Dziewczyny świat wywrócił mi sie dziś do góry nogami- juz myslałam że los sie do mnie uśmiechnął...
W 30 dc.beta miałam betę 468,20, w 32 dc. beta 1457,05 a w 38 dc beta 11 916,51. Dziś ( w 40 dniu cyklu )byłam na usg i lekarz stwierdził,że w macicy jest pęcherzyk ciązowy odpowiadający skończonemu 5 tygodniowi ciąży ale nie ma w nim zarodka. Nie ma nawet ciałka żółtkowego

Powiedział,że nie mozna wykluczyć że jest to puste jajo płodowe.
Dziewczyny bardzo prosze o pomoc- przeszukuje internet ale nie moge znaleźć i rózne opinie na ten temat: czy jest mozliwe że przy tak wysokiej i rosnącej becie rzeczywiście jest to puste jajo płodowe? Czy może usg było zrobione jeszcze za wcześnie żeby fasolke zobaczyć?
W którym tygodniu ciązy wy zobaczyłyście wasze fasolki?
prosze o pomoc