Witam bywalczynie i bywalców forum!Mam problem-otóż 5 lat temu urodziłam
dziecko, potem mnóstwo innych spraw nas absorbowało..no w każdym razie
dopiero rok pół roku temu podjęliśmy decyzje:staramy się o drugie.Dodam, że
w międzyczasie brałam tabletki anty.Odstawiłam, pierwszy, drugi, trzeci
miesiąc zwariowanych cykli...Na testy ciązowe to już chyba zniżkę dostanę w
pobliskiej Aptece

...i nic.Byłam u dwóch gin-wszędzie mnie zbywają, bo
przecież pierwszym dzieckiem "udowodniłam", że wszystko ok.A jak się mają do
tego 50 dniowe cykle, dziwaczne plamienia, mój obsesyjny lęk,że już
nigdy...Właściwie z wyjątkiem cytologii i poziomu hormonów niczego mi nie
sprawdzono.Nie znam się na tym-ale czuję, że jestem zbywana-bo jedno dziecko
już mam.Sama już nie wiem-faktycznie wyluzować i pozostawić sprawę własnemu
biegowi, czy szukać bardziej kompetentnych lekarzy???Pomóżcie-może któraś z
Was ma podobne doświadczenia...Zdaję sobie sprawę, że jeszcze krótko się
staramy-ale czemu mnie bagatelizują w poradniach? Zmagania z poczęciem
drugiego dziecka może bolą inaczej ale czy mniej???...Wywoływanie miesiączek
Organometrillem, potem Luteina-czy chemiczne stymulowanie cykli żeby je
unormować po..innych lekach(tabletkach anty) -ma sens?Strasznie się już
pogubiłam z tym wszystkim...SOS A jak jeszcze jedna osoba zapyta mnie kiedy
pomyślimy o rodzeństwie-oszaleję!!!