06.03.08, 22:23
jestem po 5 pełnych programach i w końcu doczekałam się CUDU. Ten CUD ma już 4 lata i niestety zaczyna podupadać na zdrowiu a przyszłość nie maluje się na różowo.....Niestety znajduję coraz więcej artykułów o dzieciach po ICSI i martwię się coraz bardziej...Poszukuję Rodziców Dzieci urodzonych po ICSI z takimi samymi problemami bądź bez nich. Co ciekawe urodziłam jeszcze dwoje dzieci w sposób naturalny. Bardzo martwię się o moje dziecko jeśli ktoś z podobnym problemem tu jest proszę napisz do mnie.
Mama trójki urwisów.
Obserwuj wątek
    • mierzejka Re: Pomocy!!! 07.03.08, 00:21
      napisz chociaz ogolnie jakiego rodzaju to sa problemy. rozumiem, ze
      ujawniły sie niedawno?
      • wyleczona Re: Pomocy!!! 07.03.08, 08:03
        Synek ma początki astmy,jest po usunięciu guzka policzka(w wieku 2 lat-nabłoniak
        guzowaty)w poniedziałek idziemy do dermatologa z paskudnym pieprzykiem na karku.
        Czytałam że dzieci po iv mają skłonność do patologicznego rozrostu
        tkanek.Potrzebuję lekarza który kompleksowo zajął by się moim
        dzieckiem,najlepiej żeby miał robione badania przesiewowe co roku na rejonie nie
        mogę powiedzieć że jest po iv(wiadomo) mieszkam w małej miejscowości.
        Poszukuję innych matek które mają dzieciaczki po iv .Pozdro.
        • dobdob0106 Re: Pomocy!!! 07.03.08, 08:35
          Ale przecież takie dolegliwości mają tez naturalnie poczęte dzieci.
          Trzymaj się , dużo zdrowia dla Twojego Synka . Pozdrawiam.
          • wyleczona Re: Pomocy!!! 07.03.08, 10:04
            No tak ale moja gin(jest prof)mówi że dzieciaczki są chorowite i po iv to tylko
            jedno dziecko a moja lek to dusza człowiek.A Ty masz bobaska po iv i jest zdrowy?
    • azzurrina Re: Pomocy!!! 07.03.08, 11:40
      Często jest tak, że jedno dziecko jest bardziej chorowite niż ich rodzeństwo.
      Zobacz na forum np "nasz bocian". Jest tam sporo wątków mam po in vitro i
      większość dzieci jest zdrowa lub maja normalne choroby...kolki, skazy jak
      wszystkie inne dzieci. Na pewno tez znasz sporo dzieci poczętych naturalnie i
      mających poważne problemy ze zdrowiem. Ja tam zmieniłabym lekarza, na takiego
      który zamiast zwalać na "siłę wyższą" czyli in vitro rzetelnie przebadałby twoje
      dziecko, zrobił te właśnie badania przesiewowe, o których wspominasz.

      A jak byłaś prowadzona przy in vitro? Jakie laki przyjmowałaś, w której klinice?
      Przy okazji - o jakich artykułach konkretnie piszesz?
      • beata402 Re: Pomocy!!! 07.03.08, 11:46
        mam dziecko po iv i jest okazem zdrowia
        • wyleczona Re: Pomocy!!! 07.03.08, 15:17
          A ile ma lat? U nas zaczęło się dopiero teraz.
          Dzięki że się odezwałaś.
      • wyleczona Re: Pomocy!!! 07.03.08, 15:15
        mój pediatra oczywiście nie wie że mały jest po IVF a pomaga mi moja ginekolog.
        A JA TYLKO PYTAM.
        Jeśli chodzi o artykuły to wystarczy w gogle wpisać dzieci po IVF.
        • tekla12 Re: Pomocy!!! 07.03.08, 21:52
          wyleczona napisała:

          > mój pediatra oczywiście nie wie że mały jest po IVF a pomaga mi moja ginekolog.
          Specjalnością ginekologa jest diagnozowanie i leczenie kobiet. W przypadku
          mężczyzn i dzieci gorzej sobie radzi.
          > A JA TYLKO PYTAM.
          Nie, ty się zadręczasz myślami, że będziecie ponosić konsekwencje sposobu
          poczęcia dziecka.
          > Jeśli chodzi o artykuły to wystarczy w gogle wpisać dzieci po IVF.
          Wpisałam i wyskakują mi strony katolickie. Zgodnie z tym co głosi jedynie
          słuszne radio twój pediatra wiedziałby, że mały jest po ivf bo "takim dzieciom"
          nawet nie wydaje się książeczek zdrowia. Innych bzdur nawet nie chce mi się
          powtarzać.
          Dzieci w wieku 4-5 lat przechodzą kryzys rozwojowy - rozwijają się fizycznie tak
          szybko, że organizm nie nadąża i traci odporność. Dodatkowo są bardziej narażone
          na infekcje bo mają większy kontakt z rówieśnikami niż maluszki. Przedszkolaki
          chorują bez końca.
          Nie szukaj przyczyn tam gdzie ich nie ma tylko postaraj się przeczekać ten
          trudny okres w towarzystwie mądrego pediatry, który popracuje nad podnoszeniem
          odporności i szuka przyczyn chorób, bo będzie ci potrzebny, kiedy reszta dzieci
          wejdzie w ten krytyczny wiek.
          Pozdrawiam, życzę dużo siły i spokoju ducha.
          • wyleczona Re: Pomocy!!! 08.03.08, 07:31
            Moje dziecko nie uczęszcza do przedszkola,mam jeszcze dwoje dzieci urodzonych normalnie,a moja ginekolog jest prof, wyjerzdza na praktyki do USA i nie jest ograniczona tylko do wiedzy na temat organów kobiecych. A to że się zamartwiam to prawda,bo nigdzie nie mogę znależć kontaktu z matkami dzieci starszych niż 2 lata na stronach bociana piszą o maluszkach. W Polsce nie bada się dzieci po IFV bo matki zostają anonimowe po wyjściu z kliniki.Tak samo nikt nie monituje klinik co tak naprawdę dzieje się z zarodkami i komórkami. byłam w sumie w trzech klinikach i miałam 6 zabiegów i mam o czym myśleć.
            Myślę że każda matka dziecka po IFV zadręcza się myślami nad zdrowiem i przyszłością swojego dziecka.
            Pozdrawiam.
    • miceel Re: Pomocy!!! 08.03.08, 09:34
      Dziewczyny wpiszcie w Google (Health of children born after the
      treatment of sterility with).To jest praca poglądowa prof
      Wołczyńskiego o dzieciach urodzony po inv i ICSI. Pozdrawiam.
      • wyleczona Re: Pomocy!!! 08.03.08, 13:17
        Dziękuję bardzo wszystkim. Pozdrawiam Bardzo Gorąco.smile))
    • azzurrina Re: Pomocy!!! 08.03.08, 09:47
      Poczytaj wiarygodne opracowania. W Polsce się nie monitoruje - ale na świecie -
      bardzo. I wszystkie opracowania mówią, że nie ma różnic. Procentowo jest więcej
      zagrożonych ciąż i noworodków ale to dlatego, że więcej niż przeciętnie jest
      ciąż mnogich. Jeśli porówna się dane o ciążach mnogich i pojedynczych - nie ma
      żadnych różnic w stosunku do dzieci poczętych naturalnie...
      Ja więc się nie zadręczam i naprawdę nie widzę powodów, dla których ktokolwiek
      miałby to robić.
      Ale pytanie o to gdzie i jak byłaś prowadzona - aktualne. Rzeczywiście, w Polsce
      nikt nie kontroluje klinik bo nie ma refundacji więc może są i takie, w których
      źle prowadzą np stymulację. Jakby zaczęto refundować zabiegi to i kontrola
      musiałaby być. No ale taka jest smutna nasza rzeczywistość sad
    • ko_ma1 Re: Pomocy!!! 09.03.08, 13:41
      szczerze mowiac z lekka mnie zmrozilo to co znalazlam w necie
      zaniepokojona tym co pisze wyleczona...
      rzeczywiscie wyglada na to, ze dlugoterminowe badania dzieci po IVF
      wskazuja na wyraznie wieksze ryzyko roznych powaznych chorob
      (porazenie mozgowe, autyzm, guzy mozgu, choroby zwiazane z
      immunologia - np reumatoidalne, toczen, opoznienia rozwojowe). I nie
      chodzi tu tylko o ciaze mnogie sad
      kurcze, u nas w ogole sie o tym nie mowi... ja wielokrotnie
      slyszalam tylko zapewnienie o analogicznych zagrozeniach jak przy
      ciazach naturalnych... sad
      www.google.co.uk/search?hl=en&rlz=1T4ADBR_enPL208PL209&q=Health+of+children+born+after+ivf&me
      ta=
      • ko_ma1 Re: Pomocy!!! 09.03.08, 13:42
        jeszcze raz link tiny.pl/4q8t
        • wyleczona Re: Dzięki bardzo 09.03.08, 17:34
          Jest nas więcej musimy coś wykombinować żeby wymieniać się
          doświadczeniami.Pozdro i życzę zdrówka wszystkim dzieciaczką.
          Jutro idę z młodym do dermatologa a w piątek do pulmonologa-trzymajcie kciuki.
          Naraziątko.
    • azzurrina Re: Pomocy!!! 10.03.08, 10:02
      W artykule piszą, że ryzyko autyzmu u badanej grupy dzieci w jednym ze szpitali
      (u bodaj 2000 matek po ivf) wyniosło 1.56% a u "naturalsów" 0.39%. Jest to
      rzeczywiście czterokrotna różnica ale...nie wiem jak ten 1% ma się do błędu
      statystycznego tych badań. Poza tym nie pisze sie nic czy brano pod uwagę np
      wiek matek i ojców. Pisząc o pozostałych chorobach nie podano już nawet
      konkretnych danych - podejrzewam, że były one prawdopodobnie jeszcze niższe.

      Ilość komplikacji w trakcie ciąży i ilość cięć cesarskich - to jak pisałam -
      kwestia ilości ciąż mnogich i ogólnego przewrażliwienia. Mnie od początku -
      mimo, że nie miałam wskazań - namawiano na cc i tak tez zakończyłam ciążę, na 2
      tygodnie przed terminem. Nie była to kwestia kasy, którą lekarz chciał zarobić
      (nie zapłaciłam ani złotówki) tylko szczególnego podejścia do tych ciąż, do
      psychiki matek, które wcześniej bardzo dużo przeszły. Więc ja też zawyżyłam te
      go typu statystyki. Na pewno tez miałam więcej wizyt i badań niż przeciętna
      20-latka. Gdy już byłam w ciąży nie żałowałam czasu czy kasy na dodatkowe testy
      czy usg u specjalisty. Podobnie będzie i teraz - mam możliwości i jestem na
      pewno bardziej czujna niż młode niefrasobliwe mamy, które zaszły w ciążę po 2
      miesiącach "starań".

      Poza tym oczywiście część kobiet podchodzi do ivf ze względu na różne choroby
      immunologiczne, złą budowę macicy itd - wiąże sie to z większym ryzykiem
      poronienia czy przedwczesnego porodu. Nasze ciąże są monitorowane od pierwszych
      minut - a nie po 2-4 tygodniach, więc i wiedza o ilości poronień jest lepsza.

      Jak napisano w podsumowaniu artykułu - rodzice obciążeni chorobami muszą liczyć
      się z komplikacjami (to oczywiste - jak to, że jeśli mój ociec zmarł z powodu
      nowotworu to nasza rodzina jest bardziej narażona niż inne) ale zdecydowana
      większość dzieci po ivf jest zdrowa. I ja bym skupiła sie raczej na tym smile
      • ko_ma1 Re: Pomocy!!! 10.03.08, 10:35
        azzurina troche sie z Toba zgadzam, a troche nie
        rzeczywiscie, wiekszosc dzieci po ivf jest zdrowa i tego musimy sie
        trzymac. Zreszta i tak wiele z nas nie ma w tej kwestii zadnego
        wyboru, poza ew rezygnacja ze starania sie o dziecko

        Natomiast faktem jest, ze w ostatnich latach ogromnie wzroslo
        zainteresowanie naukowcow dlugofalowymi skutkami ivf, ze wzgledu na
        skale tego zjawiska. Przeczytalam kilka artykulow na ten temat w
        ostatnich dniach (co mnie oczywiscie nie czyni ekspertem wink) i
        wnioski z tego mam takie - jak mowi jeden z profesorow - nie ma
        powodow do paniki, ale sa pewne niepokojace sygnaly, ktore wymagaja
        dalszych badan. Szczegolnie jesli chodzi o choroby zwiazane z
        mozgiem i immunologia.
        Jako prawdopodobne przyczyny, poza tymi o ktorych mowisz (starsi
        rodzice, choroby z ktorymi rodzice przychodza), sa tez inne - np.
        mozliwe mikro uszkodzenia gamet przy ICSI i transferach, uszkodzenia
        genetyczne zarodkow.

        Wyniki badan nie sa calkiem jednoznaczne, ale wskazuja na pewne
        problemy:
        - porazenie mozgowe (2,8 x wieksze prawdopodobienstwo w pojedynczej
        ciazy, 3,7 x wieksze prawd przy blizniaczej, niz statystyka dla
        calej populacji) - proba 17 000, w tym 5700 ivf
        news.bbc.co.uk/2/hi/health/1807351.stm
        - badanie 7-latkow - dzieci po ivf spedzily w swoim zyciu 2 x wiecej
        czasu w szpitalu niz rowiesnicy (to moze byc tez zwiazane z ciazami
        mnogimi/wczesniactwem itp)


        Ponizej - fragment innego artykulu. Nie mam sily streszczac...
        "Previous studies have also suggested that IVF children may be more
        prone to developing cancers. Dutch researchers found that these
        babies have a five to seven times higher chance of developing a rare
        form of eye cancer than those from naturally occurring pregnancies.

        A recent UK study claimed that IVF children run four times the
        normal risk of a rare genetic imprinting disorder, Beckwith-
        Wiedemann syndrome, which causes too much growth, kidney
        abnormalities and an increased risk of tumours. The authors argue
        that children conceived by artificial techniques should be followed
        up during the first years of life.

        Dr Wolf Reik, one of the study's authors, added that other research
        has suggested an increased risk of Angelman syndrome, an imprinting
        disorder that causes neurobehavioural symptoms, in children born
        after IVF. He said: "Obviously, the vast majority of IVF babies are
        born healthy and happy, but parents should be informed of all
        potential risks. I also feel that the IVF community has not taken on
        board the need for study of these children's long-term health. For
        example, I know of no study of cancer rates among artificially
        conceived children. Research on such basic questions is sorely
        needed."

        Professor Lord Robert Winston has spoken of "lowering clouds" over
        assisted-conception therapies he pioneered, with women and children
        being used in a "mass experiment" by the medical community, trying
        out techniques before they have been properly researched. As to the
        mums concerned, one research project found that infertile women who
        had taken fertility drugs had 2.7 times the risk of developing
        ovarian cancer of those who had never taken them. University College
        London is currently investigating this.

        Dr Richard Kennedy is a consultant obstetrician and gynaecologist,
        and a spokesperson for the British Fertility Society. He agrees
        that, with up to 4 per cent of IVF babies having something wrong
        with them compared with 2-3 per cent of all babies, it's important
        to discover the cause of the discrepancy. "Monitoring of IVF
        offspring for the next 20 to 30 years is long overdue. I'm broadly
        confident there are no serious long-term risks to mums from the
        treatment, but as for babies, we're just not sure. Remember, though -
        nothing in medicine is risk-free."



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka