie zlymi myslami. spedzaj jak najwiecej czasu z innymi ludzmi - ja tak robilam. to pozwala oderwac sie od wlasnych trosk. usmiechaj sie jak najwiecej! jest pieknie, wszystko budzi sie do zycia... szukaj ukojenia w drzewach, kwitnacych kwiatach, spiewajacych ptakach. kazda chwila jest teraz piekna i niepowtarzalna. laduj swoje zarodeczki pozytywna energia...musza sie przekonac, ze swiat jest piekny i przyjazny i ze warto sie na nim pojawic! Odpowiedz Link Zgłoś
agineczka Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 11:19 Jestem pogodna, staram się z uśmiechem i nadzieją patrzeć w przyszłość. Na razie jestem jeszcze bardzo obolała po punkcji i nie doszłam jeszcze do formy, ale z dnia na dzień jest lepiej a z moich wyliczeń wynika, że twoje maleństwo ma już ponad rok, prawda?chłopczyk czy dziewczynka? Odpowiedz Link Zgłoś
loubna Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 11:40 kazdy inaczej reaguje na punkcje. mnie nie bolalo po punkcji, ale wiem, ze moze byc po niej calkiem nieprzyjemnie. pamietam, ze po transferze dostalam jakiegos takiego kopa energii i zaczelam eksperymentowac kulinarnie, ku wielkiej radosci mojego meza pomyslalam sobie, ze jesli uda sie i zostane mama to musze dobrze wywiazac sie z tego obowiazku i musze nauczyc sie gotowac. zaczelam wiec codziennie szykowac kolacje na cieplo teraz to na wiele mi sie nie przydaje, bo kazda wolna minute wole spedzic z synkiem, ktory ma juz 10 miesiecy. jest przecudownym bobasem, ktory dzielnie mknie na kolankach z predkoscia ponaddzwiekowa po korytarzu i co chwile przystaje napotkawszy na swej drodze same ciekawe rzeczy: a to kawalek listka, ktory wpadl z ogrodu, a to zablakana mrowke czy tez zwykly paproszek. po cichu przyznam Ci sie, ze wtedy nawet niespecjalnie chcialam zostac mama - bylam bardzo zadowolona, z wygodnego zycia jakie prowadzilam. to maz nalegal, abysmy juz probowali. nawet myslalam sobie ze spokojem, ze jak sie nie uda, to nie szkodzi. teraz mysle sobie, jaka glupia bylam i samolubna. cale szczescie, ze sie udalo. dziecko zmienilo mnie kompletnie. a tak przy okazji spytam (pewnie juz gdzies pisalas, nie znalazlam jednak) ile zarodkow mialas transferowanych? Odpowiedz Link Zgłoś
agineczka Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 12:44 gratuluje syneczka miałam 2 zarodki Odpowiedz Link Zgłoś
loubna Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 14:33 ja tez mam 2 mrozaczki, ktore beda transferowane w czerwcu. niesmialo licze,ze oba sie przyjma, fajnie byloby miec bliznieta podchodzilas na cyklu naturalnym czy stymulowanym? czy zarodki mialy nacinane powloczki? serdecznie pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoria33 Re: mój wczorajszy transfer 27.04.07, 16:36 Witajcie )) dołaczam do Was jesli mozna bede leciec dlugim protokolem w klinice IVF u dr Janeczki dzis 5dc dlugi zaczynam decapeptylem od 18go dnia czyli za ok 2 tygodnie boje sie (( Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: Julcia 27.04.07, 16:15 Chciałam Wam przekazać, że Jula dzielnie stawia czoła przeciwnościom losu i czuje się już lepiej Niedługo ma do nas tutaj wrócić Czekamy Juluś na Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Kochane 28.04.07, 08:55 dziękuję za wszystkie ciepłe słowa, które tutaj napisałyście. Jesteście kochane. Duuży buziak dla mojej kochanej Sun, Ty już wiesz za co. ** Nie było mi łatwo, jeszcze teraz zdarza mi się wybuchnąć płaczem, ale nie poddam się. W 12 dc jadę do dr D. Zobaczymy, co powie. Mam zamiar zrobić hsg, i jeśli chociaż jeden jajowód jest jednak drożny, zrobić kilka miesięcy odpoczynku (od lekarzym stymulacji, badań, etc), i podejść do kolejnego programu po wakacjach (może w sierpniu, jeśli wszystko będzie oki). Jeszcze raz dziękuję bardzo, bardzo za pamięć. I oczywiście witam wszystkie nowe koleżanki, a za dziewczynki po transferze trzymam mocno kciuki. Juz dość złych wiadomości w tym wątku. Całuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka154 Re: Kochane 28.04.07, 09:23 Julia przytulam cię mocno!!!!! życzę ci sily i wytrwalości, dobrze że już masz naszykowane dalsze plany!!! wierze że będzie dobrze! buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
misiama Re: Kochane 28.04.07, 10:09 Julia, jak dobre ze jestes. tak strasznie mi przykro, ze ci sie nie udalo. ale wszystko przed nami. jesli bedziesz podchodzila do ivf, to zrob koniecznie histeroskopie. moj lekarz twierdzi, ze to konieczny zabieg przed, bo jesli z macica jest cos nie tak, to w-tko o kant d..y rozbic. a i HSG nie zaszkodzi i moze IUI? choc z doswiadczenia wiem, ze to nieskutecznepozdrawiam cie serdecznie i zycze milego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
zxcvb503 po histeroskopi 28.04.07, 11:07 Z Macicą super .Byłam 3 dni w szpitalu na NFZ .CZekam na miesiączke około 10 maja (jak się niespóżni)i zaczynamy program in vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: po histeroskopi 28.04.07, 19:52 Zetka, napisz coś więcej o tej histeroskopii. Jak wygląda, przez pochwę, etc? Proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
mytest Re: po histeroskopi 28.04.07, 20:16 Ja Ci napiszę Histero jest przez pochwę, polega na wprowadzeniu kamery i narzędzi i oglądaniu wnętrza macicy na monitorze. Wykrywa zrosty, polipy itp. Powinno się zrobić to przed inv. Nic nie boli i nic nie nacinają jak w laparo. 3 dni w szpitalu. Oczywiście zdecydowana większość ma wszystko ok. Na pewno ci dr zaproponuje, możesz go przestować. Trzymaj się Julia ! I Sun32 i inne dziewczyny też ! Wątek rewelacyjny Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: po histeroskopi 28.04.07, 20:45 Dzięki, Mystest. Ty też się trzymaj. A tak w ogóle to gdzie Ty się podziewasz? Dołącz do nas. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mayaxx Kryotransfer 29.04.07, 13:08 witam Was wszystkie! z calego serca gratuluje dziewczynom, ktorym sie udalo (ciekawe ile dzieci ma majorka???)!!! jednoczesnie bardzo mi przykro z powodu smutnych informacji... bylam na usg w piatek i mam nowe wiesci (dla przypomnienia: stymulowalam sie gonalem do transeru mrozakow)- endo super. wiec w piatek wieczorem zrobilam sobie zastrzyk z choragonu (jak ja tego leku nienawidze!!! brzuch mnie boli do dzis). od jutra zaczynam brac progesteron (Crinone), a w srode 02.05 o godz. 13 kryoTRANSFER !!! bede miala podane 2 zarodki (jesli sie rozmroza), a jeszcze 2 czekaja w lodowce. po transferze 2 mies. temu bardzo na siebie uwazalam i nic z tego nie wyszlo. jak myslicie, czy po transferze powinnam przestac z fitness (earobic, yoga) - zapomnialam spytac mojego lekarza?? zycze Wam milej niedzieli! pozdr., mayaxx Odpowiedz Link Zgłoś
dagps wiadomosc od szyszki:( 29.04.07, 13:53 dziewczyny, niestety przyszlo mi wam powiedziec, ze dzis szyszka dostala @(( Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: szyszko:-((((( 30.04.07, 12:19 szyszko bardzo mi przykro:'-((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
misiama Re: wiadomosc od szyszki:( 30.04.07, 08:55 kurcze Szyszko - trzymaj sie!!! bardzo mi przykro(( Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sun. 30.04.07, 11:23 sun skarbie lepiej idz jak najszybciej na tą laparoskopie bo podobno od 21 maja znowu zaczynają się strajki w szpitalach. więc jeśli teraz się za to nie wezmiesz to pózniej znowu będziesz musiała czekać aż skończą strajkować. ja właśnie w tamtym roku tak musiałam czekać 2 miesiące na swoją laparoskopie żeby skończyli strajkować-to było straszne! myślałam że mnie szlak trofi bo człowiek jest beradny i nie może nic zrobić tylko trzeba czekać i uzbroić się w cierpliwość a cykle uciekają. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Kobitki kochane 30.04.07, 21:55 gdzie Wy się podziewacie? Wypoczywacie weekendowo? )) Ja już zapisana na wizytę 9 maja do dr D. Nasza Sun przesyła pozdrowionka, będzie z nami w środę. Sylvusia, Bardzochce, co u Was kochane? Nie zostawiajcie mnie tu samej. Odpowiedz Link Zgłoś
misiama Re: Kobitki kochane 01.05.07, 19:58 Julia no co ty - nie jestes sama!!! tylko ten dlugi weekend... To super, ze masz juz wizyte zamowiona. Trzeba isc za ciosem! i musi sie udac. ja ciagle sobie to powtarzam i zagryzam zeby idac do kolezanki, ktora urodzila drugie dziecko. i bede sie glupio usmiechac, a co!!! odpoczywaj wiec - a noz wyjdzie naturalnie - ponoc cuda sie zdarzaja! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: Kobitki kochane 02.05.07, 09:29 Dzień dobry Kochane Szyszko bardzo, bardzo mi przykro (( Nie wiem co napisać, jak pocieszyć. Mogę się domyślać co czujesz ( Jula cieszę się że już się tutaj spotykamy Widzę że jesteś podobny typ Plan B już musi być bo tak łatwiej żyć prawda? ) Zetka a czy usypiają do histero? Mytest i Słoneczko ** Laparo 22 maja ale w prywatnej klinice która ma umowę z NFZ. Oni raczej nie strajkują. To był najszybszy możliwy termin do tego lekarza który robił mi pierwszy raz. Mayaxx trzymam kciuki za dzisiejszy kriotransfer ) Odpowiedz Link Zgłoś
kaka154 Re: Kobitki kochane 02.05.07, 10:43 cześć dziewczynki nie jesteście same, Julia coś ty!!!! ALe tak jak Sun pisala grunt to plan B!!!! Caly czas pamiętam bardzo mocno jak się staralam i wszystkie procedury i lęk. Z tego sie "nie wyrasta" i nie zapomina! Zimno na dworze, dobrze że sloneczko chociaż jest... a ja siedzie sama w domku bo m. normalnie pracuje, dopiero juro tylko wolne. W poniedzielk mam usg i sie troszkę martwie, może nawet więcej niż troszkę... wiem to dziwne... ale zobaczycie poznacie i ten lęk. ściskam was mocno Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: Kakuś 02.05.07, 10:57 Kakuś czemu się martwisz? Taki strach czy wszystko jest w porządku czy coś się dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
agineczka czy są tu jeszcze jakieś oczekujące? 02.05.07, 12:08 Czas się tak strasznie dłuży.Transfer miałam w czwartek, a na betę idę we wtorek.Chyba oszaleję Dziewczyny w podobnej sytuacji odezwijcie się! Macie jakieś objawy?Coś was niepokoi? Ja od od jakiś 2 dni jestem ciągle śpiąca, poza tym brzuch pobolewa jak na miesiączkę, szczególnie wieczorem, już trochę zmalał po punkcji ale do dawnego rozmiaru jeszcze mu daleko pozdrawiam, A Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: czy są tu jeszcze jakieś oczekujące? 02.05.07, 12:16 Agineczka dziewczyny zawsze pisały że brzuch bolący jak na @ to dobry objaw Wiem że to czekanie dobija ale już malutko Ci zostało... Odpowiedz Link Zgłoś
agineczka Re: czy są tu jeszcze jakieś oczekujące? 02.05.07, 12:30 mam nadzieję, że to dobry znak.Chciałam już nawet dzwonić do doktora, ale chyba nie będę mu zawracać głowy.Skoro to dobry znak to niech boli dziękuję za pocieszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Agineczka 02.05.07, 15:40 trzyamamy kciuki za wysoką betę. Tak jak napisała Sun - brzuch bolący na @ to dobry znak. ) A gdzie Ty się leczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
kaka154 Re: Kakuś 02.05.07, 19:40 Sun martwię się ponieważ brzuch mi często twardenieje, poza tym lekarz frajer którego odwiedzialm i więcej nie odwiedzę, nastraszyl mnie że przy bliźnietach to trzeba szew na szyjkę zakladać, i puchna mi ręce i nogi i dużo, bardzo dużo przytylam. A to możę być oznaką zatrucia Poza tym naczytalam się z tych cholernych książek o różnych przypadkach i się boję Tak więc strach nie znika tylko się zmienia: bo juz nie o siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Kakuś, kochanie 02.05.07, 19:47 na pewno wszystko będzie dobrze. A teraz do profa jedziesz? On Cię na pewno uspokoi. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka154 Re: Kakuś, kochanie 02.05.07, 20:08 Julia dziękuję, kochana jesteś, sama masz przed soba kolejna walkę! Tak jadę do prof i w nim cala nadzieja Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Kakuś, kochanie 02.05.07, 20:24 Ale teraz muszę trochę Kakuśkę wesprzeć, bo widzę, że smutna minka. Tamten gin to rzeczywiście jakiś geniusz, nastraszył i tyle to wszystko było warte. A prof uspokoi, rozwieje wątpliwości. Będzie dobrze. Jeszcze trochę i maluchy będą na świecie. Tak szybko ten czas leci. Dopiero co pamiętam Twoja betę. )) Zamawiam juz teraz zdjęcia. )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Kobitki kochane 03.05.07, 11:11 kaka154 napisała: > cześć dziewczynki > nie jesteście same, Julia coś ty!!!! ALe tak jak Sun pisala grunt to plan B!!!! > Caly czas pamiętam bardzo mocno jak się staralam i wszystkie procedury i lęk. Z kakuś wiem co czujesz. ja teraz mam usg za 3 tygodnie i też z jednej strony się nie mogę doczekać żeby zobaczyć czy wszystko jest ok a z drugiej strony to panicznie się boję żeby właśnie wszystko było dobrze. to są takie dziwne sprzeczne dwa uczucia. wiem że dziewczyny które się starają to pewnie teraz czytając mnie czy kake to sobie myślą że chyba jesteśmy głupie i że się nie mamy czym martwić ale tak jak kaka napisała i wy dziewczyny już w krótce poznacie ten lęk który będzie wam towaszyszył juz chyba zawsze. najpierw jest lęk o bete, pózniej o to by na usg zobaczyć malutki pęcherzyk płodowy, pózniej czy serduszko bije, pózniej usg genetyczne, pózniej żeby poczuć pierwsze ruchy dziecka, pózniej usg połówkowe i tak do końca ciąży jest lęk o dziecko czy jest zdrowe. a pózniej znowu poród i znowu lęk a pózniej to już jest lęk przez całe życie o dziecko. więc same widzicie dziewczyny że to już jest chyba wpisane w nasze żecie-taki wieczny strach o dzieci. > tego sie "nie wyrasta" i nie zapomina! > Zimno na dworze, dobrze że sloneczko chociaż jest... a ja siedzie sama w domku > bo m. normalnie pracuje, dopiero juro tylko wolne. > W poniedzielk mam usg i sie troszkę martwie, może nawet więcej niż troszkę... > wiem to dziwne... ale zobaczycie poznacie i ten lęk. > ściskam was mocno > Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Kobitki kochane 02.05.07, 15:41 Tak, Sunuś, plan B podtrzymuje mnie na duchu. ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Kobitki kochane 03.05.07, 11:03 sun32 napisała: > Zetka a czy usypiają do histero? > Mytest i Słoneczko ** > Laparo 22 maja ale w prywatnej klinice która ma umowę z NFZ. Oni raczej nie > strajkują. To był najszybszy możliwy termin do tego lekarza który robił mi > pierwszy raz. sun kochanie di histero usypiają. a co do twojej laparo to się cieszę że masz już ustalony termin i obojętnie czy będą strajkować czy nie to ty będziesz mieć już w krótce to za sobą super! cieszę się bardzo i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Witajcie moje drogie~! 02.05.07, 13:56 Wróciłam. Przeczytałam cały wątek. Tak cholernie mi przykro, że tyle niedobrych wieści. Jula, szyszka, sylvusia brak mi słów. To jest loteria. Nie potrafię ineczej tego wytlumaczyć. Mogę się tylko domyslać co czujecie, bo przechodziłam coś podobnego w styczniu. Wiem, że jesteście dzielne i już wkrótce Wasza walka się zakończy. Jestem tego pewna. Bardzochce, Twoja historia jest porażająca. Tak mi przykro kochana. Kinga, pamiętam też o Tobie, pieprz... lekarze! Mayaxx, trzymam kciuki za Twój dzisiejszy transfer. Agineczka, za betę~! Sun, za laparo, obyś jak najszybciej miała to z głowy! Lilyan, a Ty wyjechałaś? Czy uciekłaś na inne forum? Ja z drżeniem serca czekam na wizytę w przyszły czwartek. Jak wiecie tuż przed wjazdem zrobiłam betę, wyszła bardzo dobrze. Nie mogliśmy z M. w to uwierzyć, nadal to do mnie nie dociera. Po takim wyczekiwaniu trudno uwierzyć, a strach o to,czy wszystko w porządku jest niewyobrażalny. Robilismy jeszcze kilka testów, wszystkie wychodziły pozytywne Niestety zatrułam się czymś i od kilku dni mam biegunkę i to mnie doprowadza do szału, bo strasznie, strasznie boję się, aby bakterie nie zagroziły dzidzi. Nie mam żadnych objawów, schudłam w tydzien dwa kilo i jestem ciągle głodna. No i czekam na wizytę, muszę zobaczyć, żeby uwierzyć, że to prawda ściskam Was mocno. m. Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: Witajcie moje drogie~! 02.05.07, 14:10 Majorka witamy!!! )) Odpoczęłaś troszkę? Jakie wrażenia? Trzymam kciuki za Twoją wizytę. Nie martw się proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Re: Witajcie moje drogie~! 02.05.07, 14:12 czesc odpoczęłam, nawet bardzo, to był cudowny urlop, oszałamiający wręcz - i bynajmniej nie ze względu na pustynne krajobrazy Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: Witajcie moje drogie~! 02.05.07, 14:31 Wcale się nie dziwię )) Chyba dopiero gdy zobaczymy II krechy to można tak naprawdę psychicznie odpocząć... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Witajcie moje drogie~! 03.05.07, 11:20 majorka79 napisała: > czesc > odpoczęłam, nawet bardzo, to był cudowny urlop, oszałamiający wręcz - i > bynajmniej nie ze względu na pustynne krajobrazy witaj majorko to napewno były najcudowniejsze wakacje w waszym życiu-co? super! )))))))))))))) teraz trzymamy kciuki za (***) Odpowiedz Link Zgłoś
mayaxx Re: Witajcie moje drogie~! 02.05.07, 18:28 Witaj Majorko! Dziekuje Ci za kciuki za moj dzisiejszy transfer! Gratuluje Ci z calego serca i zycze spokojnej ciazy! PS. 2 zarodki nie rozmrozily sie podano mi wiec 2 ostatnie. jesli sie nie uda, to zaczynam od poczatku. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Witajcie moje drogie~! 03.05.07, 11:18 o tym strachu o którym pisałam ja i kaka to widze że już go poznała majorka. to jest właśnie ten strach o dzieci o którym pisałyśmy. majorko przyzwyczajaj się bo tak już się będziesz bać chyba przez całe życie Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Dziękuję wszystkim za gratulacje 02.05.07, 14:14 złożone podczas mojej nieobecności. jesteście niesamowite! Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: Dziękuję wszystkim za gratulacje 02.05.07, 14:33 Kurde Majorka to była radość! )) I to z mrozaczków więc dajesz nadzieje... Myślę nad nacinaniem osłonek jak Ty zrobiłaś. Możesz mi przypomnieć czemu pierwszy transfer niezbyt Ci się podobał? Chodziło o czas prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Re: Dziękuję wszystkim za gratulacje 02.05.07, 14:43 sun, pierwszy transfer uważałam za porażkę z kilku powodów. po pierwsze osoba trzymająca głowicę usg wydawała się zupełnie niekompetentna, tzn. lekarz się denerwował, że nic nie widzi, przesuwał jej tę głowię, a ona znowu swoje itd. po drugie lekarz nie mógł się dostać do macicy, zmieniał cewnik w trakcie transferu, nie wiem co było przyczyną, może ja się za bardzo spinałam... po trzecie transfer trwał długo, nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się,że z 15 minut po czwarte wiedziałam już, że coś nie gra jak embriolog zapytał lekarza jak poszedł transfer a on na to "średnio" teraz poszło gładko, podano mi jakiś lek "ogłupiający", żebym się nie spinała, nie wiem - może to pomogło??? brałam też teraz dużo leków, których nie brałam przy świeżakach. poza tym myślę, że mrozaczki to duża szansa, bo organizm nie jest tak wykończony hormonami jak zaraz po stymulacji. zresztą to chyba jest loteria, tak dużo czynników wchodzi w grę. grunt to, moim zdaniem, dobra klinika. uda się, zobaczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
loubna ja rowniez gratuluje :))) i pozwolisz, 02.05.07, 15:50 ze spytam przy okazji: jakie leki bralas przed transferem tzn cykl byl stymulowany? Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Re: ja rowniez gratuluje :))) i pozwolisz, 02.05.07, 15:56 dziękuję za gratulacje! cykl był bezowulacyjny, przed transferem bralam estrofem, stopniowo zwiększając dawkę do 4x1, biorę go do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
loubna Re: ja rowniez gratuluje :))) i pozwolisz, 02.05.07, 16:12 ja tez zamierzam miec transfer mrozaczkow - 2 sztuki w czerwcu. no i najprawdopodobniej na cyklu stymulowanym hormonalnie. musze jeszcze zdecydowac czy z AH czy bez - o ile mrozaczki przezyja rozmrazanie... jeszcze raz gratuluje z calego serca i zycze spokojnych 9 miesiecy! Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Re: ja rowniez gratuluje :))) i pozwolisz, 02.05.07, 16:14 trzymam kciuki. ja mialam podane trzy i wszystkie z AH. Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: ja rowniez gratuluje :))) i pozwolisz, 02.05.07, 16:17 Majorko lekarz mówił jakie ryzyko niesie AH? Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Re: ja rowniez gratuluje :))) i pozwolisz, 02.05.07, 16:20 nie, nic nie mówił. czytałam tylko w necie, że nacięty zarodek może sie podzielić na 2.. Odpowiedz Link Zgłoś
loubna Re: ja rowniez gratuluje :))) i pozwolisz, 02.05.07, 20:25 dzieki majorka! co do skutkow ubocznych AH to slyszalam, ze teoretycznie moze dojsc do uszkodzenia zarodka, ale tylko w wypadku, gdy naciecie wykonuje niedoswiadczony lekarz lub niewykwalifikowany embriolog. o zwiekszonym "ryzyku" blizniat jednojajowych czytalam w kilku publikacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Re:Majorka 02.05.07, 14:46 nie, nie robiłam, nie miałam możliwości, a poza tym lekarz nie kazał. ale robię sikańceco chwilę. ostatni przedwczoraj Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re:Majorka 02.05.07, 15:33 Rób rób, długo czekałaś na taki widok ) Ja nie miałam w ogóle usg podczas transferu... Masz tak piękną betę że pewnie będą bliźniaki albo nawet trojaczki D Nasza Jula jest chora, ma anginę ( Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Skarby 02.05.07, 15:46 zalogowałam się na chwilę, bo wzięłam czopek )) i mi tempka spadła. )ale gardło to mi chce odpaść. Majorko, witaj kochana. jeszcze raz wielkie gratulacje. Ja też myślę, że parka to minimum. )) Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Skarby 02.05.07, 15:47 Kobitki, kojarzycie czy między programami muszą byc trzy cykle odpoczynku? 9 maja mam wizytę u dr D, zobaczymy, co powie. Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Re: Skarby 02.05.07, 15:57 julka, witaj moja droga!!!!!! nie wiem ile powinna wynosić przerwa, ale nasz kochany dr D na pewno wszystko Ci powie i nie będzie tracił czasu - on z tych niezwlekających jest Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: Skarby 02.05.07, 16:09 Jula wg mojej kliniki przerwa pomiędzy programami to ok 6 m-cy. Odpowiedz Link Zgłoś
zxcvb503 Re: IVF/ICSI - kwiecień, maj - kolejny 02.05.07, 21:36 Melduję się.Czekam na 10 maj z zaczynam program in vitro ,ale to już wiecie.Nie mogę się doczekać.Mam pytanie w jakim dniu cylku robiiłyście badania na P/ciała Toksplaznaza 2razy ,hiv ,Rubella 2 razy . A i czy zawsze przed in virto bierze się antykoncepyjne tab.Pozdrawiam.Dzięki za pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: IVF/ICSI - kwiecień, maj - kolejny 03.05.07, 08:33 Ja nie biore antykoncepcji, ale za to biore "super" lek o nazwie synarela pojawil sie u mnie niestety problem zdrowotny (nie zwiazany z nieplodnoscia), jutro ide znowu do lekarza i zabczymy co powie, ogolnie nie byl zadowolony z mojego leczenia nieplodnosci ( bo nie mozna leczyc dwoch rzeczy naraz i podawac lekow itp), wszystko to mnie przerasta ;-( ide na kawe do kolezanki, pogladam sobie jej niemowlaka i pomarze sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
bardzochce Re: Dzieńdobry :):) 03.05.07, 11:59 witam wszystkich serdecznie... majorko kochanie witaj.. gratulacje juz były ale wszystkie zazdroscimy ci urlpou..może nie tyle pięknej wycieczki co urlpu w 2 + 3 piękna sprawa co?? julia co jeszcze mozemy zrobić żeby zwiększyć szanse? jakie jeszcze badania? dziewczyny pisza o histo cos tam??? wymieniajmy sie informacjami bo ja juz sie pogubiłam... ja robie w przyszłym tygodniu rezonans- jeżeli nic się nie zmieniło tzn. guzy nie urosły to pod koniec maja mam zamiar spróbować od nowa.. lekarz mnie zdziwił ze antykoncepcja trwa 72 dni??? czytałam ze 41... kase mam - hurraa czyli plan b można zrealizować pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Dzieńdobry :):) 03.05.07, 12:07 Cześć, kochana. Ale się cieszę, że jesteś. No bardzo. )) Ja idę 9 maja na wizytę, ale będę chciałą zrobić histeroskopie przed kolejnym programem. Ty też? (to badanie macicy, jest diagnostyczna - tylko patrzą i operacyjna - usuwają ewentualne polipy, zrosty etc). A co to za guzki, Skarbie? Jejku... Sylwia, Ty nie masz mrozaków, prawda? Jeśli piszesz o antykoncepcji to lecisz chyba długim, tak? Też mnie dziwi, że tak długo to ma trwać... Pod koniec maja już zaczęłabyś nowy protokół? A gin mówił coś, ile musi być odstępu? Odpowiedz Link Zgłoś
bardzochce Re: julia 03.05.07, 12:14 ..mi lekarz powiedział że można w kolejnym miesiacu zacząć ale nalepiej odpocząć psychicznie 3 miesiace.. powiedział ze długi protokół zwiększa prawie o 2 razy szanse i wolę chyba dmuchac na zimne... mrozaczków nie mam niestety.. guzy to nowotwór niezłośliwy - w rdzeniu i na połączeniu tyłka z kręgosłupem drugi - qr..maćcc.. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: julia 03.05.07, 12:17 Kochanie, trzymam wobec tego mocno zaciśnięte kciuki za dobre wyniki rezonansu. Musi nam się teraz do jasnej cholerki udać. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Lilyan 03.05.07, 11:35 co z Tobą, kochana? Pisz nam tu jak na podglądanku kropeczki było. )) Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 bardzochce, Sylvusia 03.05.07, 11:36 co u Was, Skarby? Nie zostawiajcie nas tu. Piszcie jakie macie plany. Najbliższe i dalsze. Czekamy na Was. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Lusiasia 03.05.07, 11:44 co sie dzieje, kochana? Dasz radę wyleczyć szybko ten problem zdrowotny? Trzymam mocno kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re:też mam angine:( n\t 03.05.07, 12:08 No wiesz Ty co? Ale nas przyatakowała. Antybiotyk bierzesz jakiś? Ja zinnat i psikam sobie tantuum verde. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzochce Re:jade na 1 urodziny :( 03.05.07, 12:16 tantum verde antybiotyk w ostatecznosci - narazie nie jest tak źle..zaraz uciekam bo brata syn ma 1 urodziny...jak ja to zniose... Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re:jade na 1 urodziny :( 03.05.07, 12:18 Nie będzie łatwo, niestety. Muisz być dzielna. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzochce Re:acha julia.. 03.05.07, 12:20 ..lekarz powiediał ze miałam bardzo dobrej jakości komóreczki..powiedział ze to zasługa metformaxu i mam brać go dalej do odwołania..teraz biorę go w dawce 850 dwa razy dziennie...znów ładnie chudnę po nim.. no i kawas foliowy 3*15 mg Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Re:acha julia.. 03.05.07, 12:33 czesc kochane, ale moge tu jeszcze z Wami zostać, co? tak mi dobrze, znajomo na tym wątku... robilam dzis koleny test, mówię Wam niezła schiza. no bo ja ciągle nie mam objawów i dlatego ciągle się boję, czy ja na pewno jestem w ciąży???? ale zimno, co? buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Majorka 03.05.07, 12:43 siedź tu ile chcesz, kochana. Jak najdłużej z nami. ) A co do testów: jak byłam w ciąży, robiłam co dwa dni. Rozumiem Cię doskonale. )) Całuski. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re:acha julia.. 04.05.07, 11:17 majorka79 napisała: > czesc kochane, > ale moge tu jeszcze z Wami zostać, co? tak mi dobrze, znajomo na tym wątku... > robilam dzis koleny test, mówię Wam niezła schiza. no bo ja ciągle nie mam > objawów i dlatego ciągle się boję, czy ja na pewno jestem w ciąży???? > > ale zimno, co? > > buziaki majorko)) ty się kochanie ciesz że nie masz narazie objawów ciążowych ja pamiętam że też się nie mogłam doczekać na pierwsze objawy a pózniej jak dokładnie od 6 tygodnia ciąży zaczełam mieć najpierw mdłości a pózniej żygałam jak kot noc i dzień do 16 tygodnia ciąży to marzyłam tylko o tym żeby to przetrwać i żeby te wymioty się już skończyły)) więc sama widzisz że wszystko przed tobą skarbie coprawda życzę ci tego żebyś miała dużo szczęścia i nie miała żadnych objawów ciążowych przez całą ciążę (np. moja siostra tak miała-szczęśćiara) )) ale jeśli czekasz na mdłości to zaczną ci się od 6 tygodnia ciąży-czyli już lada dzień Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re:acha julia.. 04.05.07, 11:19 majorko sorki pomyliłam się, ja żygałam od 6 do 14 tygodnia ciązy a nie do 16. Odpowiedz Link Zgłoś
truskaweczka05 Re: Majorka 03.05.07, 13:03 kochana, kwas foliowy to ja od dwóch lat łykam)) Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Re: Majorka 03.05.07, 13:05 no i napisałam z innego nicka, którego używam w innym temacie tak, łykam od dwóch lat folik Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Majorka 03.05.07, 13:29 No właśnie trochę zbaraniałam, jak mi truskaweczka z kwasem foliowym wyjechała. )))))) A ile łykasz, jedną tabletke dziennie? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Majorka 04.05.07, 11:20 julia56 napisała: > a Ty brałaś przed transferem kwas foliowy? ja też już 2 lata przed transferem łykałam codziennie kwas foliowy Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Dzień dobry. :) 04.05.07, 10:20 Jak się czuję nasze kobitki czekające na betę? Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Re: Dzień dobry. :) 04.05.07, 11:54 no właśnie testujące, co tak cicho siedzicie? my panikowały strasznie, a wy takie spokoniutkie? a może po prostu wszystkie wyjechały, co julka? Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Dzień dobry. :) 04.05.07, 13:02 no istnieje taka szansa, no to czekamy do poniedziałku. )) Majorka, a Ty mogłabyś do Lilyan napisać, bo ona miała mieć podglądanie malucha. Co u niej? Odpowiedz Link Zgłoś
mayaxx Re: Dzień dobry. :) 04.05.07, 13:09 a gdzie sie Lylian zapodziala???? bez tego jej grafiku to ja juz kompletnie nic nie wiem... 2 dzien po transferze... Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Re: Dzień dobry. :) 04.05.07, 13:23 Lylian pisała mi 27.04, czyli w 21 dpt: "Zobaczyłam pęcherzyk 11 mm Mój mąż jest dumny jak paw z tej małej kropki na zdjęciu" miala wyjechac na weekend, pewnie jak wróci to odświezy kalendarium Odpowiedz Link Zgłoś
agineczka melduję się! 04.05.07, 15:25 Miło, że się interesujecie Ja jakoś ostatnio kiepsko się czułam, ciągle chce mi się spać i oczy mi się kleją, a szczególnie jak siedzę przed komp.Poza tym siedzę jak na szpilkach i zaczyna mnie dopadać panika przed wtorkowym testowaniem.Brzuch od czasu do czasu pobolewa tak okresowo, piersi raz bolą, raz nie.Ogólnie to jakoś czarno zaczynam to wszystko widzieć i jak zaczynam myśleć co będzie we wtorek to same łzy zaczynają napływać do oczu sorki, że tak smucę ale musiałam się wygadać. a jak nastroje u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
mayaxx Pytanie 04.05.07, 19:01 Agineczko, smuc sobie ile chcesz... my Cie swietnie rozumiemy. Oby Ci do wtorku czas szybko zlecial! Trzymam kciuki! Pytanie do Lylian, Majorki, Sloneczka, Julii i innych szczesliwych przyszlych mam: za ktorym razem sie Wam udalo (ile x punkcja i ile x transfer)? (przepraszam, jesli o tym pisalyscie, a ja nie doczytalam). Usciski, m. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Pytanie 04.05.07, 19:04 Mnie się Skarbie nie udało. Jestem po jednym programie, nie mam mrozaków. Wiem, że Słoenczko za pierwszym razem. Majorka za drugim, ale w tym samym programie (z mrozaków). )) Odpowiedz Link Zgłoś
mayaxx Re: Pytanie 04.05.07, 20:25 Julio kochana, przepraszam, tak mi przykro (juz przeczytalam poprzednia strone i wszystko wiem). Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Pytanie 04.05.07, 22:11 Nie szkodzi, Skarbie, nic, a nic. Teraz kibicuję bardzo mocno Tobie. Kiedy testujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
mayaxx Re: Pytanie 05.05.07, 10:36 dzis jest dopiero 3 dpt, wiec mysle, ze 15 lub 16 maja. mimo tego, juz dzis kwalifikuje sie na forum "dla schizujacych" Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Pytanie 05.05.07, 10:51 mayaxx napisała: > dzis jest dopiero 3 dpt, wiec mysle, ze 15 lub 16 maja. mimo tego, juz dzis > kwalifikuje sie na forum "dla schizujacych" wiem jakie to uczucie ja schizowałam od samego dnia transferu i zamiast ze swojego transferu wrócić z uśmiechem na twarzy to ja wróciłam z płaczem że nie mam mrożaczków i tak ryczałam jeszcze przez kilka dni po transferze, pózniej przez chwile zaczełam wierzyć że może się udało-że przecież mam szanse i są dziewczyny którym się udaje za pierwszym razem no ale pózniej kilka dni przed betą rozkleiłam się zupełnie i ryczałam jak krowa-normalnie nie mogłam się powstrzymać i wszystko widziałam w czarnych kolorach i już sobie układałam w głowie plan ,,b" i kombinowałam skąd tu wziąść kase na kolejny program? a mój mąż tylko mówił że teraz to już tak będzie-takie zmienne nastroje bo w końcu w ciąży jestem, a ja wtedy ryczałam jeszcze bardziej. ale kochany jest ten mój misiek bo we mnie wierzył od początku że się udało i od początku nie zwątpił ani razu żeby mogło być inaczej i zaraz po transferze tak się mną opiekował jak bym była już w ciąży)) no bo zresztą w końcu byłam, tylko że ja w to nie wierzyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Pytanie 05.05.07, 10:44 mayaxx)) skarbie możesz pytać o wszystko-pamiętaj o tym ja miałam jedno podejście do icsi w ,,gamecie" u profesora radwana. przy punkcij wyciągneli mi 6 jajek. zapłodniły się tylko 2. więc mrożaczków nie mam wogóle. i w moim brzuszku został ze mną jeden dzidziuś)) mój najkochańszy skarb na świecie(*) )))) dziś jestem w 17 tygodniu ciąży i 4 dni)))) życzę ci powodzenia skarbie i tabie się uda-zobaczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
szyszka39 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 14:04 czesc Julciu, pozbieralas sie? Ja zaczynam dzialac, ale nie wiem czy dobrze robie decudujac sie na dr Janeczko? Jak myslisz? Moze jechac tam gdzie ty?Kurcze to takie trudne, a najgorsze to to ze trzeba w gamecie tak dlugo czekac na 1 wizyte Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 14:20 Skarbie, już się podniosłam. Ja mam wizytę 11 czerwca, więc półtora miesiąca czekam, to nie aż tak strasznie długo. Ale jakoś wierzę, że tam mi się uda. Potem jeszcze Kuczyński zostaje... To są bardzo trudne decyzje, Szyszelek. A co Cię skłania ku Janeczko? Ja stawiam na megadoświadczenie i świetnego embriologa (Tekla mówiła). Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 14:26 cześć kochane, jestem z Was dumna, że macie już plan, że nie tracicie wiary. juluś, co Cię skłoniło do zmiany kliniki? Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 15:22 Jeszcze nie zmieniłam. Umówiłam się na konsultacje. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszka39 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 16:03 Julius Janeczko kusi mnie tym transferem w 5 dobie, nie wiem czy to dobrze czy zle, ale ogladalam film w ktorym pokazywali transfer z 5 dh i mowili ze sa wieksze szanse. Tekla tez mi napisala ze to troche ryzykowne, ze wtedy w gre wchodzi wiekszy blad ludzki przy hodowli zarodkow. Sama juz nie wiem...dzisiaj od rana siedze i czytam bociana....dziewczyny pisza ze w innnych klinikach robia transfery w 2 dh bo chce powypychac zardoki, ze nia chce przeplacac na materiale stracomym podczas hodowli zarodkow, ze tam patrza tylko na kase....juz sama nie wiem co robic ja chce zajsc naturalnie....buuuuuuuuuuuu Majorko, nie wiem czy zmieniac czy nie.....to jest okropne -podejmowac takie decyzje. Janeczko przez tel kazal mi zrobic FSH i LH no i kariotyp. Mam bardzo wysokie fsh ponad 14 , a lh ponad 3 Co o tym myslicie? A tak wogole to my chyba powinnysmy przeniesc sie na nowy watek prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia22 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 16:10 Juleczko, kto to jest Kuczyński?? Może się zgubiiłam , bo mnie nie było kilka dni. A o jakiej klinice teraz myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 16:30 dziewczyny, a nie myślałyscie o Novum? ja na etapie przekonania,że mi nie wyszło, planowałam, że przeniosę się do novum... w koncu mają podobno najlepsze wyniki w Polsce. Polecają też Bialystok, ale dla Was to chyba za daleko.. sylvunia, witaj kochana Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia22 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 16:36 Dziewczyny, mam pytanie: moja @ po niudanym transferze trwa już 12 dni , czy wy tez tak długo miałyście? Majorka, dzięki za powitanie Odpowiedz Link Zgłoś
szyszka39 Re: czesc dziewczyny:) 05.05.07, 16:55 Kuczynski jest chyba z bialegostoku, moja @ trwala normalnie 4-5 dni. O Novum myslalam ale nie chce tam jechac tam jest taka masowka ,co wizyta to u innego gina, wlansie moja kol zrezygnowala ze wspolpracy u nich bo nie dawala rady psychicznie. Ja po moim ostatnim transferze wiem ze nie chce zeby cos takiego sie powtorzylo. Jak sie zdecyduje na jakiegos gina to sie go zapytam czy bedzie mial dla mnie czas od poczatku do konca, bo inaczej rezygnuje. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Sylvusiu, Szyszka 05.05.07, 17:13 Kochane, u mnie "pokapy" już siódmy dzień. Kuczyński to Kriobank, Białystok, podobno magik w tej dziedzinie, ogromne doświadczenie, wiedza i intuicja. Chyba najdroższe IVF w POlsce, więc zostawiam go jako plan C. Na razie chcę spróbować do prof. Radwana. Zobaczę, co powie. A tak zupełnie na razie to chcę odpuścić. Do po wakacjach. Sylvusia, jakie u Ciebie plany? Szyszelek, to Ty juz jakiś kontakt z doktorem nawiązałaś? Świetnie. A wczesniej gdzie się leczyłaś, przepraszam, nie pamiętam. (( Odpowiedz Link Zgłoś
szyszka39 Re: Sylvusiu, Szyszka 05.05.07, 17:52 Jezdzilam do Zaka do Poznania do MedAru Z janeczko rozmawialam telefonicznie, wydal mi sie bardzo mily,teraz mysze tylko przebrnac przez te badania. Julciu wiesz co, w pon zadzwonie do gamety i tez sie umowie, jak mi sie Janeczko nie spodoba to pojade do gamety a juz bede miala kolejke zaklepana. Zawsze moge zadzwonic i przeprosic ze cos mi wypadlo prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Sylvusiu, Szyszka 05.05.07, 17:59 Świetny pomysł. Już dziś niestety nie pracują. Tak zrób, kochanie. Potem można wybierać. Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia22 Re: Sylvusiu, Szyszka 05.05.07, 19:50 Teraz mam jeszcze mrozaki. Nie wiem , czy nie powinnam zrobić histero ( wszystko super, zarodki cudne, endo piękne a tu nic. ) Dopiero teraz poszperałam na forum i poczytałam o Kuczyńskim. Pewnie też się z nim umówię, może 3 program ivf zrobię tam.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Sylvusia 05.05.07, 20:08 ja wierzę, że nie będzie Ci potrzebny 3 program. Bardzo wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszka39 Re: Sylvusia 05.05.07, 20:37 Tak jest tyle klinik ze trudno sie zdecydowac na jena, a zreszta po 2 nieudanych probach czlowiek podchodzi do tego wszytskiego z rezerwa i stara sie jakos ubezpieczyc. dzisiaj caly dzien siedzialam na bocku, az mi glowa peka....za duzo info. Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia22 Re: Sylvusia 05.05.07, 21:54 No cóż... Ja mimo wszystko też wierzę, że wszystkim nam się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Sylvusia 05.05.07, 22:27 Sylvusia, smutno mi jakoś brzmisz, kochana. Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia22 Re: Sylvusia 05.05.07, 22:31 Bo mi smutno, Juleczko. Jakoś nie widzę sensu w niczym... Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Sylvusia 05.05.07, 22:33 Kochana Ty moja, to teraz ja troche powierzę za nas dwie, teraz ja troche będę miała nadzieję. Ale potem Ty, bo sama nie udźwignę. )) Myślałaś o adpocji? (jeśli nie chcesz, nie mów). My o tym rozmawiamy, bo nie chcę całe życie być umęczona staraniami... Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia22 Re: Sylvusia 05.05.07, 23:16 Mam nadzieję, że to chwilowy spadek formy.Myślałam, ale chyba nie dam rady. Zresztą mąż nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszka39 Re: Sylvusia 06.05.07, 10:51 Ja sie interesowalam adopcja, czytalam w jaki sposob i podpytalam ludzi z forum adopje o ich przejsciach. I wiecie co....mysle ze w naszym przypadku to tylko zmiana instytucja do ktorej trzeba chodzic i sie udaniac. Bardzo trudno jest o adopcje, czekaja po pare lat....no i dostana ale jak maja kase albo znajomosci. Ja mam juz dosyc myslenia o cyklach wizytach, obojetnie kogo mialabym odwiedzic OAO czy gina. Chyba sie wypalilam Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Sylvusia 06.05.07, 12:55 Ja też coraz częściej myślę, żeby dać sobie totalnie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: czesc dziewczyny:) 06.05.07, 20:57 majorka79 napisała: > dziewczyny, a nie myślałyscie o Novum? > ja na etapie przekonania,że mi nie wyszło, planowałam, że przeniosę się do > novum... w koncu mają podobno najlepsze wyniki w Polsce. Polecają też > Bialystok, ale dla Was to chyba za daleko.. > > sylvunia, witaj kochana majorko z tego co ja wiem to pierwsze miejsce ma ,,novum" drugie miejsce ,, białystok" a rzecie miejsce ,,gameta" Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: czesc dziewczyny:) 06.05.07, 20:51 szyszka39 napisała: > czesc Julciu, pozbieralas sie? Ja zaczynam dzialac, ale nie wiem czy dobrze > robie decudujac sie na dr Janeczko? Jak myslisz? Moze jechac tam gdzie ty? Kurcz > e > to takie trudne, a najgorsze to to ze trzeba w gamecie tak dlugo czekac na 1 > wizyte szyszko trzeba długo czekać ale warto ja ci z całego serca polecam gamete i profesora jerzego radwana Odpowiedz Link Zgłoś
lilyan Re: Pytanie 06.05.07, 15:02 mayaxx napisała: > Pytanie do Lylian, Majorki, Sloneczka, Julii i innych szczesliwych przyszlych > mam: za ktorym razem sie Wam udalo (ile x punkcja i ile x transfer)? > (przepraszam, jesli o tym pisalyscie, a ja nie doczytalam). > Usciski, m. To ja powiem tak: 1 program, 1 punkcja, 1 transfer, 1 zarodek podano, 1 SUKCES Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Pytanie 06.05.07, 21:09 lilyan napisała: > To ja powiem tak: > 1 program, 1 punkcja, 1 transfer, 1 zarodek podano, 1 SUKCES lilyan to ja widze że ty miałaś jeszcze więcej szczęścia odemnie)) jeden zarodek i zwycięstwo-super! sprawa ale wiesz co lilyan, ja zauważyłam że jeśli chodzi o zarodki to nie w ilości ale w jakości tkwi powodzenie Odpowiedz Link Zgłoś
lilyan słoneczko 06.05.07, 21:16 sloneczko271 napisała: > lilyan napisała: > > To ja powiem tak: > > 1 program, 1 punkcja, 1 transfer, 1 zarodek podano, 1 SUKCES > > lilyan to ja widze że ty miałaś jeszcze więcej szczęścia odemnie)) > jeden zarodek i zwycięstwo-super! sprawa > ale wiesz co lilyan, ja zauważyłam że jeśli chodzi o zarodki to nie w ilości > ale w jakości tkwi powodzenie wiesz, to fakt, u mnie lekarz wybrał naprawdę bardzo dobry zarodek, bo mogłam mieć podany tylko jeden a było z czego wybierać... Odpowiedz Link Zgłoś
lilyan Kalendarium - reaktywacja !!! 06.05.07, 15:16 Testujące: 16.04. populek - (1) beta 145 w 12 dpt.!!! 25.04. pęcherzyk miał 12 mm 18.04. lilyan - (1) kreski cień, a imię jej 92,4 12dpt 22.04. majorka - (3) beta 142 w 11dpt zeschizowana na maxa ;P 08.05. agineczka – (2) boi się że oszaleje.... 16.05. mayaxx – po kriotransferze 02.05 czeka na dobrego niusa Kolej teraz na transfer: ??.??. ... Punkcja: ??.??. kiedy następna randka z chłopakami??? Inne ważne daty: 27.04. marcy_83 - była na wycieczce do kliniki i nic nie mówi o efektach... 09.05. wizyta julii u dr D. 10.05. majorka idzie na podglądanie maleństwa 10.05. zxcvb503 - skoro histero było ok, to może ruszać 22.05. sun32 laparo na nfz, ale w prywatnej klinice 10.06. julia - konsultacje dr Janeczko (???) jesli dobrze zrozumiałam... Czekają na swoja kolej: julia56 - jest z nami i ma juz plan B, hsg i wakacyjna ciąża , a na razie walczy z anginą lusiasia - ruszyła, jest pierwsza do awansu w górę kalendarium bardzochce - 3 mrozaki w zapasie - będzie walczyć !!! czekamy na wyniki rezonansu!!! szyszka – ( teraz szuka najlepszego planu B sylvusia - podstępna @ przyszła nocą, w przyszłym cyklu mrozaczki! myśli o histero... sun32 - jednak będzie laparo... a potem, to już z górki na pazurki misiama – w czerwcu będzie walczyć o zmianę nicka na misiaMAMA kinga38 – odpocznie, uspokoi się i wróci może już w lipcu. jesteśmy z Tobą!!! anik771 - odwiedza nas rzadko, liczymy na wiecej! malutka1939 - czy zostanie z nami na dłużej??? cdn... Odpowiedz Link Zgłoś
lilyan Witam :D 06.05.07, 15:20 Wróciłam do Was wymęczona teraz chętnie wrócę do pracy od poniedziałku, żeby odpocząć po urlopie ) Od razu przepraszam jeśli coś ominęłam w kalendarium - ciężko się nadrabia tak długie zaległości... nie próżnowałyście Majorka... nie odbierasz sms-ów??? Zajrzę później, teraz muszę się rozpakować to najmniej przyjemna część wyjazdów... Odpowiedz Link Zgłoś
misiama Re: Witam :D 06.05.07, 20:42 ja rowniez witam po urlopie!!! za tydzien z kawalkiem zaczynam antyki. no a potem to chyba zleci)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lilyan NOWY WĄTEK !!! 06.05.07, 20:54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=61897423 Odpowiedz Link Zgłoś