Dodaj do ulubionych

transfer mrożonych zarodków - czy komuś się UDAŁO?

01.08.09, 11:10
Napiszcie proszę gdzie, u kogo, jak (leki, badania, przygotowanie), ile i z
jakim skutkiem miałyście przenoszone mrożone zarodki. Jakie były zalecenia po
transferze (leżeć, chodzić, pracować, jakie leki?).
Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • zana1977 Re: transfer mrożonych zarodków - czy komuś się U 03.08.09, 13:15
      Ja do in vitro podchodziłam w novum w W-wie u dr Zamory. Punkcję przeprowadzał
      mi dr Wojewódzki, stymulację dr Lewandowski, a szczęśliwy transfer mój ulubiony
      dr Zamorasmile Niestety byłam przestymulowana i nie mogłam mieć transferu ze
      świeżych zarodeczków, podeszłam do mrozaczków dwa cykle później. Podali mi dwa
      zarodki, jeden był super rozwinięty jeszcze po rozmrożeniu, a drugi niestety
      słabszy. Przyjął się jedensmile Zarodki były trzy dniowe + czas po rozmrożeniu
      (rozmrażanie było wieczorem dzień przed transferem). Bardzo o mnie dbano podczas
      całej procedury. Pomimo przestymulowania nie wylądowałam w szpitalu i w sumie
      szybko doszłam do siebie. Brałam masę leków: Decapeptyl, Encorton, Bromergon,
      Puregon, Menopur - niestety już nie pamiętam w jakich dawkach. Badania: poza
      laparoskopią drożności jajowodów, miałam wszystkie badania hormonów,
      bakteriologię, badania infekcyjne, podstawowe badania krwi jak morfologia itp,
      Usg sutków, Ekg, CmV IgG i IgM, badania na różyczkę, toksoplazmozę, żółtaczkę +
      szczepienie, dodatkowo badania męża. W sumie moje lecznie w novum trwało jakieś
      3 lata, ale miałam przerwy z różnych względów. Ale licząc starania i leczenie w
      innych miejscach to w sumie prawie 7 lat. Przygotowanie do in vitro trwało
      miesiąc + antykoncepcja. Po criostransferze miałam odpoczywać, leżeć i się nie
      przemęczać. Nie mogłam usiedzieć na tyłku i może nie wykonywałam czynności
      zabierających dużo wysiłku typu sprzątanie, dźwiganie zakupów, bieganie i jazda
      na rowerze, ale też nie leżałam całymi dniami, bo najzwyczajniej nie czułam
      takiej potrzeby. Po transferze nadal przyjmowałam Encorton, Bromergon, Luteinę i
      Folik i Augmentin. Test z moczu zrobiłam 11dpt, choć miałam dopiero 15 i wyszły
      dwie krechysmile. Pojechałam od razu do novum na hormony i potwierdziła się ciążasmile
      Dziś jest 34dpt. Pozdrawiamsmile
      • ewinka22 Re: transfer mrożonych zarodków - czy komuś się U 03.08.09, 16:17
        Klinika INF w Krakowie u dr Janeczko. W styczniu ze świeżych zarodków nieudane,
        w kwietniu podane 2 mrozaczki (jeden super jakość drugi słabszy) 5 dniowe były i
        udało się-będzie syneksmile Po criotransferze żyłam normalnmie, chodziłam do pracy
        (gdzie dźwigałam niepełnosprawne dzieci) test z moczu pozytywny 9dpt. Potem beta
        itd. kłopoty były bo krwawiłam, leżałam w szpitalu, kosmówka się odklejała,
        jadłam mnóstwo duphastonu, luteiny i kaprogest w zastrzykach, ale teraz już
        wszystko jest bardzo dobrzesmile

        Stymulacja była merionalem i decapeptyl brałam w styczniu, przed crio estrofem i
        potem duphaston.

        Przed całą procedurą pełno badań z krwi (coś jak koleżanka wyżej wymieniła).

        Dodam, że koleżanka podchodziła do crio także u dr Janeczko 5 tygodni po mnie i
        teraz nosi pod serduszkiem bliźniakismile
        • przyszla_mamuska zana - odstaw encorton!!!! 03.08.09, 17:26
          w maju miałam mój pierwszy zabieg z powodzeniem i nikt mi nie
          powiedział w provicie przed pierwszym usg że mam odstawić ten lek sad
          wyczytałam w necie i od razu zadzwoniłam do mojej lekarki która od
          razu jak dowiedziała się o ciąży kazała mi go odstawić. zapytaj
          jeszcze swojego lekarza.
          niestety czekam na transfer z mrozaków, bo 2 lipca dowiedziałam się
          że moje słoneczko nie ma serduszka i 22 lipca mmiałam zabieg sad
          Traumatyczne przeżycia crying

          Mam nadzieję że z mrozakami będzie mniejsza ilość leków niż
          poprzednio i teraz wszystko się uda, choć muszę odczekać 3 miesiące.
          Powodzenia dziewczyny.
          • zana1977 Re: zana - odstaw encorton!!!! 03.08.09, 19:57
            Kochana Przyszła_Mamuśka - od razu jak zrobiłam test, to tego samego dnia byłam
            w novum u mojego doktora i od razu z miejsca kazał odstawić encorton i bromergon
            również. Tak więc już go nie biorę, ale dzięki za troskęsmile Bardzo Ci współczuję
            tego co się stało i mogę tylko domyślać się co czujesz, ale jestem przed drugim
            usg na którym powinnam już pewnie zobaczyć serduszko i tak strasznie się boję
            tego dnia. Choć beta 21 lipca była ponad 6000, a dr mówił że jest dobrej myśli,
            to ja i tak się boję, żeby to szczęście nie odeszło - bo mało komu się tak od
            razu udaje po pierwszej próbie in vitro i to jeszcze z mrozaczków. Tak bardzo
            bym chciała, żeby moje maleństwo było silne i przyszło na świat. Ja już teraz
            biorę tylko luteinę, folik i witaminy dla ciężarnych.
    • lomre Re: transfer mrożonych zarodków 03.08.09, 22:49
      Nam się udało. Zarodki miały juz prawie 2 lata, rozmrożono i podano
      3. Rozwijały się świetnie, ciąża bliźniacza. niestety zakończona w
      23 tyg. Ale to już inna sprawa. Podchodziłam na cyklu sztucznym
      czyli dipherelina, potem progynowa, luteina ... więcej nie pamiętam
      • zosia9 Re: transfer mrożonych zarodków 11.08.09, 20:25
        Ja mam dziecko z mrozaczkawink Też Kraków i też dr Janeczkowink
        • dymitra Re: transfer mrożonych zarodków 13.12.13, 20:31
          Wznawiam wątek bo mnie bardzo ciekawi kto prowadził Wam ciążę- tym od dr Janeczko jak juz widaomo było ze sie powiodło i jest dzidzia? Wogóle to piszcie te którym wyszłoz mrozaków. Czekam na transfer w styczniu/lutym i sie bardzo denerwuje bo nie znam zadnych statystyk dotyczacych transferu mrozaków.....czekam na wieści ! Moze jeszcze ktoś tu zajrzy?
          • gatewa Re: transfer mrożonych zarodków 14.12.13, 07:48
            I ja czekam na wieści w tym temacie. W styczniu również prawdopodobnie będę miała transfer mrozaka
          • koralik35 Re: transfer mrożonych zarodków 14.12.13, 10:05
            Część Dziewczyny,
            Ja miałam crio w Poznaniu. Po pierwszym podejściu został mi jeden zarodeczek - ładna blastocysta. Zabrałam ja 10 października i dzis jestem w 13 tc-świeżo po USG genetycznym i wszystko grasmile i chyba jest dziewczynkasmile Leków nie brałam żadnych przed transferem, był to klasyczny cykl naturalny-czekanie na owulację (codzienny monitoring) i 5 dni po owi transfer. Po transferze luteina i to wszystko. Słyszałam ze criotransfery udają się rzadziej ale ciąże i dzieci są mocniejsze. Czego sobie i Wam zyczesmile powodzenia.
            • kiciu79 Re: transfer mrożonych zarodków 17.12.13, 20:29
              Ja tez sie dopisuje. Koralik, ciesze sie, ze Twoja ciaza przebiega prawidlowo!!! Fajnie, ze znasz juz plec. Pamietam Cie z innego watku. Ja tez mialam transfer jedynego zamrozonego 5-dniowego zarodka 10 pazdziernika. Bralam progynove i utrogestan od 2. dnia po rozpoczeciu miesiaczki. Bardzo blada kreska pojawila sie na tescie 6dpt. Caly czas biore utrogestan, odstawilam progynove ok. 6. tyg. ciazy. Za dwa dni mam badania genetyczne. Na razie wszystko wyglada prawidlowo, mimo ze mialam krwawienia na poczatku. Wczesniej mialam transfer 3-dniowego swiezego zarodka, ktory sie nie powiodl. Aha, nie mialam zadnej przerwy miedzy transferami. Zadnych dodatkowych badan poza jednym usg nie robilam.
              • przyszla_mamuska Re: transfer mrożonych zarodków 17.12.13, 23:39
                Po przeszlo 3 latach rozmrozili moje dzieciaczki i:
                1. We wrzesniu sie nie udalo
                2. 11listopada transfer na cyklu naturalnym lekko kierowany estradiolem zakonczony beta 11dpt 263, 1 smile w czwartek usg serduszkowe i mam nadzieje ze nadal wszystko jest ok.
                W pokoju obok spi 3letnia corcia, ktora nie byla z mrozakow.
                Pozdrawiam i zycze duzo wiary i pieknych wynikow smile
              • koralik35 Cześć Kiciu 18.12.13, 10:31
                no ja Cię też pamiętam, w końcu mamy dzieci w tym samym "wieku" smile Bardzo się bałam tych badań - tzn wyników, tzn prawdopobobieństwa jakie wyjdzie z tego programu komputerowego, ale jest bardzo OK. A USG genetyczne - super, w sensie że lekarz krok po kroczku sprawdza wszystko i fajnie jest słyszeć: serduszko ok, przepływy ok, kończynki ok etc. Napisz jak u Ciebie po badaniu - z pewnością też wszystko jest doskonalesmile i też już może wstępnie Ci powiedzą jaka płeć - acz to chyba wszystko jeszcze bardzo wstępne.
                • kiciu79 Re: Cześć Kiciu 18.12.13, 19:52
                  Ja tez sie boje badan genetycznych. Obiecuje sobie, ze jak tylko to przejde, to zaczne sie wreszcie naprawde cieszyc z tej ciazy. Ale, znajac siebie, pewnie zaraz znowu jakies kolejne powody do niepokoju pojawia sie na horyzoncie... Odezwe sie po badaniu. A czy bierzesz jeszcze luteine? Mnie lekarz powiedzial, ze moge po 12. tyg. odstawic utrogestan,. Na razie zmniejszylam sobie dawke do 2x dziennie, troche boje sie przestac brac.
                  • marygirl Re: Cześć Kiciu 18.12.13, 21:49
                    Hej,ja mam teraz 20tc z crio,podawane były 2 blastusie na cyklu bezowulacyjnym z estrofemem na wzrost endo i duphastonie (do 6tc 3*1 potem dodano 3*1 luteine 100mg dopochwowo ze wzgledu na krwiaka).dzis na usg wypatrzyliśmy że dziewczynka big_grin mamy tez 2,5l synka z pierwszego transferu. Szcześcierze z nas 2 transfery i 2 ciążesmile
                  • koralik35 Re: Cześć Kiciu 19.12.13, 10:01
                    Kiciu, nie ma się co bać! Ja to sobie tak wkręciłam, że o mało nie poszłam na te badania. A naprawdę wszystko jest ok, prawdopodobieństwo w stosunku do podstawowego (228) spadło Bogu dziękować bardzo (4500). Podejdź do tego tak: USG genetyczne jest ważne naprawdę - ale jak tam wszystko wyjdzie OK to w większości jest OK. A reszta badań (krew) i obliczanie prawdopodobieństwa - jak wyjdzie dobrze, to się cieszymy, a jakby mialo coś być nie tak - to pamiętamy że to jest TYLKO PRAWDOPODOBIEŃSTWO! Osobiście znam dwoje zdrowych dzieci, których mamy usłyszały, że prawopodobieństwo zespołu Downa jest u nich 1:10. Dzieciaki są kompletnie zdrowe. A progesteron jeszcze biorę 3 x 1 tabletka (50 mg), ale myślę, że za tydzień jak będę na wizycie to mi lekarka pozwoli już odstawić. Lekarz tak Ci powiedział bo wlaśnie teraz tworzy się łożysko i ono chroni dziecko i ten progesteron kompletnie przestaje być potrzebny. Także uszy i głowa do góry! Czekam na wieści smile
                    • kiciu79 Re: Cześć Kiciu 20.12.13, 21:09
                      Koralik, to bardzo dobry wynik! Jestem juz po usg genetycznym. Wszystko wyglada w porzadku, w poniedzialek mam jeszcze krew, ale chyba bedzie dobrze smile Zreszta to tylko prawdopodobienstwo, dla mnie tez usg bylo najwazniejsze. Dowiedzialam sie tez przy okazji niestety, ze mam nisko umiejscowione lozysko (czesciej sie zdarza po in vitro), ale tym bede sie martwic ewentualnie za pare ladnych tygodni, jesli powiekszajaca sie macica nie wypchnie go do gory. Lekarka potwierdzila, ze moge odstawic utrogestan. No i u mnie tez chyba dziewczynka bedzie wink
                      • koralik35 Re: Cześć Kiciu 20.12.13, 21:22
                        Noo brawo!!!!!! Na wszystko - na dobre USG, na dobre podejście, na dziewczynkę smile
            • nadzieja2017 Re: transfer mrożonych zarodków 19.03.17, 00:13
              Koralik jeśli tu zagladasz to napisz mi proszę czy udało ci się z dzieciątkiem po criotransferze na Polnej. Ja jutro mam transfer też na cyklu naturalnym 5dni po owulacji. Lutinus biorę po owulacji. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka