rejka
02.03.09, 11:35
przyszla_mamuska 26.02.09, 20:21 Odpowiedz
mam pytanie jeśli można... robiliście już in vitro?? ile razy?? z
jakim skutkiem??
sorki że pytam ale u nas ilość kiepska więc nie wiem na co mam się
nastawiać sad
-----------------------------
Mamy za sobą 4 invitro, każde z mikroinjekcją, ze względu na słabe nasienie.
Za każdym razem kazano nam się przygotować na punkcję jąder, ale obeszło się
bez tego.
Jestem w ciąży, zaczynam 8 tydzień.
U nas był dodatkowo problem ze stymulacja ze względu na OHS. Pęcherzyki rosły
wciąż nowe, ale nie chciały osiągnąć odpowiedniego rozmiaru. Zamiast w jakość,
szło w ilość.
Dodatkowo okazało się, że istnieje jakaś niezgodność immunologiczna.
Przeszliśmy szczepienia partnerskie i po nich udało się za pierwszym razem.
Za pierwszym podejściem (VI.2007) klapa totalna, jajniki miały 16 cm, pobrano
34 komórki, dojrzałych było 5, zapłodniły się 3. Beta<1.
Za drugim razem (XI.2007) było lepiej, choć zarodków znowu tylko trzy, beta
wykrywalna, ale poniżej uznawanej za oznakę ciąży.
Za trzecim razem (III.2008) bardzo mała beta 32, trzy dni potem było po
wszystkim. Dodatkowo stymulacja trwała prawie trzy tygodnie, gonal
wstrzykiwałam sobie przez 19 dni. Moim zdaniem za szybko spróbowaliśmy
ponownie, choć lekarz zapewniał, że wystarczy odczekać trzy cykle.
W lipcu 2008 kuracja hormonalna, m.in. Ciastek brał tamoxifen i
orthomolfertil. Dodam, że badania wykazały, że hormony są w normie, ale
spróbowaliśmy. Po czterech miesiącach nie było żadnej poprawy.
Uznano, ze coś jeszcze musi być nie tak i poradzono nam sprawdzenie immunologi
partnerskiej. Zdecydowaliśmy się na aktywne szczepienie zamiast wlewów, choć
te są "doradzane" w naszej klinice. Moim zdaniem ze względów kumoterskich niż
medycznych, dlatego zdecydowałam się na aktywną immunizację a nie na pasywną.
Kiedyś pytałam o te szczepienia na forum, ale odzew był słaby, mało kto
decyduje się na to i niewiele osób o tym wie. Nam pomogło.