Dodaj do ulubionych

pecherzyki w jajnikach

06.02.09, 08:50
witajcie!
przygotowuje sie wlasnie do icsi (jestem ponad tydz na wyciszaczu,
wkrtoce wizyta u dr). i tak zastanawiam sie nad jedna rzcza, bo jakos
mi to wczesniej umknelo, zeby poruszyc temat u lekarza...
mam wszystkie hormony w normie, inne sprawy tez ok (problem po
stronie meza u nas).
jedyna rzecz, ktora od pierwszego w zyciu usg (jak bylam nastolatka)
mi towarzyszy, to kilka sztuk drobnych pecherzykow na obwodzie obu
jajnikow. poczatkowo kilku gin probowalo dociec, czy to oby nie pco,
ale lh i fsh w normie, w miare regularne cykle, same jajniki sa
prawidlowe, itd, brak innych objawow typowych dla pco... nigdy nie
robily mi sie jakies torbiele, itp.
ostateczna wersja jest taka, ze taki moj urok, ze nie ma co sie tym
przejmowac.

zastanawiam sie teraz... czy te pecherzyki moga byc jakas przeszkoda
w icsi... mysle, ze doktor poruszylby ze mna temat, gdyby tak bylo...
ale.
czy ktoras z Was byla, jest moze w podobnej sytuacji?

chetnie porozmawiam z kims, kto ma jakies doswiadczenia w tym temacie.
pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • verticale Re: pecherzyki w jajnikach 06.02.09, 16:38
      nikt? nic?... wink

      moze jednak?...
      • 17lipiec1976 Re: pecherzyki w jajnikach 07.02.09, 15:42
        drobne pecherzyki na obwodzie jajnika moga nic nie znaczyc, ale moga tez
        sugerowac zespoł policystycznych jajników. do pełnej diagnostyki PCO trzeba
        jeszcze wykonac badania hormonalne, przede wszystkim oznaczyc LH i FSH ich
        stostunek powinien wynosic 1:1 (wtedy jest prawidłowy) w PCO jest zwykle 2:1. w
        PCO poziom androgenów jest podwyzszony, brak tez owulacji.
        ale spokojnie, nie martw sie na zapas. czesto w obrazie usg kobiety maja
        pęcherzyki na obwodzie jajnika i to nic zlego nie znaczy.
        a co do inv itro, to te pecherzyki to naprawde nic niepokojacego, serio.
        • verticale Re: pecherzyki w jajnikach 07.02.09, 17:39
          dziekuje za odpowiedz!
          ja mam wlasciwy stosunek lh i fsh, androgeny w normie (a co za tym
          idzie, brak zmian w wygladzie, ktore czesto towarzysza pco), owulacje
          mam (co kilka cykli rozjezdzaja mi sie one - do 10 dni max w jedna
          lub druga strone, ale jestem 'wrazliwy typ' i wystarcza silniejsze
          emocje...), mierze temperature, kazdy cykl jak dotad byl 2fazowy, mam
          sluz plodny, itd.... mialam wielokrotnie przez kilka lat proby
          namierzenia tego pco u mnie. sa tylko te pecherzyki (bez powiekszenia
          janikow, bez zmian w ich sciankach, itd). nawet nie wiem, jak
          wygladaja teraz te jajniki, po wyciszaczu - moze pecherzyki sie
          wchlonely?...

          dziekuje, uspokoilas mnie........... zobaczymy na najblizszym usg. i
          co lekarz powie... smile

          pozdrawiam
          • 17lipiec1976 Re: pecherzyki w jajnikach 07.02.09, 17:53
            ej kochana, to Ty naprawde jestes w porzadku. wiec tym bardziej sie nie martwsmile
            pozdrawiam
            • verticale Re: pecherzyki w jajnikach 08.02.09, 08:48
              no to juz sie nie martwie wink
              dziekuje! pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka