cześć dziewczyny
Na ostatniej wizycie u lekarza zrobiono mi wymaz z szyjki macicy i okazało się
że mam chlamydią. Jestem mocno zaniepokojona bo staramy się z mężem od ponad
roku o drugie bay i nic nam nie wychodzi. Trochę czytała o tej chlamydiii i
się przeraziłam. Oczywiście zaczęliśmy już leczenie z mężem, ale mam pytanie.
Czy ona mogła spowodować moją niepłodność (to wyczytałam że mogła) ale pytanie
brzmi czy to już na stałe, czy po wyleczeniu szanse na dzidzię są czy już
kaplica i możemy się pożegnać z drugim dzieckiem? Dodam jeszcze że miałąm
badaną drożność jajowodów i są oba drożne. Reszta badań też ok. Tylko u męża
trochę słabo z chłopakami