Dodaj do ulubionych

oddanie nasienia

19.02.09, 20:00
czesc dziewczyny
czy przed punkcja mozna nasienie dostarczyc do kliniki czy trzeba na
mijscu?myslimy z mezem o wynajeciu pokoju w hotelu i tam to zrobic a potem
dowiezc do kliniki boje sie zeby tak sie nie stalo ze tam na mijscu maz sie
zablokuje bo jednak to dla faceta tez ogromny stres i ze nic z tego nie bedzie
tam na mijscu
Obserwuj wątek
    • m-a-la Re: oddanie nasienia 19.02.09, 20:01
      Nie wiem, czy tak można, ale ja bym nie ryzykowała... Np. w
      Invimedzie mogliśmy wejść do pokoiku razem i nie było żadnych
      stresów wink
    • ochra Re: oddanie nasienia 19.02.09, 20:10
      Co ty, kliniki mają komfortowe warunki, nastrojowe światło, gazetki,
      filmy...
      • rewolka404 Re: oddanie nasienia 19.02.09, 20:35
        ja bym w oddaniu nasienia w klinice chyba nie mogła uczestniczyć i całkiem
        rozumiem opory mężczyzn...

        Betka, chyba najlepiej dowiedzieć się w klinice, czy nasienie można dostarczyć.
    • bociania.0 Re: oddanie nasienia 19.02.09, 20:44
      Beata, w klinikach tych profesjonalnych sa naprawde komfortowe
      warunki. Moj M sobie chwalilsmile Najgorsze dla niego to byla rozmowa z
      pielegniarka, bo...bo ona przeciez wie po co ja tram idesmile No ale to
      jej praca - odpowiedzialam M i jakos sie uspokoil troszke.
    • gorzkacava Re: oddanie nasienia 19.02.09, 21:23
      Oczywiscie, ze mozna. Moj maz tak odda nasienie. mieszkamy kolo
      kliniki Invimed. dzwonilam i powiedzieli, ze nie ma problemu. Trzeba
      tylko dostarczyc w ciagu pol godziny. Uwazam, ze jest to o wiele
      mniej krepujace i upokarzajace dla faceta.
      Pozdr.
      • ochra Re: oddanie nasienia 19.02.09, 21:40
        Ej tam, zaraz upokarzające, w klinikach wszyscy są przyzwyczajeni
        bo to ludzka rzecz, inaczej nie da się tego nasienia pozyskać. Ja
        tam się nad moim M tak nie litowałam.
        • bociania.0 Re: oddanie nasienia 19.02.09, 21:51
          Ochra, ja tez niesmile

          A czy nie jest upokarzajace chodzenie do gina i hop na samolocik??
          • rewolka404 Re: oddanie nasienia 19.02.09, 21:54
            Dziewczyny, ale jeśli jest wybór to szkodzi skorzystać z bardziej komfortowej
            wersji? wink
            • ochra Re: oddanie nasienia 19.02.09, 22:05
              Niby tak, ale i tak trzeba będzie powiedzieć, "dzień dobry,
              przywziozłem nasienie, gdzie mam zostawić ? " wink
              • bociania.0 Re: oddanie nasienia 19.02.09, 22:19
                E tam, bariery po to sa zeby je przelamywacsmile
              • rewolka404 Re: oddanie nasienia 19.02.09, 22:22
                ochra napisała:

                > Niby tak, ale i tak trzeba będzie powiedzieć, "dzień dobry,
                > przywziozłem nasienie, gdzie mam zostawić ? " wink

                u nas od tego byłam ja wink
                • zana1977 Re: oddanie nasienia 19.02.09, 22:47
                  beata334
                  Wiem, że w Novum na wszelki wypadek, właśnie aby nie doszło do sytuacji, że
                  szczególnie przed in vitro mężczyzna będzie miał problem z oddaniem nasienia
                  dokonuje się jego mrożenia. Oczywiście to nie przekreśla możliwości
                  wykorzystania nasienia świeżego, ale wiesz tak na wszelki wypadek, gdyby się
                  zablokował. I myślę, że to dobrze, bo widocznie mieli już takie doświadczenia i
                  teraz uczą się na błędach. Szkoda by było, gdyby właśnie tak się stało jak
                  mówisz. Jeżeli chodzi o doniesienie nasienia, to wg. mnie sprawa trochę
                  ryzykowna - jeżeli nie mieszkasz tuż przy klinice. 30 minut to trochę mało na
                  dowiezienie nasienia do kliniki i jeszcze go przebadanie przed podaniem. Ale to
                  moje skromne zdanie. Myślę, że to dobrze, że martwisz się o męża. My kobiety
                  często zapominamy, że oddanie nasienia nie jest zbyt przyjemne dla mężczyzny,
                  szczególnie w takich okolicznościach. I trzeba również zapewnić im komfort. Po
                  co sobie i mężowi przysparzać jeszcze dodatkowego stresu, jakby go było mało. To
                  potem wszystko się odbija na psychice, więc trochę więcej empatii
                  • biedronka.online Re: oddanie nasienia 20.02.09, 08:04
                    Hmmm bardzo ważny temat. Ja co prawda jestem na etapie IUI i
                    generalnie nie będę rozczulać się nad mężem, ale przy IUI mała
                    strata gdyby coś nie wyszło. Ja wiem, że to straszne i domyślam się,
                    że są przypadki blokady. Zawsze jak mąż wychodzi po normalnym
                    badaniu czy przed IUI oddycham z ulgą gdy kiwa głową, że się udało.
                    Nie pomagam, bo u mnie są spartańskie warunki do tego np. robi się
                    to w pokoju zabiegowym z marszu na stojąco. Szkoda nawet gadać.
                    Dlatego wiem, że jeśli dojdzie do in vitro to nie u mnie w Lublinie
                    i nie tylko ze względu na pokoik wink Tylko jeśli jest duża patologia
                    itd. to też mrożą? Pozdrawiam. Super wątek.
                    • rewolka404 Re: oddanie nasienia 20.02.09, 08:52
                      Niby normalne badanie...ja je bardziej przeżywałam niż mój facet wink Sama
                      zadecydowałam, że trzeba to zrobić w domu, w miłej atmosferze. Badania kobiet
                      też nie są przyjemne, ale ja się cieszę, że nie muszę się masturbować w
                      zabiegowym wink
                      • biedronka.online Re: oddanie nasienia 20.02.09, 09:22
                        Warunki do robienia sobie dobrze opisałam w wątku przemka.pływaka
                        poniżej. Najlepsze były w Invikcie w stolicy. Mój M. tylko
                        powiedział, ale fajnie na sam widok kanapy. Ale nie wyobrażam sobie
                        też tłumaczenia, że nie wyszło gdzie inni pacjenci diedzą ci
                        dosłownie na plecach, bo przecież płaci się przed bo można zwiać...
                  • gorzkacava Re: oddanie nasienia 20.02.09, 13:12
                    zana1977 napisała:

                    > beata334
                    > Wiem, że w Novum na wszelki wypadek, właśnie aby nie doszło do sytuacji, że
                    > szczególnie przed in vitro mężczyzna będzie miał problem z oddaniem nasienia
                    > dokonuje się jego mrożenia. Oczywiście to nie przekreśla możliwości
                    > wykorzystania nasienia świeżego, ale wiesz tak na wszelki wypadek, gdyby się
                    > zablokował. I myślę, że to dobrze, bo widocznie mieli już takie doświadczenia i
                    > teraz uczą się na błędach. Szkoda by było, gdyby właśnie tak się stało jak
                    > mówisz. Jeżeli chodzi o doniesienie nasienia, to wg. mnie sprawa trochę
                    > ryzykowna - jeżeli nie mieszkasz tuż przy klinice. 30 minut to trochę mało na
                    > dowiezienie nasienia do kliniki i jeszcze go przebadanie przed podaniem. Ale to
                    > moje skromne zdanie. Myślę, że to dobrze, że martwisz się o męża. My kobiety
                    > często zapominamy, że oddanie nasienia nie jest zbyt przyjemne dla mężczyzny,
                    > szczególnie w takich okolicznościach. I trzeba również zapewnić im komfort. Po
                    > co sobie i mężowi przysparzać jeszcze dodatkowego stresu, jakby go było mało. T
                    > o
                    > potem wszystko się odbija na psychice, więc trochę więcej empatii


                    Dokładnie - trochę więcej empatii drogie Panie.

          • gorzkacava Re: oddanie nasienia 20.02.09, 13:10
            bociania.0 napisała:

            > Ochra, ja tez niesmile
            >
            > A czy nie jest upokarzajace chodzenie do gina i hop na samolocik??

            Wg mnie jest to zasadnicza różnica.

        • gorzkacava Re: oddanie nasienia 20.02.09, 13:09
          Może i jest to ludzka rzecz, ale jeżeli jest możliwość na zrobienie tego w
          bardziej przyjaznych warunkach, to dlaczego mamy z tego nie skorzystać.
          Jeśli chodzi o litowanie się nad mężem ... Hmmm, widzisz-traktuję swojego męża
          jako najważniejszą osobę w moim życiu, a nie tylko jako dawcę nasienia!
          • ochra Re: oddanie nasienia 20.02.09, 14:20
            Co ty powiesz? big_grin Mój mąż dziękuje ci za TWOJĄ empatię i troskę o
            jego komfort i samopoczucie, oraz informuje że na razie nie zamierza
            mnie porzucać.
            • gorzkacava Re: oddanie nasienia 20.02.09, 14:38
              Ubawiłaś mniesmile) Ja piszę o empatii a Ty o porzucaniu przez męża. Widocznie
              przeszła Ci taka myśl przez głowę, bo ja tego nie napisałam.

              Pozdrów męża - na pewno czyta razem z Tobą to forum i udziela na bieżąco
              odpowiedzi.
              • m-a-la Re: oddanie nasienia 20.02.09, 15:00
                O rany... co za komediodramat... Jaka empatia...? O czym Wy piszecie... Empatia
                dla męża oddającego nasienie...? Uśmiałam się smile
                Mój mąż nie ma z tym najmniejszego problemu, jest to taki zabieg medyczny, jak
                moje badanie ginekologiczne, czy usg ginekologiczne... Ja z tym nie robię
                problemu i nie oczekuję, żeby mój mąż odczuwał empatię, kiedy ja siedzę na
                fotelu ginekologicznym smile Chyba jesteśmy dorośli...? smile smile
                I nie ujmuje to w żadnym stopniu temu jak bardzo kocham mojego męża i nawzajem,
                że jesteśmy dla siebie najważniejsi na świecie...
                Natomiast możliwość wspólnego wejścia do pokoiku przed I ICSI (w Invimedzie),
                była dla nas bardzo ważna i sprawiała, że mimo iż nie możemy naturalnie począć
                dziecka, w drodze do jego poczęcia w klinice miał miejsce akt miłości, a nie
                tylko mechaniczno-medyczna czynność, mająca na celu uzyskanie nasienia... Było
                to dla mnie na początku trochę krępujące, ale przy drugim podejściu żałowałam,
                że nie mamy takiej możliwości (zbyt mała intymność).
                Tak więc dziewczyny nie demonizujcie, nie sądzę, że nasi partnerzy oczekują od
                nas empatii w tym względzie (pod warunkiem, jak już napisałam jedna z Was, nie
                traktujecie swoich partnerów jako li tylko jako dawców nasienia)... smile
                • novator125 Re: oddanie nasienia 20.02.09, 15:18
                  Nie wiesz, o czym gadasz... A jesli Ty musiałabyś się masturbować dla uzyskania
                  ejakulacji (pamiętaj! minimum 2 mililitry, a nie jakieś zwilgotnienie). No,
                  wyobraź to sobie. A jesli chodzi o Twojego męża, to na pewno udaje. To taki typ
                  twardziela, ale swoje czuje...
                  • m-a-la Re: oddanie nasienia 20.02.09, 15:30
                    Wiem o czym gadam... uncertain Nie mamy z mężem przed sobą żadnych tajemnic, nie
                    oszukujemy się i rozmawiamy o wszystkim bez najmniejszego zażenowania. Więc
                    doskonale wiem o czym gadam.
                    Na szczęście nie muszę się zastanawiać jak ja bym się czuła, gdybym musiała się
                    masturbować w klinice, bo takiej potrzeby nigdy nie będzie... Natomiast
                    uczestniczyłam w tym, jak piszesz, groteskowym zdarzeniu z moim mężem i nie
                    widzę powodu, aby któremukolwiek z nas z tego powodu współczuć, bądź odczuwać
                    empatię...
                    Co do udawania, to wiedz, że jeśli Ty udajesz, to nie oznacza, że wszyscy
                    mężczyźni tak robią... Mój nic nie udaje. Zresztą absolutnie nie jest typem
                    twardziela, jest bardzo wrażliwym i uczuciowym człowiekiem. Może dlatego nie
                    podchodzi do tego tematu jak do jakiegoś wielkiego "niewiadomoczego" i nie
                    oczekuje empatii...
                    • markus0123 Re: oddanie nasienia 20.02.09, 15:39
                      hmm no cóż... ja tez nie widze w tym nic zenującego, w zasadzie to normalna sprawa.
        • novator125 Re: oddanie nasienia 20.02.09, 15:13
          Droga "ochro" dla mężczyzny ludzka rzecz to mieć rzecz z kobietą, a nie z
          pokoikiem i gazetkami. To naturalne, ale nie będę Ci tego tłumaczył. Jeśli nie
          doceniasz, że facet bierze dla Ciebie udział w tym groteskowym zdarzeniu, to
          albo jesteś samolubna albo głupia... Pomyśl sobie, na co zamienił mężczyzna
          swoje potrzeby...
          • m-a-la Re: oddanie nasienia 20.02.09, 15:21
            O czym Ty piszesz....? Skąd wiesz, że ochra, a ja mając pogląd podobny do jej,
            również, nie doceniamy swoich mężów za to co robią....? Poza tym mój mąż robi
            to, ponieważ jest chory, choroba nazywa się niepłodność, i nie może dać mi
            dziecka poczętego drogą naturalną, więc nie do końca jest to tak, że to
            mężczyzna poświęca się dla nas... I w żadnym przypadku, ani ja, ani mój mąż, nie
            uważamy tego za groteskę...
            Nie rozumiem czemu robicie z tego TAKI temat... A może podebatujmy nad tym jak
            czuje się kobieta podczas wkładania jej po raz nasty w danym roku urządzenia do
            usg ginekologicznego...? uncertain
          • ochra Re: oddanie nasienia 20.02.09, 19:34

            novator125 napisała:

            > Droga "ochro" dla mężczyzny ludzka rzecz to mieć rzecz z kobietą,
            a nie z
            > pokoikiem i gazetkami. To naturalne, ale nie będę Ci tego
            tłumaczył. Jeśli nie
            > doceniasz, że facet bierze dla Ciebie udział w tym groteskowym
            zdarzeniu, to
            > albo jesteś samolubna albo głupia... Pomyśl sobie, na co zamienił
            mężczyzna
            > swoje potrzeby...

            Zapomniałeś jeszcze dodać że masturbacja to grzech! big_grinbig_grin

            A mój mąż nie robi tego dla MNIE tylko dla NAS.



            • zana1977 Re: oddanie nasienia 20.02.09, 20:37
              Może odpowiem, bo to ja wywołałam temat empatii i myślę, że słusznie - jak widać
              miałam rację. Mam wrażenie, że niektóre dziewczyny w tym wątku pewnych rzeczy po
              prostu nie rozumieją. Moim skromnym zdaniem "groteskowe zdarzenie" nie ma być
              nazwaniem sytuacji, w której się znajdujemy wszystkie na tym forum - czyli
              staranie o dziecko, a raczej sposób w jaki musimy do tego dążyć. "Groteskowa"
              jest masturbacja, bo nie w taki sposób powinno się to wszystko odbywać i nie
              dlatego, że to jakiś "grzech" tylko natura nam zrobiła psikusa i niestety nie ma
              innej możliwości i to jest straszne. Tak jak już pisałam wcześniej, że my
              kobiety zbyt często w walce z niepłodnością widzimy tylko swoje uczucia, a
              partnerowi tylko wskazujemy co ma dalej robić. Mężczyźni nie często się skarżą,
              bo nie chcą nas ranić i rezygnować z posiadania dziecka. Jednak myślę, że
              właśnie okazanie zrozumienia i docenienie starań drugiej strony wzmacnia
              związek. I być może w waszym przypadku to mąż/partner ma problem z
              niepłodnością, ale również bardzo często jest na odwrót. I stąd temat empatii.
              Ona naprawdę dużo pomaga w życiu - nie tylko w tej sytuacji. Nie można być
              zaślepionym tylko swoją osobą, trzeba również myśleć o najbliższych. Nie
              sądziłam, że ten temat wywoła w was tyle agresji. Szkoda, że nie podzielacie
              mojego skromnego zdania. Dziwne również jest to, że w wątku pt "mężczyzna" tyle
              było współczucia i zrozumienia dla przemka, a jeżeli chodzi o was osobiście to
              się oburzacie. Może nie do końca było to przemyślane i szczere...
              Pozdrawiam
              • gorzkacava Re: oddanie nasienia 20.02.09, 21:00
                Zana1977: rozumuję dokładnie tak samo jak Ty. I powiem Ci szczerze,
                że wypowiedzi w stylu: "ja się nad moim mężem tak nie litowałam" po
                prostu mnie irytują. Bo to w skrócie u niektórych kobiet wygląda
                tak: nad mężem litości nie mam, ale wymagam od niego pełnego
                zainteresowania moją osobą, moimi nastrojami, samopoczuciem,
                badaniami, wynikami, najlepiej też jakby udzielał się na forach,
                czytał, dopytywał ... Szok!
                • ochra Re: oddanie nasienia 20.02.09, 22:05
                  Ale namawiam żebyś nie porywała się na analizę mojego związku na
                  podstawie tego co sadzę o pobieraniu nasienia w klinice
                  niepłodności, nie podołasz.
                  • gorzkacava Re: oddanie nasienia 20.02.09, 22:19
                    Rozumiem, że to miało być uszczypliwesmile
                    Ja też Cię pozdrawiam.
    • markus0123 Re: oddanie nasienia 20.02.09, 11:12
      Witaj

      My z żoną poszliśmy razem, ja do swojego pokoju a ją położna zabrała na punkcje.
      Nie wiem skąd jesteś ale ja korzystałem z usług Invimedu oraz w Novum (obydwie w
      Warszawie) i jeśli mam być szczery to o niebo lepiej jest w Invimedzie. Przede
      wszystkim są dwa przestronne pokoiki (tak przestronne, że można w nich zrobić
      małą orgię) w każdym jest oddzielne pomieszczenie z umywalką (w jednym jest
      nawet prysznic) tak jak w każdym jest do wyboru albo filmik (a najczęsciej jest
      wybór w filmach) oraz gazetki - co kto woli. Pojemnik na nasienie dostaje się w
      gabinecie zabiegowym włożony w torebkę papierową tak, że nie widac co tam
      niesiesz w jedna i druga strone, dostajesz tez kluczyk i maszerujesz. W pokojach
      jest naprawde fajna i nastrojowa astmosfera.

      Niestety Novum pod tym względem jest strasznie do tyłu. Zdaje się, że mają jeden
      pokój o wymiarach 2,5 x 2,5 metra w którym mieści się mały stolik, jakiś mały
      puff i fotelik oraz umywalka i chyba sedesik. Facet do wyboru ma tylko gazetki,
      wiec jak kogoś obrazki w czasopismach nie podniecają to musi wziąśc laptopa i
      jakiś filmik ze sobą. Wogole to jakoś kaszaniascie wygląda, jeśli mam być
      szczery to osobiście czułem się tak jakbym wziął gazetę i poszedł do większej
      kabiny toaletowej żeby zrobic sobie dobrze.


      • biedronka.online Re: oddanie nasienia 20.02.09, 11:20
        Dzięki za wskazówki smile Bo jeśli badanie fragmentacji DNA plemnika to
        tylko Invimed lub Invikta zostaje. A właściwie Invimed skoro takie
        warunki smile Sama jestem ciekawa jak taki pokoik wygląda wink Póki co
        zostaje mi, a właściwie mężowi to co nasza wieś wink oferuje.
        • markus0123 Re: oddanie nasienia 20.02.09, 11:23
          To jak się będziecie wybierali do Invimedu to poproście o pokoik nr 9, to w nim
          jest właśnie kabina prysznicowa, a i wystrój pokoju jest odpowiedni, jest
          naprawdę hmm...... erotyczny (chyba to najlepsze słowo smile).
          • ochra Re: oddanie nasienia 20.02.09, 11:42
            My też Invimed, dlatego polecamy, kiedy mąż badał nasienie nie
            trzeba było nawet schodzić z torebką papierową, pojemnik był już na
            miejscu. Zdarza się że pary wchodzą tam razem. Mąż się śmiał że do
            pełnego komfortu brakowało tylko tylnego wyjścia, bezpośrednio z
            pokoiku wink
            • rewolka404 A jakie są waruni w gdańskiej Inviccie? 20.02.09, 12:39
              Może ktoś wie? Ja sama tego miejsca nie lubię, ale może warunki do oddania
              nasienia są ok?
              • markus0123 Re: A jakie są waruni w gdańskiej Inviccie? 20.02.09, 12:45
                Pewnie dużo Ci nie pomogę, ale klinika na zdjęciach wygląda całkiem całkiem
                www.invitro24.com/kln/_zdjecia.php/id/1
                • rewolka404 Re: A jakie są waruni w gdańskiej Inviccie? 20.02.09, 13:00
                  Zdjęcia lepsze niż real, jakieś to wszystko większe się wydaje i bardziej
                  przyjazne smile
                  • przemek.plywak Re: A jakie są waruni w gdańskiej Inviccie? 20.02.09, 17:07
                    Już nie jestem pewien, ile razy oddawałem nasienie, musze policzyć:
                    najpierw trzy razy badania, potem dziewięć razy inseminacja, dwa
                    razy in vitro, więc w sumie 14 razy.
                    Nie lubię tego, ale nie dramatyzowałbym. Dużą rolę w tym, jak sie to
                    przeżywa, odgrywa aranżacja sytuacji, która bywa bardzo różna w
                    różnych miejscach. A druga sprawa to podejście samego faceta. na
                    początku bardziej to przeżywałem - i rodzaj wstydu, gdy przed
                    pokoiczkiem, gdzie "robię sobie dobrze" siedzi kolejka (tak mi się
                    raz zdarzyło, i rodzaj stresu spowodowanego przymusem (byłbym
                    hipokrytą, gdybym powiedział, że sama masturbacja jesst dla mnie
                    problemem, jest problemem, gdy wykonuję ją na rozkaz). Potem jednak
                    nabrałem do tego dystansu. To po prostu rodzaj praktyki medycznej.
                    Nie lubię tego tak samo jak wizyt u dentysty czy okulisty, ale nie
                    robię z tego problemu. Problem jest zupełnie gdzie indziej!
                    Panie, powiedzcie mężom, żeby nie dramatyzowali! Owszem, może się
                    zdarzyć, że w najważniejszym momencie się nie uda.
                    Najprawdopodobniej jednak nie tyle się nie uda, ile trzeba będzie
                    trochę więcej na to czasu. Absolutnie nie mozna się stresować tym,
                    że się "pracuje" 15 minut albo i 30, a ktoś tam czeka i patrzy na
                    zegarek. No i co? Niech patrzy. Moim celem jest wykonanie zadania, a
                    nie przejmowanie się tymm, co ktoś sobie tam mysli. I tyle.
                    Ale oczywiście doskonale rozumiem wszystkich tych kolegów w
                    nieszczęściu, którzy mają z tym kłopot...
                    • agazlublina Re: A jakie są waruni w gdańskiej Inviccie? 20.02.09, 22:22
                      niektóre kliniki praktykują to że można dostarczyć z domu czas
                      dostarczenia to 30 min , pojemniczek z plemniczkami musi mieć tem
                      ciała najlepiej schować je pod bluzkę żeby miały cieplutko a w
                      klinice zostaną wstawione do cieplarki , jeśli parametry męża sa
                      dobre to chyba nie ma aż tak wielkiego znaczenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka