Dodaj do ulubionych

laparoskopia

06.09.08, 09:29
Cześć! Jestem nowa na tym forum. O dzidzie staramy się dwa lata.Od
roku leczymy się prywatnie u męża o.k u mnie niby też tylko test pct
jest negatywny. Jestem po hsg i trzech inseminacjach ostatnią miałam
w czwartek. W każdym cyklu miałam po dwa zabiegi i nic nie
zaskoczyło. Lekarz dał mi skierowanie na laparoskopię gdybym jednak
dostała miesiączkę.Trochę mnie to zdołowało.Proszę napiszcie jak
wygląda ten zabieg chociaż mam nadzieję że nie będzie konieczny.
Obserwuj wątek
    • fabiankaa Re: laparoskopia 06.09.08, 14:33
      O laparoskopii bylo tu milion watków.
      Przychodzisz do szpitala, robia ci badania podstawowe - mocz, krew,
      ekg, nic nie jesz, nastepnego dnia rano biorą cie na sale, dają
      narkoze i od tego momentu nic nie pamietasz.
      Przez 3 naciecia malutkie - w pepku i pachwinach wprowadzana jest
      kamerka i narzedzia, dzieki ktorym lekarz oglada twoja macice,
      jajniki jajowody i moze wykonac drobne zabiegi np. nakłuć pecherzyki
      na jajniku albo wycina potencjalne torbiele itp.
      Potem zaklada 2-3 szwy, budzisz sie, lezysz jeszcze kilka godzin,
      zazwyczaj z cewnikiem i nastepnego dnia albo po 2 dniach wychodzisz.

      Nic strasznego, najwazniejsze ze przesypiasz zabieg. Potem moze byc
      ci niedobrze po narkozie, moze bolec podbrzusze, mogą ciągnac ranki,
      ale to tylko przez kilka godzin.
      • free-klaudia26 Re: laparoskopia 06.09.08, 15:00
        Słuchajcie dziewczyny wiem,że powinno sie mieć 3 nacięcia podczas
        laparoskopi ale ja miałam 2 i w sumie nie wiem dlaczego .Troche mnie
        to zdziwiło no ale......Czy ,któraś z was też miała tylko 2 nacięcia?
        a może nie ma potrzeby robić 3? nie wiem,tylko zastanawia mnie to
        czemu tak skoro na HSG wyszło ,że mam jeden jajowód niedrozny no i
        podejrzenie edno.Podejrzewam ,że zrobili mi laparo na odpier...sad
        • swinka-morska Re: laparoskopia 17.09.08, 22:11
          Jeśli laparoskopia jest diagnostyczna, albo prowadzone w jej czasie zabiegi nie
          wymagają większego "sprzętu" - będą tylko 2 nacięcia.

          Ja też miałam tylko dwa (laparoskopia diagnostyczna, badanie drożności
          jajowodów, wypalenie ognisk endometriozy).

          Więcej (nacięć) nie znaczy lepiej wink
          • wioletta123 Re: laparoskopia 15.10.08, 21:12
            Ja miałam podczas laparoskopii 3 nacięcia, miałam oprócz tego
            sprawdzaną drożność zabieg ten nazywał się kolorografia i miałam do
            tego elektrokauteryzację jajników. Mam PCO i usuwali mi te cystki.
            Mam pytanko bo zapomniałam lekarza zapytać. Kiedy od czasu
            laparoskopii można hmmm zacząc współżyć??? Jest jakiś okres
            wstrzemięzliwości zalecany?
    • ikakole Re: laparoskopia 06.09.08, 15:34
      Ja mialam dwa nadciecia plus trzecie w pepku.
      • free-klaudia26 Re: laparoskopia 06.09.08, 18:10
        Do ikakole
        Czyli w sumie miałaś 3 naciecia a ja miałam w pępku i z lewej
        strony.A prawy jajowód jest niedrozny(to może powinni z prawej
        strony nacięcie zrobić)juz sama nie wiem ale wnioskuje ,że jak sie
        nie da w łape to ci byle jak zrobią.No ale niestety to należy do ich
        zasranego obowiązku i ja ich bogacić nie będę!!
        Że juz nie wspomnę ,że nic nie mogłam sie dowiedzieć po operacji
        przecież w końcu pytałam się o siebie a nie o obcą osobę.Jedyne co
        ładnie zrobił to nacięcia prawie ich wcale nie widac dosłownie
        minimalnie to chociaż tu sie postarał.Ani nie powiedział czym
        przemywać te ranki czy może je smarować tylko tyle,że szwy same
        odpadną-jasne one może by i odpadły ale chyba razem ze skórą!
        Jak wyszłam w piątek ze szpitala to w poniedziałek pojechałam do
        mojego gina żeby obejrzał to juz wtedy robił sie stan zapalny ,to mi
        przepisał taki środek do psikania .A zaraz za 3 dni pojechałam na
        zdjęcie szwów to jeszcze nie mógł ich odpętać(a podobno miały same
        odpaść).Matko co to oni z człowiekiem wyprawiają w tych szpitalach!
        • ul73 Re: laparoskopia 06.09.08, 18:14
          free-klaudia nie gorączkuj się i nie pisz bzdur, że zrobili Ci jedno
          nacięcie mniej , bo nie dałaś kasy, widocznie nie potrzebowali,
          ilość nacięć zalezy od tego co jest robiono, przez jedno nacięcie
          wchodzi kamera, a przez kolejne (1, 2, 3) narzedzia do zabiegu,
          jeśli nie miałaś robionych wielu rzeczy, a była to np, laparoskopia
          diagnostyczna to po co wiecej nacieć.
          • free-klaudia26 Re: laparoskopia 06.09.08, 18:31
            Do ul73
            Posłuchaj dziewczyno jak nie wiesz co mi robili to się nie mądruj a
            ja się nie gorączkuje i chyba lepiej wiem co i jak!!
            Tylko jestem ciekawa dlaczego mój lekarz stwierdził podobnie i
            zdziwił sie dlaczego zrobili tylko 2 nacięcia.A według twojej teorii
            to mogliby wcale nie zrobić nacięć i stwierdzic gołym okiem co mi
            jest hahaha.A ty chociaż miałaś robioną laparo ,że się odzywasz na
            ten temat??
            • ul73 Re: laparoskopia 06.09.08, 19:04
              tak miałam, jedną diagnostyczną z dwoma dziurkami i drugą zabiegowwą
              z 3 dziurkami. Obie robił ten sam lekarz i nie twierdzę, że raz było
              źle zrobiona bo miałam dwie dziurki. Nie twierdzę, ze bez
              wprowadzenia kamery da sie coś zrobić, ale ilość nacieć zalezy od
              rozległości zabiegu i nie ma nic wspolnego z dawaniem kasy czy jej
              braku. Jakby dziewczyny napisały że miały 2 naciecia, a Ty miałabyś
              trzy to też byś się złościła, że miałaś inaczej. Dziwi mnie tylko że
              skoro lepiej wiesz co i jak, to dlaczego nie zażyczyłaś sobie trzech
              nacięć przed poddaniem się laparo, przecież Ty wiesz najlepiej ile
              Ci potrzeba.
              • free-klaudia26 Re: laparoskopia 06.09.08, 19:51
                Posłuchaj to nie o to chodzi czy ja lepiej wiem czy nie ale
                generalnie (ja osobiście nie słyszałam żeby ,któras miała 2
                nacięcia) robi się 3.Ja byłam pewna na 100% ,że będę miała 3
                nacięcia więc nie bedę mówiła lekarzowi ile mam ich mieć bo wydawało
                mi się ,że on wie lepiej(widocznie tak nie było).
                I napewno bym sie nie złościła,gdyby inne dziewczynu miały 2 a ja 3
                nacięcia.Trochę na ten temat się naczytałam i wiem ale to nie
                ozn.,że pozjadałam wszystkie rozumy.A to,że lekarze wiele rzeczy
                robią na odwal się to ja tez wiem i przekonałam sie o tym na własnej
                skórze.A uważasz ,że nawet jak bym poszła do lekarza przed operację
                i mu powiedziała ,że chce miec 3 nacięcia to by mnie posłuchał
                napewno nie i na dodatek w państwowym szpitalu-w życiu.Prywatnie
                owszem płacę to wymagam.Może gdyby to robił mi mój lekarz to by tak
                zrobiła ,że z jakiś tam przyczyn nie zrobił no to mam zrobione tak
                jak mam.
    • ikakole Re: laparoskopia 08.09.08, 19:23
      Tak naprawde to ja tez bylam zla, no bo lekarz stwierdzil ze mam
      endometrioze miednicy mniejszej z lewej strony torbiel.Wiec co z
      prawa strona tam tez mnie bolalo i boli,moj gin.powiedzial ze nic
      tam nie ma,ale skad on wie skoro nie ogladal mi prawej strony?
      • free-klaudia26 Re: laparoskopia 08.09.08, 20:27
        Do ikakole
        Masz racje skąd ma wiedzieć co i jak ,skoro tam nie zaglądał.To,że
        ktoś jest lekarzem to nie ozn.,że jest wszechwiedzący!
        Ja wiem swoje teraz to nie spotyka sie lekarzy z powołania liczy sie
        kasa.Dziewczyna,która miała tego samego dnia laparo co ja miała 3
        nacięcia ale to pewnie też dlatego,że robił to ten sam lekarz co
        mnie- tyle tylko,że ona do niego chodzi prywatnie.Zresztą nieważne
        chce tylko żeby należycie wykonywali swoje obowiązki a nie łaske
        robili !
    • ikakole Re: laparoskopia 11.09.08, 19:23
      Do Free-klaudia.Masz racje lekarze traktuja nas okropnie.Moj gin to
      w ogole malo co ze mna rozmawia nawet nie moge zadac mu zadnego
      pytania.Ciagle tylko cos notuje,pisze i daje mi skierowania ,ale
      uczepilam sie go jak ostatnie deski ratunku bo juz nie mam sily
      zmieniac na innego.
      • free-klaudia26 Re: laparoskopia 11.09.08, 20:30
        Do ikakole
        Doskonale Cię rozumiem,lekarze to cwane "bestie" ale wiesz co może
        nieraz warto zmienić lekarza skoro mówisz,że nie bardzo idzie się z
        nim dogadać.Ja też nie mam sił zmienić na kolejnego zresztą ten jest
        całkiem dobry,co prawda nie ma jeszcze efektu ale może
        kiedyś........no i widzę ,że facet zna się na rzeczy.Zresztą nawet
        jakbym zmieniła to nie usłyszałabym nic innego jak to ,że tylko
        ratuje mnie in vitro.Wystarczy,że mój gin mi to mówi więc usłyszeć
        to poraz kolejny od innego-nie chce mi się sad
        Och jakie to życie jest ciężkie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka