Dodaj do ulubionych

HSG przed inseminacja czy jest konieczne...

06.02.08, 00:48
Witam
w marcu mamy pierwsza inseminacje. kolezanka ma ten sam problem i
jej dr zaproponowal jej wykonanie HSG droznosc jajowodow. Moj dr mi
tego nie zaproponowal. od czego to zalezy?? bardzo sie boje>. czy
powinnam udac sie do innego lekarza i wykonac to badanie.prosze o
rade.
Obserwuj wątek
    • kulka_ulka Re: HSG przed inseminacja czy jest konieczne... 06.02.08, 10:08
      Cóz, konieczna nie jest, ale powinno sie zrobic HSG zeby wykluczyc
      niedroznosc jajowodów. Bo inseminacja nie ma najmniejszego sensu,
      jesli jajowody sa niedrozne.
      Zazwyczaj diagnostyke niepodnosci zaczyna sie od badania nasienia,
      potem hormony kobiety, monitoring owulacji, nastepnie robi sie
      wlasnie HSG albo laparoskopie, zeby wykluczyc niedroznosc lub inne
      nieprawidlowosci w budownie narzadow wewnetrzych i dopiero wtedy
      robi sie inseminacje lub in vitro.
    • kulka_ulka Re: HSG przed inseminacja czy jest konieczne... 06.02.08, 10:10
      przynajmniej u mnie byla taka kolejnosc. A inseminacje kosztują.
      Wiec moze lepiej sprawdzic najpierw droznosc? Zreszta HSG czesto
      pomaga zajsc w ciaze - jestem tego przykladem. Po HSG mialam
      inseminacje - i dzieki temu moja coreczka konczy dzis 7 miesiecy smile
      • kaczucha1983 Re: do kulka_ulka 06.02.08, 13:37
        Witam Cię i gratuluję córuni, wiesz mam takie pytanko czy iui miałaś
        w tym samym cyklu co hsg? bo ja właśnie jestem po hsg i nie wiem
        kiedy tą iui robić? przed hsg miałam 3 iui i lipa, czy Ty miałaś coś
        robione jeszcze pezrd hsg? i czy iui miałaś na pękniętym
        pęcherzyku>? przepraszam za to gradobicie pytańsmile i proszę o
        odpowiedz. Pozdrawiam i życzę zdrówka Tobie i córeczce
        • kulka_ulka Re: do kulka_ulka 06.02.08, 13:55
          Nie, IUI mialam w nastepnym cyklu po HSG.
          Oj, moja historia jest troszke skomplikowana. Staralam sie razem 4
          lata. Mialam wszystkie badania w normie, maz wyniki srednie, ale
          raczej OK.. a nie wychodzilo. WIec mialam laparoskopie - wszystko
          ok. Potem zdecydowalismy sie na IUI - nieudana, nastepna IUI -
          czesciowo udana, bo zaszlam w ciaze, ale pozamaciczna. Po tej ciazy
          lekarz zalecil HSG, zeby sprawdzic droznosc. I okazalo sie, ze z
          powodu tej pozamacicznej - jeden jajowod jest niedrozny (a wczesniej
          wszystko bylo drozne, bo sprawdzane przez laparoskopie).
          I po tym HSG w nastepnym cyklu mialam IUI. Szczerze mowiac nie
          pamietam, czy na peknietym pecherzyku czy nie... ale udalo sie,
          pomimo niedroznosci jednego jajowodu.

          Zycze powodzenia smile I nie martw sie tym, czy pekniety, czy
          niepekniety.. Pierwsza IUIL mialam podawane nasienie 2 razy: przed
          peknieciem, i nastepnego dnia - po peknieciu.. i nic z tego nie
          wyszlo.
          A nastepne inseminacje - podanie nasienia raz, a wyszly (no ta
          druga "prawie wyszla").

          Co ma byc - to bedzie. Jak ma byc ciaza - to bedzie. A nam poza
          wiarą i modlitwami niewiele pozostaje..
          • kaczucha1983 Re: do kulka_ulka 06.02.08, 14:12
            tak, to prawda że już nic oprócz modlitwy i wiary nam nie pozostaje.
            Wielkie dzięki za szybką odpowiedz, pozdrawiam cieplutko!!
    • iwasz13 Re: HSG przed inseminacja czy jest konieczne... 06.02.08, 13:45
      oprócz hsg przed inseminacją dodałabym jeszcze badania na
      przeciwciała u Ciebie. ja jestem po dwoch inseminacjach, kuracji
      hormonalnej i nic. dopiero kolejny lekarz spytał własnie o te dwa
      badania: czy ktoś zlecił je przed zabiegiem... no cóż, do tamtego
      pierwszego lekarzyny już nie wrócę. pozdrawiam
    • martucha90 do kilka_ulka 06.02.08, 13:51
      Lekarz mi powiedział, że inseminacja polega na podaniu nasienia
      bezpośrednio do macicy. Co wobec tego musi wędrować jajowodami?
      Jaki przebieg dokładnie ma zabieg inseminacji?

      Ja też słyszałam, że po hsg łatwiej zajść, bo jajowód jest
      drożniejszy.
      • kulka_ulka Re: do kilka_ulka 06.02.08, 14:04
        martucha90 napisała:

        > Lekarz mi powiedział, że inseminacja polega na podaniu nasienia
        > bezpośrednio do macicy. Co wobec tego musi wędrować jajowodami?

        Jasne, nasienie podawane jest do macicy, ale potem musi ono
        podplynac do jajeczka, ktore wedruje przez jajowód i wlasnie w
        jajowodzie dochodzi do zaplodnienia, a potem zaplodnione jajeczko
        schodzi do macicy i tam sie zagniezdza. WIec droznosc jajowodow jest
        niezwykle istotna.

        Przebieg inseminacji? Zazwyczaj poprzedza ją stymulacja cyklu i
        monitoring. Ja dostawalam CLO (tabletki) i menopur (czy jakos tak,
        moglam pokrecic nazwe - zastrzyki). Lekarz monitoruje cykl,
        sprawdza, jak rosna pecherzyki i gdy sa odpowiednio duze - podaje
        pregnyl w zastrzyku, zeby pecherzyki ladnie popekaly. I kilkanascie
        godzin po pregnylu jedzie sie do lekarza, maz oddaje nasienie (tam
        albo przywozi z domu, to juz zalezy od lekarza), nasienie zostaje
        poddane obrobce, zeby mialo jak najlepsze parametry do zaplodnienia.
        Ta obrobka trwa okolo 40 minut. Potem lekarz zaprasza cie do
        gabinetu, wprowadza do macicy taką rurke i przez nia podaje nasienie
        do macicy. Lezysz sobie jeszcze chwilke i to wszystko.

        I przez nastepne 2 tygodnie czekasz i modlisz sie, zeby nie pojawil
        sie okres.

        Tak to przynajmniej wyglada u mojego lekarza, pewnie w innych
        gabinetach moze byc troche inaczej, ale z grubsza tak to wyglada.

        Powodzenia zycze smile))
        > Jaki przebieg dokładnie ma zabieg inseminacji?
        >
        > Ja też słyszałam, że po hsg łatwiej zajść, bo jajowód jest
        > drożniejszy.
        • martucha90 Re: do kilka_ulka 06.02.08, 15:05
          Dziękuję za szczegółowe wyjaśnienia wink
          Powodzenia jeszcze nie ma co życzyć... Na razie decyzja o
          inseminacji daleko, wciąż mam nadzieję, że zajdę naturalnie.
          Niechętnie myślę o stymulacji hormonalnej, oj bardzo niechętnie...
          Już sama nie wiem, co robić. Mam ochotę powalczyć, ale jak ta walka
          zaczyna wyglądać poważnie, to budzi moją niechęć. Ech...
          Najchętniej bym poprzestała na termometrze i próbach naturalnych,
          jak do tej pory. Pozdrawiam mocno smile
          • kulka_ulka Re: do kilka_ulka 06.02.08, 15:56
            a jak długo juz sie starasz?

            Wiesz, dla mnie decyzja o powazniejszych dzialaniach tez nie byla
            latwa. Przez dlugi czas nawet unikalam forow internetowych o
            nieplodnosci "zeby sie nie nakrecac".
            Ale z drugiej strony szkoda tracic czas na denerwujace czekanie.
            Czasem przeszkoda jest banalna, czasem powazna, ale warto
            znac "wroga" i sie z nim rozprawic.
            A co prawda nie znam przyczyny, dla ktorej mialam problemy z
            zajsciem w ciaze, ale jednak sie udalo.

            A z perspektywy posiadania dziecka - dla tej chwili warto przejsc
            przez te wszystkie badania, zabiegi, stymulacje i oczekiwania. Ja na
            ten cud czekalam 4 lata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka