Dodaj do ulubionych

paciorkowiec

20.08.09, 21:28
Witajcie!!! Chcemy podejść do 2 in vitro,piszę chcemy,bo na razie to
raczej wszystko pod 'górkę'. Najpierw problem z ureaplasmą-co prawda
dość szybko uporaliśmy się z tą wrednotą,a teraz okazuje się ,że
jestem nosicielką paciorkowca.Nie mogę jednak
pojąć,dlaczego 'wyszło' to dopiero teraz,przecież miałam już robione
kilkakrotnie wymazy.Mój gin stwierdził,że nie przeszkadza to przy
in vitro, bo może je zrobić przy osłonie antybiotyków,ale ma wpływ
na ewen.ciąże.Nie wiem już sama ,co o tym myśleć,czuję ,żę
mam 'odwirowany' mózg. Może jest ktoś, kto miał podobną sytuację???
Mam jeszcze pytanie do dziewczyn z Kielc(jeżeli są takowe)-czy w tym
naszym grajdole można gdzieś zrobić wymaz na ureaplasme i
mycoplasme???
Obserwuj wątek
    • daria9934 Re: paciorkowiec 20.08.09, 21:50
      Witaj
      to tak jak u nas ,, pod górkę cały czassadna temat paciorkowca nie
      pomogę Ci niestety, ale moze Ty moglabys cos powiedziec mi na temat
      ureaplasmy, odebralam wynik i jestem zalamana, przed in vitro
      zrobilam to badanie i odebralam dzis wynik - zły, dlugo to
      leczyliscie , cz oboje? jesli mozesz mi cos napisac bede bardzo
      wdzieczna
      • blow.74 Re: paciorkowiec 20.08.09, 22:13
        Tak,dario-leczyliśmy to paskudztwo razem,kuracja trwała 21 dni,też
        dzis odbierałam wyniki.Braliśmy sumamed,unidox i flumycon(chyba
        dobrze popisałam)i ja dopochwowo betadine.Niezłego miałam cykora-
        naczytałam się tyle o tym paskudztwie,któraś z dziewczyn pisała ,że
        pół roku nie mogła z tego wyjść.Mam nadzieję,że szybko się z 'tym'
        uporasz i tego Ci życzę.Pozdrawiam.








        0
        • daria9934 Re: paciorkowiec 20.08.09, 22:31
          DZiekuje Ci bardzo, na antybiogramie wyszlo ze jest wrazliwy na
          wiekszosc antybiotyków, ale tez tyle sie naczytalam ze zdazylam juzb
          wylac morze łezsada czy Twój mąz tez musial robic badania czy na
          podstawie Twoich wyników dostał to samo.??DZiekuje Ci bardzo , w
          sierpniu mielismy rozpocząć cała procedure a tu znowu..juz tak dlugo
          walczymy ze sił mam coraz mniej...
          Pozdrawiam Cie i zyzce powodzenia
          • blow.74 Re: paciorkowiec 20.08.09, 22:50
            Mąż nie robił żadnych badań,tych kontrolnych po zakończeniu kuracij
            też nie,mam nadzieję,że skutecznie wyleczyliśmy się,aczkolwiek
            doktorek straszy że to czesto lubi powracać i znów mam je powtorzyć
            za m-c.Głowa do góry Dario-będzie dobrze!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka