Dodaj do ulubionych

Pytanie, Czy pracujecie?

31.01.09, 11:35
..... czy oddałyście sie walce dla dobra sprawy, ja tak zrobiłam i
teraz żałuję. Mam 34 lata i nie wiem co teraz zrobić jak zajmę sie
pracą to nie będę sie starać o dzidzie a lata swoje mam jak bedę się
starać o dzidzie to praca odpada, czasami to szału dostaje już,
błędne koło sad
Obserwuj wątek
    • rudakudlata Re: Pytanie, Czy pracujecie? 31.01.09, 12:08
      A co ma piernik do wiatraka?? Bo nie bardzo rozumiem, w jaki sposób oddajesz się
      tej walce? Leżysz w domu i czekasz na cud? Sorry za ironię ale to jakaś bzdura.
      Ja pracuję i to sporo, poza tym studiuję podyplomowo, rozwijam się w moim
      zawodzie, zaczynam dodatkowo działalność prywatną i WCALE mi to nie przeszkadza
      w staraniach się o dziecko. Niedługo podchodzę do 2 iui. Myślę też o in vitro.
      Dodatkowo staram się dbać o zdrowie, pływam, ćwiczę - wszystko dla zdrowia bo
      zdrowy organizm jest bardziej płodny i przygotowany na ciążę. Realizacja w pracy
      i dzięki temu dobry stan psychiczny też jets bardzo istotny.
      • gorzkacava Re: Pytanie, Czy pracujecie? 31.01.09, 17:51
        Dokladnie o to samo chcialam zapytac co ma piernik do wiatraka? Nie
        wyobrazam sobie siedzenia w domu i czekania na cud, ktory nie
        oszukujmy sie, moze nigdy nie nastapic. Pracuje zawodowo bardzo
        duzo, uwielbiam swoja prace, podobnie jak przedmowczyni rozwijam sie
        i korzystam z zycia ile sie da, bo jak juz ten cud kiedys moze
        nastapic to nie bede miala na to czasusmile
        Wykonczysz sie psychicznie pozostajac w takiej sytuacji jakiej
        jestes obecnie.
        • eny5 Re: Pytanie, Czy pracujecie? 31.01.09, 18:24
          Ano to ma piernik do wiatraka, że piernik jest z mąki a mąka z wiatraka. Ale
          faktycznie dziwię się, że nie pracujesz, ja po pierwsze pracuję bo muszę mieć
          pieniądze na leczenie a po drugie to bym już chyba bardzo dawno zwariowała albo
          co siedząc tak bezczynnie w domu i myśląc tylko o jednym (8lat).
          • lusiasia Re: Pytanie, Czy pracujecie? 31.01.09, 18:38
            ja pracuje i studiuje i jestem o wiele bardziej szczesliwa, nawet nie chodzi o
            pieniadze, ale to ze bym chyba zwariowala w tej samotnosci czekajac na meza
            ktory pojawia sie o 19-20 w normalny dzien
            ale rozumiem, chyba ze chodzi o to ze nie godzisz pracy z leczeniem? ja akurat
            mam dosc elastyczny czas pracy ale raz w tygodniu zdarzaja mi sie zebrania ktore
            trwaja 4-6 godzin bez przerwy i wiem ze gdyby mi akurat w takie dni wypadly
            wizyty (in vitro) to bedzie mi ciezko przekladac, ale staram sie myslec ze moze
            jakos mi sie bedzie udawac, ale w tym akurat zazdroszecze facetom ze nie musza
            sie tyle zwalniac i tlumaczyc
            • zosia9 Re: Pytanie, Czy pracujecie? 31.01.09, 19:25
              Pracowałam jak szalonawink Teraz za to siedze z dzieciakiem i mam
              zgryza jak to wszystko zorganizowac na nowo.
              • kotekk75 Re: Pytanie, Czy pracujecie? 31.01.09, 20:17
                Macie racje nie mówie że nie ale zaczęłam leczenie gdy nie
                pracowałam powiedzmy że nie musiałam i trudno było by mi pogodzić
                leczenie z pracą bo mieszkam w takim mieście że można pomarzyć o
                lekarzu od niepłodności więc musiałam jeździć po Polsce. Jasne to
                nie jest żadne wytłumaczenie bo gdybym pewnie chciała to by może
                bylo inaczej ale jest jak jest.
                • aanidaa Re: Pytanie, Czy pracujecie? 31.01.09, 21:05
                  pracuję, wyżywam się w pracy,
                  złości mnie ona, ale lepiej wkurzać się na robotę niż na własną
                  niemoc - to sprawia, że jeszcze nie zwariowałam
                  • anka_2_008 Re: Pytanie, Czy pracujecie? 31.01.09, 21:19
                    Ja też pracowałam cały czas przed in vitro, a potem całą ciążę.
                    • szagula1 Re: Pytanie, Czy pracujecie? 01.02.09, 11:22
                      Ja byłam na rocznym urlopie, żeby się leczyć i zajść w ciąż bez
                      całej "logistyki" w połączeniu - odpowiedni dzień cyklu, wolne w
                      pracy, mąż w domu, umówienie wizyty, badania. Urlop się skończył, a
                      ja nie jestem w ciązy. Odpoczełam od pracy, zrelaksowałam się,
                      zrobiłam mnóstwo rzeczy na które nie miałam czasu.Ale tez miałam za
                      dużo czasu na myślenie, liczenie, czekanie na dni płodne, później
                      czekanie na @, doły, gdy przyszła wstrętna@. Można od tego
                      zwariwaćTeraz pracuje , lecze sie dalej, chociaż musze dojeżdzać do
                      lekarze 140 km. I jestem szczęśliwa, że mam odskocznie od problemów
                      i mniej czasu na myślenie.
                      • yadrall Re: Pytanie, Czy pracujecie? 01.02.09, 12:04
                        Ja przez te prawie 5 lat to 4 razy bylam w ciazy (zawsze o duzo za
                        krotko,ale wystarczajaco by w pracy naieszac),2 razy zmienilam
                        firme,ba... wyjechalam do zupelnie innego kraju,gdzie zaczelismy z
                        mezem zycie od nowa,a do swojego lekarza to mam bagatela 2000km.
                        Wiec jak widzisz sie da smile

                        Ps. dziecka nadal nie mamy i gdybym ten caly czas przesiedziala w
                        domu to najbardziej potrzebny by mi byl psychiatra...
                        • biedronka.online Re: Pytanie, Czy pracujecie? 02.02.09, 07:57
                          Pracuję ale za mało. Muszę szukać drugiej dodatkowej. Zeby zabic
                          nude i nie zwariowac. Leczenie kosztuje majątek a przyznam, że coraz
                          bardziej mi szkoda kasy. Wolałabym fajne wakacje a dziecka i tak
                          pewnie nie będzie. I mam dosc wyborów kasa na usg czy lepszy obiad.
                          W moim przypadku praca to pieniadze na zaspokojenie podstawowych
                          potrzeb.
                          • rudakudlata Re: Pytanie, Czy pracujecie? 02.02.09, 10:27
                            I ja jeszcze dodam, że przerwa w pracy wcale niekonieczmie dziala pozytywnie na
                            organizm. Ja akurat mialam 5 dni urlopu bo uczylam się do egzaminów i akurat w
                            tym cyklu, kiedy faktycznie dopoczęłam, zrobiłam trochę zaległych rzeczy, dom
                            posprzątałam i się wysypiałam - akurat teraz owulacji nie miałam. Podczas gdy
                            była ona w czasie normalnej, nawet wyczerpującej pracy. Co prawda podejrzewam,
                            że stres przed egzaminami mógł zrobić swoje, ale egzaminy zdałam bardzo dobrze i
                            aż tak bardzo się nie bałam smile Nie wierze w zbawienny wpływ nicnieróbstwa na
                            płodnośc.
                            • magdad5 Re: Pytanie, Czy pracujecie? 02.02.09, 10:42
                              Ja pracuje. Nie wyobrazam sobie innego sposobu smile
                              Teraz jestem w swojej trzeciej (mam nadzieje) ciazy - tym razem in-
                              vitro. I od poniedzialku wracam do pracy. Zrobilam sobie 2-
                              tygodniowa przerwe ale potem (tak jak poprzednio) mam zamiar
                              normalnie pracowac smile

                              Trzeba miec jakies oderwanie bo inaczej mozna oszalec
                              Pozdrawiam
                              magdad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka