Dodaj do ulubionych

Tak się boję...

21.08.09, 15:25
Witam Was serdecznie,
czasami pisze tu na forum ale nie jestem stałą bywalczyniąsad
wczoraj miałam transfer dwóch zarodków podanych w 5-tej dobie.
Pobrano mi 16 komórek z czego prawidłowych zarodków zostało tylko 3.
Podano mi dwa zarodki, a dziś usłyszałam, że trzeci nie nadaje sie
do mrożenia bo by nie przeżył rozmnożeniasad
Staramy się ponad 4 lata to trzecie ICSI, trzy IUI. Tak się boje że
sie nie uda i nie mam mrożaczków. Teraz zrobilismy dodatkowo
PGD.Musze być dobrej myśli dla moich zarodeczków, ale teraz łzy lecą
mi same. tak się boję
A wczoraj znaleziono niemowle w stodole. Jaki ten los
niesprawiedliwy. Nie mam już słów.
aneczka2607
Obserwuj wątek
    • elza10 Re: Tak się boję... 21.08.09, 15:49
      Masz bardzo duże szanse! Blastusie po PGD dają ogromne
      prawdopodobieństwo sukcesu! Głowa do góry!
    • zuzka787 Re: Tak się boję... 21.08.09, 16:00
      Ponieważ ja za bardzo się jeszcze na tym nie znam tak jak większość
      forumowiczek bo sama dopiero zaczęłam ciężką drogę do IVF to jedynie
      mogę Ci napisać bądź dobrej myśli bo wiara to połowa sukcesu.
      Trzymaj się,będzie dobrze smile
      • dagmara-k Re: Tak się boję... 21.08.09, 16:26
        ja z 15 komorek (7 dobrych) tez mialam tylko 2 dobre zarodki, z czego jeden
        (podany jako jedynak) siedzi juz w brzuchu - trzymam kciuki. dobrze wiem jak sie
        boisz, bo w dniu transferu myslalam ze mam tylko tego jednego co zostal podany.
        dopiero dwa dni po transferze zaczelam sie cieszyc i miec nadzieje.
        • aneczka2607 Re: Tak się boję... 22.08.09, 09:47
          Dziękuje serdecznie za słowa otuchy.
          Dziś już troche lepiej, ale nadal sie boje.
          Musze wierzyć, ale to takie trudne.
          Pozdrawiam i trzymam za was wszystkie kciuki.
          pozdrawiam
          aneczka2607
          • dagmara-k Re: Tak się boję... 22.08.09, 10:10
            trzymam kciuki. jeszcze troche, wytrzymasz!
            • edytka8080 Re: Tak się boję... 22.08.09, 20:44
              witaj! dasz rade trzymam w kciuki
              • zoe2009 Re: Tak się boję... 22.08.09, 22:51
                witaj, ja też wierzę, że Cie się uda. W końcu tyle lat starań musi się kiedyś
                skończyć pozytywnie. Pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki
                • kolebeczka Re: Tak się boję... 22.08.09, 23:45
                  Zycze zagniezdzenia i ciagu dalszego!

                  A co do dzieci w stodole...
                  Wiele lat tulalam sie po gabinetach, klinikach.
                  Czekalam po jednej z wizyt na peronie na pociag do domu.
                  Spuszczona glowa, bo znowu cos nie tak.
                  Podnosze glowe a tu wielki plakat jakiejs organizacji
                  naprzeciwko: "Zaszlas w niechciana ciaze? Zadzwon do nas!"
                  • gazeta_mi_placi Re: Tak się boję... 23.08.09, 11:04
                    Tak,tak-tylko jakoś na propozycję adopcji reagujecie jak diabeł na święconą
                    wodę.Nie jesteście zainteresowane adopcją tylko invitro,więc po co to
                    wypominanie dziecka w stodole?
                    Nawet jakby przeżyło żadna z Was by się nie pofatygowała do ośrodka
                    adopcyjnego,najwyżej do kolejnej kliniki niepłodności.
                    • coldsong Re: Tak się boję... 23.08.09, 11:51
                      Ja jestem w trakcie procedury adopcyjnej i wbrew temu co piszesz
                      jest bardzo duża kolejka chętnych do adopcji (i wcale nie tylko o
                      niemowlaków chodzi). A więc twierdzenie, że kobiety decydują się na
                      in vitro, bo nie chcą adopcji jest wielkim uproszczeniem. Poo prostu
                      jest więcej chętnych niż dzieci do adopcji, takie są fakty.
                      • gazeta_mi_placi Re: Tak się boję... 23.08.09, 11:55
                        Dzieci do adopcji jest wystarczająco (jeżeli chodzi o dzieci a nie o
                        noworodki)-problemem są tylko formalności,które faktycznie trochę trwają i są
                        czasem skomplikowane-z tym się zgadzam.
                        • teligo Re: Tak się boję... 23.08.09, 12:02
                          ile dzieci już adoptowałeś?
                          • gazeta_mi_placi Re: Tak się boję... 23.08.09, 13:36
                            teligo napisała:

                            > ile dzieci już adoptowałeś?

                            Na razie nie mogę w kwestii formalnej: jestem zbyt młody.
                        • coldsong Re: Tak się boję... 23.08.09, 12:25
                          Właśnie jest zupełnie inaczej niż piszesz - nie ma wystaczająco dużo
                          dzieci do adopcji. W ośrodkach ogromne kolejki! Może popytaj ludzi
                          pracujących z OAO to będziesz bardziej zorientowana/y.
                          Nie pisałam o skomplikowanych formalnościach. To jest przecież
                          oczywiste i najmniej w tym wszystkim o to chodzi. Może jaśniej
                          napiszę: JEST BARDZO DUŻO CHĘTNYCH PAR DO ADOPCJI. NIE MA NATOMIAST
                          DZIECI (NIE TYLKO NOWORODKÓW - TAK JAK WCZEŚNIEJ NAPISAŁAM). Dzieci
                          rodzi się coraz mniej. Coraz więcej jest par niepłodnych. Takie są
                          niestety liczby.
                          • dagmara-k Re: Tak się boję... 23.08.09, 12:34

                            wiem ze poziom wiedzy formalnej o adopcji takich jak gazeta-mi-placi
                            jest niski. alepoziom wiedzy psychologicznej o adopcji mnie
                            zaskakuje niezmiernie. jak mozna traktowac adopcje jako cos zamiast
                            leczenia, rodzenia wlasnych dzieci. adopcja to nie jest proteza.

                            autorke watku trzymam za reke w tym trudnym czasie.
                            ktory nie ma z adopcja nic wspolnego
                            • coldsong Re: Tak się boję... 23.08.09, 12:53
                              Dokładnie - adopcja to nie jest alternatywa dla in vitro. To są dwie
                              różne drogi. A takich ludzi - mimo że wątpię w sukces - trzeba
                              oświecać. Autorkę wątku przepraszam, że pozwoliłam sobie tutaj na
                              akcję edukacyjną. Oczywiście trzymam kciuki!
                              • gazeta_mi_placi Re: Tak się boję... 23.08.09, 13:37
                                Skoro nie jest alternatywą,to czemu tak załamujecie rączki nad
                                noworodkiem,którego i tak nie macie nawet w planach adoptować?
                                • coldsong Re: Tak się boję... 23.08.09, 13:50
                                  Ja mam nie tylko w planach, ale już podjęłam działania adopcyjne.
                                  A jestem tylko jedną z wielu takich kobiet.
                                  Szkoda słów, może poczytaj dokładnie i ze zrozumieniem...
                                  • free-klaudia26 Re: Tak się boję... 23.08.09, 14:06
                                    Czy wy nie widzicie ,że ten cały gazeta_mi_placi to jakiś troll ,który celowo
                                    sieje zamęt i niepotrzebną nikomu dyskusję,niech spada na inne forum się mądrzyć
                                    a nie tu swoje mądrości wygłasza.A jeśli chodzi o ivf i adopcje to posłuchaj
                                    durniu jeden nie każdy chce brać czyjeś dziecko a ivf właśnie jest po to żeby
                                    mieć swoje.A ty nikomu nie będziesz rozkazywał co ma robić,sam bys nie
                                    zaadoptował a komuś każesz - kretyn!!!!
                                    • aneczka2607 Re: Tak się boję... 23.08.09, 18:45
                                      Witajcie,
                                      moim zdaniem adpocja jest poważnym krokiem i trudną decyzją. Nie
                                      każdy umiałby pokochać dziecko, które nie nosił przez 9 m-cy pod
                                      sercem. Nie raz o tym myślałam, kiedy wynik Bety był zero, ale teraz
                                      nie jesteśmy jeszcze gotowi na to by adoptować dziecko. Co z tego,
                                      że zaadoptuje, jak nie bede kochac dziecka jak swoje. Trzeba byc
                                      tego świadomym w stu procentach. Ja narazie nie mam na tyle
                                      odwagi,teraz walcze o to by mieć swoje dzieciątko, upragnione i
                                      wyśnione i nie życze sobie żeby ktoś kto nie mam zielonego pojęcia
                                      ile każda z nas musi przejść aby kiedyś doczekać się maleństwa,
                                      pisał takie bzdury.
                                      A dziecko w stodole- to tylko przykład na niesprawiedliwość losu i
                                      na to komu Pan Bóg pozwala być rodzicem a komu nie. Może ma swój w
                                      tym cel, ale ja Go nie rozumiemsad
                                      jutro pierwsza weryfikacja wyników...
                                      aneczka2607
                                      • teligo Re: Tak się boję... 23.08.09, 20:00
                                        Aneczka!!!
                                        Powodzenia jutro!
                                        Trzymam kciuki za pozytywny wynik!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka