Dodaj do ulubionych

Jak długo?

IP: *.acn.pl 14.07.03, 23:18
Mam pytanie. Pytałam lekarza po jakim czasie można stwierdzić, że któreś z
partnerów jest niepłodne. Powiedział mi, że po 2. latach intensywnego
współżycia(gdzieś indziej słyszałam, że po roku). Jak z tym jest? A co
oznacza też wg niego "intensywne współżycie"?Ile razy w tyg.? Bardzo proszę o
pomoc. Martwię się. Czy naprawdę tak trudno zajść w ciążę?sadnie staram się
znów tak długo, ale nie wiem...może robię to za rzadkosad((Boję się tych
wszystkich komplikacji. Przeczytałam tyle postów na temat "oczekujących" i
nieszczęśliwych. Czy lepiej czekac na te dni płodne? czy nasienie faceta jest
wtedy silniejsze? Naczytałam się tylu bzdur na ten temat i problem w tym, ze
nie wiem, które z nich uważać za prawdziwe.Proszę, pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • so-nia Re: Jak długo? 15.07.03, 09:20
      Droga Zniecierpliwiona
      Jesli nie masz żadnych niepokojących objawów typu nieregularne miesiączki,
      upławy, bolesne i długie lub zbyt krótkie menstruacje, plamienia, nadmierne
      owłosienie itp., to można zacząć sie niepokoić po roku starań. Regularne
      współżycie to takie, kiedy kochacie się bez zabezpieczeń w okresie
      okołoowulacyjnym, w każdym cyklu. Lepiej zacząć starania od jakichś 5 dni przed
      owu, zeby
      wczesniej nie "wypstrykać"smile najwartościowszego materiału - bo nasienie traci
      około 25% najsilniejszych plemników z każdym stosunkiem, a potrzebuje chyba
      dwie doby (tego nie jestem pewna) żeby się zregenerować. Więc jeśli kochacie
      się np. codziennie, to po kilku dniach jakość nasienia będzie o wiele słabsza.
      Wiec przed owu krótka abstynencja (max 5 dni, bo jak za długo bez seksu to też
      niedobrzesmile, a potem stosunek co drugi dzień aż do owulacji. Największe szanse
      na zapłodnienie są, gdy kochacie się na dzień przed lub w dniu owulacji. Jeśli
      kochacie się choćby dzień po, to szanse na zapłodnienie są praktycznie zerowe.
      Po pierwsze, plemniki nie zdążą dopłynąć do jaja, które żyje max 24 godziny
      (spotkałam się z rozpiętością 8 - 24 h), po drugie po owu szyjka macicy zamyka
      się, zmienia się śluz i cała droga plemników jest mocno utrudniona. Na
      początek, jeśli nie masz żadnych niepokojących objawów, mozesz zacząć mierzyć
      co rano podstawową temp. ciała i tym sposobem ustalić, czy prawdopodobnie była
      owulacja. Temperature mierzymy w ustach, w pochwie lub w odbycie (nie pod
      pachą), przez kilka minut, zawsze o tej samej godzinie - to bardzo ważne, tym
      samym termometrem, po co najmniej 3 godzinach snu. Przed owulacją temperatury
      są nizsze niż w II fazie cyklu. W dniu owulacji temperatura spada, a następnie
      rośnie (skok temp.) i utrzymuje się na wyższym niż w I fazie poziomie aż do
      dnia miesiączki. Przyjmuje się, ze skok jest wtedy, gdy temp. skacze o co
      najmniej 3 kreseczki. To jest tylko taki pośredni wyznacznik owulacji, więc
      bardzo zawodny, bo np. wystarczy, że bedziesz niespokojnie spała, piła alkohol
      wieczorem przed pomiarem, miała jakieś silne stresy czy wysiłek fizyczny, a juz
      pomiar moze być przekłamany. Ale to najprostszy sposób, zeby potwierdzić owu na
      własną rekę. Są jeszcze testy owulacyjne, monitorowanie cyklu i potem inne
      badania (hormony, HSG itp), ale to juz pod kierunkiem lekarza.
      Rozgadałam sie straszniesmile, mam dzisiaj melodię do wykładówwink
      Mam nadzieję, ze Ci trochę pomogłamsmile
      A, uprzedzam, że są rózne teorie na temat długości życia plemników (ja wiem, ze
      do max 5 dób), jajeczka, mierzenia temp. i innych - ja podaję takie wiadomości,
      o których czytałam bądź słyszałam osobiście.
      Pozdrawiam ciepło! smile
      S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka