Dodaj do ulubionych

prof. Malinowski część 3:)

IP: *.net.Eggs.pl 27.10.03, 11:30
Aniu założyłam nowy wątek, będzie nam lepiej pisać.
Mnie wczoraj i przedwczoraj męczyła migrena, tak bolała mnie głowa,że
momentami miałam łzy w oczach. No i mdłości są ciagle obecne, już nie wiem
co mam jeść, kiedy po wszystkim mam odruch wymiotnysad
A na dodatek mam kłopoty z usypianiem, choc chodzę spać bardzo późno i w
dzien nie śpię, leżę na łóżku po 2 godziny zanim usnęsadi stąd chodzę
totalnie niewyspana.
W tym tygodniu mam zamiar zbadać toxo i krzepliwośc krwi, w następnym pójdę
do gina i wypytam dokładnie, co on sądzi o tym pesarze, bo kompletnie nie
wiem, co w tej kwestii robić.
Martwi mnie tez jeszcze jedna rzecz- ja biorę cały czas Bromergon- teraz
zeszłam do pół tabletki- bo tak mi nakazał mój lek. prowadzący, ale Malina
stwierdził, iż Bromergon w ciązy jest kompletnie niepotrzebny, więc już nie
wiem co robić. Może mój lek. pozwoli go już odstawić.
I Malina powiedział, iż całą ciążę powinnam być na zwolnieniu, a ja chyba
jednak choć chciałabym spróbować wrócić do pracy.

Aniu fajnie, iż możesz chodzić po sklepach, ja będą w Warszawie byłam tylko
w H&M i pooglądałam tam sobie ciuszki dla niemowalczków, ale powiedziałam
sobie, że zakupy to zacznę dopiro od I, choć moja mama wydziwia, że i to za
wcześnie.
Aniu a na kiedy właściwie masz termin?
Pozdrawiam Ciebie i brykające maleństwosmile
Obserwuj wątek
    • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 27.10.03, 12:45
      Hej Uluś, mój najnowszy termin porodu to UWAGA 29 luty!!! Ale data co? A Ty na
      kiedy masz termin?
      Mnie też dopadły bóle głowy podczas pobytu w szpitalu i pielęgniarki dawały mi
      wtedy proszki przeciwbólowe (niestety nie znam nazwy), które można brać w
      ciąży. Zapytaj swojego ginekologa, może coś Ci przepisze.
      Całuję Cię mocno - pogłaszcz swoje maleństwo ode mnie.
      Pa Anna
      • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.net.Eggs.pl 27.10.03, 18:55
        Niezła data, tylko urodziny co 4 lata.smile Mnie gin wyliczył termin na 19 V.
        A od bólu głowy pozwolił mi brać Pyralginę, ale nie bardzo mi pomaga, a nie
        chcę przesadzać z ilością.
        • beata5555 Re: prof. Malinowski część 3:) 28.10.03, 09:51
          Cieszę się że założyłyscie nowy wątek.
          Trzymam za was obie kciuki i czytam wasze posty.
          Pozdrawiam Beata.
          • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 29.10.03, 10:42
            Dziękuję Beatko za ciepłe słowa i kciuki, których nigdy za wiele.
            Uluś przepraszam, że nie odpisałam od razu na Twój post, ale wczoraj przespałam
            prawie cały dzień (po nieprzespanej nocy). Chyba zaczyna mnie dopiadać
            bezsenność w nocy - czuję się bardzo dobrze, tylko nie mogę spać. Wtedy leżę
            sobie godzinami z rączką na brzuszku i czuję jak maluch wyprawia harce.
            Zaczyna mi troszkę twardnieć brzuszek (tak kilka razy dziennie) - chyba
            zaczynają się skurcze macicy? Ale stwierdziłam, żę nie będę z tego powodu
            dzwoniła do lekarza - czytałam na bocianie, że tak ma być.
            Zaczyna mi już się troszkę nudzić w domku. Od jutra muszę zacząć sobie inaczej
            organizować czas - bo wpadłam już chyba w monotonię z moimi zajęciami.
            Ciekawa jestem jak Ty się czujesz i co z tymi Twoimi bólami głowy?
            Pozdrawiam gorąco Anna
            • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.net.Eggs.pl 29.10.03, 16:59
              Miałam dziś ciekawy dzień- w końcu nie siedziałam w domusmile Najpierw byłam
              oddać krew na badanie krzepliwości krwi i toxoplazmozę. Później pojechałam do
              rodziców i odwiedziłam koleżankę. I jak na razie coś nie pojawiły się mdłości,
              więc nie jest źle.
              A takie migrenowe bóle głowy miałam już przed ciążą, tylko wtedy mogłam
              stosować różne leki, a teraz nie. A takie ataki łapią mnie raz na tydzień, dwa
              i trwają 2 dnisad
              Aniu czy Ty w 12 tyg. robiłaś jakieś specjalne USG?

              Beatko dziękujemysmile
              • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 29.10.03, 17:29
                Tak Uluś w 12 tygodniu robiłam takie dokładne USG mające na celu dokładne
                zbadanie dzidziusia (serduszko, główkę, rączki, nóżki, nerki, pęcherz,
                przezierność karkową, kość nosową itd.). Z tego co się orientuję to jest ważne
                badanie.

                Pozdrawiam Anna
                • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.net.Eggs.pl 30.10.03, 14:36
                  Mnie obiecał zrobic takie USG mój ginekologsmile
                  Dziś mam zły dzień- boli mnie krzyż i brzuszek, muszę brać no- spę.
                  Spróbowałam się zdrzemnąć, ale nic z tego nawet nie mogłam usnąćsad A zapowiada
                  się cały dzien samotnościsad
                  Pozdrawiamsmile
                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.net.Eggs.pl 02.11.03, 00:04
                    Aniu witaj nocną porąsmile
                    Walczę z bezsennościąsad Kładę się do łóżka senna i zmęczona a usnąć nie mogę.
                    Myślę, że to przez nerwy, bo jeszcze nie czuję się bezpiecznie, choć kończy
                    się już 12 tydzień.
                    Byłam dziś wieczorem na cmentarzu, było nostalgicznie, melancholijnie i
                    urokliwie.
                    Wczoraj odebrałam wyniki- toxo nie mam, APTT też ok, tylko na płytkach krwi
                    się nie znam, więc nie potrafię zinterpretować wyniku.
                    W tym prywatnym labolatorium jestem juz tak znana, że mówię do faceta, że
                    przyszłam po wyniki, a no na to- wiem i już mi daje moje wyniki(pamiętał
                    nazwisko)smile
                    • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 02.11.03, 13:16
                      Hej Uluś,
                      ja też "czasami" mam problemy ze snem. Najgorsze jest to, że budzę się dwa razy
                      w nocy żeby wziąć krople na mój zatkany nos i później różnie jest z zaśnięciem.
                      Strasznie męczę się z tym zatkanym nosem - pani endokrynolog poinformowała
                      mnie, że mój organizm tak reaguje na hormony ciążowe i do końca ciąży tak
                      będzie. TRAGEDIA. Ale przecież jestem silna i dla dzidzi zniosę wszystko (będę
                      wstawała w nocy ile będzie potrzeba) - będę chociaż zahartowana na potem!
                      Uluś ja też w tym tygodniu robiłam sobie badania (płytki krwi i APTT) i już
                      podaję Ci moje wyniki
                      APTT 30 sek. (norma 26-40)
                      Płytki krwi 187 tys./ul (norma 140-440)
                      Zaznaczam jednak, że to są normy dla mojego laboratorium - wiem, że czasami te
                      normy mogą się różnić.
                      Dzisiaj u mnie za oknem szaro i ponuro, deszczyk siąpi i jest smutno. Leżę od
                      rana (po spacerku z pieskiem i mężem - do lasu) w łóżeczku i wpatruję się w
                      płomień z kominka oraz rzucam okiem na zegarek, bo ma przyjechać mama (z
                      obiadkiem) i już nie mogę się doczekać.
                      Mój maluszek (na 99% będzie miał na imię Maciuś) fika cudnie w brzuszku i teraz
                      na tym najczęściej skupiam swoją uwagę – to wspaniałe uczucie (trochę Ci
                      zazdroszczę, że ten pierwszy ruch jest jeszcze przed Tobą, ja chciałbym go
                      jeszcze raz poczuć). Wczoraj wieczorem troszkę najadłam się strachu o mojego
                      skarba – tak się wypiął (chyba pupą a może rozprostował nóżkę?), że natychmiast
                      zawołałam męża żeby dotkną mojego brzuszka i poczuł to razem ze mną, a on (mój
                      delikatny!!! mąż) dotknął malucha z taką siłą, że wepchnął mi go z powrotem w
                      głąb brzuszka, że aż coś zazgrzytało. A potem nie czułam przez ok. godzinkę
                      ruchów. Ale się bałam!!! Jednak wszystko wróciło do normy.
                      Uluś te obawy, o których piszesz są najgorsze - jak tu się cieszyć z ciąży jak
                      się non stop o nią drży. Ja też ciągle się boję i obchodzę się ze sobą jak z
                      jajkiem. Od początku wyznaczam sobie kolejny etap i jakoś to znoszę, skupiam
                      się na czekaniu. Najpierw 12 tydz., potem 16 – 21 – 27 – 35 – 40. Nie wiem
                      dlaczego akurat tak sobie to wszystko podzieliłam? Ale jak mija każdy kolejny
                      to jestem bardziej spokojna.
                      Uluś całuję Was mocno.
                      Anna z Maciusiem


                      • Gość: Ulus Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.net.Eggs.pl 04.11.03, 13:12
                        witaj Aniusmile
                        Maciuś to ładne imięsmile
                        U mnie wczoraj był słaby dzień- od rana mnie mdliło, cały dzien siedziałam
                        sama w domu a na dodatek jak mąż wziął się do robienia Clexane trafił w żyłkę
                        i aż krzyknęłam z bólu, więc on się przestraszył wyjął igłę i musiał wkuwać
                        się od nowasad Już mam coraz więcej siniaków na brzuchu, zaczynam się bać bólu
                        przed każdym kłuciemsad A moje APPT to 38, więc w górnej granicy normysad
                        Dziś nadal mdli, ale miałam na tyle sił, aby trochę posprzątać w domu.
                        Aniu "zazdroszczę" Ci kominka, bo kominek i własny domek to moje marzenie
                        (mieszkam na 40 m w bloku).
                        Jutro umówiłam się na wizytę do gina i umówię się z nim na USG (on w swoim
                        gabinecie nie ma, więc na USG muszę chodzić do szpitala).
                        Aniu czy wymysliłaś już jak urządzisz pokój dla dzidzi, bo ja właśnie myslę- u
                        nas pokojem dzidzi będzie nasza sypialnia i myslę, aby zmienic kolor ścian z
                        białego na jakiś ciepły kolorek.
                        • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 04.11.03, 15:46
                          Hej Uluś,
                          na początku (myślę, że jakieś pół roku) Maciuś też będzie mieszkał z nami w
                          sypialni. Kilka dni temu mąż wspomniał o kolorze ścian. Ale ja stwierdziła, że
                          zostanie ten kolor, który jest (żółty), najwyżej nad łóżeczkiem przyczepimy
                          jakieś śmieszne, dzidziecinne obrazki. Poza łóżeczkiem w sypialni palnuję
                          postawić komodę malucha na jego "skarby" - pampersiki, kaftaniki itp.
                          Uluś ja na odmianę dzisiaj cały dzień ryczę i chyba wieczorem wybiorę się na
                          wizytę do lekarza. Od dwóch dni mam straszne pieczenie warg sromowych - bardzo
                          się tym denerwuję. Wczoraj na noc wzięłam globulkę dopochwową a dzisiaj rano
                          posmarowałam się kremem Clotrimazolum. I to był mój błąd, ponieważ teraz nie
                          mogę zrobić bakteriologii bo wyjdzie zafałszowany wynik. Tak bardzo się boję,
                          żeby "to świństwo" nie zagrażało dzidzi. Nie jestem w stanie o niczym innym
                          myśleć. Ciągle coś!!!!!!!! Dlaczego????????????? Czy ja kiedyś będę spokojna,
                          czy już do końca życia będę się zamawrtwiała o moje maleństwo???????
                          Uluś całuję Was mocno, dbajcie o siebie Anna
                          • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.net.Eggs.pl 05.11.03, 21:34
                            Aniu jestem po wizycie u gina. I niestety też wdarł mi się jakiś stan zapalny
                            i trochę skróciła szyjka. Więc w przyszłości czeka mnie szew, na samą mysl o
                            tym robi mi się słabo. Na razie dostałam Gynoxin i mam przestać zażywać
                            dopochowo Luteinę. I nadal mam brać 1 Bromergon, a ja za namową prof. M
                            zeszłam do pół i teraz boję się, czy to dzidzi nie zaszkodziło.Tak to jest jak
                            się chodzi do dwóch lekarzy... Mój gin twierdzi, iż przyczyną moich poronień
                            właśnie była za wysoka prolaktyna i tyle.(Pomysleć, że przyczyna błaha, a ja 3
                            razy poroniłam zanim trafiłam na tego gina, który pierwszy zwrócił uwagę na tę
                            prolaktynę).USG mam mieć w sobotę i się martwię, czy wszystko ok. a jutro mam
                            zrobić morfologię, glukozę i mocz.
                            Aniu, więc dobrze, ze poszłaś od razu do lekarza, bo takie stany zapalne mogą
                            być niebezpieczne.
                            • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 07.11.03, 17:16
                              Hej Uluś,
                              Czy może wiesz coś więcej na temat długości szyjki?
                              Od samego początku ciąży mam mętlik w głowie jeżeli chodzi o długość szyjki.
                              Chodzę do dwóch lekarzy jednocześnie i jeden bada mi szyjkę poprzez USG
                              dopochwowe i twierdzi, że szyjka ma 4 cm, ujście jest zamknięte, więc nie ma
                              powodu do niepokoju. Drugi z kolei bada mi szyjkę poprzez badanie
                              ginekologiczne i twierdzi, że szyjka jest krótka (nie mówi ile) i
                              najprawdopodobniej trzeba będzie zakładać szew. I co ja mam o tym myśleć? W
                              opinii jednego mam leżeć spokojnie w łóżku a w opinii drugiego mogę spokojnie
                              chodzić i bądź tu człowieku mądry. Tak to jest jak się chodzi do dwóch lekarzy.
                              Ktoś by powiedział to idź do trzeciego - o nie, tego na pewno nie zrobię!
                              Co na ten temat mówią Twoi lekarze?
                              Uluś wczoraj wylądowałam w szpitalu na KTG (było to przyczyną szoku, który
                              przeszłam w tym tygodniu w związku z przeżyciem jakie spotkało moją koleżankę).
                              Tam Pani dr z dyżuru zbadała mnie również ginekologicznie i potwierdziła
                              diagnozę, że szyjka (jej zewnętrzna część) ma 1,5 cm i ona zaleciła by
                              podszycie. Jest to zabieg wykonywany w szpitalu, w znieczuleniu ogólnym (płytka
                              narkoza). I teraz zgłupiałam zupełnie. Dzisiaj leżę cały dzień w łóżku i
                              zastanawiam się co dalej. Czy lepsze jest leżenie plackiem do końca ciąży, czy
                              lepiej poddać się temu szyciu? Co jest bezpieczniejsze dla mojego maleństwa? O
                              założeniu krążka nie ma mowy ponieważ jak stwierdziła Pani dr „jest to bomba
                              bakteryjna” – a ja łapię te paskudztwa jak tylko o nich pomyślę!!!
                              Teraz też mam jakąś „drobną” infekcję!!! A na jakiej podstawie u Ciebie lekarz
                              stwierdził, że trzeba założyć szew?

                              Pozdrawiam Anna z Maciusiem
                              • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.net.Eggs.pl 07.11.03, 22:22
                                Aniu nie wiem, ile mierzy moja szyjka, jutro mam USG to się wypytam. Podczas
                                pierwszego badania lek. stwierdził, iż jest ok i wpisał do karty 0-0-0-Z, a
                                podczas drugiego- 3 tyg później, że się trochę skróciła i wpisał 1-1-0-Z, ale
                                nie wiem dokładnie co znaczą te oznaczenia (Z to zamknięta). A co Ty masz
                                teraz wpisane?
                                Aniu pessaru zakładać nie ma sensu, tak mi wytłumaczył mój lekarz, gdyż, gdy
                                się szyjka rozchodzi lub skraca, to on po prostu spada. Wg mego gina lepszy
                                jest szew, bo on zapobiegnie rozwarciu szyjki, bo po prostu nici nie puszczą.
                                I jak nadal moja szyjka będzie się skracać, to nie będę miała innego wyjścia
                                jak poddać się temu zabiegowi. Szew ma też wady- zwiększa prawdopodobieństwo
                                infekcji, bo ta szyjka jest pokiereszowana przez ten szew. Zaletą jest to, iż
                                nie musisz się martwić, iż "zgubisz dzidzię" i nie musisz non stop leżeć w
                                łóżku.
                                Jak jutro dowiem się od gina coś więcej to Ci napiszę.
                                • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.net.Eggs.pl 08.11.03, 18:58
                                  Aniu mój ludek był tak ruchliwy,iż ledwie dał się zmierzyć panu doktorowi. Ma
                                  52 mm i z USG wnika, że jest o tydzień młodszy niż z wyliczeń.
                                  A i widziałam swoją szyjkę, ma 35 mm, czyli na razie nie jest źle.
                                  Fałd karkowy w normiesmile
                                  W XII lek. chce mnie już wysłać do pracy, choć nie wiem, czy to dobry pomysł-
                                  dojezdzam 20 km, mam tak ułożony plan, że siedzę w szkole po 7-8 godzin
                                  dziennie. I nie wiem, czy dam radę.
                                  • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 08.11.03, 19:14
                                    Cieszę się Uluś, że u Twojego bobaska wszystko w porządku.
                                    Tym, że USG wykazło, że ciąża jest młodsza wg innych terinów to się nie
                                    przejmuj. U mnie też tak było do jakiegoś momentu, a potem wszystko wróciło do
                                    normy.
                                    Uluś mam pytanie, czy długość Twojej szyjki była badana USG czy poprzez badanie
                                    ginekologiczne? A co ze szwem - pan dr nie wspomniał o nim? Jeżeli chodzi o
                                    powrót do pracy od grudnia - to daruj sobie. Spadnie śnieg, będzi zimno -
                                    porozmawiaj o tym z lekarzem - powinien zrozumieć. I tyle godzin w szkole - nie
                                    ma mowy!!!

                                    Całuję mocno Anna z Maciusiem

                                    PS Uluś w poniedziałek jadę do rodziców - pod opikę mamusi - będę u nich
                                    tydzień. Niestety nie będę miała dostępu do komputera (o rany jak ja to zniosę -
                                    a może trochę odpocznę od "problemów ciążowych").
                                    • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.net.Eggs.pl 08.11.03, 21:36
                                      Dr na poprzedniej wizycie podczas badania ginekologicznego, stwierdził, że
                                      szyjka się skróciła. A o szwie gadaliśmy, bo pesar lub szew takie było
                                      polecenie prof. M, aby mi profilaktycznie założyć. I mój gin powiedział, że
                                      jak będzie trzeba to szew, bo tylko to ma sens.
                                      A dziś mierzył mi szyjkę na USG.
                                      Najpierw pogadam z dyr. może da mi w pracy jakieś ulgi, np. poprawi plan, abym
                                      nie siedziała tyle godzin w szkole. Jak się nie dogadam, to dalej będę prosiła
                                      gina o zwolnienie.
                                      Aniu wypocznij dobrze u mamy, ja do swojej mam 20 km, ale bywam 1-2 razy w
                                      tyg, jak mnie mąz może zwieśc, bo autobusem wolę nie ryzykować.
                                      Pa, pasmile))))
                                    • Gość: ulus Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 20.11.03, 14:35
                                      witaj Aniu
                                      Co u Ciebie i maluszka?
                                      Ja właśnie wróciłam po 6 dniowym pobycie w szpitalu. Znalazłam się tam z
                                      powodu silnych bóli podbrzusza i w krzyzu. Już jest lepiej, brzuszek nie boli,
                                      a w krzyżu jeszcze trochę. Mieli mi od razu założyć szew, ale po kolejnych
                                      badaniach stwierdzili, że z szyjką jest ok i na razie nie ma takiej potrzeby.
                                      Widziałam dzidzię, ma już 66 mmsmile
                                      W szpitalu poznałam dziewczynę, która ma termin identyczny jak jasmile
                                      • beata5555 Re: prof. Malinowski część 3:) 21.11.03, 19:48
                                        Witam cię Uluś myślałam ostatnio o tobie i ani ze nic nie piszecie mam
                                        nadzieję że u wasz wszystko ok i pozdrawiam serdecznie.
                                        Dbajcie o swoje maleństwa i o siebie.
                                        • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: Enigma.Eggs.pl:* / 192.168.10.* 22.11.03, 11:13
                                          Beatko dzięki u mnie poza bólem pleców wszystko ok, tylko nie wiem właśnie co
                                          z Anią?
                                          Aniu odezwij się, bo zaczynam się martwić.
                                          • Gość: uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 25.11.03, 11:08
                                            Aniu co z Tobą ?????
                                            • Gość: uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 28.11.03, 16:55
                                              Aniu odezwij się jak możesz.
                                              Ja skotaktowałam się z Łodzią i mam brać dalej Clexane i dodatkowo Acard, bo
                                              coś wyniki IMK były nie za bardzo.
    • Gość: Ania Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 01:00
      Wątek pt. "Prof. Malinowski" jest trochę dziwny - mam na myśli treść Waszych
      postów. Może już czas zmienić nazwę??
    • manus2 Re: prof. Malinowski część 3:) 01.12.03, 11:23
      Uluś, nie bardzo miałam okazję pogratulować brzuszka, ale teraz to czynie.
      Zaintrygował mnie jednak temat tego Bromergonu. Ja jestem po inseminacji i
      lekarz również kazał mi brać pół tabletki Bromergonu dziennie. Nie wiem jak mam
      to rozumieć.... co prawda o efektach 3 już inseminacji dowiem się dopiero ok.
      15 grudnia, ale jednak gdyby się w końcu udało to czy ten Bromergon nie
      zaszkodzi??? Od kiedy Ty go bierzesz???? No i jak Ci się udało?! Inseminacja,
      naturalnie, czy może in vitro???? Będę wdzięczna za odpowiedź.
      Pozdrawiam.
      • Gość: ulus Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.Eggs.pl / *.Eggs.pl 01.12.03, 18:42
        zaszłam w ciążę naturalnie, bromergon przywrócił mi owulację - po 6 tyg brania
        bromergonu okazało się ze jestem w ciazy, brałam ten lek do 16 tyg ciąży
        • manus2 Re: prof. Malinowski część 3:) 02.12.03, 09:50
          Dzięki Uluś, trochę sie denerwowałam tym Bromergonem, teraz mnie uspokoiłaś.
          Pozdrawienia dla brzuszka!!!
          • Gość: uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 06.12.03, 14:08
            Aniu u mnie raz lepiej, raz gorzej, ale co u Ciebie? Tak długo milczysz i nie
            wiem, co się dzieje...
            • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 11.12.03, 18:11
              Hej Uluś
              Wróciłam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              Już wyjaśniam co się ze mną działo - a więc znów spędziłam kilka
              (niezapomnianych) dni w szpitalu a potem wizyta pod skrzydłami rodziców.
              Dzisiaj wróciłam do domku - ale tylko na 4 dni. Potem pod opiekę rodziców.
              Już wyjaśniam, dlaczego byłam w szpitalu - 3 tygodnie temu zaczął twardnieć mi
              brzuszek (była to końcówka 26 tygodnia) i odczuwałam zbyt częste skurcze. Mąż
              postanowił zawieźć mnie do szpitala na KTG. Po wykonaniu badania pani dr
              stwierdziła, że jest ryzyko przedwczesnego porodu i muszę zostać w szpitalu. Po
              kilku dniach udało się załagodzić skurcze i wypisali mnie do domu, jednak
              natychmiast przechwyciła mnie inna instytucja - RODZICE - i tam musiałam zostać
              troszkę dłużej. Teraz czuję się bardzo dobrze - jednak cały czas leżakuję.
              Biorę 4x1 tabl. Fenoterolu i jest OK.
              Bardzo jestem ciekawa co u Ciebie słychać?

              Przepraszam bardzo, że Cię zmartwiłam tą nagłą ciszą - cały czas o Tobie
              myślałam!!!!!!!!!!!!!!!!!

              Pozdrawiam Was Uluś gorąco - czy znasz już płeć dzidziusia?
              Anna + 29 tyg. Maciuś
              • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 11.12.03, 19:10
                Aniu aż mi ulżyło jak przeczytałam twego postasmile) Dbaj o siebie i maluszka. Ja
                też leżałam przez tydzien w szpitalu jakieś 3 tyg temu .

                Nadal bierzesz Acard? Pytam, bo mnie prof. (dzwoniłam do Łodzi) zalecił dalej
                brać Clexane i do tego jeszcze Acard, bo coś IMK wyszło nie tak (ACA w
                normie). Jak mój gin się o tym dowiedział, to się temu sprzeciwił i tak to
                znalazłam się między młotem a kowadłem i robię tak, że biorę Clexane na
                zmianie z Acardem. Ale Clexane zostało mi już tylko 18, mój gin mi recepty nie
                wypisze, bo on uważa, iż są niepotrzebne.

                Aniu u mnie już trwa 18 tydzień i czuję ruchy maluszka- takie delikatne
                pukaniesmile) Płci nie znam, w ogóle ostatnie USG miałam robone w szpitalu, teraz
                myślę o połówkowym w Warsawie, ale nie wiem czy się zdecyduję na R., czy
                znajdę kogoś innego (lubię lekarzy kulturalnychsmile

                Moim głownym problemem są teraz zaparcia, męczę się cały czas, boli mnie aż
                żołądek i wątroba, brzuch też i nic nie pomagasad Już nie wiem, co robić, teraz
                testuję Xennę. Może Ty mi coś doradzisz? Nerwy też czasami dają mi się we
                znakicrying

                Nadal jestem na L4.

                Kupiłam już sobie ciążową sukienkę i 2 pierwsze ubranka dla maluszkasmile)
                I z utęsknieniem czekam świąt, bo w końcu męża będę maiła w domu, bo już mam
                dość tej ciągłej samotności.
                A jak znosisz Fenoterol?

                Pozdrawiam ULA
                fajnie, że już jesteśsmile))))))))))))))))))
                • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 14.12.03, 19:50
                  Hej Uluś,
                  miło usłyszeć dobre wieści od Ciebie - fajnie, że czujesz już maleństwo (mi
                  wczoraj poleciały łzy z bólu - takiego dostałam kuksańca). Maciuś od jakiegoś
                  czasu postanowił "śpię w dzień a w nocy imprezka" - a co?! Niech matka się nie
                  wysypia - ma całe dnie na odpoczynek.
                  Uluś pytałaś o Acard - ja nie biorę go już bardzo dawno (z tego co pamiętam to
                  odstawiono mi go w szpitalu, czyli ok. 12 tyg.). A co do zaparć mnie dopadł ten
                  problem dwa tygodnie temu - staram się walczyć z nim jak najbardziej
                  naturalnie - kilka śliwek suszonych na czczo popijanych wodą - pomaga, ale żeby
                  był to ideał nie powiem!!! Spróbuję syropku, o którym wspomniała Asia.
                  Uluś ja natomiast mam problem (kiedyś już o tym wspominałam) z nosem - obrzęk
                  śluzówek w nosie - krople biorę co 2-3 godz. a o nocach nie wspomnę,
                  praktycznie nie śpię. Dokucza mi to niemiłosiernie. A teraz kiedy trzeba grzać
                  i powietrze jest suche jest fatalnie.
                  Jutro idę na kolejną wizytę do mojego gina - po powrocie dam znać co słychać u
                  Maćka - jednak będzie to dopiero w sobotę, ponieważ mąż znów wywozi mnie "do
                  cywilizacji" do rodziców - tam zawsze jest weselej, no i mamusia ma jeszcze
                  cierpliwość skakać koło mnie!!!
                  Uluś mam pytanie, które nurtuje mnie od dawna tylko jakoś się nie złożyło żeby
                  je zadać - ile masz lat? jeżeli można zapytać? Ja mam 29 - jeszcze!!!
                  O rany chyba muszę kończyć bo już nie mogę siedzieć, wszystko mi puchnie.
                  Najgorsze są palce u rąk - serdelki jak nigdy!!! Nie mieszczę się też już w
                  buty - ledwo, ledwo mąż je wpycha - a co będzie dalej nie wiem?!!!
                  Uluś ja też nie wytrzymałam i kupiłam kilka maleńkich ubranek (roz. 56). Mąż
                  kupił synkowi piękny kocyk (miał być niespodzianką, ale oczywiście go
                  znalazłam). Oglądałam też już wózki i wreszcie wybrałam - piękny - spacerówka
                  jest obłędna i wygląda jak mały samochodzik terenowy - bajka.

                  Uluś całuję Cię bardzo mocno i pogłaszcz maleństwo od cioci
                  Anna + 29 (jutro już 30) tyg. Maciuś
                  • Gość: uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 16.12.03, 15:36
                    Witaj Aniusmile)
                    Zapytałam swego gina o ten syropek na zaparcia, co nam poleciła Asja i można
                    go brać.
                    U mnie wszystko ok, z szyjką wszystko w porządku, dzidziuś kopie, na razie nie
                    puchnę, tylko brzuszek mam juz spory. Chyba w święta będę już chodziła w
                    ciążowej sukience, którą już zakupiłamsmile
                    Ja mam na razie body i pajacyk dla dzidzi, ale w roz 62 kupiłam, bo z 56
                    dzidzia szybko wyrasta- ponoć.
                    Moja dzidzia ma też lampkę- gwiazdkę z Ikei.
                    Aniu a propo wieku, to w tym roku miałam 29 urodziny.
                    Aniu fajnie, że rodzice tak o Ciebie i Maciusia dbająsmile
                    I napisz mi jaki wózek wybrałaś i ile on kosztuje, bo ja już też zastanawiam
                    się nad karocą dla dzidzi, ale na "mercedesa" wsród wózków to mnie nie staćcrying
                    pozdrawiam WASsmile))))))))))))))))
                    • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 22.12.03, 15:10
                      Witaj Aniusmile
                      Pewnie Cię jeszcze nie ma w domu.
                      U mnie choinka już ubrana, ciasta popieczone, powoli sprzątam.
                      Życzę Ci radosnych, spokojnych Świąt w gronie rodzinysmile))
                      Po Świętach idziemy z mężem na USGsmile
                      • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 23.12.03, 10:12
                        Uluś coinkę Ci jeszcze wybaczam - bo kolorowa, zielona - a zielony relaksuje,
                        ale pieczenie!!!!!!!!! sprzątanie!!!!!!!!!!!!!! natychmiast marsz na
                        kanapę!!!!!!!!!!!!

                        Uluś, jestem już w domku (chwilowo-ciekawe gdzie mnie wywiozą po świętach?).
                        Czuję się bardzo dobrze - staram się jednak leżakować (lekarz stwierdził, że
                        mogę sobie pozwolić na krótki spacerek i przemieszczanie się od jednych
                        rodziców do drugich podczas świąt!!!). Obecnie biorę już 5 razy na dobę
                        fenoterol. Kilka razy dzienni mam skurcze - jednak się nimi nie przejmuję -
                        kiedyś w końcu macica musi sobie potrenować przed porodem. Skraca mi się szyjka
                        i to głównie z jej powodu leżę.
                        Uluś mój lekarz zaproponował mi cesarkę - wyjaśnił to tym, że chce dmuchać na
                        zimne, aby podczas porodu nie doszło do żadnych komplikacji. Co Ty o tym
                        sądzisz confused:
                        Ciekawa jestem jak Ty się czujesz?

                        Jeżeli chodzi o wózek – to ja już mam (na razie jeszcze w sklepie, ale już
                        zadatkowany). Był to wybór męża – ale mi też się bardzo podoba, jest bardzo
                        funkcjonalny. Firma MUTSY, trzyczęściowy (gondola, spacerówka, nosidełko –
                        nosidełko jest innej firmy jednak pasuje do stelaża MUTSY). Gondola jest
                        głęboka, każdą jej część można prać, spacerówka wygląda jak mały samochodzik
                        terenowy – można ją rozkładać do spania, nosidełko jest najlepsze – ma trzy
                        poziomy rozkładania (siedzące, półsiedzące i leżące) – jest bardzo praktyczne
                        dla takiego malucha. Koła są duże, pompowane, rama jest skrętna. Najgorsza jest
                        jednak cena – ale z nią będzie sobie radził dziadek (mój tata).
                        Uluś mam już sporo ubranek, również zakupionych przez męża (szkoda, że ja tak
                        jak on nie mogę sobie pohasać po sklepach). Ostatnio kupił śpiworek – taki
                        maleńki. Tobie chyba takie ciepłe rzeczy nie będą potrzebne!?

                        Uluś Kochana życzę całej Twojej rodzince Świąt białych, pachnących choinką,
                        skrzypiących śniegiem pod butami,
                        spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze,
                        pełnych niespodziewanych prezentów.
                        Świąt dających radość i odpoczynek,
                        oraz nadzieję na Nowy Rok,
                        żeby był jeszcze lepszy niż ten, co właśnie mija.

                        Anna + 31 tyg. Maciuś
                        • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 29.12.03, 14:02
                          Beatko dziękujemy za życzeniasmile)
                          Aniu jak spędziłaś święta? my to byliśmy w domku, to w gościach i od rodziny
                          podłapałam ból gardła i katarsad Może wiesz, co mogę na to stosować? Poza tym
                          czuję się raczej dobrze, na zaparcia pomaga mi syropek Lactuloza.
                          Co do porodu to jeszcze z ginem nie rozmawiałam, ale lekarz w Łodzi tez mówił
                          o cesarce ze wzglęgu na moje serce, mam tam ponoć niegroźnego tętniaka, ale
                          nie mogę się przemęczać a poród naturalny to niezły wysiłek. Będę musiała o
                          tym pogadać ze swoim ginem i pójść do kardiologa.
                          Cieszę się bardzo, bo dokładnie dziś polowa ciązy już za mnąsmile)
                          Jutro idziemy z mężem na USG i już nie mogę się doczekać, mam nadzieję, iż
                          zobaczymy dorodnego zdrowego bobaskawink
                          Aniu życzę Ci, aby skurcze Ci tak nie dokuczały, aby mąż wybrał dla maleństwa
                          ładne ubranka i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

                          • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 30.12.03, 16:26
                            I nie miałam USG, bo mój gin nieoczekiwanie wziął sobie urlopsad
                            Ale kupiłam za to ciążowe spodnie, w końcu i ja i brzuch będziemy mieli
                            wygodniesmile
                            • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 03.01.04, 13:46
                              Hej Uluś,
                              przede wszystkim wszystkiego dobrego w Nowym Roku - szczęśliwego rozwiązania i
                              żebyście razem z mężem byli najszczęśliwszymi rodzicami Waszego skarba.
                              Uluś z moimi skurczami już trochę lepiej (obecnie jestem na 5 tabletkach
                              fenoterolu na dobę). Jest mi już coraz ciężej, najbardziej jednak dokuczam mi
                              zatkany nos - to najgorsze co mogło mnie spotkać w ciąży!!!!
                              Uluś wiem, że na katar można stosować krople do nosa Nasivin 0,05% (są
                              bezpieczne i pomagają) a na gardziołko pozostaje herbatka z miodzikiem i
                              cytrynką.
                              Uluś już nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę mojego Maciusia (jutro kończę 32
                              tydzień). Coraz rzadziej też zaglądam do komputera - jestem jakaś taka
                              osowiała, przemęczona, nie chce mi się, nie wiem dokładnie o co chodzi???? Mam
                              nadzieję, że to stan przejściowy.
                              Ogólnie to czuję się OK. W poniedziałek (5.01) mam wizytę u lekarza - jak się
                              zgodzi to pojadę z mężem po łóżeczko i inne śliczne rzeczy. Zaraz po powrocie
                              dam Ci znać, czy dostałam zgodę na małe zakupki.
                              Już nie mogę się doczekać, kogo nosisz w brzuszku? I ciekawa jestem, czy
                              wybrałaś już imiona dla swojego maleństwa?
                              Uluś całuję Cię z całego serduszka i pamiętaj, że ciągle o Was myślę.

                              Gorące życzenia Noworoczne przesyłam też dla dzielnej Gosi – Gosiu, spełnienia
                              wszystkich najskrytszych marzeń w 2004 roku!!!

                              Anna i 32 tyg. Maciuś
                              • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 03.01.04, 13:50
                                Beatko, oczywiście życzenia z poprzedniego postu są dla Ciebie a nie
                                dla "jakiejś" Gosi.
                                Przepraszam za pomyłkę (chyba wybaczysz roztargnionej kobiecie w ciąży).
                                Anna
                                • beata5555 Re: prof. Malinowski część 3:) 03.01.04, 20:05
                                  Oczywiście wszystko wybacze ale napisz co u ciebie bo ja nadal wam kibicuje.
                                  • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 07.01.04, 16:36
                                    Hej Uluś, puk, puk
                                    ciekawa jestem co u Was słychać - nie dajecie znać co i jak?
                                    Ja w poniedziałek byłam u lekarza, który powiedział, że u malucha wszystko w
                                    porządku. Szyjka - o dziwo - wydłużyła się od ostatniej wizyty; skurczy
                                    praktycznie nie odczuwam. Więc wszystko na najlepszej drodze. Maluch jest
                                    bardzo duży jak na 33 tydzień ciąży (wg USG ma ciężar ciała i inne parametry 35
                                    tyg. bobasa - jest to chyba wynik Fenoterolu).
                                    Dostałam zgodę na pobieganie po sklepach - więc natychmiast skorzystałam z tego
                                    przywileju i hurtem poczyniłam zakupy dla Maciusia: łóżeczko, komoda, wanienka,
                                    przewijak, kosmetyki, troszkę ubranek, pieluszki - a więc moja wyprawka jest
                                    już prawie gotowa. Teraz tylko wielkie pranie i prasowanie (ale tym to zajmie
                                    się któraś babcia).
                                    Daj znać jak Twoje samopoczucie (co z katarkiem, bolącym gardziołkiem)?


                                    Całuję Anna + 33 tyg. Maciuś
                                    • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 13.01.04, 16:11
                                      Aniu cieszę się, że u Was wszystko ok.
                                      Ja niestey jestem po 9 dniowym pobycie w szpitalu. Miałam skurcze, od których
                                      skróciła się szyjka i założono mi szew.
                                      Biorę teraz oprócz No- spy, Asmag i Cordafen i mam nadzieję , iż sytuacja się
                                      uspokoi i Fetonerolu jeszcze nie bedę musiała brać. Czasem strasznie zjadają
                                      mnie nerwysadi wtedy skurcze jeszcze się nasilająsad
                                      Aniu co robiłaś, aby się nie denerwować i od którego tyg zaczęłaś brać
                                      Fenoterol?
                                      U mnie zaczyna się 23 tydzień.
                                      • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 16.01.04, 12:16

                                        Aniu co u Ciebie?
                                        U mnie codziennie inne rewelwcje- a to skurcze, a to ból krzyża- dziś
                                        promieniuje mi na jedną nogę. No i przeważnie mam twardy brzuszekcrying
                                        A tak bym chciała choc parę dni świętego spokojusmile od tych relelacji.
                                        Aniu czy Ty kupiłaś lub masz zamiar kupic ochraniacz na łóżeczko?
                                        • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 17.01.04, 13:06
                                          Cześć Uluś,
                                          cieszę się, że wreszcie!!!!! mam od Ciebie wieści!!!!!
                                          Jedna podstawowa rada na skurcze - RĘCE JAK NAJDALEJ OD BRZUSZKA (nie wolno Ci
                                          dotykać maleństwa - bo wtedy nasilają się skurcze i Ty zwariujesz od ciągłego
                                          myślenia twardy czy miękki - wiem, że to jest trudne ale musisz się do tego
                                          zastosować). Ja po ostatniej wizycie w szpitalu na kilka ładnych tygodni
                                          przestałam głaskać maleństwo - teraz już troszkę sfolgowałam z tym zakazem, ale
                                          też nie przesadzam.
                                          Uluś ja Fenoterol zaczęłam brać od 26 tygodnia (najpierw 4, teraz 5 tabletek na
                                          dobę). Jeżeli chodzi o ten specyfik to nie masz się czego bać - absolutnie nie
                                          jest on szkodliwy dla maleństwa, a pomaga na te "cholerne, upiorne" skurcze.
                                          Ja już powoli zaczynam się ruszać, chociaż jest mi bardzo ciężko.
                                          Jeżeli chodzi o ochraniacz na łóżeczko to jeszcze nie kupiłam ale mam zamiar to
                                          zrobić kiedy będę kupowała pościel do łóżeczka.
                                          Uluś w środę idę na kontrolne USG - jak tylko dotrę do domu (w piątek lub
                                          sobotę) dam Ci znać jak rozwija się Maciuś. Teraz wiem, że waży 2,5 kg i wg USG
                                          jest o dwa tyg. starszy - myślę, że jest to wynik Fenoterolu - po nim dzieci
                                          rodzą się duże i ciężkie.

                                          Pozdrawiam Was gorąco, dbaj o siebie - bardzo Cię o to proszę i pamiętaj POPROŚ
                                          MĘŻA O ZAWIĄZANIE CI RĄCZEK NA PLECKACH żeby nie kusiły.

                                          Anna i 34 tyg. Maciuś
                                          • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 17.01.04, 15:46
                                            Aniu to z Maciusia już duży kawalersmile
                                            A co do rąk to dla męża tez przydałoby się je przywiązać, bo on ma tez zapędy
                                            do głaskania brzuszka.
                                            Mam nadzieję dostać się dziś do swego gina i wypytać co i jak, bo skurce
                                            nasilają się wieczorem i w nocy- jak maleństwo wzmacnia swa aktywność. No i
                                            może w końcu bedę miała USG.
                                            Aniu nie wiem, czy czytałaś mój wcześniejszy post, ale jestem właścicielką
                                            szwu na szyjce- tak mi ona się skróciłaod tych skurczy. Ale ze szwem
                                            przynajmniej czuję się bezpiecznie.
                                            Po wizycie u gina dam znać co i jak.
                                            A jak się czułaś na początku po Fenoterolu? Bierzesz jakieś leki osłonowe na
                                            serce?
                                            Pozdrawiamsmile))
                                            • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 20.01.04, 10:58
                                              Hej Uluś,
                                              dzisiaj czeka mnie nieplanowana wizyta u dentysty - NIESTETY!!!! - w nocy
                                              zaczął boleć mnie ząb (jeszcze to musiało mi się przytrafić). Ogólnie boję się
                                              dentysty - a w tym wypadku szczególnie - bez znieczulenia ( o rany!!!). Mam
                                              nadzieję, że nie urodzę na fotelu dentystycznym?!!!
                                              Uluś oprócz fenoterolu biorę lek osłonowy o nazwie ispotin. Fenoterol toleruję
                                              dobrze. Pierwsze dwa dni byłam czerwona jak burak i okropnie mną telepało
                                              (zwłaszcza ręce mi się trzęsły) - ale to nie jest nic strasznego. Z opowieści
                                              innych dziewczyn myślałam, że będzie gorzej - więcej strachu jak to warte.

                                              Co do posiadanego prze Ciebie szwu to gratuluję - przynajmniej jeden problem
                                              masz z głowy, że dzidzie nie wypadnie z brzuszka przed czasem. Jednak kolejna
                                              moja przestroga (o czym na pewno wiesz, no ale ...) HIGIENA, HIGIENA, HIGIENA
                                              do kwadratu. Tak powtarzałam mi moja ginekolog "jeżeli ktokolwiek założy pani
                                              szew musi pani pamiętać, że jest to fantastyczne podłoże dla bakterii i higieny
                                              trzeba przestrzegać jak nigdy; i jeszcze jedno żadnego bara-bara z mężulkiem".
                                              Moja koleżanka (też właścicielka szwu) całą ciążę była na zwolnieniu i jak
                                              tylko miała możliwość to po każdej wizycie w toalecie korzystała z bidetu
                                              (oczywiście nie do przesady, nie dajmy się zwariować - jednak to na prawdę Uluś
                                              bardzo ważne - pamiętaj!).

                                              Jutro czeka mnie USG i tak jak obiecałam wcześniej pod koniec tygodnia dam Ci
                                              znać co u Maciusia słychać.
                                              A ciekawa jestem co u Twojego maleństwa, czy jest bardzo żywotnym dzieckiem,
                                              czy raczej spokojnie mieszka u mamusi w brzuszku?

                                              Całuję gorąco Anna i 35 tyg. Maciuś
                                              • ulus Re: prof. Malinowski część 3:) 21.01.04, 23:06
                                                Aniu i jak przeżyłaś wizytę u dentysty, ja nie lubię znieczulenia, bo długo
                                                gębą ruszyć się nie da, więc przewaznie leczyłam zęby bez znieczulenia.
                                                Od razu po zabiegu zaczęłam brać globulki, niestety grzybicę mam okropna i
                                                nadal się globulkuje, a sexu to u nas nie ma od poczatku.
                                                A kroplówkę z Fenoterolu miałam w szpitalu, tez mi się rączki trzęsły.
                                                Byłam na USG i moje maleństwo to córciasmile)))
                                                Jedno mnie martwi, iż ma ciut mniejszą główkę niż przewidują normy i w ogóle
                                                USG wykazywało 21 tydzien, a robiłam je w 22 tyg. 5 dni, więc dzidzia jest
                                                sporo mniejsza niż by to wynikało z daty OM. Mój gin stwierdził, iż dziecko
                                                jest zdrowe, ale we mnie pozostał jednak cien niepokoju, bo to nie było USG
                                                specjalistyczne. A w Wa-wie będę dopiero w II, to będzie już 28 tydzień, czy
                                                wtedy jest sens robić USG specjalistyczne, czy dziecko jest już za duże i
                                                lekarz nic nie zobaczy? Jak sądzisz? I czy ze szwem można normalnie robić
                                                posiew z szyjki macicy?
                                                Moja córcia to szaleje i jest bardzo aktywna, to jest spokona, wolę ten drugi
                                                stan, bo wtedy mam mniej skurczy.
                                                Pozdrawiam Ula i 23 tyg Karolinkasmile))
                                                • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 26.01.04, 12:11
                                                  Hej Uluś,
                                                  GRATULUJĘ CÓRECZKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  No to Maciuś będzie miał kogo podrywać!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                  Spróbuję wszystko Ci opisać - bo działo się dużo:
                                                  Ząb - okazało się, że to nie ząb ale dziąsła (ból okropny), obeszło się więc
                                                  bez znieczulenia. Dostałam tylko płyn do płukania, żel do smarowania i po
                                                  trzech dniach jak ręką odjął. Jak dopadnie Cię ta "przyjemność" służę radą co
                                                  brać, jak i kiedy.

                                                  USG - wg niego termin porodu 2 luty!!! Maciuś waży 3100 - lekarz stwierdził, że
                                                  musiałam coś pokręcić z terminem OM - bo jego zdaniem maleństwo wygląda już na
                                                  39 tydzień. Zaraz jednak wyjaśniłam, że o pomyłce nie może być mowy ponieważ to
                                                  jest ciąża po in-vitro i doskonale wiem kiedy był transfer.
                                                  Z ww opisem USG wybrałam się do profesora ze szpitala, w którym będę rodziła.
                                                  Prof. stwierdził, że wszystko jest OK i powinnam wytrzymać jeszcze 3 tygodnie -
                                                  wyznaczył datę porodu na 16 lutego (cesarka) - mam się o 8 rano stawić w
                                                  klinice i do dzieła!!!!!!!!!!!!! Jeżeli Maciuś stwierdzi, że wcześniej chce
                                                  zobaczyć świat to mam natychmiast jechać do szpitala. Od piątku biorę już 3
                                                  tabletki Fenoterolu na dobę, a w niedzielę mam go odstawić całkowicie. I
                                                  zobaczymy, co się wydarzy? Jedna z moich koleżanek po odstawieniu urodziła dwa
                                                  dni później, druga po dwóch tygodniach. Ciekawe???????

                                                  Uluś, po przeczytaniu Twojego postu – sprawdziłam wszystkie moje opisy USG od
                                                  początku ciąży – i u mnie też tak było, że wg USG ciąża była młodsza niż termin
                                                  OM (pod koniec wszystko się zmieniło). Musisz też wziąć pod uwagę to, że (z
                                                  tego co pamiętam) Twój ostatni cykl był dłuższy niż 28 dni i do zapłodnienia
                                                  doszło później niż 14 dni od miesiączki. W ogóle się tym zapisem nie denerwuj,
                                                  dzieci rosną bardzo różnie. Wszystko jest dobrze!!!!
                                                  Pytasz, czy można pobrać posiew jak jest się właścicielką szwu? Oczywiście, że
                                                  tak – z pochwy a nie z kanału szyjki.

                                                  Zaraz mam gości więc muszę kończyć – UWAGA koleżanka z trojaczkami w brzuszku
                                                  (są to też dzieci dr Rokickiego po in-vitro). Po wizycie spróbuję napisać
                                                  jeszcze kilka słów.

                                                  Całuje mocno Anna z 36 tyg. Maciusiem
                                                  • Gość: Ulus Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 27.01.04, 16:24
                                                    Aniu to cudownie, że już niedługo zobaczysz po drugiej stronie brzuszka swego
                                                    Maciusiasmile)))
                                                    U mnie trwa 25 tydzien i jutro idę do ginka sprawdzić czy wszytko ok.
                                                    A jakie masz wskazania do cesarki? Pytam, bo u mnie w szpitalu z tego co się
                                                    już zoreinetowałam, to oni nie chcą robić cesarek. Ciekawe co będzie ze mną,
                                                    bo ja mam w serduchu tętanika, co jest przeciwwskazaniem do silnego wysiłku,
                                                    gin w Łodzi mówił w takim przypadku o cesarce, ale coś zaczyma mieć duże
                                                    wątpliowści w takie rozwiązanie w miejscowym szpitalu.
                                                    Jakby to Aniu rozegrać, aby mieć możliwość wyboru, gin na razie kazał mi iść
                                                    do kardiologa, aby ten napisał co o tym moim tętniaku myśli... ale jeszcze nie
                                                    byłam, bo szukam namiarów na jakiegoś do rzeczy
                                                    Pozdrawiamsmile))
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 28.01.04, 23:18
                                                    To znowu jasmile
                                                    Już po wizycie i wszystko ok. Szew ładnie trzyma, przytyłam w sumie 5,5 kg.
                                                    Dostałam jeszcze 28 dni zwol., a w III jak się będę dobrze czuła mogę iść do
                                                    pracy. Tylko ciekawe co na to dyrektor? (Wszyscy się w głowę pukają, ale ja
                                                    chcę iść do pracy, a przynajmniej spróbować popracować)
                                                    Co do porodu to mój gin jest zwolennikiem porodu naturalnego. Uważa, że taki
                                                    poród jest lepszy i dla dziecka i dla matki. Ja już sama nie wiem, ale
                                                    zobaczymy, co powie mi kardiolog...
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 29.01.04, 13:16
                                                    Uluś - Ty chudzino (5,5 kg - co to jest!!!). Natychmiast marsz do lodówki!!!
                                                    Pisze tak, ponieważ Ci zazdroszczę - ja przytyłam 24 kg!!! Przed ciążą miałam
                                                    niedowagę - więc nie jest tak tragicznie, mam 174 cm wzrostu - więc nie
                                                    wyglądam okropnie (ale jest to chyba tylko moje zdanie, bo wszyscy na około
                                                    mówią, że jestem kwadratowa - nawet mąż patrzy na mnie bez zachwytu).
                                                    Cieszę się Uluś, że po wizycie masz dobre wieści.
                                                    Pytasz jakie mam wskazania do cesarki - a więc: długoletnia niepłodność,
                                                    zapłodnienie in-vitro, ułożenie dzidziusia (poprzeczno-miednicowe), duży płód.
                                                    Ja cieszę się z takiego rozwiązania, ponieważ chcę żeby na koniec chociaż
                                                    Maciuś się nie męczył i nic mu się nie stało.
                                                    Ja też wczoraj byłam u lekarza i stwierdził, że do 16 lutego to mogę nie
                                                    dotrzymać - a więc siedzę jak na szpilkach. Wczoraj też wybrałam się na zakupy
                                                    i kupiłam pościel do łóżeczka oraz bardzo praktyczną bawełnianą matę pod
                                                    prześcieradełko, która nie przesiąka i można ją prać w 95 stopniach - zastąpi
                                                    ona szeleszczącą ceratkę. W niedziele jadę po rożek, prześcieradełka
                                                    (bawełniane na gumkę - 2 szt.) oraz stanik do karmienia. Ciekawa jestem, czy Ty
                                                    robisz zakupki?
                                                    Uluś poznaj moje zdanie nt. powrotu przez Ciebie do pracy - DARUJ SOBIE
                                                    KOCHANA!!! Zwłaszcza po 30 tygodniu powinnaś bardzo na siebie uważać, wtedy to
                                                    nasilają się skurcze - uważam, że powinnaś zostać w domu. Tyle już wytrzymałaś,
                                                    wytrzymasz kolejne dwa miesiące. Jeżeli to możliwe, to proszę Cię o to. Ja
                                                    wiem, że Ty tęsknisz za dzieciakami, pokojem nauczycielskim - jeszcze zdążysz
                                                    do nich wrócić (ale jeszcze nie teraz)!!!

                                                    Pozdrawiam gorąco Anna i 36 tyg. Maciuś

                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 30.01.04, 14:31
                                                    Aniu co do wagi, to jeszcze wszystko przede mnąsmile)
                                                    Mój gin jest zwolennikiem porodu siłami natury, uważa, że jest on lepszy i dla
                                                    dziecka, i dla matki. Więc gdybym uparła się do cesarki, chyba w nim nie
                                                    miałabym sprzymierzeńca. A ja ufam tylko jemu (tylko jemu dałam założyć
                                                    szewsmile), więc jak kardiolog zezwoli na poród naturalny, trudno- byleby mój gin
                                                    był przy mnie.(O tym to jeszcze z nim nie gadałam)

                                                    Mam już kupione trochę ubranek, materiał na pościel, 1 kocyk i 1 prześcieradło.
                                                    W II wybieram się do Wa-wy to może coś dokupię.. A wlaśnie gdzie w Wa-wie
                                                    można kupić coś fajnego z rzeczy dla maluszka, ale w nieoszałamiającej cenie?

                                                    Czułabym się całkiem dobrze, gdyby nie te choler... zaparcia, które powróciłysad

                                                    Co do pracy, to pod koniec II mam jeszcze wizytę u gina i razem zadecydujemy,
                                                    czy mam iść, czy nie. Chciałbym spróbować, jakbym nie dawała rady, to
                                                    wróciłabym na L4 (najwyżej maiłabym wroga w osobie dyrektora, że mu głowę
                                                    zawracam). Aniu muszę spróbować, bo od siedzenia samej w domu(są dni, że męża
                                                    widzę tylko 20 min dzienie, ja idę spać o 1 w nocy, a on nadal pracujesad),
                                                    znajomych widuję też rzadko, bo mieszkam w mieście, gdzie nikogo nie znamsad I
                                                    ten brak kontaktu z ludzmi przyprawia mnie wprost o psychozę, zaczynam się bać
                                                    o dziecko, brak mi optyzmizmu a to negatywnie odbija się na ciąży itd. A jak
                                                    urodzę czeka mnie ta sama samotność, tylko że osłodzona przez córeczkę.
                                                    Zobaczę jak się będę czuła na wojażach w Wa-wie i pod koniec II.

                                                    Aniu czy Ty wypełniałaś jakieś papiery do ZUZ-u o przedłużenie zasiłku
                                                    chorobowego i o co w tym chodzi?

                                                    I tak zastanwiam się czy nie iść na USG specjalistyczne (jak będę w Wa-wie- to
                                                    będzie 28 tydzień), ale nie do R., tylko do innego lekarza? Z jednej strony
                                                    byłabym spokojniejsza, a z drugiej się boję...
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 02.02.04, 16:29
                                                    Hej Uluś,
                                                    ja już ledwo zipię. Wczoraj odstawiłam Fenoterol i czekam jak na szpilkach.
                                                    Powoli zaczyna mnie boleć krocze i jakoś dziwnie chodzę (w rozkroku). Maciek
                                                    kręci się we wszystkie strony - musi być mu już bardzo ciasno.
                                                    To oczekiwanie jest okropne - mam już wszystko dopięte na ostatni guzik (tak mi
                                                    się wydaje).
                                                    Co do sklepów z ubrankami to mogę polecić H&M - te sklepy są prawie we
                                                    wszystkich dużych centrach handlowych - wiem, że są na pewno w PROMENADZIE przy
                                                    ul. Ostrobramskiej, w Carfurze na Bemowie, w Centrum Handlowym w Jankach.
                                                    Natomiast w Galerii Mokotów nie mają działu dziecięcego. W H&M mają super
                                                    ubranka i to w normalnych cenach - musisz tam zajrzeć koniecznie!
                                                    Jeżeli chodzi o zaświadczenie do ZUS-u - to ja też musiałam takie złożyć. Taki
                                                    formularz dostaje się z zakładu pracy jeżeli jest się na zwolnieniu lekarskim
                                                    powyżej 6 miesięcy. Następnie należy go zanieść do wypełnienia swojemu
                                                    lekarzowi, i przesłać do ZUS-u. ZUS na tej podstawie sprawdza Twoje długie
                                                    zwolnienie lekarskie. I albo każe się zgłosić w celu weryfikacji do swojego
                                                    lekarza albo na podstawie opinii wystawionej przez Twojego lekarza wyda zgodę
                                                    na wypłacanie Ci pensji. Jeżeli chodzi o zwolnienia dla kobiet w ciąży to (z
                                                    tego co wiem) ZUS nigdy nie robi problemów.

                                                    Uluś gdybym się dłuższy czas nie odzywała - to znaczy, że jestem na porodówce.
                                                    Wtedy - proszę - trzymaj za mnie kciuki (z całej siły).
                                                    Całuję Was mocno Anna i 37 tyg. Maciuś
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 03.02.04, 23:20
                                                    Aniu pewnie,że będę trzymała kciukismile)
                                                    A do polecanych sklepów na pewno zajrzę, już nie mogę się doczekać tych
                                                    zakupówsmile
                                                    Aniu ile Ty sztuk body kupiłaś, ile pajacyków i co jeszcze jest szczególnie
                                                    przydatne?
                                                    Na razie, choć prawie wyłaziłam z domu, jakoś się przeziębiłam i męczy mnie
                                                    ból gardła, zapchany nos i kaszel. Noce mam nieprzespanesad Kuruje się
                                                    Bioparoxem, pomógł mi na początku ciąży i mam nadziję, że i tym razem pomoże
                                                    Pozdrawiamsmile)))
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 07.02.04, 12:07
                                                    Uluś - zmiana planów, o kciuki proszę już 11 lutego. Pani dr na ostatniej
                                                    wizycie stwierdziła, że do 16 to my nie dotrwamy. A więc swój skarb zobaczę już
                                                    kilka dni wcześniej!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Jeżeli chodzi o ilości pajacyków, body itp. to ja wpadłam w szał zakupów i
                                                    chyba mam tego wszystkiego troszkę za dużo. A to wszystko przez moją teściową,
                                                    która dostała pierwszą partię ubranek do prania (rozmiar 56) i stwierdziła, że
                                                    to takie maleństwa - na pewno będą za małe. A mi w to graj przy każdej
                                                    nadarzającej się okazji odwiedzałam sklepy dla maluchów i kupowałam ubranka na
                                                    62 cm - i tych mam najwięcej.
                                                    Spróbuję to podsumować:
                                                    - kaftaniki (roz. 56) - 4 szt.
                                                    - body (roz. 56) - 4 szt.; (roz. 62) - 7 szt.
                                                    - pajace (roz. 56) - 3 szt.; (roz. 62) - 7 szt.
                                                    - sweterek (roz. 62) - 1 szt.
                                                    - bluzeczki (roz. 62) - 5 szt.
                                                    - spodenki (roz. 62) - 2 szt.
                                                    - dresiki (roz. 62) - 2 szt.
                                                    - czapeczki - 3 szt. na uszy + 1 szt. ciepła + 1 szaliczek
                                                    - kombinezonik (roz. 62) - 1 szt. (Tobie nie będzie potrzebny)
                                                    - skarpetki - 4 szt.
                                                    - śliniaczki - 2 szt.
                                                    - pieluchy tetrowe - 20 szt.
                                                    - pieluchy flanelowe - 3 szt.
                                                    - ręczniczki z kapturkiem i myjką - 2 szt.
                                                    - ręczniczki kąpielowe dla malucha - 2 szt.
                                                    - kocyki – 2 szt.
                                                    - rożek – 1 szt.
                                                    - pościel - 1 kpl.
                                                    - prześcieradełka frote z gumką - 2 szt.
                                                    - bawełniana mata nieprzesiąkająca pod prześcieradełko - 1 szt.
                                                    - wanienka
                                                    - przewijak na łóżeczko
                                                    - kosmetyki: oliwka, zasypka, krem do pupy
                                                    - termometr do wody
                                                    - termometr do ucha
                                                    - szczoteczka do włosków
                                                    - pampersy
                                                    - chusteczki nawilżające - pampers
                                                    - nadmanganian potasu
                                                    - gaziki jałowe
                                                    - spirytus 70% + gaziki nasączone spirytusem
                                                    - nawilżacz powietrza
                                                    Dla Ciebie Ula:
                                                    - laktator
                                                    - stanik do karmienia
                                                    - 2 koszulki do karmienia, rozpinane głęboko
                                                    - majteczki jednorazowe - 5 szt.
                                                    - podpaski - bardzo duże
                                                    Ula ja kupiłam też w aptece szczepionkę przeciwko żółtaczce, którą szczepią
                                                    maleństwo zaraz po urodzeniu. W moim szpitalu szczepią dzieci jakąś kiepską
                                                    szczepionką koreańską - ja kupiłam szczepionkę ENGERIX B.
                                                    Uluś, życzę Ci szybkiego powrotu do zdrówka - dbaj o siebie!!!!!!!

                                                    Całuję Was mocno Anna i 37 tyg. Maciuś

                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 08.02.04, 13:31
                                                    Aniu oczywiście, że będę trzymała kciukismile))
                                                    I dzięki za spis, to ja jestem jeszcze z zakupami w przysłowiowym lesie.
                                                    U mnie nieciekawie, bo walczę z przeziębieniem, okropnymi zaparciami i jeszcze
                                                    brzuch przeważnie twardy i w pon gin kazał mi przyjść, bo mu się to nie podoba-
                                                    szczególnie uczucie jakby miał pęknąć.
                                                    Teraz mam tydzien do ferii na uporanie się z tym wszystkim, inaczej nie będę
                                                    mogła jechać do Wawy( a tak bardzo chcę)
                                                    Czekam na wieści o narodzinachsmile)
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 12.02.04, 12:37
                                                    Aniu pewnie masz już swego Maciusia w ramionachsmile)
                                                    Byłam u gina i jest wszystko ok, ciągle tylko nie mogę sobie poradzić z tymi
                                                    okropnymi zaparciami...
                                                    Gdzie dokładnie jest H&M w Jankach?
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 18.02.04, 22:53
                                                    Uluś z przyjemnością informuję, że Maciuś jest już na świecie
                                                    Urodził się 11 lutego o godz. 9.35, ważył 3.660 i mierzył 56 cm.
                                                    Jest prześliczny, kochany, najwspanialszy OCZYWIŚCIE!!!!!!!!!!!

                                                    Jutro napiszę więcej a teraz biegnę do dojarki.

                                                    Całuję gorąco Anna - najszczęśliwsza mama na świecie
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.net.Eggs.pl / *.Eggs.pl 23.02.04, 12:43
                                                    Aniu serdecznie gratulujęsmile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    Daj ode mnie całuska dla synkasmile)))))))))))))))))))))))))))
                                                    I napisz koniecznie jak to jest być mamąsmilei jak się czujesz po porodzie?

                                                    Ja kilka dni byłam w Wa-wie,pochodziłam po sklepach i kupiłam prześliczne
                                                    ubranka dla swej dzidzi i przewijak. Moje maleństwo na zakupach spało, a w nocy
                                                    robiło mi w brzuszku istne tańce i harce, aż czasami nie mogłam oka zmróżyć.
                                                    Czuję się dobrze, tylko męczą mnie zaparcia i boli mnie czasami na dole, ale
                                                    mam nadzieję, iż to nic złego. Niedługo idę do gina, sprawdzi mi szyjkę, to
                                                    będę spokojniejsza.I mam umówić się na USG.
                                                    Test obciążenia glukozą wyszedł mi ok, tylko poziom czerwonych krwinek spada.

                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                    Ula i 28 tyg Karolasmile_
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 24.02.04, 16:13
                                                    Uluś jest super - dzisiaj są imieniny Maciusia!!!
                                                    Pomimo tego, że jestem padnięta i nie wiem jak się nazywam to jest dobrze. Od
                                                    dwóch dni mam tempertaurę 39 stopni - jest ona wynikiem stanu zapalnego piersi
                                                    (ból jak 150!!!). Męczę się z tym okropnie - karmienie, ściąganie pokarmu,
                                                    okłady z kapusty, aspiryna itd. Szału można dostać!!! Więc tak naprawdę jeszcze
                                                    nie miałam trakiego spokojenego, rodzinnego dnia - jak nie rejestracja malucha
                                                    w Utrzędzie Stanu Cywilnego to zapisy w przychodni - ciągle coś. Jedno jest
                                                    pewne życie zmienia się o 180 stopni!!!
                                                    Uluś następnym razem pozbieram myśli i napiszę Ci więcej obiecuję a teraz musze
                                                    lecieć wyjąć pranie z pralki zamnim Maciuś się obudzi.
                                                    Pozdrawiam Was gorąco i trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze.
                                                    Całuję Anna
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.net.Eggs.pl / *.Eggs.pl 25.02.04, 23:23
                                                    Maciusiu wszytskiego najlepszego z okazji imieninsmile))))))))))))
                                                    Aniu jestem już po wizycie u gina i wszystko ok, szew trzyma szyjkę, morfologia
                                                    choć obniżona może być, cukrzycy nie mam.
                                                    Na stan zapalny dostałam globulki.
                                                    Pan dr podczas badania mówi- o mały kopie- a ja na to- jaki mały, sam pan
                                                    mówił, że ma być córeczka. A gin na to- ale wygląda pani na syna. W następnym
                                                    tygodniu mam mieć USG, to zobaczymy czy Karolince nie urósł siusiak
                                                    Wolałabym , aby jednak nie

                                                    PS Widzę, że to moje ostatnie miesiące, kiedy mogę się wyspaćsmile
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.net.Eggs.pl / *.Eggs.pl 04.03.04, 19:03
                                                    Byłam na USG i mojej Karolci nie urósł siusiak big_grin Dziecię waży już 1200g i
                                                    wszytsko jest w porządku, widziałam jak sobie wpycha do buźki palucha i
                                                    zapalczywie ssie big_grin cudny widok big_grin
                                                    Aniu czy cię też tak coś kuło poniżej biustu w stronę pępka, gin mówi, że to
                                                    się coś rozciąga.
                                                    Jak tam Maciuś?
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 07.03.04, 14:11
                                                    Hej Uluś,
                                                    przepraszam, że się nie odzywam zbyt często. Ale mam niezłe urwanie głowy z
                                                    maleństwem - ciągle coś (karmienie, przewijanie, lulanie, spacerki, pranie) - a
                                                    gdzie codzienne sprawy (jedzenie, sprzątanie, toaleta itp. - na to już nie mam
                                                    czasu). Chyba się jeszcze nie zorganizowałam - ale jestem niemota!!!
                                                    Ciesze się, że Karolinka jest dziewczynką (bo co to za imię dla chłopca?!!!).
                                                    Uluś mnie ciągle coś kuło, jak nie tu to tam i też ciągle słyszałam, że coś się
                                                    rozciąga. I rzeczywiście się rozciągało - jednak Ci się nie dziwię, że
                                                    zastanawisz się nad każdym nowym zjawiskiem w Twoim ciele - ja też tak miałam.
                                                    Waga 1.200 g - no, no, no!!! Zobaczysz Uluś jak teraz szybciutko Twoja
                                                    kruszynka zacznie przybierać na wadze - najważniejsze żeby przekroczyła
                                                    magiczne 2.000 g a potem to już nawet się nie obejrzysz jak będziesz tuliła ją
                                                    w ramionkach.
                                                    Maciuś rośnie, jest zdrowy, tylko z karmieniem mamy trochę problemów (raz z
                                                    piersi, raz z butli sztuczne mleko). Budzi się co 3 godzinki - mamusia jeszcze
                                                    się nie przyzwyczaiła do wstawania w nocy (każde karmienie trwa ok. 1 h). Cały
                                                    świat przekręcił się o 180 stopni.
                                                    Uluś całuję Was z całej siły Anna i Maciuś
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 07.03.04, 20:48
                                                    Witaj Aniu i nie przepraszaj, ja pewnie w V też będę odzywała się rzadziej, już
                                                    mnie przeraża nocne wstawanie.
                                                    U mnie nieciekawie, bo przez stawianie się macicy muszę brać Fenoterol, 4 razy
                                                    1 na dobę. Ale jak wzięłam jedną tablatkę to tak źle się czułam, że zeszłam na
                                                    pół.Choć i tak pewnie gin każe mi brać jak kazał, czyli 4 razy 1, ale może choć
                                                    jakieś leki osłonowe dostanę.
                                                    Moja psyche wysiada, bo i to złe tolerowanie Fenoterolu i ciagle zaparcia, a ja
                                                    po prawie calych dnaich sama w domu.
                                                    Aniu po jakim czasie Twoj organizm przyzwiczaił się do Fenoterolui po jakim
                                                    czasie ten lek zaczął Ci pomagać? Bralas jkies leki oslonowe?
                                                    Ula
                                                  • ulus Re: prof. Malinowski część 3:) 09.03.04, 17:18
                                                    Mam podejrzenie cholestazy, swędzi mnie całe ciało, mam podwyższony poziom
                                                    bilirubiny we krwi.
                                                    A na dodatek mój kochany gin zachorował i dłuższy czas nie bedzie pracował.

                                                    A ja się zastanawiam, dlaczego wszytsko mnie się musi czepiać w tej ciążysad(((
                                                  • Gość: Ulus Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 10.03.04, 20:24
                                                    na dodatek gin mnie wysyła do szpitala, a mnie się na samą mysl słabo robisad
                                                  • beata5555 Re: prof. Malinowski część 3:) 11.03.04, 16:00
                                                    ANIU ogromne gratulacje dla ciebie i synka.
                                                    Dawno do was nie zagladałam a tu tyle nowości.
                                                    Ula pozdrawiam i cibie nic się nie martw wszystko będzie ok a u mnie już 15
                                                    tydz ciąży i wszystko jest ok.
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 13.03.04, 17:49
                                                    Uluś - głowa do góry (tak niewiele już zostało do finiszu). Pamiętasz, mnie też
                                                    ciągle coś dolegało w ciąży - taki już nasz los!!!
                                                    Jeżeli chodzi o fenoterol to ja przyzwyczajałam się do niego przez 3 dni -
                                                    byłam czerwona jak burak, trzęsłam się cała i okropnie telepało serce.
                                                    Wszystkie te objawy minęły po 3 dniach - osłonowo brałam isoptin (ten lek
                                                    trzeba brać koniecznie - dziwię się Twojemu ginekologowi, że go nie przepisał).
                                                    Moja psychika też wysiada (nie sądziłam, że będę tak słaba - w ciąży byłam
                                                    silna psychicznie) może to wpływ tej okropnej pogody - KIEDY BĘDZIE WIOSNA???!!!
                                                    Beatko, gratuluję 15 tyg. ciąży i trzymam kciuki!!!

                                                    Pozdrawiam Anna
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.plusgsm.pl 14.03.04, 20:23
                                                    Od kilku dni leżę na patologii ciąży, ale nie przez skurcze, tylko przez
                                                    cholestazę i podniesiony poziom bilirubiny i świą całego ciąła. codzinnie mam
                                                    1,5 lit. wlew dozylny, biore na dobe prawie 30 tabletek, w tym sterdydy na
                                                    rozwoj płuc maluszka. Lek mowia ze jak wytrzymam do 34 tyg, to bedzie dobrze i
                                                    raczej juz do porodu bede w szpitalu lezala. 3 razy dzienie mam ktg, 9 razy
                                                    sprawdzja plus, a dzis a dodatek zaczelo mi szwankowac serce, nawet ekg mi
                                                    robili.
                                                    I prawdopodobnie czeka mie cc. Po kilku dnaich pobytu juz mam serdecznie dosc,
                                                    jestem totlnie zmeczona i niewyspanasad
                                                    Ale moze jakos to bedzie, jutro robia mi proby watrobowe i bilirubine, to
                                                    zobacze czy wlewy i leki cos pomogly
                                                    Jak Macius?
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 18.03.04, 09:28
                                                    O rany Uluś - co to się porobiło?!!!!
                                                    Musisz być dzielna i się nie załamywać - myśl pozytywnie, to najważniejsze. Ale
                                                    kochaniutka spać to Ty musisz (wtedy Ty odpoczywasz a dzidziuś rośnie) - poproś
                                                    położne o jakieś środki nasenne (ja prosiłam i dostawałam jakieś słabiutkie
                                                    tableteczki - pomagały).
                                                    Uluś błagam Cię, nie wolno Ci się denerwować - pamiętasz ja też dostawałam
                                                    zastrzyki na rozwój płuc Maciusia - gdyby chciał wcześniej wyskoczyć na świat i
                                                    też brałam ogromną ilość lekarstw a wszystko zakończyło się dobrze. U Ciebie
                                                    też tak będzie - będę się o to modliła. Jeszcze raz Cię proszę głowa do góry i
                                                    myśl pozytywnie.
                                                    Maciuś rośnie - waży już 5 kg (klocek) tylko ja nie mogę się jeszcze
                                                    przyzwyczaić do nocnego karmienia - ciągle jestem padnięta. A co najgorsze nie
                                                    potrafię spać w dzień więc chodzę jak śnięta. Jeszcze troszkę mam problemy
                                                    emocjonalne z sobą (burza hormonów) - ale mam nadzieję, że niedługo się to
                                                    skończy - będę z tym walczyła.

                                                    Całuję Was bardzo mocno i trzymam kciuki Anna

                                                    PS Masz w szpitalu dostęp do internetu? - super!
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.plusgsm.pl 19.03.04, 15:02
                                                    To już ponad tydzien w szpitalusad, na razie mam prerwę w kroplówkach, w pon
                                                    badania i jak wyjdą żle to znów kroplówy i pewnie tak w kółko, a to dopiero 32
                                                    tydzień. Internetu w szpitalu nie ma, okazyjnie maz łączy mnie z notebooka
                                                    przez komorke. W ogole warunki są fatalne, na cały oddział tylko 2 wc i 2
                                                    prysznice i to w oplakanym stanie. Ludzie leza czesto na korytarzu, bo brakuje
                                                    miejsc. Po prostu okropienstwo. A na dworze tak ładnie...
                                                    I prawdopodobnie czeka mnie cc.
                                                    Pozdrawiam i całuski dla koloska Maciusia
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 20.03.04, 16:31
                                                    Uluś nie martw się cc - to nic strasznego!!! Mniejszy ból, mniej cierpienia no
                                                    i szybciej dochodzi się do siebie.
                                                    A pogoda zmienną jest - u mnie dzisiaj wiatr wieje, że głowy urywa, a w
                                                    przyszłym tygodniu ma padać śnieg.
                                                    Niestety najgorsze są te okropne warunki w szpitalach - sama to przeżyłam (na
                                                    porodówce 30 pacjentek a toalety 2 - koszmar).
                                                    Uluś ja codziennie się za Was modlę, więc nie ma wyjścia - musi być dobrze -
                                                    musicie dotrwacie do końca (najwcześniej możesz rodzić w 37 tygodniu!!! i
                                                    koniec!!!).
                                                    Całuję gorąco i cały czas o Was myślę Anna i Maciuś - chłopczyk, który nie chce
                                                    spać!!!!!!!!!
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.plusgsm.pl 26.03.04, 20:07
                                                    Aniu dzięki za to, że o nas myślisz.
                                                    W pon mam mieć kolejne badania i zadecydują co dalej. Dziś Karolce podczas ktg
                                                    tętno spadło do 90 i mam mieć jeszcze jedno- 3 ktg. Coraz o nowe strachy
                                                    przyprawia mnie moja córcia.
                                                    Do 37 wątpię czy dotrwam, na razie mam ambitny paln wytrzymać 34 tyg, teraz
                                                    trwa 33 t i mój 3 tydzien pobytu w szpitalu, a już mam dość. Ale wszytko będzie
                                                    zależało od poziomu bilirubiny.
                                                    Pozdrawiam Maciusia, co nie chce spać
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 03.04.04, 12:04
                                                    Po 3 tygodnaich pobytu w szpitalu, jestem na reszcie w domu, ale tylko na
                                                    tydzien, potem z powrotem muszę tam wracaćsad i pewnie na święta mnie nie
                                                    wypuszcząsad. Już to okropne miejsce śni mi się po nocach jako koszmarsad
                                                    Korzystając z wolności dokupiłam trochę rzeczy dla córci.
                                                    Po tym co zobaczyłam i usłyszałam w szpitalu(jak nam np. kobieta pod naszymi
                                                    drzwiami poł porodu spędziła, zanim ją wzieli na porodówkę), to panicznie boję
                                                    się porodu... nie wiem jak przeżyję dalszy pobyt w szpitalu i poródsad....
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski część 3:) 08.04.04, 17:00
                                                    Uluś, coraz rzadziej zaglądam do internetu - OBOWIĄZKI MŁODEJ MAMY!!!
                                                    Jednak cały czas myślę o Was. Przykro mi, że Święta będziesz musiała spędzić w
                                                    szpitalu, ale na pocieszenie pomyśl sobie, że jest tam z Tobą córcia. I to dla
                                                    niej tam jesteście - może wtedy będzie Ci troszkę lżej.
                                                    Ula życzę Ci przede wszystkim pogodnych Świąt i żeby Twój kurczaczek jeszcze
                                                    troszkę poczekał w skorupce (przynajmniej do 37 tyg.)!!!

                                                    Całuję Was mocno Anna z Maciusiem, który w święta skończy 2 miesiące (ale ten
                                                    czas leci!!!)
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 09.04.04, 15:19
                                                    Aniu życzę Ci radosnych Świąt.
                                                    Zrobiłam badania, wyszły nienajgorzej i mam szpital odroczony na po świetach,
                                                    muszę tylko chodzić na ktg.
                                                    W trakcie 36 tyg mam odstwaić Fenoterol i po skończeniu 36 t mogę rodzić. co do
                                                    porodu to jak coś będzie nie tak to skończy się cc, nawet jak sama zacznę
                                                    rodzić, to sala operacyjan ma być dla mnie zarezerwowana.
                                                    Za długo z tym moim porodem nei będą czekać, bo nie wiadomo co się dzije z moją
                                                    wątrobą. Mam ambitny paln, skończyć 36 tydzien i urodzićsmile, bo ile można leżeć
                                                    na tej okropnej patologii i słuchać jak inni rodzą?sad
                                                    Ale jak będzie zobaczymy...
                                                    Pozdrawiam Ula i 34 tyg Karolka
                                                  • Gość: Uluś Karolinka jest już na świecie:)))))) IP: *.tau.pl 30.04.04, 16:36
                                                    22 IV urodziłam przez cc Karolinkę. Mała ważyła 2500 i miała 49 cm długości.
                                                    Miała trochę kłopotów z oddychaniem, ale już dziś jest wszytsko w porządku i
                                                    spędzamy pierwszy dzien w domusmile
                                                    Ja walczę z nawałem pokarmu i jestem wiecznie ledwo żywa.
                                                    Karolinka pozdrawia Maciusiasmile)))
                                                  • beata5555 Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 30.04.04, 17:25
                                                    Ula gratujuje i ucałuj Karolinkę.
                                                  • bas7 Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 05.05.04, 11:13
                                                    Uluś moje gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Ale się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jestem na siebie zła, że dopiero dzisiaj
                                                    odebrałam tą wspaniałą wiadomość.
                                                    To cudowne, że masz już przy sobie swoje szczęście. Napisz jak się czujecie i
                                                    miewacie po porodzie.
                                                    Życzę Wam samych słonecznych dni, żeby Karolinka mogła jak najszybciej
                                                    wychodzić na długie spacerki.
                                                    Całujemy "prosto w usta" Anna i Maciuś
                                                  • Gość: Uluś Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) IP: *.tau.pl 05.05.04, 13:06
                                                    Beatko dziękujęsmile))
                                                    Aniu dziękujemysmile))

                                                    Czujemy się coraz lepiejsmile Nasz świat krąży wokół cyca, bo albo K je, albo ja
                                                    odciągam, bo mam o iwle za duzo pokarmu.
                                                    K to wcześniak, więc ze spacerem to jeszcze poczekamy, mamy odwiedzić poradnie
                                                    neonatologiczną, ortopedyczną i okulistyczną. Poza tym po każdym jedzeniu K
                                                    robi kupkę, lubi się bardzo kąpać i jest grzecznym dzieckime, płacze tylko
                                                    wtedy, jeśli jej naprawdę coś doskwiera. Mam problem z jej ssaniem, bo mam tyle
                                                    pokarmu, ze ona krztusi sie przy jedzeniu, a mnie oblewa wtedy ze strachu pot,
                                                    z butelka tego problemu nie ma- maz w nocy daje jej moje mleczko w butelce.
                                                    Poza tym Karola jest słodkasmile))))))))))))))))))))))))
                                                    Przesyła całuski dla Maciusiawink)))))))))))
                                                  • bas7 Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 07.05.04, 15:55
                                                    Uluś, ciesze się, że tak świetnie dajecie sobie radę. Jaki wspaniały jest Twój
                                                    mąż - karmi Karolinkę w nocy (no, no, no!!!).
                                                    Uluś już zupełnie straciłam rozeznanie (ten czas tak leci) - w którym dokładnie
                                                    tygodniu urodziła się Karolinka?
                                                    Maciuś też uwielbia kąpiele - kto wie, może kioedyś z Karolinką wybiorą się
                                                    razem na basen?
                                                    Całujemy Was dziewuchy z całej siły i życzymy dużo zdrówka
                                                    Anna i Maciuś
                                                  • ulus Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 07.05.04, 16:13
                                                    Karola urodziła sie w 36 i 2 dni, teraz juz ma 2 tyg.
                                                  • ulus Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 12.05.04, 18:42
                                                    Aniu karmisz piersia? ile mc ma juz Twoj skarb? ja mam problemy z karmieniem,
                                                    najpierw nawał, teraz pokarmu mniej tak ze starcza na styk, lub jest za malo i
                                                    musze dac butelke, a mala jest prawdziwy zarloczek, potrafi zjesc 100 ml.mala
                                                    ssie czasami godzinami a mnie potem bola sutki i chodze kompletnie niewyspana
                                                    co robic
                                                    pozdrawaiamy z Karolina



















                                                  • bas7 Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 18.05.04, 10:31
                                                    Uluś, dopiero dzisiaj zreperowano mi łącze internetowe. Od dzisiaj (mam
                                                    nadzieję) będę zaglądała tu codziennie OBIECUJĘ!!!
                                                    Maciuś waży 7.300 kg, jest bardzo długi (nie wiem ile w cm), ubranka kupuję na
                                                    68-72 cm. Ja praktycznie od początku karmię butlą. Przez pierwszy miesiąc
                                                    walczyłam z piersią + butla ale szybko zrezygnowałam. Pokarmu miałam za mało a
                                                    Maciuś ciągle był głodny więc przeszłam całkowicie na butelkę. Synek jest
                                                    najedzony i pogodny a ja nie mam stresów, że dziecko nie dojada. Jest tylko
                                                    jeden mankament- właśnie Maciuś dostał skazę białkową i jesteśmy na etapie
                                                    zmiany mleka z NAN 1 na Bebilon Pepti, który jest okropnym świństwem i Maciuś
                                                    nie chce go jeść. Dzisiaj idę do lekarza po inne mleczko (bardziej smaczne).
                                                    Zobaczymy co z tego wyjdzie.
                                                    Uluś a jakim mleczkiem Ty dokarmiasz Karolkę? I jak się obie macie? Maciuś
                                                    pyta!!!
                                                    Całuję Anna
                                                  • Gość: Uluś Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) IP: *.tau.pl 18.05.04, 20:11
                                                    hejsmile
                                                    A ile Maciuś ma już miesięcy, 7300 to już ciężko nosić takiego kawalera. Karola
                                                    waży 2770, za 2 tyg przytyła 350 a to ponoć niezły wynik. No cóż mała jest
                                                    żarłoczkiem, karmię ją piersią i 1-2 razy na dobę dokarmiam butlą, bo mam za
                                                    mało mleka w stosunku do jej potrzeb. Mleko nam pediatra polecił Enfamil AR, po
                                                    tym jak mała zaczęła strasznie ulewać, wprost wymiotować(wczesniej jadła NAN1)
                                                    A jak ze spaniem,jak często Maciuś budzi się w nocy?
                                                    Aniu mam pytanie odnośnie szczepionek, na początku VI idiemy na szczepianie i
                                                    pani położna polcała nam płatną szczepionkę przeciw HIB, aby od razu dać wtedy
                                                    małej pierwszą dawkę. Czy Ty szczepiłaś od tego synka i jaką szczepionką
                                                    (chodzi tu głównie o zapalenie opon mózgowych)?
                                                    Karola była dziś po raz pierwszy na spacerzesmile i już nie możemy doczekać się
                                                    lepszej pogody, aby częściej i dłużej spacerować, bo ja mam już dość ciągłego
                                                    siedzenia w domu, tym bardziej że mąż wraca późno z pracy i jesteśmy z Karolą
                                                    same. W piątek idziemy do okulisty.
                                                    Pa, całuski dla Maciusiasmile
                                                  • bas7 Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 19.05.04, 10:37
                                                    Uluś, Maciuś 11 maja skończył 3 miesiące (jak na swój wiek jest wysokim
                                                    chłopakiem - po rodzicach).
                                                    Jeżeli chodzi o wstawanie w nocy to jest SUPER!!! Ostatnie karmienie jest po
                                                    kąpieli ok. 21-22h, potem Macio głodnieje ok. 6-7 rano więc ja przesypiam nocki
                                                    (tak jest odkąd skończyliśmy 2 miesiące - oczywiście wyjątki też są).
                                                    Szczepionki – Maciuś był szczepiony ENGERIX B – żółtaczka WZW typu B; Infanrix
                                                    DTPa – błonnica, tężec, ksztusiec; Polio – Poliomyelitis
                                                    Macio całuje gorąco Karolkę i życzy jej słonecznych dni na spacerki!!!
                                                  • bas7 Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 24.05.04, 13:56
                                                    Hej Uluś,
                                                    Maciuś jest lekko przeziębiony (kaszle i ma mały katarek) więc siedzimy w domu.
                                                    Ciekawa jestem jak Wy się czujecie? Mam nadzieję, że OK?!
                                                    Pozdrawiamy i przesyłamy buziaki Anna i Maciuś
                                                  • Gość: Uluś Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) IP: *.tau.pl 24.05.04, 14:21
                                                    hejsmile
                                                    U nas znów wczoraj(mam nadzieję, że dziś już nie) był problem z brzuszkiem. K
                                                    puszczała solidne bąki- aż się budziła i robiła luźne śmierdzące kupy, nie
                                                    wiem, co to mogło być... Może ja zjadłam coś nie tak...
                                                    Jutro idziemy z K do ortopedy i jak się od razu uda to do neonatologa, już
                                                    bylismy u okulisty. Karolce wkładała p. dr do oczek różne żelastwa, a ona była
                                                    taka dzielna, płakała najmniej ze wszystkich dzieci, choć była najmniejsza.
                                                    Pani pielęgniarka się nią zachwycała, że taka sliczniutka i malutkasmile
                                                    Poza tym po staremu, nadal K sie ulewa i karmienie trwa godzinami, bo trzeba
                                                    coraz podnosić ją, aby się jej odbiło...
                                                    A Maciuś bierze na to przeziębienie jakieś leki?
                                                    Aniu na Twój adres w gazecie, wysłałam Ci adres strony Karoli. Jak masz ochotę
                                                    pooglądaj jak rośnie mój skarbsmile
                                                    Karola przesyła całuski Maciuśiowi

                                                  • beata5555 Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 24.05.04, 14:46
                                                    Dziewczyny pozdrawiam was i wasze maluszki, dobrze że się zdrowo chowaja i nie
                                                    ma z nimi większych problemów, ciągle śledzę wasz watek i czytam co nowego u
                                                    was słychac.
                                                    Pozdrawiam

                                                    ----
                                                    Beata, 7 letnia Ania i 26 tyg córeczka Zosia
                                                    preg.fertilityfriend.com/pregticker/30ad5
                                                  • Gość: Uluś Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) IP: *.tau.pl 08.06.04, 19:41
                                                    Beatko dziękujemysmile
                                                    Aniu co u Was, jak katarek i przeziębienie poszło sobie precz?
                                                    Karola ma już 6 tyg, waży już 3700smile Zrobiło się ciepło, więc dużo spacerujemy.
                                                    Karola nie lubi spać o świcie, budzi się o 3 w nocy i już nie chce spaćsad, więc
                                                    mama chodzi totalnie niewyspana. A Maciuś przesyia już całą noc?
                                                    Pozdrawiamy
                                                  • bas7 Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 10.06.04, 22:58
                                                    Hej Uluś,
                                                    okazało się, że katarek i kaszelek to nic strasznego - Maciuś dławi się śliną
                                                    pojawiającą się w wyniku ząbkowania.
                                                    Przepraszam, że tak długo się nie odzywaliśmy ale byliśmy troszkę zabiegani
                                                    chrztem. No ale już jesteśmy po wszystkim i mamy czas na pogaduszki!!! Maciuś
                                                    już od skończenia 2,5 miesiąca przesypia całe nocki a nawet lepiej - ostatni
                                                    posiłek jest po kąpieli ok. h 21 potem spanie, następny posiłek ok. h 7 potem
                                                    spanie i kolejny posiłek ok. h 10 i zabawa z mamusią przez cały dzień,
                                                    spacerki, gimnastyka, pogaduszki, 2 drzemki 1,5 h itp.
                                                    Macio jutro kończy 4 miesiące - idziemy się zważyć i jutro powiemy ile mamy kg.
                                                    Od miesiąca pijemy już soczek jabłkowy i marchwiowy, teraz pora chyba na jakieś
                                                    zupki. Zobaczymy co powie pani dr?
                                                    Uluś chciałam zobaczyć Karolkę na zdjęciu ale nie dostałam e-maila - proszę o
                                                    powtórkę. Ja umieściłam zdjęcie Macia w galerii na Bocianie.
                                                    Całusy dla Was dziewczyny. Pa Anna i Macio

                                                  • Gość: Uluś Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) IP: *.tau.pl 14.06.04, 13:13
                                                    Witajciesmile
                                                    Karolinka ostatnio zrobiła się "straszna" dziewczynka i nie daje rodzicom spaćsad
                                                    Ona w ogóle bardzo mało śpi, pośpi 10 min i już płacze, znów uśnie przy piersi
                                                    pośpi trochę i płacze. Strasznie jej się ulewa i nawet to potrafi ją zbudzićsad
                                                    Karmię ją piesią i dokarmiam z butli. Aniu a jak Ty karmisz i ile zjada Twój
                                                    szkrab? I jakie mleczko jecie? Moja potrafi zjeść z piersi, potem 120 i czasem
                                                    nadal jej mało, a ulewać oczywiście przy tym ulewa, mimo melka AR i Debridatusad
                                                    Już nie wiem co robić, aby ona miała jakiś stały rytm dnia i więcej spała...
                                                    Wysyłam Ci jeszcze raz na maila jej zdjećia.
                                                    pa, całuski
                                                  • bas7 Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 16.06.04, 12:55
                                                    Hej Uluś,
                                                    bardzo dziękuję za zdjęcia - raz jeszcze napiszę "Karolka jest słodziutka".
                                                    Ja karmię Macia wyłącznie butlą (początkowo sytuacja wyglądała dokładnie tak
                                                    jak u Ciebie - po jedzeniu z piersi wypijał 120 ml mleka z butli. Doszłam więc
                                                    do wniosku, że mam za mało pokarmu, pokarm jest nie kaloryczny i nie będziemy
                                                    się denerować i przeszliśmy na butlę). I dopiero wtedy Macio ustawił sobie czas
                                                    jedzenia i spania. Zaczął normalnie spać i jeść co trzy godziny po 120 ml.
                                                    Teraz jest już oczywiście inaczej - jemy już rzadziej ale za to 180 ml i pijemy
                                                    soczki (jabłkowy i marchwiowy). Najpierw Macio dostawał mleczko NAN 1 - jednak
                                                    po 3 miesiącach dostał lekką skazę białkową i przeszliśmy na mleko sojowe
                                                    Isomil. A co do ulewania to jak nam się ulewa!!! Czasami nawet buzią i noskiem
                                                    jednocześnie - lekarz mówi, że wyrośniemy z tego (więc rośniemy).
                                                    Macio teraz robi się coraz bardziej "absorbujący". Mniej śpi w ciągu dnia (noce
                                                    nie uległy zmianie - przesypia całą noc) częściej chce się bawić i uczyć nowych
                                                    sztuczek.
                                                    Całuję gorąco i biegnę bo Macio zaczyna mnie wołać
                                                    Anna
                                                  • Gość: Uluś Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) IP: *.tau.pl 16.06.04, 13:24
                                                    Hejsmile
                                                    Karola właśnie wyssała 2 piersi i zjadła z butli 150 i ciekawe czy uśnie...
                                                    Mam plan pokarmić jeszcze z 2 miesiące i razem z powrotem do pracy, odstawię ją
                                                    od piersi, jak napisałaś będzie mniej nerwów i może będzie logiczniej, jeśli
                                                    chodzi o jej rytm dnia. Przykre jest to, że karmię ją w nocy z piersi a i tak
                                                    przewaznie kończy się na dokarmianiu butlą...
                                                    A jaki rozmiar nosi już Maciuś, Karola 62?
                                                    Całuski
                                                  • bas7 Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 19.06.04, 11:04
                                                    Uluś Maciuś nosi rozmiar 68-74 cm. We wtorek idziemy do lekarza na kontrolną
                                                    wizytę - szczepienia, ważenie itp. Po wizycie dam Ci znać ile waży mój skarb.
                                                    Całuję Was gorąco i życzę słonecznego weekendu - miłych spacerków.
                                                  • Gość: Uluś Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) IP: *.Eggs.pl / *.Eggs.pl 01.07.04, 20:30
                                                    Aniu i jak po wizycie?
                                                    Karolę ostatnio boli brzuszek i ma problemy ze zrobieniem kupy i prawie w ogole
                                                    w dzien nie śpi, a w nocy budzi sie co 2 , 1 godziny. Po prostu horror,
                                                    jesteśmy już z mężem nieźle umęczenisad Ostatnio mąż wozi ją samochodem, aby
                                                    choć trochę pospała...
                                                    Aniu czy Ty karmisz swego skarba co ileś godzin i on zjada okreslona porcję
                                                    mleczka, czy raczej na żądanie? Bo czasem Karola je 120 a czasem zje tylko 60 i
                                                    usnie, ale wtedy budzi się bardzo szybko i znów jest głodna.Jak Ty rozwiązujesz
                                                    ten problem? I co robisz jak Maciusia boli brzuszek? On miał kolki?
                                                    Z optymistycznych rzeczy to Karola cudnie się usmiechasmile))))))))))))))))
                                                    pozdrawiamy
                                                  • bas7 Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 02.07.04, 21:46
                                                    Hej dziewczyny!!!
                                                    Maciusia NASZCZĘŚCIE nigdy nie bolał brzuszek - a więc kolki nas ominęły!!!
                                                    Jeżeli chodzi o karmienie, to Macio zjada 180 ml co 5h (w nocy robi sobie
                                                    przerwę 11h i wtedy wypija prawie 240 ml). Ale tak cudownie oczywiście nie jest
                                                    zawsze - jak Macio nie zje wieczorem całej butli to czekam 2-3h i dokarmim go
                                                    przez sen - POLECAM ten sposób (czasami robię tak podczas dnia jak chcę żeby
                                                    zjadł całą butlę).
                                                    Co do wizyty to wszystko OK - waga okrągłe 8 kg; wzrost 72 cm.
                                                    Uluś od początku czerwca chodzimy z Maciem na basen - jeżeli masz taką
                                                    możliwość polecam, bardzo fajna zabawa dla malucha.
                                                    Dzisiaj byliśmy na castingu do reklamy środków pielęgnacyjnych dla maluchów -
                                                    był to pomysł mojego teścia, który "prosił" żebyśmy poszli - było fajnie, dużo
                                                    dzieci, dużo zbawy (o dalszych poczynaniach będę Was informowała - chociaż nie
                                                    sądzę, żeby coś z tego wyszło, ale?!).
                                                    Całuję Was mocno i masuję brzuszek, żeby przestał boleć
                                                    Pa Anna z Maciem
                                                  • Gość: Uluś Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) IP: *.Eggs.pl / *.Eggs.pl 20.07.04, 00:06
                                                    hej
                                                    Jak tam Wasza przygoda z reklamą?
                                                    Byłam dziś z Karolą na szczepieniu i moje szczęście waży już 5800, prawdziwa z
                                                    niej kluska. Cudnie się uśmiecha i w końcu przesypiać zaczęła w nocy 6 godzin
                                                    bez budzenia się, zaczęłam jej wkładać sukienki, w których wygląda po prostu
                                                    bajeczniewink))))
                                                    A z brzuszkiem raz jest lepiej, raz gorzej...
                                                    Pozdrawiamy
                                                    ps Karola przez sen nie potrafi jeść, jak zaśnie na dobre to nie dość,że nie
                                                    zje, to jej dobudzić nie można...
                                                    pozdrawiamy
                                                  • bas7 Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 21.07.04, 13:40
                                                    Hej laleczki!
                                                    Świat reklamy (ach!!!!) - gwiazdą to ja jestem, ale tylko dla swojej mamy. Jak
                                                    zobaczę tą reklamę w TV to dam Wam znać.
                                                    całuję Macio

                                                    Teraz mama Macia - Macio też jest uroczy (chociaż nie nosi sukieneczek), a może
                                                    by tak spróbować?!!!
                                                    Uluś ja niestety niedługo muszę wrócić do pracy - tyragedia. A jak to wygląda u
                                                    Ciebie?
                                                    Jak Karola znosi upały - Macio nie chce spać, jest mu bardzo gorąco?!
                                                    Pozdrawiam Anna
                                                  • Gość: Uluś Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) IP: *.Eggs.pl / *.Eggs.pl 28.07.04, 14:36
                                                    Hej
                                                    Aniu z okazji imienin życzę dużo zdrówka i spełnienia marzeńwink
                                                    Karola też nie była fanką upałów. Ja niestety też muszę wrócić do pracy- od X i
                                                    jeszcze nie wiem jak pogodzę pracę z byciem mamą, bo u mnie praca to nie tylko
                                                    lekcje, ale też przygotowywanie się do nich, sprawdzanie klasówek itd., a jak
                                                    do tej pory to ja nie mam czasu na przeczytanie gazety, tzn. czytam jedną
                                                    gazetę klka dni, a co dopiero mówić o czytaniu lektur...
                                                    Będę też musiała swego skarba dowoźić do babci ponad 20km do pilnowania, w
                                                    czasie, gdy ja będę w pracy. oj będzie ciężko...
                                                    A kto Ci będzie pilnował Maciusia i czy też masz czasochłonną pracę?
                                                    pozdrowienia dla Maćka od rozguganej Karolismile)
                                                  • bas7 Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 05.08.04, 09:37
                                                    Ula, Macia będzie pilnowała moja teściowa - będzie u nas mieszkać 5 dni w
                                                    tygodniu a na weekendy będzie wracała do domu. Ja pracuję 5 dni w tyg. po 8 h i
                                                    po wyjściu z pracy mam wolną głowę - więc nie jest źle. Ale to okropne
                                                    zostawiać takiego szkraba!!! Wczoraj byłam z Maciem na szczepieniu - waży już
                                                    8.800 kg a więc jest co dźwigać. Zaczynamy już jeść zupki, kaszki ryżowe i
                                                    deserki. Bardzo się to podoba mojemu aniołkowi. W sobot jadę na dwa tyg. na
                                                    działkę do rodziców (będzie tam moja mama, bratowa, siostra cioteczna) więc
                                                    sobie trochę odpocznę przed powrotem do pracy.
                                                    A Wy wybieracie się gdzieś na odpoczynek?
                                                    Całuję Karolę w stópki - Macio
                                                  • Gość: Uluś Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) IP: *.tau.pl 12.08.04, 13:11
                                                    Hej, hej
                                                    My z braku funduszy siedzimy w domku lub odwiedzamy babcie.
                                                    Karola jest prawdziwym słodziakiem, zlitowała się nad rodzicami i przesypia juz
                                                    w nocy 9-10 godzin, za to w dzien uwielbia gugać i się bawić.
                                                    Za 2 tyg kończy 4 miesiące i będziemy zmieniali mleko na 2 i wprowadzali stałe
                                                    jedzonkosmile, aby coś mogła pojeść jak mama będzie w pracy.
                                                    Moja pyza waży już ponad 6500 kg, wiec jest co dzwigać.
                                                    Karola pozdrawia Macia, przesyła mu całuska i pyta , jakie melczko on teraz
                                                    pija?
                                                    pa,pa
                                                  • Gość: uluś Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) IP: *.tau.pl 03.09.04, 13:03
                                                    Hej Maciu gdzie jesteś?
                                                    Tu Ci panna rośnie, skończyła już 4 mc, waży 7200, zaczyna się już bawić
                                                    zabawkami, je jabłuszko, popija soczek jabłkowy i niedługo przechodzi na mleko
                                                    nr 2, tylko nie wiemy jeszcze jakie? Co radzicie?
                                                    Pozdrawiamy Ula i Karola
                                                  • Gość: Uluś Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) IP: *.tau.pl 10.10.04, 10:43
                                                    Hej gdzie jesteście?
                                                    Pozdrawia 5, 5 m Karolasmile
                                                  • lidek0 Re: Karolinka jest już na świecie:)))))) 02.07.04, 22:41
                                                    Ulcia,
                                                    podawaj małej herbatkę HIPPa ułatwiającą trawienie. Maćkowi pomagała z kupkami.
                                                    Już niedługo będziesz mogła podac sok jabłkowy i problem powinien się
                                                    rozwiązać. W dzień staraj się kłaść ją na brzuszek to gazy ładniej odchodzą i
                                                    tak spać może.
                                                    pozdrawiam i ucałuj małą
    • Gość: asja Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.chello.pl 12.12.03, 15:36
      hej dziewczyny, doskonale ulus rozumiem Twój problem z zaparciami, koncze 35
      tydz. ciązy blixniaczej, tez jestem po leczeniu w Łodzi i brałam zgodnie z
      zaleceniem M. clexane i dodatkowo acard do konca 34 tyg. (moja gin. z novum
      potwierdziła, ze ok), kiedy nie wytrzymywałam juz, zadzwoniłam do niej i
      pytałam o Xenne, ale mi ja odradziła, za to poleciła syrop lactulosę-nie bardzo
      wierzyłam w działanie jakiegos syropku, ale kupiłam i działa rewelacyjnie-3
      łyzki rano na czczo lub jedna łyzke po posiłkach, jest bezpieczna dla dzidzi,
      mozna równiez stosowac po porodzie; tez tak jak Ania biore fenoterol 4 x
      dziennie-ja mam koszmarne bóle brzucha-ale nie wysłali mnie do szpitala-nie
      wiem czy to były klasyczne skurcze, na wizytach zawsze było ok, tylko ja sie
      strasznie męcze, teraz czekam juz z utesknieniem na poród;
      trzymajci sie ciepło
      a.
      • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski część 3:) IP: *.tau.pl 12.12.03, 17:44
        Asja dzięki za radę, kupiłam syrop homeopatyczny Alvia na zaparcia, może teraz
        jego wypróbuję, bo ta Xenna nie jest zbyt rewelacyjna, zalecił mi ją mój gin
        (ale wzięłam po jednej tabletce tylko 2 razy)
        Asja życzę spokojnego oczekiwania na poród i szybkiego porodusmile)
        • beata5555 Re: prof. Malinowski część 3:) 24.12.03, 10:43
          Aniu i Ulu ż okazji Świąt życzę wam samych radośći, spełnienia marzeń i
          zdrowia.
          Beata.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka