Dodaj do ulubionych

Turcja Alanya i okolice, czy warto

IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 10:59
Czy te kamieniste plaże są do przeżycia?
Obserwuj wątek
    • Gość: Karolina Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: *.chello.pl 23.03.02, 12:26
      Byłam w Turcji w zeszłym roku, ale na południowym wybrzeżu w Marmaris, a moi
      znajomi właśnie w Alanyi. Po powrocie porównaliśmy wrażenia i ... Marmaris
      wypadło o wiele lepiej. Mniejsze i spokojniejsze miasteczko, ale za to wszędzie
      blisko, taniej i sympatyczniej. Plaże są raczej kiepskie w całej Turcji. U nas
      plaża miała może z 5 metrów szerokości, małe kamyczki połączone z "brudnym"
      piaskiem. Radzę wybrać hotel z ładnym basenem, bo to zdecydowanie
      przyjemniejsze niż ta plaża. Miłego wypoczynku. Jeśli ciekawią Cię jakieś
      szczegóły pisz, chętnie odpowiem. Pozdrawiam
      • Gość: Marta Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 23.03.02, 20:06
        Ja byłam pod Alanyą dwa lata temu.Okolice Alanyi absolutnie odradzam.Są
        paskudne,zaniedbane , a to co się w katalogach ładnie nazywa "strefą hotelową"-
        to są obrzydliwe zadupia z kilkoma hotelami ,szosą przelotową .Przy czym bardzo
        często zdarza się,że dookoła są place budowy(ale o tym już biura nie
        mówią).Plaże w okolicach Alanyi są brudne,przy wejściu do morza kamieniste, lub
        z wielkimi oślizgłymi głazami.Dojście do wody tylko przez specjalne
        pomosty.Sama Alanya jest sporym miastem, mniej więcej wielkości Koszalina czy
        Słupska.Duży tłok, hałas i ruch.Ale w Alanyi jest najpiękniejsza plaża Riviery
        Tureckiej-Kleopatra Beach.Tak więc jeżeli zdecydujesz się na Alanyę-wybierz
        hotel wyłącznie w pobliżu Kleopatry.Tam będziesz mieć i super plażę i wszędzie
        blisko.Nigdzie indziej.Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania-to chętnie
        odpowiem.Pzdr.
        • yak-ona Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto 23.03.02, 21:30
          bylam w Turcji miesiac na objezdzie- wspanialy kraj i ludzie, o jedzeniu nie
          wspomne!
          jezeli interesuje Cie tylko plaza to wybierz Marmaris- ladne, male miasteczko,
          ale wiele do roboty- mozna wypozyczyc jeepa, pojechac w gory,wybnajac lodz,
          ponurkowac, poplynac do Grecji wodolotem!
          Alannya-wielkie okropne skupisko hoteli, plac budowy!

          a tak na marginesie- czy warto jechac do tak pieknego i bogatego w zabytki i
          cuda natury( pamukale, kapadocja) kraju i zmarnowac czas na plazy???
    • Gość: Beata Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: 192.168.7.* 25.03.02, 08:08
      Ja gorąco polecam wakacje w Turcji - i tak jak Marta proponuje wybór hotelu w
      Alanyi przy plaży Kleopatry. Można kilka dni poświęcić na plażowanie a
      jednocześnie wybrać się do Kapadocji, Side, Aspendos ... Pamukale.
      Sam spędziłam tam dwa tygodnie w zeszłym roku i w tym roku mam już
      zarezerwowany pobyt w tym samym miejscu.

      Pozdr.
      • Gość: aga Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 21:47
        Chwilowo jestem załamana, mój problem polega na tym, że juz nie mogę zmienić
        hotelu ani miejscowosci (za późno odkryłam to forum).Baza pozostaje na placu
        budowy z "kamienistą obrzydliwą plażą". Prosze o radę co robić dwa tygodnie na
        tym "zadupu" zwanym Konakli 12 km/Alanya i jak z tamtąd wyrwać się na wycieczki
        fakultatywne? Gdzie się je wykupuje i czy są kosztowne? Czy warto wyruszać z
        Konakli na plażę Kleoptra w celu uskutecznienia przyjemnych kąpieli słonecznych
        i morskich?
        • Gość: Beata Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: 192.168.7.* 26.03.02, 07:18
          Nie ma co załamywać się na wstępie - przecież w Turcji istnieją dolmusze tj.
          busy które za niewielka opłata zawiozą Cię gdzie bedziesz chciała. Jeżdżą one
          napewno na trasie Konakli/Alanya ca kilka minut a zatrzymują się wszędzie na
          skinienie ręką. Jeśli chodzi o wykupienie wycieczek fakultatywnych to napewno
          twoje biuro (nie piszesz z jakim biurem się wybierasz)będzie atakować się
          wieloma propozycjami - Ty jednak wybiez sie po zapoznaniu z oferta Twojego
          biura i sprawdź ceny w Alanyi u Tureckich operatorów - są o wiele niższe -
          wtedy dopiero decyduj sie na zakup. Polecam gorąco dwu lub trzy dniowy wypad do
          Kapadocji - to dla mnie jest najlepsze miejsce do zobaczenia w Turcji. Możesz
          wybrać się na dwa dni do Pammukale i przy okazji zobaczysz Efez lub poświęcić
          tylko jeden dziń na samo Pamukale, ale jest to bardziej męczące. Są jeszcze
          wycieczki do Aspendos, Side oraz jeep safari po górach Taurus i tak jak chyba w
          innych krajach różne City Tours i rejsy statkiem (dla mnie te ostatnie odpadają
          ale jak ktoś lubi czemu nie ). Super sprawa to podobno rafting - sama jednak
          nie byłam wybiore się jednak przy tegorocznym pobycie w Alanyi.
          Jeśli masz jekieś pytania - chętnie odpowiem.
          A tym odludziem w Konakli nieprzejmuj się - przeciez rokrocznie tysiące ludzi
          spędza tam wakacje - napewno będą udane !!!

          Pozdrawiam
          • Gość: Marta Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 26.03.02, 14:03
            Gość portalu: Beata napisał(a):

            > Nie ma co załamywać się na wstępie - przecież w Turcji istnieją dolmusze tj.
            > busy które za niewielka opłata zawiozą Cię gdzie bedziesz chciała. Jeżdżą one
            > napewno na trasie Konakli/Alanya ca kilka minut a zatrzymują się wszędzie na
            > skinienie ręką. Jeśli chodzi o wykupienie wycieczek fakultatywnych to napewno
            > twoje biuro (nie piszesz z jakim biurem się wybierasz)będzie atakować się
            > wieloma propozycjami - Ty jednak wybiez sie po zapoznaniu z oferta Twojego
            > biura i sprawdź ceny w Alanyi u Tureckich operatorów - są o wiele niższe -
            > wtedy dopiero decyduj sie na zakup. Polecam gorąco dwu lub trzy dniowy wypad do
            >
            > Kapadocji - to dla mnie jest najlepsze miejsce do zobaczenia w Turcji. Możesz
            > wybrać się na dwa dni do Pammukale i przy okazji zobaczysz Efez lub poświęcić
            > tylko jeden dziń na samo Pamukale, ale jest to bardziej męczące. Są jeszcze
            > wycieczki do Aspendos, Side oraz jeep safari po górach Taurus i tak jak chyba w
            >
            > innych krajach różne City Tours i rejsy statkiem (dla mnie te ostatnie odpadają
            >
            > ale jak ktoś lubi czemu nie ). Super sprawa to podobno rafting - sama jednak
            > nie byłam wybiore się jednak przy tegorocznym pobycie w Alanyi.
            > Jeśli masz jekieś pytania - chętnie odpowiem.
            > A tym odludziem w Konakli nieprzejmuj się - przeciez rokrocznie tysiące ludzi
            > spędza tam wakacje - napewno będą udane !!!
            >
            > Pozdrawiam
            --------------------------
            Zapomniałaś dodać że podróż dolmuszem nie należy do najprzyjemniejszych.Zwykle
            jest zatłoczony i śmierdzący pełen brudnych turków i turczynek.Mnie się nawet
            zdarzyło podróżować w towarzystwie kozy wiezionej na targ.Kierowcy jeżdżą jak
            wariaci, nie uznają żadnych przepisów, hamują z piskiem opon.Naprawdę silne
            wrażenia!A Konakli cóż.Współczuję ci . Przejeżdżałam przez nie w drodze na
            lotnisko.Szosa przelotowa i kilka hoteli obok.Dookoła budowa (przynajmniej 2 lata
            temu) i dziadostwo.Naprawdę, nie możesz zmienić hotelu,na coś w pobliżu Kleopatra
            Beach?Z jakiego biura jedziesz?
            • Gość: ecia Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: 192.168.30.* 26.03.02, 16:20
              No cóż... Byłam z rodziną w Konakli w zeszłym roku i
              wszystkim nam się bardzo podobało. Obok naszego hotelu
              była budowa, ale żadnych prac tam nie prowadzono (po
              prostu stał szkielet budynku). Plaża oczywiście nie
              taka piękna jak w Polsce, ale można wytrzymać. Wszyscy
              się kąpaliśmy, nikt się nie poślizgnął ani nie dostał
              parcha. Zresztą na plażę najczęściej chodziliśmy po
              kolacji, wtedy było najprzyjemniej. Nasze dziecko i
              tak preferuje basen. Poza tym zwykle jeździ się na
              wycieczki, zawsze można skoczyć do Alanyi. Do naszego
              hotelu dojeżdżały tanie dolmusze, o ile pamiętam
              mercedesy (raczej nowe). Turcy jeździli nimi
              sporadycznie, korzystali z nich raczej turyści. Nie
              było mowy o jakichkolwiek zwierzętach !
              Plaża Kleopatry jest bardzo ładna, ale strasznie
              zatłoczona, więc trudno doradzać, czy warto na nią się
              wybrać – zależy, co jest priorytetem Twojego wyjazdu.
              Generalnie uważam, że jeśli jedziesz w miłym
              towarzystwie i trafisz do w miarę przyzwoitego hotelu,
              to z pobytu w Turcji wrócisz bardzo zadowolona.
              • Gość: Marta Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 26.03.02, 16:55
                Gość portalu: ecia napisał(a):

                > No cóż... Byłam z rodziną w Konakli w zeszłym roku i
                > wszystkim nam się bardzo podobało. Obok naszego hotelu
                > była budowa, ale żadnych prac tam nie prowadzono (po
                > prostu stał szkielet budynku). Plaża oczywiście nie
                > taka piękna jak w Polsce, ale można wytrzymać. Wszyscy
                > się kąpaliśmy, nikt się nie poślizgnął ani nie dostał
                > parcha. Zresztą na plażę najczęściej chodziliśmy po
                > kolacji, wtedy było najprzyjemniej. Nasze dziecko i
                > tak preferuje basen. Poza tym zwykle jeździ się na
                > wycieczki, zawsze można skoczyć do Alanyi. Do naszego
                > hotelu dojeżdżały tanie dolmusze, o ile pamiętam
                > mercedesy (raczej nowe). Turcy jeździli nimi
                > sporadycznie, korzystali z nich raczej turyści. Nie
                > było mowy o jakichkolwiek zwierzętach !
                > Plaża Kleopatry jest bardzo ładna, ale strasznie
                > zatłoczona, więc trudno doradzać, czy warto na nią się
                > wybrać – zależy, co jest priorytetem Twojego wyjazdu.
                > Generalnie uważam, że jeśli jedziesz w miłym
                > towarzystwie i trafisz do w miarę przyzwoitego hotelu,
                > to z pobytu w Turcji wrócisz bardzo zadowolona.
                -----------------------------
                1.Oczywiście, towarzystwo i hotel też są bardzo ważne.Ale wg.mnie jeżeli hotel
                jest w brzydkiej okolicy,dookoła jest plac budowy i szosa przelotowa, a plaża
                jest paskudna, to niestety ale trudno być zadowolonym z pobytu.
                2.Dolmusze-ja jeździłam nimi na trasie Alanya- Mahmutlar i niestety ale
                przeważnie jeździły nimi Turki i naprawdę trafiłam na babinę z kozą.Może ty nie
                miałąś takiego szczęścia.
                3.Nie byłam na plaży w Konakli, widziałam ją z okien autokaru,nie podobała mi
                się, natomiast wszystkie plaże na linii Alanya-Mahmutlar są paskudne.Plaża w moim
                wypadku jest bardzo ważna,ponieważ lubię się powygrzewać na słońcu,popatrzeć na
                morze,popluskać się w ciepłej wodzie.Po to m.in. się jeździ do ciepłych
                krajów.Baseny przy hotelach są dla mnie drugorzędną sprawą,na basen mogę sobie
                iść w Warszawie,a na plażę raczej nie.
                4.Wycieczki owszem,ale przecież nikt dzień w dzień nie jeździ na wycieczki!
                Przynajmniej ja nikogo takiego nie znam,nie mówiąć już o tym jakie to kosztowne.
                • Gość: tom Re: do Marty IP: 10.30.1.* 27.03.02, 09:25
                  litosci !!!! Twoja koza w samochodzie to rewelacja rzadko spotykana i raczej
                  powinnaś się cieszyć z takiego zdarzenia niż narzekać jadąc do Turcji można
                  być pewnym egzotyki ( i po to tam się wyjeżdza ) a piaszczyste plaże to w Łebie
                  ( no chyba że wolisz słoneczną Hiszpanie z niemieckimi emerytami a jeżeli Cię
                  stać to Karaiby ) Negatywne opinie to kiepski sposób na Twoje kompleksy
                  pozdrawiam
                  Tom
                  • Gość: Marta Re: do Toma IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 27.03.02, 12:51
                    Gość portalu: tom napisał(a):

                    > litosci !!!! Twoja koza w samochodzie to rewelacja rzadko spotykana i raczej
                    > powinnaś się cieszyć z takiego zdarzenia niż narzekać jadąc do Turcji można
                    > być pewnym egzotyki ( i po to tam się wyjeżdza ) a piaszczyste plaże to w Łebie
                    >
                    > ( no chyba że wolisz słoneczną Hiszpanie z niemieckimi emerytami a jeżeli Cię
                    > stać to Karaiby ) Negatywne opinie to kiepski sposób na Twoje kompleksy
                    > pozdrawiam
                    > Tom
                    ----------------------------
                    Przepraszam bardzo ja czegoś nie rozumiem.Uważasz,że skoro ktoś jest
                    niezadowolony z pobytu w jakimś miejscu to znaczy,że ma kompleksy? To znaczy,że
                    inni turyści ze Scan Holiday, którzy wtedy ze mną przebywali w hotelu i również
                    byli niezadowoleni z okolicy -są zakompleksieni ? Jeżeli ktoś zapłacił za pobyt
                    duże pieniądze i został zwyczajnie nabity w butelkę przez biuro podróży(mnie na
                    przykład przed wyjazdem nikt nie poinformował o placu budowy dookoła, o 20 km
                    odległości od centrum -w katalogu napisali "niedaleko od centrum" mało tego
                    okłamaliże plaża jest hotelowa a nie była)- to jego niezadowolenie wynika z
                    kompleksów.Człowieku, jak zaczniesz znowu takie bzdury wypisywać -to się dobrze
                    zastanów co piszesz.
                    Ps.Byłam w Hiszpanii,na Balearach, na Wyspach Kanaryjskich w towarzystwie
                    niemieckich emerytów i bardzo mi sie podobało.

                    • Gość: Tom Re: do Marty IP: 10.30.1.* 27.03.02, 13:40
                      Gość portalu: Marta napisał(a):

                      > Gość portalu: tom napisał(a):
                      >
                      > > litosci !!!! Twoja koza w samochodzie to rewelacja rzadko spotykana i racz
                      > ej
                      > > powinnaś się cieszyć z takiego zdarzenia niż narzekać jadąc do Turcji moż
                      > na
                      > > być pewnym egzotyki ( i po to tam się wyjeżdza ) a piaszczyste plaże to w
                      > Łebie
                      > >
                      > > ( no chyba że wolisz słoneczną Hiszpanie z niemieckimi emerytami a jeżeli
                      > Cię
                      > > stać to Karaiby ) Negatywne opinie to kiepski sposób na Twoje kompleksy
                      > > pozdrawiam
                      > > Tom
                      > ----------------------------
                      > Przepraszam bardzo ja czegoś nie rozumiem.Uważasz,że skoro ktoś jest
                      > niezadowolony z pobytu w jakimś miejscu to znaczy,że ma kompleksy? To znaczy,że
                      >
                      > inni turyści ze Scan Holiday, którzy wtedy ze mną przebywali w hotelu i równie
                      > ż
                      > byli niezadowoleni z okolicy -są zakompleksieni ? Jeżeli ktoś zapłacił za pobyt
                      >
                      > duże pieniądze i został zwyczajnie nabity w butelkę przez biuro podróży(mnie na
                      >
                      > przykład przed wyjazdem nikt nie poinformował o placu budowy dookoła, o 20 km
                      > odległości od centrum -w katalogu napisali "niedaleko od centrum" mało tego
                      > okłamaliże plaża jest hotelowa a nie była)- to jego niezadowolenie wynika z
                      > kompleksów.Człowieku, jak zaczniesz znowu takie bzdury wypisywać -to się dobrze
                      >
                      > zastanów co piszesz.
                      > Ps.Byłam w Hiszpanii,na Balearach, na Wyspach Kanaryjskich w towarzystwie
                      > niemieckich emerytów i bardzo mi sie podobało.
                      >

                      Po pierwsze jak duże były to pieniądze? - mam nadzieję że nie bylo to Last
                      Minute ??? Biuro SH kieruje sie raczej w strone niskich cen a nie wysokiej
                      jakości
                      Po drugie jeżeli bazujesz tylko na katalogu w biurze to pogratulować naiwności
                      Po trzecie skoro biuro nie wywiązało się z oferty to czy zrobiłaś coś by
                      reklamować usługe ? - pewnie nie bo na 100% nie przeczytałaś warunków umowy
                      przed wykupieniem imprezy
                      Po czwarte skoro jesteś plażowiczką to co robilaś w Turcji ? to trochę egzotyczny
                      kraj i kultura i to trzeba wiedzieć przed wyjazdem
                      miłych wypraw plażowych
                      pozdrawiam
                      Tom


                      • Gość: Tom Re: do Marty IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 27.03.02, 14:00
                        Gość portalu: Tom napisał(a):

                        > Gość portalu: Marta napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: tom napisał(a):
                        > >
                        > > > litosci !!!! Twoja koza w samochodzie to rewelacja rzadko spotykana i
                        > racz
                        > > ej
                        > > > powinnaś się cieszyć z takiego zdarzenia niż narzekać jadąc do Turcj
                        > i moż
                        > > na
                        > > > być pewnym egzotyki ( i po to tam się wyjeżdza ) a piaszczyste plaże
                        > to w
                        > > Łebie
                        > > >
                        > > > ( no chyba że wolisz słoneczną Hiszpanie z niemieckimi emerytami a je
                        > żeli
                        > > Cię
                        > > > stać to Karaiby ) Negatywne opinie to kiepski sposób na Twoje komplek
                        > sy
                        > > > pozdrawiam
                        > > > Tom
                        > > ----------------------------
                        > > Przepraszam bardzo ja czegoś nie rozumiem.Uważasz,że skoro ktoś jest
                        > > niezadowolony z pobytu w jakimś miejscu to znaczy,że ma kompleksy? To znac
                        > zy,że
                        > >
                        > > inni turyści ze Scan Holiday, którzy wtedy ze mną przebywali w hotelu i r
                        > ównie
                        > > ż
                        > > byli niezadowoleni z okolicy -są zakompleksieni ? Jeżeli ktoś zapłacił za
                        > pobyt
                        > >
                        > > duże pieniądze i został zwyczajnie nabity w butelkę przez biuro podróży(mn
                        > ie na
                        > >
                        > > przykład przed wyjazdem nikt nie poinformował o placu budowy dookoła, o 20
                        > km
                        > > odległości od centrum -w katalogu napisali "niedaleko od centrum" mało teg
                        > o
                        > > okłamaliże plaża jest hotelowa a nie była)- to jego niezadowolenie wynika
                        > z
                        > > kompleksów.Człowieku, jak zaczniesz znowu takie bzdury wypisywać -to się d
                        > obrze
                        > >
                        > > zastanów co piszesz.
                        > > Ps.Byłam w Hiszpanii,na Balearach, na Wyspach Kanaryjskich w towarzystwie
                        > > niemieckich emerytów i bardzo mi sie podobało.
                        > >
                        >
                        > Po pierwsze jak duże były to pieniądze? - mam nadzieję że nie bylo to Last
                        > Minute ??? Biuro SH kieruje sie raczej w strone niskich cen a nie wysokiej
                        > jakości
                        > Po drugie jeżeli bazujesz tylko na katalogu w biurze to pogratulować naiwności
                        > Po trzecie skoro biuro nie wywiązało się z oferty to czy zrobiłaś coś by
                        > reklamować usługe ? - pewnie nie bo na 100% nie przeczytałaś warunków umowy
                        > przed wykupieniem imprezy
                        > Po czwarte skoro jesteś plażowiczką to co robilaś w Turcji ? to trochę egzotycz
                        > ny
                        > kraj i kultura i to trzeba wiedzieć przed wyjazdem
                        > miłych wypraw plażowych
                        > pozdrawiam
                        > Tom
                        _--------------------------
                        No proszę najpierw zrobiłeś ze mnie zakompleksioną babę, a teraz usiłujesz mi
                        wmówić że jestem kretynką i nie umiem czytać.Wyjazd 3 lata temu kosztował ponad 3
                        tys zł, A po powrocie złożyłam reklamację,Która została uwzględniona.To tyle, bo
                        więcej nie chce mi sie gadac z facetem , który mnie po prostu obraża.


                        • Gość: Tom Re: do Marty IP: 10.30.1.* 27.03.02, 15:18
                          ... będąc tam trzy lata temu zabierasz glos w sprawie !!!!???? bez komentarza
                          • Gość: Marta Re: do Toma IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 27.03.02, 16:56
                            Gość portalu: Tom napisał(a):

                            > ... będąc tam trzy lata temu zabierasz glos w sprawie !!!!???? bez komentarza
                            ---------------
                            Wiesz co naprawdę odnoszę wrażenie,że ty masz coś z głową i nawet nie umiesz
                            czytać.Jak wół w jednym z moich postów jest napisane"Byłam tam dwa lata temu"-
                            czyli jeżeli nadal nie rozumiesz- w 2000 r.A pozatym nawet jeżeli bym tam była 10
                            zy 20 lat temu, to nie mam takiej demencji,żeby nie pamiętać swoich wrażeń i
                            odczuć z miejsca pobytu.Bez komentarza można jedynie zostawić twoje czepialstwo i
                            głupotę.

                            • Gość: Tom Re: do Marty IP: 10.30.1.* 28.03.02, 10:11
                              ... Jak wół w jednym z moich postów jest napisane"Byłam tam dwa lata temu"- ...
                              ... Wyjazd 3 lata temu kosztował ponad 3 tys zł, ...
                              jakaś nieścisłość czy może sie czepiam? no chyba że kupujesz z rocznym
                              wyprzedzeniem ?
                              pozdrawiam plażowiczkę
                              Tom

                              • Gość: Marta Re: do Toma IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 28.03.02, 10:58
                                Gość portalu: Tom napisał(a):

                                > ... Jak wół w jednym z moich postów jest napisane"Byłam tam dwa lata temu"- ...
                                >
                                > ... Wyjazd 3 lata temu kosztował ponad 3 tys zł, ...
                                > jakaś nieścisłość czy może sie czepiam? no chyba że kupujesz z rocznym
                                > wyprzedzeniem ?
                                > pozdrawiam plażowiczkę
                                > Tom
                                > --------------
                                W dwóch poprzednich postach jest napisane 2lata temu.W trzecim poście się
                                spieszyłam i się pomyliłam,za co bardzo przepraszam.Byłam tam w 2000r.Pa! pa!
                                Pzdr.

                • Gość: ecia Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: 192.168.30.* 27.03.02, 10:46
                  Pewnie, że najlepiej, jeśli hotel jest dobry, okolica
                  piękna, a plaża piaszczysta i z palmami. Myślę, że tak
                  jest np. na Karaibach i bardzo chciałabym tam kiedyś
                  pojechać.
                  Ale basen w W-wie to jednak co innego niż basen w
                  ciepłym kraju, przynajmniej dla mnie – w Turcji przy
                  basenie można się powygrzewać na słoneczku i popluskać
                  w ciepłej wodzie, w Warszawie o to raczej trudno, nie
                  mówiąc o dzikich tłumach w rzadkie słoneczne weekendy.

                  A wracając do Konakli – nasz hotel był akurat nad
                  samym morzem, do szosy trzeba było przejść kawałek i
                  nie mieliśmy na taki spacer ochoty. Nie łapaliśmy
                  dolmuszy <przelotowych>, więc może dlatego nie
                  spotkały nas w nich szczególne atrakcje. Jeśli już
                  miałabym na coś narzekać, to na przystanek dla
                  dolmuszy w Alanyi – obok rosły daktylowce i smród
                  zgniłych owoców pod nimi był dla mnie przeokropny.
                  Co do wycieczek: moim zdaniem wycieczki robi się
                  głównie w dzień, nie myślę o wycieczkach po knajpkach,
                  ale o krajoznawczych. Naprawdę podróżowałaś w nocy po
                  Kapadocji czy Pammukale ?
              • Gość: leszek Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: *.chocianow.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 09:43
                Milo poczytac tak fachowe rady i trafne uwagi.Ja równiez pierwszy raz udaje sie
                za miesiac do Konakli/k.Alanyii. Nawet znalazlem uwagi co do mojego hotelu i
                biura -Capitol Beach i Big Blue notabene pozytywne co nie jest regula jak widac
                po wypowiedziach uczestników forum.Interesuje mnie kwestia dzieci poniewaz
                jedziemy z 6-cioletnim brzdacem - czy macie uwagi do pobytu dzieci w tym
                miejscu- plazaza (kamienie,zejscie strome?)czy w hotelu (brodzik)-wiem,ze pare
                osob bylo w tym miejscu.A i pytanie o napiwki np.do kolacji bo napoje platne sa
                oddzielnie- z gory dzieki.
            • Gość: Beata Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: 192.168.7.* 27.03.02, 07:29
              Gość portalu: Marta napisał(a):

              > Zapomniałaś dodać że podróż dolmuszem nie należy do najprzyjemniejszych.Zwykle
              > jest zatłoczony i śmierdzący pełen brudnych turków i turczynek.Mnie się nawet
              > zdarzyło podróżować w towarzystwie kozy wiezionej na targ.Kierowcy jeżdżą jak
              > wariaci, nie uznają żadnych przepisów, hamują z piskiem opon.Naprawdę silne
              > wrażenia!A Konakli cóż.Współczuję ci . Przejeżdżałam przez nie w drodze na
              > lotnisko.Szosa przelotowa i kilka hoteli obok.Dookoła budowa (przynajmniej 2 la
              > ta
              > temu) i dziadostwo.Naprawdę, nie możesz zmienić hotelu,na coś w pobliżu Kleopat
              > ra
              > Beach?Z jakiego biura jedziesz?

              Marta, ja o niczym nie zapomniałam napisać - napisałam dokładnie to co chciałam.
              W pierwszej odpowiedzi(jeśli uważnie czytasz) napisałam co myślę o Konakli, ale
              jeśli ktoś już wykupił wakacje to zmiana rezewacji kosztuje - więc może nie
              proponuj innym dodatkowych wydatków. Nie należy też kogoś w 4 miesiące przed
              wyjazdem załamywać , co innego gdyby dopiero decyzja o wyborze hotelu miała
              zapaść - wtedy warto ew. odradzić. O tej swojej kozie pisałaś już wielokrotnie -
              nie widzę w tym nic nadzwyczajnego - co kraj to obyczaj i po to jeździmy do
              innych krajów aby poznać nawet taki folklor jak koza w busie. Moze ty nie
              powinnaś podrożować jeśli nie umiesz cieszyć się z wakacji i koza powoduje u
              Ciebie taki dyskonfort psychiczny ze obrzydzasz innym podróze ???? Następnym
              razem jeździj tax lub wypożycz sobie samochód !!!!

              Dobrze że dla równowagi inni przedstawiają też dobre strony pobytu na "pustkowiu
              w Konakli". Sama wiem z doświadczenia jaki stres przed podróżą wywołują same tak
              negatywne opinie jak Twoje, w chwili kiedy ma się już wykupiony pobyt.

              Serdecznie Cię pozdrawiam
              • Gość: alcess Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: *.cplus.com.pl 27.03.02, 09:49
                a czy ktos moglby powiedziec cos o dzielnicy "Obakoy" kolo Alanii. Podobno jest
                ok 2 km do centrum ? Czy to tez "plac budowy"?

                pozdr.
                alcess
                • Gość: Marta Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 27.03.02, 12:40
                  Po to mamy to forum,aby wyrażać na nim swoje opinie.Aga napisała posta , z
                  prośbą o wypowiedzi nt.Alanyi i Turcji- to jej szczerze napisałam co tym
                  miejscu myślę.Uważasz,Beatko że lepiej by było gdybym kłamała i napisała,że tam
                  jest przepięknie a plaże są jak nad Bałtykiem?To po co miało by wtedy istnieć
                  to forum,żreby ludzie sobie wzajemnie mydlili oczy?Wystarczy,że biura podróży
                  to robią.Wyraziłam swoją subiektywną opinię i mam do tego prawo.Tak samo wy
                  macie prawo być zachwyceni Turcją , mnie ona może się nie podobać.Byłam
                  zachwycona Kretą,Santorini czy Rodosem -tak tam mi się nie podobało.
                  • Gość: Beata Re: Do Marty IP: 192.168.7.* 27.03.02, 13:36
                    Gość portalu: Marta napisał(a):

                    > Po to mamy to forum,aby wyrażać na nim swoje opinie.Aga napisała posta , z
                    > prośbą o wypowiedzi nt.Alanyi i Turcji- to jej szczerze napisałam co tym
                    > miejscu myślę.Uważasz,Beatko że lepiej by było gdybym kłamała i napisała,że tam
                    > jest przepięknie a plaże są jak nad Bałtykiem?To po co miało by wtedy istnieć
                    > to forum,żreby ludzie sobie wzajemnie mydlili oczy?Wystarczy,że biura podróży
                    > to robią.Wyraziłam swoją subiektywną opinię i mam do tego prawo.Tak samo wy
                    > macie prawo być zachwyceni Turcją , mnie ona może się nie podobać.Byłam
                    > zachwycona Kretą,Santorini czy Rodosem -tak tam mi się nie podobało.

                    Marta ja nie chciała Cię atakować też uważam że forum jest po to aby opisywać
                    własne doświadczenia.
                    Nierozumiem dlaczego to Ty jako pierwsza w odpowiedzi na moje wrażenia z pobytu w
                    Turcji dopisujesz ze zapomniałam o czymś dodać. Ja z kozą nie jechałam i nie
                    uważam że podróżowanie dolmuszami wykluczają Turcję jako ciekawy kraj na
                    wakacyjne podróże. To Ty cytując mojego posta sugerujesz innym jakobym fałszowała
                    swoimi wypowiedziami obraz wypoczynku w Turcji. Następnym razem opisując własne
                    wrażenia nie dołączaj ich do cudzych wypowiedzi w stylu "zapomniałaś dodać..."

                  • Gość: ecia Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: 192.168.30.* 27.03.02, 15:22
                    Aga,

                    Nie załamuj się tym Konakli. Jeśli nastawiasz się na
                    plażę, to K. nie jest najlepszym miejscem, ale
                    generalnie z Turcji zdecydowana większość osób wraca
                    zadowolona. Mnie na Turcję namówili znajomi (byłam
                    pełna obaw i niechętna) i naprawdę nie żałuję. Myślę,
                    że Marta miała trochę pecha, co mnie nie dziwi w
                    przypadku biura Scan H. Ja byłam z nimi na Cyprze,
                    warunki (pomimo wcale nie niskiej ceny) były
                    nieszczególne, plaża okropna (wchodzący wszędzie szary
                    pył) i naiwnie dałam sobie wmówić (tym ze SH), że na
                    Cyprze takie warunki to norma. Jak dalece mijało się
                    to z prawdą okazało się rok później, kiedy to
                    niespodziewanie znów pojechałam na Cypr, tyle, że
                    pobyt organizowali Cypryjczycy !
                    Cypr wciąż mi się nie podobał, natomiast drugi pobyt
                    był naprawdę udany. A pierwszy ratowałam po prostu
                    wycieczkami.

                    Jeśli chodzi o wycieczki fakultatywne w Turcji, to ja
                    korzystałam z tych oferowanych przez nasze biuro (Big
                    Blue), ale rzeczywiście nie były tanie. Bardzo, bardzo
                    polecam rafting.
                    • Gość: Marta Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto-do Eci! IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 27.03.02, 17:00
                      Gość portalu: ecia napisał(a):

                      > Aga,
                      >
                      > Nie załamuj się tym Konakli. Jeśli nastawiasz się na
                      > plażę, to K. nie jest najlepszym miejscem, ale
                      > generalnie z Turcji zdecydowana większość osób wraca
                      > zadowolona. Mnie na Turcję namówili znajomi (byłam
                      > pełna obaw i niechętna) i naprawdę nie żałuję. Myślę,
                      > że Marta miała trochę pecha, co mnie nie dziwi w
                      > przypadku biura Scan H. Ja byłam z nimi na Cyprze,
                      > warunki (pomimo wcale nie niskiej ceny) były
                      > nieszczególne, plaża okropna (wchodzący wszędzie szary
                      > pył) i naiwnie dałam sobie wmówić (tym ze SH), że na
                      > Cyprze takie warunki to norma. Jak dalece mijało się
                      > to z prawdą okazało się rok później, kiedy to
                      > niespodziewanie znów pojechałam na Cypr, tyle, że
                      > pobyt organizowali Cypryjczycy !
                      > Cypr wciąż mi się nie podobał, natomiast drugi pobyt
                      > był naprawdę udany. A pierwszy ratowałam po prostu
                      > wycieczkami.
                      >
                      > Jeśli chodzi o wycieczki fakultatywne w Turcji, to ja
                      > korzystałam z tych oferowanych przez nasze biuro (Big
                      > Blue), ale rzeczywiście nie były tanie. Bardzo, bardzo
                      > polecam rafting.
                      ------------------------
                      Oj Eciu rzeczywiście na Scanie się trochę zawiodłam i na razie nie korzystam z
                      ich usług.Jak z nieba mi spadła twoja informacja,że byłaś na Cyprze.Ja lecę w
                      sierpniu na Cypr z Neckermannem do Ayia Napa.Czy byłaś w tej miejscowości i czy
                      mogłabyś mi coś o Cyprze napisać? Mam nadzieję,że te szare plaże to nie w Ayia
                      Napa tylko w Limassol? Pzdr.

                      • Gość: ecia do Marty IP: 192.168.30.* 28.03.02, 11:55
                        Tak, te brzydkie plaże to w Limassol. Ponoć w Agia
                        Napa są najładniejsze. Byłam też w Larnace i już tam
                        plażę można nazwać plażą oraz wejść bez obaw do morza.
                        Tyle, że dla odmiany w Larnace nisko nad głowami
                        latają samoloty, bo plaża graniczy z lotniskiem.
                        Mnie się Cypr latem nie podoba, bo jest strasznie
                        suchy i żółty, a ja lubię, jak jest zielono.
                        Słyszałam, że naprawdę ładnie jest tam na wiosnę.
                        Głównym powodem mojego pierwszego wyjazdu była
                        możliwość skorzystania z wycieczki do Izraela i
                        Egiptu, teraz chyba częściej jeździ się do Libanu i
                        Syrii.
                        Warto pojechać do Paphos. W Limassol jest stary zamek,
                        gdzie żenił się król Ryszard Lwie Serce. Raczej
                        rozczarowująca jest Nikozja - dość prowincjonalne
                        miasteczko z przygnębiającym murem granicznym i
                        turystami, którzy postrzegają ten mur jako atrakcję.
                        Można przejść na stronę turecką, ale jest to niemile
                        widziane przez Cypryjczyków, bezwzględnie trzeba
                        wrócić na cypryjską stronę do 17 i słyszałam, że jak
                        ktoś ma w paszporcie wizę z tureckiego Cypru, to
                        prawdopodobnie nie zostanie wpuszczony do Grecji.
                        Wciąż widać tam ślady walk.
                        W pobliżu Limassol jest duży park wodny, a w nim wiele
                        atrakcji, spokojnie można wypełnić sobie czas.
                        W ofercie S.C. było jeszcze np. jeep safari w Góry
                        Troodos i ci, co byli twierdzili, że była to ich
                        najlepsza wycieczka.

                        Jedzenie – różne: i całkiem kiepskie, i średnie, i
                        bardzo dobre, zależy, jak trafisz.
                        Papier toaletowy wrzuca się raczej do kosza (co dla
                        mnie jest straszne, na początku sama myśl o tym była
                        podstawą moich odruchów wymiotnych), ale bynajmniej
                        nie wszędzie (jak wmawiał SH). Mam nadzieję, że w
                        twoim hotelu kanalizacja będzie normalna, a nie
                        wąskotorowa.

                        Generalnie Cypr to dość drogi kraj (niektóre rzeczy są
                        nawet zadziwiająco drogie, pamiętam 1 kg bananów w
                        Woolworth kosztował ok. 12 zł ! teraz dolar trochę
                        spadł, więc relacje cenowe powinny być lepsze). Za to
                        funt cypryjski to najsilniejsza waluta w regionie,
                        wyjeżdżając np. do Egiptu czy innych krajów najlepiej
                        właśnie wziąć funty).

                        O rany ! muszę kończyć. Pozdrawiam.
                    • Gość: aga Re: do Eci IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.02, 19:01
                      Ja właśnie lecę do turcji z Big Blu, cieszę się, że właśnie Ty masz w miarę
                      pozytywne odczucia. A w jakim hotelu byłaś i czy widziałaś może hotel Capitol
                      Beach?
                      Pozdrawiam Aga
                      • Gość: ecia Re: do Eci IP: 192.168.30.* 28.03.02, 10:28
                        Gość portalu: aga napisał(a):

                        > Ja właśnie lecę do turcji z Big Blu, cieszę się, że
                        właśnie Ty masz w miarę
                        > pozytywne odczucia. A w jakim hotelu byłaś i czy
                        widziałaś może hotel Capitol
                        > Beach?
                        > Pozdrawiam Aga

                        Aga,
                        Ja właśnie byłam w hotelu Capitol Beach...

                        Hotel ten generalnie nie jest zły, w miarę czysto,
                        pokoje przyzwoitej wielkości, klima nie nawalała. Była
                        jedna wpadka ze zmianą ręczników i jedna z awarią w
                        łazience, ale muszę przyznać, że po moich interwencjach
                        (nie awanturach) w recepcji natychmiast ktoś reagował.
                        Jedzenie było dobre, na kolacje bardzo dobre, duży wybór
                        różnych specjałów, mięsa, sałatki, desery, owoce, choć
                        niewątpliwie lepiej nie przychodzić zbyt późno. Jedynie
                        zestawy „podróżne” pozostawiały wiele do życzenia, tzn.
                        taki zestaw to była długa, gumowa buła z nieszczególną
                        wędliną, soczek oraz twarde jak kamień jabłko, wszystko
                        zapakowane w przezroczysta reklamówkę jak z supermarketu.
                        Basen wielkością nie imponuje, w pierwszym tygodniu było
                        OK., ale w drugim zjechało się dużo rodzin niemieckich
                        i zrobiło się mniej przyjemnie, wiec byliśmy parę razy
                        na plaży. Aha, zwyczajowo zajmuje się leżaki przy
                        basenie ręcznikami, tzn. delegujcie rano jedną osobę,
                        żeby zajęła upatrzone leżaki ręcznikami – nikt nie
                        ruszy, a później może być Wam trudno o leżaki obok
                        siebie.
                        Plaża jak już wiesz jest taka sobie, ale są bezpłatne
                        hotelowe leżaki i materace oraz parasole z trzciny czy
                        czegoś, przy leżakach jest działa prysznic. Zejście do
                        morza dość kamieniste, ale można się kąpać. Spore fale.
                        Można też iść plażą trochę w lewo i przejść po skałkach
                        do fajnej kotlinki.

                        W hotelu na dole jest coś na kształt straganu, gdzie
                        można kupić wodę w butelkach i baniakach. Ale wnoszone
                        torby nie są sprawdzane, choć panie z BB zapowiedziały,
                        że obsługa ma do tego prawo. W pobliżu są jakieś
                        sklepiki, ale wybór jest nieszczególny. Lepiej zakupy
                        zrobić w Alanyi, bardzo tanie i w dużym wyborze owoce
                        sprzedawane są w dni targowe.
                        Jeśli chodzi o inne zakupy, to warto kupić skóry,
                        kożuchy i pamiątki. Ciuchy są badziewiarskie nawet w
                        sklepach. Uwaga na dobrze wyglądające podróbki.
                        Kupiliśmy np. ładny zegarek, po długich targach za ok.
                        50 zł i chodził tylko 2 miesiące. Baterii nie dało się
                        wymienić.

                        Co do wycieczek – my korzystaliśmy z <biurowych>, ale
                        myślę, że można wykupić gdzieś indziej tańsze. Rafting
                        jest fantastyczny i całkowicie bezpieczny – dostaje się
                        kask i kamizelkę, można płynąć pontonem z przewodnikiem
                        lub kajakiem (często się wywracają, a woda dość zimna,
                        ale chyba frajda większa). Generalnie płynie się
                        leniwie, od czasu do czasu wpadając w mniej lub bardziej
                        ekscytujące wiry. Nie spotkałam osoby niezadowolonej.

                        Do Pammukale można jechać albo nie, ale do Kapadocji
                        trzeba – jest absolutnie bajkowa, nic nie
                        przereklamowana. Uważać należy na organizowany w trakcie
                        wycieczki wieczór turecki, jedna z dziewczyn, która ten
                        wieczór zaliczyła, dostała okropnej biegunki, choć w
                        trakcie wieczoru zjadła tylko garść orzeszków (widocznie
                        ktoś po nie wcześniej sięgał nie bardzo czystą ręką). W
                        hotelu w Kapadocji potwornie pocięły nas komary, tyle,
                        że o dziwo w ogóle nas potem skóra nie swędziała.

                        To z grubsza tyle. Jak jedziecie większą grupą, na pewno
                        będzie fajnie.

                        Pozdrowienia !

                        • Gość: aga Re: do Eci IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 18:58
                          Dzięki za tyle informacji, ale moze jeszcze cie wykorzystam. Jeżeli chodzi o
                          okolice tego hotelu, bo wiesz na zdjęciu niewiele widać, ( jakaś roslinność,
                          czy beton). Dodatkowo słyszałam, że można przejść do basenu należącego do
                          innego hotelu czy to prawda, bo szczerze mówiąc nie chce mi się wierzyć.
                          pozdrawiam
                          Aga
                          • Gość: ecia do Agi IP: 192.168.30.* 02.04.02, 13:00
                            Gość portalu: aga napisał(a):

                            > Dzięki za tyle informacji, ale moze jeszcze cie
                            wykorzystam. Jeżeli chodzi o
                            > okolice tego hotelu, bo wiesz na zdjęciu niewiele
                            widać, ( jakaś roslinność,
                            > czy beton). Dodatkowo słyszałam, że można przejść do
                            basenu należącego do
                            > innego hotelu czy to prawda, bo szczerze mówiąc nie
                            chce mi się wierzyć.
                            > pozdrawiam
                            > Aga

                            Hmm.... Obok hotelu betonu raczej nie ma (poza jednym
                            budynkiem, który w ubiegłym roku stał w stanie surowym w
                            bezpośrednim sąsiedztwie hotelu), droga przed hotelem,
                            która dojeżdżają różne pojazdy jest piaszczysto-
                            żwirkowa. Ale bujnej roślinności w pobliżu też raczej
                            nie ma. Z hotelu z jednej strony jest widok na budowę
                            (może upewnij się w biurze, że nie będzie to widok z
                            Twojego balkonu), z drugiej na basen, z trzeciej na
                            morze, z czwartej na skarpę porośnięta trawą. Z balkonów
                            od strony „basenowej” i „skarpowej” też widać morze.
                            Parę drzew jest w pobliżu, ale nie są to gaje.
                            My nie korzystaliśmy z basenów przy innych hotelach, ale
                            myślę, że jest to możliwe. Np. słyszałam, że z naszego
                            basenu korzystali mieszkańcy pobliskich apartamentowców.
                            Pozdrawiam!


    • Gość: Beata Alanya i okolice, warto !!!! warto !!! warto !!! IP: 192.168.7.* 27.03.02, 16:14
      Aga,

      szkoda że twoje pytanie wywołało niezbyt miłą dyskusję dalece odbiegającą od
      tematu pytania.
      Nawiązując do wakacji w Turcji jestem tego samego zdania co Ecia że mimo iż
      Konakli nie jest szczytem luksusu to i tak warto pojechać z nastawieniem na
      miło spędzony urlop.
      Mój pierwszy post opisywał że ja osobiście wybieram hotele w centrum Alanyi, Ty
      natomiast masz już zarezerwowany w Konakli. Na pocieszenie mogę Ci dodać że
      hotele miejskie takie jak ja wybieram nie mają tak ładnych i dużych basenów
      które rekompensują przydszą plażę. W hotelu do którego jeżdżę basen jest
      nieduży - dlatego zawsze czas spędzam na plaży. Sama więc widzisz że w Turcji
      jak w Polsce coś kosztem czegoś albo piękna plaża albo ładny basen.
      Nie znam żadnego hotelu w okolicach plaży Kleopatra który jednocześnie ma duży
      basen z miejsami do opalania.
      Dobrze że Ecia osobiście doświadczyła wakacji w Konakli i z jej opowiadań
      wynika że do się tam całkim dobrze wypoczywać.

      A wracając do wywołanej dyskusji w sprawie podróżowania dolmuszami to wszysko
      zależy od twojego nastawienia. Jeśli lubisz poznawać nowe kraje i ich kulturę
      to mam nadzieję, że "koza w busie" Cię nie wystraszy i nie zrezygnujesz z
      wakacji. Trzeba nauczyć się dostrzegać pozytywne strony z podróży do innych
      krajów a odmienność innych narodów nie nazywać śmięrdzącymi ludami.
      Co innego gdyby te kozy znajdowały się w ***** hotelu a obsługo jego była
      niedomyta, wtedy nawet ja (mimo mojej wrodzonej tolerancji-szczegółnie do
      innych kultur)rościłabym pretensje do biura podróży.

      Pozdrawiam wszystkich
      • Gość: aga Re: do wszystkich IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.02, 19:08
        Dzięki za wszystkie opinie zarówno te dobre jak i te złe.
        Jestem wszystkim bardzo wdzięczna, że pomogli mi zdystansować się do tych
        wczasów. Owszem przyznam, że po pierwszych rewelacjach przeczytanych na forum
        załamałam się i miałam pretensje tylko do siebie, że przed wykupieniem wczasów
        nie zorientowałam się w jakie okolice rzuci mnie biuro podróży. Ja jadę
        z "biurem Eci" czyli Big Blu. Moi znajomi, (którzy w tym roku lecą z nami) w
        tamtym roku korzystali z ich usług i nie mieli szczególnych zastrzeżeń, jeżeli
        chodzi o scisłość to byli na Rodos i twierdzą, że jest super.
        Dodatkowo dzisiaj dzwoniłam do mojego biura i przedstawiciel lojalnie
        poiformował mnie, że faktycznie plaże nie są takie jak w Polsce, ale za to
        hotel jest po remoncie i ma przyzwoity standard, potwierdził też opinię Beaty
        na temat różnic pomiędzy hotelami miejskimi w Alanyi i okolicznymi.To prawda,
        że wszędzie są plusy i minusy. Jeżeli chodzi o te nieszczęsne kozy, to może byc
        całkiem zabawnie,z resztą nie jadę sama. Jedzie ze mną jeszcze 5-ciero moich
        przyjaciół, którzy na pewno robiliby sobie niezłe jaja z tego biednego
        zwierzątka. Bardzo zaiteresowały mnie te wycieczki do Kapadocji czy Pamukale.
        Jeżeli chodzi o rafting, to chętnie skorzystałabym, ale czy to nie jest
        niebezpieczne?
        Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję, pozwoliło mi to zrozumieć pewne aspekty
        tego wyjazdu i odpowiedni się nastawić.
        Marta dzięki tobie nie przeżyję szoku na miejscu, wyobrażając sobie wcześniej,
        że znajdę się w jakiejś bajce.Masz rację, że po to jest to forum aby każdy mógł
        się wypowiedzieć i pomóc innym otworzyc oczy.
        A jeszcze jedno, muszę nadmienić, że jest to mój pierwszy wyjazd do ciepłych
        krajów, więc nie jestem zmanierowana i nie mam punktu odniesienia. Do chwili
        obecnej raczej korzystałm z zimowych szaleństw na nartach. Z całą pewnością
        mogę polecić Alpy, a szczególnie lodowiec k/Insbruka.
        Skoro tak chętnie pomagacie biednym poczatkującym turystom, to poroszę o kilka
        rad na temat pierwszego lotu samolotem.
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zachęcam do dalszej dyskusji, może ktoś był
        w jakim super miejscu i może polecić innym, aby w przyszłym sezonie nikt nie
        popełnił już takich błędów jak ja.
        Pa
        Aga


        • Gość: Marta Re: do Agi IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 27.03.02, 21:12
          Bardzo dziękuję za miłe słowa,życzę udanego wypoczynku.Samolotu się absolutnie
          nie obawiaj! Lot do Turcji trwa około 3 godzin.Dla mnie najgorszy jest moment
          startu,ale dla innych np.lądowanie jest najgorsze.Nie wiem jakimi liniami
          lecisz ,przypuszczam,że LOT albo WEA .Przy wejściu dają gazetki do poczytania,
          a potem w czasie lotu jest zawsze posiłek ,kawa ,herbata,soki,woda,cola.Jeżeli
          obawiasz się mdłości -weź przed lotem np.aviomarin.Jeżeli masz lęk wysokości-
          poproś o miejsce nie przy oknie,albo je sobie zasłoń.Odradzałabym picie
          alkoholu, bo w powietrzu działa on 2x mocniej niż na lądzie.A potem już się
          ląduje i wszyscy biją brawo pilotowi !Naprawdę nie ma się czego bać!
          Ps.W strefie bezcłowej można taniej kupić różne rzeczy-polecam zwłaszcza
          kosmetyki!
          • Gość: aga Re: do Marty IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 19:03
            O wiem, wiem, jeżeli chodzi o kosmetyki to już w tej chwili mam listę
            niezbędnych pozycji. Jak jechaliśmy do Austrii to reszta załogi nie mogła mnie
            wyciągnąć z tego stoiska.
            A co do alkoholu w samolocie to inni twierdzą, że bez "sety" nie ma co wchodzic
            na pokład.
            Marta a Ty wyruszasz gdzieś w tym roku?
            Pozdrawiam
            Aga
            • Gość: Marta Re: do Agi IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 28.03.02, 19:46
              Gość portalu: aga napisał(a):

              > O wiem, wiem, jeżeli chodzi o kosmetyki to już w tej chwili mam listę
              > niezbędnych pozycji. Jak jechaliśmy do Austrii to reszta załogi nie mogła mnie
              > wyciągnąć z tego stoiska.
              > A co do alkoholu w samolocie to inni twierdzą, że bez "sety" nie ma co wchodzic
              >
              > na pokład.
              > Marta a Ty wyruszasz gdzieś w tym roku?
              > Pozdrawiam
              > Aga
              ------------------------------
              Ja bym na twoim miejscu jednak nie piła alkoholu.Stres+alkohol+lot to może być
              niezła mieszanka. Lepiej się napić już w Turcji.
              A co do mnie 1 sierpnia lecę na dwa tygodnie na Cypr do Ayia Napa.I hotel i
              miejscowość polecili mi moi znajomi,którzy tam byli i wrócili zachwyceni.W Ayia
              Napie są superpiaszczyste plaże,więc dla mnie -namiętnego słonecznego leniucha to
              coś fantastycznego.Mam nadzieję,że wrócę zadowolona,czego i tobie bardzo
              serdecznie życzę.
              PS.Jakbyś chciała się jeszcze kiedyś wybrać do ciepłych krajów-to bardzo polecam
              Kretę i Wyspy Kanaryjskie.
        • Gość: MareK Re: jeszcze garść info IP: *.waw-bem.leased-e.ids.pl 04.04.02, 10:56
          Witam,
          byłem w Turcji 2 lata temu z SDS Holyday i mam strasznie mieszane uczucia.
          Rezydenci straszni (przedstawiciele też), nie będe się rozwodził, już kiedyś
          na ten temat pisałem. Hotel pomiedzy Konakli a Alanya. Ciesz się, że tam nie
          trafłaś, to jest dopiero pustynia... i jeszcze inne niespodzianki. W Kanakli
          masz za drogą szybkiego ruchu bazarek, gdzie można kupić owoce i wode po
          przyzwoitej cenie. W hotelu zapewne będzie z kranu ciekłą słona woda, a pić
          trzeba. Jeszcze tańsze zaopatrzenie zrobisz jadąc dolmuszem do Alanyi, ale nie
          do samego centrum. Tuż za początkiem miasta jest coś na wzór hipermarkietu,
          gdzie ceny są stałe(!!!) i nie trzeba się targować - a targowanie o żywność i
          wode jest hm... niestosowne. Sytuacja wygląda tak, że Anglik, czy Francuz
          płąci (płacił 2 lata temu) za wode 500 tys, Polak 300-400, a Turek 100-150
          tys. No cóż.. my burżuje.... :)
          Wycieczki gorąco polecam, masz blisko do Aspendos (nie warto wchodzić do
          wnętrza - wejście gratis ścieżką po lewej stronie pod górę i piękny widok na
          cały teatr oraz okoliczne ruinki), przy okazji zaliczysz Side z piękną plażą i
          resztką świątyni. Tę wycieczke polecam wykupić u Turków tzn. zebrać 10 osób i
          wynająć mikrobus. Wycieczka całodniowa.
          Kapadocja, coś prześlicznego.. znacznie chłodniej niż nad morzem. Podziemne
          miasto super (chyba, że masz tak jak ja przewodnika cierpiącego na
          klaustrofobie sic!!!). Warto zabrać latarke, wtedy można połazić po pieczarach.
          Pamukale urokliwe, można pomoczyć nogi, wspaniały zachód słońca odbijającego
          się od poszczególnych tafli wody. Przy okazji zalicza się Efez (ech.... gdyby
          Grecy mieli takie zabytki) - uwaga nawet we wrześniu potworny upał i kurz,
          nakrycie głowy konieczne. Te dwie wycieczki warte przewodnika, jeśli władasz
          obcym językiem możesz jechać z Tureckiego biura, jeśli nie zdaj się na
          polskie. Po prostu warto wiedzieć na co się patrzy. Te dwie wycieczki trwają
          po min. 2 a najczęściej 3 dni. Ostatecznie miejsca te są w odległości (chyba)
          700 km od Antalyi.
          Przy wszystkich wycieczkach obowiązkowe zwiedzanie zaprzyjaźnionych sklepów
          czy fabryk (straszne). Postoje w zaprzyjaznionych barach - drogo.
          Po wyjściu z samolotu dostaniesz obuchem... ciepłego i wilgotnego powietrza,
          ubierz się odpowiednio. Aha... warto wymienić pare Euro na miejscową walutę,
          bo transfer trwa ok. 2 godz. Wogóle warto mieć garść monet, są przyjmowane jak
          miejscowa waluta, a czasem lepiej. w głębi kraju obowiązują "papierki"
          najlepiej z napisem "one $" :)
          To tyle
          Marek
        • Gość: YILDIZ Re: do wszystkich IP: *.nowa-sol.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 17:47
          A można dostać namiary na biuro BIG BLU i coś więcej o nich?
          I pozdrawiam wszystkich, którym Turcja odpowiada tak jak mi :)
          Do zobaczenia przy kebabie :)
          • Gość: Beata do YILDIZ IP: 192.168.7.* 05.04.02, 07:23
            Biuro Big Blue www.bigblue.pl - nie piszesz w jakim mieście to biuro Cię
            interesuje więc podaje adres siedziby Big Blue Sp.z o.o. 58-500 Jelenia Góra
            ul. Smolna 6 tel. (075)767-65-52 fax. (075) 753-27-99.

            Pozdrowienia ja bedę w Alanyi na kebabie w drugiej polowie lipca ew. druga
            polowa sierpnia.

            Pozdrawiam
    • Gość: tomek Re: Turcja Alanya i okolice, czy warto IP: 192.168.10.* 15.04.02, 17:31
      Hej,
      czytam te narzekajace opowiesci o kozach, brudnych zaulkach i kurzu ...
      przeciez to jest w podrozy najpiekniejsze. Im wiecej folkloru tym lepiej. A
      jakie potem zdjecia ! Hotele 5* sa dobre dla emeryta z Niemiec... a zwiedzanie
      takiego kraju to musi byc "jazda bez trzymanki". MAM PYTANIE: CZY KTOS LECIAL W
      KAPADOCJI BALONEM ??? ILE TO KOSZTUJE I CZY WARTO ? BEDE WDZIECZNY ZA
      JAKIKOLWIEK SYGNAL.
      • Gość: miki Do Tomka i innych IP: 62.148.85.* 16.04.02, 15:45
        Gość portalu: tomek napisał(a):

        > Hej,
        > czytam te narzekajace opowiesci o kozach, brudnych zaulkach i kurzu ...
        > przeciez to jest w podrozy najpiekniejsze. Im wiecej folkloru tym lepiej. A
        > jakie potem zdjecia ! Hotele 5* sa dobre dla emeryta z Niemiec... a zwiedzanie
        > takiego kraju to musi byc "jazda bez trzymanki". MAM PYTANIE: CZY KTOS LECIAL W
        >
        > KAPADOCJI BALONEM ??? ILE TO KOSZTUJE I CZY WARTO ? BEDE WDZIECZNY ZA
        > JAKIKOLWIEK SYGNAL.

        Tomku,
        mam podobne do twojego zdanie na temat podrozy. Wlasnie wrocilem z
        dziesieciodniowej (tylko, niestety...) podrozy po Turcji. Plaze mnie nie
        interesuja, nie bylem na nich, z uslug biur podrozy nie korzystam, wiec trudno mi
        sie na te tematy wypowiadac. Natomiast uwazam, ze Turcja jest wspanialym krajem
        dla kogos, kto chce zakosztowac egzotyki, a nie ma w takich wloczegach duzego
        doswiadczenia. Przemieszczanie sie lokalnymi srodkami transportu po krotkim
        przyzwyczajeniu okazuje sie zaskakujaco latwe i sympatyczne, podobnie jak
        znalezienie taniego noclegu bez zbednych luksusow. Wiosna jest swietna pora na
        podroz - kilka dni temu pogoda w Efezie byla wspaniala, nie bylo mowy o upale, a
        piekno roslinnosci bylo po prostu urzekajace. W okolicy na przydroznych drzewach
        mozna zobaczyc setki dojrzalych pomaranczy. Na wyzynach Anatolii trzeba sie
        przygotowac na surowsze warunki, ale wydaje mie sie to lepsze, niz smazenie sie w
        letnim upale. Juz po dwoch dniach szarej codziennosci wiele bym dal za to, zeby
        znowu uslyszec spiew muezzinow.
        Tomku, jezeli chodzi o loty balonem w Kapadocji, to nie probawalem tej atrakcji
        po przeczytaniu w przewodniku Pascala, ze cena wynosi znacznie ponad 200 $ od
        osoby. W Goreme na glownej uliczce znajduje sie biuro organizujace te loty,
        widzialem rano balony startujace z okolicznych pol i unoszace sie nad okolica.
        Fajnie to wygladalo, ale wydaje mi sie, ze wycieczka o wschodzie slonca wsrod
        fantastycznych skalnych kominow, poza terenami uczeszczanymi przez hordy
        amerykanskich i japonskich wycieczkowiczow, bedzie rownie wielkim przezyciem, i
        to za darmo.
        Pozdro
        • Gość: tomek Re: Do Miki IP: 192.168.10.* 17.04.02, 15:08
          dzieki za mile slowa o Turcji, jade tam 17go maja. Tylko dodalo mi to smaczku.
          zycze udanych wakacji wszystkim, ktorzy lubia z plecaczkiem gniesc sie w tlumie
          tubylcow i poznawac prawdziwy swiat, jaki odwiedzaja a nie marmurowe lazienki z
          katalogu. jakby ktos mial cos naprawde ciekawego o Turcji i czuje potrzebe zeby
          sie tym podzielic to zapraszam na maila: materka@egis.pl Ja chetnie podziele
          sie swoimi doswiadczeniami z: Tunezji, Grecji, Egiptu, Maroko, Rosji i kilku
          innych europejskich krajow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka