W związku z tym, że wyniki nasienia mojego M. są beznadziejne, jedyną szansą
jest dla nas ICSI. Mamy zrobine właściwie wszystkie badania (oprócz posiewu,
gdyż ten ważny jest tylko miesiąc, a przewidywane inv rozpoczynamy we
wrześniu), czekamy tylko na wyniki badań cytogenetycznych. Ja robiłam tylko
b.cytog., a mój M. ponadto CFTR oraz AZF. I im dłużej myślę, tym więcej pytań
i coraz bardziej się denerwuję. Próbuję znaleźć w internecie jakie mogą być
przykładowe wyniki takich badań, ale nic sensownego nie znalazłam. I
właściwie nie wiem czego mamy się spodziewać. Może to zabrzmi dzwinie, może
źle to rozumiem, ale jeśli wyniki okażą się "nieciekawe" (cokolwiek to
mogłoby oznaczać), to czy również nie mamy szans na ICSI? Czy klinika
zdecyduje się na inv jeśli nasze wyniki nie są książkowe? Czy wówczas my sami
musimy zdecydować czy podejmujemy ryzyko? Może źle kombinuję, ale chyba się
pogubiłam. Jeśli choć trochę się orientujecie w tej sprawie, odpiszcie. No
chyba, ze już sama zakręciłam

. Z góry bardzo dziękuję.