Dodaj do ulubionych

Moje HSG - szpital Bielański

IP: 213.25.125.* 18.12.03, 09:16
Po badaniach hormonów, mnitorowanej owulacji, badaniach męża, teście na
wrogość śluzu - ostatnie badanie (wg. mojej lekarki)HSG, po 3 latach starania
się o 2 dzidziusia...
Długo zastanawialam się jaki szpital wybrać, mieszkam od niedawna w Warszawie
i nie orientuję się, który ma dobrą, który gorszą sławę. Moja lekarka
zaproponowała państwowy szpital ze względu na to, że te miejsca są
sprawdzone. Padło na Bielański (sugestie znajomych).
W wyznaczony dzień badania trafiłam na izbę przyjęć i zostałam przyjęta na
oddział. Szpital okropny, zniszczony i ponury, za to bardzo miłe
pielęgniarki, uspakajały mnie mówiąc, że w szpitalu pracuje stara, sprawdzona
kadra lekarska. Po wywiadzie i godzinie oczekiwania pojechałam na HSG - na
radiologię. Bardzo się bałam, jednak siostra, która ze mną była ciepła i
kochana. Trochę mnie wystraszył widok młodej lekarki, które przyszła robić
badanie. Widząc moje zdenerwowanie, na pytanie o to, czy to badanie niesie
ryzyko powikłań odpowiedziała, że ona swoim pacjentką nie zaleca robienia go,
bo to badanie niewiele wnosi i mogę zrezygnować.
Nie zrezygnowałam.
Bolało mnie bardzo zakładanie oprzyrządowania pomimo zastrzyku w pupę, który
dostałam. Najgorsze jednak jest to, że przyrząd się zsunął i podany kontrast
lał mi się po plecach, a nie do macicy. Kolejne zakładanie i kolejna porcja
kontrastu i co? Pani radiolog stwierdziła, że nie widać macicy, tylko
niewielką ilość kontrastu, która wylała się po lewej stronie jamy brzusznej,
(a ja znowu czułam go na plecach)
Wnioski:
- badanie niepełnowartościowe, wiem, że nie widać macicy (nie mam jej pomino
tego, że urodziłam dziecko???), lewy jajowód drożny, a prawy nie.
Przeżyłam na prawdę dużo stresu związanego z decyzją o badaniu,
zorganizowaniem go, nacierpiałam się i mam wrażenie, że na darmo - bo jak mam
napisane w wypisie - badanie jest niepełnowartościowe. Dlaczego? Nie wiem,
czy to wina założonego przyrządu do podania kontrastu, czy czegoś innego.
Wiem jedno, o czym nie wiedziałam wcześniej - można mieć HSG i niewiele z
tego wynika, dlatego dziewczyny, jeżeli miałabym jaszcze raz to badanie
robić - to chciałabym wiedzieć jaki lekarz będzie je wykonywał. Wiem, że
dzisiaj wybrałabym inny szpital, a na pewno innego lekarza.
Strasznie długa ta opowieść, ale może którejś z Was się przyda...
Mam dzisiaj przeczucie, że moja droga do dzidziuli drugiej jest bardzo
daleka...
Pa kochane,
Megan
Obserwuj wątek
    • Gość: Dotti Re: Moje HSG - szpital Bielański IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 10:08
      Ja mogę podzielić się z Wami moimi wrażeniami po HSG na Żelaznej. Badanie to
      jest tam płatne (200 zł), ale było warto.
      Rano trafiłam na radiologię, zrobiono mi zastrzyk w pupę, trochę czekania, żeby
      zaczął działać i na łóżko.
      W sumie były przy mnie 3 osoby: lekarz wprowadzający kontrast (bardzo miły, co
      chwila pytał się czy boli, nawet jak dawał wcześniej zastrzyk to wciąż pytał
      się jak się czuję), lekarka, która obserwowała monitor i pielęgniarka. Wszyscy
      baaardzo mili, troskliwi, uprzejmi.
      Samo badanie bolało, ale już niewielka ilość kontrastu wypełniła jajowody i
      macicę. Wszystko okazało się drożne.
      Nie chcę wcale pisać peanów na temat szpitala na Żelaznej, ani na temat samego
      badania HSG. Być może ktoś ma niemiłe doświadczenia związane z tym badaniem w
      Św. Zofii.
      Opisuję tylko to jak było.
      Pozdrawiam
      • Gość: alea Re: Moje HSG - szpital Bielański IP: 62.233.204.* 18.12.03, 11:50
        też miałam to badanie, pierwsze na waryńskiego – prywatnie ceny nie pamiętam
        ale okloło 150 czy 200(trzy lata temu) dobrze zrobione i czytelnie opisane –
        to opinie lekarza który to oglądał, drugie w szpitalu Bielańskim bezpłatne bo
        leczyłam się u lekarza który był tam ordynatorem słabo czytelne, ale oba
        bolesne a ten ból to zależy jak dana osoba przechodzi miesiączę. Z lekarza z
        Bielańskiego zrezygnowałam, co prawda udrożnił mi jajowód( ale jest on i tak
        waski). Miałam już ciążę jedną która się zatrzymała w jajowodzie tym bardziej
        drożnym, no i nie mam już go, dlatego wiedząć że został mi ten bardziej wąski
        prubuję IN VITRO, co mnie sporo kosztuje i kasy i nerwów, ale to jedyne co mi
        pozostało. Leczę się tera na Starynkiewicza, super pani doktor, przyjmuje tam
        też lekarz i też go sobie dziewczyny bardzo chwalą. Jest to Klinika
        Niepłodności.Pozrawiam i życzę powodzenia. Jest ono potrzebne wszytkim chyba
        na tym forum.
        • vikas Re: Moje HSG - szpital Bielański 18.12.03, 12:21
          Moje HSG odbyło się na Starynkiewicza.
          Wykonane szybko,sprawnie i fachowo
          przez młodą lekarkę.Badanie bezpłatne,dobry
          czytelny opis.
          Leczyłam się u Nich
          z sentymentu,bo prawie uratowali mi życie.
          Niestety już się tam nie leczę,
          Długie oczekiwanie na wizyty,a leczenie
          nie przynosiło żadnych efektów.Stanęło w miejscu.
          Zrezygnowałam i nie żałuję.
          • Gość: słodka Re: Moje HSG - szpital Bielański IP: *.wyspowa.waw.pl 18.12.03, 21:08
            Moje HSG w klinice Damianie. Robione przez dr. Rokickiego z Invimedu. Badanie
            całkowicie bezbolesne (oczywiście z lekkim znieczuleniem. Zdjęcia piękne,
            czytelne, żadnych dolegliwości po badaniu. Niestety koszt dość spory - 800zł.
            Ale komfort jak w Mariocie wink
    • Gość: kropek77@gazeta.pl Re: Moje HSG - szpital Bielański IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 22:14
      ja również miałam HSG w szp.bielańskim, w sierpniu br. Pielęgniarki
      przecudowne -potwierdzam smile Zakłądanie przyrządó jak i same wpuszczanie
      kontrastu - niemiłosiernie bolało sad na szczęście okazało się, że jajowody są
      drożne. Potwierdziła to również późniejsza laparoskopia w tym szpitalu
      (październik br). Myślę, że akurat w Twoim przypadku nieszczęśliwie tak się
      potoczyło z zakłądaniem przyrządów, może po prostu powinnaś powtózyć to
      badanie? Na pewno nie jest to superdokłądne badanie, ale przynajmniej nie
      kroją, a na to zawsze mamy czas wink
      powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka