Dodaj do ulubionych

Potwroniak?

15.04.09, 09:53
Hej,
poradzcie bo zgupiałam kompletnie. Już miałam zaczynać program IMSI,
wszystko miało być ok, ale lekarz na USG wykrył "coś" na jajniku.
Prawdopodobnie jest to potworniak. Ja już nie chce pisać o tym, że
przez ostatnie miesiące byłam badana przez stado lekarzy i słyszałam
tylko, że "jajnik jakiś taki niewyrażny" i że przez to cała
procedura znów się przesunie na niewiadomo kiedy. Chciałam tylko
zapytać was, czy któraś to miała i jak sprawa się skończyła.
Póki co mam wyznaczoną laparoskopię (dopiero za miesiąc!) no i
badanie markerów nowotowrowych (bardzo się staram nie wpadać w
panikę, ale przyznam, że coraz trudniej mi to przychodzi)
Obserwuj wątek
    • audrey2 Re: Potwroniak? 15.04.09, 10:31
      Normalnie nie klnę, ale teraz nieeleganckie słowa same mi sie cisną na usta.
      Bardzo Ci współczuję; jakbyś mało jeszcze przeszła. Fakt, nazwa tego świństwa
      brzmi paskudnie. Może mogłabyś zrobić badania troszkę szybciej? Będę o Tobie
      myślała.
      • dziejba2 Re: Potwroniak? 15.04.09, 11:09
        Audrey - dzięki za dobre słowo. Ja już też nie wiem czy się śmiać
        czy płakać. To jakaś czarna seria i nie wiem co mogę zrobić, żeby ją
        przerwać. Co jeszcze zbadać, do jakiego lekarza iść, żeby tak mnie
        przemaglował, żeby nie było niespodzianek za pięć dwunasta.
        Niestey tam gdzie chcę robić laparoskopię nie ma wolnych terminów
        wcześniej a nie chcę kombinować z zupełnie nieznaną mi klinika czy
        szpitalem.
    • lucjeczka_2 Re: Potwroniak? 15.04.09, 11:23
      Rzeczywiscie zazwyczaj jak sie wali to sie wali po calosci .
      Moja znajoma miala usuwanego dwa lata temu potworniaka z jajnika,
      nie wiem jakiej to cholerstwo bylo wielkosci ale miala go usuwanego
      i od tamtej pory ma spokoj.
      Moge sobie tylko wyobrazic jak sie czujesz, tu sie przygotowujesz do
      IMSI a tu klody pod nogi.. Nie lam sie i przede wszzystkim nie
      panikuj, bedzie dobrze.
      • audrey2 Re: Potwroniak? 15.04.09, 13:37
        Plus jest taki, ze jeden jajnik jest zaatakowany, wiec nawet w
        najgorszym przypadku zostaje drugi. Wygooglowalam sobie temat i
        okazuje sie, ze kobiety zachodza w ciaze. Minus z kolei jest taki,
        ze dla wlasnego dobra bedziesz musiala teraz odlozyc cale leczenie.
        Zdaje sie, ze to wlasnie zalecaja lekarze, slusznie chyba. Tez nie
        wiem, skad brac sile. Moze po prostu trzeba sobie pomyslec, ze tak
        to jest, bez zadnego celu i sensu. Gdzies tam pewnie jest
        wytlumaczenie i kiedys je znajdziesz. A poki co, duuuzo sily.
        • szyszka39 Re: Potwroniak? 15.04.09, 16:29
          Ciesz sie ze tak szybko ci to wykryli, u mnie okazlo sie ze mam potworniaka po 2
          stymulacjach (nieudanych) i zmianie lekarza! Wazne zeby to usunac. Zbadaj
          markery bo jak sa wysokie to bedziesz od razu miala laparo. Potworniak to rodzaj
          raka tylko ze niezlosliwy( niestety nie wiem czy w 100%) Zrobia ci laparo a w
          nastepnym cyklu bedziesz juz mogla podchodzic do stymulacji. Jajnik nie bedzie
          obciazony i wyprodukuje jajeczka. Na pocieche napisze ci ze mam 4 miesiecznego
          synk, czekalam na niego 3 lata i dopiero dr Janeczko wykryl mi potworniaka, kt
          blokowal produkcje jajeczek przy stymulacji. Mysle ze warto cierpliwie poddac
          sie laparo i na spokojnie podejsc do stymulacji. Ja w swoim potworniaku mialam
          łój i włosy! Rosl gdy mialam podawany pregnyl (gonadotropinekosmowke) istnialo
          ryzyko ze wraz z rozwijajaca sie ciaza potworniak tez bedzi rosl i w ciazy bede
          musiala miec laparo.Powodzeniasmile
          • zosia9 Re: Potwroniak? 15.04.09, 20:15
            Ja jestem kolejna z potworniakiem. Miałam to kilka lat temu i
            dopiero laparoskopia wykryła, tak się ukrywało coś co miało 7 cm. (w
            środku były na pewno włosy nie wiem czy też nie zęby)całe szczęście
            niezłośliwy.
            Ps
            Też mam już dziecko i też dzieki dr Janeczkowink
            • dziejba2 Re: Potwroniak? 16.04.09, 08:52
              Szyszka, Zosia dzięki za wasze opinie. Trochę się uspokoiłam, choć
              dziś trudny dzień bo czekam na wyniki markerów. Niby wiem, że jest
              tak jak piszesz Szyszka, że to niezłośliwe no ale jednak nie mam
              jeszcze na 100% pewności, że to jest właśnie potworniak, więc gdzieś
              tam starch się kolebie...
              Na laparoskopię jestem już umówiona i mam nadzieję, że usuną to
              odrazu, choć lekarz zlecający laparo mówił o niej bardziej jako o
              badaniu a nie o zabiegu usuwającym. Nie wiem, może poprostu dopóki
              nie zajrzą to nie mogą na 100% powiedzieć co tam siedzi. Martwie się
              też terminami. Zabieg wypadnie mi w 19 dc a tego podobno lepiej nie
              robić przed zbliżająca się @ (słowa lekarza). Co o tym myślicie?
              Ja już jestem po jednym programie i z tego jajnika nie miałam
              żadnych dobrych oocytów, tylko z prawego, potem nie było go widać na
              USG, ale dopiero teraz lekarz przyjrzał mu się uważnie. Moje
              pierwsze odejście było niby udane bo zaszłam w ciąże, która jednak
              obumarła w 9 tyg. Jak myślicie, czy potwotniak mogł mieć na to wpływ?
              Dziewczyny napiszcie prosze jeszcze coś o samym zabiegu. Ja już
              zaczynam mieć jakieś schizy kiedy okazuje się, że znów ktoś będzie
              przy mnie grzebał.
              • dziejba2 Re: Potwroniak? 16.04.09, 10:07
                Mam wynik markera Ca-125. Wyszło 8 przy normaie do 21 czyli wszystko
                w jak najlepszym porządku! Jejku przynajmniej ten sters z głowy.
                • dagmara-k Re: Potwroniak? 16.04.09, 11:51
                  powodzenia dziejba. niech ci go zabiora i potem niech juz bedzie tylko lepiej
                • m-a-la Re: Potwroniak? 16.04.09, 13:53
                  Dziejba, bardzo współczuję... i cieszę się, że wynik markera dobry smile oby dalej
                  też szło z górki, zaciskam kciuki smile
    • kachans Re: Potwroniak? 17.04.09, 07:53
      napisałam Ci na priv
    • asiunia555 Re: Potwroniak? 17.04.09, 11:46
      ja jestem w trakcie leczenia kolejnym preparatem
      jak teraz się nie uda, to to świństwo co mam na jajniku będzie
      usuwane laparoskopowo
      gin podejrzewa że jest to albo torbiel skórzasta (forma potworniaka)
      albo torbiel endometrialna
      niestety mam marker podwyższony ponad normę
      zobaczymy
      • dziejba2 Re: Potwroniak? 17.04.09, 12:20
        Dziękuję Wam za potrzymanie - już po raz kolejny przekonuje się, że
        bez Was to był "oci...ała" całkiem wink
        Asiuniu, powiedz coś więcej o leczeniu jakie stosujesz no i o
        wynikach markera. Ja wyczytałam, że lekko podniesiony oznacza często
        poprostu jakiś stan zapalny w organiźmie, edomentriozę albo inne
        taki. Powiedz czemu nie usuwają ci tego odrazu?
        • asiunia555 Re: Potwroniak? 17.04.09, 12:28
          marker mam podwyższony nieznacznie. norma do 21. a ja mam 25,3
          teraz aktualnie łykam provere. miałam nadzieję, że progesteron
          pomoże, ale ta zmiana ani drgnie, co potwierdza że nie jest to
          torbiel czynnościowa.
          w zasadzie nie mogę powiedzieć, że nie usuwają mi jej od razu. odkąd
          ją wykryto minęły tylko 3 cykle z próbą leczenia. teraz gin
          powiedział że jeśli dalej nie będzie reakcji to umawia mnie na
          laparo.
          torbiel endometrialna mniej prawdopodobna. miałam już laparo i ja
          nie mam endometriozy stwierdzonej. dlatego podwyższony ca-125 (który
          faktycznie może świadczyć o endo) troche martwi mojego lekarza.
          stan zapalany tez mam wykluczony: OB i CRP eleganckie
          • dziejba2 Re: Potwroniak? 17.04.09, 12:42
            Asiu napewno to wiesz, ale własnie przeczytałam, że Ca-125
            fizjologicznie wzrasta w czasie ciąży i miesiączki. Może twój wzrost
            z tym związany? A nawet jeśli nie to wydaje mi się naprawdę
            minimalny. W niektórych miejscach znalazłam nawet normę do 31.
            Trzymaj się i pisz.
            • asiunia555 Re: Potwroniak? 17.04.09, 12:54
              badanie robiłam w 11 d.c. czyli już dawno po miesiączce.
              w ciąży też nie jestem (nie staram się teraz, mam juz synka), też
              uważam że wzrost jest minimalny, dlatego nie panikuję i to mnie nie
              martwi tak bardzo. w czasie starań o dziecko miałam już jakiś takie
              gó... w jajniku które wycięli. teraz jest nowe w tym samym. nie wiem
              czy się odbudowało czy to coś zupełnie nowy twór.
              powodzenia dla Ciebie też!
              • szyszka39 Re: Potwroniak? 18.04.09, 21:41
                ja tez mialam na lewym jajniku potworniaka. pogadaj z ginem zeby od razu usunal,
                to za duze obciazenie dla organizmu zeby tylko robic poglad co jest w srodku,
                jak znajda potworniaka to nich tna i wywalaja dziada. Sama laparo jest ok, da
                sie przezyc, troszke obolaly brzuszek i czasami ramiona bola. Ja mialam laparo w
                drugiej polowie cyklu, mialam ja robiona w tommedzie w katowicach, na nasteppny
                dzien wychodzilam do domu. powodzenia
                • zana1977 Re: Potwroniak? 19.04.09, 18:10
                  ja miałam laparo diagnostyczną ponad rok temu i nie było najgorzej - co prawda
                  nic tak naprawdę nie usuwali, bo podobno nic nie było. Była tam ze mną w sali
                  dziewczyna, która miała potworniaka (były w nim włosy i ząb) i usunęli jej to
                  laparoskopowo, a po 3 dniach wyszła do domu i czuła się dobrzesmile Nie martwcie
                  się tym, to niezłośliwe choć sama nazwa nie jest miła.
                  • dziejba2 Re: Potwroniak? 20.04.09, 13:51
                    no własnie - ta nazwa i świadomość tego co tam może być w środku
                    powodują, że niedobrze mi się robi na sama myśl wink Szyszka ja tez
                    będe pacjentką Tommendu. Rozumiem, że jestes z nich zadowolona? Ja
                    póki co nie mam doświadczenia poza dwiema rozmowami z dr Janikiem -
                    wydaje się bys sypatyczny i kompetentny.
                    • szyszka39 Re: Potwroniak? 25.04.09, 22:11
                      tak, jestem zadowolona. Szybko i milo. Dr przed zabiem przyszedl porozmamwiac,
                      za 30 min juz mielam robiona laparo. Troszke mnie mdlosci po meczyly ale
                      poprosilam o zastrzyk iprzeszlosmile Nastepnego dnia do domusmile To mi sie
                      najbardziej podobalo, no i to ze nie musialam miec lewatywy , glodowki calego
                      poprzedniego dnia, golenia i innych cudow. Wazne zebys tylko 8h przed nic nie
                      jadla, no i mozesz zabraz kasete do nagrania to sobie potem obejrzysz co tam
                      mialas w srodku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka