05.12.08, 14:53
własnie dostałam @ jestem juz po 4 iui załamuje rece ,jestem
zrozpaczona.buuuuuuuuu
Obserwuj wątek
    • free-klaudia26 Re: 4 porazka 05.12.08, 14:55
      Bardzo Ci współczuje ,nie wiem jak Cie pocieszyc ja sama jestem po 6
      nieudanych iui i tez nie wiem jak to zrobic żeby sie kolejna
      udała.No cóz musimy sie wspierac i wierzyc ,że może nam sie kiedys
      uda.
      • joanna801 Re: 4 porazka 05.12.08, 15:36
        widze ze sa tu osoby w jeszcze gorsze sytacji ,dziekuje klaudio za
        wsparcie i pocieszenie
        smile
      • joanna801 Re: 4 porazka 05.12.08, 15:37
        a co jest Twoim problemem? ja mam pco,dodoam ze mąz ma super armie.
        • dziunia78 Re: 4 porazka 05.12.08, 16:44
          Asiu, leczyłam się prawie 4 lata. W tym czasie przeszłam HSG,
          laparoskopię, histeroskopię, 4 IUI, zjadłam tony leków (razem z
          mężem). Nic konkretnego nie zdjagnozowano. Jedynie u męża wyniki
          nasienia wyszły lekko poniżej normy. Na marzec tego roku miałam
          umówioną kolejną wizytę w PROVICIE. Mieliśmy podejść do ICSI. Z tych
          planów dzięki Bogu nic nie wyszło. W styczniu nieoczekiwanie i
          całkiem naturalnie zaszłam w ciąże. A teraz mój najdroższy synuś
          FILIPEK śpi sobie smacznie w wózeczku i 20 grunidnia skończy 3
          miesiące. Mam nadzieję, że u Ciebie będzie podobniesmile)))) Serdecznie
          pozdrawiam i życzę wiary w cuda. U mnie się ona przydała mimo tego,
          że przez 4 lata było ciągle pod górkę.Ania
        • free-klaudia26 Re: 4 porazka 05.12.08, 16:57
          U mnie jest wrogość sluzu szyjkowego,jestem po laparoskpi i leczeniu
          endometriozy mam nadzieję,że mi troche odpuściła ,mam niedrożny
          jeden jajowód teraz jeszcze przy tym hsg wyszło ,że mam dwurożna
          macicę ,kilka dni temu miałam histeroskopie(właśnie przez ta macicę)
          ale jeszcze wyniku nie znam.No niestety mój mąż nie ma najlepszych
          0~~ 0~~ (plemników) czyli krótko mówiąc im dalej w to brnę tym
          więcej problemów wychodzi a tym samym szanse na ciążę maleją sad
          • rusaczeks Re: 4 porazka 05.12.08, 19:50
            U mnie też wrogi śluz. Armia męża całkiem nieźle dozbrojona, ale niestety już 3
            IUI zakończone porażką. Zastanawiamy się nad IVF, bo już trace nadzieje, że może
            zdarzyć się cud. Ponad 3,5 roku walki i nic......
          • ochra Re: 4 porazka 05.12.08, 20:13
            Free-klaudia, wrogość śluzu, niedrożny jajowód, słabe plemniki,
            długi okres starania, dlaczego nie próbujecie in vitro?
            • free-klaudia26 Re: 4 porazka 05.12.08, 22:09
              Do ochra
              Bo nas po prostu nie stac sad
              Pozostaje mi jedynie iui albo cud nic na to nie poradzę
    • rudakudlata Re: 4 porazka 05.12.08, 20:15
      Dziewczyny, po co wy robiecie tyle inseminacji??? Mi lekarka powiedziała od
      razu, góra 3 inseminacje i potem in vitro, wiecej nie ma sensu. W sumie to
      kosztowo wychodzi masakra przy wielu inseminacjach, a chyba przy in vitro szanse
      się znacznie zwiększają.
      • ochra Re: 4 porazka 05.12.08, 20:19
        Otóż to, to chyba tobie doktor powiedziała że jak się stymuluje
        gonadotropinami to lepiej zrobić in vitro?
        • rudakudlata Re: 4 porazka 05.12.08, 21:02
          Niee, to nie mi. Mi doktorka w ogóle nic nie mówiła o stymulacji, ja mam na
          naturalnym bez podchodzic. O stymulacjach to tutaj wyczytałam. Lekarze nie
          informują neistety o wszystkim, co mnie irytuje bo temat jest na tyle trudny, że
          pacjent powinien miec wszelkie informacje. A tak to nie wiaodmo o co chodzi. Nie
          wiem też jak z tym monitoringiem, czy ma być codziennie czy nie, bo ja to sobie
          musze z pracą ustawić ale kogo to obchodzi. W ogóle nic nie wiem smile Czarna magia.
          • claudiak Re: 4 porazka 05.12.08, 21:40
            U mnie 2 razy endometrioza (narazie wyleczona) laparotomia, laparoskopia, HSG (oba drożne jajowody), wrogi śluz, mąż ma super wyniki a mimo to 3 IUI nieudane. Teraz okazało się, że coś mam na jelicie co rośnie (2 lekarzy za bardzo nie wie co to jest) na szczęście nie nowotwór bo markery wyszły ok. Teraz jadę do trzeciego lekarza i prawdopodobnie będę miała robioną laparoskopię, o ile coś się nie zmieniło. Tak bym chciała znowu tego nie przeżywać. Jak będzie wszystko ok zaczynamy przygotowania do invitro bo nie ma na co czekać po 5 latach starań
            • ikakole Re: 4 porazka 05.12.08, 21:57
              Hej dziewczyny!Ja tez uwazam ze lepiej poddac sie inv niz probowac
              tyle razy inseminacji.Juz wczesniej chcialam Wam o tym napisac ale
              balam sie krytyki.Ja rozumiem ze koszty sa spore, ale naprawde warto
              zaryzykowac nie macie az takich strasznych problemow.Mnie sie nie
              udalo bo ja mam zaawansowana endo IV stopnia a maz naprawde kiepskie
              plemniki!!!!Zauwazylam ze prawie wszystkie dziewczyny z PCO zachodza
              metoda inv.
      • free-klaudia26 Re: 4 porazka 05.12.08, 22:18
        Ale momencik dziewczyny jesli wy porównujecie ceny iui do in vitro
        to podajcie mi namiary gdzie robia tak tanio in vitro!???????
        Bo to ,że ja miałam 6 iui za soba nie ozn.,że je robiłam jedna po
        drugirj bo tez by mnie nie było na to stać.Jesli koszt iui wynosi
        800zł a in vitro (mówie o takim dobrym )ok 12tys.No to wy chyba
        liczyc nie umiecie-no sorry dziewczyny!
        A tak wogóle to lekarz to sobie moze gadac duzo ja jak będe chciał
        to będe podchodziła do tylu iui ile będę chciała,a to że on powie że
        jak 3 iui sie nie udadzą to nie warto robić -gó... prawda bo kiedys
        chodziłam do takiego lekarza co mi opowiadał ,ze jego pacjetka
        zaszła po 14 iui .Tylko trzeba sobie zadać pytanie-jeśli robiła to
        co m-c w co wątpię bo co miesięczna stymulacja hormonami mogłaby
        doprowadzić do np.zmian na jajnikach w postaci torbieli to ok macie
        racje lepiej to przeliczyc i wydac na in vitro ale jeśli robiła to w
        odstepach dość długich no to się jedno z drugim nie pokrywauncertain
        niestety.Ja w przeciągu tych 5 lat miałam 6iui a nie ci m-c także
        mnie na ta przyjemnośc nie staćsad
        • ochra Re: 4 porazka 05.12.08, 22:31
          Czyli wypada ci średnio jedna iui na rok? Nie lepiej wziąć kredyt i
          zapłacić za to in vitro? A nie odradzali ci iui ze względu na
          wrogość śluzu?
          • free-klaudia26 Re: 4 porazka 05.12.08, 22:34
            O nie Kochana ja juz mam kredyty ,które nie wiem z czego spłacać na
            to sobie nie pozwolę a jeszcze jakby miało sie nie udać to spłacaj
            sobie 12 tys.i ani dziecka ani.............nic tylko się powiesić no
            taka prawda
            • rudakudlata Re: 4 porazka 05.12.08, 23:43
              Powodzenia życze w braniu kredytu smile) Banki teraz odmiawiają hurtowo bez
              widocznej przyczyny (zdolność jest, wpływy są, czarna magia), wiem bo próbowałam.
        • rudakudlata Re: 4 porazka 05.12.08, 23:40
          A gdzie to sa koszty insem. 800 zł??? U mnie 750 za samą ins. do tego dochodzą
          badania 350, monitoring 150 (nie wiem jeszcze czy jednmorazowo czy za każdym
          razem), a jak ktoś ma bank nasienia to o ile pamiętam koło 700 też. Razem mamy
          piękną sumkę 1950 zł!! A jak ktoś bierze leki to dochodzi jeszcze ich cena.
          • free-klaudia26 Re: 4 porazka 06.12.08, 09:59
            800 zł to koszt samej iui a do tego dochodzą leki ,monitoring no to
            ok 1000zł zgadza się.Ale napisałaś ze robisz jeszcze jakies badania
            to jakie?? Widzę ,że u ciebie monitoring 150zł strasznie drogo ja
            płacę 50-60zł za jednorazowe usg.
            • rudakudlata Re: 4 porazka 07.12.08, 23:18
              Badania robiłam bo to moja 1 inseminacja. Pewnie to się robi raz a może potem
              coś powtarza w razie koloejnych zabiegów, nie wiem. Ja badań miałam cały plik,
              wszystkie przeciwciała, nawet hiv, grupa krwi, hormony, badania ogólne, cukier.
              W sumie taka cena wyszłą bo badania płątne nawet jak jestem ubezpieczona sad
              (oprócz morfologii i moczu)
              Kurcze, ja mam nadzieję że to 150 zł to jest za cały monitoring! A nie za każdym
              razem.
              • free-klaudia26 Re: 4 porazka 07.12.08, 23:35
                Acha rozumiem,no to jak każda z nas musiałas wykonać zestaw
                podstawowych badań.Ja tez musiałam płacic za wszystkie sama no cóż uncertain
                Nie no pewnie,że takie badania robi sie juz na dłuzszy czas one tez
                przecież maja jakąś swoją ważność.No to co moge Ci tylko życzyć
                powodzenia ,żeby Ci się udało za pierwszym razem smile
    • luliczek78 Re: 4 porazka 05.12.08, 21:58
      NIE załamuj sie - to nic nie da. Wiem, ze to czasami silniejsze niż my, ale jeśli usiądziesz i opuściszł głowę to nie wygrasz. Pewnie wiem co czujesz tez miałam 4 iui. Zrezygnowalam dalej, podchodze niebawem do IVF, to kolen etap który musimy przejść - aby kiedyś powiedzieć sobie ze zrobilismy wszystko. jestem zupełnie zdrowa, mąż również - ironia losu, nie ten czas, kto to wie ? Mieliśmy na naszym ślubie motto że nic się nie dzieje przedwcześnie, za późno a wszystko w swoim czasie - może i z tematem dziecka tak bedzie.
      Pozdrawiam Cię serdecznie,
      • free-klaudia26 Re: 4 porazka 05.12.08, 22:32
        Gdybym tylko miała kasę to od razu bym podeszła do in vitro ale
        chyba musiałabym wygrac w totka.Ja w zyciu sobie i tak duzo
        odmówiłam i nieraz sie zastanawiam po co skoro tu nic nie mam i z
        tego leczenia nic nie ma .Ale nie chcę żałowac tych pieniędzy ,żeby
        kiedys za pare lat nie powiedziec :ano mogłam sie leczyć może by to
        cos dało.Także na ile mnie stac na tyle sie lecze.Ja np.juz teraz
        musze myslec o zbieraniu kasy na iui pomimo tego ,ze nie wiem kiedy
        będe ja robiła może za pół roku może za rok narazie jestem znów na
        etapie ciągłych badań i coraz to nowych zabiegów i cos mi sie
        zdaje ,że czeka mnie kolejna laparoskopiauncertain
        Mówie to ze swojego punktu widzenia,pewnie że może i troche
        zazdroszcze niektórym z was ,że podchodzicie do in vitro bo to jest
        jakby większa szansa na poczęcie ale i ciesze sie razem z wami tym
        którym sie udajesmile
        • ochra Re: 4 porazka 05.12.08, 22:39
          Klaudia, masz 26 lat?
          • free-klaudia26 Re: 4 porazka 05.12.08, 22:49
            Tak a czemu pytasz??pewnie chcesz mi powiedziec ,że jestem jeszcze
            młoda i mam czas ale to nieprawda, skąd mam wiedziec kiedy mi sie
            uda zajśc i czy wogóle udauncertain
            • ochra Re: 4 porazka 05.12.08, 23:00
              W pewnym sensie to chcę powiedzieć, dlatego że abstrahując od tego
              że masz dość, wszystkie statystyki mówią o tym że jakakolwiek
              przyczyna, młody wiek kobiety zawsze działa na jej korzyść, zwiększa
              jej szanse. Nawet jeśli zdecydujesz się na in vitro za kilka lat,
              nie będzie za późno. Twój wiek jest twoim atutem w tej walce!
              • free-klaudia26 Re: 4 porazka 05.12.08, 23:39
                Nie mówię ,że nie masz racji ale......jak mam miec dziecko to będe
                miała a jak nie to nie.A tak wogóle to Twoje ostatnie słowa jakie
                napisałaś:
                Twój wiek jest twoim atutem -to tak jakbym słyszała swojego
                doktorasmile naprawde.
                Zobaczymy co ma byc to będzie ,gdzies to jest zapisane w gwiadach co
                i jak ma sie potoczyć hmm.........
                • rudakudlata Re: 4 porazka 05.12.08, 23:48
                  Ło Jezu, jakbym miała 26 lat to bym w ogóle to olała i sobie spokojnie próbowała
                  do 30!!! Szkoda nerwów.
                  • free-klaudia26 Re: 4 porazka 06.12.08, 10:05
                    Szkoda nerwow ???????? to ty chyba nie wiesz co mówisz!!ja juz się
                    staram ponad 5 lat i co dla mojego dobra mam przechodzic jeszcze to
                    samo przez kolejne 5 lat to ma byc dla mnie pocieszenie???????????
                    Chcę Ci przypomniec ,że kobiety płodnośc spada z roku na rok w małym
                    stopniu ale spada.A juz po 30 to leci że hej......A jaką ja mam
                    pewnośc ,że mi się uda do 30?? żadną a potem co?? 30 na karku i
                    płacz i lament tak?? a później ktoś jeszcze powie oooooooo kochana
                    do 35 masz czas i tak wkoło macieju??!! no i w sumie się uzbiera 15
                    lat a potem ktoś stwierdzi no trudno nie udało się wam twój czas się
                    skończył,no super życ nie umierać!!
                    A Ty ile masz lat??
                    • ochra Re: 4 porazka 06.12.08, 11:01
                      Taa, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ja dobiegam 34 i co
                      mi powiesz?
                      • free-klaudia26 Re: 4 porazka 06.12.08, 11:32
                        Słuchaj nie wiem co mam Ci powiedzieć to zalezy ile się starasz o
                        ciążę!
                        Wiesz bo odnosze wrażenie ,że masz do mnie pretensje ,że ja mam 26
                        lat a Ty 34 i z jakiej racji ja moge psioczyć przeciez mam tyle
                        czasu tylko ,że w Twoim rozumowaniu a nie w moim.Jak ja się zaczęłam
                        starac o dziecko miałam 21 lat to co trzecia nastolatka w tym wieku
                        to wpadała.Teraz mam 26 czyli 5 lat za soba i ciągle nic a nie
                        zapowiada sią lepiej bo mam tyle problemów ,że hej......i nawet wiek
                        tu nic nie pomoże
                        • ochra Re: 4 porazka 06.12.08, 12:16
                          Wiesz co Klaudia, jesteś tak bardzo skoncentrowana na sobie że
                          zatracasz empatię, życzliwość interpretujesz jako złą wolę, próby
                          pocieszenia jako zazdrość, szkoda słów!
                          • free-klaudia26 Re: 4 porazka 06.12.08, 13:00
                            Ja nie wiem ale to chyba Ty jestes jakaś dziwna ,pocieszasz mnie
                            tym ,że moge się leczyc przez najbliższe 5 lat jeszcze bo jestem
                            młoda ,nawet nie wiesz jak moja psychika siada po tych 5 latach a
                            chcesz mi wmówić swoje pocieszenie jako zazdrość ?? zastanów sie co
                            Ty wogóle mówisz.Mnie generalnie Twoje zdanie nie interesuje ale na
                            tym forum znalazły sie osoby ,które mnie pocieszały w lepszy sposób
                            i nie traktowałam tego jako złą wolę!!
                            A czemu mi nie odpowiedziałaś na moje pytanie ile się starasz o
                            ciążę?? bo to jest wazne.Może sama przebimbałaś tyle lat a teraz
                            masz pretensje do niewiadomo kogo ,napewno nie do mnie jeśli juz to
                            do samej siebie!!
                            • dagmara-k Re: 4 porazka 06.12.08, 18:07
                              klaudia, malo tu pisze, ale czasem ciebie czytam i mysle ze bardzo emocjonalnie
                              reagujesz na plodnosc/nieplodnosc, na nowe wiadomosci, na roznice.

                              w kwestii wieku rozumiem cie bardzo dobrze, bo mam prawie tyle samo lat co ty, a
                              tez mi pare zeszlo na leczeniu. zwykle irytuje mnie jak ktos mowi ze jestem
                              jeszcze mloda i moge spokojnie poczekac do 30. mloda, to ja bylam jak zaczynalam
                              i myslalam ze mam "tylko" pcos. po drodze zdarzylam dwa razy poronic i zaczac
                              zbierac kase na icsi z powodu wynikow meza.
                              • free-klaudia26 Re: 4 porazka 06.12.08, 18:29
                                Emocjonalnie??czy ja wiem ja po prostu nie lubie jak mi ktoś cos
                                chce wmówic.Wiesz jak tu nieraz czytam,że np.ta miała robione hsg i
                                ją nie bolało a ja napisze ,że mnie bolało bo to przechodziłam to od
                                razu jest że wymyslam albo Bóg wie co...no to sorry ale nie pozwole
                                sobie żeby ktoś kto nie wie gdzie się lecze i jak wiedział lepiej
                                ode mnie!! ja przynajmniej nikomu nic nie wmawiam jak co niektórzy
                                tutaj.Dlatego nie uważam że reaguje emocjonalnie na pewne róznice i
                                nowe wiadomości.Tutaj każda z nas wyraża swoje emocje i nie tylko i
                                tez następnym razem stwierdze ,że Ty albo któras inna za bardzo
                                emocjonalnie do tego podchodzicie,oj chyba mylicie niektóre pojęcia!
                                • dagmara-k Re: 4 porazka 06.12.08, 19:18
                                  mam na mysli nie to ze mowisz tu na temat wzbudzajacy emocje, silne, bo to chyba
                                  oczywiste. chodzi mi raczej o ilosc wykrzyknikow i wzmocnien w twoich wypowiedziach.
                                  • free-klaudia26 Re: 4 porazka 06.12.08, 20:04
                                    AAaaaaaaaaa o to Ci chodzi a to akurat zrobiłam specjalnie bo
                                    naprawde mi sie troche ciśnienie podniosło ale spokojnie nie jestem
                                    taka zła i agresywna na jaką "wyglądam"smile
                            • ochra Re: 4 porazka 06.12.08, 23:53
                              Masz rację, po co ja cię próbowałam pocieszać? Teraz mam za swoje,
                              gdybym wcześniej wiedziała że jesteś tak podłą osobą na pewno bym
                              cię omijała szerokim łukiem!!!
                              • free-klaudia26 Re: 4 porazka 07.12.08, 00:09
                                Podła i walnięta to ty jesteś ,nawet nie masz odwagi odpowiedziec w
                                dalszym ciągu na moje pytanie.Drugi raz proponuje przemyślec pytania
                                zanim je zadasz- naprawde bo to tylko później dochodzi do
                                niepotrzebnych spięć a tak wogóle to mnie nie znasz a oceniasz ludzi
                                po wypowiedziach(oczywiście takich ,które nie sa zgodne z twoim
                                mysleniem).Ja tu sie nie chce z nikim kłócić ale trzeba zrozumiec
                                jedno każdy ma inne zdanie na pewne tematy,niestety ja nie wymagam
                                od nikogo żeby myślał i robił jak ja ale starał sie to zrozumieć.A u
                                ciebie jest troche inaczej
                                • ochra Re: 4 porazka 07.12.08, 00:29
                                  Jakbym ci napisała że staram się tylko osiem miesięcy ale moje
                                  jajniki wygasają i być może czeka mnie przedwczesna menopauza to byś
                                  się ze mną zamieniła? Watpię.
                                  • free-klaudia26 Re: 4 porazka 07.12.08, 10:41
                                    Pewnie ,że bym nie chciała się zamienic ale to nie ozn.,że Ci nie
                                    współczuję.Ja naprawdę nie chcę żebysmy tu sobie na forum wytykały
                                    to ile mamy lat i ile się staramy ale żebyśmy sie wspierały.Ale
                                    lekarz nie mówił co jest tego przyczyną?jesli mogę spytać?
                • ikakole Re: 4 porazka 05.12.08, 23:52
                  Gdyby mi gin zaproponowal iui tez bym sie zgodzila ale niestety nie
                  mielismy szans ze wzgledu na wyniki meza.Ale iui daje podobno 15%
                  szansy a inv no...troche wiecej.To okropne ze w Polsce nie pokrywaja
                  kosztow inv zwlaszcza ze jeszcze nie dawno narzekali ze zbyt malo
                  polek decyduje sie na dziecko!!!
    • biedronka.online Re: 4 porazka 06.12.08, 15:51
      Joanna, przykro mi z powodu IUI. Ja miałam dopiero dwie, efektów
      brak a końca nie widać i same problemy, ale to inna historia.

      Dziewczyny, nie licytujcie się, która młodsza. Wszystko zależy od
      tego w jakim wieku zaczęło się starania a to związane też czasem
      jest w jakim wieku spotkało się kandydata na tatusia. Jedna miała i
      zdecydowała się w wieku 20 lat a inna 30. Takie życie. Inna sprawa,
      że mamy teraz wyrzuty a czego się nie starałam wcześniej i po co
      tyle lat zabezpieczeń skoro człowiek i tak nie jest zdolny do
      zrobienia dzieciaka.

      Inna kwestia to finanse i sytuacja psychiczna nie mówiąc przy tym o
      wieku. Jeśli można podejść do IUI to wiele z nas próbuje i to
      częstow odstępach czasu. Dla wielu in vitro to ostateczność. Poza
      tym zgadza się, że przy trudnej stymulacji i IUI np. w Wawie to
      koszt łączny zaczyna się od 1500zł.

      Ja np. mam 29 lat. Dwa lata starań. Dwie IUI za sobą. Naturalnie wg.
      mnie nie ma szans. Nie wiem czy będę mogła podejść i czy będzie z
      czym do kolejnych. Ale In vitro to dla mnie ostateczność. Bardzo
      chcę mieć dziecko, ale na razie się nie zdecyduję. Poza tym nie będę
      robić u siebie a łączny koszt z dojazdami i badaniami przed zaczyna
      się od 15 tys. w górę i to bez gwarancji powodzenia. W tej chwili
      wolalam kupić za te pieniądze samochód. Po nowym roku planuję
      trzecią IUI. Może postąpiłabym inaczej gdybym miała 35 lat...
      • kurka266 Re: 4 porazka 07.12.08, 00:27
        Dziewczyny, mi się wydaję że nie ma co się licytować. Najważniejsze że nie mamy
        upragnionego dziecka i nie ważne czy mamy 20 czy 30 lat. Ważne ile na niego
        czekamy i ile w tym czasie przeżyłyśmy. Jedne trzymają się lepiej inne gorzej.
        wydaję mi się ze nie ma złotego środka jedne czekają latami, inne zaplanują i
        mają od razu. Fakt jest faktem że MY NIE MAMY i najlepsze teksty nas nie
        pocieszą dopóki nie zobaczymy II kresek i serduszka które bije.Niby łatwiej jest
        tej co ma 20 lat bo statystycznie ma jeszcze 15 ale tak naprawdę nie ma
        gwarancji czy w ogóle zajdzie a to znaczy że będzie się męczyć tyle lat.Tak więc
        poprostu róbmy co możemy w miarę naszych możliwośći i nie rozliczajmy się za
        bardzo bo to nie ma sensu.
        • drugamonika Re: 4 porazka 07.12.08, 10:38
          Kurka266, chylę czoła smile Naprawdę wspaniała pointa tych wszystkich
          swarów. Dziewczyny, przecież jesteśmy w tej samej drużynie!
          Mam 30 lat i TERAZ pragnę dziecka. Za mną dwa i pół roku sarań, a
          wcześniej lata zabezpieczania się i kilkukrotnej paniki,
          że "wpadłam". Ale czy mogę teraz tego żałować? Dziesięć czy nawet
          pięć lat temu nie byłabym w stanie być dobrą matką z wielu względów,
          a teraz tak. Ale nie wychodzi, więc cóż mogę zrobić oprócz tylko tej
          walki, którą prowadzę i będę prowadzić jeszcze jakiś czas. Te z Was,
          które starają się o dziecko w wieku dwudziestu kilku lat mają po
          prostu tego czasu trochę więcej, ale wszystkie jesteście wspaniałe,
          dzielne i wzruszające w swoich dążeniach!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka