Dodaj do ulubionych

laparoskopia na Polnej

14.03.09, 21:25
proszę o opinie nt. tego zabiegu wykonywanego w szpitalu na Polnej;
jak powinnam się przygotować do pobytu w szpitalu, w którym dniu wykonywany
jest zabieg (w dniu przyjęcia?), jak przeżyć lewatywę / cewnik... czy
ingerencja lekarza podczas zabiegu to wyłącznie nacięcia brzucha?
uff... tyle niepewności...
pozdrawiam,
ewa
Obserwuj wątek
    • aada.live Re: laparoskopia na Polnej 15.03.09, 19:07
      Cześć. Od razu Ci powiem że nie ma się czego aż tak bardzo obawiać.
      Ja miałam 3 razy laparoskopie na Polnej. Co do przygotowań to musisz się
      dokładnie wygolić no i w przeddzień operacji mniej jeść żeby Cię aż tak bardzo
      nie pędziło do kibelka po wypiciu środka przeczyszczającego. Dwa pierwsze razy
      było tak że w jeden dzień przyjęcie do szpitala, po południu przygotowanie czyli
      jeśli się sama nie wygolisz to Ci miłe siostry pomogą ( lepiej sama smile ) no i
      kubek środka przeczyszczającego po którym lata się co chwilę. Na wieczór
      lewatywa, nic strasznego- mała wlewka a na drugi dzień na stół. Cewnika nie
      miałam ani jeden raz. Po wybudzeniu się jest strasznie zimno, trochę boli gardło
      od rury i barki od gazów którymi był wypełniony brzuch. Dwa razy miałam trzy
      dziurki trzeci raz cztery ale to była ciąża pozamaciczna i trochę inna historia.
      Na trzeci dzień jak się dobrze czujesz wypuszczają do domku. Chyba dość
      wyczerpująco Ci opisałam. Naprawdę nie ma czego się bać. Poza tym lekarze i
      siostry na oddziale są bardzo miłe. Życzę powodzenia. Jak masz jeszcze pytania
      to piszsmile
      • jevi Re: laparoskopia na Polnej 16.03.09, 21:28
        baaardzo mi pomogłaś i uspokoiłaś trochę smile
        dziękuję i pozdrawiam,
        ewa
        • claudiak Re: laparoskopia na Polnej 16.03.09, 21:59
          Ja właśnie 2 tygodnie temu miałam laparo na Polnej (2 raz) jak cos będziesz chciała wiedzieć pisz na priv
          • jevi Re: laparoskopia na Polnej 17.03.09, 18:26
            przestałam się zamartwiać, ale pewnie przed samym zabiegiem będzie nerwówka...
            sad wtedy pozwolę sobie jeszcze dopytać o kilka rzeczy,
            baaardzo dziękuję za pomoc i mam nadzieję, że laparoskopia przybliży Was do
            upragnionego celu...
            pozdrawiam,
            ewa
            • dyzia_1 Re: laparoskopia na Polnej 30.03.09, 11:56
              Witam
              Mam palnowaną laparoskopię na Polnej 28 kwietnia br. Mam pytanie czy
              wykonuje to lekarz prowadzący czyli ginekolog, który mnie skierował,
              czy jest to zespół typowo od leczenia niepłodności. Zależy mi na tym
              aby prawidłowo zdiagnozowano przyczyny braku ciąży. Mam stwierdzony
              LUF.
              Pozdrawiam
              • maryska26 Re: laparoskopia na Polnej 30.03.09, 16:00
                Hej.Dyzia to ja jestem zaplanowana na 27 dzień przed Tobą. Obawiam
                się trochę bólu po- jestem mało odporna, ale przeżyję trzęsąc się
                jak galareta.
                A co do pytania. Ja miałam wcześniej robioną histeroskopie
                diagnostyczną więc był mój lekarz bo to i on mnie kierował, a do
                tego anastezjolog i parę innych osób. Ile dokladnie nie wiem,
                wolałam się nie rozglądać, a i szybko odpłynęłam. Obudziłam sie już
                na sali pooperacyjnej. Też chciałabym wiedzieć dlaczego nie zachodzę
                w ciąże, niby wszystko dobrze, a tu nic. lekarz też juz nie wie, a
                zajmuje się niepłodnością i dlatego laparo - szykuję się do invitro,
                jak będzie ok.
                pozdrawiam.
                • dyzia_1 Re: laparoskopia na Polnej 31.03.09, 11:04
                  No to się spotkamy, bo pomyliłam dni 27.03 tj. poniedziałek!!! I
                  właśnie wtedy mam zaplanowaną laparoskopię. Czy masz wykonać przed
                  zabiegiem jakieś badania? Ja muszę zrobić: krew, mocz, glikemie.
                  Mam nadziję, że nie będzie bolałosad jestem równiez osobą nieodporną
                  na ból. Ale wszystko da się znieść do osiągniecia upragnionych celów.
                  Pozdr.
                  • agu2005 Re: laparoskopia na Polnej 31.03.09, 15:39
                    dyzia przeczytaj maila ode mnie na poczcie gazetowej
                  • maryska26 Re: laparoskopia na Polnej 31.03.09, 15:40
                    Hej. Ja mam zrobić elektrolity, glukozę ogólną morfologię i też mocz.
                    Dyzia przeżyjemy, jesteśmy przecież silne. A jak coś boli to dają od
                    razu ketonal lub coś innego, aby nie cierpieć. Mnie trochę bolało po
                    histeroskopii i dostałam w kroplówce.A mówię stracha miałam
                    okropnego, nawet relanium na wiciszenie na noc nic nie dało i
                    jeszcze o 2 w nocy nie spałam. Coś czuję,że teraz będzie tak samo. A
                    później powiem "Po co tak było się bać". Jednak tak jesteśmy
                    stworzeni, że ten strach jednak gdzieś się przyczai.
                    Pozdrawiam i mam nadzieję miłego zobaczenia na sali po.
                    • dyzia_1 Re: laparoskopia na Polnej 01.04.09, 11:47
                      Do miłego zobaczeniasmile
                      • dyzia_1 Re: laparoskopia na Polnej 01.04.09, 22:39
                        Witam
                        Mam pyt. na jakim oddziale jest wykonywana laparoskopia?

                        Pozdr. dyzia
    • auto.auto Re: laparoskopia na Polnej 21.11.14, 13:32
      Odpowiadam na stary wątek, ale może komuś przydadzą się tegoroczne info z 'jesiennej' laparoskopii jajnika.
      Dzień I: Zgodnie ze skierowaniem stawiłam się na czczo w poniedziałek o 7.30 w rejestracji. Podałam Paniom w rejestracji skierowanie i otrzymała numerek. W którejś turze wywołano mnie i razem z torbą poszłam do jakiegoś pokoju gdzie miła pani pytała o dowód osobisty, osoby upoważnione, dostałam opaskę na rękę i poszłam do przebieralni. Zgodnie z wcześniejszą informacją można się przebrać w piżamę, koszulę nocną lub dresik, na to porannik/szlafrok (dobrze, że miałam gruby), a na nogi bambosze wink lub klapki (polecam też skarpety). Razem z kilkoma innymi paniami, które czekały przy ?niebieskich krzesełkach? poszłyśmy na Ginekologię I (tzn. windą). Usiadłyśmy na korytarzu i wtedy doceniłam gruby szlafrok i skarpety na nogach. Na oddziale były pootwierane okna i po ponad 3h czekania między badaniami nieźle zmarzłam. Potem na pobranie krwi, potem osobno jakiś wywiad lekarski, potem, żeby się ustawić w kolejce na badanie ginekologiczne. Trochę się zmartwiłam, jak usłyszałam, że przy badaniu będą studenci, ale niepotrzebnie, bo samo badanie odbywa się za parawanem i oni słuchają tylko co mówi profesor. Po badaniu usłyszałam, że torbiel będzie usunięta laparoskopowo a jak nie da się dalej to w formie laparotomii i czy się zgadzam ? powiedziałam, że tak.
      ok. 11.30 znalazłam się w łóżku - wcześniejsza pacjentka czekała na wypis od 8 rano i też kręciła się po korytarzu.
      W pokoju leżały już 2 panie. TV do jest za darmo a cały oddział i sale są odnowione, naprawdę robi to wrażenie. Co chwilę przychodziły pielęgniarki dawać sąsiadkom kroplówki. Co do pielęgniarek a właściwie położnych to były miłe, tłumaczyły co robią, nawet jak jakiejś nie chciało się uśmiechać to nie była niemiła ? za to duży plus. Były też dziewczyny uczące się tego zawodu i one były przesympatyczne, zawsze uśmiechnięte. Dostałam kubek zupy pomidorowej na obiad (byłam tak głodna, że smakowało mi wszystko) a pić wodę, gorzką herbatę mogłam do 22. Przyszła pani psycholog zapytać jak się czuję. O 14 krótka rozmowa z anestezjologiem, jakieś podpisy na ich dokumentach.Ok16 lewatywa (nic strasznego, trochę niekomfortowe, lepiej być w pobliżu toalety). Pielęgniarka zapytała, czy sama się ogolę do zera, potem przyszła zobaczyć czy ok, dała mi wcześniej golarkę, ale miałam swoją ? ta szpitalna jakaś duża była. Dostałam też czepek i ubranie do operacji oraz żel do mycia po którym się miałam spłukać wodą rano następnego dnia. Po 17 obchód. Potem pobranie krwi. Ok 19 dostałam tabletkę, żeby się nie denerwować, ale przez chrapanie sąsiadek spałam może z 2h ? polecam stopery do uszu, słuchawki do muzyki itp.
      Dzień II: Pobudka o 5.30 w formie drugiej lewatywy wink Do przeżycia. Po 6 prysznic, przebranie się w ubranko i czepek. Po 7 ostatnie ?siku? i ogłupiająca tabletka i jazda własnym łóżkiem na salę operacyjną. Przed salą wbito mi wenflon. Potem przeniosłam się na na stół operacyjny który przypomina trochę fotel ginekologiczny. Trzy wdechy, uczucie zimna i obudziłam się na Sali pooperacyjnej. Trochę mną trzęsło, nie wiedziałam jak to opanować a na ręce zwijał mi się ciśnieniomierz co jakiś czas. Jak już się obudziłam, to z powrotem przeniosłam się z zielonego łóżka na ?własne? (sama w kilku ruchach) i wróciłam do Sali na oddziale ok godz. 11. Między nogami miałam wielką podpaskę, ale się nie przydała, bo nie krwawiłam. Nie miałam też cewnika po zabiegu i gardło mnie bolało, jak się później dowiedziałam ? od rurki wink Czułam się dobrze, chociaż trochę zwymiotowałam zaraz po powrocie na salę, jakby coś mi siedziało w przełyku. Dostałam dwie kroplówki i tak sobie leżałam i słuchałam muzyki, nie mogłam spać i byłam rozczarowana bo myślałam, że czeka mnie jakiś znieczulający odlot a tu 0 snu wink Brzuch bolał jak zakwasy po zbyt wielu brzuszkach, wieczorem bolały też plecy od gazu. Ok 16 przyszła pielęgniarka i ostrożnie wstałam, żeby zrobić siku, zdjęto mi też opatrunki ? mam 2 szwy w pępku i po 1 szwie w 3 miejscach na linii majtek. I tak sobie dalej leżałam, mogłam leżeć na bokach, ale nie spałam. Ekspresowy obchód czyli zapytanie czy wszystko ok i obejrzenie brzucha, zalecenie wietrzenia szwód. Ok 21 podeszłam na własnych nogach do dyżurki pielęgniarek po coś na sen bo byłam zmęczona tym wszystkim a przez chrapanie sąsiadek i stres nie mogłam spać. Po tabletce spałam od 11 do 5.30. Cały dzień nie jadłam i nie piłam, usta mi wyschły (polecam zabrać krem).
      Dzień III: standardowo pobudka, mierzenie ciśnienia i temperatury i środek przeciwbólowy w pośladek. Ból w plecach, trochę ciągnące szwy. Na śniadanie pół bułki z masłem i gorzka herbata ? po tej głodówce smakowało mi jak ciastko z kremem wink po 8 obchód z Panem Ordynatorem, obejrzenie brzucha, zapytanie jak się czuje, zapytanie czy chcę iść do domu i 2 tygodnie L4. Obchód szybki, 0 info czy zabieg się udał/kiedy pierwsze ćwiczenia/starania o dziecko... W pokoju siedziałam do 12, ubrałam się w ?cywilne? rzeczy w międzyczasie przyszła pacjentka na moje miejsce, ale sąsiadki ją wyprosiły bo miały dużo zabiegów, a tu ?obca? osoba się kręciła. Nie ma płynnego przejścia między osobami przychodzącymi a wychodzącymi, a w pokoju dużo cieplej niż na korytarzu. Ok 12.30 dostałam wypis - 2 kopie karty leczenia szpitalnego z info ze wyniki badań za 3 tyg (po uprzednim zadzwonieniu na nr podany w karcie)i z wynikami do kontroli, a po tygodniu wizyta kontrolna u dr X i zdjęcie szwów. Wracam do domu, dzwonię i dzwonię po chyba wszystkich poradniach. W końcu dowiaduję się że: szwy mam zdjąć we własnym rejonie a wizyty kontrolnej po tygodniu nie będzie i pani z rejestracji nie wie, czemu to wpisują w kartę leczenia szpitalnego skoro po pierwsze na za tydzień nie ma terminów u doktora X. a poza tym doktor X, nie chce oglądać pacjentek bez wyników i że może mnie umówić na połowę grudnia czyli za miesiąc, jak już na pewno będę miała wyniki. Klnę w duchu na ten ginekologiczny moloch pełen kontrastów, ale się zgadzam. Na szczęście mam wykupioną opiekę medyczną i na zdjęcie szwów umawiam się do prywatnej przychodni.
      Wnioski: dla mnie koszula była lepsza, bo raz dwa do badania i po operacji leżałam sobie bez obciskających majtek. Nie warto objadać się w przeddzień lewatywy ? mniej ?stękania? po podaniu wink Trzeba wziąć kubek z łyżką, nóż, widelec, łyżeczkę i wodę niegazowaną mineralną ? ja nie piłam dużo, starczyły 3 litry. Dobrze wziąć drugą koszulę na zmianę. Położne ok, ale nie wiedziałam kiedy i z kim porozmawiać na temat wyniku zabiegu ? zakładam, ze się udał. Cały personel szpitala trzaska drzwiami ? powinni tam zamontować spowalniacze ? ile stresu i bólu głowy mniej wink Śmianie się dzień po zabiegu to taki ból, jakby ktoś mnie dźgał nożem w żebra ? raz się popłakałam, bo nie mogłam się przestać śmiać. Nie dostałam żadnych zaleceń oprócz oszczędnego trybu życia (nie wiem, kiedy ćwiczyć, zjeść schaboszczaka, uprawiać seks). Pielęgniarki informują wyłączenie o zabiegach pielęgniarskich. Warto poczytać informacje na stronie samego szpitala, godzin odwiedzin itp. i myśleć pozytywnie wink
      • majusia231 Re: laparoskopia na Polnej 27.06.16, 21:18
        Bardzo polecam Pozań i szputal na ul Polnej. Nie moglam zajsc w ciaze trafilam do prof Pawelczyka i dostalam skierowanie na polna, laparoskopia, resekcja jajnikow i jestem w 4 miesiacu ciazy! Leczenie trwalo ok 6 miesiecy, szybko konkretnie, w szpitalu super warunki i opieka polecam jak najbardziej!
        • daga1612 Re: laparoskopia na Polnej 17.10.16, 13:32
          Hej. Ja tez zostałam skierowana przez doktora Pawelczyka na laparoskopię . Jak to jest z dokumentacja i badaniami ? Czy potrzebne jest zaświadczenie o szczepieniu na WZW B? I czy badania w laboratorium na Polnej robiłaś tak jak każą 2 tygodnie przed zabiegiem czy wcześniej bądź pózniej ? I czy do laboratorium trzeba sie wcześniej zarejestrować ? Będę wdzięczna za pomoc . 😊😊
          • majusia231 Re: laparoskopia na Polnej 17.10.16, 20:21
            Ja akurat do Poznania mam ok 200km wiec badania robilam u siebie i zrobilam jre odrazu jak dostalam skierowanie i wtedy zadz do szpitala i okazalo sie ze na laparoskopie mam czekac ok 3miesiace wiec lipa bo niektore badania sie przedawnily i musialam powtorzyc przed samym zabiegiem. Ja na wzw nie mialam skierowania. Wiem zre za same wyniki zapolacilam jakos 250zl
    • kano89 Re: laparoskopia na Polnej 22.05.22, 20:52
      Cześć, czy 4 dni po laparoskopii diagnostycznej można wyjechać w dluzsza podroz (500km)? Czy stan ogolnie nie pozwala?
    • kano89 Re: laparoskopia na Polnej 22.05.22, 20:53
      Cześć, czy 4 dni po laparoskopii diagnostycznej można wyjechać w dluzsza podroz? Czy stan ogolnie nie pozwala?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka