Gość: Magda IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.13, 21:35 Zastanawiam sie nad 4-tygodniową wyprawą z plecakiem do Birmy, w okolicach lipca. Mieliście może okazję podróżować w ten sposób po tym kraju? Co myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bob1111 Re: Birma z plecakiem 20.12.13, 10:10 Duży kraj, lipiec to raczej pora deszczowa wiec na pogoda może nie być najlepsza ale za to mniej ludzi. W ostatnich latach stal się modny i sporo turystów tam jeździ a baza turystyczna nie jest specjalnie rozwinięta ponoć spowodowało to wzrost cen nie wiem bylem w 2010. Kraj się zmienia w sieci jest mnóstwo informacji trzeb poszukać w miarę świeżej relacji, kwestia wizy przez chwile była możliwość zrobienia na lotnisku potem nie, ponoć można wjechać przejściami lądowymi ale jaki jest stan na dzisiaj nie wiem. Kraj jest duży ale praktycznie zwiedza się te same miejsca cześć kraju są (była) zamknięte na niektóre tereny trzeba mieć specjalne pozwolenia (być możne to się zmieniło) . Główne punkty to Rangun, Mandalay (wraz z okolicami), Bagan, Inla Lake, Kalaw, Bago, Zota Skala , Hsipaw. Mi się podobało w Mrak U ale ostatnio były zamieszki i zamknęli region czy jest otwarty ponownie nie wiem. Transport dość wolny, w miastach problemy z prądem, internet wolny (możne się zmieniło) Ja jeździłem z plecakiem i było ok Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: Birma z plecakiem 20.12.13, 10:24 Byłam z plecakiem w okolicach lipca. Pora deszczowa, ale padło krótko i intensywnie więc można było bez żadnego problemu zwiedzać. Byłam w 2007 więc turystów było o wiele wiele mniej i z tego co czytam sporo się pozmieniało w stosunkowo krótkim czasie. Nie wiem czy drogi i chodniki (zwłaszcza chodniki i pobocza) się pozmieniały, ale jeśli nie, to walizka na kółkach nie byłaby zbyt wygodna;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oti Re: Birma z plecakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.13, 13:11 Polecam www.trip4cheap.pl/forum/relacje-azja-pozostale/birma-2013-w-krainie-miliona-paj Odpowiedz Link Zgłoś
osmol Re: Birma z plecakiem 29.12.13, 12:13 Ano miałem przyjemność podróżowania z plecakiem po tym kraju. Wspominam bardzo miło, bo załapałem się jeszcze na czas przed boomem turystycznym. Tuż, tuż przed. Tak jak napisano już przede mną, sporo się w Birmie zmieniło od tego czasu (a to ledwie niecałe trzy lata). Przeczytałem sporo nowych relacji z wycieczek i doszedłem do wniosku, że to co się głównie zmieniło to ceny zakwaterowania, które poszły dwukrotnie w górę a cała reszta jest w miarę podobna. Czyli wystarczy wsiąść na rower i wyjechać kilkanaście kilometrów za miasto, by zobaczyć naturalność i brak komercji. I wciąż nie cały kraj jest otwarty dla turystów, bo Mrauk U z powodu zamieszek na tle religijnym jest już niestety zamknięte dla turystów. I tak jak kiedyś, tak i teraz większość odwiedzających kraj porusza się po tych samych miejscach i wciąż spotyka się te same twarze. W sumie nie za bardzo jest też większe pole manewru, bo mamy maksymalnie zaledwie 28 dni (tyle ważna jest wiza), w których chcemy zobaczyć tak dużo, jak się da. Jakoś tak nostalgicznie mi się zrobiło, jak piszę o tej Birmie. Chętnie bym wrócił raz jeszcze :) Odpowiedz Link Zgłoś