Tydzień temu miałam stwierdzoną wreszcie owu (tzn. stwierdzone w piątek duże
pęcherzyki - pierwszy cykl stymulowany clo). Pękały - przewiduję po bólach
owulacyjnych - w sobotę (nie miałam mozliwości stwierdzic tego na USG).
Dziś robiłam test - niestety jedna krecha, ale może za wcześnie (7 dzień),
choć jakoś mam obawy że będą z tego nici.... Mamy jeszcze u nas - obok moich
problemów z brakiem owu - II czynnik - długi czas upłyniania nasienia męża
(60 min) - choć karmiłam go "przed" syropiem mukolitycznym.
Mam tylko obawy (mała schiza

- jeżeli pęknięcie pęcherzyków nie nastąpiło
(nie wiem czy to możliwe, jeśli miałam objawy bólowe) - jakie byłyby objawy
(ból jajników?). Nie chcę już ponownie chodzić na USG (bałabym się, że to
nawet zaszkodzi - jeżeli zarodek sie zagnieżdża), a w tym tygodniu jedziemy w
długą wakacyjną podróż za granicę, nie chcę mieć po drodze żadnych problemów...
Będę wdzięczna za odpowiedź