Dodaj do ulubionych

Która z Was się strara o maluszka i ma PCO??????

30.06.08, 22:51
Ja zaczynam specjalistyczne działanie, za parę dni jak dobrze
pójdzie bedę miała inseminację. Szukam dziewczyn które tak jak ja
mają PCO. Ciekawa jestem jakie macie efekty.
Obserwuj wątek
    • livia_22 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 30.06.08, 23:01
      ja również mam PCO i na dodatek jeszcze hiperprolaktynemie, dopiero teraz po 2
      latach udało mi się trafić na jakiegoś sensownego lekarza. Zapisałam się do
      poradni rozrodczości, ale pierwszą wizyte mam dopiero 31 lipca. Ostatnio miałam
      wizyte u gina w szpitalu na usg i powiedział mi ze mam małe endo!!! Także
      przypuszczam że długa droga przede mną. A straciłam już dwa lata na wizytach u
      endokrynologa i innego gina, którzy nic mi nie pomogli (o ile nie zaszkodzili!!!)
      • rodzynek1000 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 01.07.08, 09:12
        Ja też mam PCO i na razie bez rezultatów. Daję sobie czas do końca
        roku na naturalne poczęcie (tzn z lekami) a potem klinika leczenia
        bezpłodności
        • lisu01 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 01.07.08, 09:43
          To ja się dołączam, także mam PCO, rok zmarnowany na
          nieodpowiedniego lekarza, teraz 1 cylk z CLO, wszystko przebiegało
          prawidłowo, 2 pęcherzyki, piękne endo, ale chyba bez rezultatu-
          wszystko ma się okazać na początku następnego tygodnia, ale na razie
          wszyystko wskazuje zę się nie udało- występuja małe plamieniasad.

          no cóz moze w następnym cyklu.
          • anulka59 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 01.07.08, 09:57
            Dużo nas na tym forum.Ja mam to szczęście ze przed 5laty trafiłam do mojego gina
            który mimo że nie pracuje w klinice niepłodności starał się jak mógł no i po
            2latach u niego(badania i leczenie)udało się zajść w ciążę i mam prawie
            3letniego synka.Teraz od kwietnia ubiegłego roku próbuję ale jak na już się nie
            udało i po wczorajszej wizycie muszę ponowić badania hormonów i zobaczymy co
            pokażą wyniki.Dobry gin to podstawa a na takiego niestety trudno trafić(nawert
            jeśli nie pracuje w klinice niepłodności)
            • balbina777 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 01.07.08, 10:09
              racja, dobry gin to podstawa. Mam nadzieje, że pan do którego
              dzisiaj idę, będzie tym najlepszym.
              U mnie lekarka stwierdziła pco w okolicach października zeszłego
              roku, nie wywnioskowała tego z usg bo obraz jest ok, ale po lekko
              podwyższonym androstendionie, testosteron w normie, wypryskach na
              twarzy (brodzie), tłustej cerze, zbyt szybkiej pseudoowulacji po
              clo. Okresy mam regularne w miarę 25-28 dni, nigdy nie musiałam
              wywoływać @, pęcherzyki bez leków też rosły.
              Biore metformax 2 tabletki na dobę, teraz miałam 4 cykle z clo,
              rosło po 2 pęcherzyki.
          • malgia2 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 04.07.08, 17:46
            muszisz byc dobrej myslismile, ja tez mam dopiero pierwszy cykl z clo narazie nic
            się nie utworzyło. Miałaś inseminacje? Gdzie sie leczysz?
        • malgia2 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 04.07.08, 17:44
          ja już po dwóch latach zdecydowałam się oddać w ręce fachowca, chodze do
          invimedu i narazie jest ok, szykuje si edo pierwszej inseminacji.
    • diabelka1 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 01.07.08, 17:07

      jak na razie brałam 1 cykl clo, ale lekarz powiedziała, że jak nie
      zaciąze do końca wakacji to laparoskopia. podobno częśto przy clo
      pomaga
      • anulka59 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 01.07.08, 18:34
        Diabelka a pociachać to się zawsze zdążysz dać więc ja bym skonsultowała to z
        innym lekarzem.Są prócz clo gonadotropiny są badania drożności jajowodów no i
        przede wszystkim jak dla mnie 3miesiące to mało czasem na clo ale to jest moje
        zdanie.Weź pod uwagę że laparoskopia to nie przecięcie palca tylko operacja
        brzuszna po dktórej też mogą (NIE MUSZą) wystąpić powikłania.
        • dagmara-k Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 01.07.08, 19:24

          zgadzam sie z anulka, moze poza slowem "operacja".
          moje pcos z insulinoopornoscia czeka na icsi bo dochodzi przeszkoda po stronie
          meza.
          trzymajcie sie.
          • malwes Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 01.07.08, 19:37
            Hej - ja mam PCO i drugie dziecko w drodze.

            Z moim PCO to jest tak, że nigdy w życiu nie miałam własnej, nie
            wywołanej lekami miesiączki. Małe plamienie w 14 roku życia i od tej
            pory leki. Głównie antykoncepcja. Jednak miałam chyba sporo
            szczęścia. Planując pierwsze dziecko umówiłam się do Novum.
            Odstawiłam tabletki antykoncepcyjne i w tym samym cyklu, ku
            wielkiemu zaskoczeniu, zaszłam w ciążę (efekt "odbicia").

            Planując drugie maleństwo udałam się do Invimedu. Na pierwszym cyklu
            z clostilbegytem, estrofemem i duphastonem zaszłam w ciążę.

            Wprawdzie i w tej ciąży i w poprzedniej miałam/mam problemy ale one
            są związane z macicą dwurożną, nie z PCO.
            • anulka59 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 01.07.08, 22:28
              dagmara dzięki ja po prostu nie znalazłam słowa które mogłoby zastąpić tan wyraz
              bo zabieg to też jakieś taki za poważne
              • biedronka.online Pytanie do malwes i wszystkich 02.07.08, 10:18
                Czy dobrze rozumiem, że wg. lekarzy przy PCO są tylko dwie drogi:
                1. opcja bez baby to ciagle tabletki (efekt to nie okres mamy tylko
                krwawienie z odstawienia i hamowanie owulacji o co nam nie chodzi)
                2. opcja z baby - cykl stymulowany clo, pregnyl, duphaston, czasem
                metformax itd.
                Pytanie jak długo można to postępowanie powtarzać i co gdy prawie
                nie ma się swego okresu sad(( Ciągle luteina na wywołannie itd. i tak
                w kółko ??? Co zrobić aby było normalnie? Proszę o odpowiedzi ...
                • malwes Re: Pytanie do malwes i wszystkich 02.07.08, 12:11
                  Biedronko,
                  Generalnie właśnie najczęściej tak to wygląda, bo PCO to jak wiesz
                  policystyczne jajniki czy jajniki o budowie pęcherzykowatej i te
                  pęcherzyki zwykle uniemożliwiają dojrzewanie pęcherzyka i jego
                  pękanie. To wszystko zależy od tego, jaki jest
                  stopień "upolicystycznienia" i czy dotyczy jednego czy obu jajników.
                  Jeśli duży, obu i sama nie jajeczkujesz - to bez jakichkolwiek leków
                  najczęściej owu nie ma, tobie się sypie cały system hormonalny bo
                  przy braku cyklu cały łańcuch od przysadki, grasicy, tarczycy po
                  nadnercza nie pracuje poprawnie. Jak bierzesz tabletki anty to
                  dzieją się dwie rzeczy: względnie stabilizujesz hormony oraz
                  tabletki powodują, że te "narośla" na jajnikach zmniejszają się,
                  jajniki stają się mniej torbielowate (stąd właśnie efekt odbicia po
                  tabletkach - torbielki są na tyle małe, że w cyklu po tabletkach
                  udaje się komórce jajowej wydostać).

                  Jak chcesz mieć dziecko - zwykle stymulacja musi być silnejsza -
                  trzeba podać więcej hormonów, żeby doprowadzić do owulacji. Jednak
                  zwykle nie praktykuje się "regulowania" cykli bez staran o dziecko
                  bo dawki hormonów są większe i bardziej obciążające niż przy braniu
                  antykoncepcji a ich odstawienie zwykle powoduje, że wszystko wraca
                  do "starego" czyli po kilku miesiącach jajniki obrastają.

                  Trzecie wyjście to IVM ale też przy staraniach o dziecko. Żeby nie
                  obciążać organizmu ciężkimi hormonami pobiera się z jajników
                  niedojrzałe komórki jajowe - dojrzewają i są zapładniane
                  pozastrojowo.

                  Innym rozwiązaniem jest laparoskopia - kiedy "nakłuwa" się torbielki
                  na jajnikach. Są przypadki osób, którym to pomaga na wiele lat bądź
                  nawet całe życie i normalnie jajeczkują ale u większości po jakimś
                  okresie (od miesięcy po lata) jajniki znów obrastają i czasem zabieg
                  trzeba powtórzyć.

                  To 5 rozwiązań jakie znam.
                  • biedronka.online Re: Pytanie do malwes i wszystkich 02.07.08, 12:39
                    Dzięki Malwes za odpowiedź. Wszystko co opisałaś teoretycznie znam.
                    Chodziło mi o to czy jeśli starania o dziecko trwają np. pół roku i
                    dlużej to ciagle trzeba być na lekach na owulację, na peknięcie, po
                    owulacji i tak w kólko ??? !!! ??? A to może trwać i trwać ... Z
                    kolei nawet jeśli będę miała dziecko to do końca życia mam brać
                    hormony ??? Bo na to wychodzi. Przeraża mnie to, skutki uboczne, złe
                    samopoczucie itp. nie mówiąc o bardziej inwazyjnych metodach
                    robienia dziecka jak IUI i innych o których nawet nie myślę. Pomijam
                    już niekompetencję lekarzy i inne czynniki, ale to zupłenie inna
                    historia ...
                • malgia2 Re: Pytanie do malwes i wszystkich 04.07.08, 18:09
                  ja mam pco stwierdzone już na pewno od 13 lat, i wieczie było tak, zę brałam
                  tabletki jak nie brałam to nie miała okresu przez pol roku, zdarzało się, że
                  miałam miesiączkę co 2-3 misc sama z siebie, ale rzadko. Tak naprawde to przy
                  dużym pco marne są szanse na owulacje. Moja lekarka powiedziała, ze moge miec
                  dzieci tylko trudno jest zajsc w ciaze właśnie ze wzgledu na brak owu, a nawet
                  jeśli jest to ciężko pęcherzykowi się przebic przez torbiele w jajnikach, ale
                  tzreba być dobrej myśli.
            • malgia2 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 04.07.08, 17:52
              Tylko pozazdroscicsmile Ja mam dokładnie tak samo, nigdy nie miałam miesiączki bez
              leków, no i pco + insulinooporność. Na pewno bede miala problem z zajsciem w
              ciaze, a w dodatku strasza mnie, że ciaza tez nie bedzie lekka ze wzgledu na
              duze prawdopodobienstwo wystapienia cukrzycy ciezarnych
        • lady_iris Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 02.07.08, 17:39
          Hej,ja mam PCO, miesiąc temu przeszłam laparoskopię, teraz I cykl z CLO. Nie
          bójcie się laparo! U mnie przebiegło bez problemów, nic mnie nie bolało, szybko
          doszłam do siebie i już nawet śladu nie ma. A zabieg jest skuteczniejszy niż
          terapia lekami. Jestem świeżo po owulacji no i za 2 tyg testuję...
          A w ogóle to moja gin, do której chodzę od 6 lat nie rozpoznał u mnie
          schorzenia, a gdy sama zasugerowałam jej diagnozę, to mnie zignorowała...
          Dobrze, że się długo nie zastanawiałam i znalazłam dobrego lekarza, który wie co
          robi...
          • biedronka.online Do lady_iris 02.07.08, 17:47
            Przepraszam ze spytam. Nie bardzo wiem o co chodzi z laparoskopia i
            nikt mi nie proponowal. Ale chyba o to aby miec naturalne owulacje i
            aby nie gromadzily sie ppehcerzyki w zwiazku z PCO Wiec czemu teraz
            lykasz CLO skoro chodzilo o to aby wrocilo wszystko do normy? Czy
            sie Myle?
            • lady_iris Re: Do lady_iris 03.07.08, 17:02
              Jajniki zostały nakłute, ponieważ otaczała je bariera pęcherzyków, które nie
              dość, ze nie pozwoliłyby komórce jajowej się uwolnić, to jeszcze zawierały
              męskie hormony, które rozwalały mi całą gospodarkę hormonalną. CLO dostałam po
              to, żeby zwiększyć prawdopodobieństwo owulacji, bo przecież nawet zdrowa kobieta
              nie zawsze ma owulację, a ja nie mam zbyt wiele czasu, bo zabieg daje skutki na
              kilka do kilkunastu miesięcy, ale to indywidualna sprawa organizmu.
        • malgia2 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 04.07.08, 17:49
          zgadazam się, na operacje zdazysz pójść, mnie też moja niezbyt udana lekarka
          chciała wysłąć na laparo, ale na szczescie poszlam to skonsultowac z inna
          lekarka u ktroej teraz sie lecze, powiedziała ze absolutnie nie operacja, tylko
          sobie " popale jajniki" a wcale efekt nie jest pewny.
    • mamazboja Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 02.07.08, 12:36
      U mnie pierwsze leczenie przyniosło efekt w postaci córki po ok.5 m-
      cach starań z clo, bromergonem i luteiną. Aktualnie, po roku starań
      bez leczenia, jestem po 3 cyklu z clo i metforminą, zobaczymy, co to
      da, chociaż przeczucia mam skrajnie pesymistyczne... Ale sie nie
      poddaję. Trzymam kciuki!
    • kasia8215 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 02.07.08, 13:57
      Witam.
      Ja juz kiedys pisałam o swoim przypadku.
      Lekarze stwierdzili u mnie PCO i hiperprolaktynemie.Leczyłam sie
      ok.pół roku po czym dałam sobie spokój.Dopiero po 2,5 roku zaszłąm w
      upragniona ciaze.Dzis mam piekna prawie 2 letnia córcie i drugie
      malenstwo w drodzie (13 tc)a w ciaze zaszłam w pierwszym cyklu
      staran.
    • anusia_2214 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 04.07.08, 19:21
      O PCO dowiedziałam się rok temu.Bardzo chcę mieć dzidzię w
      najbliższym czasie,ale nie mogę trafić na dobrego lekarza,byłam
      nawet w Matce Polce,ale lekarka nie za bardzo się przejęła moją
      chorobą,zbyła mnie,chociaz potwierdziła PCO.Męczyłam się przez 4
      miesiące hormonami,ale bardzo źle się po nich czułam.Za dwa tygodnie
      idę na wizytę do innego ginekologa endokrynologa,mam nadzięję,że
      dobrze trafię.Na początku byłam załamana jak się dowiedziałam o
      PCO,nie miałam na nic ochoty,ale stwierdziłam że nie tędy droga,nie
      możemy się poddawać,tylko walczyć o dzidziusia.Staram się mysleć
      pozytywnie i każdej dziewczynie z PCO radze tak samo zrobićsmile
      • lady_iris Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 06.07.08, 13:38
        Anusia, idź do przychodni Medax (Łódź, ul. Zielona)do profesora
        Pertyńskiego - on jest kierownikiem kliniki ginekologii w Matce
        Polce. Jest konkretny i wie co robi. I na pewno Cię nie zbędzie...
        • jamelka24 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 06.07.08, 18:05
          Tak się zastanawiam, czy ja nie mam tez PCO, od ponad roku nie mam okresu chyba,
          że jest wywołany przez tabletki, bardzo póżno dostałam pierwszą miesiączkę bo w
          wieku 16 lat, a póżniej jak mi wywoływali tabletkami sporo wazyłam, później
          schudłam to miałam samoistnie miesiączkę jak zaczełam się starac o dzidzie, to
          zaczeła mi się opóźniać. lekarz zrobił badanie hormonów w cyklu i mam za mały
          progesteron za wysokie LH jeżeli dobrze pamiętam ten hormon. Zapisał mi poi 2
          tabletki duphastonu i 2 luteiny dziennie przytyłam 31 kg. zmieniłam lekarza
          przepisał mi clostibeyger, ale po piereszym cyklu odstawiłam bo miałam straszne
          bóle. często boli mnie lewy jajnik i czasem mam plamienie, ale takie, mam kilka
          plamek krwi i na tym koniec. Nie mam juz siły do tego lekarza. Chce zmienic iść
          prywatnie, ale sie juz boje tych lekarzy, to juz mój 3 do du..y lekarz.
          • lady_iris Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 08.07.08, 13:43
            JHamelka, a miałaś robione usg przezpochwowe? U mnie był widoczny
            wianuszek pęcherzyków wokół obu jajników, plus stosunek LH do FSH
            prawie 6 (!) - norma to stosunek bliski 1... I te dwa czynniki to
            już było potwierdzenie diagnozy na 99%... Czasem dochodzą do
            kompletu jeszcze takie atrakcje jak otyłość, trądzik, nadmierne
            owłosienie, insulinooporność... No i cykle w cały świat - ja też
            takie miałam. Jeśli nie możesz trafić na dobrego lekarza, zrób na
            własną rękę USG w jakiejś dobrej przychodni prywatnej, to jest
            wydatek ok. 100 zł więc można przeżyć. Gdybym ja nie zaczęła działać
            na własną rękę, prewnie do tej pory żyłabym w nieświadomości...
    • czarnulkaaa2 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 10.07.08, 10:20
      Nie będę się powtarzać-wkleję link do historii którą tu opisywałam :-
      )forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=80987881
      Zawsze jest szansa-musicie w to wierzyć-mi mimo PCO po prostu
      książkowego się udało-obecnie 30 tc. Trzymam kciuki!
    • ka_ag Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 10.07.08, 14:55
      Mam PCO, rocznego synka (naturalnego) i ..... prawie 41 lat.
      Jak "odpuściłam" to mi się udało smile
      Trzymam kciuki, pozdrawiam
      • biedronka.online Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 10.07.08, 15:16
        Takie historie daja nadzieje ... Oby tylko tak dlugo wszystko u nas
        nie trwalo sad((
        • karmma Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 11.07.08, 12:38
          Ja mam PCO i osmiomiesiecznego synka. Bylam leczona clo, pregnylem, metformaxem i nic. Umowilam sie z dr na laparoskopie na marzec, w lutym na tescie zobaczylam 2 kreski...
          Pozodzenia dziewczyny!
          • biedronka.online Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 11.07.08, 12:42
            Tez bym tak chciala ...
    • aniakoles Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 15.07.08, 18:35
      hej!Ja ma policystyczne jajniki i dwie córeczkismileJak już mnie w końcu poprawnie
      zdiagnozowano(po 2 latach...)to z clostylbegytem i duphastonem się udało.obie
      ciąże miałam stymulowane.na razie nie planuję więcej, ale chyba znowu będę
      musiała brać tabletki anty żeby mieć okres...sadTak że głowa do góry!można mieć
      dzieci przy PCO!!!
      • lady_iris Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 16.07.08, 10:45
        Aniakoles, jak długo trwała u Ciebie kuracja, zanim się udało? A w
        ogóle to jakie miałaś objawy nasuwające podejrzenie PCO? Ja w sumie
        sama sobie zdiagnozowałam, dzięki czemu nie czekałam na leczenie 2
        lata, jak Ty... Ale ja miałam tylko cykle w cały świat.
        • aniakoles lady_irys 17.07.08, 16:02
          hej, udało się już w pierwszym cyklu z clo, później duphaston profilaktycznie,
          druga ciąża też od razu po clo. u mnie głównym objawem jest brak owulacji, na
          usg dopochwowym było widać te charakterystyczne grona z jajeczek.ale dopiero 3
          lekarz na to wpadłsad bo ja długo brałam tabletki anty, ale nie dlatego że miałam
          coś nie tak, tylko żeby się zabezpieczyć...no i dzięki tabletkom poziom hormonów
          był wyrównany i nie miałam żadnych objawów, podejrzeń że coś może być nie
          tak.dopiero po ślubie jak zaczęliśmy się starać o dziecko odstawiłam tabl. i od
          razu okres nieregularny, tragiczna cera no i brak dzidziusia.robiłam wszystkie
          badania, na drożność jajowodów też i dopiero po badaniu hormonów coś wyszło.
          Trzymam kciuki za was, na pewno się uda!!!
    • ania.krolikowska78 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 16.07.08, 11:59
      witajcie
      jestem tu po raz pierwszy...dziś, nieprzypadkowo, bo właśnie się załamałam...
      mam PCO, leczę się od 1,5 roku, bez efektów... dziś robiłam test, bo okres po
      Duphastonie spóźnia mi się 7 dni - wynik negatywny... wcześniej było jak w
      zegarku... od 2 tyg czuję, że puchnę, ect... nie wiem co robic.. lekarz cały
      czas próbuje hormonalnie, czeka mnie podwójna dawka Clostylbegytu, po którym
      fatalnie sie czuje...
      jak się nie poddać?
      • biedronka.online Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 16.07.08, 12:30
        Witaj Aniu Czy leczenie przebiega jak opisuje
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=81561860&a=81621651
        ??? bo to w sumie bledne kolo jest sad(( Gdzies czytalam ze po
        luteinie lub duphastonie okres moze byc nawet po 10 dniach U mnie
        tez tak kiedys bylo i znow bralam duphaston przez 5 dni Nie jestes
        sama ...
      • lady_iris Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 16.07.08, 22:17
        Aniu, a nie proponowano Ci laparoskopii? Skuteczność jest
        natychmiastowa i większa niż leczenie farmakologiczne, z tego co
        wiem...
        • biedronka.online Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 17.07.08, 07:52
          Mi tez nie zaproponowali laparoskopii Ale ja sie boje powiklan Chyba
          ze nie wyjda iui do czego mam nadzieje nie dojdzie Bo potem to i tak
          zaplodnienie poza A poza tym moj M to glowny problem.
          • lady_iris Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 17.07.08, 11:15
            Na pocieszenie Wam i sobie powiem, że moja znajoma, która ma
            uszkodzone jajniki i po dwóch in vitro usłyszała od lekarzy, że ma
            dać sobie już spokój bo i tak nic z tego nie będzie, po trzecim
            wreszcie zaszła i teraz oczekuje bliźniąt...! smile
            • ania.krolikowska78 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 17.07.08, 15:54
              witajcie..lekarz planuje dla mnie laparoskopie w perspektywie, najpierw mamy
              spróbować z podwójną dawką Clostylbegytu... ja jakoś bałam się powiedzieć, że
              nie chcę już hormonów, choć ,że się źle po nich czuje, sygnalizowałam...
              Najgorsze jest to zmęczenie psychiczne: nadzieja, objawy ciążowe i znowu nic...
              poza tym, faktycznie błędne koło - myślę , że hormony osłabiają mi psychikę -
              stałam się apatyczna, poddenerwowana, trudno mi się skupić, mało co mnie cieszy
              ( kiedyś przeciwnie) a taki nastrój też nie sprzyja...jak to sobie wyłączyć.. W
              poniedziałek mam wizytę u lekarza, mam nadzieję, że ustalimy jakąś taktykę.. sad
              nadal mi smutno, ale miło od Was usłyszeć parę słow i poczytać o happy endach wink
              • lady_iris Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 17.07.08, 22:27
                Jeśli źle się czujesz po lekach, powiedziałabym o tym lekarzowi.
                Trzymaj się, Aniu...
                • dagmara-k Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 18.07.08, 22:31

                  przed laparo jeszcze sa inne leki, chociazby gonadotropiny, drozej, ale
                  skuteczniej. jesli oczywiscie po stronie partnera jest ok.
                  objawy ciazowe miewasz po duphastonie, nie nakrecaj sie bo nie ma objawow
                  ciazowych tak wczesnie. no, mozesz tez miec objawy ciazowe ze "zwyklego"
                  czekania. ja mam i w 9 dniu cykluwink
                  • betka262 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 19.07.08, 10:46
                    hej dziewczyny
                    I ja mam Pcos, do tego insulinooporność.
                    Biorę metformax od 1,5 roku. Przed jego braniem nie reagowałam na
                    clo, nawet na menopur. schudłam prawie 30 kg i
                    w tej chwili nawet jedna tabl CLO powoduje wzrost pęchezryków, ale
                    mimo tego, że wszystko jest w porządku ( HSG, hormony, nasienie) to
                    się nie udaje.
                    pocieszam się tylko tym, że mam kuzynke która ma tez PCOS i ma 2
                    piękne córeczki( 1-7 lat i 2-3 miesiące).
                    Teraz wywołuje sobie okres bo mi się cykl zatrzymał, ponac za dużo
                    schudłam ( z 81-52kg)
                    Będe brała teraz clo 2x1.
                    zobaczymy co tego bedzie.
                    Trzymam za was wszystkie dziewwczynki -mocno bardzo mocno kciuki.
                    i Pozdrawiam
                    • dagmara-k Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 19.07.08, 11:20
                      ja biore met 2 razy dziennie po 850, wrocily mi @, ostatnio nawet mialam
                      normalny krotki cykl owulacyjny. dochodzi tylko problem meza i malego endo.
                      kuzynki maja dzieci, czekaly po kilka lat, ale maja po dwojke.
                  • ania.krolikowska78 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 21.07.08, 20:04
                    byłam dziś u lekarza, umówilismy sie na laparoskopię: nie wiem czy to normalne,
                    ale mi ulżyło! wolę wiedzieć w 100% o co chodzi.. choć jak przeczytałam o
                    przebiegu zabiegu, to oczywiście lekkie ciarki... zobaczymy, mam nadzieję , że
                    to będzie przełom, a nawet jeśli nie - to wolę to zrobić, niż myśleć, czy laparo
                    by pomogła..
                    • lady_iris Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 21.07.08, 21:31
                      Pamiętaj, że nie taki diabeł straszny jak ci, co go malują... wink Ja
                      też przed zabiegiem zagłębiłam się w medyczne szczegóły, co
                      przyprawiło mnie nieomal o stan przedzawałowy... Najgorszy jest
                      stres przed... Potem z górki. Wszystko co najgorsze się przesypia,
                      ja po zabiegu nawet leków przeciwbólowych nie potrzebowałam... A tuż
                      przed operacją - dostajesz prochy i prawie jakbyś nirvanę
                      osiągnęła. wink Będzie dobrze, nie denerwuj się niepotrzebnie!
              • polinka_p Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 22.07.08, 14:28
                Dziewczyny - mam 34 lata i dawno zdiagnozowane PCO. Przeszlam
                laparoskopie w grudniu 2007. Wczesniej bylo ok. roczne (z
                przerwami), bezskuteczne leczenie hormonami, clo, duphaston. Po
                zabiegu szybko doszlam do siebie - i rzeczywiscie nie ma sie co
                strachac. Jajniki wygladaly cudnie ale zeby stymulowac owulacje
                znowu bralam CLO i duphaston. Oczywiscie wahanie nastrojow, raz
                nadzieja, raz rezygnacja i smutek, ospalosc i zmeczenie - to
                rzeczywiscie nie wlplywa zbyt romantycznie na klimat w sypialni,
                wiec stres i nieporozumienia z partnerem. Z cyklami niby wszystko
                bylo OK ale dzidzia jakos przyjsc nie chciala. Po kilku miesiacach
                na kontroli u lekarza - 18 dc - okazalo sie ze nie ma owulacji
                pomimo laparoskopii i lekow. Zalamka totalna i czarne mysli, bo
                farmakologiczne wywyolanie owulacji jest mozliwe ale podobno trudne,
                a czas ucieka i ja juz prawie 35 lat na karku. Mialam poczekac do
                miesiaczki i od nastepnego cyklu probowac czegos innego. Troche sie
                poddalam, myslalam ze znowu czeka mnie zmudny, niekonczacy sie
                proces leczenia, staran i nerwow. I wiecie co.. i wlasnie wtedy
                okazalo sie ze jestem w ciazy - ze doszlo do zaplodnienia wlasnie w
                tym "niby" bezowulacyjnym cyklu (prawdopodobnie albo owu byla
                pozniej albo wczesniej tylko pekl inny pecherzyk i gin na USG
                widzial drugi nie pekajacy). Tearaz mija mi 14 tydzien ciazy i choc
                caly czas nie moge uwierzyc w to co sie dzieje to zycze Wam
                podobnych malych Cudowsmile
    • euglena73 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 21.07.08, 13:32
      Mam 35 lat od ok 3lat lecze PCOS (cześniej nie wiedziałąm, że to
      mam). Staram się o dziecko ok pół roku (dostałąm zielone światło na
      starania). Niestety....poroniłam w czerwcu. To była wczesna ciąża.
      • betka262 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 22.07.08, 11:24
        euglena,,bardzo mi przykro.
        Ale głowa do góry.
        Następnym razem się inaczej ułoży, uwierz w to.
        Powodzenia - z całego serca
      • lisu01 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 22.07.08, 11:41
        ja jestem już w trakcie 2 cyklu z CLO i nawet rosną mi ładne
        pęcherzyki. Za pierwszym razem niestety się nie udało, a teraz jak
        będę miała owu to mój M musiał na cały tydzień wyjechać słuzbowo.
        Dziś jest 15 dc. Staranka były w sobotę, niedzielę, wczoraj rano,
        ale byłam wczoraj u gina i powiedział że owu moge się spodziewać
        dziś lub jutro.
        Myślicie że nici w tym cyklu?

        • rodzynek1000 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 22.07.08, 11:46
          Zależy ile zyją plemniki Twojego M. Przecież moga żyć nawet do 5 dni
          w Twoim ciele
          • lisu01 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 22.07.08, 11:51
            robił badania, wszystkie są w normie
    • kathrinn82 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 22.07.08, 13:13
      hej, ja również mam PCOS i za sobą laparoskopię, jak pamiętam 1,5
      roku temu. żałuję, że się na nia zdecydowałam, bo nie dała
      absolutnie żadnego efektu! tyle co się dowiedziałam, że mam drożne
      jajowody, ale do tego nie trzeba laparo...zwiałam od tamtego lekarza
      i od roku jeżdże do naprawde rewelacyjnego specjalisty, ktory w
      koncu porzadnie się mną zajął!
      dostałam metformax i po paru miesiącach leczenia @ sama z siebie
      przychodzi! jest to dla mnie olbrzymi sukces, bo dotychczas bez
      lekow nie mialam @...
      co do owulacji, to mialam kilka straconych cyklow, zanim doszlismy
      co na mnie dzialasmile teraz jestem na dobrej drodze, czasem tylko
      pecherzyki nie pekaja...
      ale przed metformaxem, nawet po clo nic mi nie rosło!! także jestem
      zadowolona z efektu, dr zrobil wiecej w niecaly rok niz poprzedni
      gin w 4 lata uncertain
      powodzenia i pozdrawiam
      PS. moja siostra, ktora tez ma PCO, nie leczyla sie, nie starala sie
      o dziecko i po slubie ot tak sobie zaszlasmile a @ miala raz na 3-4
      miesiace...cuda sie zdarzajasmile
    • anusia_2214 Re: Która z Was się strara o maluszka i ma PCO? 24.07.08, 11:50
      wczoraj byłam u endokrynologa-ginekologa,myślę żę nareszcie
      znalazłam kogoś kto chce mi pomóc,bo chcę mieć dziecko w najbliższym
      czasie.Mam PCO o którym rok temu się dowiedziałam.Nie jestem ani
      otyła,nie mam hirsutyzmu ani trądziku na szczęście,chociaż
      zaburzenia hormonalne są i pęcherzykowate jajniki,ale jestem dobrej
      myśli.Jeszcze dzisiaj idę na USG,bo mam małą torbielke na jajniku
      prawym i w poniedziałkowej wizycie dowiem się jak będzie przebiegało
      moje leczenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka