manieczkagrosik 08.08.07, 20:01 potrzebuje kogoś kto byłby z Torunia i mialby rowniez tak jak ja problem z zajsciem w ciaze.moze latwiej byloby o porady w sparwie torunskich lekarzych lub najblizej wykonywanych inseminacji.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kisztylka Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 08.08.07, 21:28 witam!!!ja jestem z torunia i mowiac szczerze bardzo kiepskie mamy zaplecze jesli chodzi o rozrodczosc wspomagana,owszem do jakiegos momentu lekarze probuja pomoc,ale na pewnym etapie sprawa sie zamyka i tu juz jest potrzeba skorzystania z kliniki ktora polozona jest w odleglej miejscowosci,niewiem na jakim ty jestes etapie leczenia jakiegokolwiek,ja jezdze do poznania,do kliniki ktora zajmuje sie przede wszystkim leczeniem nieplodnosci,jednym zdaniem streszcze ze na leczenie w toruniu szkoda uplywajacego czasu.pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 09:46 Ja jestem z Lipna, ale leczę się w Toruniu i faktycznie w naszych rejonach kiepsko z leczeniem niepłodności. Na razie jestem na etapie stymulacji, więc jakoś na razie nie narzekam, nawet raz się udało, ale poroniłam. Na jesieni mam podchodzić do inseminacji, ale mój lekarz kieruje mnie już wtedy do Poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiasz0 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 15:21 Ja też się leczyłam w Toruniu ponad rok ale jak moje poprzedniczki napisały nie ma tu zaplecza leczenia niepłodności. Potem mój lekarz skierował mnie do Poznania ale tam 2 inseminacje sie nie powiodły . Obecnie leczę się w Łodzi. Będę podchodziła do in vitro. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
2233emil Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 19:41 Ja leczę się we włocławku u doktor Tomczewskiej. Od marca a już miałam wszytkie badania moje i męża i HSG które nic nie wykryło ( na kasę chorych) a teraz jestem na stymulacji clo + pragnyl 5000j. Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 19:50 2233emil a co u Ciebie stwierdzono,jaka przyczyna nieplodnosci. ja lecze sie od grudnia zeszlego roku a staram sie o dziecko lacznie rok i osiem miesiecy.jestem po laparoskopii, teraz biore duphaston i bede brala clo+pregnyl. przyczyna nieplodnosci u mnie sa niepekajace pecherzyki, to glownie, dosyc wysokie tsh i dalej jestem diagnozowana.czy stymulacje tez wykonuje ci lekarka na kase chorych i czy masz przy tym robiony monitoring ? Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 20:03 Ja natomiast staram się od roku. W grudniu zeszłego roku zdiagnozowano u mnie problemy z jajnikami i już w styczniu miałam laparoskopię. Teraz jadę już 5 cykl na clo i duphastonie. Obecnie główna przyczyna u mnie to problemy z owulacją. Cieszę się, że trafiłam do obecnego lekarza, bo wcześniejszy przepisał mi clo bez badań, bez usg i kazał wyluzować, a wizyta trwała 5 minut. Kiedy sama zdecydowałam się pójść prywatnie na usg, to zostałam uświadomiona, że są problemy. I w zasadzie "z ulicy" trafiłam do obecnego lekarza. Jestem dobrej myśli, choć często łapię strasznego doła, jak każdy penie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 20:11 oska czyli tez jestes po laparoskopii tak jak ja. ja mialam robiona na nfz a ty? a jakie masz doklanie porblemy z jajnikami?ja mam gruba otoczke pecherzyka,ktora sama nie chce pekac.w tym miesiacu mialam robiony monitoring i podobno byla owulacja,dlatego lekarz przepisal mi duphaston.zanim dostalam clo mialam 3 miesiace monitoringu i badania hormonow.mam zbyt wysokie fsh a nie tsh jak napisalam wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 20:23 Na laparo zdecydowałam się prywatnie, ponieważ musiałabym czekać do maja, a tak czekałam tylko miesiąc, nie chciałam tracić cennych miesięcy. A z jajnikami to miałam to samo co Ty, gruba otoczka, która została poprzebijana, dodatkowo miałam torbiel na lewym jajniku, którą mi usunięto, sprawdzono drożność jajowodów (na szczęście oba drożne). No i oczywiście PCO. Monitoring robiony mam od tych pięciu miesięcy jak biorę clo i do tej pory owulacja zawsze była. Nie było w pierwszym cyklu po laparo, ale wtedy nie byłam jeszcze stymulowana. Udało nam się w pierwszym cyklu na clo, ale poroniłam. A jeśli chodzi o hormony to też leciutko mam podwyższone fsh. Wspólna droga Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 20:31 myslisz,ze te nasze laparoskopie w czyms nam pomogly rzeczywiscie? skoro bez stymulacji i tak nie masz owulacji?ja jestem 3 miesiace po laparo i dopero teraz w 3 cyklu zrobilam sobie pierwszy monitoring- owulacja byla bez stymulacji ale czy bedzie upragniony efekt?tego nikt nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 20:40 Szczerze mówiąc to już sama nie wiem co nam może pomóc. Po laparoskopii lekarz powiedział mi, że największe szanse są w najbliższym pół roku, pół roku minęło dawno, efektów brak, ale stwierdziliśmy z mężem, że nie możemy stać w miejscu i trzeba robić wszystko co mozliwe, aby tylko pojawiła się nadzieja, że będę w ciąży. Fakt, że sama z siebie owulacji nie mam, ale widać taki organizm. Strasznie się ucieszyłam kiedy miałam pierwszą owulację, bolały jajniki jak cholera, a ja byłam szczęśliwa i stiwerdziłam, że była to wtedy moja pierwsza w życiu owulacja. Odkąd pamiętam miałam problemy z okresem, potem brałam tabletki, więc problem odpadł, ale do czasu. Musimy wierzyć, że się uda, chyba nie ma innego wyjścia Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 20:43 to mialas podobna droge jak ja.ja tez do 20 roku zycia mialam bardzo nieregularne okresy,potem 11 lat brania tabletek anty...i teraz te problemy. dopiero po lapaero uswiadomilam sobie,ze ja nie mam sluzu plodnego!!jak bylam naastolatka to bylo go duuuzo!! a teraz nic...ten bol jajnikow , o ktorym piszesz tez czulam raz w zyciu,w zeszlym roku...po laparo nauczylam sie jednak sluchac organizmu i zauwazylam,ze wysyla subtelniejsze znaki niz u zdrowej kobiety ale jednak wysyla i razem z ginem uczymy sie je czytac Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 20:52 ooo śluzu to u mnie też śladowe ilości, ale to wynik brania clo, a swojego organizmu to w życiu tak nie znałam jak teraz dodatkowo mierzę temperaturę i uzależniłam się od tego. Uwielbiam patrzeć na wykres, na którym widnieje wyraźny skok Najlepsze jak lekarz polecił mi, żeby uzywać środka nawilżającego no i go kupiliśmy, a uzyliśmy tylko raz. Zadziałał jak placebo teraz tylko stoi i patrzy na nas Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 21:07 hehehe, no tak....mi lekarz przepisal gynoflor i powiem ci szczerze,ze bylam pelna watpliwosci co do uzywania tego specyfiku ale....naprawde zauwazylam szczatkowe ilosci sluzu plodnego w tym cyklu dla mnie to ilosci tak duze,bo od kilkunastu lat nie bylo go wcale.na pocieszenie powiem,ze nie sa konieczne (podobno!!!) zauwazalne na bieliznie ilosci plodnego sluzu, wystarczy do zaplodnienia ilosc,ktora nie jest zauwazalna "na zewnatrz". Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 21:19 najważniejsze, aby śluzu było chociaż troszkę ja tyle teraz mam i bardzo się z tego cieszę bo jeszcze 2 miesiące temu bałam się, że w ogóle go nie ma. Może pojawił się dlatego, że zmniejszyłam dawkę clo? nie wiem, ważne, że jest! Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 21:24 i tego sie trzymajmy!!ja sie ciesze,ze od nastepnego cyklu znowu zaczynam porzadne starania z clo i pregnylem i wierze ,ze cos zaskoczy w koncu Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 21:32 witam was dziewczyny!!!tak czytam wasze dialogi i sobie przypominam jak to bylo ze mna,tez malam kilka razy w cyklu monitorowanie pecherzykow,oczywiscie na clo,pregnylu i luteinie,ale efektow niestety nie bylo i w zasadzie wtedy stracilam najwiecej cennego czasu bo trwalo to mniej wiecej 2 lata,w miedzy czasie laparo,hsg,pomiar tempki,testy na owulacje....(dlugo by wymieniac,zreszta juz nawet nie pamietam wszystkiego)i nic.i tak jak napisalam wczesniej zdecydowalismy sie z mezem na klinike ktora w tym sie specjalizuje,w klinice dwie inseminacje,w dalszym ciagu brak efektu i podjelismy kolejne kroki ku in vitro.jestem juz po i oczekuje na zrobienie testu,trzymajcie kciuki,pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 21:36 trzymam kciuki zatem za pomyslne rozwwiazanie spraw!!!bedzie dobrze,musi byc! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 21:45 Kisztylka w takim razie mocno trzymam kciuki, abyś ujrzała 2 śliczniutkie kreseczki, albo nie, 2 grube krechy Daj znać koniecznie Mnie na clo pozostał jeszcze ten cykl i następny, potem też Poznań. Kisztylka możesz napisać w jakiej klinice się leczysz? Manieczka, musi w końcu kiedyś ten organizm zaskoczyć, bo nie ma innego wyjścia Grunt to dobre nastawienie Ja powoli je odbudowuję, bo dziś 4dc, czyli @ się kończy, a myslałam, że nie przyjdzie. Będzie dobrze, bo musi Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 21:47 lecze sie w klinice medart u dr.żaka,wiem ze z ta klinika wspolpracuje matopat.dzieki za pobozne zyczenia Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 21:50 właśnie, do tej kliniki i do tego lekarza będzie mnie odsyłać mój lekarz. Słyszałam różne opinie o nim, ale o moim obecnym lekarzu też słyszałam wiele i na razie nie mogę narzekać. Widać nie jest taki zły skoro zdecydowałaś się u niego na in vitro. W takim razie będę spokojna Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 21:58 tak, ja tez jestem pelna nadziei, dzisiaj 19 dc, 6 po owulacji i przytulanku, 4 brabnia duphastonu i zobaczymy czy Bog da nam szczescie.... Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 22:01 To Manieczka kciukasy również za Ciebie trzymane będą, aby też ujrzała dwie tłuste krechy Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 22:03 nie dziekuje!!za ciebie tez mocno trzymam,musimy sie wspierac!! Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 09.08.07, 22:08 ja osobiscie jestem bardzo zadowolona,klinika mala,kameralna,mily personel,a co do lekarza fakt co niektorzy wrazliwsi moga miec uczucia mieszane,pan doktor jest sympatyczny,ma wiedze,zna sie na tym,wie co robi,bylam spokojna,w pelni mu z mezem zaufalismy,ale co jest dla mnie najwazniejsza pozytywna cecha u doktora to to ze wali prawda po oczach,nie robi nadzieii,mowi szczerze jak sprawy sie maja,taka prawda czasem mocno zaboli,zlaszcza w naszym przypadku jak z wizyty na wizyte nasienie meza praktycznie coraz bardziej sie pogarszalo,lekarz oznajmil nas ze mozemy zrobic jeszcze z 5 inseminacji ale przy tych parametrach nasienia szanse sa prawie zero,dlatego szybko podjelismy decyzje o in vitro.tym bardziej ze moje hormony to tez srednia sprawa,mialam FSH na gornej granicy tzn 9,99,przez co miedzy innymi slabo sie stymulowalam,wyhodowalam 3 pecherzyki,pobrano 3 komorki ktore pieknie sie zaplodnily,przetransferowano mi dwa osmiokomorkowce,pieciokom.zamrozili.ogolnie nie zaluje ze ta klinike wybralam. Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 10.08.07, 16:13 Dzięki Kisztylka za wyczerpujące informacje, w takim razie nie boję się już jechać do Poznania i powalczyć o maleństwo. Wrażliwa aż tak nie jestem, spotkałam się z tyloma lekarzami i z ich "wspaniałymi" metodami, że trudno mnie już zdziwić Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 11.08.07, 10:00 Witam, witam z Torunia Ja z kolei leczyłam się u kilku toruńskich ginekologów i jedyne, co robili, to stymulajca (clo, a potem duphaston), monitoring i nic poza tym. D Dobrze by było, żeby Ci zrobili wszytskie możliwe badania w Toruniu (ja tak zrobiłam i z kompletem badań pojechałam do kliniki. Tam zaproponowali mi inseminajcę (podchodzę na początku września). Powodzenia!!! i daj znać, co u Ciebie ) Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 11.08.07, 11:00 dosia gdzie podchodzisz do inseminacji,kto cie stymuluje w toruniu? ja zeby zaoszczedzic dojazdow cykl monitorowalam na miejscu,lekarz decydowal kiedy pregnyl i jechalismy z mezem do poznania juz tylko na sam zabieg,niestety 2 inseminacje nieudane. Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 do kisztylka :) 11.08.07, 12:14 Hej, ja do inseminacji podchodzę w Novum; protokół jest taki: 11 dc idę na usg (do dr Wojtynka; normalnie chodzę do dra Kipigrocha, ale do końca września jest na zwolnieniu); z wynikiem usg i wynikiem posiewu (mojego i męża) dzwonię do Novum i oni mówią mi kiedy przyjechać i kiedy podać pregnyl. Będę podchodzić pierwszy raz, bo niestety w zeszłym miesiącu wyszedł zły posiew (w laboratortium na Bielanach napisali "ZANIECZYSZCENIE" - myślałam, że się wścieknę; ale nauczka na przyszłość - nie robić posiewu w Toruniu, tylko w Bydgoszczy). Eeech... Kisztylka, trzymaj się! Na pewno w końcu się uda! Trzeba w to wierzyć!! ) Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 i jeszcze jedno... 11.08.07, 15:01 kisztylka, a kto Ciebie prowadzi w Toruniu? Czy ktoś z Matopatu? Bo włąśnie oni polecają Poznań. Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re:do dosia:) 12.08.07, 20:09 hej!przez okres okolo 4 lat odkad zaczelam intensywnie leczyc sie u lekarzy to ci powiem ze troche ich bylonajpierw drozdzal(pracyje na bielanach)2 lata-rezultat zerowy,on pozniej skierowal mnie do tej poradni rozrodczosci przy szpitalnej(porazka na calego-bylam tam tylko raz)pozniej chwilowo stankiewicz w matopacie(i wlasnie od niego dostalam namiar na medart w poznaniu,lekarz-coz zgarnal kase za prywatnie zrobiona laparoskopie i tyle,ogolnie zniechecilam sie podejscie na zasadzie ilosc nie jakosc.no i na koniec kiedy zdecydowalismy sie z mezem na inseminacje w poznaniu,to na miejscu chodzilam na monitoring do marchwinskiej.a od roku to juz praktycznie tylko u dr żaka w poznaiu,troche uciazliwe dojazdy no ale w imie czegos!!!dzieki za kciuki,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re:do dosia:) 13.08.07, 10:37 Ja leczę się u Stankiewicza i tak jak pisałam już wcześniej, mimo najróżniejszych uwag na jego temet, to muszę stwierdzić, że jak na razie jestem zadowolona. Inni lekarze traktowali mnie jak zło konieczne, albo gadali, że wszystko ok, że jestem zdrowiutka jak rybka, tylko muszę wyluzować. Stankiewicz poświeca mi dużo czasu, a nawet raz jak psycha mi siadła, to długo gadaliśmy (mimo, iż była to tylko ocena owulacji), że położna aż była zła na mnie Ale wiadomo - jak kto komu pasuje Tak czy siak powoli zaczynam myśleć o Żaku i Poznaniu, bo tracę nadzieję na naturalne zajście. Kisztylka kiedy testujesz?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re:do dosia:) 13.08.07, 10:45 hej hej, To mamy podobne doświadczenia. Ja też jakiś czas leczyłam się u Stankiewicza, ale niestety nie jest w moim "typie". Też przeszłam przez szpital na Bielanach i tam miałam robione HSG i PCT. No i teraz już jeżdzę do Zamory, do Novum. Wiesz co, zastanawiałam się nad Marchwińską, ale słyszałam o niej różne opinie.A co Ty o niej myślisz? Czy można do niej iść na monitoring przed IUI? Czy ona pracuje jeszcze w szpitalu?(do Wojtynka nie iwem, czy pójdę, bo ostatnio czekałam na wizytę 1,5 godziny...). Kisztylka, niezmiennie trzymam kciuki!!! i pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re:do dosia:) 13.08.07, 20:05 witam!!!testuje w srodena pewno dam wam znacodnosnie marchwinskiej to nie mam w zasadzie nic do zarzucenia jesli chodzi o monitorowanie cyklu do IUI,ja wlasnie tak robilam dwa razy i tak jak pisalam juz wczesniej nie udalo sie ale nawet sam żak nie dawal duzych szans przez wzglad na meza nasienie,takze u nas IUIzakonczyla sie po 2 razach.krazyly tez opinie na temat lekarza (bo on jest tez andrologiem)ze po badaniu nasienia pacjeta specjalnie mowi ze ma slabe nasienie zeby niby sciagnac wieksza kase na in vitro(bzdura totalna,ludzie czasami jak cos wymysla...)teraz dlatego jak lekarz bada nasienie to pokazuje parze na "zywo"na laptopie zeby sobie papatrzyli jak zachowuja sie plemniki.co do wojtynka fakt czeka sie dlugo ale ma dobry sprzet i przede wszystkim wiedze,chyba warto odsiedziec swoje w matopacie.dzieki za kciukasy na pewno sie odezwe,papa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re:do kisztylka :) 15.08.07, 10:32 Hej hej i jak??.. Pozytywny? Ja pewnie na razie pójdę do Wojtynka, ale jeśli bedzie na urlopie, t do Marchwińskiej. Dzięki za rady!! Trzymaj się! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re:do kisztylka :) 15.08.07, 11:23 Przyłączam się do pytania Dosi i czekamy na wieści, oby były wspaniałe, trzymamy kciuki Tak apropo jeszcze Wojtynka to przypomniała mi się jedna wizyta u niego i dlatego mi nie podpasował, dużo gadał, ale nie na temat, uśmiech nie znikał z twarzy, właściwie to nie wiem z czego się śmiał i patrząc na moje pęcherzyki, które pękły, to nie wiedział czy pękły, dopiero jak naprowadziłam go na to, że pękły, bo miałam ból owulacyjny to wtedy jakoś dostrzegł płyn w zatoce, ale pewności do końca nie miał. I to zdarzenie jakoś mnie zniechęciło. Ale przypomina mi się też inna sytuacja u lekarza z Bydgoszczzy, do którego chodziłam przez 5 lat i byłam super super zadowolona, do czasu, to był dobry lekarz od przepisywania tabletek, niestety, kiedy poszłam do niego z zamiarem ciąży to stwierdził, że jestem stworzona do rodzenia dzieci i ich "robienia". Taaa, coś mu w diagnozie nie poszło, potem tułałam się po lekarzach, aż w końcu trafiłam do jednego specjalisty, który jak zobaczył moje jajniki to się przeżegnał, a ten "wspaniały" lekarz z Bydgoszczy nigdy nic nie widział. Zaproponował laparoskopię, bo innego wyjścia nie ma, a potem trafiłam do Stankiewicza. Także o lekarzach naszych niestety to można by dłuuugo gadać. Ten z Bydgoszczy nadal cieszy się powodzeniem, ale gdyby nie on to może bym już miała maleństwo. I jeszcze jedno, słyszałam, że podobno Kipigroch nie jest złym lekarzem, wiecie coś więcej na jego temat? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re:sama nie wiem:):( 15.08.07, 13:22 robilam sobie dzis test rano,jest 10dpt inie wiem co mam myslec,naprawde trzeba sie wpatrzec w ta zasrana za przeproszeniem plytke zeby cos dostrzec tzn dostrzec drugo kreske i jak tu niektore dziewczyny pisza jest jakis tam cien cienia drugiej kreski ale to moze jakas moja wizualizacja.niewiem co mam myslec,czy to jeszcze za wczesnie czy jak???ale wiem ze sa dziewczyny ktorym w 10 dpt test juz wychodzil,czekam jednak z tym do niedzieli tak jak lekarz powiedzial,wtedy bedzie to 14dpt i na pewnie sie juz okarze na 100%,boje sie,te ostatnie dni oczekiwania to jakis koszmar.pozdrawiam was!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re:sama nie wiem:):( 15.08.07, 13:47 Jejku Kisztylka super jak jest chociaż bladziocha to znaczy, że ciąża A może być za wcześnie jeszcze, za pare dni powinno być już lepiej, więc spokojnie musisz czekać do niedzieli. No tak, łatwo mówić spokojnie, ale myśli same krążą wokół tego, wiem to po sobie, ale trzeba się teraz uzbroić w cierpliwość. Może zajmij się czymś, no nie wiem czym, czymś co bardzo lubisz robić, może jakiś wyjazd, książka, żeby tylko nie myśleć o jednym. Będzie dobrze zobaczysz, jest bladziocha to jest duuuuża nadzieja na sukces, kciuki nadal trzymane Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re:do kisztylka :))))) 15.08.07, 20:03 No to ja już tak pocichu gratuluję )) Na pewno test w niedzielę potwierdzi ciążę! jeśli cień cienia to też dobrze - pewnie steżenie HCG nie jest jeszcze wysokie, stąd ta blada kreska. Będzie dobrze!!! Zobaczysz! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re:do oska81 15.08.07, 20:09 Hm...Ad. Wojtynek: to fakt, że on często i gęsto się śmieje, ale czy aby na pewno wie, co robi? Ja już mam mętlik w głowie...Za jakiś tydzień muszę gdzieś iść na usg przed IUI i znowu nie wiem... Ad. Kipigroch: właśnie do niego chodziłam, on robił mi HSG i uważam, że to wspaniały człowiek. Nie obiecuje gruszek na wierzbie, nie mówi, że teraz to musi się udać; leki też przepisuje ostrożnie (bardziej na zasadzie - nie zaszkodzi, ale nie wiadomo, czy pomoże). Tak, jak mówię, mam mętlik we łbie Oska, masz rację - o naszych lekarzach dłuuugo by pisać pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re:do oska81 15.08.07, 21:18 Chyba nie ma idealnego lekarza, nawet najlepszy z największą ilością pozytywnych opinii zawsze będzie miał jakieś "ale", najlepiej to nie sugerować się opiniami i samemu wypróbować, a na opiniach jedynie się troszkę opierać. Tak jak pisała Kisztylka o Żaku, a jest zadowolona, a inne krytykują go niemiłosiernie. Tak więc Wojtynkiem się nie zrażaj, mnie akurat nie pasował, co nie znaczy, że to zły lekarz, nic mu broń Boże nie ujmuję Innym nie pasuje Stankiewicz, a ja na niego póki co nie mogę narzekać, ale jak będzie za miesiąc, dwa...czas pewno pokaże. Więc szoruj śmiało do Wojtynka A Kipigroch mnie właśnie interesuje, bo słyszałam dużo dobrego, ale oczywiście i złego, jak Stankiewicz da plamę to chyba uderzę wtedy do niego, chociaż nie powiem, że już mam dosyć "przeprowadzek". A tak na marginesie to jutro jadę na oglądanie pęcherzyków, będzie to 11dc, mam nadzieję, że jakiś jeden chociaż ładnie sobie dojrzewa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re:do oska81 15.08.07, 22:23 Hej Dzięki za wszelkie rady! Pewnie pójdę do Wojtynka w tym cyklu. Zobaczymy, bo może się okazać, że jest na urlopie... To jutro podglądanie pęcherzyków? To życzę, żeby to już był/y właśnie ten/te (może będzie więcej niż jeden? )), z których się coś "wykluje"! Trzymaj się jutro! pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re:do oska81 16.08.07, 10:51 Wkurzyłam się Stankiewicz na urlopie bleee do końca sierpnia, chyba padnie mi iść do Wojtynka i to muszę jutro, bo po południu, mam nadzieję, że i on nie jest na urlopie, później jeszcze zadzwonię i się dowiem. Kurde, a chciałam pogadać już o Poznaniu, no nic, w kolejnym cyklu, to będzie wtedy 6 cykl i ostatni na clo. A moje "bąbelki" chyba rosną, bo jajniki zaczynają pobolewać Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re:do oska81 16.08.07, 12:28 Ufff udało się Wojtynek przyjmuje, zaraz po pracy wsiadam w samochód i jazda na podglądanie "bąbelków" Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re:do oska81 16.08.07, 13:17 To dobrze, że się udało Powodzenia! i napisz, co tam Wojtynek wypatrzył... ja też się pewnie do niego wybiorę, skoro nie jest na urlopie - ale to dopiero za dwa tygnie. Trzymaj się! pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re:do oska81 16.08.07, 18:15 "Bąbelki" są super Wyhodowałam 2 na prawym jajniku wielkości 19 i 21 mm, lewy jajnik się obija, a to leniuch Lada dzień powinny pęknąć, jajniki bolą, więc wszystko na dobrej drodze. Wojtynek mi troszkę nagadał i miał rację, bo Stankiewicz już dawno zlecił badanie nasienia, ale mój mąż zwlekał, potem się udało zajść i już w ogóle odpuścił. Ale w końcu zmądrzał i zrobił, jutro ma jechać po wyniki, ale się nagadał chyba się umówili ze Stankiewiczem, bo ten też mi ciągle gadał o zrobieniu badań Mam nadzieję, że wszystko będzie ok, i ze mną i z mężem. Następna wizyta we wtorek, oby ładnie pękły Pozdrawiam PS. Nie wiem Dosiu jak będzie z Wojtynkiem za 2 tygodnie, bo jak mi dziś powiedzieli jest sezon urlopowy i nawet Wojtynek przyjmuje w godzinach jak Stankiewicz, pełnią jakieś dyżury, Stankiewicz ma do końca sierpnia, więc jak wróci może na urlop będzie szedł Wojtynek, więc lepiej zadzwonić wcześniej przed wizytą. Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re:do oska81 16.08.07, 19:01 czesc dziewczyny!!!dzisiaj przezylismy z mezem chwile zalamania: (moje plamienie ktore ciagnie sie od 8 dpt do dzisiaj czyli 11 dpt bardzo mnie zaniepokoilo,wiec zadzwonilam do zaka zeby opisac mu co ze mnie lecistwierdzil ze jest niedobrze i ze ogolnie klapa z transferu.zalamalismy sie z mezem ja twarda,przytomna juz zaczelam myslec o moim jedynym mrozaczku,moj maz w placz i ogolnie zupelne rozgoryczenie.a ze bylam w pracy i nie mialam klientek pobieglam po test do apteki zeby odnalezc ostatnia nadzieje ktora gdzies tam jeszcze we mnie byla i zrobilam ten test w pracy,wpuscilam trzy kropelki,polozylam na komodzie i poszlam umyc kubek,po czym patrze na test a tam dwie kreski,wprawdzie ta kontrolna zdecydowanie wyrazniejsza,ta ciazowa bledsza ale jest)))))))))))))myslalam ze skonam z wrazenia,tel do meza i razem jak bobry plakalismy sobie do sluchawki.niewiem jeszcze jak to odbierac bo krwawienie nadal jest.jutro powtarzam test rano i po tescie na bete na uniwersytecka.oska trzymam kciuki za dorastajace pecherzyki niech pekaja i do robotywymiary sa superanckie 21 to juz rewelka,niebawem powinny peknac,trzymam kciuki pozdrawiam was dziolchy i do jutra!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re:do oska81 16.08.07, 19:32 Kisztylka bosko!!!gratuluje starsznie mocno, trzymam kciukasy nadal, zwłaszcza żeby krwawienie ustąpiło, jest 2 kreska!!! gratulacje dla Mamusi A może powinnaś zadzwonić raz jeszcze do Żaka i powiedzieć mu o teście i co wtedy on na to. Daj znać koniecznie jak jutro test wyjdzie, chociaż ja jestem już pewna No faktycznie moje pęcherzyki to giganty, żeby w 11dc miały takie rozmiary, cieszę się ogromnie, może w końcu coś z tego będzie Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re:do kisztylka 16.08.07, 20:46 heloł Super, extra, że test pozytywny Może jednak zadzwoń do Żaka i zapytaj, co on myśli o tym plamieniu (pewnie nic strasznego - dużo kobiet tak ma, ale lepiej usłyszeć, co fachowiec o tym myśli). Może po prostu przepisze Ci większą dawkę luiteiny, albo duphastonu..?). Trzymaj się dzielnie i raz jeszcze gratuluję! pa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re:do oska81 16.08.07, 20:43 Uuuuu...to szacuneczek Takie bąbelki to nie bąbelki to prawdziwe giganty gotowe do pęknięcia! Oska, bierzcie się do roboty i czekamy na wieści 21mm to już w zasadzie chyna na finish'u, nie? A Pregnyl bierzesz, czy nie musisz? Trzymam kciukasy! Powodzenia! Ad. Wojtynek: Dzięki za info o tych urlopach w Matopacie. Kurczę, to jutro zadzwonie i się dowiem, jaka sytuacja. Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re:do oska81 16.08.07, 21:07 Hehe robota idzie, aż się kurzy ale z umiarem, co by się "chłopaczki" męża za bardzo nie zmęczyły więc dziś mu dam spokój, ale jutro.... Mam nadzieję, że trafimy. A pregnylu nie muszę brać, ładnie reaguję na clo i same mi pękają, raz tylko w jednym cyklu, kiedy miałam 2 pęcherzyki to z jednego zrobiła się torbiel, ale drugi pękł. A do Matopatu lepiej zadzwoń, bo to teraz nie wiadomo. Miłej nocki życzę Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re:do oska81 16.08.07, 22:28 oska z takim pecherzykiem to ty dzialaj juz dzisiaj!!!i jutro tez,masz duze szanse!!i nie ma co odkladac))a plemniczki zyja w tobie do 3 dni Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re:do oska81 17.08.07, 09:45 W takim razie powodzenia w Waszych "poczyanaiach" na pewno traficie w TEN dzień i TĘ chwilę! Mówią, że wystaczy co drugi dzień. A jak reagujesz na CLO? (w sensie skutków ubocznych) DO Matopatu zadzownię jeszcze dziś! Trzymaj się! i nie oszczędzajcie sie ;D pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re:do oska81 17.08.07, 10:54 Dzięki dziewczyny za doping, przyda się Dziś będzie szaleństwo nie chcieliśmy wczoraj, bo właśnie wyszliśmy z założenia, że co 2 dni, a że środowy poranek był fajny więc piątkowy wieczór też może być. Zwłaszcza ta przerwa dobrze zrobi, bo mąż we wtorek oddawał nasienie do badania. Jajniki nadal bolą, więc jeszcze jestem przed owu,cudnie A na clo reaguje całkiem nieźle, pierwszy i drugi cykl był średni, ale teraz chyba organizm się przyzwyczaił. Wcześniej miałam zawroty głowy, teraz nic kompletnie, jedyny skutek jaki odczuwam to zatrzymanie wody w organiźmie i cyferki na wadze regularnie się zwiększają, w ciągu pół roku już 4 kilo, ale tak chyba jest przy większości leków hormonalnych, czego się nie robi dla dziecka Kisztylka jak dzisiejszy test?? Nie trzymaj nas w napięciu Na pewno jest wszystko dobrze, za te kciuki nasze to musi być dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re:do oska81 17.08.07, 14:12 czesc dziewczyny!!!dzisiaj trano zrobilam drugi test i wyszedl pozytywny,druga kreska mniej widoczna ale jest,ja nie moge uwierzyc ze byc moze to ciaza,bo caly czas mam plamienia,krwiste jak @owe z tym ze plamienia,dzwonilam do lekarza powiedzial ze w zasadzie to ze test wyszedl no to mowi pijemy ale ma watpliwosci co do tych plamien bo one caly czas sa nie zanikaja,kazal kupic lek ASPIMAG,gdzie wyczytalam ze nie ma on zadnego zwiazku tak naprawde z plamieniem no ale nie bede podwarzac jego decyzji.teraz trzeba cierpliwie czekac oska lec do sklepu kupuj swiece,dobra kolacja,lampka czerwonego winka i rura))))trzymajcie sie!papa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 hej dziewczyny! 17.08.07, 14:36 Oska: dobrej zabawy dziś wieczorem )) Starćcie głowę! A teraz sio od komputera! Kisztylka: w składzie Aspimag'u jest magnez, a on jest stosowany u kobiet z zagrażanjącym poronieniem, więc może dlatego lekarz Ci go przepisał? Wiem, że na podtrzymanie ciąży po owulacji często bierze się magnez. A duphaston bierzesz? No to trzymajcie się i dobrego weekendowania! pa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Aspimag: do kisztylka 17.08.07, 14:45 Kisztylka, tu jest link i opis działania tego leku: www.leki.med.pl/lek.phtml?id=461&idnlek=1746&menu=4 www.apteka.zabrze.pl/product_info.php?products_id=37 Wiesz co, to jest aspiryna. Zmniejsz krzepliwość krwi. Jest stosowana po transferach. Co prawda w jego składzie jest magnez, ale to chyba raczej dodatek, a nie podstawa. Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: Aspimag: do kisztylka 17.08.07, 15:01 dzieki dosia!w tych linkach krore mi podeslalas nie ma w sumie wzmianki ze stosuje sie go po transferach i przy zagrozeniu poronieniem,a skad to wiesz?duphaston biore 3 razy dziennie.bo jak tak to mnie uspokoilasdzieki Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: Aspimag: do kisztylka 17.08.07, 15:13 hej, wiesz co, kilka razy ktoś na forum o tym pisał, a poza tym, gdzieś czytałam, że po trasferach dają to na rozrzedzenie krwi. Będzie dobrze! Dużo odpoczywaj trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 20.08.07, 13:33 Witam Was dziewczyny po weekendzie Oj pracowity był M.in. dlatego, że dziś mamy 2 rocznicę ślubu i byli moi rodzice, ale w innej formie pracowity też był Jest już chyba po owulacji, bo jajniki nie bolą a i tempka powoli rośnie, jutro się wszystko wyjaśni jak tylko pojadę do Wojtynka. Kisztylka, ja cały czas kciukasy trzymam, daj znać jak beta, koniecznie daj znać. Widziałam Twój nowy posti dziewczyny piszą bardzo pozytywnie, więc na pewno wszystko będzie dobrze. Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 hej dziewczyny! 20.08.07, 14:53 Oska: wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy!!! Niech Wam się spełniają wszystkie marzenia (te wielkie i te maleńkie. Czekamy na newsy od Wojtynka. Ja idę do niego w przyszłym tygodniu - dzwoniłam i mówili, że będzie. Kisztylka: Powodzenia i nie łam się! Beta betą, ale może idź do ginekologa na USG? Może coś doradzi? Może Marchwińska? Ona ma super USG. A co Żak na to wszystko? Trzymaj się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: dosia 20.08.07, 17:27 witaj dosia!dzwonilam do żaka,powiedzial ze mam isc na powtorke bety i zobaczyc czy rosnie,generalnie powiedzial ze wg odczytu ciaza jest,cos sie tam dzieje,ale mimo wszystko jest za malo.chyba trace juz nadzieje,zaczynam zyc mysla ze raczej sie nie udalo,nie widze optymistycznego zakonczenia(((((((((jest mi tak ciazko ze szok. Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Kisztylka 20.08.07, 18:09 Kisztylko kochana musisz wierzyć, że będzie dobrze, jejku strasznie trzymam kciuki za Ciebie, nie poddawaj się, myśl pozytywnie, to jest teraz najważniejsze dla Ciebie. Nie trać nadziei kochana, nadzieje umiera ostatnia, więc skoro beta jest dodatnia to wszystko będzie jeszcze dobrze, zobaczysz, po prostu musi być dobrze. Ściskam Cię mocno jak tylko się da!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: kisztylka 20.08.07, 20:04 Kisztylka! Trzymaj się kochana!!! Wiesz co, ale skoro Żak nie odebrał Ci nadziei to może beta się jeszcze 'odbije' i 'zaskoczy' - może po prostu wolno sobie rośne, bez pośpiechu...? Może jeszcze wszystko się dobrze ułoży Dopóki nie masz wyniku drugiej bety, to w zasadzie nie wiadomo, czy jest dobrze, czy źle. Może już sobie pięknie podrosła i nie się czym zamartwiać. Ja niezmiennie trzymam kciuki)) A jak z USG? Czy Żak mówił coś na ten temat? Bardzo, bardzo pozdrawiam!!!! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 21.08.07, 19:49 Już po wizycie u Wojtynka, wieści niosę dobre, a nawet bardzo dobre Pęcherzyków już nie ma, jest płyn w zatoce, więc owulacja była. Nie wiedział tylko czy te dwa pękły, czy (jak to określił) pęknięcie jednego "przyćmiło" drugiego, nie wiem o co mu chodziło, nie ważne ważne, że owulacja była teraz tylko znowu dłuuuugie czekanie i pozostało się modlić Kisztylko jak u Ciebie??Lepiej troszkę? Krwawienie ustąpiło??Daj znać, bo umieramy z niepokoju o Ciebie Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: oska! 21.08.07, 21:07 witaj oska!mam nadzieje i trzymam kciuki za prace jaka wykonaliscierazem z mezem,oby byla owocna!u mnie krwawienie niestety nadal jest,fizycznie czuje sie ok,nic mi nie jest ,nic nie boli,gorzej psychicznie,jutro ide na druga bete,tak jak żak kazal zrobic powtorke i wszystko na pewno wyjasni sie jutro,bo jesli bedzie przyrost to w miare sie uspokoje,aczkolwiek plonna ta moja nadzieja,juz mysle o tym kiedy po naszego jedynego mrozaczka pojechacodnosnie usg to nie ma sensu robic bo nic nie pokaze,jest za wczesnie zeby cokolwiek zobaczyc,bo na tym etapie (16dpt)nic nie widac,takze na pewno dam wam jutro znac. oska!trzymam kciuki,za bardzo sie nie nakrecaj,nie wsluchuj,bo to mozna zwariowac,zreszta taka rada,pani biolog w poznaniu po transferze powiedziala ze odnosnie zalecen to przede wszystkim sie nie stresowac!bierz kwas foliowy i czekam na wiesci z pola walki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 21.08.07, 22:06 hej hej! Oska: Gratuluje podwójnej owulacji (może bliźniaki..?) Pewnie, że dwa pękły, tylko może Wojtynek nie widział dokładnie. Teraz tylko musisz się uzbroić w cierpliwość (wiem, że to starsznie trudne, ale moze spróbuj ))) Kisztylka: Trzymaj się kochana i daj znac jak beta! nie wiedziałam, że usg nic nie pokaże.. Szkoda. Niemneij jednak trzymam kciukasy! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 21.08.07, 22:47 Kisztylka nie trać nadziei, nie myśl na razie o mrozaczku, bo jak sama mi pisałaś to myśleniem nic nie zdziałasz i tylko niepotrzebnie się człowiek stresuje. Czekamy na wieści jutrzejszej bety. Oby urosła jak szalona!! Powtórzę się: kciuki nadal trzymane z całej siły!! Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa i wsparcie Nie powiem, bo zaczynam znowu za dużo myśleć o tym czy mogło się udać, a to dopiero jutro będzie 17dc, jak ja nie znoszę tego czekania, pewnie coś o tym wiecie. Nastawiam się chyba bardziej niż kiedykolwiek, ale muszę przestać, bo sfiksuję na całego. Bliźniaki??? O matko kochana!!! Dosiu toś mnie teraz zastrzeliła Zupełnie o tym nie pomyslałam, a jest to możliwe. Ależ bym się cieszyła, a mój mąż to by ze szczęścia umarł, bo mu się marzy dwójeczka od razu (zwariował chyba) No nic zobaczymy, teraz muszę wyluzować i myśleć o czymś innym, może tak szydełkowanie...? Trzymajcie się dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 22.08.07, 09:32 Oska: szydełkowanie? Dobre, dobre) Może od razu dwie sztuki wszytkiego? No bo wiesz...te dwa pęcherzyki..? Ja osobiście nie mam złotej repecepty na to, jak przeżyć te dwa tygdonie do testowania...Może książka? Albo wycieczka? Okropnie trudne, ale pewnie nie niemożliwe) Trzymaj się!!! Kisztylka: i jak beta?? Robisz na Bielanach, czy w Dzieciecym (w Dzieciecym jest tego samego dnia). Trzymaj się!! Pa dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 22.08.07, 10:46 Hehehe wszystko podwójnie - no tak ale byłyby jaja A ja muszę się wyżalić, bo dziwnie mnie boli prawy jajnik, co jakiś czas zakłuje, to ten jajnik, na którym były te dwa pęcherzyki, taki dziwny ten ból, owulacyjny to już znam doskonale, a teraz takie promieniowanie i to co jakiś czas, nie jest to ciągłe, hmmm nie wiem co to oznacza. Kisztylka powodzonka dzisiaj, będzie dobrze, zobaczysz Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 22.08.07, 11:05 witam was dziewczyny!odebralam bete,niestety((((((((((((,tak mi ciezko,zyc juz mi sie nie chce!!!jestem bezuzyteczna,do niczego ,bezwartosciowa,brzydze sie soba!!!sory ale wszystkie emocje kotluja sie we mnie!!!odezwe sie jak do siebie dojde,papa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: do kisztylka!!! 22.08.07, 11:10 Tak mi przykro... (( Ale nie myśl źle o sobie, nie możesz... To przecież nie jest Twoja wina, tak się po prostu czasem dzieje i nic na to nie poradzimy. W takich sytaucjach jeteśmy bezradni... Pamiętaj, że masz jeszcze mrozaczka! Bardzo mocno ściskam! pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 22.08.07, 11:17 Kisztylka!!!!Matko kochana strasznie mi przykro(((( ale nie jesteś do niczego!!!i wcale nie jesteś bezużyteczna!!!Jesteś na pewno wspaniałą osobą, która zasługuje na maleństwo i będziesz je miała. Organizm już zareagował, więc wszystko na dobrej drodze. Kochana nie załamuj się, proszę. Masz jeszcze mrozaczka, więc wtedy już musi się udać. Pisz do nas jak tylko będziesz miała na to ochotę. Ściskam Cię bardzo mocno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 22.08.07, 11:06 Oska: ja też tak mam - po owulacji ból jajnika i wiesz co... to rośnie ciałko żółte i stąd ten ból, więc się nie martw! To jest taki ból promieniujący do pachwiny, ale baaardzo podobny do owulacyjnego. Niech Ci rośnie to ciałko żółte)) pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 22.08.07, 11:19 Dzięki za uspokojenie Dosiu Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 23.08.07, 12:38 witam was dziewczyny!!!ze mna juz troche lepiej,powracam do swiata zywychprzetrawilismy to wszystko wczoraj z mezem i dzisiaj juz jest lzej,dzwonilam do żaka,umowilismy sie na przyszly wtorek na konsultacje w sprawie tego naszego jedynego eskimoska.chcielibysmy go jak najszybciej zabracodnosnie marchwinskiej ona przyjmuje pn,sr,pt od 15ej do wieczora a wt i czw jest od rana do jakiejs 12ej.przyjmuje na koniuchach.na pewno nie siedzi tam od rana do wieczora codziennie.nr tel:6634243. Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 23.08.07, 16:15 hej,hej! Kisztylka: to dobrze, że już jest lepiej! Powodzenia na wizycie u Żaka! Będzie dobrze, zobaczysz i dzięki za namiary na dr Marchwińską Oska: jak idzie szydełkowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 23.08.07, 16:33 Kisztylko super, że powoli wracasz do siebie jest jeszcze jeden eskimosek, więc z nim już wyjścia nie będzie daj znać jak po wizycie u Żaka. A moje szydełkowanie....hmmm....niezbyt mi idzieale właściwie chyba jest mi niepotrzebne, bo jestem pewna, że się udało, ojejku pierwszy raz w życiu mam taką pewność, ale dostanę po tyłku jak @ przyjdzie, będę wyła jak bóbr, czuję to, ale nigdy nie byłam taka pewna, może dlatego, że szanse są większe, bo 2 pękły? Tak więc w ogóle się nie denerwuje Mało tego to przestałam palić, bo przecież mogę być w ciąży. Ale schiza Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 23.08.07, 19:59 Cześć dziewczyny. Pozwólcie,że przyłaczę się do waszej dyskucji. Też jeste, z Torunia. Dzisiaj okazało się, że kolejny miesiąc jest klapą. maskara. Już łapię maksymalnego doła. Ale głowa do góry. Chcę zrobić badania TSh, LH iFSh. Jedna z koleżanek na tym formu udzieliłą mi informacji,że lsh i FSH najlepiej robić 3dc (ew. 2 lub 4 dc). Orjentujecie się w jakim dniu cyklu robi soę tsh? Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 hej hej 23.08.07, 20:30 Przede wszystkim: Głowa do góry i nie martw się, przed Tobą kolejny cykl i nowe 'możliwości' Ad. badanie poziomu hormnów: TSH chyba najlepiej zrobić razem z FSH i LH (za jednym podejściem); chociaż dzień cyklu nie ma znaczenia przy TSH (równie dobrze możesz go zrobić z prolaktyną miedzy 11-12 dc), albo w ogóle innego dnia. Do Oska: no to zobaczymy, co się wydarzy...Może te pęcherzyki już sobie moszczą gniazdko...? Ale nie nakrecjamy się, tzrymajmy kciuki Fajnie, że mamy toruński wątek )))) Pozdrawiam Was wszystkie! pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: hej hej 23.08.07, 22:42 Dzieki za podniesienie na duchu. W takim razie biorę się za zabdanie tych hormonów. pozdrawiam pa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: hej hej 24.08.07, 12:25 W takim razie powodzenia! Rób horomony i wtedy bedziesz wiedziała na czym stoisz pozdrowienia! pa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 hej dziewczyny!!! 31.08.07, 12:47 hej dziewczyny! Co u Was? Jak życie? Powiedzcie mi, jakie macie zdanie o dr Żaku? Wybieram się do niego, bo mnie w Novum zrobili "w konia" (żeby nie powiedzieć inaczej...). Miałam mieć inseminację, a dr Zamora 'przekombinował' i wyszło tak, że kazał podać Pregnyl, a pęcherzyk i tak już sam pękł,a jak poszłam na kontrolne USG przed IUI, to się okazało, że już po zawodach i nie ma sensu jechać do Warszawy... pęcherzyk zaczynał pękać już 11dc, a doktor kazał mi czekac do 13 dc z przyjazdem. No comment. Zła jestem okropnie, no ale cóż...do Novum już na pewno nie wrócę. Jak Wam się podoba Medart w Poznaniu i dr Żak? Bo Matopat z nimi współpracuje, prawda? Trzymajcie się w te jesienne wieczory pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: hej dziewczyny!!! 31.08.07, 19:37 Hej, ja jeszcze nie byłam u dr Żaka, ale koleżanka mi go poleciła. Mówiła, że świetny fachowiec i nie owija w bawełnę. Ona u niego się leczy jakiś czas. Jest zadowolona. Chodizła do innego lekarza w Toruniu, aby badac owulację, aby nei jeżdzić do neigo non stop. Jak już odbędziesz wizytę to daj znać. Acha koleżanka dodała, że jeśli chcę sie do neigo wybrać to najlepiej 5 dni przed planowaną miesiączką, bo to może przyśpieszyć działanie jego metod od najbliższego cyklu. Życze powodzenia. pozdarwiam Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: hej dziewczyny!!! 31.08.07, 23:10 czesc dziewczyny!zdanie o dr.zaku ja osobiscie mam dobre.przede wszystkim wali prawda po oczach,nie nakreca,nie obiecuje,czasem to ta jego prawda jest dosc dobitna,w momencie kiedy zadzwonilam zeby oznajmic mu o moim krwawieniu po transferze powiedzial"to klapa,bylo i poszlo"wprost dobijajaco ale szczerze.rzeczywiscie opinie sa na jego temat rozne,bo ma specyficzny sposob bycia,mogloby sie wydawac ze ma olewajacy stosunek do sprawy ale to sie tak tylko wydaje,taki juz jest poprostu,jezdzimy z mezem do niego juz od roku i nic nie moge powiedziec zlego,szczerze dziewczyny polecam wam tego lekarza bo zna sie naprawde na rzeczy i mysle ze w tych naszych problemach jest specjalista.mala klinika bardzo kameralna,mila pani w recepcji,zreszta caly personel mily.kazda pacjetke znaja,kazda kojarza,nie ma takiego przemialu jak w innych duzych klinikach,no i na koniec latwy dojazd od strony torunia, praktycznie z brzegu,w miare szybko,2,5 godz samochodem.ja polecam!!! odnosnie wiesci to we wtorek bylismy u zaka zrobil usg i stwierdzil ze juz na poczatku przyszlego tygodnia bedzie transfer z naszego mrozaczka,musze do tego czasu podrasowac endo i do dziela.powiedzialam sobie ze nie bede schizowac normalnie ide do pracy,fakt nie bede sie forsowac i podchodze do tego ze spokojem,zdaje sie na wole boga.oska,dosia co u was? Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: hej dziewczyny!!! 01.09.07, 12:45 Witam Was kochane Nie pisałam, bo cały czas "szydełkowałam" i po prostu nie miałam o czym, czekałam, czekałam, czekałam....ale już nie czekam, tzn. czekam, ale na @, niestety Wielka d... z moich 2 ładnie pękniętych bąbelków, mierzę regularnie temperaturę od dobrego roku i doskonale już wiem kiedy ma przyjść wredziocha. Tempka spada na łeb na szyję, nie spadła jeszcze wprawdzie poniżej linii podstawowej, ale w ciągu 3 dni z 37,3 na 36,8, więc koniec złudzeń, pewności i nadziei w tym cyklu. Ale wiecie co, bałam się, że będę ryczeć, a mnie to w ogóle nie obeszło, kiedy pierwszy dzień tempka spadła to się wściekłam i zaczęłam krzyczeć do męża, że ja już żadnego bachora nie chcę, że nienawidzę dzieci i mam je głęboko gdzieś. Pierwszy raz miałam taką reakcję. Oczywiście myślę i pragnę jak zawsze, mieć maluszka, ślicznego zdrowego różowego bobasa, ale jak nie będzie mi to dane....trudno, kupię sobie kanarka W poniedziałek przyjdzie pewnie @ i zacznę kolejny, ale już ostatni cykl na clo i wtedy pewnie pojedziemy do Poznania i skorzystam z rady Iwonusi, więc koniec września Poznań welcome Chciałam się poddać i nic już nie robić, żadnych leków, stymulacji, inseminacji, ale jednak nie mogę i całe szczęście Kisztylka teraz z Twoim mrozaczkiem na pewno się uda Buziaczki przesyłam Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 kisztylka, oska iwonusia :) dzieki za rady! 01.09.07, 13:29 Hej dziewcznyny! Kisztylka, Iwonusia: dzieki za informacje o dr Żaku. W przyszłym tygodniu umawiam się do niego na inseminację (ciekawe, czy będę mogła od razu do niego pojechać na IUI, bez wizyty "wstępnej", ale spróbuje, bo wszystkie badania miałam już zrobione i do inseminacji też... ) Jak myślicie? można jechać od razu na IUI? Teraz tylko czekam, aż mi prześlą całą dokumencję z Novum - rezygnuję z ich usług. Rok jeżdżenia na nic. Ich podejście do pacjenta jest dla mnie nie do przyjęcia. Kisztylka: trzymam kciuki, żeby mały eskimosek się dobrze zagnieździł Oska: nie martw się, będzie dobrze! Wszystko przed Tobą! Iwonusia: a jak Twoje starania? Trzymajcie się! pa Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: dosia:) 01.09.07, 16:58 Czesc dosia!mysle ze mozesz jechac bez wizyty wstepnej na IUI do żaka,ja tez tak bylam dwa razy i bez problemu,tzn na miejscu monitorowalam cykl,na miejscu podali mi pregnyl i po 36 godz od podania mialam sie wstawic w poznaniu.Zabieg szybko i do domu,nie zapomnij zabrac ze soba meza))))trzymam kciuki dosia!!!u mnie transfer mrozaczka prawdopodobnie w poniedzialek oska!czy myslisz ze wszystko juz stracone?fakt tempka powinna utrzymywac sie na wyzszym poziomie,coz-kolejny cykl przed toba kolejna nadzieja,ja zawsze w takiej sytuacji powtarzalam ile jeszcze do cholery!!!taka to juz w nas niecierpliwosc.Trzymaj sie i fikajcie dalejpozdrawiam was! Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: hej hej ! 02.09.07, 09:08 hej Dzięki kochnana!!! W takim razie pojadę od razu na inseminację, a monitoring będę miała na miejscu w Matopacie. Zobaczymy, co z tego będzię...Teraz czekam ma @... W poniedziałek transfer?...Uuuuu...to będzie się działo )))) Trzymam kciuki tak, że mnie nadgarski bolą )) Oska: z tą temperaturą to chyba nie jest przesądzone, co? Jeżeli utrzymuje się powyżej 36,7 to na moje jest jeszcze szansa...? Dopóki nie przyjdzie @, to nic nie wiadomo... Iwonusia: co u Ciebie? Kiedy wybierasz się do Żaka? Pozdrowienia dla wszystkich dzielnych torunianek! pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: kisztylka, oska iwonusia :) dzieki za rady! 02.09.07, 16:05 Hej dziewczyny. Zorbiłam badania hiromonów i nie podoba mi się FSh i LH. Wycyztałam w necie, że iloraz tych dwóch powinien byc bliski 1,0 a u mnei jest inaczej. Tzn FSH 6,73 MIU/mL, a LH 2,71 mIU/ml. Niestety jeszcze sie na tym nie znam. Mąż kupił test do badania owulacji. Ale zamierzam jeszcze w tym cyklu iść do matopatu i zbadać owulację. Mam nadzieję, że uda mi się załapać na wizytę. A potem ruszam do Poznania. Bo mam już tego dosyć. Nie dzwoniłam tam jeszcze ale mam nadzieje, że nie ma problemu z umówieniem się na wizytę. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: kisztylka, oska iwonusia :) dzieki za rady! 02.09.07, 17:21 Kochane dzięki za wsparcie i wiarę w mój organizm, ale niestety dziś przylazła wredna @, miała być jutro, o jeden dzień przyspieszyła. Dziś rano kolejny spadek i już byłam na 100% pewna.Dobre pytanie: ile do cholery jeszcze?? Cóż...kolejny cykl rozpoczęty, ale już pod koniec września jadę do Poznania i monitoring też będę robić w Matopacie i w październiku mam nadzieję podejść do mojej pierwszej IUI. Kisztylka transfer w poniedziałek, tzn. jutro??? Ja również przyłączam się do trzymania kciuków Oj musi się udać!!!! Iwonusia na ocenę owulacji idzie się bez czekania i zapisywania. Czasem niektóre wredne baby się burzą, że jak to tak bez godziny, a one muszą tyle czekać i inne dziwne sytuacje, a ja mam to generalnie gdzieś Dawaj znać jak owulacja Twoja, kciuki trzymane będą Dosiu, a może @ nie przyjdzie i nie będziesz musiała na IUI jechać Oj dziewczyny kiedyś musi się nam udać, no kurcze nie ma innego wyjścia!!! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 heloł :) 02.09.07, 20:07 iwonusia: samo FSH masz ładne Jeśli chodzi o FSH i LH to chyba najlepiej, jeśli jest stosunek 1:1,5 (albo zbliżony do niego). A jak z prolaktyną? OK jest? Oska: Dzięki za wsparcie ale @ raczej na pewno przylezie, bo przed IUI mieliśmy "odpoczywać", więc nic pewnie z tego nie będzie (co prawda nie stosowaliśmy się do zaleceń lekarza z Wa-wy tak w 100%, ale i tak marne szanse - tak mi się wydaje). A Ty się nie łam Będzie dobrze, nowy cykl = nowe możliwości Wiem, że jest cieżko się nie łamać, ale spróbuj! Ja też czasem (właściwie prawie zawsze) mam dość i chciałabym się poddać, ale coś mi nie pozwala...Ciekawe co?... )) Kisztylka: czy to jutro TEN wielki dzień? Z całego serducha życzę POWODZENIA!!! Trzymajcie się ciepło!!! pa Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: heloł :) 02.09.07, 20:15 witam was!transfer jednak w srode!!!mam nadzieje ze bedzie dobrze,aczkolwiek podchodze do tego z dystansem.to tyle,w srode melduje sie wam,papatki! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: heloł :) 02.09.07, 21:14 Dziewczyny, jeszcze jestem świarza na tym forum i nie rozumiem tych waszych skrótów Życzę Wam i sobie a byśmy jak najszybciej dołączyły do forum "udało się" pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: heloł :) 03.09.07, 12:23 Dzięki dziewczyny za miłe słowa Wiecie co, w ogóle nie załamałam się, chyba pierwszy raz, na pewno pierwszy raz, chyba już zoobojętniałam na to wszystko. Kisztylka w takim razie kciuki od środy trzymane będą mocno Iwonusia, a jakie skróty chcesz wiedzieć, wal śmiało, my tu ze wszystkim pomożemy Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: heloł :) 03.09.07, 17:37 Kisztylka: uuu...to czekamy na newsy w środę ) POwodzenia raz jeszcze! Iwonusia: pomozemy, pomożemy )) Pytaj o co chcesz i najważniejsze idź do dobrego lekarza, który ustwi Ci odpowiednei leczenie (jeśli będzie taka potrzeba oczywiście). Widziałam Twoje wyniki - TSH jest ładne - źle jest, jeśli jest poniżej 1,00. Oska: trzymaj się, będzie dobrze! I kupuj już włóczkę na następny cykl A u mnie constans - czekam na @, a potem wio do Poznania na inseminację (do Novum już nie wrócę, choćby nie wiem co!) Trzymajcie się! pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: heloł :) 03.09.07, 18:04 Dziewczyny jesteście super Co oznacza skrót IUI? beta- często o tym wspominacie Jutro wbieram się do Matopatu na badanie owulacji. mam nadzieję, żę uda mi się tam dostać. Położna mówiła, że na badanie owulacji można przyjśc, ale na wizyty umówione nie ma szans. Dzięki za odpowiedz co do moich wyników. Ciekawe czy lekarz zerknie na nie jutro jak póje zbadac owulację. Kisztylka powodzenia.. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: heloł :) 03.09.07, 18:18 Iwonusia już Ci szybciutko wyjaśniam znaczenie skrótów Więc IUI oznacza inseminację (intrauterine insemination), natomiast beta, a właściwie beta HCG to badanie krwi, które ma na celu określenie poziomu tego hormonu czyli gonadotropiny kosmówkowej. Beta pojawia się w ciąży i w zasadzie jest najbardziej pewnym badaniem, aby potwierdzić (lub nie) obecność ciąży, norma powyżej 5 jednostek oznacza ciążę i musi odpowiednio przyrastać. Mam nadzieję, że nic nie namieszałam, jeśli tak to mnie poprawiajcie Ja do Matopatu jadę za tydzień może się zdarzyć, że będziemy siedziały kiedyś obok siebie na poczekalni a już na pewno może się zdarzyć jak wszystkie spotkamy sie w Poznaniu Dosiu zapomnij o Novum i biegnij do Poznania, szokujące podejście do pacjenta. A włóczkę rzeczywiście muszę kupić, oby ostatnią eee tam gadam tak co miesiąć, oby oby....bla bla bla Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: heloł :) 03.09.07, 19:45 Iwonusia: widzę, że Oska wszystko pięknie opisała ja tylko dodam, że na stronie www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=DLA&Number=1075176&page=0&view=collapsed&sb=5&part= jest do poczytania vademecum starjących się - może Ci się przyda, a może lepiej za dużo nie wiedzieć (tak się teraz zastanawiam...) Jak na ocenę owulacji, to do Matopatu nie musisz się umawiać - tylko idziesz, kiedy musisz i czekasz na 'wezwanie' (czasami niestety się dosyć długo czeka); spokojnie możesz wziąć wszystkie wyniki badań i możesz porozmawiać z lekarzem - ja ostatnio tak zrobiłam i w sumie z oceny owulacji zrobiła się normalna wiztya. Śmiało pytaj o wszystko lekarza! Oska: w końcu się uda! Musi i tyle Pewnie się kiedyś spotkamy w Poznaniu...Hihihi... Ja muszę jeszcze zadzwonić do Żaka i siup... Pa, pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: heloł :) 04.09.07, 07:00 Dziewczyny wielkie dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Dam znać co mi powie dzis lekarz. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: heloł :) 04.09.07, 11:17 iwonusia: konieczniej daj znać, co powiedział lekarz a do kogo idziesz? pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: heloł :) 04.09.07, 20:08 hej byłam dzisiaj w Matopacie. Powiem szczerze, że jestem zadowolona z obsługi. Faklt, że czekałam dwie godziny w kolejce,ale jestem przyzwyczajona do takich kolejek. Miłych rzeczy nie usłyszałam. Pierwsza to taka, że już jestem po owulacji, a my z mężem zastosowaliśmy się do rad innego lekarza, że przed owulacją zbocić sobei wstrzemięźliwośc przedmałżeńską. Mam często bóle w dole brzucha, więc zignorowąłm to. No wczoraj współżyliśmy, a dzisiaj sie do wiedziałam, że ciałko żółte już jest, czyli po owulacji. Kurcze więc jest mało prawdopodobne aby się udało. Dostałam skierowanie na badanie laparoskopii i jakiegoś na h... (nie hsg), byłam sekko zestresowana i nie zapamietałam. Lekarz jak zobaczył wynik nasienia mojego męża powiedział, że trzeba je powtórzyć, bo to małoprawdopodobne aby był taki idealny. Więc dostaliśmy namiary na laboratorium w Bydgoszczy. Pozatym moje wyniki hormonów są dobre, więc chociaż co, tylko ciekawe co tam w środku się dzieje w mojej macicy. Ale się rozpisałam, lekko zdenerwowana jestem i muszę to z siebie wyrzucić. pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: iwonusia:) 04.09.07, 22:54 witaj!byc moze lekarz zlecil jeszcze zrobienie histeroskopii.jakby isc prywatnie to nie jest to tania imprezaja robilam laparo prywatnie bo jak uslyszalam termin oczekiwania z kasy chorych to sie przerazilam,zaplacilam 1000zl,a wiem ze histeroskopia kosztuje tyle samo.my tez robilismy badanie nasienia w bydgoszczy zapewne w medic? na lochowskiego macie jechac? oska,dosia-jutro wieczorem melduje sie z pola walki w poznaniu pozdrawiam was,papa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: heloł :) 05.09.07, 11:01 Hej, hej Jeżeli masz owulację, to już bardzo dobrze ) No i wyniki hormnów dobre! Czyli, tak jak ja Przede wszytskim nie denerwuj się Teraz lekarze MUSZĄ znaleźć przczynę, wyleczyć i już )))) Wiesz co, a nie kazali Ci zrobić HSG? Jest to mniej inwazyjne badanie, a ocenia drożność jajowodów. Z drugiej strony, jak sobie pomyślę o moim HSG, to chyba bym wolała się dać pokroić, bo ból powtorny plus zero znieczulenia (no może Dolargan przeciwbólowo), a i tak pewnie będę kiedyś musiała zrobić laparoskopie, bo na razie przyczyny niepłodności brak (oprócz podwyższonej lekko prokaltyny). Ad. badanie nasienia: wiesz co... Może lepiej zrobić w jakiejś klinice leczenia niepłodności, bo: my robiliśmy w Bydgoszczy w Medic'u i - na pierwszej wizycie w klinice powiedzieli, że takich wyników to nawet dawcy nie mają i kazali zrobić swoej - które podobno wyszły gorzej (nei wiem, czy im wierzyć, może - ale to moja teoria spiskowa - specjalnie podają, że wynik nie jest za dobry, żeby naciągnąć klienta...). Acha - jak beziesz robić spermiogram, to powiedz, żeby od razu zrobili posiew - bakterie mogą byc często przyczyną niepłodności. jeśłi posiew, to tylko w Bydgoszczy I to chyba by było na tyle Trzymaj się!!! kisztylka: przywoź tego eskimoska i niech sobie gniazdko wije )) Powodzenia!!! Oska: Kiedy do Poznania? koniec miesiaca? pozdrowienia dla Was wszystkich!!! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 03.09.07, 20:45 witam dziewczyneczki serdecznie!ja tez z Torunia. i mam pytanko, czy w matopacie robicie sobie monitoring owulacji na kase chorych czy tez za to placicie? i w ogole czy leczycie sie na nfz czy wszystko prywatnie a jesli prywatnie to jakie sa mniej wiec3ej ceny? pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 03.09.07, 21:47 Hej! Ja robię w Matopacie monitoring prywatnie - i taka przyjemność kosztuje 70 zł (niezależnie od tego, ile razy będziesz musiała przyjść). Pewnie można na NFZ... Przecież mają podpisaną umowę z funduszem. Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 03.09.07, 22:11 serdecznie dziekuje dosi za info,pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Witam Was kochane:) 05.09.07, 19:12 Straaasznie zabiegana jestem, w końcu oddelegowali mnie na budowę i wracam późno i brak internetu (to chyba jedyny minus) Kisztylko kochana, czekamy na wieści i z całej siły będziemy trzymać kciuki za małego eskimoska, co by się ślicznie zagnieździł!!! Iwonusia - musisz sobie mówić, że są dobre strony tej wizyty, przynajmniej wiesz na czym stoisz, ja zawsze mówię, że lepiej jest znać wroga i wiedzieć jak z nim walczyć. A laparoskopię też miałam robioną i też prywatnie, bo jak miałam czekać pół roku, to stwierdziłam, że stracę dużo czasu i tysiączek z portfela wypadł. O Bydgoszczy też słyszałam odnośnie badań nasienia. Mąż ostatnio robił we Włocławku, ale mało danych jest, a na te co są lekarz powiedział, że dobre, ale podjęliśmy decyzję, że jak pojedziemy do Poznania to wtedy szybciutko zbadamy nasienie, bo i tak trzeba będzie zbadać. A właśnie, apropo Poznania, to plan jest taki: około 22 września chcielibyśmy pojechać, rozejrzeć się co i jak, zbadać nasienie i umówić się z lekarzem, żeby od początku cyklu być już pod kontrolą Żaka, wtedy będzie już końcówka cyklu, więc idąc za Waszymi radami wybieram się pod koniec cyklu A wiecie dziewczyny może, czy na wizytę do Żaka można się umówić na sobotę, bo cholerka nie chcielibyśmy brać urlopu. A tymczasem już we wtorek jadę znowu na podglądanie moich bąbelków Kończę, bo chwilę temu z pracy wróciłam i muszę wskoczyć pod prysznic, a potem domowe obowiązki. Ale zajrzę tu jeszcze dziś na pewno, co by przeczytać wieści od Kisztylki Buziaczki i uściski Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: Witam Was kochane:) 05.09.07, 21:26 melduje sie!jakas godzine temu wrocilismy z poznania,transfer przebiegl szybciutko i bezproblemowo,wrocilismy zubozali o tylko 1000 w portfeluale cel szczytny takze nie ma co zalowac. oska:odnosnie sobot jesli chodzi o klinike jest roznie,ale bardzo czesto żak jest w klinice.ja transfer mialam robiony np w niedziele,ale jesli nie ma powazniejszych zabiegow ktore wymagaja konkretnego dnia i godziny to klinika jest zamknieta,najlepiej w polowie tygodnia zadzwonic i dowiedziec sie czy lekarz bedzie w sobote,albo jeszcze jedno wyjscie umowic sie na pozna godzine,chociaz tego nie polecam,teraz juz szybko ciemno sie robi i w godzinach popoludniowo wieczornych jest sporo pacjetow. pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: Witam Was kochane:) 06.09.07, 17:24 Hej kisztylka: super, że wszystko z transferem OK, teraz tylko trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać... niezmiennie trzymam kciuki!!! Oska: w Poznaniu na pewno będzie dobrze i dobrze się Tobą zajmą (też mam nadzieję tam trafić pod koniec miesiąca na IUI Umowiłaś się już do Żaka? Nie ma problemów z terminami? Iwonusia: co u Ciebie? Odnośnie Bydgoszczy to najlepiej do nich zadzwonić i zapytać, w który dzień przyjechać z nasieniem, bo robią któreś badania w określony dzień. Lepiej się upewnić. Powodzenia!! A ja cały czas czekam na @...nawet zrobiłam (tak dla formalności test ciążowy...oczywiście lipa Ale żyję już kolejnym cyklem i IUI w Poznaniu. Byle tylko coś z tego wyszło... Boje się, kurczę... No nic, zmykam... pa pa! Trzymajcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: Witam Was kochane:) 06.09.07, 20:39 Kisztylka szczytny cel, masz rację i życzę z całego serducha, aby się udało teraz może Ty zacznij szydełkować przez te kilkanaście dni Cóż nam pozostało, ciągle czekać Dziękuje Wam za info o Poznaniu, faktycznie będę musiała zadzwonić i się dogadać. Czy to dzwoni się bezpośrednio do Żaka, czy jak pierwszy raz to trzeba do jakiejś rejestracji? Dosiu, nie umówiłam się jeszcze i nie mam terminu, mam nadzieję dowiedzieć się wszystkiego we wtorek, kiedy pojadę do Stankiewicza i pewnie on mnie dalej pokieruje co i jak, przynajmniej mam taką nadzieję, wtedy a dzwonić będę myślę około 17 września, wtedy będę miała 16dc i zacznę wtedy już planować konkretnie. Na razie tak jak Ty czekam aż się @ skończy całkowicie i wtedy już czekam do kolejnej @ a potem mam nadzieję IUI. Wiecie co, może to głupie, ale troszkę się nie mogę doczekać tej inseminacji, sama nie wiem dlaczego. Może dlatego, że to coś nowego, innego, potencjalnie dającego większe szanse??hmmm.....nie wiem, tak czy siak myśle dużo o tym i właściwie odliczam dni Uciekam już, bo padam na pyszczek, to był dziś baaaardzo ciężki dzień w pracy. Oby jutro było lepiej. Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: Witam Was kochane:) 07.09.07, 22:40 czesc dziewczyny!do oskijak jedziesz pierwszy raz zarejestruj sie u pani recepcjonistki,do zaka dzwoni sie raczej z jakims problemem czy zapytaniem,jesli tylko chcesz sie zarejstrowac to w recepcji bo ta pani ma przed soba zeszyt umowionych wizyt.tylko musisz nadmienic ze do dr.żaka chcesz przyjsc.zabierz ze soba wszelka dokumentacje jaka posiadasz,bo pewnie bedzie chcial zerknac na hormony.powiem wam ze najgorszy w tym wszystkim jest dojazd bo naprawde meczy a jesli jedzie sie w krotkim odstepie czasu to juz wogole,my z mezem od mniej wiecej polowy czerwca do dnia dzisiejszego bylismy juz chyba z 8 razy do 10ciu.mozna zwariowac,a jeszcze dochodzi to ze trzeba wziac wolne z pracy bo inaczej sie nie da.ja na szczescie jestem na wlasnym chlebie takze spoko,choc niekiedy i mnie bylo trudno z tym wolnym.jesli chodzi o IUI to wiekszego problemu nie ma pod warunkiem ze tutaj na miejscu lekarz dobrze poprowadzi cykl,tam tylko zabieg i do domu,reszte mozna dzialac na miejscu.ok to chyba tyle,ja testuje w niedziele za tydzien:0pozdrawiam was,papatki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: Witam Was kochane:) 10.09.07, 16:26 Hej hej hej Dzieki Kisztylka za informacje Najbardziej właśnie martwią mnie dojazdy, ale wszystko da się znieść. Mam nadzieję, że cykl będę mogła prowadzić w Toruniu. No zobaczymy. No i cholerka to wolne, że trzeba brać, mnie to się jeszcze uda, ale z mężem może być problem, a bez niego przecież nie pojadę Jakoś się to rozwiąże. A co tam U was dziewczyny? Dosiu, @ przylazła, kiedy IUI?? Iwonusia jak samopoczucie? i Badania? Kisztylka do niedzieli coraz mniej czasu a ja coraz badziej trzymam kciuki Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Zapomniałam dodać... 10.09.07, 16:27 ...że jutro mykam na podglądanie pęcherzyków, oczywiście zdam relację jak tylko wrócę Nie nastawiam się na jakieś kolosy, bardziej nastawiam się już na IUI. papa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: Zapomniałam dodać... 10.09.07, 17:41 Dziewczynki, dzieki, że sie tak o mnei wypytujecie Zamierzam iśc znowu na badania owulacji, bo Stamkiewicz kazał mi przyjśc w dziesiątym dniu cyklu. Mma nadzieję,że mój mąż zrobi do tego czasu badanie nasienia. Niech chociaż z jego strony będzie wsyztsko załatwione. Życzę powodzenia i wytrwałości. Ale tego Wam nie musze życzyć, bo ją macię. ja niestety często podupadam. Nic mi się nie chce i nei chce mi sie walczyć. W wekeend byłam an imprezie. I tu znowu dół. Spotkałam się z koleżankami, któe razem ze mna zaczęły planować ciązę i one już maja piękne dzieciaczki. Alez mi przykro było jak one się zachwycały swoimi dziećmi rozmwiiałay o tym co jedzą itp. Z drugiej strony cieszyłam się, że im się udało. Wirzę, że w końcu nam się uda. Wolałabym wiedzieć cała prawdę, mieć pewność, że zrobiliśmy wszystko aby mieć maleństwo. Mówię Wam, powoli myślę o adopcji. wiem, że to zawcześnie, ale nie przeraża mnie to. trzymajcie się oska81 napisała: > ...że jutro mykam na podglądanie pęcherzyków, oczywiście zdam relację jak tylk > o > wrócę Nie nastawiam się na jakieś kolosy, bardziej nastawiam się już na IUI. > papa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: Witam Was wszystkie :)))) 10.09.07, 22:53 hej hej ja zupełnie wypadłam "z obiegu" - okropnie dużo pracy, tak więc nie miałam za bardzo czasu rozczulać się nam moim negatywnym testem ciążowym (@ pewnie przyjdzie lada dzień, odstawiłam Duphaston i czekam...ale nie wariuję). Dzwoniłam do Żaka...Dziewczyny...ale on taki jakiś 'obok' trochę jest Dziwnie się z nim gadało, ale chyba się umówiłam na inseminację na koniec września(tak mi się przynajmniej wydaje)) Oska: z tymi dniami wolnymi i jeżdżeniem to faktycznie jest problem, ale nie do przebrniecia! My rok jeździliśmy do Novum i z czasem na trasa wydawała się nam krótsza... Może do Poznania jest trochę gorsza droga, ale do wszystkiego się można przyzyczaić A kiedy ruszasz na IUI? Oska, a chodzisz do Wojtynka, czy Stankiewicza? Kisztylka: jak się czujesz? Jakieś objawy...? Trzymam kciuki z całych sił!!! Iwonusia: Nie łam się! Najpierw niech lekarze postawią diagnozę, a potem niech radzą! Zobaczysz, że będzie dobrze! Koleżankami się nie przejmuj - zawsze znajdzie się ktoś, kto ma włąśnie to "coś", czego pragniemy...Nie martw się, kiedyś i TY będziesz mamą!!! Może po prostu muisz troszkę uzbroić się w cierpliwość... (sama sobei tak to tłumaczę ) No to znikam...jutro kolejny dzień 'roboczy' Trzymajcie się! pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: Witam Was wszystkie :)))) 11.09.07, 18:59 hej Dosia, dzieki za pocieszenie. Słyszałam, żę dr Żak jest taki, więc sie nei przejmuj ważne, że jest dobrym fachowcem. Czyli mam rozumieć, że jszcze nie dostałaś miesiączki a już sie zapisałam na insyminację. Może się uda tym razem. Życzę powodzenia. Dziewczynki czy Wy przechodziłyście już te badania na któe aj czekam, czyli laparoskopia i hitoskopia (czy jakoś tak) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: Witam Was kochane:) 10.09.07, 17:35 Hej dzieczyny, w koncu si epojawiam na formu Zrobiłam sobie weekend bez myślenia o dziecku. Może nie dokońca, bo podczas małej sprzeczki mąz powiedizał mi, że bardzo chce mieć dziecko i jak tak dalej będzie to znajdzie sobie inną kobiete i będzie miał z nią dizecko. Było to dla mnei barzdo przykre, ale poniekąd go rozumeim. Niestety przez tą całą sytuację często mamy sprzeczki. Niby powinniśmy przechodzić porzez to razem, ale czasem jednak się kłócimy. Mam już tego dosyć dlatego do czasu kiedy nie zrobi baania nasienia a ja nie zrobię badań tzn. laparoskopii i jeszcze jedno któego nazwy nei pamiętam daję sobie spokój. Pewnei tak tylko sobei mówię a każda kolejna misiączka doprowadzi mnie do szału. Aby o tym nie myśleć, wziełam się za kończenei urządzania mieszkania. Mam nadzieję, że się pozbieram. Kisztylka a co ty za transfer miałaś? Czyżby to była insyminacja? pozdarwiam Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Zapowiada się nieźle:D 11.09.07, 21:22 Jestem po wizycie u lekarza, chodzę do Stankiewicza. I jestem generalnie w szoku, Stankiewicz zresztą też. Siedzicie dziewczyny?? Jeśli nie to radzę usiąść Mam 5 (słownie: pięć) pęcherzyków!!!!!4 na prawym jajniku, 1 na lewym. Jeden jest dominujący wielkości 15mm, pozostałe wahają się w granicach 12-13mm. Chyba organizm postanowił zaszaleć w ostatnim cyklu na clo Śmieliśmy się ze Stankiewiczem, że jakby tak wszystkie pękły i.... o matko Dosiu usmiałam się się z tego, że nie wiesz czy jesteś umówiona na IUI tak jak mówi Iwonusia, trzeba się przyzwyczaić i ważne, że lekarz dobry Iwonusia ja miałam robioną laparoskopię. Bałam się jak cholera, ale w sumie to zupełnie niepotrzebnie, więcej strachu niż było to warte. W sam dzień operacji czułam się świetnie, natomiast mój mąż szalał z nerwów doszłam do siebie po tygodniu, a po dwóch wróciłam do pracy. W razie pytań - wal śmiało Mykam spać, bo przed chwilką wróciliśmy i na dodatek mamy strasznie zimno w mieszkaniu, że tylko ciepłe łóżeczko mi się marzy Trzymajcie dziewczyny kciuki za moją piękną "piątkę", aby ciąża z tego wyszła właśnie na "piątkę" Cholerka, chyba jednak muszę zaopatrzyć się w nową włóczkę do szydełkowania Buziaki Poza tym gadałam z nim o inseminacji, na monitoring będę jeździć do niego, a wcześniej mam zadzwonić do Żaka, albo nawet pojechać, w sumie to by yło dobre, bo wtedy zrobilibyśmy badanie nasienia, no i mam dzwonić bezpośrednio do Żaka. Tak więc decyzja podjęta i za mniej więcej tydzień będę dzwonić i się umawiać. Oj zobaczymy co z tego cyklu wyjdzie, nie nastawiam się już na cud, raczej staram się wierzyć już w inseminację, ale te 5 moich dorodnych bąbelków....hmmm daje do myślenia i nowe nadzieje Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: Zapowiada się nieźle:D 12.09.07, 07:58 Oska, super. Gratulacje!!!! Oby ten cykl skończył się sukcesem. Mi Stankiewicz kazał przyjść na badanie owulacji w 10-tym dniu cyklu. Ciekawe jak będzie wtedy u mnie z pecherzykami pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: Zapowiada się nieźle:D 12.09.07, 13:30 hej No to Oska: szacuneczek )) Tak armia pęcherzyków dobrze wróży! A kiedy będziesz miec podany Pregnyl? i kiedy do Poznania? Umawiasz się z Żakiem, czy dzwonisz do recepcji? A w tym cyklu jedziesz? Bo jeśli dominujący pęcherzyk ma 15mm...to za parę dni można już 'działać' )) Trzymam kciukasy! Słchajcie...a jak wyglada ta klinika/ przychodnia w Poznaniu? Jakie mają zaplecze zabiegowe? Laboratoryjne? Jakie mają wyniki? Na ich stronie ma o tym mowy... Iwonusia: dzięki za ciepłe słowa Ty też się trzymaj i myśl pozytywnie Odnośnie badań - to miałam robione HSG (nie miałam laparoskopii). wiesz co, naprawdę wązne jest, aby Twój mąż zrobił badanei nasienia (spermiogram, przeciwciała przeciwplemnikowe i posiew), bo może się okazać, że problem leży po jego stronie - tak jest w 30% przypadków (a wtedy nie ma sensu się 'kroić'). Jeszcze jednym ważnym badaniem jest test PCT (czyli test stosunku, który pozwala ocenić żywotność plemników w śluzie szyjkowym oraz określić ich zdolność do penetracji śluzu szyjkowego. Kisztylka: co słychać? Trzymajcie się! pa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: iwonusia: - PCT: sprostowanie 12.09.07, 13:33 sorki..pomyliło mi się PCT = postcoital test(test PO stosunku, a nie stosunku)... to tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: iwonusia: - PCT: sprostowanie 13.09.07, 08:02 Dzieki za szczegolwe wyjasnienie. Dostałam kiedys tel od dr Didkowskiego, na to badanie i chyba sie tam zapisze po nastepnej miesiaczce. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: Zapowiada się nieźle:D 12.09.07, 16:03 W tym cyklu nie robię jeszcze inseminacji, bo chcę skończyć ostatni cykl na clo, bo potem będę już miała podawane gonadotropiny i dzwonić będę bezpośrednio do Żaka, a planowany termin pierwszej IUI wypada na 13 października (w następnym cyklu), pod koniec tego cyklu dogadam się tylko z Żakiem co i jak. Oj zobaczymy co z tej mojej armii pęcherzyków wyjdzie jutro znowu jadę je pooglądać pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: Zapowiada się nieźle:D 13.09.07, 08:04 Hej, mam nadzieje, że ta armia pęcherzyków pęknie i będzie z tego owoc powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 15.09.07, 13:44 A co tu taka cisza?? Dziewczyny co u Was? Kisztylka jak się czujesz? A u mnie tak: w czwartek było kolejne USG i z 5 pęcherzyków 2 się już wchłaniają, ale reszta ślicznie rosła, jajniki bolą, ale dziś już mniej, poza tym dziś skoczyła temperatura, więc zakładam owu na dzisiaj, wczoraj wieczorem oczywiście staranka Do IUI stymulowana będę jednak clo, bo ładnie reaguję na lek i nie ma potrzeby brania gonadotropin. Kolejne i już ostatnie USG w tym cyklu będzie we wtorek, mam nadzieję na dobre wieści, że ładnie popękały. Czekam na wieści od Was Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 17.09.07, 15:38 hej hej Oska: to dużo pęcherzyków!!! Rzeczywiscie baaardzo ladnie się stymulujesz A nie podał Ci doktor Pregnylu, zeby wszystkie pękły? i jak po owu? oj..pewnie się działo ))))) A u mnie standard: @ przylazła o czasie - tak jak myślałam Teraz tylko czekam na ocenę owulacji i wio do Poznania! A potem długie dwa tygonie 'szydełkowania' A jak się nie uda, to chyba IVF... Sama nie wiem... Kisztylka: co u Ciebie??? Jak po transferze? Czy już coś wiesz?... Iwonusia: Co u Cibie? Zrobił mąż badania? i jak? No to pozdrawiam Was wszystkie!!! Trzymajcie się ciepło, bo chyba jesien się zbliża... pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 17.09.07, 22:02 Witam Pregnylu nie muszę mieć podawanego, przynajmniej tak było do tej pory, bo ślicznie pęcherzyki same pękały. Czy pękły w ostatnim cyklu - okaże się jutro, ale przypuszczam, że tak. FF wyliczył mi owu na 13dc (czyli na piątek) i tak mniej więcej było, no może w 14dc. Staranka były oczywiście a czy owocne...hmmm ....szydełkowanie Trzymam kciuki Dosiu za Twoją IUI!! A czemu chcesz już podchodzić do IVF? Ile miałaś inseminacji? Mykam spać, jutro ciężki dzień. Miłej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Kisztylka 17.09.07, 22:04 Czy Ty aby nie jesteś już po testowaniu? Tak sobie policzyłam i jakoś tak mi wychodzi. Daj znać co i jak, bo my tu umieramy. Trzymam kciuki kochana!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 17.09.07, 22:48 hej Oska: to super, że nie muszi brać Pregnylu! Skoro same pękają, to rzeczywiście nie ma sensu! Trzymam kciuki,żeby się udało!!! Fajne są te wykresy na FF, nie? A propos IUI - to będzie pierwsza... Jeśli się uda, to super, ale jeśli nie, to pewnie podejdę jeszcze ze dwa razy i potem już in vitro... Pozyjemy, zobaczymy Kisztylka: daj znać co u Ciebie, bośmy wszystkie ciekawe, czy już coś wiesz. Miałaś testować w niedzielę, prawda? Trzymajcie się! Jutro dzień roboczy...eeech... Marzą mi się wakacje... pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 18.09.07, 21:58 Hej, dzieczyny, u mnie zaczyna się kolejny miesiąc starań Znowu minął miesiąc i nic.... Ale będę walczyć dalej.... trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 18.09.07, 22:14 hej torunianeczki!pewnie mnie nie pamietacie...ale dolacze sie do was,bo boje sie troche....dzisiaj 31 dzien cyklu...okres mialam dostac 28 dnia w sobote i tak sie czulam jak na okres...a tu doooopa...okresu nie ma...20dnia cyklu bylam na usg i tam gin stwierdzilze owu byla bojest cialko zolte...mysle ze owu byla ok 13 dnia..czy zatem faza lutealna moze trwac 18 dni? jak to jest z ta lutealna??normalnie kiedy okres sie spoznia to swiadczy o wydluzeniu pierwszej fazy, prawda?? a skoro ja mialam w 13 dniu owu to czy mi sie moze wydluzac faza lutealna? Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 18.09.07, 22:22 Iwonusia strasznie mi przykro, ale walczyć trzeba, nie można się poddawać, chociaż wiem z autopsji, że to ogromnie trudne. Dosiu, mnie Stankiewicz powiedział, że jak ze 4 IUI nie wyjdą wtedy już lepiej in vitro, ale cholera to taka duża kasa, ale czego się nie robi.... Manieczka jasne, że Cię pamiętamy długo nie pisałaś na naszym wątku. Kochana mi tu pachnie ciążą i mówię poważnie, faza lutealna 18 dni to już można mieć podstawy. A mierzysz temperaturę?? I czy robiłaś już test, jeśli nie to podziwiam, że tyle wytrzymujesz rób teściora i dawaj nam znać. Trzymam kciuki A ja dziś byłam na ostatnim w tym cyklu podglądaniu pęcherzyków, a właściwie ich braku Owu była, pękł tylko 1, pozostałe się wchłonęły. Stankiewicz określił to jako piękną owulację, mam dużo płynu i w ogóle wszystko ślicznie i cholernik narobił mi nadziei. Kompletnie nie myślałam już, że może się udać, bo już myślami jestem w Poznaniu, a ten mi dziś gada, że ładnie to wróży i takie tam...no masz no...i znowu długie dni "szydełkowania" Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 18.09.07, 22:28 ciesze sie,ze mnie pamietacie)). tak, mierze temperature ale to nie jest miarodajne w tej chwili gdyz jestem przeziebiona i temperatura 37 moze byc spowodowana choroba. nie testuje bo juz tyle razy sie zawiodlam i jestem pelna sceptycyzmu). pozdrawiam wszystkie dziewczyny ! Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 19.09.07, 13:15 Hej dziewczyny! Oska: Skoro była piękna owulacja, to teraz tylko trzeba czekać na jej wynik... Trzymam kciuki, żeby się tym razem udało!!! Super, że się tak dobrze stymulujesz (mnie na Clo rósł jeden pęcherzyk, a bez Clo też jeden, więc nie ma sensu go brać. No chyba że zaproponują mi gonadotropiny, bo ja to już 'wiekowa' jesem ) Ad. IUI - no właśnie jak 4 nie wyjdą, to IVF, tylko dokładnie tak, jak piszesz kosmiczna kasa (chociaż w Poznaniu jest i tak chyba taniej niż w Wa-wie). Wiesz..zawsze można podchodzic na cyklu naturalnym (albo lekko się stymulować np. Clo). Ciekawe co tam u Kisztylki...? Iwonusia: Głowa do góry! A czy mąłżonek zrobił badanie? Wiesz... to naprawdę ma znaczenie...Im prędzej Was zdiagnozują, tym lepiej ) Wróg znany nie jest groźny Manieczka: Faza lutealna zwykle ma 14 dni, ale są odchylenia +/- 2dni. Zrób test koniecznie!!! A może już można gratulować..? A ja jutro idę na podglądanie i potem do Poznania na IUI. Trzymajcie się! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: czesc dziewczynki!!! 19.09.07, 21:09 u mnie KLAPA!!!robilam test w niedziele niestety jedna krecha i ani cienia drugiej,ponowilam test wczoraj i to samo czyli nic!!! decyzja moja brzmi nastepujaco:odpoczynek,odpoczynek i jeszcze raz odpoczynek fizyczny jak i psychiczny.kolejna proba ICSI w przyszlym roku na wiosne,tymczasem teraz czas dla siebie,w zime na pewno na narty z mezem.powiem wam dziewczyny ze poniekad czuje sie jakas taka wyzwolona niewiem jak to okreslic,ale czuje sie wyzwolona z tego ciaglego napiecia,niepewnosci,ciaglego uwazania na siebie,wsluchiwania sie w siebie,myslenia nieustannego,teraz mowie dosc!!!zycie toczy sie dalej,planuje rozwinac biznes,mam nadzieje ze mi sie uda(chociaz to).ale nie martwcie sie watek torunski bede podnosici bede sledzic wasze poczynania,trzymam kciuki za was i czekam na wiesci od kazdej z was!!!papa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czesc dziewczynki!!! 19.09.07, 21:59 Kisztylko strasznie mi przykro kciuki aż mnie bolą za trzymanie za Ciebie. Ale dobrze, że podeszłaś do tego wszystkiego w ten sposób, bo najgorsze byłoby się poddać, a nie daj Boże załamać. Teraz najważniejszy dla Ciebie będzie tak jak pisałaś odpoczynek od tego wszystkiego, nabranie dystansu i tzw. "niemyślenie" potrafi zdziałać cuda. Brawo za Twoją postawę - tak trzymaj Narty...fajna sprawa, zawsze chciałam spróbować i kiedyś to zrobię Pisz jak najwięcej, w końcu to taki fajny wątek Ściskam Cię mocno Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: czesc dziewczynki!!! 19.09.07, 22:51 Kisztylka: szkoda... (( Ale dobrze, że podchodzisz do tego spokojnie. Odpoczynek i 'niemyślenie' i niezastanawianie się i niewsłuchiwanie w organizm na pewno dobrze Ci zrobi (sama bym tak chciała). A narty - super sprawa!!! (a gdzie jeżdzisz? Ja w Szczyrku, ale chyba czas na zmiany). Trzymaj się i relaksuj)) Fajny jest taki czas dla siebie... Ale zerkaj tu od czasu do czasu )) Jak ja bym chciała odpocząć...a tu inseminacja i czekanie (wścieknę się chyba). Pozdrawiam i zzzznikam! Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: manieczkagrosik!!! 22.09.07, 16:37 witaj!na poczatek OPR!!!bo to najpierw chyba powinno sie na watku torunskim o takich rzeczach oznajmiac a nie ja tu przypadkiem z nowego watku odczytuje tak wazna wiadomosc.Zeby mi to bylo przedostatni raz!!!Chyba tylko gratulowac ci tych dwoch kresek,kto wie moze zapoczatkujesz dobra passe w Toruniu i sie sypna jedna po drugiejpisz koniecznie co tam u ciebie,a co u was dosia,oska???ja w czwartek dostalam @ i teraz juz wszystko wraca do normy czyli znajac zycie co 28 dni @,a niech i tak bedzie,oby do wiosny!!! pozdrawiam,manieczka odezwij sie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: manieczkagrosik!!! 22.09.07, 19:13 hej hej toruńskie dziewczynki!! oczywiscie uwazam za sluszne twoje opr, kisztylko! swinka ze mnie ale po prostu zrobilam to odruchowo, nie pomyslalam)). wybaczcie mi.kreseczki sa juz na czterech testach robionych przedwczoraj, wczoraj i dzisiaj. martwie sie jednak bo do lekarza ide dopiero jutro i boje sie co mi powie, czy to rzeczywiscie prawda??? kochane trzymajcie kciuki za inauguracje naszej dobrej passy!! bo zamierzam, jesli to prawda skutecznie was wszystkie na tym wateczku zarazic))a co! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: manieczkagrosik!!! 22.09.07, 19:39 No Manieczka dołącze się do OPR Kisztylki, ale z racji radości, szoku i czego tylko można sobie wyobrazić w takiej chwili, wybaczam i jednocześnie ogromnie gratuluję Kochana nie denerwuj się tak bardzo, bo teraz to nie wskazane, teraz spokój, spokój, spokój i zobaczysz, że wszystko będzie dobrze Miejmy nadzieję, że rozpoczęłaś dobrą passę w oglądaniu 2 kreseczek A u mnie...jak co miesiąc w tych dniach cyklu, tzn. "szydełkuję" Dziś 21dc. Cierpliwie czekam do przyszłej niedzieli, bo wtedy powinna przyleźć @. Chociaż możliwe, że przyjdzie w sobotę, bo u mnie faza lutealna jest prawie zawsze 14 dni, a że owulację miałam prawdopodobnie w 13dc, więc długość tego cyklu może wyjść 27. Zobaczymy. Na nic się nie nastawiam, co ja gadam, oczywiście, że się nastawiam, tym bardziej po ostatnich wypowiedziach lekarza. Dodatkowo moja mama mówi mi, że ma fluidy, a jak je miała ostatnio, tak w ciąży byłam. Ech...pokopane to życie Uciekam, bo robotę mam, już mnie oczy bolą od kompa, bo siedzę i rysuję, od 2 tyg. non stop popołudnia zajęte, ale widać już koniec Buziaki Manieczka dbaj o siebie Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: manieczkagrosik!!! 22.09.07, 19:47 oska trzymam mocno kciukasy zeby fluidki mamy przeszly na ciebie)). dzisiaj zdolowalam sie bo w czwartek mamy planowany wyjazd w gory....no i ja sie przestraszylam tego wyjazdu, bo jesli rzeczywiscie jestem w ciazy to czy to nie zaszkodzi? a moj m tak mnie wyzwal zebym z siebie kaleki nie robila i ze nawet lekarz mi powie,ze nawet w alpy moge jechac...poplakalam sie strasznie....czy ja jestem przewrazliwiona czy on jest bezmyslnym gburem??co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: Gratulacje manieczka!!! 22.09.07, 20:15 Przede wszystkim to wielgachne GRATULACJE!!! Ciesz się ciążą )) Lekarz na pewno Cię uspokoi. A z tym wyjazdem w góry - to zobacz...jak się będziesz czuła (nic na siłę - jak będziesz miała do tego przekonanie - to czemu nie Klimat górski na pewno nie zaszkodzi, ale jeśli nie bedziesz miała ochoty - to nie jedź (po co się stresować )) To w końcu Ty musisz mieć do tego przekonanie. I wcale nie jesteś przewrażliwiona! Każda z nas na Twoim miejscu czuła by się tak samo (szczególnie, że to baaardzo wyczekana ciąża. Ja oczywiście ustawiam się w kolejce do zarażania)))) Daj znać, co powie lekarz. Oska: Trzymaj się kochana! Musi się udać! No bo ile można czekać? Już niedługo się okaże... A u mnie lipa...tzn. byłam na ocenie owulacji w 10 dc i lekarz najpierw tak patrzył w monitor, jakby zobaczył tam psa (na przykład). Potem zapytał, czy ja w ogóle mam owulację...Wiecie co.. w moich jajnikach nic się nie dzieje: niente, nichts, nothing... Jak się nie zmobilizują do 'działania' to z inseminacji nici. Pewnie znowu będę 'jechać' na dopalaczach'. Szkoda gadać. Trzymajcie się!!! Do usłychu! paaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
manieczkagrosik Re: Gratulacje manieczka!!! 23.09.07, 13:46 Dziewczęta!Byłam u lekarza, jest pechęrzyk ciążowy w macicy, zarodka jeszcze nie widać bo jest trochę za wcześnie, jestem naprawdę szczęśliwa))).Ból jajnika nie wiadomo czym spowodowany, gin mówi ze nic tasm się złego nie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: Gratulacje manieczka!!! 23.09.07, 14:51 w takim razie: przeorgromniaste gratulacje raz jeszcze )) A widzisz...wszystko jest OK Wiesz co, ten 'ból jajnika', to wcale nie musi być być jajnik - jeżlei jest to ból promieniujący do pachwiny i kręgosłupa, to może znaczyć tyle, ze rozciągają się więzadła i w ogóle macica się powiększa. Bądź dobrej myśli! pa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: manieczkagrosik!!! 23.09.07, 14:53 oska81 napisała: >Uciekam, bo robotę mam, już mnie oczy bolą od kompa, bo siedzę i rysuję, od 2 tyg. non stop popołudnia zajęte, ale widać już koniec Oj, Oska, oska, Ty pracoholiku )) A cóż Ty tak dzielnie rysujesz na kompie? ) Baw sie dobrze i nie przepracowuj (za bardzo pa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Oska ;) 23.09.07, 14:54 Uciekam, bo robotę mam, już mnie oczy bolą od kompa, bo siedzę i rysuję, od 2 tyg. non stop popołudnia zajęte, ale widać już koniec Oj, Oska, oska, Ty pracoholiku )) A cóż Ty tak dzielnie rysujesz na kompie? ) Baw sie dobrze i nie przepracowuj (za bardzo pa Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: Oska ;) 23.09.07, 18:47 no to pijemy manieczka!!!(w przenosni oczywiscie)pirwszy sukces na torunskim watku juz mamy,teraz zeby to ciurkiem poszlokiedy teraz na wizyte idziesz manieczka?chce uslyszec ze wyhodowalas piekna fasoline!piekna jesien nam sie zapowiada,dluzsze wieczory....hmmm moze cos z tego bedzie dziewczynya tobie manieczka spokoju zycze i daj znac.pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: Oska ;) 24.09.07, 14:43 Manieczka no po prostu bosko, super i odjazdowoŚciskam Cię mocno, ale oczywiście tak wirtualnie, co by maleństwu nie zaszkodzićNiech rośnie zdrowo A Ty na fluidki przesyłaj Ja pracoholiczka??hehe, nie aż tak bardzo, trafiła się mała fucha projektowa i żeby pieniążki wpłynęły trzeba trochę posiedzieć, zaraz idę do domu po pracy i znowu siadam, ale powoli już koniec A ja cierpliwie czekam na sobotę/niedzielę. Dziś 23dc, piersi bolą od wczoraj jak oszalałe, ale to akurat normalne, temperatura na odpowiednim poziomie. Tylko cholera chorba mnie chwyciła, gardła nie czuję, a właściwie to czuję je aż za dobrze, katar, ból głowy i w ogóle osłabienie, na szczęście nie mam gorączki. Nie wiem za bardzo co brać, bo może w ciąży jestem i nie chcę zaszkodzić To tyle na razie, buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: Oska ;) 25.09.07, 07:51 Hej dziewczyny, manieczka gratulacje. Kisztylka, powoli dochodzę do takiego samego wniosku jak Ty. Aby nie mysleć o tej całej sytuacji wyjechaliśmy z mężęm na 5 dni do Gdańska. Pogoda super. Mąż dzisiaj pojechał do Bydgoszczy oddać nasienie do badania. W Toruniu jak robił badanie, to wynik był po dwóch godzinach a w Bydgoszczy wynik będzie do odbioru dopiero w piątek. Badanie odbywa się kilka dni. Nieźle co Zastanawiam się jak dokonuje sie badania nasienia w toruńskim szpitalu? trzymajcie sie cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 28.09.07, 18:05 Dziewczyny!!! Strasznie się boję!!! Tak bardzo się boję, że powtórzy się sytuacja z maja!!! Dziś 27dc, a ja na teście ujrzałam drugą bladziochę!!! Kiedy rano podskoczyła mi tempka, co zawsze w 27 dc już spadała na łeb na szyję, a tu patrzę - 37,1, więc biegiem do łazienki, na początku tylko ja widziałam tę kreskę, której właściwie nie było i chyba tylko bardzo pragnęłam ją zobaczyć, ale po kilku minutach robiła się coraz bardziej widoczna, aż w końcu zobaczył ją mój mąż. Jest blada, taka jak była w maju, ale kurde jest!!! Boję się cieszyć, jestem przerażona, po ostatnim poronieniu mam same złe myśli. Dzwoniłam już do Stankiewicza i zaczęłam brać duphaston i mam zrobić test za pare dni, jak @ nie przyjdzie to wtedy do niego. Dziewczyny umieram ze strachu, trzymajcie kciuki, proszę Manieczka, żeś pociągnęła sznurki Idę robić obiad, bo mąż czeka, ale musiałam Wam to szybko napisać jak tylko z pracy wrócę. Tymczasem Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 oska :) 28.09.07, 19:40 Wiesz co...to może ja tak pocicutku Ci pogratuluję!... Nie martw się za bardzo, a robiłaś betę? W Dziecięcym jak zrobisz rano, to o 14.00 już możesz odebrać wynik. Będziesz wiedziała na czym stoisz. )A jaka dokładnie jest ta kreska? Ma kolor, czy nie? Jeśli jest różowa (albo niebieska), ale bardzo jasna, to znaczy, że jest!!! Nie wiadomo, czy historia się potwórzy...Może tym razem będzie wszystko OK. Trzeba być dobrej myśli)) Trzymam kciuki!!! A u mnie klops...Jajniki śpią, nic się nie dzieje. Znowu będę musiała brać Clo, albo gonadotropiny. Nie mam już siły na to wszystko, wymiękam. Pożeram potworne ilości czekolady i się dołuję. No nic. To tymczasem, borem lasem Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: oska :) 29.09.07, 09:57 Dziś znowu zrobiłam test, ale innej firmy i wyszło tak samo, blada różowa kreska, ale normalnie widoczna, dziś 28dc, mam nadzieję, że to po prostu za wcześnie, następny test robię dopiero w poniedziałek, jeśli @ oczywiście nie przyjdzie. W maju miałam takiej samej barwy kreskę i potem poroniłam, ale pocieszam się tym, że wtedy to było nawet tydzień po terminie @. Bety na razie robić nie chcę, zobaczę do poniedziałku, jeśli będzie cisza to wtedy zrobię. Boję się Dosiu, a co masz z jajnikami? Bo moje naturalnie to nigdy nie chcą pracować i właściwie przyzwyczaiłam się do tego faktu, że leki to u mnie jak chleb. Na razie tylko clo. Trzymam kciuki za Twoje jajniczki Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: oska :) 29.09.07, 13:39 Kochana!!! Nie bój się! Będzie dobrze! jeśli przed terminem masz widoczną, bladą kreskę, to jest dobrze! Ale fajnie )) Nie martw się, naprawdę! Gdyby coś miało być nie tak (np. niska beta, zagrażające poronienie), to tej kreski by jeszcze w ogóle nie było! A jesli jest, to super Moja znajoma np. miała pozytywny test dopiero kilka dni po terminie @ i była w ciąży. I jeszcze dzięki za pocieszenie Moje jajniki, to jest trudny przypadek - poprostu śpią leniwce Już dziś mi lepiej, ale wczoraj jak wróciłam od lekarza, to miałam paskudny nastrój. Trudno, będę znowu brać leki stymuujące. Problem w tym, że ja strasznie źle znoszę Clo. Do tego muszę brać Norprolac na obniżenie prolaktyny, więc nie wiem, jak to będzie. A może lekarz wymyśli cos innego niż Clo. Trzymaj się! i miłego weekendowania!!! pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: oska :) 01.10.07, 09:52 Dziś rano robiłam kolejny test, a właściwie dwa, ale innych firm i znowu są 2 kreski, bladsze od kontrolnej, ale są, są ciemniejsze niż 2 dni temu i co najważniejsze, jak dobrze pamiętam, są ciemniejsze od tych w maju. dziś idę na betę, zaczynam się cieszyć, ale strach jest nadal wielki. Dosiu, ja też na początku źle reagowałam na clo, ale potem organizm się przyzwyczaił, a może dlatego, że lekarz zmniejszym mi dawkę na 1/2 tabl 2 razy dziennie. Trzymam kciuki za jajniczki, co by w końcu się obudziły Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: oska :))))) Gratulacje!!! 01.10.07, 19:54 Ale super - Oska - będziesz mamą!!!! Gratuluję z całego serducha!!! Nie martw się, na pewno wszystko będzie dobrze A jak dzisiejsza beta? Kiedy wybierasz się do Stankiewicza? Wpadaj tu od czasu do czasu... Może dam jeszcze szansę Clo (chyba że lekarz wymyśli coś innego). Moje jajniki dziękują pięknie za trzymane kciuki ) Trzymaj się i życzę spokojnej, zdrowej ciąży! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: oska :))))) Gratulacje!!! 02.10.07, 11:20 Beta wyszła mi 133 w 30dc W maju w 32dc miałam 28, więc teraz wygląda na to, że wszystko w porządku A do Stankiewicza wybieram się najprawdopodobniej 11 października Oczywiście, że będę tu zaglądać!! I cały czas będę trzymać kciuki za Was Manieczka rozpoczęła, więc teraz na pewno się ciąże "posypią" )) A który cykl na clo będziesz?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: oska :))))) Gratulacje!!! 02.10.07, 12:25 oska!!!nic tylko gratulowac,beta pieknaa wogole jak sie czujesz? lancuszek poszedl,manieczka zaczela i tylko miec nadzieje ze sie posypie,no coz chyba na polu bitwy zostane tylko z dosia,ale trzeba miec nadzieje ze i nam sie uda!oska jak ty wogole to zrobilas? nic,nic az tu nagle proszeodpoczywaj,trzymam kciuki za rozwoj sytuacji,pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: oska :))))) Gratulacje!!! 02.10.07, 12:48 Dzięki dzięki dzięki Czuję się w sumie ok, jakoś dziwnie, zasypiam na stojąco, popołudniami drzemki sobie uskuteczniam Co chwilkę latam do łazienki, jak królica I straaaasznie często odbija mi się, cokolwiek zjem. Jak to zrobiłam??Kompletnie nie mam pojęcia Zupełne zaskoczenie, może udało się dlatego jak zawsze wszyscy gadają: przestać myśleć. Wiele razy próbowałam 'przestać myśleć' i nic, a w tym cyklu, kiedy myslami byłam już w Poznaniu....wylazły dwie kreski Ciągle jestem w szoku i trudno mi w to uwierzyć. W życiu się nie spodziewałam Jak wracam do domu to non stop na testy patrzę Kochana, na pewno nie zostaniecie we dwie, zobaczysz, że teraz to poleci, wszystkie Torunianki zaciążą A ja trzymać kciuki za to będę straszebnie mocno Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: Oska :) Kisztylka :) 02.10.07, 15:42 Oska: piękna beta!!! Kochana, teraz to tylko ciuchy ciążowe kupować Nie przemęczaj się, relaksuj i przysypiaj kiedy masz ochotę (najlepiej w pracy. A masz mdłości? Na odbijanie to najlepsza jest herbatka z korpu włoskiego (chyba można ją pić w ciąży). A jak z pracą? Chodzisz, czy idziesz na L4? No nic kisztylka - wygląda na to, że teraz nasza kolej )) Nie mamy wyjścia... Jadę w połowie października do Pozanania i zobaczę, co powie dr Żak. A jak Ty? Dajesz sobie luz, czy coś jednak będziesz kombinować? Iwonusia: co u Ciebie? No to zniakam... Piszcie, co u WAS!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: Oska :) Kisztylka :) 02.10.07, 16:13 Cieszę się, że ta beta taka ładna, nie wiedziałam nawet, że taka może być w czwartek idę na kolejną, zobaczymy jak rośnie Mdłości żadnych nie mam, ale powiedziałam sobie, że zniosę najgorsze samopoczucie, byleby tylko moje maleństwo rosło zdrowe i silne Do pracy na razie chodzę, planuję chodzić tak do 6 miesiąca, ale jak to wyjdzie....czas pokaże. Na razie szef nie wie, może powiem mu po pierwszym usg? Wie tylko moja kierowniczka i koleżanka z tego samego pokoju. Ucieszyły się Tak tak kochane, teraz Wasza kolej, nie macie wyjścia i już, koniec dyskusji Czekamy na wieści z Poznania Dosiu Właśnie, Iwonusia nam coś ucichła, hej hej Iwonusia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: Oska :) Kisztylka :) 02.10.07, 20:27 Cześ dziewczynyDzięki za pamięć. Żyję. Jak zwykle w weekend wyjechałam aby zapmnieć o bożym świecie. Oska gratulacje! Super! Przepraszam, że zadam pytanie: ile czasu się staraliście? Nie opuszczaj grupy i na bieżąco pisz jak samopoczucie, bo w końcu nas też to w końcu spotka. Dzisiaj byłam u Stankiewicza. Owulacja rewelacyjna Wyniki męża dobre. Lekarz powiedział, że najpierw badania laparoskopia a potem insyminacja. Najważniejsze, że jesteśmy zdrowi. Stankiwicz też kieruje do dr Żaka. Także ja też niedługo będę tam gościem. Obym nie musiała tam jeździć Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: Oska :) Kisztylka :) 03.10.07, 17:17 Nasze starania trwały prawie 1,5 roku, z tym, że szybko miałam zdiagnozowaną przyczynę i szybko zaczęła się z nią walka. Iwonusia, jak mnie Stankiewicz 3 tyg temu mówił, że owulacja rewelacyjna, to potem okazało się, że w ciąży jestem Kiedy umawiałam się z nim już na kolejny cykl, ten do inseminacji, to mi mówił, że może przyjdę w innym celu. I miał rację, oby miał ją do końca Nic nie sugeruję, ale może nie trzeba będzie do Poznania Trzymam za Was dziewczyny kciuki, bardzo mocno i cały czas fluidki wysyłam, a że dzisiaj test wyszedł znowu mocniejszy niż 2 dni temu, to jeszcze mocniejsze fluidy wysyłam Jutro po pracy jadę na kolejną betę, to będzie sądny dzień, mam nadzieję, że jutro po wyniku się już uspokoję i zacznę się w pełni cieszyć ciążą. Dam oczywiście znać. A czuję się w miarę dobrze, nadal senna jestem, piersi bola, pojawiły się wzdęcia, a rano miałam problem, żeby zęby umyć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: Oska :) Kisztylka :) 04.10.07, 06:39 Oska, kochana będzie dobrze Musi Jak byłam na wizycie u Stankiewicza, poiwedział, że owulacja jest ok i że nie muszę do niego przychodzić w następnym cyklu. I w moim przypadku to ja mu powiedzialam, ze mam nadzieje,ze przyjde do niego w innym celuhehehe pozdrawiam czekam na relacje Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 hej dziewczęta ;) 04.10.07, 17:52 Oska: jak samopoczucie? Podobno imbir jest dobry na mdłości (a może herbatka imbirowa na jesienne wieczory? POwiedziłaś już rodzinie? Ja oczywiście łapię fluidiki i ciążowe wibracje całymi garściami i mam nadzieję, że kiedyś (w końcu!) do Was dołączę A miałaś iść na kolejną betę...i jak przyrasta? Ile było? Kisztylka: jak Twoje plany poznaniowe? na razie przerwa? Iwonusia: No wiesz...skoro była piękna olwuacja, to może pójdziesz już do Stankiewicza w innym celu niż ocena owulacji...? Życzę Ci tego z całego serca!! A u mnie to samo cały czas...Czekam na @, jem Duphaston na wywołanie i do tego mnóstwo pracy...Ale co tam, umówiłam się do Żaka w październiku na wizytę - jak się uda, to się też umówię na IUI. Trzymajcie się dziewczęta )) pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: hej dziewczęta ;) 04.10.07, 20:02 Witam Was, dziś mam zdołowany lekko dzień. Beta wzrosła, w poniedziałek miałam 133 dziś 340, niby ładnie przyrosła, tak mi się przynajmniej wydaje, ale rozmawiałam ze Stankiewiczem i mnie troszkę podłamał, bo powiedział, że ta beta to trochę mała i żeby przyjechać do niego we wtorek na usg, żeby wykluczyć pewne rzeczy, ale nie mówi na razie o nich, by mnie nie stresować, a ja do niego, że wiem o jakie 'rzeczy' chodzi. No i zaczęłam się bać pozamacicznej, Boże ja do wtorku wykituję!! Dlaczego ta beta taka mała?? Czytam i czytam w internecie wynik bety adekwatny do dnia cyklu, dziś 33dc i już kurcze sama nie wiem, cholery zaraz dostanę!! Na dodatek coś mnie kłuje prawy jajnik, też nie wiem co to. A z objawow ciągle to samo, mdłości nie mam, tzn. dziwnie mi na żołądku, ale czy to mdłości?? piersi bolą, reszta w normie. Ale samopoczucie psychiczne do bani Ale fluidki nadal wysyłam i kciuki trzymam za Was mocno Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Oska! 04.10.07, 21:58 Kochana, nie martw się na zapas, bo beta nie jest zła i co najważniejsze przyrasta!!! tu jest link do norm i według niego wszystko powinno być OK www.ginekologia.med.pl/forum/viewtopic.php?p=260235 Wiesz co, a możwww.ginekologia.med.pl/forum/viewtopic.php? p=260235 Stankiewicz po rpstu na zimne dmucha i tyle. Nie lubię lekarzy, którzy straszą bez wyraźnego powodu. Kurczę, mógł to inaczej powiedzieć...A tak będziesz się nie potrzebnie stresować, bo we wtorek okaże się, że wszystko w porzo. Trzymaj się i postaraj nie martwić za dużo Na pewno będzie dobrze! dobrej nocki! pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: Oska! 06.10.07, 07:38 Hej, OSkla nei martw sie na zapas. Stankiewicz po prostu chce sie upewnić, że wszytsko jets ok. Nie myśl o najgorszych rzeczach. Zajmij się czymś w weekend. Może gdzieś wyjedź. Ja robię to praktycznie co weekend i chociaż wtedy nie myślę o tych wszystkich problemach itd. Będzie dobrze. Ja już czekam na @. Piersi mnei bolą, dół brzucha pobolewa. Czuję, że znowu będą z tego nici. Zaczynam odkładać na wyjazd na narty w lutym Trzymajcie się dziewczyny Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 06.10.07, 11:35 Cześć dziewczyny! Dzięki za wsparcie Dziś, a właściwie już wczoraj było znacznie lepiej, jestem optymistycznie nastawiona. Chyba to takie ciążowe doły. Zastanawiałam sie dlaczego Stankiewicz tak powiedział i chyba juz wiem. Jak w maju byłam w ciąży i potem po poronieniu do niego poszłam, miałam wówczas łzy w oczach i wielkiego doła, on pocieszał jak mógł. Tym razem ponownie się ucieszył, ale chyba chciał mnie sprowadzić na ziemię, żebym w razie ....(tfu tfu) nie przechodziła tego samego i dlatego najpierw musi zobaczyć na usg co się dzieje. Tak więc cierpliwie czekam do wtorku. Iwonusia, nie trać nadziei, ona umiera ostatnia. My już odłozyliśmy pieniążki na naszą wymarzoną podróż do Egiptu, na którą mieliśmy jechać w lutym lub marcu i z wielką przyjemnością nie jadę tam Tak więc kto wie.... trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 hej dziołchy! 07.10.07, 16:14 Oska, byle do wtorku )) Będzie dobrze! Musi być i koniec! A wiesz, że my sie wybieramy do Egiptu w lutym...hihihi... No chyba że... Iwonusia: Tak, jak pisała Oska - nie trać nadziei (tym bardziej, że masz powody, aby wierzyć, że się uda!) Miłego tygodnia życzę wszytkim ciężarnym i nie-ciężarnym pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Załamka!!! 08.10.07, 12:01 Wczoraj zaczęłam plamić, bardzo niewiele, ale jednak, większa dawka duphastonu i leżenie cały dzień plackiem. Dziś wzięłam wolne i pobiegłam do lekarza. Na usg nic nie widać!!!!Nic, kompletnie nic, żadnego jaja płodowego, ku... no nic tam nie ma!!!! Diagnoza: podejrzenie ciąży pozamacicznej!!! Dziś mam zrobić betę jeszcze, wiec czekam teraz na wynik, który ma być o 16, a w przyszzły wtorek znowu usg, jeśli wtedy znowu będzie NIC, kierunek stół!!! Lekarz daje mi nadzieję, że może doszło później do zapłodnienia, i ma wielką nadzieję na to, ale musimy się liczyć z powikłaniami. Dziewczyny, ja nawet nie mam siły płakać, mam to wszystko gdzieś!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: trzymaj się Oska!!! 08.10.07, 19:15 Oska...A może Stan ma rację...? Może za wcześnie, żeby było widać pęcherzyk? Co?... Może jeszcze nie wszystko stracone?... Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że gdyby była pozamaciczna to miałabyś okropne bóle po prawej stronie (i pod łopatką). Plamienie niekoniecznie musi oznaczać pozamaciczną...Może po prostu zarodek się jeszcze zagnieżdża?.. Trzymaj się kochana! Trzymam kciuki za wtorkową wizytę! Daj znać, co powiedział Stan. pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: trzymaj się Oska!!! 09.10.07, 07:49 Oska, nie możesz myśleć o najgorszym. Może Stankiewicz ma rację. Dzisiaj wtorek, więc mam nadzieję, że wieczorkiem napiszesz nam dobre wieści. Trzymam kciuki. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: trzymaj się Oska!!! 09.10.07, 08:19 Dzięki dziewczyny, ale nadziei już raczej nie ma, beta przyrasta ale baaardzo słabo, przez 4 dni o 70%, więc chyba już wszystko jasne. Czekam na rozwój wydarzeń, mam nadzieję doczekać do przyszłego wtorku i wtedy na laparo do Matopatu, modlę się, żeby nie dostać ataku bólu i krwawienia. Tak bardzo się boję, nie wiem co robić, jestem totalnie rozbita. Gadałam wczoraj jeszcze z lekarzem, nie daje duzych szans, w razie krawienia od razu do szpitala, najlepiej na Bielany, on tam zadzwoni, a jak dotrwam do wtorku do będzie super, jeśli wtedy nic nadal nie będzie na usg, to będzie już pewność że to pozamaciczna. Dziewczyny tak bardzo się boję, nie wiem jak ja w ogóle teraz żyję, jestem w innym świecie, to jest coś strasznego(((( Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: trzymaj się Oska!!! 09.10.07, 22:48 Oska...kurczę...tak mi przykro (( Trzymaj się kochana!!! A może to nie koniec??? No bo jesli nie masz plamienia, to nic jeszcze nie jest przesądzone. A byłaś dziś u Stankiewicza? Idź może jeszcze do kogoś innego, kto ma dobre usg, co? Dr Marchwińska ma najlepsze w Toruniu - może warto by było się jeszcze z kimś skonsultować?.. Bardzo gorąco Cię pozdrawiam! Napisz jak się czujesz. pa Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: trzymaj się Oska!!! 09.10.07, 22:58 oska!!!trzymam za ciebie kciuki,bardzo jest mi przykro,sama nawet nie wiem co mam napisac,kurcze co jest!!!jak wogole twoje samopoczucie?bedziesz szla jeszcze na powtorke bety?i kedy idziesz jeszcze na usg?jestem z tobatrzymaj sie! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: trzymaj się Oska!!! 10.10.07, 07:25 Dziewczyny nadziei praktykcznie nie ma, a do lekarza jadę dopiero w następny wtorek tj. 16.10. Plamienia niestety mam, od niedzieli, bardzo bardzo słabe, ale są, więc kolejna rzecz, która dobrze nie wróży. Na betę juz nie idę, bo chyba nie ma po co Chcę się wybrać na inne usg, do Włocławka, podobno świetny specjalista.Ale nie wiem Na dodatek życie wali nam się na łeb na szyje, wczoraj wieczorem zmarła babcia mojego męża(((taka kochana była((( Męzowi też w pracy nie idzie((nawet nie chce mi się gadać Tak więc czuję się mówiąc wprost FATALNIE, a może ja właściwie nic już nie czuję. Ile jeszcze będziemy znosić tego bólu????????????? Ja się teraz tylko modlę, żeby wytrzymać do wtorku to wtedy Stankiewicz, po upewnieniu się skieruje mnie na laparo, nie chcę trafić tu do szpitala, bo nie wiem co ze mną zrobią(( Nie mam siły(((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: trzymaj się Oska!!! 10.10.07, 08:09 Oska, bardzo mi przykro. Miej w dalszym ciągu nadzieję, nie poddawaj się. Domyślam się, że jest Ci źle, nienawidzisz świata itd. Mówią, że nieszczęscia chodza parami. Może karty się odwrócą ib ędzie wszystko dobrze. Życzę CI tego z całego serca. Trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Dosiu 10.10.07, 09:07 Czy możesz mi dać jakieś szersze info o Marchwińskiej, gdzie przyjmuje, w jakich godzinach, ile bierze za wizytę i jak długo trzeba czekać, bo ja muszę natychmiast praktycznie. Będę wdzięczna Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: Dosiu 10.10.07, 09:54 Oska...tak mi przykro..naprawdę nie wiem, co napisać... (( Może w końcu się wszystko jakoś wyprostuje? Przecież teraz to już MUSI być lepiej! )) Tu są namiary: Lucyna Palacz-Marchwińska, dr n. med. spec. ginekolog położnik ul. Kozacka 13, tel. 056 663 42 43, a nr tel. komórkowego to: 502 157 729. Ja byłam u niej na ocenie owulacji i sprzęt ma dobry; do tego jest baaaardzo dokładna. Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: oska i jeszcze godziny przyjmowania 10.10.07, 10:01 Wiesz co..nie pamiętam dokładnie, ale chyba codziennie w godzinach i przedpolduniwoch i popołudniowych. Przyjmuje na Kozackiej (z tyłu, albo boku bloku). Najlepiej zadzwoń do rejestracji i powiedz, że MUSisz się dostać do doktor i koniec. Zawsze ta pani gdzieś Cię wciśnie Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: oska i jeszcze godziny przyjmowania 10.10.07, 10:43 marchwińska przyjmuje w pn,sr,pt od 15ej a we wt,czw rano do mniej wiecej 12ej,ale oska popros pania w rejstracji,a jesli juz dosia podala ci numer na kom to zadzwon do niej osobiscie,na pewno powie ze masz przyjsc to cos sie poradzi,to usg ktore ma marchwinska nie jest super hiper bo lepszy widok jest na usg z matopatu(mam porownanie)trzymaj sie oska!!!pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jagus25 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 10.10.07, 13:26 Generalnie nie jestem z Torunia, ale opowiem Ci historie mojej kuzynki, która kilka lat mieszkała w Toruniu, studiowała socjologie. Miała ona nieciekawą historie ze służbą zdrowia, kiedy zaszła wreszcie w ciąże a miała duże z tym problemy od razu uciekła do Gdyni, bo tak się bała Toruńskiej służby zdrowia. Historia była taka: Ada miała problemy z babskimi sprawami miała torbiel i wylądowała w szpitalu. Lekarz robił obchód i stwierdził , że 2 dziewczyny będzie operować. No i Ada poszła pod nóż ... wszystko by było w porządku, gdyby zajął się ta torbielką a on wyciął jej wyrostek robaczkowy, który był zdrowy....kuzynka przeżyła koszmar, leżała 2 miesiące w szpitalu nie wiadomo czemu na patologii ginekologicznej. Jej stan się coraz bardziej pogorszył. Już nie wspomnę o pożywieniu, który dawali,jak pierwszego dnia nie miała swoich sztućców to jedzenia nie dostała. W końcu wypisała się na własne życzenie i poszła prywatnie się leczyć. Co się okazało. Lekarz przypisał Adzie antybiotyk na zły rodzaj bakterii, są antybiotyki na bakterie beztlenowe i na tlenowe. Ona dostawała na tlenowe.... oczywiście prywatnie zamienili jej na odpowiedni antybiotyk i powoli się wykurowała, oczywiście temat torbieli tez się nasilił, ale lekarze zajęli się odpowiednio Adą. Generalnie Ada miała pół roku z głowy...Najciekawsze, że przed operacją nikt nawet jej nie dawał zaświadczenia do podpisania na zgodę operacji....ten lekarz jeszcze leczy....sprawa uważam nawet wymaga odszkodowania ale myślę, ze szkoda na to zdrowia...było to jakieś 3 roku temu. Oczywiście to tylko taka nie miła historia i nie znaczy to, że wszyscy lekarze źle leczą w Toruniu, na pewno tak nie jest, ale może warto w sprawach niepłodności leczyć się gdzie są wyspecjalizowane kliniki. Dzisiaj zaczyna się konferencja w Warszawie o nazwie Mater Care, są to wykłady lekarzy ginekologów zajmujących się tematem bezpłodności, na pewno tam są super lekarze warci polecenia. Konferencja będzie trwała do niedzieli. Może jakieś informacje będzie można znaleźć w internecie o przebiegu, bo w sumie ciężko znaleźć czas i pojechać aż do Warszawy. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 10.10.07, 23:37 takich i podobnych przypadkow jest w calej polsce,nigdzie z ta sluzba zdrowia nie bedzie wzorowo,nie mozna powiedziec bo mamy rowniez i dobrych lekarzy.uwazam ze nie jest zle,w tym przypadku nalezy nadmienic ze ten jedyny szpital w toruniu gdzie jest porodowka,patologia ciazy i noworodka ma bardzo duzo pacjetek a niestety brakuje odpowiedniego personelu chociazby poloznych.z drugiej strony brakuje nam kliniki ktora zajmowala by sie nieplodnoscia i wspomaganym rozrodem,ale co tam nie mozna narzekac mamy blisko poznan co nie dziewczyny???pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 12.10.07, 12:31 Kisztylka: Dokładnie tak ) Dobrze, że POznań niedaleko...Ja w przyszłym tygodniu się wybieram. Z drugiej strony - skoro Bydgoszcz ma 'klinikę', to dlaczego my w Toruniu nie możemy mieć chociąz jakiegoś mini-ośrodka?! W końcu mamy już szpital kliniczny (po 'fuzji' UMK ze szpitalem wojewódzkim), to może ktoś pomyśli o tym??? A nasza toruńska służba zdrowia nie jest taka zła...bez przesady. Jagus: A jakiego lekarza miałaś konkretnie na myśli? Tak ku przestrodze... Oska: Jak się czujesz? Idziesz na laparo...? czy może jednak coś się zmieniło na lepsze? Byłaś u Marchwińskiej na USG? i jak? Trzymaj się kochana! Nie daj się! )) no to do miłego! POzdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
alinaaaa Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 13.10.07, 15:11 czesc dziewczyny, tez jestem z Torunia. leczę sie od 7 lat, chodze do motopatu do stankiewicza, mam endometrioze, Stankiewicz mnie tez skierowal do Bydgoszczy. mialam tam inseminacje, teraz skierowal mnie do Poznania do Żaka we wrezsniu, mialam IVF, niestety nie udalo sie. planuje nastepne IVF lecz nie mam mrożaków, takze stymulacja od poczatku. Jesli byscie chcialy o cos zapytac lub pogadac to moje gg:4867821 zycze Wam powodzenia papa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: hej alinaaa :) 16.10.07, 16:00 alinaaaa napisała: > czesc dziewczyny, tez jestem z Torunia. leczę sie od 7 lat, chodze do motopatu > do stankiewicza, mam endometrioze, Stankiewicz mnie tez skierowal do Bydgoszczy > . > mialam tam inseminacje. Cześć Alinaa Fajnie, że jest więcej torunianek i nasz wątek się rozrasta A jak oceniasz dr Żaka i w ogóle Medart? Ja się wybieram do niego w piątek... ZObaczymy, co zaproponuje... A gdzie miałaś inseminację w Bydgoszczy? W Genesis? I jakie wrażenia? No to do usłyszenia Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
alinaaaa witam Cię Dosiu:) 18.10.07, 16:40 Inseminacje mialam w Bydgoszczy u Ludwikowskiego to jest na ulicy Łochowskiego. Żak wydaje mi sie ok, troche mialam obawy co do niego jak nie udalo mi sie IVF, ale teraz minęlo zastanawiam sie nad 2 IVF czy robic u niego. chyba jednak sie zdecyduje u niego na poczatku roku. napisz jakie wiesci z piatkowej wizyty u Żaka. papa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: witam Cię Alinaaa:) 19.10.07, 19:52 Właśnie wróciłam z Poznania i lekka załamka... Dr proponuje góra dwie inseminacje, a potem, żeby nie tracić czasu invitro. Coś jest nie tak z moimi jajnikami (jak Żak je oglądał na usg to zapytał, czy ja na pewno mam prawy jajnik...bo jakiś taki maleńki, poza tym, w obydwu jajnikach mało pęcherzyków Szkoda, że w Novum rok temu mi tego nie powiedzieli... Jeśli chodzi o podejście do pacjenta to odradzam Novum. Alinaa...a jaki zniosłaś stymulację do invitro? Da się to wytrzymać? Ja okropnie reaguję na jakiekolwiek leki (po 1/2 Clo miałam uderzenia gorąca i zawroty głowy, na przykład). A czy po stymulacji zostały Ci jakieś mrozaki, czy podali Ci wszystkie zarodki? Trzymaj się! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
alinaaaa do Dosi:) 19.10.07, 20:03 To załamka co Ci powiedzial, ale glowa do gory ja np. mialam inseminacje i wiem teraz, ze bym wolala odrazu zrobic IVF, ale zawsze ma czlowiek nadzieje. Moja kumpela ma miec teraz laparoskopie, bo u niej wogole nie widzial po stymulacji ani pecherzykow, ani jajnikow. ja bylam stymulowana puregonem 11 zastrzykow po 150 jednostek dziennie, mialam 5 pecherzykow, z czego 2 sie zaplodnily i 2 mi wprowadzili takze mrozakow nie mam. stymulacja byla ok nie czulam bolow. przed IVF wzielam 1 zastrzyk diphereline i po nim sie czulam jak bym miala menopauze, uderzenia goraco itd ale da sie wytrzymac... papapa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: do Aliny :) 19.10.07, 20:13 Dzięki za dobre słowo i oczywiście za infromacje na temat IVF. Jeśli da się to przeżyć, to może spróbuje...A ile płaciłaś za to w Medarcie? (jeśli można wiedzieć Teraz idę spać, bo emocjonalnie wymiękam...dobrej nocki pa Odpowiedz Link Zgłoś
alinaaaa do Dosi;) 20.10.07, 19:16 Wszytsko razem wyszlo 11 tysiecy razem z badaniami przed, dojazdami bylam 4 razy w Poznaniu i przed mialam HSG w motopacie zaplacilam 600 zl, ale to juz wliczam w to 11 tys. badania krwi, zastrzyki, leki po transferze, bralam duphaston i dwa razy bylam na monitoringu w motopacie to zaplacilam 70 zl tak jak za sprawdzenie owulacji. nie ma sprawy mozesz pytac o co chcesz tylko wolalabym na gg, bo przegladarka mi sie psuje moj nr: 4867821. jesli masz gg to napisz do mnie a jesli nie to bede tu czesciej wchodzic Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 16.10.07, 14:05 Cześć dziewczyny Ciąża pozamaciczna potwierdzona! Ale po kolei Miałam jechać do Marchwińskiej, ale niestety gdzieś wyjeżdzała i mogła mnie przyjąć dopiero w poniedziałek, tzn. wczoraj, więc uznałam, że do dziś wytrzymam i pójdę już do Stankiewicza. W między czasie, tzn. w piątek wylądowałam na pogotowiu, bo nasiliło się krwawienie iból, ale nadal usg nic nie wykazało i wróciłam do domu. Dzis jestem już po wizycie u Stankiewicza, dostałam skierowanie do szpitala, jutro rano jadę. Mają mnie obserwować i w razie czego operować, Stankiewicz ma cichą nadzieję, że dojdzie do poronienia samoistnego, jakiegoś trąbkowego czy jakoś tak, coś mi tam tłumaczył. Chodzi o to by było to jak najmniej inwazyjne z większymi perspektywami na przyszłość. Tak więc żegnam się z Wami na jakiś czas, bo nie wiem kiedy będę mogła coś skrobnąć. Ale na pewno się do Was odezwę no i przede wszystkim, żeby przeczytać jakieś dobre wieści. Aha, a do szpitala wędruję na Bielany. Cieszy mnie to bardzo, bo za żadne skarby nie chciałabym w Lipnie, bo nie wiem co by ze mną tu zrobili. Trzymajcie się ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 16.10.07, 15:57 o jaaaaa... Oska- trzymaj się! Oby tylko jak najszybciej się to wszystko skończyło! Już się zastanawiałam co z Tobą... Słuchaj, a Stankiewicz nie mógłby Cię zoperować w Matopacie? u nich na stornie jest informajca, że robią tego typu zabiegi, a tu jest link: szpital.matopat.pl/content/Folder.2007-05-07.1629/Folder.2007-05-07.0536/Folder.2007-05-07.0623 W Matopacie są na pewno lepsze warunki no i robią zabiegi na NFZ. Bielany nie są złe - ale skoro można W Matopacie, to czemu nie? W takim razie - do zobaczenia i dużo zdrowia życzę i cierpliwości Do usłyszenia pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 16.10.07, 16:08 Dosiu, Stankiewicz mógłby mnie operować, ale pobyt w Matopacie to jest góra 2 dni. Ja idę na obserwację z nadzieją, że dojdzie do poronienia trąbkowego, a jeśli będzie konieczność to wtedy wykonają natychmiast laparo no i jestem pod całodobową obserwacją. A do Matopatu musiałabym codziennie jeździć, a może bym nie zdążyła i wtedy nie trafiam na Bielany. Wspólna droga Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 16.10.07, 20:07 Oska: oczywiście, już rozumiem. Pierwsze, co przeczytalam to laparo i skierowanie do szpitala, więc jakoś tak głupio wszystko pokojarzyłam... Sorki... Bielany są naprawdę OK - leżałam tam jeden dzień (jak miałam robione HSG) i nie mogę złego słowa na nich powiedzieć. Wszyscy się mną bardz dobrze zajęli. Tobą też się dobrze zajmą!!! A jeśli będą coś ściemniać to przyjadę i zrobię tam porządek! Trzymam kciuki, żeby jednak obeszło się bez laparo... Mogę sobie tylko próbować wyobrazić jaka to jest tragedia... Trzymaj się kochana! pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 16.10.07, 20:54 Oska, współczuję Ci. Trzymaj sie dziewczyno. Jak sobie pomyślę przez co Ty musisz przejść to aż mi sie włosy jeżą. Życzę szybkiego powrotu do zdrówka oraz do dobrego samopoczucia. Ja na Bielanach leżałam raz. Nie mogę powiedzieć ani słowa złego na obsługę. Pielęgniarka, jtór się mną zajmowała była przesympatyczna. Czekamy na Ciebie na forum. pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
pegunia Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 17.10.07, 13:31 Cześć dziewczyny, Naczytałam się waszych postów, aż mnie ciarki poprzechodziły. Bo ja dopiero na początku tego wszystkiego ( Życzę Wam wszytskim powodzenia i dalszej wytrwałości. Jesteście bardzo dzielne U mnie jest tak, ze dostałam namiary od Stankiewicza na dr. Żaka. I mam prośbę. Czy możecie mi powiedzieć jak to sie wszystko odbywa z tą inseminacją. U mnie problem jest w nasieniu męża. Tak twierdzi Stankieiwcz. Jestem po laparoskopii i histeroskopii, owulacja jest, no przynajmniej wiem, że na pewno raz była. Jak to dalej załatwiać z tą inseminacją. Stankiewicz twierdzi że pierwszy krok to pojechac na badanie nasienia męża. A co potem? Jak długo trwa inseminacja. Bo jestem z Torunia i nie wiem czy to tzreba tam pojechac na kilka dni, czy rano i wieczorem powrót? Jakie są koszty? No i wogóle jak to się odbywa.. Będę wdzięczna za wszytskie opinie i porady. FARKA Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 17.10.07, 20:18 witaj na torunskim watkuodnosnie inseminacji to nie jest to zabieg bardzo skomplikowany,cykl monitorujesz na miejscu w toruniu,jesli naturalnie twoj organizm jest w stanie wychodowac pecherzyki to ok jesli nie to lekarz stymuluje cie hormonami(najczesciej jest to CLOSTIBEGYT),w momencie gdy pecherzyki nabiora odpowiedniej wielkosci czyli cos kolo 2cm,wtedy dostajesz recepte na wykupienie zastrzyku(PREGNYL)i do miesniowo aplikuje ci najlepiej pielegniarka,od zastrzyku musi minac 36godzin i wtedy musisz byc juz w klinice,tam lekarz bierze nasienie meza i cewnikiem podaje ci do macicy i to wszystko,wracacie do domu i 2 tyg oczekiwania.ciezko nie jestpozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
pegunia Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 18.10.07, 14:05 Dziękuję Ci bardzo Kisztylka. I pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: podrasowuje.... 19.10.07, 20:11 sorki...z natłoku wrażeń nie źle coś napisałam: oczywiście plemniki się 'podrasowuje', a nie 'podarosujue', czy jakos tak... Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: hej pegunia :) 19.10.07, 20:04 Przede wszystkim witam Cię bardzo serdecznie na naszym toruńskim wątku )) Ja właśnie wróciłam od dra Żaka z Poznania i będę podchodzić do inseminacji, a jak się nie uda to In Vitro. A sprawa wygląda tak: ocenę owulacji robisz w Toruniu i meldujesz to Żakowi (jeśli zdecydujesz się podchodzić do IUI w Poznaniu); on współpracuje z kilkoma lekarzami z Torunia (dziś dowiedziałam się, że oprócz lekarzy z Matopatu, ma on także kontakt z dr Marchwińską i Mizarewiczem). No więc możesz dostać leki do stymulacji, albo podchodzić na cyklu naturalnym, jeśli masz owulację. Jeśli problem (tak jak piszesz) jest po stronie męża, to przed inseminacją plemniki się 'podarosowuje' i wtedy podaje. Jeśli jest ich baaardzo mało, to może być potrzebne invitro (ale nie wiem, nie jestem ekspertem . W kwestii dojazdu- to spokojnie można 'obrócić' w jeden dzień (i jeszcze zahaczyć o Ikeę Tylko niestety są na trasie roboty drogowe. Przed gabinetem jest parking. I to chyba by było na tyle powodzenia! pa Odpowiedz Link Zgłoś
pegunia Re: hej pegunia :) 23.10.07, 12:13 Dosiu, dziękuję bardzo za informacje. Bardzo mi się przydadzą, opowiem potem o wrażaniach. Jeszcze raz, dzięki wielkie. PA Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 dziewczyny - załamka.... 19.10.07, 20:08 Właśnie wróciłam z Poznania i lekka załamka... Dr proponuje góra dwie inseminacje, a potem, żeby nie tracić czasu invitro. Coś jest nie tak z moimi jajnikami (jak Żak je oglądał na usg to zapytał, czy ja na pewno mam prawy jajnik...bo jakiś taki maleńki, poza tym, w obydwu jajnikach mało pęcherzyków Szkoda, że w Novum rok temu mi tego nie powiedzieli... I co ja mam teraz zrobić??? Jajka mi się kończą, jednym słowem: menopauza (już mam wisielczy humor). Niedługo kończę 34 lata... Nie mam już siły na nic. Trzymajcie się! pa Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: czesc dziewczyny!!! 19.10.07, 22:27 dosia jak tam wrazenia z poznania?jak oceniasz żaka na pierwszy rzut? i przede wszystkim glowa do gory,przeciez jeszcze tyle prob przed toba,nie zalamuj sie na zapas,co ja mam powiedziec czy alinaaaa bo jestesmy mniej wiecej na tym samym etapie,ja mam nieudane 2 IUI,w sierpniu nieudane ICSI ze swiezych zarodkow a we wrzesniu nieudany kriotransfer niestety z jedynego zarodka.no i co mi pozostaje podniesc sie i isc dalej,w przyszlym roku kolejna proba,takze dosiu nie martw sie teraz i badz dobrej mysli,ja tez juz mam 32 lataco tam u pozostalych slychac,manieczka sie tez nie odzywa,oska co u ciebie jak samopoczucie,bylas w szpitalu?pozdrawiam was!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: czesc dziewczyny!!! 21.10.07, 18:48 Dzięki Kisztylka )) Wiem, że nie ma co się dołować, tylko, że u mnie nie wiem, czy jest sens robić in vitro, bo po prostu kończy się tzw. rezerwa...Sam Żak mówił, że można spróbować, ale nie ma gwarancji, że cokolwiek się jeszcze z nich 'wydusi'. Spróbuję IUI i zobaczymy, co dalej. Nie będę się nakręcać A dr Żak: rewelacja! (jak dla mnie). Po prostu normalny rzeczowy człowiek. Nie daje zbędnych nadziei, mówi szczerze jak się rzeczy mają. Żałuję tylko, że od razu do niego nie trafiłam (może kilka lat temu moje jajniki były w lepszej formie). No ale nie ma co gdybać. Naprawdę cieszę się, że do niego trafiłam Może nie usłyszałam tego, co chciałam usłyszeć, ale przenajmniej wiem na czym stoję i mogę działać dalej Tak więc dzieki dziewczyny za polecenie Żaka! Gdyby nie WY, to nie wiem, czy bym się zdecydowała na Poznań! Pisałaś, że w przyszlym roku w styczniu próbujecie? To zaczynam powoli trzymać kciuki Oska: co u Ciebie? Pewnie bidulku jesteś w szpitalu... Tak Ci współczuję... Odezwij się, jak będziesz miała siłę Alinaa: Dzięki za infromację o InVitro! 11 tys. to dużo, ale myslę, że w Warszawie jest jeszcze wiecej. Pozdrawiam Was wszystkie pa Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re:do dosi!:) 22.10.07, 10:25 czesc dosia!powiem ci ze ja mam to samo,żak powiedzial na podstawie wyniku FSH bo mam wysokie bo 9,9 w 3dc ze te moje jajniki tez nie pracuja wzorowo wiec decyzja byla taka ze bede miala krotki protokol do icsi,i wyhodowalam stymulujac sie do in vitro tylko 4 pecherzyki,szalu nie ma bo dziewczyny wyhodowuja po kilkanascie nawet,odnosnie ceny u żaka to lacznie z dojazdami to wydalismy nieco ponad 10.000,a IUI kosztuje 400zl plus wizyta 100 to razem 500zl.pozdrawiam.papa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re:do dosi!:) 23.10.07, 07:29 Hej dziewczyny, czytam Wasze emaile i jestem przerażona, bo neidługo będę przechodziła przez to samo piekło co Wy. Cieszy mnei dobra opinia o Żaku. Życzę Wam poowodzenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re:cześć kobitki ! 23.10.07, 20:12 Witajcie Właściwie to chciałam się pożegnać... Bo kończę starania... Biorąc pod uwagę wszystkie "za" i "przeciw" doszliśmy do wniosku, że nie ma sensu brnąć dalej. Ja już nie mam siły na stymulacje, hormony, ciągłe wizyty i przesiadywanie w poczeklani (może gdyby była szansa, to bym walczyła dalej, ale nie ma i nie chcę się już dłużej oszukiwać, że może coś z tego będzie). To wszystko kosztuje mnie za dużo zdrowia (psychicznego też). Całe moje życie jest podporządkowane tzw. walce z niepłodnością. Po prostu mam już dość, muszę odpocząć Oczywiście będę Wam wszystkim kibicować )) Kisztylka: trzymam kciuki za powodzenie IVF!!! Teraz to już musi się udać Iwonusia: Powodzenia! Ty wcale nie musisz przechodzić przez to wszystko, co my Głowa do góry i nie martw się na zapas! Oska: Odezwij się, jak wrócisz ze szpiatala I oczywiście życzę dużo siły i zdrowia! Pegunia: powodzenia i cierpliwości w 'działaniach' (oby były owocne Alinaaa: Trzymaj się! i dzięki za wszystkie informacje! No to trzymajcie się kobitki i bądźcie dzielne Pozdrawiam Was gorąco! pa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 i to by było na tyle... 23.10.07, 20:15 Witajcie Właściwie to chciałam się pożegnać... Bo kończę starania... Biorąc pod uwagę wszystkie "za" i "przeciw" doszliśmy do wniosku, że nie ma sensu brnąć dalej. Ja już nie mam siły na stymulacje, hormony, ciągłe wizyty i przesiadywanie w poczeklani (może gdyby była szansa, to bym walczyła dalej, ale nie ma i nie chcę się już dłużej oszukiwać, że może coś z tego będzie). To wszystko kosztuje mnie za dużo zdrowia (psychicznego też). Całe moje życie jest podporządkowane tzw. walce z niepłodnością. Po prostu mam już dość, muszę odpocząć Oczywiście będę Wam wszystkim kibicować )) Kisztylka: trzymam kciuki za powodzenie IVF!!! Teraz to już musi się udać Iwonusia: Powodzenia! Ty wcale nie musisz przechodzić przez to wszystko, co my Głowa do góry i nie martw się na zapas! Oska: Odezwij się, jak wrócisz ze szpiatala I oczywiście życzę dużo siły i zdrowia! Pegunia: powodzenia i cierpliwości w 'działaniach' (oby były owocne Alinaaa: Trzymaj się! i dzięki za wszystkie informacje! No to trzymajcie się kobitki i bądźcie dzielne Pozdrawiam Was gorąco! P.S. przeglądarka robi mi numery, więc pewnie wysłałam ten post dwa razy...ech... Odpowiedz Link Zgłoś
alinaaaa Do Dosi 26.10.07, 17:49 Domyślam sie co czujesz, ja tez czasami mam chwile zwatpnienia i opadaja mi ręce. U mnie jest tak, ze jakby moj facet nie wyjezdzal za granice to bysmy sie wogole nie leczyli, bo nie mielibysmy za co, a jeszcze do tego psychika siada. Strasznie sie boje drugiego IVF, ze tez sie nie uda. Mam nadzieje, ze uda ci sie bez leczenia, wkoncu sa takie przypadki... co by tu duzo pisac, wiemy, ze kazdy wpada w dolki inaczej i niestey musi jakos z nich wyjsc. Ja Cie serdecznie żagnam i nie ma sprawy za udzielenie tych informacji pozdrawiam Cie, trzymaj sie pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: Do Dosi 28.10.07, 18:50 Dosiu, mam nadzieję, że jak sobie odpuścisz to się uda. Zaskoczy Cię. Życzę CI tego z całego serca. Ja już kilka rayz obiecywałam, że nie mogę podporządkować się tylko dniom płodnym itd. Jednak jak tylko sobie odpuszczę te myśli same wracają. Mój mąż przeżywa to chyba bardziej ode mnie. Widzę, że psychika mu siada. O czym mi ostatnio powiedział. Mam nadzieję, że nasze małżeństwo przetrwa. Życzę Wam wszystkim powodzenia. Oska, kisztylka co u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 dzięki dziewczyny!!! 28.10.07, 22:16 Hej hej Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa!Trzymam za Was kciuki!! i oczywiście będę Wam kibicować! Wam się uda! Musi i koniec Wiem, jak ciężko jest przestać myśleć...Myślałam, że można sobie tak po prostu odpuścić i koniec, ale to wcale nie jest łatwe. Bardzo powoli wracam do siebie. Moje życie było totalnie podporządkowane walce z niepłodnością, a teraz jest już trochę lepiej - myśleć pewnie nigdy nie przestanę ( ale w końcu mogę coś zapanować (np. wakacje, których nie miałam od dwóch lat). Iwonusia - trzymaj się dzielnie i trzymajcie się razem - rozmawiajcie o tym, co Was boli (to pomaga); z całego serducha życzę Ci powodzena! Alinaaa: chyba powoli wychodzę z dołka i zaczynam żyć w miarę normalnie (ostatnie dwa tygodnie jechałam na autopilocie . Mam nadzieję, że Tobie się uda ) Z całego serca Ci tego życzę! Do usłyszenia! pa P.S. Oska: co u Ciebie???? Odpowiedz Link Zgłoś
ambosia Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 28.10.07, 21:49 witajcie Dziewczyny, jakoś nie mogłam się opanować, żeby nie wejść na to forum... 30.10 minie rok od mojego zabiegu in vitro... w Poznaniu, u Żaka; przez kilka lat staraliśmy się z mężem o powiększenie rodziny; były różne leki, badania i nic... i wtedy dr Stankiewicz dał nam namiary do dra Żaka, do Medartu; byliśmy przerażeni; pierwsza wizyta,hm... te z Was, które poznały Żaka wiedzą, że jest specyficzną osobą; wali prawdę prosto w oczy; powiedział nam od razu, że tylko in vitro... i zdecydowaliśmy się; wszystko, od decyzji przez stymulację, pobranie aż do zabiegu, to minęło jakoś tak szybko... po 10 dniach zaczęłam krwawić... myśleliśmy, że się nie udało; byłam załamana totalnie; po kolejnych ok. dwóch tyg poszłam na kontrolną wizytę do Stankiewicza i... okazało się, że jestem w ciąży!!!! nie zapomnę tego do końca życia! ryczałam jak bóbr; ciągle mam łzy w oczach jak o tym myślę...teraz w łóżeczku leży mój Skarb, moje Szczęście ) Dziewczyny! Trzymam za Was kciuki! Naprawdę się udaje i ja jestem tego najlepsym przykładem!Warto próbować! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 29.10.07, 19:02 Hej, gratuluję!!! Dzięki za opisanie tej sytuacji, bo to daje nam wszytskim nadzieję. Jeszczę raz gratulacje i życzę wszystkiego najlepszego. Ucałuj dzieciaczka pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Wróciłam 02.11.07, 17:03 Cześć dziewczyny po długiej przerwie. Witam nowe Torunianki na forum Dosiu, nie poddawaj się, musi być kiedyś dobrze!!! A co u mnie? Przede wszystkim chciałam Wam podziękować za pamięć. A dzieje się mówiąć krótko nieciekawie. Przed paroma godzinami wróciłam ze szpitala, ale pewnie tam wrócę. Ale po kolei. Jak trafiłam do szpitala usg, które robił jeden lekarz, potwiedziło ciążę pozamaciczną, skierowali mnie na ginekologię. I tak przechodziłam serie badań krwi i usg. Kolejne usg po dwóch dniach, które robił inny ginekolog stwierdził, że ciąży w ogóle nie ma, patałach nie lekarz, ale co tam. Potem znowu dalsze badania no i ciąża przy jajniku. Zaczynało mnie to już bawić i swirdziłam, że mam ciążę wędrującą. Beta cały czas rosla, niezbyt gwałtownie, ale to potwierdzało, że ciąża jest. No i dalej na obserwacji. Brzuch pobolewał, czekali czy robić mi laparo czy nie. Prowadził mnie jeden lekarz, który strwierdził, że skoro jestem w szpitalu, to na razie żadnych operacji robić nie będziemy, chyba że będzie taka konieczność, ponieważ zależy mu aby bez problemu zajść w ciążę w przyszłości. I ten sam lekarz w pewien poniedziałek na kolejnym usg ujrzał drugi pęcherzyk w macicy!!!! wielkośći całe 3mm, beta przyrasta, więc szok, ja mówię że to nie możliwe, bo od owulacji minęło sporo czasu, a potem żadnego seksu nie było, on na to że cuda się zdarzają, zwłaszcza w ginekologii, i gadał o jakiś coś tam plastach, nie zrozumiałam. Kolejne badania w środę, pęcherzyk urósł do 6,5 mm, beta w miarę. Lekarz przepisał duphaston i folik. No i diagnoza: 2 ciąże, jedna poza macicą, a druga w niej. No i mieli ze mną kłopot, nawet ordynator nie wiedział co się dzieje. I tak mijają kolejne dni, w ten poniedziałek kolejne badanie, beta urosła, ale nie tak jak powinna, a pęcherzyk iążowy w macicy urósł, ale zbyt mało jak powinien, bo miał 10mm. Kolejna diagnoza: ciąża w macicy obumiera, ta przy jajniku też, ale czekamy na dalsze badania. W srodę beta: 1600, spadło o 1000, diagnoza potwierdzona, ciąży nie da się utrzymać. Po konsultacjach zdecydowali wypuścić mnie do domu po 2,5 tyg. w szpitalu. W poniedziałek jadę znowu na badania, lekarz ma nadzieję na samoistne i tak najpewniej będzie. Ale mam być przygotowana na kolejny pobyt w szpitalu, jeśli będą b. obfite krwawienia to łyżeczkowanie, a jeśli bóle - operacja. Tak więc wróciłam do domu, przepakowałam torbę w czyste rzeczy i dalej czekanie. Z ciąży jednej i drugiej nici, teraz tylko przejść to jak najmniej szkodliwie dla zdrowia. Jeszcze nie krwawię, ciekawe kiedy to nastąpi. Tak w telegraficznym skrócie jest bardzo nieciekawie. Psycha rozjechana totalnie, trudno mi się pozbierać. Przechodzę coś naprawdę strasznego. Mam tylko nadzieję, że wszystko się samo ładnie oczyści. I jeszcze jedno, ten lekarz, o którym pisałam, że mnie prowadził, to pozwolę sobie wymienić jego nazwisko, (tych innych lepiej nie, bo szkoda ruchu moich rąk do napisania). Lekarz nazywa się Aleksander Skop i mogę śmiało stwierdzić, że fantastyczny lekarz, dostałam od niego taką opiekę, poczucie wielkiego bezpieczeństwa i kompetencji, że aż miło się na sercu robiło. Wzięłam od niego namiary, bo podejrzewam, że na szpitalu nasza 'znajomość' się nie skończy. Jak już będę w wymarzonej, zdrowej i prawidłowej ciąży, to chcę chodzić również do niego. Naprawdę niesamowity lekarz, i z całego serducha dziękuję mu za wszystko co dla mnie zrobił. To tyle co u mnie. Moje dzieci umierają, a ja nie mogę nic zrobić!!! To straszne, ale trzeba żyć dalej, tylko jak???? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: Wróciłam 02.11.07, 18:16 Oska, witaj. Nie ma słów, które by Cie pocieszyły. Pamiętaj, że myślami jesteśmy z Tobą i trzymamy kciuki. powodzenia, obyś wytrzymała to wszystko... pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 tak mi przykro :( 03.11.07, 11:43 Oska... Nie wiem, co napisać, bo to, przez co przechodzisz to jakiś koszmar - ale mam nadzieję, że niedługo się skończy i będziesz mogła zacząć żyć od nowa. Dobrze, że trafiłaś na Skopa - ja też słyszałam dużo dobrych opinii o nim (prowadził dwie ciąże mojej koleżanki). Czyli teraz czekasz...Czy wracasz do szpitala? W końcu się to wszystko jakoś poukłada...Musi! Bylebyś tylko za bardzo nie cierpiała... Jakie to wszystko pokręcone jest... A dlaczego oni nie chcieli Ci zrobić laparo? Kurczę...i jeszcze ten jeden pęcherzyk w macicy (czyli musiały pęknąć co najmniej dwa przy owulacji). A ja myślę o adopcji... Tak po cichutku OSKA: BARDZO mocno Cię przytulam ))) Trzymaj się kochana! Pamiętaj, że to się kiedyś skończy!!! Pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: tak mi przykro :( 03.11.07, 13:04 Na razie czekam na rozwój wydarzeń. Na pewno w poniedziałek jadę na Bielany na kolejne badania bety i usg, żeby sprawdzić (dziwnie to zabrzmi) jak ładnie umierają moje dzieci. Boże!!! Okropne to jest!!! Jeśli natomiast zaczną się inne rzeczy, tzn. ostry ból lub obfite krwawienie to wtedy szybko na izbę i pewnie wtedy mnie zostawią w szpitalu, na łyżeczkowanie lub laparo. Jeśli natomiast sama nie zacznę krwawić to pewnie też do szpitala. Ciągle jestem w stanie oczekiwania i obserwowania organizmu. Co tam, robię to od prawie miesiąca, czekam i obserwuję.... A laparo nie chcieli mi zrobić, bo skoro pozamaciczna nie rosła, to ryzyko malało, a laparo zawsze zdążą zrobić, a skoro jest nadzieją na poronienie trąbkowe lub samoistne to z korzyścią dla mnie wolą na razie jej nie robić, bo to zawsze ingerencja chirurgiczna. A z tym pęchrzykiem w macicy określam jako cud, musiały pęknąć oba, tylko gdzie on się ukrył przez tak długi czas??? Medycyna - nigdy jej nie zrozumiem. Dosiu, nie myśl jeszcze o adopcji, tzn. myśleć możesz, albo właściwie myśl, bo często słyszę i czytam, że ktoś kto zdecydował się na adopcję to potem okazuje się, że jest w ciąży, czego ogromnie Ci życzę. Trzymam kciuki! Najpierw jednak powalcz do końca. Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa. Strasznie mi ciężko, jestem wrakiem człowieka, psycha siadła, kiedy ja się pozbieram?? Najgorsze jest to, że czas na przerwę w staraniach nie robi na moją korzyść, moje jajniki powoli mogą tracić na wartości. Ale o tym wiedziałam, pozostaje nadzieja, że znów zdarzy się CUD i w niego tylko wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: tak mi przykro :( 03.11.07, 13:05 A co do Skopa to raz jeszcze mocno podkreślam, że strasznie jestem z niego zadowolona, za co bardzo mu dziękuję. W poniedziałek mam zamiar podziękować mu osobiście. Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: tak mi przykro :( 03.11.07, 23:47 Oska: trzymaj się! To, przez co przechodzisz to jakiś horror... Ale pamietaj, że w końcu się to wszystko skończy i będziesz mogła spróbować poukładać sobie życie od nowa. Bardzo mocno Cię przytulam... Może spróbuj myśleć o przyszłości, o tym co potem?... Tak jak piszesz - na pewno zdarzy się CUD, nie możesz się poddać, młoda laska jesteś Wytrzymaj jeszcze troszkę... Bardzo gorąco Cię pozdrawiam! pa P.S. Dzięki Oska za dobre słowo ) Pewnie będę 'troszkę' walczyć Ale nic na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 żegnam się ponownie:( 06.11.07, 13:09 Szlag by to jaśnisty trafił w to moje życie popieprzone!!!! Jutro znów do szpitala((( Wczoraj byłam na kolejnej becie i usg. Usg właściwie bez zmian, dodatkowo dla Skopa niezbyt infromacją było, że ciągle nie krwawię. Przez weekend miałam tylko bóle podbrzusza. Kazał mi przyjechać na kolejne usg jutro i wtedy ewentualnie w czwartek ponownie do szpitala, ale już na oddział izolacyjny i tam mieliby wywołać poronienie, no i najważniejsze jakby dobrze poszło to nie byłabym łyżeczkowana. Dzwonię dziś na oddzial by dowiedzieć się wyników bety, a oni nie chcieli mi powiedzieć, tylko powiedzieli, że mam natychmiast i pilnie zgłosić się jutro wcześnie rano do szpitala. Ja już nie mogę((( ten koszmar trwa już miesiąc!!!! Niech to się w końcu skończy, wczoraj moja psychika pękła do końca, oczy jak opony, ciągle ryczę, nie chcę już tego wszystkiego. Chcę tylko, żeby się to już skończyło, chcę chociaż spróbować żyć po tym wszystkim w miarę normalnie. Odezwę się do Was jak tylko wrócę ze szpitala. Kiedy to nastąpi?? Nie wiem(( do cholery jasnej NIE WIEM (((( Trzymajcie się i trzymajcie kciuki za mnie pa Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: Oska - trzymam kciuki!!! 06.11.07, 19:39 Oska: trzymaj się kochana!!! Leć jutro z samego rana do szpitala i niech w końcu coś postanowią, bo ile TY masz się jeszcze męczyć??? Nie możesz tak czekać w nieskończoność - niech coś wymyślą! Tak bardzo Ci współczuję... Może już jutro będzie coś wiadomo..? Może to wszystko się niedługo skończy..? Bądź dzielna, albo jak nie chcesz, to nie bądź Bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki i wierzę, że wszystko w końcu wyjdzie na prostą! Trzymaj się!!!! pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 10.11.07, 08:59 Wróciłam ze szpitala. Nie mam siły opisywać wszystkiego ze szczegółami, więc szybko w skrócie. Poroniłam ciążę wewnątrzmaciczną Podano mi lek na wywołanie, bo sam organizm nie chciał, nie zgodziłam się na łyżeczkowanie i chyba dobrze zrobiłam, okaże się w najbliższych dniach. W poniedziałek jadę na Bielany znowu na badania. Beta spada, ale zobaczymy czy spadnie całkowicie, jeśli nie, albo wzrośnie to wtedy na pewno już laparoskopia w celu usunięcia pozamacicznej, jeśli spadnie beta, tzn., że pozamaciczna uległa resorpcji. Natomiast jeśli zostaną jakieś resztki w macicy to łyżeczkowanie. Przeżyłam najgorszy ból w moim życiu. Po podaniu tego leku ból brzucha był nie do opisania, dodatkowo skurcze macicy. Nie chcę tego przechodzić nigdy więcej. Koszmar trwa nadal, ciągle czekam na zakończenie już tej sytuacji. Sorki za chaotyczność, ale nie mogę pozbierać myśli. Nie będę się rozpisywać o swoim stanie psychicznym, bo nie ma co tu dużo gadać. Odezwę się jak będę wiedziała coś więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: czy jest tutaj ktoś z torunia? 17.11.07, 21:52 Hej dziewczyny, Oska współczuję, ściaskam i życzę aby jak najdłużej skończył się ten horror i spełniło się Twoje pragnienie. Ja wybieram się do Bydgoskiego lekarza w następnym tygodniu. Nie mam pomysłów co robić dalej, zanim doczekam się badań w Matopacie, więc chcę skonsultować sie z innym lekarzem, czy oby na pewno wyniki mam dobre. Lekazr do którego jadę podobno zajmuje się również niepłodnością. Odezwę się po wizycie. Trzymajcie się. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Co tu tak cicho?? 23.11.07, 20:56 Dziewczyny żyjecie?? Co u Was? Ja zakończyłam już koszmar, staram się żyć dalej. Jeżdżę teraz do dwóch lekarzy, nie wiem jak to będzie w przyszłości, ale to już inne zmartwienie. Fizycznie dochodzę do siebie, psychicznie daleko mi do tego, ale chyba mam do tego prawo. Ja właściwie to mam do Was prośbę. Dostałam skierowanie na badanie tokso i cytomegalii, chcę je zrobić w Toruniu, jeśli macie jakieś dobre lab do polecenia, bo ja nie mam pojęcia gdzie. Poza tym za tydzień 30.11 jedziemy do Medartu na badanie nasienia. Mamy teraz czas na te wszystkie rzeczy, a może coś się wykluczy i może dowiemy się czegoś dlaczego tak się dzieje. Iwonusia jak badania? Piszcie co u Was Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: Co tu tak cicho?? 27.11.07, 20:14 Hej dziewczyny, Oska witaj ponownie. Ja robiłam badania w Matopacie. W ubiegłym tygodniu byłam u lekarza w Bydgoszczy. Podobno zajmuje sie nieplodnościa i jest dobry. Ale to sie okaże Wrażenia super. Na wizycie byłam z mężem. Zaczeliśmy od jego wyników nasienia. I tu szok. Jka byłam w Toruniu u lekarza dodał, że wynik jest ok. Jednak temu lekarzowi nei spodobały się wieć dał mężowi skierowanie na kolejne badani anasienia. W sumie cztery badania. Kiedy zobaczył wynik nasienia, ktore maz robil w szpitalu w Toruniu, a wyniki były w ciagu tego samego dnia, to kazal mi je wyrzucic do kosza. Kiedy doszliśmy do mnie. Kazał mi zrobić kolejny raz wyniki hormonow w 10-12 dniu oraz 22-24 dniu cyklu, aby zobaczyć czy hormony nie szaleją przed i po owulacji. W Toruniu lekarz kazal mi je zrobić w 3-5 dniu. Także zamierzam zrobić te wyniki i w sytczniu jechać do niego. Po raz pierwszy w życiu lekarz pobrał mi na badaniu śluz z macicy aby zobaczyc, czy nei ma żadnych przeciwciał. Acha dał jeszcze skierowanie męzowi na USG dolnej części ciała Mąż trochę sie tym przejął. Rozumiem,że dla facetów może być to kłopotliwe. Także dziewczyny mam nadzieję, że moje jeżdzenie do Bydgoszczy coś da, tzn., że da owoc Oska życzę szybkiego powrotu do równowagi psychicznej. Nie poddawaj się. Trzymajcie się. pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: Co tu tak cicho?? 28.11.07, 19:39 hej hej Ja juz tu prawie w ogóle nie zaglądam...Stąd brak odpowiedzi... Oska- trzymaj się, w końcu kiedyś będzie normalnie A ja odżyłam))) Normalnie rewelacja - nie wiem, który to dziś dzień cyklu, nie muszę brać tabletek i w ogóle luzik. Złóżyliśmy papiery w ośrodku adopcyjnym i czekamy na rozmowy z psychologiem i na kurs. Trzymajcie się! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: do dosi:) 29.11.07, 13:40 Czesc dosiu i wszystkim pozostalym!!!podobnie bardzo jak ty rowniez bardzo rzadko tu zagladam bo jakos nie mam potrzeby bynajmniej na jakis czas,cyklu nie sledze,tez pelen luzMam do ciebie pytanie dotyczace osrodka adopcyjnego,bo napisalas w poscie ze zlozyliscie dokumenty.Do jakiego osrodka zdecydowaliscie sie pojsc?i jakie dokumenty zlozyliscie na poczatek?bo slyszalam ze w toruniu te kobiety nie sa zbyt mile,za to slyszalam pozytywy odnosnie wloclawka.wogole jak wygladala wasza pierwsza wizyta,poszliscie tam najpierw bez niczego czy juz z dokumentami?My z mezem rowniez podjelismy juz ta decyzje,do konca roku odpoczywam i z nowym rokiem naprzod))pozdrawiam cie! Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: do kisztylki :) 29.11.07, 18:57 hej)) Gratuluję decyzji!!! Wiesz co, rzeczywiście słyszałam różne opinie o naszym lokalnym ośrodku, ale chyba nie ma reguły (znajoma znajomej adoptowała przez toruński ośrodek i nie ma im nic do zarzucenia). Ja jednak poszperałam troszkę w Internecie i znalazłam niepochlebne opinie i chyba się trochę nimi zasugerowałam, bo wybraliśmy ośrodek w Bydgoszczy. ALE: tak jak piszesz Włocławek ma bardzo dobre opinie i chyba tam czeka się stosunkowo krótko na dziecko. Mi znajoma radziła zrobić tak: przejść kwalifikacje jak najbliżej miejsca zamieszkania, a po kursie złożyć papiery także w innych ośrodkach. Jeśli chodzi o stronę formalną, to zrobiliśmy tak: Najpierw pojechaliśmy na rozmowę 'wstępną'; panie dały nam wykaz papierów do zebrania, a po zebraniu wszystkich dokumentów jeszcze raz. Teraz czekamy na rozmowy z psychologiem (a panią pedagog już rozmawialiśmy). Ogólne wrażenie OK Atmosfera miła, spokojnie, po prostu normalnie. Nic nas nie zniechęciło, więc zostajemy PIsz co u Ciebie, co zdecydujecie, jaki ośrodek, itd. Jakbyś miała jakieś pytanie, to pisz ) Na Bocianie jest też dużo informacji. Są też ankiety i oceny ośrodków. Trzymaj się! Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie WAS WSZYSTKIE ZRESZTĄ Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: do kisztylki :) 29.11.07, 19:44 Hej dziewczyny Jestem pod wrażeniem Waszych decyzji, tylko gratulować i będę trzymać kciuki za powodzenie i szybkie rozwiązanie My z mężem czasem myślimy o adopcji, ale na razie tylko myślimy, na razie jednak cały czas będziemy próbować. Teraz jesteśmy na etapie badań. Ta niedawna sytuacja zmobilizowała mnie do dalszych działań, nie dam za wygraną. Trzeba wykluczyć różne przyczyny poronień, a wtedy do dzieła. Jutro Poznań, trochę się boję, ale lepiej znać wroga. W przyszłym tygodniu wyniki toxo i cytomegalii. Zobaczymy. Piszcie częściej jeśli możecie, szkoda by było, żeby nasz wątek umarł śmiercią naturalną. Muszę stwierdzić, że dowiedziałam się od Was wieeeelu pożytecznych rzeczy za co bardzo dziękuję Trzymajcie się, czekam na wieści od Was. PS. O Włocławku również słyszałam dużo pozytywnych opinii. Jedna moja znajoma ma dwójkę dzieci adoptowanych właśnie z Włocławka, szybko uzyskała decyzję i dwa maluszki szybko były w domku. Chłopczyka dostali jak mały miał miesiąc, dziewczynkę chyba około 2-3 miesięcy. Słodkie dzieciaki są i nawet podobne do rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: do kisztylki :) 02.12.07, 12:11 Hej, dziewczyny. Życzę Wam, abyście w b łyskawicznym tempei zaadoptowały dzieciaczki. Ja jeszcze walczę. Jutro w Bydgoszczy mam kolejne badania. Podczas ostatnie wizyty lekarz pobrał mi śluz do badania i okazało się, że mam przeciwciała plemnikowe. Lekarz chce poznać przyczynę i wezwał mnie na badania. Uświadomiłam sobie, że coś jest nei tak w moim organizmie, ale głeboko wierże, że się uda. Nawet jesli miałoby sie nie udać, to będę wiedziałą, że zrobiłam wszystko co w mojej mocy. Jestem cała w nerwach, bo jutro mam miec badania, ok 8 Pozostanie mi tylko czekanie na wyniki. Trzymajcie się ciepło. pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: hej dziewczymy! 05.12.07, 10:22 hej hej Dzięki za wszytkie ciepłe słowa W przyszłym tygodniu jedziemy na rozmowę z psychologiem (ciekawe czego ciekawego się o sobie dowiem... Trzymam kciuki, żeby Wam się udało!!! Oska: dobrze, że działacie i chcecie poznać przyczynę poronień - wtedy na pewno będzie wiadomo, co i jak leczyć. Wiesz co, w Warszawie jest dr Jeżyk (albo Jeżak), któa zajmuje się diagostyką poronień - może warto by do niej pojechać? Albo do szpitala, który się w tym specjalizuje? Wiem, że w Centrum Zdrowia Matki Polki coś takiego robią. Iwonusia: i jak wyniki badań? Wiesz co, z tymi przeciwciałami przeciwplemnikowymi to podobno jest różnie (jak z immunologią - raz oK, a raz nie). Na szczęście jest to do wyleczenia, więc jeśli przyczyny leży tu, to luuuuuzik ))) Kisztylka: i jak tam się sprawy mają? Pozdrawiam Was bardzo serdecznie ))) Postaram się zaglądać tu częściej paaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: hej dziewczymy! 16.12.07, 13:24 Hej dziewczynki, ostatnio rzadko zagladam na nasze forum. Dosiu, na wyniki czekam jeszcze dwa tygodnie. Wczoraj byłam w Bydgoszczy i robiłam kolejne badania hormonów, kolejne mam zrobić w 22-24 dc. Mam nadzieję, że zjadzie się przyczyna. Mąz musi jeszcze zrobić USg narządów i kolejne badani spermy, czy nei ma żadnych bakterii i mam nadzieję, że to będzie już koniec badań Nie pzostaje mi nic innego jak tylko czekanie i wiara w to, że w końcu się uda. pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: hej dziewczymy! 16.12.07, 21:40 Hej Iwonusia ))) To się w takim razie trzymaj i zrób wszystkie badania (w końcu muszą znaleźć przyczynę - a wtedy to już pójdzie 'z górki'). Ważne, żeby postawili diagnozę. Trzymam kciuki i wiem, że Ci się uda (mam czasem miewam takie dobre przeczucia ))) Spokojnych Świąt zatem i 'owocnego' roku 2008!!!! pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja hej dziewczyny! 27.01.08, 10:50 Dziewczyny, dajcie znać czy coś się u Was pozmieniało? mam nadzieję, że udało się!!! U mnie nadal nic. Znam już przyczynę. Zawysoka prolaktyna. Tylko ciekawe czy to jest tylko to Na razie biorę leki i nadal porażka. Czekam na info. pozdrawiam iwona Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: hej dziewczyny! 27.01.08, 14:36 Hej hej Iwonusia są tego dobre strony, tzn. znasz wroga, jak się już go pozna to łatwiej z nim walczyć. Ja wróciłam już do starań, ale pojawiły się kolejne problemy, poza resztkami cytomegalii, która mogła mieć wpływ na poronienia, ale nie jest to do końca stwierdzone, gdyż wyniki blisko normy, mam problem z endometrium, cienizna straszna i to kolejna przyczyna poronień. I wkurzył mnie tu Stankiewicz, który uważał, że endo mam ok, ale jak się okazuje nie. dochodzi do 8mm i dalej ani rusz. Od nowego cyklu zamiast duphastonu mam brać luteinę, jeśli to nie pomoże to kolejne leki. Poza tym wspomagam się migdałami i winem. Jestem teraz pod opieką Skopa i jak już pisałam po wyjściu ze szpitala, na razie złego słowa nie mogę powiedzieć. Kisztylka, Dosia jak sprawy adopcyjne?? Powodzenia dziewczynki PS. od kwietnia będę już Torunianką ))) mieszkanie kupione) Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re: hej dziewczyny! 27.01.08, 14:55 czesc dziewczyny!cos sie zaniedbalysmyu mnie temat "starania"w naturalny badz wspomagany przez lekarza sposob juz jest zakonczony.Teraz przed nami nowe wyzwanie,bylismy z mezem w osrodku adopcyjnym zaczerpnac pierwszych wiadomosci,dostalismy wykaz dokumentow jakie musimy zlozyc,jutro zrobilam sobie dzien wolny w pracy i dzialamy,szybko chcemy wszystko pozalatwiac bo jak sie okazuje to niestety trzeba sie uzbroic w cierpliwosc.wyszlam z osrodka troche zdolowana ze tyle trzeba czekac,Boze jakie to niesprawiedliwe czlowiek nie dosyc ze nie moze miec wlasnych to jeszcze musi czekac tyle na "czyjes".ale coz...czekam juz 5 lat to te trzy tez poczekam,chociaz powiem wam ze jest mi cholernie z tym ciezko.DOSIU jak sprawy maja sie u ciebie?na jakim etapie rozwoju sytuacji jestes?pozdrawiam was wszystkie)! Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: hej dziewczyny! 27.01.08, 18:10 Cześć dziewczęta Fajnie, ze ten wątek znowu ożył! U mnie wszystko w porządku -tzn. piapiery do ośrodka złożone, rozmowy przeprowadzone (z psychologiem pedagogiem, itd.), teraz czekamy na kurs (do lutego), a po trzymiesięcznym kursie znowu czekanie na dziecko... Kisztylka - doskonale Cię rozumiem - to czekanie jest dobijające. Niestety sprawa wygląda tak, że na niemowlę czeka się ok. 1,5 roku. No ale skoro tyle czasu czekałyśmy, to te dwa lata nie zrobią kolosalnej różnicy, no nie? Oby jak najszybciej się Wam udało przejść ten cały proces! Oska: DObrze, że trafiłaś do lekarza, który Ci pasuje Mnie Matopat wkurza...Musiałam się zapiasać na 'rutynową' (tym razem) wizytę i wyznaczyli mi jakiś kosmicznie odległy termin... Oczywiście: WITAMY W TORUNIU!! W końcu! A czerwone wino i orzechy na przyrost endometrium - jak najbardziej )) A poza luteiną jakieś leki przepisał Ci Skop? Z wielu źródel wiem, że luteina jest lepsza od Duphastonu (na pewno ma więcej progesteronu); moja koleżanka zaciążyła po Luteinie... Więc: Powodzenia!!!! Iwonusia: Na pewno teraz pójdzie z górki (prolaktyna jest do zbicia - ja jestem na to przykladem). Najlepszy jest chyba Norprolac (niby drogi, ale bierzesz tylko 1/4 tabletki dziennie). A bardzo wysoką masz PRL? Jeśli nie, to może pobierz Castagnus (na mnie działa )) Trzymaj się i walcz dzielnie)) Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: hej dziewczyny! 29.01.08, 22:41 Hej dzieczynki. Kisztylka i Dosia. Życzę Wam powodzenia i cierpliowści w załątwianiu formalności i oby jak najszybciej się udała adopcja. Mam andzieje, że uda się anturalnie. trzymam kciuki. Oska ja równeiż witam w Toruniu Pierwszy raz słysze o lekatrzu o którym wspominasz. Jeżeli chodzi o mnie to prolaktynę miałam an poziomie 102 (norma do 350). Biorę z męem leki. Aplikujemy sie codziennie. Już czasem sami zalamujemy ręce i patrzymy się na siebie jak jakieś ofiary. Powieźcie mi, gdzie można zrobić w Toruniu badanie owulacji? Wiem, że w Matopacie. Mam andzieję, ze nadal będzie można iśc bez wczesniejszej rejestracji. Pytam bo przez dwa miesiące mamy brać z męężem leki a potem będziemy musieli zrobić kolejne badania: ja- prolagtyna i progesteron a mąz komputerowe badanie nasienia. Dzieczyny mój mąz to niedługo mi się zbuntuje i nei będzie woził tego nasienia ŻartujęJest dzielny. W kolejnym etapie mam badać owulację. No a jak dlatej nei będzi eefektu to insyminacja. Lekarz uświadomił mi jakie są tego koszty. Ok 2 000,00 PLN. Zacyznam zbierać trzymajcie się powodzenia zycze pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: hej dziewczyny! 30.01.08, 09:35 Kochane, dobrze, że juz sprawy w toku, zleci, juz przynajmniej jest ta wizja tego bałego bąbelka oby jak najszybciej zleciał ten czas, tego Wam życzę kochane Iwonusia trzymam kciuki za Twoja prolaktynę, a do Matomatu mozna chodzić cały czas na ocenę owu bez rejestracji, ale po otwarciu nowej przychodni jest gorzej i drożej, ja chodzę do Skopa, ocena owu to nic wielkiego chyba, a Stankiewicz mnie po prostu wkurzył. Skop był w szoku, że duphaston nie działa na mnie, więc następny cykl spróbuje na samej luteinie, jeśli to nic nie da to chyba wtedy już estrogeny. No i sam mówił, że luteina lepsza, więc mam cichą nadzieję Iwonusia Skop to lekarz, którego poznałam w szpitalu jak leżałam z ciążą, cały czas mnie wtedy prowadził i byłam zadowolona, dostałam od niego niesamowitą opiekę, informację i wsparcie, wzięłam namiary prywatnie i tak zaczęłam chodzić. Gabinet nie wygląda jak Matopat, jest dużo skromniejszy, ale czy to przeszkadza?? Tym bardziej, że mnie wkurzył? Wiadomo ile lekarzy tyle opinii, na razie na topie u mnie głównie jest Skop, Stankiewicz od czasu do czasu tylko z sentymentu chyba Trzymam za Was kochane kciuki)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: hej dziewczyny! 31.01.08, 20:12 Oska kochana, a gdzie przyjmuje Skop? Czy robi badanie owulacji i za ile? Dr St. też mnie wkurzył. Normalnie jak zajdę w ciąże to chyba pójdę do tych lekarzy co mnie prawie dwa lata zwodzili i pokaże im, że można. I tak pewnie nie póje ale jak o tym pomyślę to się denerwuję pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: hej dziewczyny! 31.01.08, 20:37 Iwonusia, Skop przyjmuje w dwóch miejscach, w poniedziałki na Mickiewicza, wtorki i piątki na Chełmińskiej w Citomedzie. Badanie owu robi, jedno mam już za sobą,koszt 80 zł i co najdziwniejsze to w tym cyklu, który właśnie się kończy byłam również u Stankiewicza i u Skopa, tyle, że w Matopacie zapłaciłam 90 zł i były 2 wizyty, u Skopa 80 zł i chyba 5 wizyt, zaczynam już u niego od 7dc, a byłam nawet w 21dc, chciał zobaczyć moje endo, czego Stankiewicz nigdy już nie robi. Niby mówi się, że po owu usg nie wskazane, nawet Skop mi to mówił, ale żeby ocenić sytuację z endo musi zrobić po owu. Plus dla niego Następny cykl idę już tylko do Skopa, bo żadnej różnicy w ocenie nie było. Poza tym łatwiejszy dostęp do niego, mnie się podoba. Ale ostrzegam, z wyglądu to nie Matopat, na Chełmińskiej jest lepiej, ale na Mickiewicza... cóż...baaardzo skromnie i trochę do tyłu z nowoczesnym wystrojem, ale mnie to nie przeszkadza. Przede wszystkim ważne dla mnie jest to, że chłopak się stara mi pomóc, sam mnie kieruje na badania, mówi co i jak mam robić, a czego nie robić. Może go za bardzo wychwalam, aż boję się, że się sparzę, o Stankiewczu też mówiłam na tak, ale wiadomo jak lekarz przypasuje?? A ja to mam ochotę iść do mojego dawnego lekarza z Bydgoszczy, i wygarnąć mu, że przez niego mam problemy, ale jak o tym pomyślę to nie chcę go oglądać. Bleeee, ciary mi przechodzą po plecach.... Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: hej dziewczyny! 01.02.08, 14:58 Oska, Iwonusia: Trzymajcie się dziewczyny i nie dajcie się zwodzić! Mnie też kiedyś wkurzył Stan i zmieniłam go na Wojtynka (nie wiem, czy jest lepszym specjalistą, czy nie, ale jest normalny I tego się teraz trzymam. Oska: Najważniejsze, żeby Skop się Tobą dobrze zajął i zrobił rzetelne badania (może skieruje Cię do Łodzi do Centrum Zdrowia Matki Polki? Niech Ci w końcu powiedzą dlaczego miałaś te poronienia? Może tu chodzi o genetykę? Wiem, że badania genetyczne pod kątem diagnostyki poronień robią też w Bydgoszczy). No nic, trzymajcie się! pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: hej dziewczyny! 01.02.08, 19:14 Oska, dzieki za inforamcję. Do jakiego lekarza w Bydgoszczy chodziłaś? Ja jeżdzę teraz do Ludwikowskiego i mam nadzieje, że to nie o neigo CI chodzi jeśli tk to mu wygarne Co robilas jeszcze u neigo poza badaniem owulacji? Napisz mi nr tel do niego. pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
kisztylka Re:do dosi!:) 01.02.08, 22:15 czesc dosiu!mam pytanie,bo o krok jak nie o dwa jestes bardziej z przodu jesli chodzi o osrodek adopcyjny,czy we wniosku skladanym do osrodka deklarowaliscie juz konkretnie to jakie dziecko chcielibyscie,plec,czy zdrowe....itd,co trzeba mniej wiecej w tym wniosku zawzec?pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: do kisztylki!:) 02.02.08, 11:01 Hej kisztylka! Tak, we wniosku określilismy płeć i wiek dziecka (tak sugerowały panie z ośrodka). Zawsze możesz to zmienić... Jeśli jesteś pewna, że chcesz określić płeć - to zrób to (nikt nie będzie 'krzywo patrzył' na Ciebie z tego powodu. My nie pisaliśmy we wniosku, że chcemy zdrowe dziecko, bo panie i tak pytają o wszystko szczegółowo i robią notatki, więc nie ma co pisać... A we wiosku poza tym trzeba zawrzeć tak: od jak dawna jesteście małżeństwem, jak mniej wiecej wygląda Wasza rodzina (rodzice, kuzyni, pewnie czy są dzieci), jakie są relacje (no że jesteście serdeczni, że każdy może liczyć na pomoc pozostałych członków rodziny, itp.), no i oczywiście jakie dziecko chcielibyście przyjąć do Waszego domu (np. że Waszym marzeniem od zawsze było wychowywanie córki...albo coś w ten deseń No i to chyb wszystko - jakby co, to pisz Trzymam kciukasy! pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Iwonusia:) 02.02.08, 12:56 Jasne, że podam nazwisko bydgoskiego lekarza, żeby przypadkiem ktoś się do niego nie wybrał To pan Przeperski, przyjmuje na Jagiellońskiej, pracuje teraz podobno w szpitalu w Świeciu. Odradzam A u Skopa badam owu, w zasadzie tylko owu, bo z tym są u mnie problemy, ale regularnie bada mnie ginekologicznie, kieruje na badania, potem je analizuje. Ogólnie mówiąc stara mi się pomóc zajść w ciążę. A może faktycznie skieruje mnie kiedyś do kliniki zajmującej się poronieniami. W sumie to Skop już określił jaka była przyczyna, prawdopodobnie resztki cytomegalii, reszti bo badania na granicy normy, no i cieniutkie endo, zagnieżdżenie prawie niemożliwe, teraz jesteśmy na etapie, żeby endo poprawić. Podaję nr tel: Chełmińska 11, 621 07 40 (codziennie 13-18) przyjmuje we wtorki 14-17, piątki 17-19 Mickiewicza 134/136, 622 54 36 przyjmuje w poniedziałki 17.30-19 czasem godziny ulegają zmianie, tzn. siedzi dłużej Mam nadzieję, że pomoże mi on zajść w ciążę i ją donosić. Komuś trzeba choć trochę zaufać Kisztylko, Dosiu, strasznie trzymam za Was kciuki te procesy adopcyjne są straszne, dlatego życzę Wam abyście jak najszybciej przez to przeszły i cieszyły się swoimi maluszkami Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: do Oski :) 02.02.08, 15:42 Dzięki Oska! Ja też mam nadzieję, że niedługo już będę się zajmować pieluchologią stosowaną Tobie życzę z calego serca ciąży! Na pewno jesteś pod doskonałą opieką! Skop to dobry specjalista (nie znam nikogo, kto by się źle wypowiadał na jego temat), zatem: USZY DO GÓRY!!! Będzie dobrze pa Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: do Oski :) 03.02.08, 17:34 Dosiu dziękuję Ci bardzo dziękuję również, że uspokoiłaś moje myśli odnośnie Skopa, ucieszyłam się jak to przeczytałam Czuję dziewczyny, że los w końcu okaże się dla nas łaskawy Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: do Oski :) 03.02.08, 18:33 Oska, dziękuje za namiary. Lekarz, który prowadzi mnei w Bydgoszczy na szczęscie nei jest tym którego nazwisko podałaś Mam nadzieję, że uda Ci się zajść w ciążę i urodzić zdrowe dziecko. Wczoraj urodziła córeczkę moja kuzynka i jak ją zobaczyłam na zdjęciu od razu wkręciłam sobie doła. Ciesze się ze szczęścia jej rodziców itp., ale zawsze pada pytanie czumu u nas nie pojawia się takie maleństwo. Cóż trzeba dalej walczyć. Dosiu i kisztylko życzę Wam,abyście jak najszybciej adoptowały dzieci, oby odbyło się to najszybciej jak to tylko możliwe. trzymam kciuki. pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
dosia1974 Re: do dziewczyn :) 07.02.08, 08:57 Oska: Naprawdę, ze Skopem się uda To świetny specjalista. Sama się kiedyś nad nim zastanawiałam... Kiedyś Iwonusia: dziękuję za ciepłe słowa Tobie życzę siły do walki! Nie poddawaj się, bo młoda dziołcha jesteś! Lekarze wiedzą, co robią na pewno! Trzymam kciuki! pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonusia-to-ja Re: do dziewczyn :) 19.02.08, 20:06 Hej dzieczyny, jestme po kjolejnych badaniach hormonów. Robiłam badania w 22 dc prolaktyny i progestronu. Prolaktyna po przyjmowaniu leków spadła ze 102 do 16,21 (norma 5-35), niestety wzrósł mi poziom progesteronu. Mma teraz poziom 26,51. Norma w fazie owiulacji 1,5-20. Kurcze czy zawsze musi być coś nie tak. Powiedzice jak tu nie zwrjować. Czeka mnie kolejna wizyta u lekarza. Już czuję nadchodzącą bombę. Dajcie znać co o tym myślicie. pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś